angazetka
02.01.20, 13:48
Przeczytałam wątek whithey85 i rzuciło mi się w oczy, jak wiele osób kategorycznie i z agresją wypowiada się o ludziach leczących się psychiatrycznie. Że pod żadnym pozorem by z takim wybrakowanym towarem związku nie tworzyli.
Więc mam pytanie: gdzie jest granica? Depresja człowieka już skreśla? Stany lękowe? Zaburzenia odzywiania?