Jako, że w wątku o książkach Tokarczuk ujawniłam już swój plebejski gust czytelniczy, proszę o polecenie kryminału osadzonego w realiach PRL. Przeczytałam Ćwirleja i wciągnęło mnie

Nie chodzi mi jednak o stare kryminały w PRL, tylko współcześnie napisane.
Jeśli nie ma nic podobnego do Ćwirleja, to proszę o coś najbardziej zbliżonego. Z góry mówię, że Wroński ani Krajewski niestety mi nie podeszli.
Może być coś jeszcze w stylu Akunina - carska Rosja, kryminał, lekki humor.
Z góry bardzo dziękuję. W Anglii już prawdziwa jesień, więc bardzo potrzebuję czegos do kompletu z kocem i winem