Dodaj do ulubionych

Używane ubrania

26.01.20, 21:49
Niekoniecznie ze szmatexu. Od znajomych, z wymiany z koleżankami, z vinted. Dla siebie albo dla dzieci. Korzystacie czy jednak musicie wszystko mieć nowe?
Dla mnie to kiedyś nie do pomyślenia, ale teraz coraz częściej kupuję używane, głównie ze względów ekonomicznych, choć nie tylko. Wiem, że dla wielu z was kasa nie gra roli. Może macie inne powody, dla których korzystacie z używanych.
Obserwuj wątek
    • thank_you Re: Używane ubrania 26.01.20, 21:53
      Ja! Całe zycie traktowałam to jako sport - ileż perełek wyłowiłam, to tylko ja wiem. wink Ale z dobre dwa lata nie byłam, musze sie wybrać. smile))
      • mamablue Re: Używane ubrania 26.01.20, 21:58
        Fajnie!
        • thank_you Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:17
          Udało mi sie np. kupić płaszcz za bodajże 60 zł, ktory na zalando był za 1400 zł (kremowy, wełniany, z metka), multum jedwabnych bluzek, niektóre z metkami. Kaszmirowy sweterek dla synka. No rożne cuda wyciągałam.

          No i Sama sprzedałam/oddałam wszystko po synku, poza kilkoma drobiazgami na pamiątkę. Gdyby ktos miał ubrania w moim guście, to nie miałabym problemu, aby miec 109% używanych w szafie (poza butami i bielizna).
          • minniemouse Re: Używane ubrania 27.01.20, 02:16
            uwielbiam i pochwalam korzystanie z cudzych niezniszczonych rzeczy,
            Matka Ziemia jest zawalona komercjalizmem, śmieciami, tandeta, wiec jak najbardziej warto robić takie wymiany. tutaj jest bardzo popularny tzw Clothes Swaps - polega na tym ze chętna osoba podejmuje sie u siebie w domu zorganizować wymianę ciuchów wśród znajomych, rodziny. zaprasza ich do siebie, każdy zobowiązuje sie przynieść co najmniej lub co najwyżej (do ustalenia) 10 sztuk odzieży (góra, dol, buty, akcesoria typu szalik, czapka rękawiczki) w obojętnie jakim rozmiarze, wszystko ma być oczywiście wyprane, wyprasowane itd. Goście mogą się umówić ze ciuchy maja być sezonowe lub nie. Gospodyni, bądź gospodarz, musi także dostarczyć tak duże lustro aby można było sie w nim w całości zobaczyć i pokój do przebierania się.
            To jest super, bo można spotkać sie w np 10 osób i pozamieniać fajnymi ciuchami które komuś się znudziły a dla nas są jak nowe smile
            Tym sposobem nic się nie zmarnuje, nie wyrzuci czegoś co przecież ciągle jest dobre, nie narobi nowych śmieci, a nadmiar co zostanie można zebrać i oddać dla biednych.
            I co najważniejsze - już nic nam bezużytecznie nie zapycha szafy!!! 😊🤩
            Plus cala impreza zwykle przebiega wesoło i przyjemnie, szczególnie przy drinku i drobnych przekąskach 👍

            Minnie
          • arwena_11 Re: Używane ubrania 27.01.20, 11:49
            Moja mama kupiła w Outlecie, skórzany płaszcz za 70 zł ( cena pierwotna 2000, potem kolejne obniżki ). Przypuszczalnie miało być 700, ale zarówno cena na metce jak i w systemie - to było 70 zł. Sprzedawczynie sprzedały bez problemu.

            Ja nie umiem kupować w szmateksach. Ten smród chemii mnie odrzuca. Ale moja córka dostała kupę rzeczy po mojej młodszej kuzynce. Tamta zawsze miała markowe/klasyczne zakładane raz czy dwa. Więc moje dziecko zyskało nową garderobę i jeszcze się podzieliła z koleżanką smile
            • mona-taran Re: Używane ubrania 27.01.20, 11:52
              Ja tak ostatnio kupiłam w outlecie zamszową kurtkę. Cena pierwotna 250€, po milionie obniżek wzięłam ją za 35€ :p
            • fitfood1664 Re: Używane ubrania 28.01.20, 11:52
              Ja kupiłam skórzaną kurtkę i skórzany płaszcz za jeszcze mniejsze pieniądze w sh, stan bardzo dobry. Gdyby nie przekonania to bym się obkupiła w piękne futra, poza tym gdzie to potem nosić?
              • mona-taran Re: Używane ubrania 28.01.20, 12:03
                U mnie nie ma sh sad był jeden działający na zasadzie wynajmu wieszaków, ale ludzie tam wystawiali straszne łachy i się zwinął.
                W Pl bardzo lubiłam sh. Do mojego ulubionego w dzień dostawy stały dłuuugie kolejki przed otwarciem wink
                • fitfood1664 Re: Używane ubrania 28.01.20, 16:19
                  U mnie też są kolejki. Jak pójdziesz na otwracie to cię stratują big_grin Próbowałam raz, to tak jak za PRLu. Teraz chodzę jak nikogo nie ma, a i tak coś znajdę. Chyba mam nietypowy jak na moją mieścinę gust. Zwłaszcza wełniane swetry nie cieszą się uznaniem. Panie chcą, żeby było fantazyjnie, a ja kocham klasyczne modele.
      • lot_w_kosmos Re: Używane ubrania 27.01.20, 09:59
        Dokładnie, jak thank you.
        Sport.
        Ostatnio rzadko uprawiany, bo mnie znudził, brak czasu, dzieci urosly i same decydują co i gdzie kupią.
    • angazetka Re: Używane ubrania 26.01.20, 21:54
      W ciągu ostatniego roku bardzo się to u mnie zmieniło. Kupuję mniej, więcej staram się mieć z lumpków i wymianek. Z powodów ekologicznych i ekonomicznych.
    • grruu Re: Używane ubrania 26.01.20, 21:55
      Korzystam to mało powiedziane. Stanowią większość w mojej garderobie, zresztą w rzeczach dzieci też.
      • alina460 Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:00
        U mnie jest mieszanie: część ze sklepów (zwłaszcza sukienki i spodnie), część otrzymana po przyjaciółkach i co nieco z lumpeksów.
        Kiedyś miałam więcej lumpeksów do dyspozycji, więc tam kupowałam. Potem zaczęłam więcej pracować, miałam mniej czasu, a więcej kasy, więc kupowałam w sklepach. Obecnie sytuacja mi się pogorszyła, więc czasem coś kupię na wyprzedaży, a czasem w lumpeksie, jak mi się uda.

        Może ktoś mi poleci jakiś wart odwiedzenia lumpeks w Warszawie?
        Byłam w Humanie, ale tam jest baaaaardzo drogo jak na rzeczy używane.

        • taki-sobie-nick Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:16
          Byłam w Humanie, ale tam jest baaaaardzo drogo jak na rzeczy używane.

          To znaczy ile? Więcej niż tam, skąd pochodzisz? Rzeczy używane potrafią kosztować i kilka tysięcy, jeśli są odpowiedniej marki. tongue_out Mamy w Warszawie taki komis i taki vintage shop.
          • alina460 Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:36
            Pomimo wyczuwalnej złośliwości, odpowiem Ci, że t-shirty kosztują tam ok. 20zł, spodnie ok. 22 zł, spódnice podobnie, sukienki od ok. 35 zł w górę, kurteczki od 60zł wzwyż.
            Swoja drogą, droga Warszawianko, dziwne, ze nie znasz Humany, bo jest w samym centrum. No, ale może nie bywasz w centrum. Masz prawo nie znać.
            Szkoda, że nie wnosisz nic sensownego do tego wątku. Ale może Ci teraz lepiej to chociaż jakaś korzyść.
            • taki-sobie-nick Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:42
              Znam Humanę i byłam w niej kiedyś, ale że nie spodobał mi się stopień zużycia ubrań, to nie zainteresowałam się cenami. Ja akurat preferowałam rzeczy używane droższe, ale takie, po których nie widać używania.
            • taki-sobie-nick Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:44
              W istocie nie bywam. Masz na myśli ulicę Jana Pawła II? Gdybym miała tam gdzieś bywać, to raczej w Hali Mirowskiej, odkąd przenieśli tam asortyment zamykanego Sezamu.
            • taki-sobie-nick Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:50
              A. Doczytałam, że nie masz forsy. Nie wiem, o jakie zarobki chodzi, przepraszam.
        • ajr27 Re: Używane ubrania 26.01.20, 23:58
          Alina, polecam sieć Gemma. Ja bywam na Kabatach, ale mają jeszcze sklepy na Ochocie, w Śródmieściu i na Pradze.
        • grruu Re: Używane ubrania 27.01.20, 08:09
          A w jakiej dzielnicy? Lumpy trzeba lokalnie rozpracowywać. Koło metra Stare Bielany jest bardzo fajny. Mają też drugi punkt blisko kina Femina. I zależy, czego szukasz. Aha i ja dla siebie to sporo rzeczy na Vinted kupuję. I jeszcze mamy takie prywatne wymianki ciuchowe z koleżankami. Niektóre sukienki to już czwarta kobieta z towarzystwa nosi smile
          • kurt.wallander Re: Używane ubrania 27.01.20, 08:19
            grruu napisała:

            > A w jakiej dzielnicy? Lumpy trzeba lokalnie rozpracowywać. Koło metra Stare Bie
            > lany jest bardzo fajny.

            Możesz coś więcej napisać, gdzie to jest? Ja sie pewnie nie skuszę, ale córka często kupuje na vinted oraz podbiera lumpeksowe łowy dziadkowi, może by tam zajrzała?
            • grruu Re: Używane ubrania 27.01.20, 08:27
              Niech podjedzie metrem do stacji Stare Bielany - jak wyjdzie to zobaczy, bo nie da się przeoczyć smile Na Kasprowicza to jest.
              • kurt.wallander Re: Używane ubrania 27.01.20, 12:07
                Dzięki, wyślę dzieciątko.
                • angazetka Re: Używane ubrania 27.01.20, 16:21
                  O! Mieszkam blisko, skoczę!
          • alina460 Re: Używane ubrania 27.01.20, 21:29
            Jeśli chodzi o mnie to Żoliborz, okolice Arkadii, Dworca Gdańskiego. Może być też w okolicach Hożej, Jana Pawła II.
    • gala007 Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:00
      Niestety nie umiem grzebać w stercie ciuchów, już tkmaxx mnie przerasta
      • sacea Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:32
        mam tak samo
        • nickbezznaczenia Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:36
          Zdanie kluczowe:
          "Niekoniecznie ze szmatexu. Od znajomych, z wymiany z koleżankami, z vinted. Dla siebie albo dla dzieci. '
      • kosmos_pierzasty Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:54
        Dlatego ja zdecydowanie wolę "grzebać" w necie smile
      • fitfood1664 Re: Używane ubrania 26.01.20, 23:05
        W SH do którego chodzę nie ma żadnych stert ciuchów. Wszystko ładnie porozwieszane, sporo ubrań nowych, niektóre z metkami.
      • grruu Re: Używane ubrania 27.01.20, 08:10
        Lumpeksy są mniejsze. Ja chodze do takiego, w którym wszystko jest na wieszakach (jakieś akcesoria w koszach) i podzielone na kategorie, a do tego rozmiarami, czyli na przykład dziecięce sa powieszone od najmniejszych. Jakimś cudem ludzie nie robią w tym bajzlu
      • fitfood1664 Re: Używane ubrania 25.03.21, 12:27
        to zmień sklep na jakiś porządniejszy, wszędzie gdzie chodzę ubrania są na wieszakach, podzielone wg płci i typu odzienia, żadnego grzebania w stercie szmat
        • fitfood1664 Re: Używane ubrania 25.03.21, 12:28
          o, suchar, sorry, nie zauważyłam, drugi raz piszę to samo...
    • agonyaunt Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:02
      Ja muszę mieć nowe. Nie musi być najdroższe czy z najnowszej kolekcji, ale nie może być używane. Brzydzę się. I źle mi się kojarzy.
      • bergamotka77 Re: Używane ubrania 26.01.20, 23:46
        agonyaunt napisała:

        > Ja muszę mieć nowe. Nie musi być najdroższe czy z najnowszej kolekcji, ale nie
        > może być używane. Brzydzę się. I źle mi się kojarzy.

        Mam podobnie.
        • mrs.solis Re: Używane ubrania 27.01.20, 01:09
          Zaloze sie, ze obie jestescie z frakcji gdzie na czystej publicznej desce toaletowej tez nie usiadziecie tylko obsikacie ja lejac na narciarza i zostawiacie dla innych.
          • agonyaunt Re: Używane ubrania 27.01.20, 01:13
            O ile? Najlepiej dużo, bo - przynajmniej ze mną - przerżniesz.
            • agonyaunt Re: Używane ubrania 27.01.20, 01:18
              A, dla jasności: nie siadam gołym tyłkiem na publicznej desce. Tak, bo się brzydzę. Tylko nie rozumiem czemu w dobie różnych higienicznych przydasiów zakładasz od razu sikanie po ścianach.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Używane ubrania 27.01.20, 08:30
            Mam podobnie, nie kupię używanego ciucha, brzydzę się.

            W publicznych toaletach nie siadam bezpośrednio na desce, podkładam papier.
          • alicja.delicjassa Re: Używane ubrania 28.08.23, 18:48
            A ktos siada na deske w publicznej toalecie???
      • rosabell Re: Używane ubrania 27.01.20, 02:20
        Mam podobnie. Przeszkadza mi swiadomosc, ze ktos to nosil. I choc czasem widze na ebayu, bo stacjonarnych nie mam w okolicy, cos moze fajnego to nie moge sie przemoc. Poza tym lubie ten urok nowosci, uzywane by mnie nie cieszyly.
        • jankasia13 Re: Używane ubrania 26.11.22, 09:55
          Nowe tez moglo byc przymierzane przez 50 osob.
          I na pewno sa tacy co ubiora raz czy dwa i oddadza do sklepu.
      • kropkacom Re: Używane ubrania 27.01.20, 06:47
        No ale wiesz, ze ubrania się pierze? Nowe takoż.
        • agonyaunt Re: Używane ubrania 27.01.20, 11:44
          No ale co z tego? Wypranie nie zmienia faktu, że ktoś to wcześniej używał. A mnie to wcześniejsze używanie po prostu przeszkadza, z różnych powodów.
          • rosabell Re: Używane ubrania 27.01.20, 12:42
            No dokladnie mam tak samo. To moze byc milion razy wyprane, odkazone. Nie o to chodzi, tylko ze to jest po kims.
            • frey.a86 Re: Używane ubrania 28.01.20, 13:47
              W restauracjach też nie jadacie? Bo tam z kolei jada się używanymi wcześniej przez kogoś widelcami i łyżkami. To na logikę powinno być jeszcze bardziej obrzydliwe, bo przecież te łyżki i widelce wkładały do ust setki osób.
              • agonyaunt Re: Używane ubrania 29.01.20, 00:30
                Ej weź, teraz mnie to będzie męczyć big_grin

                A tak serio - luz, sztućce domowe też lądują w różnych paszczach i jakoś nie histeryzuję.
              • auksencja15 Re: Używane ubrania 28.08.23, 18:42
                I te hotelowe lozka i pościel 🤣
      • lwica_24 Re: Używane ubrania 27.01.20, 12:50
        Witaj w klubie.... Ja też nigdy nie kupiłam niczego uzywanego.
    • mikams75 Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:02
      nie bardzo mam skad dla siebie, ale dla dziecka tak - odkupilam kilka rzeczy od znajomej, kupowalam uzywane w necie i na gieldach dzieciecych. Ale to bylo jak corka byla mlodsza - dzieci wyrastaja zanim zniszcza, a mojej sie zdarzalo bardzo niszczyc (glownie spodnie), nie bylo mi szkoda rozerwanych spodni kupionych za grosze.
      Ale juz dla starszego dziecka trudniej kupic - chce przymierzyc no i moda sie zmienia, uzywane sa troche z innej epoki.
      • ultimate.strike Re: Używane ubrania 27.01.20, 14:30
        a mojej sie zdarzalo bardzo niszczyc (glownie spodnie),

        Jakoś mnie to nie dziwi.

        nie bylo mi szkoda rozerwanych spodni

        Tyle że to problem ekologiczny. Spodnie się szybko zużywają, a że jeszcze coraz więcej ludzi (wiem, wygaszaczek nie dotyczy) dowiadują się o szkodliwości toteż coraz więcej tego syfu alega na wysypiskach. CO z tym mamy zrobić?
    • tojamarusia Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:08
      Tak, jestem za. Od wielu lat jest to dla mnie podstawa zakupów odzieżowych i nie tylko dla całej rodziny, zarówno z powodów ekonomicznych jak i ekologicznych. Nie mam z tym żadnego problemu.
    • prezent_urodzinowy Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:14
      Mam z lumpkow i uwielbiam! Obsmiewane przez ematki perełki typu jedwabny sweterek za 5 zł też mi się zdarzały. Jeśli ktoś ze znajomych coś fajnego mi podaruje, też biorę i nosze, sama też chętnie oddaje innym. Nie rozumiem dylematu. Stać mnie na nowe ciuchy, ale po latach second handów ceny w sklepach wydają mi się absurdalne.
      Właśnie podarł mi się mój idealny tshirt Dorothy Perkins kupiony w 2014 w angielskim lumpku za 3,5 funta. Jest dla mnie znaczący, bo to pierwsza rzecz, jaką sobie kupiłam - potrzebowałam szybko tshirta, bo przyleciałam do UK z bagażem podrecznym, a było bardzo gorąco... Przez te 5 lat nosiłam go bardzo intensywnie, bo z zasady mam niewiele ubrań. I czuje, że teraz powinnam go uroczyście pożegnać, jak każe Marie Kondo czy jak jej tam..
      • fitfood1664 Re: Używane ubrania 26.01.20, 23:55
        Mam multum szmatek Dorothy Perkins. Jakościowo są całkiem niezłe, fason też mi odpowiada. Oczywiście wszystkie upolowane wink
      • grruu Re: Używane ubrania 27.01.20, 08:11
        Jedwabiu nie trafiłam, ale mam kilka okazów 100% merino dla siebie i dla dziecka. Akurat w tym lumpku, do którego chodzę, jest sporo ciuchów skandynawskich, więc wreszcie nie marznę zimą.
        • fitfood1664 Re: Używane ubrania 27.01.20, 09:48
          Ja trafiłam kaszmir. Nie 100% oczywiście. Pięknie się nosi. Z merynosa mam też kilka. Kupiłam ostatnio sweterek dla siebie w kolorze szkarłatnym. Cudny.
          • martishia7 Re: Używane ubrania 29.08.23, 11:02
            Znalazłam sweterek marki, której nazwa nic mi nie mówiła big_grin, ale wygooglałam, bo byłam tak zachwycona - Luisa Cerano. Na nowe mnie nie stać big_grin Kaszmir z jedwabiem.
            Merino dla dziecka jest genialne na sanki/łyżwy, bo nie marznie tak, a jednocześnie nie jest piankowym ludkiem.
    • bei Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:16
      Rzadko kupuję, dluuuuugo używam, wiec pozwalam sobie na nowe ubrania.
      • aniani7 Re: Używane ubrania 27.01.20, 22:40
        Ja podobnie. I robie bardziej niz przemyslane zakupy, i wlasciwie w sieci, dzieki czemu mam dluuuuugi czas, zeby sie zastanowic, czy faktycznie tego potrzebuje.
      • kropkaa Re: Używane ubrania 25.03.21, 11:45
        Mam podobnie.
        Przebieram się po powrocie z pracy, ubrania nie walają się po domu, w szafie mam poukładane albo na wieszakach. Pamiętam taką sytuację, gdy pojechałam do jakiejś kuzynki. Ta otworzyła szafę, a tam jak w kotle - wszysko razem w jednej kuli, poupychane, wygniecione. Dzieckiem byłam, ale gały mi mało nie wyszły, że ludzie nie mają wszystkiego poskładanego w kosteczkę i typem, równiutko.
        A poza tym jestem miłośniczką klasycznych, prostych krojów i wzorów, więc naprawdę noszę latami.
    • nickbezznaczenia Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:17
      Sprawdza się, zwłaszcza w przypadku dzieci.
    • kafana Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:28
      Kupuje dla dziecka rzeczy, które są bardzo dobre ale nowe relatywnie drogie. Kupuje w stanie idealnym mniej więcej za polowe ceny. Jak tylko mogę wymieniam się z koleżankami ubraniami i akcesoriami dziecięcymi.
      Dla siebie natomiast na odwrót: kiedyś polowe rzeczy miałam z ciucholandu bo miałam taka figurę ze każde 38 leżało na mnie jak marzenie i łatwo było mi coś wygrzebać. Teraz mam bardziej problematyczna figurę i grzebanie w ciuchach mnie frustruje i jest znacznie mniej efektywnesmile wiec sobie odpuszczam.
    • heca7 Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:42
      Nie, nie kupuję. Po pierwsze nie mam oka do perełek. Po drugie trudno na mnie upolować coś używanego. A to za krótkie a to za szerokie, albo za wielka dupa i za szerokie w pasie. Albo szerokie w pasie a wąskie w tyłku. Albo jakbym miała plecy tragarza, albo rękawy za krótkie. Albo kolor zbyt intensywny do mojej cery. Albo nie noszę takiego stylu bo nie mam gdzie. I to wszystko razem biorąc powoduje, że nie zaglądam nawet do Tkmaxxa.
    • jak_matrioszka Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:44
      Nigdy nie byłam w tym mistrzynia, ale jak już coś wygrzebie, to jest to w moich oczach coś jak skrzyżowanie Dolce z Guccim dla fanek markowych ubrań wink
      W lumpach bywaja rzeczy nowe, ale ja i tymi noszonymi nie gardze, jak mi sie spodobaja smile Bez ideologi, po prostu kolejne źródło ubrań, tyle że mniej przewidywalne. W H&M to z góry wiem że kicha wink
    • 21mada Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:52
      Tylko nowe. Mam bardzo mało ubrań więc pojęcia typu "multum jedwabnych bluzeczek" są mi obce. Wystarczy mi kilka bluzeczek. Po drugie, szkoda mi czasu na polowania po lumpeksach i promocjach. Kupuje ubrania w normalnych cenach a i tak wydaje na nie o wiele mniej niż łowczynie okazji. Bo te okazje tez się kumulują.
      • thank_you Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:59
        No ale wyglądasz gorzej takzeten wink
        • 21mada Re: Używane ubrania 26.01.20, 23:38
          Dlaczego gorzej?
          • thank_you Re: Używane ubrania 26.01.20, 23:56
            Bo na nas lecą faceci...
      • grruu Re: Używane ubrania 27.01.20, 08:13
        Czas? Ja mam kilka ulubionych firm i ustawione newslettery - jak są promocje to dostaję info na maila. Na przykład w Risku chyba niczego nie kupiłam w wyjściowej cenie.
      • fitfood1664 Re: Używane ubrania 27.01.20, 10:08
        Tylko ci się wydaje, że mniej. Ja np jak bardzo poszaleję to potrafię wydać całe 150 zł! Mam za to jakieś dziesięć sztuk odzieży płaszcze, swetry, jeansy, stos bluzeczek, spódnice, czapki, szaliki... Najczęściej jednak zakupy mieszczą się w granicach 35 zł. Zakładając że nie chodze codziennie, ani nawet co tydzień, może raz na miesiąc, to mogę spokojnie założyć się z tobą, że wydaję mniej.
        • 21mada Re: Używane ubrania 27.01.20, 14:02
          Tylko ze ja kupuje ubrania które mnie się podobają, a ty te które są dostępne w promocji.
          • 21mada Re: Używane ubrania 27.01.20, 14:04
            I na zakupy chodzę wtedy kiedy JA chcę, a ty kiedy jest promocja. Nie lubię tańczyć jak mi zagrają.
          • ichi51e Re: Używane ubrania 27.01.20, 14:13
            Ale wiesz ze nie ma onowiazku kupowania czegos tylko dlatego ze jest tanio...?
          • fitfood1664 Re: Używane ubrania 27.01.20, 16:36
            Nie kupuję nowych ubrań a tym bardziej w promocji. Wyprzedaże dla mnie nie istnieją. Kupuję ubrania które mnie się podobają i kiedy ja chcę. W Sh jest sto razy większy wybór niż w sklepie z nową odzieżą. Oczywiście prowadzą sprzedaż sezonową. Mam okazje kupić bardzo dobrej jakości ciuchy po śmiesznej cenie. Do nowej odzieży nikt mnie już nie przekona. Nie kupuję nowych rzeczy nie dlatego że mnie nie stać tylko dlatego, że idea sh mnie urzekła. Żeby kupować fajne nowe ciuchy trzeba trochę zachodu, wybór jest niewielki, z roku na rok modele się zmieniają, kolory też... W sh masz wszystko.
            • aerra Re: Używane ubrania 27.01.20, 22:07
              Wszystko albo nic. Dla mnie nic, jeszcze NIGDY nie znalazłam w SH czegoś co by mi się jednocześnie podobało i było w moim rozmiarze.
              • fitfood1664 Re: Używane ubrania 27.01.20, 23:47
                A ja chyba jeszcze nigdy nie wyszłam z sh z pustymi rękami big_grin zawsze mi coś wpadnie w oko i dobrze na mnie leży. Zdarza mi się kupować ciuchy ciut za małe albo ciut za duże. W zależności od fasonu czasem mój właściwy rozmiar nie jest najlepszą opcją. Za duże, bo nie przeszkadzają mi obszerne ciuchy, za małe, bo się odchudzam i kupuję przyszłościowo wink
                • 21mada Re: Używane ubrania 28.01.20, 19:27
                  >Zdarza mi się kupować ciuchy ciut za małe albo ciut za duże.
                  No i wszystko jasne.
                  • fitfood1664 Re: Używane ubrania 28.01.20, 22:06
                    Mada, nie podkładaj się, bo jesteś łatwym celem.
                    • 21mada Re: Używane ubrania 29.01.20, 13:48
                      Co masz na myśli?
                      • fitfood1664 Re: Używane ubrania 29.01.20, 15:13
                        Że już któryś raz mam wrażenie, że chcesz sobie poprawić samoocenę moim kosztem. Nieładnie. Mogłabym ripostować ale mi się nie chce.
    • kosmos_pierzasty Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:52
      Nie lubię przepłacać za ciuchy to raz, dwa że wśród używanych można wyszukać oryginalne rzeczy z dobrych materiałów, łatwiej niż w sklepach. Nowe też kupuję, ale lubię używane.
    • gulcia77 Re: Używane ubrania 26.01.20, 22:55
      Przede wszystkim staram się, żeby nie mieć za dużo. Do lumpków nie mam ręki, ale wymiaki i używki lubię bardzo.
    • fitfood1664 Re: Używane ubrania 26.01.20, 23:18
      Od kilku lat kupuję tylko w lumpkach. Poszłam raz z ciekawości z kimś kto już tam kupował i doznałam nawrócenia big_grin Nie kupuję już nigdzie indziej, oprócz bielizny i butów, choć i buty zdarzyło mi się kupić w sh. Sh wciąga jak grzybobranie, liczy się kto znajdzie taniej, więcej i ładniejsze. Mam sterty wełnianych swetrów, jedwabnych bluzek i sukienek, porządnych, markowych ciuchów... Najcenniejsza zdobycz, to skórzana, markowa torebka za naście złotych, bez śladów używania (nówka w cenie 1600 zł bodajże o ile dobrze pamiętam). Ostatnio kupiłam wełniany płaszcz z kapturem, piękny klasyczny krój. W życiu już nie pójdę do klasyczneog odzieżowego.
      Gdybym miała kupować nowe to wżyciu nie miałabym tylu ciuchów, bo to nie moja bajka, mam inne priorytety, plany na przyszłość, na które potrzeba kasy. W dodatku SH to jak psychoterapia, tylko że taniej wychodzi big_grin
      • inka754 Re: Używane ubrania 27.01.20, 06:47
        < mam inne priorytety, plany na przyszłość, na które potrzeba kasy>

        Tak wiemy, petardy na sylwestra.
        • fitfood1664 Re: Używane ubrania 27.01.20, 06:53
          Nie ma to jak odpowiedź nie na temat.
      • nutella_fan Re: Używane ubrania 28.08.23, 20:39
        10/10, właśnie wracam do domu z łupami w torbie. Ten wyrzut serotoniny gdy coś się wygrzebie 😂
    • aga_sama Re: Używane ubrania 26.01.20, 23:21
      Od jakiegoś czasu staram się ograniczyć liczbę ubrań i nie kupować kolejnych. Prawda jest taka, że w Zwykłych sieciówkach, na które mnie stać w większości wiszą szmaty, a rzeczy które mi się podobają są za drogie.
      Wiele za małych ubrań oddałam w ciągu ostatnich miesięcy, trochę sprzedałam za grosze, sporo wyrzuciłam. Oddałam rzeczy Dobre jakościowo, które sama chciałbym dostać.
      Wyrzuciłam sporo ubrań kiepskich jakościowo, zniszczonych.
      I prawie nie kupuję. Do lumpeksow nie chodzę wcale, kiedyś regularnie bywałam. Raz na kilka mcy kupię coś na zamkniętej grupie sprzedazowej, mam kilka koleżanek tam, w których gust ufam i pasują mi rozmiarowo. Byłam na wymianie kilka tygodni temu, zaniosłam całą torbę, przyniosłam 2 koszulki, bluzkę do pracy i sweter merino.
    • bye-bye Re: Używane ubrania 26.01.20, 23:22
      Ja mam sentyment 🙂

      Z czasów kiedy miałam dużo mniejszy budżet na ubrania. Mam też dar do wyszukiwania naprawdę świetnych rzeczy.

      Teraz dużo rzadziej, bo mam mało czasu na tego typu rozryeki ale jak tylko mam okazję to jest to dla mnie wielka przyjemność. Czuje się jak na polowaniu skrzyżowanymi z kasynem😜
    • solejrolia Re: Używane ubrania 27.01.20, 00:05
      Był czas, że nie było mnie stać, więc chodziłam w zasadzie wyłącznie w używanych ubraniach, własnie od rodziny, bo siostra zmieniła rozmiar, bo mamie znudziła się bluzeczka itp. czasem dostawałam ubrania od jednej koleżanki.
      I czasem dokupiłam coś na allegro .
      O. bielizna "nowe bez metki" panache, freye, inne znane marki dla biuściastych- nowy w sklepie ponad 200zł, a na allegro potrafiłam kupić za 20-25zł.
      Za to w SH, nie nauczyłam się nigdy polować na prawdziwe okazje (wyjątek- ubranka dla małych dzieci, tutaj faktycznie miewałam szczęście). Brak czasu? cierpliwości? Poza tym, jak coś specjalnie potrzebowałam to i tak nie było, za to znajdowałam kilka innych ciuchów, które mi sie podobały, i które chciałam mieć, ale ja ich wcale ich nie potzrebowałam (!) - och, 15-ta śliczna bluzeczka, no super. I Kupowałam , czyli traciłam pieniadze bez sensu, szafa pękała w szwach, a ja nadal nie miałam w czym chodzić.....

      To za mną, dziś nie muszę chodzić w używanych.
      I jeśli chodzi o ekonomię, i ekologię, to wolę mieć / kupić mniej, ale to co potrzebuję, żeby to było jak najbardziej porządne, i firm, które lubię. - wtedy naprawdę najbardziej mi się to opłaca, wtedy ciuchy mam na lata.
      Szafa nie pęka w szwach, a ja mam dobrze dobrane ciuchy, wszystko z wszystkim mi pasuje, i jest pod moje potrzeby.
      • taki-sobie-nick Re: Używane ubrania 27.01.20, 21:12
        U mnie ta sama ideologia, tylko forsy znacznie mniej. tongue_out
      • 21mada Re: Używane ubrania 28.01.20, 19:31
        >Kupowałam , czyli traciłam pieniadze bez sensu, szafa pękała w szwach, a ja nadal nie miałam w czym chodzić.....

        Świetnie to podsumowałas. Taki właśnie jest efekt kupowania w lumpeksach.
    • mrs.solis Re: Używane ubrania 27.01.20, 01:03
      Jak moge to korzystam. Od kolezanki odkupuje dobrej jakosci kurtki zimowe i inne ciuchy po jej corce i nie zamierzam sie tego wstydzic. Sama poluje w sklepach z uzywana odzieza i czasem kupuje calkiem fajne rzeczy. Jak znajoma o drobniutkiej figurze zaproponowala mi kaszmirowe sweterki dla corki, ktorych ona juz nie chciala to wzielam je z radoscia. Kaszmirowych sweterkow nie nosi sie na codzien , wiec jak corka wyrosnie zaloze sie, ze wezmie je moja inna kolezanka, ktora ma mlodsze corki niz moja i nadal beda komus sluzyc.
    • kropkacom Re: Używane ubrania 27.01.20, 06:33
      Nie, powód ekonomiczny był zawsze dominujący. No może z zaznaczeniem, że na przykład miałam dojście do naprawdę dobrych sklepów z ciuchami używanymi dla dzieci. Dostałam dużo ubrań od znajomych.

      Z używek mam teraz ubrania dla siebie od siostry. Chociaż już niewiele. Córka za to czasami przynosi coś dla siebie od koleżanek swoich.
      • kropkacom Re: Używane ubrania 27.01.20, 06:35
        I generalnie to ubrania używam ja i mąż latami. Dzieciaki rosły więc tu było inaczej.
    • mona-taran Re: Używane ubrania 27.01.20, 07:57
      U mnie działa taki a'la wymienny lumpek dla dzieci. Przynosisz rzeczy po dziecku za które dostajesz tokeny i za te tokeny możesz sobie wybrać coś z dostępnych rzeczy. Są ciuchy, zabawki, łóżeczka, wózki, wszystko co potrzebne wink Bardzo fajna sprawa, bo za jednym zamachem pozbywasz się zbędnego i za to wybierasz coś potrzebnego.
      • jak_matrioszka Re: Używane ubrania 27.01.20, 12:04
        Takie coś bym chciała! U nas nie ma, buhuuu sad
        • mona-taran Re: Używane ubrania 27.01.20, 12:19
          Super to jest. Bardzo dużo osób z tego korzysta, dzięki czemu wybór jest lepszy niż w niejednym sklepie wink
    • nenia1 Re: Używane ubrania 27.01.20, 08:37
      Dla dziecka tak, jak było małe, dla siebie nie, nie mam czasu i oka do wyszukiwania "perełek" w tkmxxie się zwyczajnie męczę i nic nie widzę, natomiast nie mam tego w szafach co się nazywa nadmiarem, mam dość mało ubrań, za to zdecydowana większość to rzeczy dobre gatunkowe, które służą mi na długo, pracuję we własnej firmie, więc nie muszę się jakoś stroić na co dzień, preferuję sportowy luz, poza tym wychodzą z założenia, że aby ktoś kupił używane najpierw ktoś musi kupić nowe, więc było nie było też jestem w tym samym łańcuchu pokarmowym, tyle, że na początku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka