Dodaj do ulubionych

Kwiatek na oknie północnym

09.02.20, 20:40
potrzebny. Mam duze okno ale od północy. Łazienka. I nie wiem co mi tam będzie życ w dobrym stanie. Ktoś ma podobnie, pomoże?
Drugie miesce potrzebujące kwiatka: blat odzielający jadalnie od kuchni: wystawiony na światło z okien południe (zadaszone tarasem, wschód i północ...ale nie w bezpośrednim słońcu. Tu mi rosną storczyki, ładne, zielone ale za diabła nie kwitną od 2 lat (idą do córki na okno u niej storczyki kwitną).


--
"Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
Obserwuj wątek
    • nenia1 Re: Kwiatek na oknie północnym 09.02.20, 20:54
      Ja bardzo lubię skrzydłokwiaty, idealne moim zdaniem do łazienki, lubią rozproszone światło i wyższą wilgotność. Poza tym to bardzo elegancki kwiat, w dużej podłużnej białej donicy wygląda pięknie, zwłaszcza kwitnące zasadzone w kilka obok siebie.
      Kolejne, które lubię i też nadają się do łazienki, zwłaszcza takiej w nowoczesnym stylu to zamiokulkas i sansewieria, zwana językiem teściowej.
    • alpepe Re: Kwiatek na oknie północnym 09.02.20, 20:58
      Północny zachód. U mnie wszystko tam rośnie, to moje spa dla kwiatów, ale fakt, w nocy świeci mi tam lampa uliczna, na tyle mocno, że mogę się kąpać bez zapalania światła.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • magia Re: Kwiatek na oknie północnym 09.02.20, 21:03
      Spróbuj ze storczykami. Moja mama 3m parapet kuchenny od północy ma w storczykach i pięknie rosną
      U mnie za to na północnym oknie sansiewierie cylindryczne miniaturowe przestały być miniaturowe - obecnie mają jakieś 800% początkowej wysokości.
    • evee1 Re: Kwiatek na oknie północnym 09.02.20, 22:33
      Polecam hoję. Wolno zaczyna rosnąć i trzeba mieć do niej cierpliwość, ale jak poczekasz, to będziesz zadowolona.

      --
      Before internet, it was thought the cause of the collective stupidity was the lack of access to information. Well, it wasn't that.
    • thea19 Re: Kwiatek na oknie północnym 10.02.20, 01:23
      Na północnym oknie dobrze radzą sobie storczyki, zamiokulkasy, skrzydłokwiaty, sansewierie, fatsje, fiołki afrykańskie, anturium, clusia, pepperomia, begonia. Powyżej metra od okna jakiegokolwiek jest dla rośliny ciemno i też powinno się wybierać cienioznosne gatunki.
      • jak_matrioszka Re: Kwiatek na oknie północnym 10.02.20, 10:24
        To z odległościa powyżej metra od okna to wciaż słysze, a nijak sie nie sprawdza. Mam okna balkonowe, czyli nad oknem jest jeszcze ponad metr dachu i w zasadzie to tuż przy szybie jest jak metr od okna umieszczonego na niezadaszonej ścianie budynku (mam nadzieje, że rozumiecie o co chodzi). Trzy metry od okna w głebi pokoju stoi dracena i rośnie, niedoświetlana niczym. Przez ostatnie dwa lata urosła 1,5m w góre i lada moment bede ja znów ciać, bo nie lubie jak o sufit szoruje. W tej odległości od okien rośnie już od ponad 10 lat, co jakiś czas cieta, żeby sie w mieszkaniu mieściła. Odchowane anturium miałam 4m od okna, kwitło i wypuszczało nowe liście. Zamioculcasa mam obok okna, czyli przy ścianie okiennej, a nie przy szybie. Obok stoja inne rośliny i zasłaniaja mu te troche światła, co to za zakret wypada, zamioculcas tez rośnie wbrew sztuce hodowli roślin.

        Okno od północy to łatwe okno, no chyba że jeszcze dodatkowo zasłoniete jakimś drzewem lub budynkiem. Jest niewiele roślin tolerujacych bezpośrednie słońce - południowe okno jest trudne, zachodnie też, bo bardzo ostre słońce pojawia sie "nagle", najłatwiejsze jest okno wschodnie, gdzie słońce jest delikatne i pojawia sie "łagodniej", a w swym najtrudniejszym wydaniu już znika z parapetów. Poza światłem rośliny maja też inne wymogi, z czego najbardziej brałabym pod uwage okresy spoczynku. Takie kaktusy, a również i orchidee, czesto wymagaja różnych temperatur zależnie od sezonu aby zakwitły, w łazience słabo to widze. Na szczeście dużo jest roślin "całorocznych", wiec radze wybrać sie do sklepu, dobrze sie przyjrzeć co maja (małe i duże egzemplarze) i wybrać co odpowiada kształtem, a potem doczytać lub dopytać w kwestii przeciwskazań. Na waski parapet wygodniej postawić np. sanserwie z tych o szczupłym pokroju, na szeroki możesz wybrać coś bardziej rozgałezionego, albo powiesić rośline przed oknem, np. trawiasta zielistke (bardzo ozdobne rośliny, szczególnie kiedy zaczyna wypuszczać odłogi z "potomstwem"). To samo tyczy sie blatu, nie brałabym tam roślin wymagajacych słońca, ale w ofercie handlowej jest w czym wybierać. Może masz jakieś koleżanki, które maja dużo zieleni w domu? One widzac Twój dom moga lepiej ocenić co warto próbować, a co nie ma szans. A może któraś ma łatwo rozmnażajace sie coś i chetnie sie pozbedzie przychówku, a tobie to podpasuje?
        • thea19 Re: Kwiatek na oknie północnym 10.02.20, 10:33
          sprawdza się, sprawdza. Światło to jeden z podstawowych czynników niezbędnych do życia dla roślin. Rośliny mają określone potrzeby świetlne (czas i zakres widma) i poza swoim spektrum też będą żyć, pytanie tylko jak. Jeśli roślinie jest za ciemno, to będzie mieć wydłużone międzywęźla, zbyt wąski pień (przewodnik, pędy), będzie wyciągnięta i byle jaka, liście nie będą się właściwie wybarwiać, jeśli są kolorowe. Przy zbyt dużym natężeniu światła słonecznego liście będą spalone. Po coś w końcu wymyślono żarówki dla roślin, które stosuje się nawet w szklarniach, gdzie światła masz więcej niż w domu. Pokaż dracenę a powiem czy jej dobrze.
              • jak_matrioszka Re: Kwiatek na oknie północnym 10.02.20, 13:37
                Na pierwszym zdjeciu góra, doniczka sie nie załapała. Na drugim to jak wyglada na wysokości ok. 1,8m, przy okazji stwierdziłam że straszliwie zakurzony i nie wiem czy umyć, czy po prostu zciać taki brudny tongue_out Nie mam komu oddać a nie jestem pewna czy chce go dalej hodować.
                Liście maja ok 45cm, pieniek na nieco ponad 2cm średnicy. Do zdjecia wyciagnełam bliżej okna, bo tak mi wygodniej. Gdybym podlewała regularnie i nawoziła, to pewnie by sie dało wiecej uroku wyciagnać. To siedzi w tej samej doniczce od mniej wiecej 2004, nawet nie wiem czy poza wierzchnia warstwa kurzu jest tam jeszcze jakaś ziemia, czy tylko korzenie wink

                Nie mam porównania z innymi, na zdjeciach najcześciej sa albo dużo mniejsze, albo jest kilka piuropuszy. U tej po raz pierwszy drugi piuropusz rośnie wolniej i jest dużo mniejszy - widać go na tle kanapy w dolnej cześci zdjecia. Z dracenami w naturalnym środowisku sie nie porównuje, bo to niesprawiedliwe. To jest dracena jednokolorowa, zawsze taka była. Mam kolorowe ale malutkie, nie wiem kiedy ani czy tak wystrzela kiedyś w góre. Ta od zawsze jest chetna do ekspansji wink
                  • jak_matrioszka Re: Kwiatek na oknie północnym 10.02.20, 17:27
                    Chuda jak chuda, ona przyrasta później na szerokość. Pewnie,że w pełnym słońcu i w ziemi byłaby gestsza, ale jak na warunki które ma, to naprawde nie jest źle. Masz może taka dracene w dużo lepszej kondycji i możesz pokazać? Ja je widuje w sklepach i w domach, ale tylko małe egzemplarze, dużych nie.
                    Miałam też jeszcze wyższa bicolor, ale ta miała piuropusze tylko na czubkach, ostatnie 40-50cm. Teraz jest po postrzyżynach i dopiero odrasta, co może kilka lat potrwać. Znajomi mieli bicolora i tricolora wiele lat temu, też piuropusze tylko na końcach, ostatnio jak tricolora widziałam, to liście miały może po 25-30cm, zdecydowanie za mało. To już moja bi sie lepiej trzymała przed cieciem.
                    • thea19 Re: Kwiatek na oknie północnym 10.02.20, 18:26
                      mam. Deremeńska jest u mnie 2 lata, nie jest zbyt duża ale sporo przyrosła, nie gubi liści, mieszka w łazience -pod oknem dachowym zachodnim. Marginata stoi też w łazience ale daleko od okna i jest powyciągana. Ponieważ podlewam je jak mi się przypomni, więc mają brązowe liście. Powinny mieć jaśniejsze stanowisko ale przez koty nie bardzo mam możliwość zapewnienia im warunków idealnych bo wolne okno tarasowe w sypialni zajęte jest przez nolinę, monsterę, kliwię i zielistkę.
        • magia Re: Kwiatek na oknie północnym 10.02.20, 10:50
          Ja się zgadzam co do światła.
          U mnie storczyki sklepem okna zachodnim parapecie. 2 lata temu 3 miniaturki przeniosłam do doniczki 3m od okna na stół, i mimo, że wciąż były dobrze doświetlone, to puszczały liście, ale zero kwiatów. To były jedyne storczyki, które tamtego roku nie kwitły. Na następny sezon przestawilam je znów na okno zachodnie i kwitną jak wściekłe.
          Zresztą to okno w ogóle jest niezle bo oprócz falenopsis kwitną mi tam Vandy, Dendrobium, Zygopetalum
      • hanusinamama Re: Kwiatek na oknie północnym 10.02.20, 12:01
        MOja córka ma małego w ...NO tez tak mysle z tym metrem od okna. Moja córka na tej samej scianie (ale wyzej) ma okno (wschodnie) i ma ciagle kwiaty na storczykach. MOje storczyli stoją własnie 1 metr od okna wschodniego (za to maja tez swiatło od południowego i północnego...i nie kwitną. Liscie mają boskie...kwiatka przez 2 lata żaden nie miał (a jest ich 5). Wiec storczyki ida do córki ( bedzie miała storczykarnie) a ja tu sobie coś małego postawie (bo jednak skrzydłokwiat za wysoki tu...)

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • solejrolia Re: Kwiatek na oknie północnym 10.02.20, 13:01
      U mnie najlepiej rosną skrzydłokwiaty, storczyki i fiołki afrykańskie. Nieco dalej od parapetu okna północnego mam też anturium, i scindapsusy.
      W zasadzie wszystko mi tam rośnie, co nie postawię, to sobie spokojnie radzi, (na pewno lepsze to północne okno niż południowe)

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • tairo Re: Kwiatek na oknie północnym 10.02.20, 18:04
      Nie liczyłabym za bardzo na kwiaty na blacie, za mało światła.
      Na północnym oknie łazienkowym bardzo szczęśliwe będą maranty, kalatee, paprocie, a z mniejszych np. peperomie, pilee, fittonie - te w sumie też powinny całkiem dobrze się czuć na blacie, możesz zrobić bardzo dekoracyjną kompozycję z kilku różnokolorowych roślin w dużej płytkiej doniczce, szklanej kuli albo wręcz dużym słoju - coś jak tu: www.instagram.com/p/B8Ha2luAR2i/
      W odróżnieniu od zamiokulkasa, który będzie rósł chyba nawet zamknięty w szafie, żadne z powyższych nie są trujące dla dzieci ani zwierząt domowych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka