ajr27
04.12.19, 00:25
Wyobraźcie sobie: Parę lat temu mąż lubił Was zaskakiwać wyszukanymi prezentami pod choinkę- a to biżuteria, a to piękny wełniany szal, a to torebka, o której marzyłyście. Od paru jednak gwiazdek ( powiedzmy- 3 ostatnie lata) pod choinką znajdujecie przysłowiowe skarpetki, byle jakie upominki kupione na odczepnego, aż wręcz w tym roku " zdradził się", że planuje Wam kupić- dajmy na to- suszarkę- bo wie, że potrzebujecie.
Czy uznajecie niniejszym, że Wasz związek jest w kryzysie, chociaż żadne znaki na niebie i ziemi na to nie wskazują?
Czy uważacie za małostkowość zwrócić ukochanej osobie uwagę: mój drogi, Twoje prezenty straciły na jakości?
Czy to oznacza, że miłość męża też na jakości straciła?