nangaparbat3
19.03.20, 21:04
No niestety. Zareagowałam jak mój kot w stresie - jadłam przez 5 dni bez przerwy.
Dzisiaj pierwszy dzień normalny, nawet bardzo dobry - przede wszystkim z pieczywa został mi tylko ohydny czarny bryjowaty chleb z zapasów, więc skończyło się na dwóch kromkach. Słodycze też już zżarłam, i chyba jednak nie jestem od nich uzależniona aż tak jak mi się zdawało, bo po nowe do sklepu nie poleciałam.
Więc zero słodyczy.
Gdyby tak się udało pociągnąć, byłoby super.