15.01.20, 12:46
Czy naprawdę tak ciężko jest znaleźć dobrego sensownego psychologa czy ja mam pecha jakiegoś?
Jakiś czas temu postanowiłam się wybrać na terapię - nawet o tym pisałam tutaj.
Wizyta 1. Poszłam na konsultację jednorazową do mojej przychodni prywatnej z pakietu firmowego. Pani była bardzo fajna, potwierdziła że terapia się przyda, ale z pakietu mam tylko 2 konsultacje więc poradziła iść gdzieś indywidualnie. Ona prywatnie poza przychodnią nie przyjmuje i terapii nie prowadzi. Ok. to szukam.
Wizyta 2. Znalazłam panią psycholog na znanym lekarzu - setki pozytywnych komentarzy. Czekałam 3 tygodnie na wizytę. Pani bardzo emocjonalnie odbijała moje problemy dając mi do zrozumienia, że sama sobie generuję problemy (na przykład mówię, że chcę spędzać więcej czasu z dziećmi a po co?!) Na końcu wizyty powiedziała, że w ogóle to nie bierze nikogo nowego na terapię bo jest w ciąży i nie bedzie już niedługo pracowała. Ok. Uczciwe. Wyszłam zryczana z poczuciem, że moje problemy to moja wina, ale postanowiłam szukać dalej.
Wizyta 3 i 4. Pani psycholog z dziesiątkami pozytywnych komentarzy. Mówiła więcej niż ja, nie odpowiadała na moje pytania, powtarzała frazesy z podręcznika, które w ogóle nie odnosiły się do tego co ja powiedziałam. Zrezygnowałam, bo w ogóle nie czułam się wysłuchana...
Wizyta 5-6. Miła, sympatyczna pani. Zgodziła się prowadzić terapię, niestety nie do konca pamięta na co się umawiałyśmy przez co przepadały mi wizyty. Raz przełożyłam ja, potem ona zapomniała mnie wpisać (twierdząc, że się nie umówiłyśmy), ogólnie kilka tygodni mija i nic się nie dzieje... Do tego pani przyznała się, że jest... w ciąży i nie wiem jak długo bedzie pracowała...

Nie ukrywam, że chciałam iść do psychologa - kobiety, ale chyba zmienię zdanie.
Chciałam iść do kogoś starszego - nie ma, same młode dziewczyny...
Byłam na 6 wizytach i nie ma absolutnie żadnego postepu, czas płynie a ja zaczynam dochodzić do wniosku, że już mi się nie chce szukać psychologa - każda pierwsza wizyta kosztowała mnie dużo nerwów, nie wiem czy mam siły na kolejną...
Wrrr.. serio tak to wygląda czy ja coś robię nie tak?
Obserwuj wątek
    • spanish_fly Re: Psycholog 15.01.20, 13:04
      Co jest złego w pytaniu, po co chcesz spędzać więcej czasu z dziećmi? To jest dosyć kluczowe, bo motywacje mogą być bardzo różne. Jedna osoba może po prostu potrzebować towarzystwa, czyjegokolwiek, a dzieci są pod ręką; inna może chcieć dzieci bardziej kontrolować; jeszcze ktoś inny chce zweryfikować jakieś swoje obawy ich dotyczące; kolejna osoba może uważać, że to jest jej obowiązek i chce być "dobrą matką", itd. itd.
      • nightdream Re: Psycholog 15.01.20, 13:18
        Skróciłam w dwóch słowach dłuższą rozmowę - chodziło o to, że jestem zmęczona i nic nie sprawia mi frajdy - nawet spędzanie czasu z dziećmi a spędzamy tego czasu mało (po przedszkolu i pracy a przed spaniem jest tylko kilka godzin). A pani w nie do końca miły sposób próbowała mnie przekonać, że ja nie muszę tego lubić ("matko, skąd w kobietach to przekonanie że one muszą lubić swoje dzieci i spędzać z nimi czas? ciągle tylko dzieci i dzieci). Lekceważący sposób mówienia o tym nie do końca wpasował mi się w moje podejście do świata.
      • hanusinamama Re: Psycholog 15.01.20, 13:31
        Ale tu chyba nie chodziło o zapytania czemu autorka chce wiecej czasu z dziecmi spedzać tylko zdaniem psychologa "bez sensu, po co?". Poza tym serio cos dzwnego ze rodzic chce spedzac wiecej czasu z dziecmi?? Musi to zonaczac ze : jest smaotny/ma zaburzenia/ che byc "dobra matką". Nie mozna poprostu chcec z dziecmi spedzać wiecej czasu??

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • spanish_fly Re: Psycholog 15.01.20, 13:51
          >>>Poza tym serio cos dzwnego ze rodzic chce spedzac wiecej czasu z dziecmi??

          Nic w tym nie ma dziwnego, ale można to robić z różnych pobudek i to jest istotne. Z szerszego opisu Nightdream wynika, że ona uważa, że powinna, ale nie sprawia jej to radości i brakuje jej na to czasu, co jest już jakąś istotną informacją. Nie chodzi o ocenianie takiej czy innej postawy, ale żeby się dowiedzieć jaka ona rzeczywiście jest. Reakcja na taką kontrowersyjną tezę, że matki nie muszą lubić swoich dzieci też dodaje cegiełkę do obrazu czyjegoś charakteru.
    • tiszantul Re: Psycholog 15.01.20, 13:08
      "Czy naprawdę tak ciężko jest znaleźć dobrego sensownego psychologa czy ja mam pecha jakiegoś?"

      Psychologia jest dobra, tylko psycholodzy źli. Może spróbuj z psycholoszką
    • alpepe Re: Psycholog 15.01.20, 13:10
      Druga pani psycholog chyba miała rację, że sobie generujesz problemy, skoro chcesz spędzać z dziećmi więcej czasu, to spędzaj.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • tiszantul Re: Psycholog 15.01.20, 13:10
      "Nie ukrywam, że chciałam iść do psychologa - kobiety, ale chyba zmienię zdanie.
      Chciałam iść do kogoś starszego - nie ma, same młode dziewczyny...
      Byłam na 6 wizytach i nie ma absolutnie żadnego postepu, czas płynie a ja zaczynam dochodzić do wniosku, że już mi się nie chce szukać psychologa - każda pierwsza wizyta kosztowała mnie dużo nerwów, nie wiem czy mam siły na kolejną..."

      Dlaczego? Przecież możesz pójść na terapię traumy wywołanej szukaniem dobrego psychologa. Tylko koniecznie idź do dobrego, bo zły Ci jeszcze zaszkodzi. Ja bym dał szansę jakiejś młodej psycholoszce...
    • yennefer.00 Re: Psycholog 15.01.20, 13:13
      Spodziewane się postępu po 6 wizytach jest raczej nierealistycznym oczekiwaniem. W terapii są wręcz często momenty kryzysowe l, kiedy jest gorzej, ale to normalne. To nie jest tak, że jest systematycznie w górę. Poeuszacie jakieś trudne tematy, więc wiadomo, że wtedy emocje są jakie są. W ogóle to proponowałbym na początku terapii rozmowę o celach i oczekiwaniach, to dużo rozjaśnia.
      • bi_scotti Re: Psycholog 15.01.20, 13:28
        OK, forum mnie zje, podkladam sie swiadomie ale … moze sie przyda wiec … One caveat: jestem ateista i zyje bez jakiejkolwiek religii przez wszystkie lata jakie mi mijaja na naszej pieknej planecie smile
        No wiec skoro masz problem w znaleziemiu psychologa, popytaj wsrod znajomych czy nie znaja … sensownego ksiedza/zakonnika. Powaznie. Niektorzy bywaja naprawde okay. Wlasnie do porozmawiania, wysluchania, przedyskutowania tzw. "problemow duszy", sa i tacy ktorzy sie nawet nie zajakna o jezusiechrystusiematkoboskoduchuswietym. Kwestia tylko trafienia na takiego osobnika. Poniewaz jednak duchownych chyba w PL wiecej niz psychologow plci obojga, to sprobuj w te strone. Osobiscie mam fantastic wspomnienia z rozmow z kilkoma Dominikanami i jednym Jezuita - amazing, smart, compassionate faceci, dzieki ktorym wiele sie o sobie i swiecie dowiedzialam. Wazne wsparcie w bardzo trudnym czasie mojego zycia.
        A teraz rzuca sie harpie wink Coz, przyjmuje z pokora. Cheers.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
    • turzyca Re: Psycholog 15.01.20, 13:31
      Dobrze pamiętam, że zaczęłaś od psychiatry? To może poproś psychiatrę o dobranie Ci metody terapeutycznej? Na czuja samemu sobie trudno dobrać. To po pierwsze.

      Po drugie szukaj przychodni, która ma dobrą przejrzystą stronę, gdzie widać jakimi metodami pracują terapeuci, jak pracują tylko miksem, to raczej nie jest to dobre miejsce. Każdy psychoterapeuta sięga po metody z różnych nurtów, ale nieumiejętność (niechęć?) określenia głównego nurtu nie świadczy o nim dobrze. Ale najważniejsze, że przychodnia musi mieć informację, że jej pracownicy podlegają superwizji. Oczywiście to może być kłamstwo, ale znam przychodnie, w których o superwizji nikt nie słyszał. A to nie jest dobra praktyka. Psychoterapeuta powinien też Cię poinformować na pierwszych spotkaniach, a najpóźniej przy podpisywaniu kontraktu terapeutycznego, że będzie Twój przypadek - po zanonimizowaniu - omawiał w trakcie swojej superwizji.

      Po trzecie no właśnie, terapeuta powinien poprosić Cię o sformułowanie celów terapii oraz zaproponować jej ramy, a potem na podstawie tych ustaleń podpisać z Tobą kontrakt terapeutyczny.


      Starsze osoby bywają, ale jest ich mniej i są droższe. Da się znaleźć.

      --
      Czajniczek Pana R.
    • mary_lu Re: Psycholog 15.01.20, 13:39
      Nie jest łatwo. Poszukiwania terapeuty zwykle tak wyglądają jak opisujesz. Trochę lepszym tropem niż opinie w internecie jest wybór poprzez certyfikat albo szkołę psychoterapii, bo często dobrze wypozycjonowani w Google są ludzie po śmiesznych kursikach. Spróbuj poszukać list certyfikowanych terapeutów ptp w swoim mieście. I bierz starszych niż młodszych.
    • pade Re: Psycholog 15.01.20, 13:50
      Oj, współczuję. Po tylu wizytach, za każdym razem u kogoś innego, można się zniechęcić.
      A do tej pierwszej nie da się jakoś wrócić? Nie wiem, pakiet dodatkowy wykupić? W sumie na to samo (finansowo) wyjdzie. Albo niech Ci kogoś poleci.
      Ja bym do niej poszła, opowiedziała o perypetiach i poprosiła o radę.

      --
      "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
    • 12gram Re: Psycholog 15.01.20, 13:57
      A jak wygląda twoje życie codzienne oprócz szukania psychologa?
      Czy żyjesz HIGIENICZNIE.
      Dzielisz swój czas na praca+rodzina+coś dla siebie?
      Uprawiasz jakąs fizyczną aktywność?
      Robisz coś okazjonalnie tylko dla siebie- sztuka, kino, basen, prace ręczne?

      Czy w rodzinie masz jakieś nałogi?

      Czy w okresie jesień-wiosna łykasz witaminę D3 i magnez?


    • takamania Re: Psycholog 15.01.20, 14:17
      Też się pewnie narażę ale ostatnio czy to psycholog/ psychiatra / rehabilitant czy nawet lekarz specjalista dla syna jest mężczyzną. Część z nich wybrałam świadomie według płci. Część to przypadek. I oczywiście nie zawsze. Ale mam za sobą we wcześniejszych etapach życia w tych specjalizacjach wyłącznie kobiety. I nie wiem czy to przez to, że ostatnio nich się zawiodłam a może dlatego,że męski punkt widzenia męza i dorosłego syna zaczął być dobrą przeciwwagą dla mnie. Nie wiem. Ale póki co nie żałuję.
    • swiezynka77 Re: Psycholog 15.01.20, 14:49
      a nr 1 nie możesz chodzić odpłatnie, poza pakietem?

      potwierdzam, nie jest łatwo. trzeba dużo tych żab zjeść ale trafiają się sensowni ludzie. a najważniejsze żeby ktoś podpasował tobie, a nie wystawiającym opinię. z tym że i tak skuteczność terapii jest moim zdaniem bardzo ograniczona.

      --
      Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
      • pade Re: Psycholog 15.01.20, 15:16
        Skuteczność terapii w dużej mierze zależy od pacjenta.
        Jak pacjent gra w "tak, ale", albo "wszystkiemu winni są oni" i uparcie się tych gier trzyma, to najwybitniejszy specjalista nie pomoże.

        --
        "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
        • 12gram Re: Psycholog 15.01.20, 15:44
          Mam znajomą która 20 lat temu wyszła za mąż, żeby uciec od toksycznej rodzinki. Powieliła problem toksycznego układu z mężem. Męża nie lubi, meczy się z nim, nie chce z nim być, jest bierny i wredny. Od 10 lat niby świadoma, że wie, ze nie chce. Narzeka że ma dość. Od 15 lat chodzi po terapeutach, którzy mają pomóc rozwiązać jej problem nawracających dołów, bierze psychotropy.
          Każdy z terapeutów mówił to samo, że związek toksyczny i z tego nic dobrego nie będzie, że dla własnego zdrowia psychicznego może się rozwieźć szybko albo się latami szarpać, że ma wybór. Mąż sam już miał dość i chciał odejść, ale zaszantażowała go że musi z nią zostać, bo dzieci, bo ona go potrzebuje.
          I tak od lat chce od niego odejść, że sprzedała swoje mieszkanie i kasę wpakowała żeby razem z mężem mieć wspólny dom w kredycie (jej inicjatywa), zaś niedawno zrobiła z nim sobie kolejne dziecko- jak najbardziej przez nią zaplanowane tongue_out Tiaaa...... i teraz płacze, przedstawia argumenty, że przecież ma taką sytuację finansowo rodzinną że absolutnie nie może nic zmienić i musi przy mężu trwać, choć tak strasznie nie chce z nim być, jest straszny, okropny, ona takiego nie chce..
          I do mnie dotarło, po kilku latach wspierania emocjonalnego i wykazywania zrozumienia dla jej cierpienia, i sugestii co może zrobić by swoją sytuację zmienić, i literatury wszelakiej - że ona nie ma zamiaru nic zmieniać, chodzi do terapeuty żeby pokazać wszystkim "ja jestem ta słaba, zobaczcie do czego mnie doprowadzili ci inni", i życie spędza na grze w "tak ale" i szukaniu wytłumaczeń ze w jej wyjątkowej sytuacji nic się przeciez zmienić nie da, bo ona próbuje ale nic nie pomaga... nawet ten zastęp terapeutów..
    • miramaru Re: Psycholog 15.01.20, 15:18
      Pierwsza Pani psycholog prawdopodobnie ma zakaz od pracodawcy proponowania ci prywatnej wizyty. Wiem, bo znam osobiście psychologa z sieciówki, opowiadał mi jakie ma dylematy- przyznawać się klientom czy nie, że ma prywatną praktykę, skłaniał się w kierunku tego drugiego rozwiązania. Sprawdź kobietę w internecie, może ma prywatny gabinet. I nie bierz wszystkiego tak do siebie...
    • panpaniscus Re: Psycholog 15.01.20, 15:31
      A. Jeśli się nie wali nie pali to lepiej poczekać aż się znajdzie kogoś, kto ci "podpasuje". Ten sam terapeuta/styl terapii jednym odpowiada, innym nie.
      B. Nie wiem, co masz na myśli pisząc o "emocjonalnym odbijaniu problemów". Pytanie "a po co" to standard, ma Cię zmusić do refleksji i wglądu w siebie. Dobry terapeuta nie da ci rozwiązania twoich problemów i wątpliwości na tacy, ale sprawi, że sama je odnajdziesz.
      C. Jeśli wypowiadasz się o terapeucie, że "dał ci coś do zrozumienia" mówiąc coś innego - to terapia faktycznie by ci się przydała. Może niekoniecznie taka 1:1?
      D. Na tę z wizyty 3/4 sama bym się nie zdecydowała.
      E. Terapeuta nie musi być specjalnie miły/sympatyczny, ważniejsze, żebyś czuła, że wykonujesz pracę.
      F. też bym szukała kobiety i starszej. Niekoniecznie psychologa.
    • ana119 Re: Psycholog 15.01.20, 15:32
      Psychoterapia pobudzić do samodzielnego szukania rozwiązań. Zadawanie pytań temu służy. Pod włos żeby pokłócić się z samym sobą i na nowo układać. Psych nie daje rad ot tak
    • ania357 Re: Psycholog 15.01.20, 22:35

      >
      > Wizyta 2. Znalazłam panią psycholog na znanym lekarzu - setki pozytywnych komen
      > tarzy. Czekałam 3 tygodnie na wizytę. Pani bardzo emocjonalnie odbijała moje pr
      > oblemy dając mi do zrozumienia, że sama sobie generuję problemy (na przykład mó
      > wię, że chcę spędzać więcej czasu z dziećmi a po co?!) Na końcu wizyty powiedzi
      > ała, że w ogóle to nie bierze nikogo nowego na terapię bo jest w ciąży i nie be
      > dzie już niedługo pracowała. Ok. Uczciwe.


      Uczciwie to byloby nie umawiac juz nowych klientow , wiedzac, ze i tak nie ma sie mozliwosci przyjecia kogos na terapie.

      Wspolczuje doswiadczen. Zainwestowalas sporo czasu, emocji i pieniedzy i nadal jestes w pkcie wyjscia sad.

      Moze rzeczywiscie poszukaj mezczyzny, albo zacznij chodzic prywatnie do pani nr 1.

      PS Dziesiatki pozytywnych opinii internecie niekoniecznie musza pochodzic od zadowolonych klientow.


    • pani_tau Re: Psycholog 15.01.20, 22:36
      Szukać do skutku.
      Ja cię rozumiem, bo sama zaliczyłam kilku terapeutów, o których powiedzieć, że byli z Bożej łaski oznaczałoby komplement.
      Jeśli uważasz, że twoje życie jest satysfakcjonujące i nie w nim tkwi problem sprawdź poziom witamin D i B12, pewnie TSH też by się przydało.
      Tak mi się właśnie przypomniało, że też się czułam wypruta z sił niby bez powodu, a okazało się, że powód był tylko za nic nie chciałam się z nim skonfrontować.

    • igge Re: Psycholog 16.01.20, 00:23
      Masz pecha. Ktoś bliski ma swojego pierwszego psychoterapeutę ( mężczyzna, certyfikaty itp, stosunkowo stary tzn ok 48 lat) i raczej na pewno świetny, mądry, pomocny choć mówi niewiele.
      Ale nurt psychoterapii musi pasować do osobowości/ problemów klienta.
      Np w krótkoterminowej jakiejś ciągle ponawiane pytania terapeutki, o to czego pacjent chce - może nużyć, zniechęcać jeśli nie wie się samemu czego się chce. W psychodynamicznym nurcie można sobie za to spokojnie rozkminiać swoje ja chyba.
    • nangaparbat3 Re: Psycholog 16.01.20, 07:13
      Masz rację, bardzo trudno spotkać dobrego terapeutę, co nawet jak nie pomoże , to nie zaszkodzi. We Wrocławiu znam ze dwie-trzy takie osoby, w Warszawie jedną.
      Uwazam, że terapeuta nie powinien znacząco młodszy od klienta - zdarzają się pojedyncze osoby, które bardzo wcześnie dojrzewają, ale trafić na taką to cud.


      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka