claudel6
29.08.19, 11:42
"Zdaniem Roberta Damskiego, komornika, 80 proc. mężczyzn myśli o dzieciach z pierwszego małżeństwa jako o "byłych dzieciach". A na byłe żony i byłe dzieci się nie płaci."
byłe dzieci?? 80% mężczyzn?? aż chciałoby się powiedzieć: what's wrong with you people??
Ale może pan komornik przesadza?
Wiem, że alimenciarze to ulubiony temat niektórych ematek i był wałkowany wielokrotnie, ale ten termin "byłe dzieci" bardzo mnie uderzył.
Też byłam byłym dzieckiem. Czy mój ojciec mnie traktował gorzej niż swoje "aktualne" dzieci? tak, pod pewnymi względami tak. Jego druga żona mnie ledwo tolerowała (a raczej nie znosiła), choć byłam starszą siostrą dla jej dzieci i tak je traktowałam. Moja matka uważała, że byłam "byłym" dzieckiem również finansowo. Ale to były inne czasy, mężczyźni w ogóle inaczej wtedy traktowali ojcostwo. Teraz wydawałoby się, że oboje rodziców jednak jest zaangażowanych emocjonalnie. Mężczyźni walczą o opiekę itd.
Jakie jest wasze doświadczenie ze zjawiskiem "byłych" dzieci?