Dodaj do ulubionych

Wolny - telepraca

11.02.20, 13:16
Ponieważ zaciekawił Was Wolny i jego niestandardowe podejście i same zagadywałyście o temat jak on pracuje, to tu garść informacji na temat jego telepracy.
Praca zdalna, część 1. Z czym to się je?
www.wolnymbyc.pl/praca-zdalna-czesc-1-z-czym-to-sie-je/
Praca zdalna, część 2. Zalety.
www.wolnymbyc.pl/praca-zdalna-czesc-2-zalety/
Co o tym sądzicie? Czy u Was w przypadku telepracy jest podobnie?

Uwaga! Nie jestem trollem ani nie jestem związany z blogiem ani nie zajmuję się jego reklamą- jeśli będzie duży odzew negatywny, to nie bedę dalej zamieszczał linków. Dotychczas jednak sporo osób było zaciekawionych.
Obserwuj wątek
    • grruu Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 13:24
      Tak, u mnie też praca zdalna wiąże się z efektywnością - pracuję mniej niż na etacie, a zarabiam zdecydowanie więcej, powrotu na etat nie planuję w najbliższej przyszłości.
      • black_magic_women Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 14:20
        Grruu jeśli mogę zapytać. Pacujesz w ciagu dnia z dziećmi, czy kiedy zasną? I jeszcze, czy ogarniasz też wtedy sprawy typu pranie, gotowanie etc? Pytam, bo też pracuję częściowo zdalnie, najmłodsze ma rok i marzę o powrocie na etat...
        • pani-nick Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 14:49
          BMW - chyba zależy od charakteru. Dla mnie tez etat, a raczej po prostu praca poza domem jest korzystniejsza. W domu miałam wrażenie, ze robię wszystko, a nic nie jest zrobione tak, jak należy. Przez jakiś czas nawet planowałam wynajem biurka w jakiejś strefie coworkingowej.
          W biurze zapominam o domu. W domu zapominam o pracy. Jasne, zdarza się ze prace przynoszę do chaty, ale rzadko, a w zamian następnego dnia wychodzę wcześniej, albo przychodzę później. I dopiero w takim systemie mam zachowany work life balance.

          Minusem jest brak pełnej elastyczności. Ale to nie jest duży minus.
          • black_magic_women Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 14:51
            No właśnie, ja mnie lub bardziej pracuję zdalnie od 6 lat czyli pierwszego dziecka. I o ile z jednym... to z trójką nie daję rady. Córeczka pójdzie do żłobka od września, bo jest z grudnia i panie mówiły, że lepiej jej nie dawac teraz, do dzieci z rocznika.
            • pani-nick Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 15:00
              smile u mnie teoretycznie dzieci nie było od 8-13/14. W praktyce jedno z dzieci wracało często przed 12, a najmłodsze odstawiałam na 8 do przedszkola, wracałam do chaty o 8.15, brałam psa i robiła się 9.00.
              Kawa, ogarnięcie chaty, obiad i nagle już nie byłam sama.
              Do du.y.
              Nawet taka śmieszna sprawa - od 14 z młodym jest opiekunka. No ale jak jest brzydko, to opiekunka z młodym wraca do domu. Młody mnie widział i koniec.
              Plus samo poczucie, ze jest się w chacie. Tu pralka zapika, odruch, żeby przełożyć pranie do suszarki, tam zauważysz kurz - wstajesz i sięgasz po środki czystości. To nie dla mnie.
        • grruu Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 15:00
          Pracuję jak śpią albo jak są z tatą, ale mój partner też ma pewną elastyczność w pracy, to znaczy nie tak dużą jak ja, ale nie musi być 8 godzin codziennie w biurze, możemy zgrywać grafiki i ustalić, kto kiedy pracuje. Domowymi obowiązkami się dzielimy, nie robię tego tylko ja. Ostatnio testuję poza pracą w domu coworking i to jest super, jeszcze efektywniej się pracuje.
          Do etatu nie tęsknię z powodów finansowych i dlatego, że nie chcę poświęcać na pracę 8 godzin plus dojazdy, a z dziećmi widywać się wieczorami.
          • pani-nick Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 15:11
            Eee - kwestia godzin pracy i odległości. Dojazd dłuższy niż 20 minut z automatu skreśla dane miejsce. Godziny do 17.00, czy 18 również.
            Najbardziej odpowiada mi 7-15.
            • grruu Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 20:07
              Wiesz, ja już pracowałam nawet 5-12 smile Ale tak czy inaczej po prostu nie chcę na razie poświęcać tyle czasu na pracę, finansowe argumenty też za tym nie przemawiają, bo na etacie zarabiałabym mniej niż teraz.
          • aguar Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 20:16
            "Pracuję jak śpią albo jak są z tatą, ale mój partner też ma pewną elastyczność w pracy, to znaczy nie tak dużą jak ja, ale nie musi być 8 godzin codziennie w biurze, możemy zgrywać grafiki i ustalić, kto kiedy pracuje."
            To tak mniej więcej jak u nas. Zanim syn nie zaczął uczęszczać do placówki nie było opcji, żebym pracowała, gdy jestem z nim sama w domu. Musiał być mąż. Z resztą później też pracowałam tylko, gdy on był w przedszkolu/szkole lub gdy mąż był w domu. Teraz jak już jest starszy, to się trochę zmienia. Prac domowych w czasie pracy nie wykonuję, ewentualnie mogę coś scedować, natomiast zdarza mi się wtedy robić coś praktycznego w internecie typu zakupy online, płacenie rachunków, sprawdzanie Librusa itd.
    • frequenter.light Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 13:24
      Fragment drugiego linku:
      "Niemal na pewno będziesz bardziej produktywny (pod warunkiem wysokiej samodyscypliny). Będąc w biurze, jesteś owieczką w stadzie. Kiedy inni idą na kawę, podążasz za nimi. Grupa idzie na lunch, bierzesz portfel i dołączasz do nich. Współpracownicy urządzili sobie ploteczki, słuchasz i sam wtrącasz swoje trzy grosze. Tak to działa i sam doświadczyłem tego setki razy. Czy wiesz, że według różnych badań efektywna praca zajmuje nam jedynie 3-5 godzin dziennie? Cała reszta przemija na spotkaniach, luźnych rozmowach, wspólnym jedzeniu, sprawdzaniu maili czy bezskutecznych próbach popchnięcia tematów do przodu w warunkach, w których jest to średnio wykonalne – bo środowisko biurowe, wbrew pozorom, absolutnie nie stanowi idealnego miejsca do skupienia się i bycia produktywnym! Nie twierdzę, że te wszystkie mało produktywne interakcje są niepotrzebne, ale patrząc z puntu widzenia czasu spędzonego na nich i efektów, które dają: często są nieoptymalne i nie do końca skuteczne. Przebywając w komfortowych dla siebie warunkach pracy (o tym, jak je stworzyć będzie w 5. części tej serii) będziesz wykonywać zadania znacznie szybciej lub zrealizujesz ich więcej. Potencjalnie więc będziesz miał jeszcze więcej czasu dla siebie (punkt pierwszy w tym zestawieniu), lub zostaniesz uznany za mistrza produktywności! Ja wybrałem tą pierwszą opcję i po spełnieniu szeregu warunków (zgoda na pracę zadaniową, nauka mądrej pracy itp), dzisiaj jestem w stanie wykonać moje obowiązki w zaledwie 4 godziny dziennie (to średnia z ostatnich kilku miesięcy). W porównaniu z sytuacją sprzed 10 lat, kiedy standardem były 2 godziny na dojazd/powrót + 8 godzin pracy za biurkiem, zoptymalizowałem swój dzień pracy o dwie trzecie (zjazd 12h -> 4h !!), jednocześnie kilkukrotnie podnosząc wynagrodzenie za wykonywaną pracę. To nie było łatwe, kosztowało dużo wysiłku (kiedyś normą dla mnie była praca powyżej zwyczajowych 8 godzin) i wymagało wystąpienia wielu sprzyjających mi splotów wydarzeń, więc jestem daleki od twierdzenia “każdy może” czy “jeśli nie umiesz, jesteś frajerem”. Ale to pokazuje potencjał tego rozwiązania: wykorzystanie chociaż małej jego części może przynieść bardzo ciekawe rezultaty! Czy to nie zachęcające, że z 10-godzinnego, standardowego dnia pracy urywasz na dzień dobry 1,5-2 godziny na transport, a kolejne godziny to potencjalny zysk w kategorii ‘produktywność’? Jak dla mnie, petarda 🙂 która sprawiła, że z czasem doba przestała być za krótka."

      A Wy jak macie pracę zdalną to pracujecie pełne 8 godzin? Ja np. pracuję pełne, nie skracam sobie do 4.
      • angazetka Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 15:26
        > Będąc w biurze, jesteś owieczką w stadzie. Kiedy inni idą na kawę, podążasz za nimi. Grupa idzie na lunch, bierzesz portfel i dołączasz do nich. Współpracownicy urządzili sobie ploteczki, słuchasz i sam wtrącasz swoje trzy grosze

        Jeśli jesteś potulnym debilem bez własnych poglądów, to pewnie tak to wygląda.
      • dramatika Re: Wolny - telepraca 12.02.20, 10:05
        frequenter.light napisał:

        > "bo środowisko biurowe, wbrew pozorom, absolutnie
        > nie stanowi idealnego miejsca do skupienia się i bycia produktywnym!

        Cały ten tekst wygląda jak kompilacja różnych bzdur-artykułów z "dobrej pani domu" w wydaniu dla metroseksualnych konsumentów soi, mogłabym to czytać zamiast liczenia baranów przed snem.
        A to zdanie, które zacytowałam świadczy o tym, że facet g... wie o "środowisku biurowym" i negocjacjach warunków pracy, skoro uważa, że telepraca z dzieciakami wałęsającymi się pod nogami i bigosem na gazie (znaczy tofu) to szczyt marzeń tongue_out
    • snajper55 Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 13:27
      W IT nie jest to żadna nowina. Sam tak od dawna pracuję jak i spora grupa moich znajomych (niekoniecznie z IT). Teraz współpracuję z człowiekiem mieszkającym w Gliwicach a latem pojadę na Mazury i tam będę pracować. Dla mnie te sprawy opisane w blogu są dość oczywiste.

      S.
      --
      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • kosmos_pierzasty Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 15:06
      Tego się nie da czytać, a spróbowałam, bo temat mi bliski.
      Pracuję zdalnie od 20 lat. Przede wszystkim trzeba mieć samodyscyplinę i umieć się zmotywować, dotrzymywać terminów. Takie mam doświadczenia. A ogólnie to bardzo sobie chwalę taką opcję, ale u mnie to wychodzi czasowo 1/4 etatu, więc bez problemu godzę życie zawodowe, rodzinne, hobby i relaks.
    • iwoniaw Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 18:34
      Tak jak pisałam ci w wątku obok - praca z domu ma niewątpliwe zalety i może być bardziej efektywna niż w biurze, jeśli człowiek się potrafi skupić i zmotywować (raczej nie podejrzewam o to ludzi, którzy lecą na kawę, gdy inni idą na kawę i strzygą uszami, by się do plotek dołączyć, ale to tak na marginesie), natomiast wbrew temu, co pitoli p. W., nie polega ona na tym, że jedną ręką pracujesz, a drugą mieszasz powidła, trzecią zaś froterujesz parkiety - z przyczyn, o których napisały dziewczyny wyżej (i te, które się łatwo rozpraszają brudnym kubkiem, i te, które nie).

      Dlatego nie, nie jestem zainteresowana dalszym linkowaniem bzdur tego pana. Co innego pogadać z ludźmi z forum na temat ich doświadczeń i porad, co się sprawdza u nich, a co nie.




      --
      "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
      • frequenter.light Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 19:12
        Dzięki za ważny głos w tej sprawie. Sugerujesz, ze to, ze dorobił się 4 mieszkań to nieprawda? Na LinkedIn można sprawdzic jego profil, ze rzeczywiście pracuje w IT - nazwisko postaci biblijnej.
      • grruu Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 20:12
        A to akurat zależy od charakteru pracy. Może w IT to nie działa, ale mnie się zdarzało, że utknęłam nad czymś i wtedy lepiej jest sobie zrobić przerwę na powidła niż gapić się w monitor i czekać na natchnienie. Przy bardziej kreatywnych pracach akurat taki system może być niezły. Ja stosuję też jak mam pracę ze spisywaniem nagranych rzeczy - 40 minut koncentracji na spisywaniu, 20 minut robienia czegoś innego.
        • bywszy Re: Wolny - telepraca 12.02.20, 17:42
          grruu napisała:

          > A to akurat zależy od charakteru pracy. Może w IT to nie działa, ale mnie się z
          > darzało, że utknęłam nad czymś i wtedy lepiej jest sobie zrobić przerwę na powi
          > dła niż gapić się w monitor i czekać na natchnienie. Przy bardziej kreatywnych
          > pracach akurat taki system może być niezły. ...

          Od charakteru (predyspozycji psychicznych delikwenta) chyba też.

          Powiadają, że JS Bach komponował w dzień, we własnym domu, w dostępnym dla wszystkich salonie. Czyli w samym centrum życia rodzinnego (a przez długie lata miał kilkoro małych dzieci - w miarę dorastania starszych dorabiał nowe smile).

          Trudno to zrozumieć każdemu, kto ma przynajmniej mgliste pojęcie o tym, ile muzyki stworzył Bach, i jaka to jest muzyka.
          • iwoniaw Re: Wolny - telepraca 12.02.20, 17:57
            bywszy napisał(a):


            > Powiadają, że JS Bach komponował w dzień, we własnym domu, w dostępnym dla wszy
            > stkich salonie. Czyli w samym centrum życia rodzinnego (a przez długie lata mia
            > ł kilkoro małych dzieci - w miarę dorastania starszych dorabiał nowe smile).
            >
            > Trudno to zrozumieć każdemu, kto ma przynajmniej mgliste pojęcie o tym, ile muz
            > yki stworzył Bach, i jaka to jest muzyka.

            Łatwiej natomiast to zrozumieć każdemu, kto ma chociaż mgliste pojęcie o tym, jak w tamtych czasach wychowywano małe dzieci i na ile "dostępny dla wszystkich salon" w ogóle mogły takie kilkulatki odwiedzać na co dzień bez wyraźnego zawezwania przez rodziców wink



            --
            "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
    • agonyaunt Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 20:29
      Możesz przestać spamować forum? Albo chociaż trzymaj się jednego wątku. I nie, wbrew temu co ci się wydaje, większości z nas kompletnie nie interesuje ani praca, ani blog, ani sposób na życie tego człowieka.
      • frequenter.light Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 21:53
        Jak chcecie to mogę więcej linków do Wolnego nie zamieszczać. Ale tu widzę, ze odzew jest spory, dyskusja spora i nie chodzi tylko o to napisał Wolny, ale również o temat jak ludzie pracują w formie zdalnej. Jak na razie twój głos jest odosobniony.
    • nenia1 Re: Wolny - telepraca 11.02.20, 21:08
      W moim przypadku w wielu punktach zgadzam się z tym co jest wymienione w tym blogu, w sumie sama siebie wysłałam do pracy zdalnej, bo mam swoją firmę, biuro wynajęte na mieście, ale ja najczęściej pracuję zdalnie z domu, mam również tak skonfigurowane laptopy, że mogę pracować z dowolnego miejsca na świecie, co nie ukrywam pozwala nam na coraz dłuższe urlopy i wyjazdy. W biurze siedzą pracownice, jesteśmy połączeni zdalnie w jedną sieć, więc mam dostęp do tego co robią, a że jestem zwolennikiem dawania ludziom swobody w połączeniu z kontrolowaniem smile jak na razie układ działa. Z czym się zgadza - oszczędność czasu, odpadają dojazdy to zdecydowany plus, kolejny - oszczędność na ciuchach, może mniej nie wydaję, ale zużywam mniej więc kupuję mniej dzięki czemu pozwalam sobie na rzeczy faktycznie dobre gatunkowo, oszczędność na makijażu, oszczędność na prądzie, bo włosy mają czas wyschnąć w domu, oszczędność na wydatkach na dojazd. Mnie nie przeszkadza to, że w trakcie włączę pralkę czy nakarmię koty. Przeciwnie, miła przerwa w pracy, ciało się rusza, mózg robi reset, a taki płodozmian nie powoduje znużenia. Faktycznie odpada potrzeba 2 samochodów, więc mamy jeden, w zupełności wystarcza. Odpadają mi też zakupy, bo wszystkie (prawie) robi partner wracając z pracy samochodem. Potwierdzam kurierów, nie ma problemy z odbiorem czy wysyłką paczek, podobnie z poleconymi. Nie chce mi się pracować rano, pracuję wieczorem i odwrotnie.
      Nie ma problemu z umawianiem się do dentysty, lekarza czy fryzjera bo pasuje ci każda pora. Faktycznie odpada problem korków, stresu związanego ze spóźnieniem się, szukania miejsca do zaparkowania albo natknięcie się w środkach komunikacji miejskiej i w pracy na kichających, kaszlących i zarażających ludzi. Jest możliwość ugotowania na śniadanie jajka na miękko, albo ciepłej zupy mlecznej (ja akurat lubię zimą), można nastawić zupę i sobie pyrka na gazie. Mogę sobie pójść po 3 godzinach pracy na spacer albo rower (akurat mam blisko tereny zielone), albo poćwiczyć z pół godziny w domu. Mogę dłużej spać, nawet jak zaśpię nie ma problemu.

      Z wad, też potwierdzam, musiałam z początku dość ostro dać do zrozumienia, że jak jestem w domu, to nie znaczy, że nie pracuję i można ze mną gadać kiedy się chce. Częściowo doszło, częściowo ja się dostosowuję do godzin pracy partnera, i najwięcej pracuję gdy go nie ma, bo jak jest to zbyt często mam ci coś bardzo ważnego do pokazania lub powiedzenia.
      Kolejna wada - trzeba mieć dużą samodyscyplinę, można to wytrenować, ale swoje trzeba przecierpieć.
      Wada ale i zaleta - nie przebywamy wśród ludzi, czasem mi tego brakuje, dlatego niestety siedzę na emamie.
      Resztę wymienionych wad w blogu nie widzę, bo to moja firma, nie praca u kogoś.
        • nenia1 Re: Wolny - telepraca 12.02.20, 19:46
          Aż tak dobrze nie mają smile Zaraz będzie "Grażyna biznesu", co? wink

          Nie mają źle, dałam do wyboru 1 dzień, ale nie chcą, podejrzewam, że jednak dzieci w domu przeszkadzają, jedna z rodzicami mieszka, widocznie w pracy im lepiej, jeszcze szef nad nimi nie wisi.
          W każdym razie idę trochę na rękę, i to nie dlatego, że jestem taka dobra i miła, tylko wiem, że pracownik dobrze traktowany lepiej pracuje. Mają np. do wyboru godziny pracy, choć i tak teraz przychodzą i wychodzą wszystkie o tej samej porze, ale kiedyś jak jedna miała dziecko w przedszkolu, zależało jej na wcześniejszym wyjściu, to po prostu wcześniej sobie przychodziła, 6 godzin pracy i do domu. Nie jestem zwolennikiem 8 godz. dnia pracy, bo uważam, że człowiek pracując tyle ciurkiem (szczególnie umysłowo) bo prostu się męczy i staje się mniej wydajny. Zdalnie też czasem pracują, ale widzę, że je nie ciągnie, to zależy od człowieka, ale też od warunków pracy w domu, nie każdy je ma.

      • mikams75 Re: Wolny - telepraca 12.02.20, 10:08
        Zgadzam sie z tym w zupelnosci, ja miewam problem ostatnio z koncentracja i ciagle przerywniki jednak maja na mnie zly wplyw, czas przecieka mi przez palce. A to pralka, a to emama, a to herbate zrobie, a to zafzwonie gdzies na moment, a to ktos zadzwoni, no bo przeciez w domu siedze itp. Szczegolnie jak mam do zrobienia cos zmudnego i malo wciagajacego. Wyznaczam sobie czas np. 1h bez przerwy, zadnych herbatek, wylaczam dzwiek telefonu. Po godzinie krotka przerwa i kolejna. No chyby, ze mnie jednak wciagnie. Na poczatku jak przeszlam na prace z domu bylam w szoku, jak malo zrobilam, mimo braku kawek towarzyskich i innych pogaduch. Zlikwidowalam wlaczanie pralki w tzw. miedzyczasie, wstawianie zupy, sprawdzanie prywatnych maili itp. Samodyscyplina jest bardzo wazna. Dopiero jak sie to ogarnie, to mozna wplatac drobne prace domowe.
        • nenia1 Re: Wolny - telepraca 12.02.20, 19:49
          mikams75 napisała:

          > Wyznaczam sobie czas np. 1h bez przerw
          > y, zadnych herbatek, wylaczam dzwiek telefonu.

          o tak, znam to, ja zaczynałam od "techniki Pomodoro" i to faktycznie pomaga smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka