Dodaj do ulubionych

a co z tyciem?

19.03.20, 21:04
No niestety. Zareagowałam jak mój kot w stresie - jadłam przez 5 dni bez przerwy.
Dzisiaj pierwszy dzień normalny, nawet bardzo dobry - przede wszystkim z pieczywa został mi tylko ohydny czarny bryjowaty chleb z zapasów, więc skończyło się na dwóch kromkach. Słodycze też już zżarłam, i chyba jednak nie jestem od nich uzależniona aż tak jak mi się zdawało, bo po nowe do sklepu nie poleciałam.
Więc zero słodyczy.
Gdyby tak się udało pociągnąć, byłoby super.
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:06
      Mam nadzieję, że się nie przydarzy. Ćwiczę codziennie, jest teraz wysyp domowych treningów na youtube i Instagramie. Dobrze to robi i ciału i głowie...
    • amsterdama Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:07
      Dla mnie to też jest problem. Wróciłam do jedzenia słodyczysad(
    • cauliflowerpl Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:07
      U mnie slow food totalny. Focaccia się piecze, ale mi cudne ciasto drożdżowe wyszło. Chyba w życiu tak smacznie nie jadłam big_grin
      Rano trening siłowy, po południu trenażer, w czerwcu zamierzam wejść w neopren i nie mówcie mi, że w tym roku nie będzie czerwca.
      • krwawy.lolo Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:13
        Nie bądź taka pewna. Skoro kopane mistrzostwa przenieśli i kwiczącą plebejsko eurowizję, to i czerwiec mogą odwołać. Zresztą wiosny też nie będzie, i lata. Będzie Kononowicz. Wszyscy umrzemy.
      • berdebul Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:17
        U mnie też. Chałka właśnie dochodzi, ramen pyrka.
        W ramach wietrzenia głowy treningi na trampolinie, callanetics.
        • cauliflowerpl Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:26
          Oooomniomniomniom....
          • panna_lila Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:53
            podziel się przepisem
            • cauliflowerpl Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:58
              www.kwestiasmaku.com/kuchnia_wloska/focaccia_z_oliwkami/przepis.html
              Dokładniutko, co do grama. Dorzuciłam suszone pomidory.
      • krwawy.lolo Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:17
        A co zamierzasz robić w tym neoprenie?
    • liliawodna222 Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:14
      Nie tyję tylko dlatego, że mam wdrukowane permanentne odchudzanie się... Wręcz chudnę. Ćwiczyć nie ćwiczę, bo nie znoszę, czego się wstydzę, ale taka jest prawda. Brakuje mi za to takiej codziennej ZWYKŁEJ dawki ruchu... typu pójście do pracy, podbiegnięcie do autobusu, zakupy... Dobrze, że chociaż mam odkurzacz big_grin
      • nangaparbat3 Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:15
        A na spacery nie chodzisz?
        • liliawodna222 Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:20
          Tylko z psem.
          • nangaparbat3 Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:25
            Psy lubią długie spacery smile
    • auksencja15 Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:22
      zaczęłam codziennie ćwiczyć w domu big_grin
      • te_de_ka Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:29
        Co ćwiczysz, jeśli wolno zapytać? Ja jogę i medytuję + spacery z psem. W domu dzieci, nie da się poćwiczyć, ale mam puste biuro, mogę ćwiczyć wszystkosmile
        • auksencja15 Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:50
          Joga, mam tez rower stacjonarny, wiec wskakuje na godzinkę, robię tez ćwiczenia z instagrama pani fizjotrener (praca zdalna), odkurzyłam nawet ćwiczenia z Chodakowska, zumba z youtubemsmile żałuje, ze nie mam psasad
    • angazetka Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:22
      Jem normalnie. Staram się ruszać. Może nie będzie źle.
    • snakelilith Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:25
      Siedzę od kilku dni w domu i kompletnie spadł mi przez to apetyt. Jem praktycznie tylko jakąś kanapkę z serem, by nie ssało mnie w żołądku. Dziś umyłam okno i ciut zgłodniałam. Zachciało mi słodkiego, więc ugotowałam makaron i posypałam cukrem. Nie chcę za często wychodzić na zakupy, bo histeria w supermarketach mnie stresuje, więc już z tego względu będą oszczędnie obchodzić się z zapasami. Na jutro mam zamrożone resztki grochówki z zeszłego tygodnia, do tego jabłko. Mało prawdopodobne więc, że przytyję, ale wszystko zależy jak długo to potrwa, może być, że po tygodnu, dwóch odbije mi w drugą ekstremę.
    • fornita111 Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:43
      A wez mi nie mow sad Moj tata zareagowal kompulsywnym jedzeniem i gotowaniem, koszmar. Na szczescie w nieszczesciu, po 4 dniach opychania sie dostal rozstroju zoladka i przystopowal. Ma 70 lat, nadwage, nadcisnienie i cukier w gornych granicach normy. Ale miejmy nadzieje, ze stresy i szajby wiekszosci z nas mina, przyzwyczaimy sie do nowej sytuacji wink
      • nangaparbat3 Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:56
        Ale to jakieś bardzo - chciałam napisać "ludzkie", jednak nie, natura wszystkim jednaka, mój kot tak robi, móoje psy też tak robiły, jak się szykowały na jakieś nieszczęście (na przykłąd pani pakuje plecak). Trzeba się najeść póki można, bo potem nie wiadomo. Moja mama miałą ciotkę, która przeżyla Auschwitz. Podobno mawiała: nim gruby schudnie, chudego diabli wezmą.
    • fitfood1664 Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:54
      Ja nie tyję na razie. Mam jeszcze kilka worów szpinaku i to mnie ratuje bo jest bardzo sycącym niskokalorycznym zapychaczem. Po Dąbrowskiej przeszłam z powrotem na IF od wczoraj i nawet waga do dzisiaj spadła o ponad kg. Może waga się rozregulowała. A dzisiaj chłopaki na kolację zrobili pizzę i IF uj strzelił big_grin
      Ale jutro też jest dzień i zjem mniej wink
    • princesswhitewolf Re: a co z tyciem? 19.03.20, 21:55
      sezon ogrodowy uwazam za otwarty. Zapierdal... w ogrodkach prosze.
      • stephanie.plum Re: a co z tyciem? 19.03.20, 22:18
        melduję, że zapier...dalam!

        ale nie każdy ma ogródek...
    • malgosiagosia Re: a co z tyciem? 19.03.20, 22:06
      Staram sie jesc 4/20, a jak mi sie nie uda, to 8/16. Nie tyje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka