delcia
21.10.04, 17:54
Moja mama a babcia mojego dzieciątka prezentuje taką postawę jw.
Najpierw miała najgorszy poród na świecie, ja choć chciałam mieć jak najlżej
niestety ją "przebiłam" - myśląc jej kategoriami, choć i tak nie było
strasznie.
Potem ona miała strasznie pogryzione piersi przez 2-3 miesiące karmienia, no
ja na pewno znacznie mniej skoro karmię już 10 miesiąc....
Ona była znacznie bardziej niewyspana, bo musiała w nocy sterylizować
butelki, no ja nie bo dziecko jak mnie budzi w nocy to daję cyca (notabene
potrafi nawet co 30 minut, bo lubi się przyssać).
Ona musiała od 3-4 miesięcy gotować zupki, ja wygodnicka po skończeniu 6
miesiąca i to 2 miesiące ze słoiczków (no ja (babcia) tego bym swojemu
dziecku nie zrobiła....), teraz gotuję, bo dziecko sie zbuntowalo.
przykladow setki, ale dziecko sie obudzilo wiec poprzestaje na tych.
czy Wasze mamy i babcie Waszych dzieci tez widza macierzynstwo w kategorii
cierpienia?