ludma Re: a co boli? 22.03.20, 05:38 Miałam się zaszczepić na żółtaczkę, bo mam wyznaczony termin zabiegu na przegrodę nosową pod koniec czerwca. I co? Nic z tego, teraz mnie nikt nie zaszczepi i termin pewnie przepadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: a co boli? 23.03.20, 06:56 Wszystkie zabiegi planowe są wstrzymane z dn. 30.03 syn miał mieć operację w kwietniu, kolejne podejście.. I tak się wszystko poprzesuwa. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: a co boli? 22.03.20, 06:24 Błahostki typu nie zdążyłam pójść do fryzjera pominę. To mnie raczej drażni niż boli. Pewnie jakaś fryzjerka by się znalazła, ale jakoś nie mam do tego zapału i uważam za nierozsądne . Co boli, samotna śmierć tylu ludzi, chaos, strach, a w naszym kraju dodatkowo totalne nieprzygotowanie rządzących, zgarnięcie 2 miliardów dla kolesiow, kiedy zagrożenie było już znane. Tak ogólnie - bezradność zwykłych ludzi i ich zależność od niewydolnych państw, od bimbajacych sobie polityków w obliczu epidemii. I tez czuję się bezradna ((. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: a co boli? 22.03.20, 08:43 A właśnie poczytalam, jak sanepid nie zgadza się i przeciąga wykonywanie próbek, jaki jest burdel, lekarze o tym piszą, w jakich warunkach potencjalni chorzy są przyjmowani. Przy tym kiepska fryzura czy brak rodzinnej imprezy to pikuś i to też może dopaść każdego z nas ((. Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Ludzie tu o swoich problemach a ty hejtujesz 22.03.20, 15:31 lily_evans11 napisała: > Błahostki typu nie zdążyłam pójść do fryzjera pominę. To mnie raczej drażni ni > ż boli. Pewnie jakaś fryzjerka by się znalazła, ale jakoś nie mam do tego zapa > łu i uważam za nierozsądne . > Co boli, samotna śmierć tylu ludzi, chaos, strach, a w naszym kraju dodatkowo t > otalne nieprzygotowanie rządzących, zgarnięcie 2 miliardów dla kolesiow, kiedy > zagrożenie było już znane. > Tak ogólnie - bezradność zwykłych ludzi i ich zależność od niewydolnych państw, > od bimbajacych sobie polityków w obliczu epidemii. I tez czuję się bezradna > ((. > Co za bzdury. Dewianci psychiczni z Platformy Obywatelskiej te 2 mld zł rozgrywali na różny sposób: żeby je przeznaczyć dla chorych na raka (podczas, gdy w czasie swoich rządów sami zaoszczędzili dokładnie 2 mld zł na lekach anty-rakowych), by w końcu porzucić chorych na raka i zażądać by rząd przeznaczył te obligacje na walkę z korona wirusem. Dziś nikt z tych frustratów – włącznie z kandydatką Kidawą – o chorych na raka nawet słówkiem nie piśnie… Platforma Obywatelska – zgodnie bowiem z doktryną dr Goebbelsa – po przegraniu bitwy o 2 mld zł „przeszła na z góry ustalone pozycje”. Teraz frustraci z PO usiłują wywołać panikę i walą w rząd małą ilością testów na koronawirusa! Liczą na to, że Polacy wpadną w popłoch tylko z tego powodu, że nie zostali przetestowani. Kiedy więc zobaczycie w telewizji członka Platformy Obywatelskiej, lub zobaczycie jego komentarz w Internecie – nie dajcie się oszukać! To są frustraci i dewianci psychiczni, którym zależy wyłącznie na zdobyciu władzy w wyniku wywołanej przez siebie paniki .Żenada . Odpowiedz Link Zgłoś
riskylea Re: Ludzie tu o swoich problemach a ty hejtujesz 23.03.20, 09:22 Pojadę waszym guru MatkąKurką: wypad pajacu Odpowiedz Link Zgłoś
sundace46 Re: Ludzie tu o swoich problemach a ty hejtujesz 23.03.20, 14:44 Ja pojade klasykiem, nie jestem tak dobrze ułożona, jak ty:taniarada spiep..aj dziadu. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Ludzie tu o swoich problemach a ty hejtujesz 23.03.20, 11:35 Weź juz nie pisz... Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: a co boli? 22.03.20, 14:55 Mamy nie odwiedzam bo się boję coś jej przywlec, reszty rodziny też, córki nie zobaczę pewnie jeszcze kilka miesięcy bo w innym mieście jest, będą miała straty finansowe bo dużo mniej zarobię, nie wiem co z oszczędnościami bo inflacja będzie, idt. Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: a co boli? 22.03.20, 15:40 aandzia43 napisała: > Mamy nie odwiedzam bo się boję coś jej przywlec, reszty rodziny też, córki nie > zobaczę pewnie jeszcze kilka miesięcy bo w innym mieście jest, będą miała strat > y finansowe bo dużo mniej zarobię, nie wiem co z oszczędnościami bo inflacja bę > dzie, idt. > Wszystko wróci do normy.Nieważne pieniądze .Ważne zachować zdrowie i życie.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_1 Re: a co boli? 23.03.20, 08:43 nie lubię, kiedy ldzie mówią. ze pieniadze są nieważne. tak mówią zwykle ci, którzy kasę mają od kogoś w sensie zasiłki, albo mąż do domu przynosi. jeśłi pieniądze są niewazne to powiedz to bankowi, kiedy chce koleją ratę za dom, albo kiedy idziesz na zakupy a nic już nie masz w portfelu i Twoje dziecko jest głodne, kiedy dziecko wyrasta z zeszłorocznych butów a właśnie spadł śnieg i jest duży mróz. Na pewno najważniejsze jest zdrowie i życie ,ale stwierdzeni, ze pieniadze sa nieważne jest absolutną ignorancją Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: a co boli? 23.03.20, 11:34 Nie mam, a uważam w tym momencie, że są mniej ważne od zdrowia. Chociaż prędzej to ja nie będę miała tej kasy i butów niż ktoś, kto ma kilka prac i dochody z najmu . Masz zdrowie, rodzinę, siły, wytrwałość, zawsze się odbijesz, tylko może trochę później. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: a co boli? 23.03.20, 11:38 Pieniądze są bardzo ważne. Dają spokój, pozwalają mieszkać, mieć w mieszkaniu prąd, gaz, wodę i internet, pozwalają mieć jedzenie, ubranie, edukację dzieci, przyjemności, leki. Spróbuj se pożyć bez pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: a co boli? 23.03.20, 12:19 No w rzeczy samej. Te teksty o tym, jakie to pieniądze są nieważne, zostaną boleśnie zweryfikowane dla wielu z nas w ciągu najbliższych miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: a co boli? 22.03.20, 15:22 Chyba to, że moje życie niewiele się zmieniło przez wirusa. Bez kina, siłowni czy obiadu na mieście daje rade żyć. Zamknięte sklepy odczułam próbując kupić ładowarkę do telefonu, ale to byłoby na tyle. Z bzdetów zepsuta bransoletka, która uwielbiam i niemożność jej naprawienia od ręki. Buty z obdartym flekiem i zamknięty szewc. Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: a co boli? 22.03.20, 15:38 Trzy miesiące trzeba się uzbroić w cierpliwość.Ogólnie rok do wyrzucenia z życiorysu .Dbajcie o siebie i o bliskich .Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: a co boli? 22.03.20, 15:42 Miałam ważny plan urodzinowy, od kilkunastu lat o tym marzyłam - raczej się nie wydarzy. Zero życia towarzyskiego - niby jestem samotniczką, ale zaczyna mnie to męczyć; telefon to nie to samo. Dużo się najeździłam w ubiegłym roku, praktycznie nie było mnie w domu, więc liczyłam, że ten będzie spokojniejszy i będę mogła nadrobić braki kulturalne czy knajpiane. No, nie mogę. Last but not least, i to mnie dołuje najbardziej, jestem odseparowana od mojego faceta na jakieś parę tygodni, jak sądzę. A, no i jego brat stracił źródło dochodów, bo branża artystyczna - ma do tego przewlekle chore dziecko, więc wesoło nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: a co boli? 23.03.20, 09:27 Jestem zmartwiona, że umówiony zabieg usunięcia ósemki syna się nie odbędzie. Od lipca zeszłego roku syn miał problem z siódemkami, w końcu okazało się, że to przez ósemki. Długo trwało diagnozowanie, potem okazało się, że zabieg możliwy jest tylko w szpitalu. Znowu to zajęło dużo czasu. Jedną na szczęście udało nam się w lutym usunąć. Jestem zmartwiona, że zajęcia u ortoptyka są odwołane. W tym wypadku- Młodszy traci. W czerwcu miała przylecieć bratowa z bratanicami ze Stanów. Kocham wakacje w Grecji. W tym roku raczej tam się nie wybierzemy. Nienawidzę wyjazdów w Polsce. Sorry, ale tak jest. W Polsce- zawsze tłumy ludzi (staramy się znależć jakieś odosobnione miejsce, ale jakoś nam się to nie udaje). Morze- od dawna nie trawię tam jeżdzić. Bałtyk jest dla mnie za zimny, ceny mnie powalają, a podejście do turystów mega irytuje. Szczytem dla mnie było, jak chcieliśmy skorzystać z toalety, przed zjedzeniem zamówionego w danej knajpie obiadu. Chcieliśmy umyć ręce! Kazano nam zapłacić 5 zł za dostęp do toalety! Była nas czwórka! Pani zapytałą się, ile osób i mówi : 20 zł, szykując 4 żetony, pozwalające otworzyć drzwi. Wyszliśmy. Góry latem to porażka- bo albo jest mega gorąco, albo leje. Kiedyś mieliśmy cudowną miejscówkę. Niestety- właściciel poważnie zachorował i zawiesił działalność. Jeziora- komary, komary i kleszcze. I martwię się o zdrowie najbliższych. Zwłaszcza rodziców . Oboje są w grupie ryzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky80 Re: a co boli? 23.03.20, 11:29 Prócz dwóch wycieczek zagranicznych, to oczywiście niewidzenie się ze starymi rodzicami i teściami. Bardzo mnie boli, że dzieci siedzą w domu, bardzo tęsknią za swoim codziennym życiem. Ja sobie jakoś nudy zrekompensuję, gorzej z nimi. Boję się o pracę, ale jakby co damy radę. Nie widuję się z przyjaciółkami, znajomymi (prócz na teamsach). Boli mnie, że moja ukochana pora roku - wiosna - przejdzie niezauważenie dla mnie. Nie będzie wieczornych spacerów z przyjaciółką na lody, zaplanowanych wyjść do teatru, wyjazdów na weekendy. Żyliśmy dotąd bardzo intensywnie. Mężowi przepadnie cały sezon w jego sporcie, też to przeżywa. Oczywiście, wiem, że to nijak się ma do prawdziwych dramatów w 4 ścianach. Obyśmy to po prostu przeżyli. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: a co boli? 23.03.20, 14:57 Moja matka w Polsce. Ma prawie 72 lata i zdrowie się jej sypie. Z tych spraw, dla ciebie nieskończonych, to akurat od lat mamy to poukładane. W razie smierci mojej i męża - dziewczyny są zabezpieczone. Okulary oddaj do optyka. Niech fachowcy je naprawią. A tych najbardziej banalnych, oczywiście, to brakuje mi mojego fryzjera. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: a co boli? 23.03.20, 20:11 no już pisałam w wątku o schizach. miałam taką wizję - jest pandemia, rodzina zwiera szyki, dzieci lądują na wsi (u mnie), robimy sobie domowe przedszkole. w dalszej perspektywie, pracujemy nad przetrwaniem we własnym warzywniaku i takie tam. okazało się, że rodzina szyków zwierać nie zamierza, każdy woli się zamknąć u siebie (choć z punktu widzenia sanitarnego, mieliśmy stały kontakt więc i tak jesteśmy traktowani jak jedna komórka społeczna). no dobra, to ja siedzę w dużym domu z ogrodem i sadem oraz własnym lasem, w domu, dodam, który nie jest mój, tylko rodzinny, inni zaś, z dziećmi, w mieszkankach rozmiaru klitki. bo tak chcą. i co im zrobisz. a ja mam im nic nie sugerować, bo moja nadgorliwość gorsza jest od faszyzmu. tyle tylko, że za nimi tęsknię... Odpowiedz Link Zgłoś