Poszłam dziś do fryzjera, żeby zafarbować włosy. Zafarbowała 3x drożej niż moja i dużo drożej niż w jld, kolor ok. To wszystko ujdzie, ale fryzura nie wiem czy śmiać się czy płakać, bo jestem wyższa o 5 cm bez lakieru
A moja ulubiona fryzjerka to pani, która w godzinkę robi wszystko u 3 osób (bywa to wkurzające, ale za 150, a nie 500). Za 700+ to jednak chciałoby się efektów