Dodaj do ulubionych

Do psiar, kociar...

19.11.19, 19:54
byłybyście skłonne wejść w związek z kimś kto nie lubi/boi sie psów, kotów...
Obserwuj wątek
    • jeziorowa Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 19:59
      Nie, bo nie mógłby bywać u mnie w domu.
    • tojamarusia Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:00
      Raczej nie. Nie wyobrażam sobie życia bez zwierzaków w domu.
    • sofia_87 Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:04
      Strach można zaakceptować, choć nie rozumiem leku przed kotami albo małymi psami u dorosłego mężczyzny.
      Nie weszlabym w związek z kimś kto nie lubi zwierząt, dla mnie taki człowiek jest w jakiś sposób wybrakowany.
      Mąż ma takie same poglądy, nawet zerwał z dziewczyną, która nie akceptowala jego (teraz naszego) kota
    • escott Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:07
      Raczej nie. Tzn teraz to już na pewno nie, bo mam cztery koty i taka osoba sama by uciekła z krzykiem. Ale zwierzęta zawsze były dla mnie ważne, gdyby ktoś powiedział, że nigdy nie zgodzi się/nie będzie chciał zwierzaka w domu, to to byłaby dla mnie zbyt smutna wizja życia. Gdyby w dodatku był negatywnie nastawiony do zwierząt nie z powodu, nie wiem, alergii i lęku przed przyduszeniem się, a bo jakieś pierdy o tym, że on ludzi ceni, koronę stworzenia, to prawdopodobieństwo, że jest dupkiem zmierzałoby do 1 i to na łeb na szyję.
    • bukietlisci Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:12
      nie. nie mogłabym żyć z kimś, kto nie lubi zwierząt. natomiast nie wiem, jak by było gdyby potencjalny ukochany bał się zwierząt.
    • aandzia43 Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:15
      Ja to może i byłabym skłonna, ale ten delikwent na pewno nie wink Koty na stole, w wannie, koty podglądające w łóżku.. No nie dałby rady człowiek.
      • lumeria Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:16
        Jeju!!! Koty was podglądają??? big_grin
      • sofia_87 Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:23
        A ile macie tych kotów? smile
        • aandzia43 Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 21:35
          Ja mam, singielką jestem. Zawsze kilka.
    • lumeria Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:16
      Nie wiem jak to mogłoby działać.

      Jeszcze z kimś obojętnym, ale zdolnym wyprowadzić psa albo sprzątnąć kuwetę kiedy mnie nie ma - to może tak.

      Ale kimś niechętnym albo wystraszonym - nie.
    • schnupfchen Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:20
      Nie, nie, nie. Moze to smieszne, ale ja kocham mojego meza miedzy innymi za to, jak bardzo kocha nasze psy 😉
    • jak_matrioszka Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:22
      Tak, bo bym nie uwierzyła, że to na prawde oraz trwale. Tak jak inne oczekuja, że facet sie zmieni i przy dziecku porzuci hobby czy styl życia, tak ja bym wierzyła, że w końcu sie do psa przekona. Dobijam półwiecza i jeszcze osoby nielubiacej zwierzat nie spotkałam, tylko pare takich co lubia, ale nie chca w domu. Znam bojace sie psów dzieci, z tym że to w czasie przeszłym, bo już z bania sie wyrosły. Dorosłych bojacych sie psów/kotów nie znam.
    • thea19 Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:27
      nie bo teraz mam dwa psy i dwa koty, których nikt nie chciał i już zostały a na wiosnę planuję suczkę wystawową nabyć, znaczy powiedziałam mężowi, że mi obiecał i to na przyszłe urodziny prezent.
    • lumeria Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:29
      A co jak ktoś ma poważną alergie na futro? Zwierzeta lubi, ale choruje w ich towarzystwie? Co wtedy?
      • thea19 Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:33
        o to sie pytasz na pierwszej randce
        • lumeria Re: Do psiar, kociar... 20.11.19, 01:26
          To ja mam alergie na koty, które uwielbiam. Bardzo chciałabym mieć kociołka w domu, ale chodziłabym zasmarkana i z zapuchniętymi oczami.

          Gdybym poznała kogoś kto ma kota, to co, zrezygnować ze związku, bo mi smark będzie leciał 24/7?

          Mam ogromne nadzieje związane z nowa szczepionka, która ma w tym pomoc - oby! Wtedy od razu się dokocę! 😻

          • ajaksiowa Re: Do psiar, kociar... 20.11.19, 07:21
            Lumerio,czy Ty chciałabyś żeby twój ukochany,wyczekany,wymarzony pozbył się kilkuletniego psa czy kota po to byście mogli Razem zamieszkać?😏
            • lumeria Re: Do psiar, kociar... 20.11.19, 14:32
              Absolutnie nie ... miałam koty, ślumpałam przy nich i brałam tabletki ale je kochałam - dało się żyć - ale akurat na te koty nie miałam strasznej alergii, na inne moje ciało reaguje tragicznie.

              Wiec nie wiem, czy by się dało - na pewno próbowałabym.
          • hrabina_niczyja Re: Do psiar, kociar... 20.11.19, 09:45
            To po związku. Mam psa, jak ktoś tego nie akceptuje, do widzenia. Nie pozbede się zwierzaka, którego kocham dla jakiegoś pana, którego nie kocham. Trudno, pies to miłość bezbrzeżna, facet to obcy.
          • thea19 Re: Do psiar, kociar... 20.11.19, 11:30
            jak poznajesz kogoś to od pierwszego spotkania jesteś w poważnym związku?
          • barattolina Re: Do psiar, kociar... 20.11.19, 14:06
            musisz wdrożyć procedure prewencyjną i się odczulić
            wtedy lista potencjalnych kandydatów się zwiększy
            smarki tez odpadną
            możliwe że nawet koteł przybędzie

            prawda, że to byłoby wspaniałe?
      • jola-kotka Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 23:13
        No to mowie ze nic z tego nie bedzie bo mam zwierzeta i nie pozbede sie ich dla ciebie.
    • zasiedziala Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:29
      Z kimś kto nie lubi - nie. Z kimś kto się boi mogłabym, tylko musielibyśmy jakoś rozwiązać kwestie mieszkaniowe, bo w moim domu mieszkają i mieszkać będą koty. Czyli zostaloby bywa ie u niego. W sumie by mi to nawet pasowało
    • jola-kotka Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:38
      Nie .
    • estelka1 Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:44
      Gdybym nie miała kotów w domu, to może bym spróbowała. Oczywiście gdyby nie protestował na najazdy zwierzyńca mojej córki (2 koty i aktualnie 2 szczurki). Ale koty mam i temat jest jakby nieaktualny smile A mężczyzna, z którym jestem (choć stosunkowo w krótkim związku) zwierzaki lubi. Wprawdzie koty w domu dla niego są raczej nowością, ale moją Mańkę zaakceptował bez problemu, ba nawet polubili się, a adopcję Ziutka, przyjął ze stoickim spokojem. Nie ma problemu, by posprzątać kuwety, czy dać stworom jedzonko. Najazd zwierzyńca mojej córki też go nie wystraszył (w pakiecie z nią samą, moją siostrzenicą i jej chłopakiem). Tak, że przy moim kochaniu, ww. problem nie istnieje.
    • chatgris01 Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:48
      Nie, to nigdy nawet nie wchodziło w rachubę.
    • aankaa Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 20:49
      u mnie było ciekawie wink
      uczulony na futro właściciel kota z ulgą odetchnął wnosząc walizki
      jak je wynosił to długo nie czekałam i przygarnęłam zapchlonego i zarobaczonego kociaka
    • ewiedzma Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 21:18
      Absolutnie nie. Ja oceniam ludzi po ich stosunku do zwierząt, bardzo wcześnie o to pytam, nim jeszcze zaangazuje się w jakąkolwiek relację- nawet przyjacielska.
    • alba27 Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 21:55
      Ja nie. Zawsze miałam zwierzaki, mieć będę i mój potencjalny współlokator musi być przyzwyczajony że zwierzęta to kłaki, rzygi i czasem inne rzeczy. Musi też nie mieć nic przeciwko wożeniu psa w samochodzie i temu, żeby podjechać że zwierzakiem do weta kiedy ja nie mogę.
    • nickbezznaczenia Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 21:57
      Nie.
    • malia Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 22:10
      Weszłam w taki związek.
      • malia Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 22:17
        Mój mąż wychowywał się w domu bez zwierząt, tzn jego rodzice mieli kury i psa przy budzie.
        O tym , że zwierzę wchodzi do domu mowy nie było.
        Mąż dalej twierdzi, że nie lubi psów, a już rude psy to esencja zła.
        Tymczasem mój rudy pies w czasie burzy, wiatru i innych wielkich zagrożeń ( czyli przez większość czasu) śpi sobie sobie razem z panem bo tak mu bezpieczniej .
    • majenkir Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 22:23
      Nigdy. Pytanie o zwierzeta bylo u mnie zawsze na poczatku.
    • mrs.solis Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 23:05
      Nie. Trzymam sie z daleka od ludzi, ktorzy nie lubia zwierzat. Facet bojacy sie psa czy kota? Istnieja tacy?
    • malgosiagosia Re: Do psiar, kociar... 19.11.19, 23:25
      Nie akceptuje strachliwych facetow, ani takich, co nie lubia zwierzat, ale odpadaja tez faceci kochajcy zwierzeta do tego stopnia, ze pozwalaja chodzic kotom po stole czy spac psom w lozku. Zadna skrajnosc nie jest dobra wg mnie.
    • folivora Re: Do psiar, kociar... 20.11.19, 00:04
      Mam psa, którego poprzedni właściciele po pól roku bez powodu zwrócili do schroniska. Wolę zostać samotna niż psu fundować kolejne oddanie, więc nie, nie weszłabym w związek z kimś, kto nie akceptowałby mojego psa.
      • astomi25 Re: Do psiar, kociar... 20.11.19, 08:40
        Nie. Bo stosunek do zwierzat mowi bardzo duzo o czlowieku.
        Nie darze zaufaniem ludzi, ktorzy sa nastawieni negatywnie do czworonogow.
        W moim domu zawsze byly, sa i beda zwierzeta. Na szczescie moj maz tez je kocha. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka