tryggia
29.01.20, 11:32
Też macie? Rzecz dotyczy ferii i wakacji.
Że fakt pozostania w domu to żal.pl, patologia, zaniedbanie i lenistwo/bieda (pomimo 500+!).
Nasze dzieci nie lubią obozów czy kolonii.
Lubią za to iść z nami na kręgle, basen, do kina, na rower czy ostatecznie na gorąca czekoladę nad morzem.
Poza tym - zwyczajnie lubią we własnym łóżku spać dłużej i sobie odpoczywać od szkoły.
W wakacje wyjeżdżamy, ale nie na bite dwa miesiące.
Ba! Kiedy biorę 3tyg urlopu, to mam wielką frajdę z tygodnia na luzie w domu (Gdańsk jest naprawdę fajnym miastem latem).
Skąd to przekonanie, że tylko wyjazd ma wartość?