izabelka55
08.04.20, 17:13
Właśnie wyszłam na spacer z 2latka i 11latkiem. Chciałam obejść kamienice i wrócić do domu i co... No to, że zatrzymał nas patrol i kazał wracać do domu. Zarzucił mi, że wyszłam na plac zabaw, tłumacze ze wyszłam z domu i idę się przejść z dziećmi a on ze nie wolno, że tylko na zakupy, do apteki i do pracy... No i co ja jedno on drugie. Nie spisał mnie, dał mi pouczenie, ale jak widać nawet na spacer wyjść nie można... Założenie było 20 minut, żeby młoda chwilę pobiegała... Nie mam balkonu, nie mam już siły, młoda w domu nie chce się już niczym bawić, jest płacz, pisk i tylko tv bajki, które i tak ja nie interesują oraz telefon...
Tak tylko po marudzić chciałam... Kurde nie zdążyliśmy kupić domu 😣