godiva1
21.10.04, 19:23
Mam 3 i pol letnia coreczke, ktora jest bardzo niesmiala. Wczoraj kladl sa
spac maz i ona mu w trakcie przytulanek powiedziala, ze nikt sie z nia w
przedszkolu nie chce bawic. I ja jej wierze, bo jak ja widze wokol innych
dzieci to ona nie jest przebojowa tylko raczej sie chroni przed kolegami i
kolezankami. Z drugiej strony ona bardzo chce byc akceptowana i czasem robi
wszystko, zeby byc zaaprobowana, np. imituje kolezanki, z ktorymi chce sie
bawic. Ale generalnie ona jest bardzo ostrozna i niesmiala.
Jest mi smutno, bo ja pamietam jak mi bylo zle na swiecie kiedy bylam
niesmiala. Ja z tego moze nie wyroslam, ale sie nauczylam zmusic do bycia
bardziej otwarta i po jakims czasie to sie stalo druga natura. Ale widze w
mojej malej ten sam smutek i upokorzenie kiedy jest odrzucana przez inna
dzieci.
Sama nie wiem co tu poczac, czytam rady dla mam, i staram sie robic co moge,
zachecac ja do zabawy z innymi, tlumaczyc, ze ona musi wyciagnac do innych
reke, zeby sie nie przejmowala, jak ktos ja popchnie i ze jest wspaniala, ale
serce mnie boli jak slucham, ze ona jest samotna.
Poradzcie cos eMamy!