Dodaj do ulubionych

Bankructwo sieciówek

01.02.20, 09:04
Ostatnio nie było chyba miesiąca, żeby jakaś sieciówka odzieżowa nie zbankrutowała. Szczególnie obfitowała w bankructwa druga połowa ostatniego roku, zniknął Simple, Cubus, a nawet popularne na dwóch kontynentach Forever21. Nawet w moim niewielkim mieście już trzy sieciówki pozamykały sklepy. Z początku myślałam, że to wina tyjącego społeczeństwa i przenoszenia mody do internetu, ale co najmniej połowa z tych sklepów miała linie plus size i wszystkie sklepy internetowe. Co się dzieje? Czy niedługo jedynym słusznym źródłem zaopatrywania się w ciuchy będzie lumpeks, tudzież niezatapialna pani Grażyna na bazarku?
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 09:20
      Poza Grażyną i lumpeksami, mogą zostać producenci mody zrównoważonej, slow fashion; lepszej gatunkowo i droższej.
      Naprawdę najwyższy czas aby te jednorazowe szmaty zniknęły. Zara, h&m, itp. ze swoimi 20 kolekcjami na rok...
      • hungaria Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 11:45
        Jestes wielka optymistka.
        Na zachodzie triumfy swieca obecnie sieciowki, w ktorych mozna kupic sukienke za 5 eur albo mniej - z poliestru, krzywo uszyta, ale grunt, ze dobrze wyglada na instagramie. Zara to przy nich jakosc na lata. I to takie marki podgryzaja globalnie inditex i hm, a nie slow fashion.
    • kropkaa Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 09:21
      Simple padło, gdy założycielki sprzedały markę i nowy właściciel zostawił ceny, tylko wełnę podmienił na poliester. Niestety, klientki nie chciały tego wysokiej jakości plastiku i cwaniactwo nie popłaciło.
      Nie zapominaj, że akcje z ciuchami mają dyskonty, jest Pepco, a że jakość ubrań jest tragiczna, to podejrzewam, że Forever 21 na nikim wrażenia nie zrobiło.
      • daniela34 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 12:54
        Co do Simple - święta racja. Byłam wierną klientką tej marki. Wiadomo było, że jak potrzeba porządnej sukienki to idzie się do Simple. Plus był outlet z całkiem fajnymi klasycznymi fasonami. Aż tu w pewnym momencie fasony się zmieniły na udziwnione, A jakość poleciała na pysk. A potem była w pełni zasłużona plajta.
    • janja11 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 09:26
      Ja dalej widzę tłumy w sieciówkach.
      Cubus zlikwidował swoje sklepy w Polsce, ale dalej działa w Norwegii, Niemczech, Szwecji.
      No, ma taki prosty skandynawski design swój rynek, a niekoniecznie sprzedaje się w innych krajach.
      W Polsce chętniej wybiera się wzornictwo z hiszpańskich sieciówek. Cenowo (relacja ceny do jakości) też Cubus nie był atrakcyjny.
      Simple chyba też nie wytrzymał konkurencji cenowej. Szkoda, bo polska marka z ciekawymi pomysłami była. Simpla lubiłam.

      • kanna Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 10:22
        Poza tym pani Grażyna ZAWSZE ma pełna rozmiarówkę. A jak akurat dziś rozmiaru 50 nie ma, to sprowadzi na pojutrze.

        --
        Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
        Pół wieku poezji
      • lily_evans11 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 10:33
        Kupiłam młodej w wakacje sukienki w młodzieżowej sieciówce, poprzeceniane z 90 zł na 20, 30. Żaden poliester. Modne fasony. Jakbym miała rozmiar 36, 38, to bym mogła regularnie tanio i modnie się ubierać (koszulki po 9 zł, dżinsy po 30 zł na wyprzedażach).
        Pani z bazarku nie ma takich cen, ani takich fasonów na czasie.
        Cokolwiek ładnego i porządnego zdarzało mi się na takim bazarku kupić, było relatywnie drogie w stosunku do podobnych rzeczy z sieciówek. A już grubsze i droższe rzeczy, typu kurtka, płaszcz... Nie ma przecen o 50%, chyba że już największe badziewia, których nikt nie kupił i zalegają.

        --
        Zginę, jeśli się obejrzę
        • gaskama Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 11:08
          Mam nadzieję, że masz świadomość, czemu te ciuchy są tak tanie? I zupełnie Ci nie przeszkadza, że corka nosi ciuchy z bawełny, która zbierali niewolnicy, ciuchy, które szyly dzieci w wieku córki dostając za to dolara za dzień pracy?

          --
          "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
            • gaskama Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 11:41
              Nie, nie myślę tak. Ale ciekawi mnie, czy ludzie zastanawiają się nad tym, czemu bluzka uszyta pod Łodzią z bawełny uprawuanaej fair Trade kosztuje 130 zł a podobna w sieciowe 13 zł.

              --
              "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
              • janja11 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 12:12
                gaskama napisała:

                > Nie, nie myślę tak. Ale ciekawi mnie, czy ludzie zastanawiają się nad tym, czem
                > u bluzka uszyta pod Łodzią z bawełny uprawuanaej fair Trade kosztuje 130 zł a p
                > odobna w sieciowe 13 zł.
                >

                A to prawda.
                Mnie zastanawia też jak sobie daliśmy wmówić, że potrzeba nam tyle ciuchów, że szafa pęka w szwach.
                Pamiętam mojego dziadka, który miał jeden porządny płaszcz i kapelusz do pracy i jeden elegancki od święta.
                Dajemy się naciągać na ładne obrazki z reklam.
                • mika_p Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 14:11
                  > Pamiętam mojego dziadka, który miał jeden porządny płaszcz i kapelusz do pracy i jeden elegancki od święta.

                  Ja też mam jeden zimowy płaszcz, noszony czasem kilka razy w roku, czasami wcale, bo wolę kurtkę, którą mam jedną. Jak się robi trochę cieplej, to też w zasadzie mam dwie rzeczy do wyboru, kurtkopłaszczyk do ludzi, softshella noszonego z bluzą do lasu czy inny spacer, gdzie mi nie zależy na wyglądzie.
                  Nie porównuj okrycia wierzchniego z rzeczami, które nosi się bliżej ciała, częściej zmienia i częściej pierze.
                  Ile dziadek miał koszul i krawatów?

                  --
                  Dla starożytnych Rzymian algebra była niesamowicie prosta, ponieważ X zawsze było 10.
                • gaskama Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 15:23
                  Ja jestem minimalistka ubraniowo butowa. Ubrania dobrej jakości, większość się łączy ze sobą. Marynarki, spodnie, koszule, tuniki, koszulki. Cztery niewielkie półki i kilkanaście, no może 25 wieszaków. Oddzielnie ubrania sportowe. Ale ja od 10 lat mam np. Jeden kombinezon narciarski. Rewelacyjny, kosztował kilka tysięcy, ale ma wszystko, co jest potrzebne, łączne z wzmocnieniem ba tylku. Znajomi co drugi sezon mają nowe. Po co? I tak ze wszystkim. Dobrej jakości kurtka zimowa przetrwa i 10 sezonów. Mam klasa z wełny, klasyczny, ciemnoszary, do kostek. Mam go 15 lat. Wymieniłem z 5 lat temu podszewke. Polskiej firmy, szyty w Pabianicach bodajże. Kosztował też że 2 tysiące, ale jak na 15 lat noszenia, był wart swojej ceny. I tak prawie że wszystkim. Tylko bieliznę wymieniam częściej.

                  --
                  "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
                    • kropkaa Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 22:32
                      Bo zapewne ten płaszcz to klasa. Mam z Próchnika - piękny, klasyczny, wełna. Kupiony kilka lat temu, nic nie traci na wyglądzie. Niestety, zakład padł. Teraz prawie identyczne na Boss, który też szyje mn. w Polsce.
                • memphis90 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 16:27
                  >Pamiętam mojego dziadka, który >miał jeden porządny płaszcz i >kapelusz do pracy i jeden elegancki >od święta.
                  A Ty masz ile plaszczy? Ja w tym roku kupiłam nowy, poprzedni - ponad 10 lat temu, wcześniej jeden na studiach, poprzedni - w I LO... Więc nawet nie mam codziennego i od święta, a po prostu jeden porządny.

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                • grruu Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 20:34
                  No właśnie coraz mniej osób daje sobie to wmówić. Inna sprawa, że dzisiaj o wiele trudniej o sensownych krawców, bo niewiele osób korzysta, a niewiele osób korzysta, bo to mało dostępna usługa. I koło się zamyka.
                • cruella_demon Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 20:46
                  Pamiętam mojego dziadka, który miał jeden porządny płaszcz i kapelusz do pracy i jeden elegancki od święta.

                  I należałoby dodać, ze prał te ciuchy raz do roku, albo i to nie.
                  Jednak w obecnych czasach wypada chodzić w ciuchach czystych, świeżych i nieśmierdzących, a częste pranie niszczy rzeczy.

                  --
                  Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
                  (35wcieniu)
                  • kropkaa Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 22:42
                    Akurat wełna nie wymaga prania po jednym założeniu. Poza tym kiedyś ubrania się szanowało, ja mam nawyk przebierania się w domowe ciuchy, które oczywiście piorę znacznie częściej niż stroje biurowe.
                • dyzurny_troll_forum Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 21:39
                  janja11 napisał(a):

                  > Pamiętam mojego dziadka, który miał jeden porządny płaszcz i kapelusz do pracy
                  > i jeden elegancki od święta.
                  > Dajemy się naciągać na ładne obrazki z reklam.

                  Musimy konsumować więcej i więcej aby zapewniać nowe miejsca pracy.
                  Tak, także te za 1USD dziennie.

                  --
                  Nic nie zostało wybaczone!
            • mayaalex Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 15:00
              Jak te dzieci nie beda mogly pracowac i ktos bedzie tego wreszcie pilnowal to firmy zatrudnia ich rodzicow, nie za dolara ale za dwa albo wiecej. Co na cene ciucha wcale by znaczaco nie wplynelo.
              • lily_evans11 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 22:48
                Hm, moje dziecko ma te podkoszulki po 9 zł zakupione po 5 klasie, a niezdzieralne do dzisiaj. Pewnie posłuza i w następne wakacje, bo są takie zwyczajne, niedziecinne i pasują do wszystkiego. Sieciowka młodzieżowa , z tych tańszych zdecydowanie, ale jednak jest jakość. W niektóre dzinsy z klasy 5 wchodzi do tej pory i tez nosi.
                Fajnie mile panie, ze was stać na koszulki dla dzeci po 130 zł. Mnie po prostu nie. I stąd takie a nie inne wybory ubraniowe. W każdym razie na pewno nie kupujemy bezmyślnie stosów ubrań, wszystko jest wykorzystywane i to nie przez 1 sezon, odkąd młoda nie rośnie.

                --
                Zginę, jeśli się obejrzę
        • grruu Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 11:42
          Ja mam rozmiar 24 i mogłabym się tam ubierać, ale zwyczajnie nie chcę koszulek po 9 zł, bo wiem, jakim kosztem jest osiągana taka cena. I coraz więcej ludzi tak podchodzi. Dlatego sieciówki tracą klientów.
          • dyzurny_troll_forum Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 21:47
            anika772 napisała:

            > Pani z bazarku (przynajmniej u mnie) ma produkty szyte w Polsce, po towar jeźdz
            > i gdzieś pod Łódź.

            Targowisko Tuszyn/Centrum Ptak.
            Tak, na pewno w Polsce są uszyte sprzedawane tam towary....

            --
            Nic nie zostało wybaczone!
    • mia_mia Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 09:46
      Nie wszystkie bankrutują, one tylko wycofują się z Polski. Polacy nie mają pieniędzy, koszty wynajęcia i utrzymania sklepów są wysokie, podobnie jak koszty pracy. Zwyczajnie prowadzenie biznesu tu się nie opłaca. Zresztą to nie zawsze jest decyzja właściciela marki, bo te sklepy prowadziły polskie czy inne spółki, a nie same firmy produkujące ubrania.
    • brenya78 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 09:58
      Akryl się dzieje. Szmaty, szmaty i tylko szmaty na wieszakach. Bardzo się cieszę że te sklepy lecą, czekam na więcej. Może kiedyś wrócimy do dobrych materiałów, ciuchów na lata.
              • karola2122 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 22:09
                double-facepalm napisała:

                > Tylko jakośc tych basicow coraz gorsza (i nogawki krotsze w przypadku spodni np
                > jeansow).

                O tak!!!! po wycofaniu się M&S nie mogę dla siebie znaleźć normalnych jeansów, wszystkie są za krótkie. W M&S kupowałam rozmiar 10 long, i bardzo mi pasowały. Trzeba jednak powiedzieć, że od momentu, jak zaczęli szyć w Bangladesz, jakość się pogorszyła. Mogła być jedna krzywa nogawka, mogły być za szerokie straighty... może dlatego też ludzie zaczęli mniej tego kupować. No i konsekwencje są te, co są
                • double-facepalm Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 22:24
                  Opcja "long" jest w c&a. Tylko z jakością i trafieniem w rozmiar różnie, raz ich 38 wypadło chyba na 42 (nie wierze ze 3-4 lata temu był aż taki vanity sizing) albo nie wiem kto u nich metki wszywa i czy zna cyfry.
                  • karola2122 Re: Bankructwo sieciówek 02.02.20, 09:58
                    double-facepalm napisała:

                    > Opcja "long" jest w c&a. Tylko z jakością i trafieniem w rozmiar różnie, raz i
                    > ch 38 wypadło chyba na 42 (nie wierze ze 3-4 lata temu był aż taki vanity sizin
                    > g) albo nie wiem kto u nich metki wszywa i czy zna cyfry.

                    jest, jest... i są za krótkie dla mnie. Mocno za krótkie, porównywalne z regular, a nawet short z M&S. I jakość faktycznie jest słaba. Kiedyś kupowałam tam sweterki, a teraz już niczego nie kupuję. No, może skarpetki, szalik czy tam pojedyncze topy. A do tego ten dziki model sweterków, co widzę praktycznie w każdym sklepie: krótkie i szerokie. Co to jest???

                    Mierzyłam w C&A męskie jeansy. Długość jest OK, ale te modele przecież mi nie pasują... Myślałam już nawet o zamówieniu spodni od krawca. Ciekawe, ile to może kosztować? Mierzyłam (i czasami kupowałam) jeansy w Orsay, Camaieu, Levis, Wrangler, i nic... Zastanawiałam się, czy nie jest tak, że teraz masowo szyją modele, które mi nie pasują? Bo rozmiar 10/36-38 itp. to chyba nie jest jakiś wyjątkowy?
    • pitupitt Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 10:24
      Nie wiem, sieciówki promujące śmieciową modę sąmi doskonale obojętne. W sumie to dobrze, że zaczynają znikać. Ja płakać nie będę.

      --
      Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
          • kira02 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 12:42
            Alez przyzwyczajenia konsumentow tez sie zmieniaja, naprawde wole kupic przez internet, gdzie jest duzo wiekszy wybor rozmiarow i kolorow. W niektorych sklepach czesc kolekcji nawet nie jest dostepna stacjonarnie.

            Btw, chetnie kupuje ciuchy polskich marek, problem w tym,ze sa jeszcze bardzo slabo dostepne online. Wiekszosc polskich producentow szyjacych dobra jakosciowo odziez nadal -niestety- stawia niemal wyłącznie na sprzedaz stacjonarna. A ja nie mam czasu biegac po sklepikach u pani Czesi, gdzie bedzie jakies wybor albo i nie.

            --
            Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób. /Oscar Wilde/
            • metro_mh Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 13:41
              Często piszecie i polskich producentach jako o tych którzy szyją z naturalnych materiałów, wełna, dobra bawełna (słaba bawełna jest gorszym wyborem niż np. modal) kaszmir czy dobry jedwab. Podajcie proszę jakie to marki bo ja zupełnie nie widzę tego w sklepach tzw polskich marek typu Taranko, Bialkon,
              owszem czasami coś jest w 100% naturalne ale najczęściej tkaniny są mieszane z przewagą "sztuczności"
              aha i nie uważam dzianiny bawełnianej (dresówki) za wartościowy materiał
              • double-facepalm Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 15:45
                Np Wólczanka. Niektóre sklepy mają aż jeden stacjonarny butik na cały kraj, duzo jest tylko on-line. Chwirot ma fajne płaszcze (podszewki można wymienić bo to np wiskoza ani twill nie jest i nie sprzedaje on-line, ale w tych małych sklepikach "partnerskich" za xuxu nie ma nigdy całej kolekcji na początku sezonu.
              • kropkaa Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 16:39
                Też bym chciała poznać te polskie wspaniałe marki. I dotknąć tej wełny, kaszmiru, jedwabiu, mięsistej bawełny. Kupić wełnianą sukienkę, marynarkę, płaszcz. I żeby ceny były do przyjęcia.
                • anika772 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 19:24
                  kropkaa napisała:

                  > Też bym chciała poznać te polskie wspaniałe marki. I dotknąć tej wełny, kaszmir
                  > u, jedwabiu, mięsistej bawełny. Kupić wełnianą sukienkę, marynarkę, płaszcz. I
                  > żeby ceny były do przyjęcia.


                  Ceny do przyjęcia? Ale zatrudnieni tam mieliby zarabiać minimalną, czy jednak godniej?
                  • kropkaa Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 19:52
                    Myślę, że w Wólczance zarabiają godnie. Tam często kupujemy. Ale ich sweterki są bardzo krótkie. A Vistula damskich garniturów szyć nie będzie, bo jej się nie opłaca. Kupowałabym na pewno. Kupuję w Kruku i Aparcie. Butów nie kupuje polskich, bo w ramach oszczędności kolekcje kończą na rozm. 40.
                    Natomiast sukienka z cieniutkiej bawełny dla dzieci kwiatów czy inne oversizowe koszmarki, które z taką lubością szyją firemki w duchu slow tudzież kremowe, grube swetry w duże wzory/ściegi to zupełnie nie moja bajka.
        • mia_mia Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 11:00
          Co masz na myśli pisząc sieciówka?
          Bawełnę to chyba wszystkie, nawet tanie, mają w ofercie.
          Patrizia Pepe, Luisa Spagnoli i wiele innych to tez sieciówki, jedwabiu ile chcesz.
        • kontobezpoczty Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 11:07
          Z młodzieżowych sieciówek sporo bawełny jest w Diverse i Moodo, sieciówki dla starszych juz pominę milczeniem, bo chyba takowe nie istnieją. Jedwab w Wólczance i tylko tam. Ja w Simple kupowalam pare razy a nie zaliczam sie do szczególnie bogatych ematek, odpowiadalo mi wzornictwo, choć rzeczywiście reklamacji mieli sporo. W Forever21 kupiłam raz, ale sporo rzeczy, w Cubusie parę razy.
        • black_halo Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 11:08
          apallosa napisał:

          > No wlasnie, a czy jest jakaś sieciowka sprzedająca odzież z bawełny,jedwabiu,
          > a nie szmatki z poliestru? Kto zna?
          > Czy już tylko second-handy

          Stefanel, s.Oliver, Esprit.

          A tak poważnie, u mnie w mieście w Belgii, też padły sieciowki bo ludzie masowo kupują w necie. W sklepie wisi co wisi, rzadko kiedy coś sensownego, dobrej jakości i w rozsądnej cenie. A jeśli już coś takiego się pojawi to znika. Teraz na wyprzedażach udało mi się dorwac jedną bluzkę z jedwabiu, kosztowała sporo ale była i tak przeceniona o 50%.






          --
          memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
            • black_halo Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 13:47
              Jeszcze nie dawno był butik Stefanela w Złotych Tarasach jak dobrze pamiętam. Ale ok, to stolica. W Belgii też nie mam Stefanela stacjonarnie ale można kupić online. Chociaż to potwierdza, że ludzie się przerzucili na zakupy internetowe.

              Esprita i Olivera też polecam online. Asortyment lepszy i ceny też bo ciągle jest coś w promocji. Dobre jest też Mango, kolekcja Violeta dla grubszych (od rozmiary 42 do 54). Zwłaszcza outletowe ceny są zachęcające...

              --
              memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
            • kira02 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 12:45
              Akurat w TK maxx sprzedaja resztki, ktore nie sprzedaly sie w ich sklepach w UK i IE. Wogole nie ma porownania, jesli chodzi o asortyment.

              --
              Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób. /Oscar Wilde/
      • andace Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 13:20
        To chyba w tym dużym CH dawno nie byłaś bo Simple zamknęło wszystkie swoje sklepy w zeszłym roku, nawet były informacje w gazetach że firma nie płaci pracownikom.
        Nie wiem czy Forever 21 nadal ma sklep ale w Warszawie były wyprzedaże i sprzedawcy mówili ze zamykają wszystkie sklepy w Polsce (firma ogłosiła w USA bankructwo i planowała wycofać się z Europy).
        • lily_evans11 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 22:53
          Forever 21 widziałam wczoraj. Może faktycznie juz wyprzedaja końcówki? Płakać po tym nie będę bo to faktycznie szmaty były. A dopiero chyba rok temu u nas otworzyli, na 2 poziomach.

          --
          Zginę, jeśli się obejrzę
    • barattolina Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 11:39
      Najtańszych ciuchów jest za dużo. Po prostu.
      Polska to trudny rynek. Nie każda sieć dobrze sobie z nim radzi.
      Poza PL ludzie nie liczą kasy i wydają bez opamiętania bo jeansy kosztują tyle co dwie kawy w Sturbucksie, ubiorą dwa razy, wyrzucają i idą po nowe, albo wyrzucą po sezonie bo im się bluzka znudzi. Nikt się jakością nie przejmuje bo sukienki kupuje się na każdy sezon i i tak idą na marnacje. Ma być modnie.

      W PL ludzie narzekają na złą jakość ciuchów ale za te lepsze nie zapłacą. Chcieliby chodzić w koszulce z HM pięć lat i zapłącić za nią 20zł. Narzekają, że HM sam to szit z poliestru, ale za wełnę w Cosie też nie zapłacą.
      Biadolą tylko, że ciuchy w sieciówkach do luftu. Chcieliby jakość z wyższej półki w cenie Zary czy tam Cubusa.

      To nie prawda, że ciuchów dobrej jakości w sieciówkach nie ma wystarczy zajrzeć do Max Mary albo Acne Studios i jest i wełna i dobrej jakości produkty i świetnie skrojone modele. Wystarczy zapłacić więcej.


      • waleria_s Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 12:55
        Prawda, Polak by chciał super jakości w cenie h&m. Swoją drogą- nawet taki h&m wypuszcza kolekcje premium, z naturalnych materiałów. Bez problemu można kupić wełniany sweter/z alpaką/moherem. Na wyprzedaży bajka, za 100-150 zł będzie się miało swerer dobrej jakości. Wystarczy dobrze szukać, polować na promocje. Taki Benetton też ma dobrą jakość i nie zabija cenami, ale to proste fasony, takie zwykłe (w dobrym znaczeniu) ubrania. U nas mam wrażenie, że dużo kobiet lubi pstrokaciznę, modną tandetę, wtedy wydaje im się, że wyglądają 'bogato'.
          • waleria_s Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 13:19
            Ee, najprostszy golf Benetton to 199 zł na zalando, 100% wełny merino. Często cena jest obniżana i idzie dorwać za 150-160 zł. To cena zbliżona do swetra z sieciówki (nie na wyprzedaży). Jak piszesz- niektórzy wolą mieć mnóstwo tandety, to kwestia wyboru, ceny potrafią być podobne za akrylowe gówienko z zary i golf 100% wełny.
                  • double-facepalm Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 16:05
                    Dobrze wiedzieć. Niemniej jednak jest full ludzi co kupi bo tanie. Sama nigdy nie probowalam tego nosić a swetry typu 100% acrylic miałam na sobie conajwyzej we wczesnej podstawowce, po jakichs starszych dzieciach z rodziny.
                  • simply_z Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 18:56
                    to prawda ale zauważyłam, że na stronie gazety bardzo agresywnie reklamują te markę. podobnie jak Reserved. Typu ta sukienka z koronka jest piękna..albo swetry z Alpaki, a potem okazuje się , ze tej Alpaki jest jakiś znikomy dodatek, a reszta akryl.
              • asia_i_p Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 16:26
                I jak taka pańcia zarabia 2500 na rękę, ma za to opłacić mieszkanie, ubrać i nakarmić siebie i dwoje dzieci, to tak, kupi 4 sztucznawe sweterki a nie jeden merino teraz, a następny za rok, bo przez ten rok też musi w czymś chodzić.
                Zejdźcie na ziemię, dziewczyny. W większości ludzie nie kupują swetra za 40 zł, żeby mieć w szafie takich 10 i wyrzucić po roku.

                --
                The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
                • double-facepalm Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 16:38
                  asia_i_p napisała:

                  > I jak taka pańcia zarabia 2500 na rękę, ma za to opłacić mieszkanie, ubrać i na
                  > karmić siebie i dwoje dzieci, to tak, kupi 4 sztucznawe sweterki a nie jeden m
                  > erino teraz, a następny za rok, bo przez ten rok też musi w czymś chodzić.
                  > Zejdźcie na ziemię, dziewczyny. W większości ludzie nie kupują swetra za 40 zł,
                  > żeby mieć w szafie takich 10 i wyrzucić po roku.
                  >
                  przy bardzo niskich zarobkach nosiłam wełnę z lumpa, i tak tańsza niż przeceniony akrył z sieciowki (jedyny minus - stanie w sobotę rano przed otwarciem sklepu w kolejce, ale taki wypad robillam może raz na 2 miesiące lub rzadziej). Lub to co się znudziło/opatrzylo moim koleżankom o podobnym rozmiarz. Nawet tych z lumpa nie wywalalam po sezonie. Te cienkie golfy z mohito podobno mechaca się od delikatnego paska torebki juz przy 1szym zalozeniu.
                  • anika772 Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 19:28
                    Nie kupiłabym swetra z alpaki za, np. 500 pln, za to mam wiele swetrów, sukienek, szali, kominów, chust z dużym udziałem wełny, z second handów właśnie. Za grosiki.
                    Kiecka i swetry z Benettona skurczyły się w praniu (program "wełna") do rozmiaru mojej córki; niech nosi na zdrowie.
                    Nie ma mowy, żeby nosiła akryl z sieciówek. Dobra, parę % może być, ale nie 100%
                  • karola2122 Re: Bankructwo sieciówek 02.02.20, 10:07
                    double-facepalm napisała:


                    > >
                    > przy bardzo niskich zarobkach nosiłam wełnę z lumpa, i tak tańsza niż przeceni
                    > ony akrył z sieciowki (jedyny minus - stanie w sobotę rano przed otwarciem skle
                    > pu w kolejce, ale taki wypad robillam może raz na 2 miesiące lub rzadziej). Lub
                    > to co się znudziło/opatrzylo moim koleżankom o podobnym rozmiarz. Nawet tych z
                    > lumpa nie wywalalam po sezonie. Te cienkie golfy z mohito podobno mechaca się
                    > od delikatnego paska torebki juz przy 1szym zalozeniu.


                    A JA SIĘ BRZYDZĘ!!! Ubraniami mogę wymieniać się tylko z mamą (mogłam, bo teraz już za bardzo się różnimy). Ubrania z lumpa po kimś, może zmarłym? Ja dziękuję...
                • kropkaa Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 19:59
                  Dokładnie, Asiu. Poza tym ciekawe, gdzie ubierze dzieci? Bo ja mam wrażenie, że jak weszły sieciówki Mothercare, GAP, Zara to wreszcie dzieci zaczęły wyglądać jak dzieci, dostały kolorowe ubranka, cekiny, aplikacje i przede wszystkim rozmiary na swój wiek.
      • kropkaa Re: Bankructwo sieciówek 01.02.20, 16:45
        Za wełnę COS liczy jak za mokre zboże, ceny ma wszędzie takie same, a jednak inne są zarobki w De czy Fr... Te ich słynne naturalne materiały to opowieści z mchu i paproci, pojedyńcze sztuki są bez poliestru. A już ich fasony to w ogóle temat rzeka.
      • konsta-is-me Re: Bankructwo sieciówek 02.02.20, 04:51
        Taaa, tylko w Polsce jest dziwne przekonanie, ze ciuchy sa za ...tanie .
        Dzinsy powinny kosztowac 3 pensje, skarpetki tygodniowke, a welniany plaszcz 3 letnie dochody.
        Ciekawe, ze w innych krajach ciuchy sa tansze-przy duzo wyzszych pensjach i spoleczenstwo jeszcze nie wyszlo z tym na ulice z transparentami!