mirelka1
17.04.20, 11:36
Fryzjerzy jęczą, że ich branża stoi, że nie zarabiają, że nie mają za co żyć i nie wiedzą co będzie dalej- a ja wczoraj zaprosiłam mojego fryzjera do siebie do domu, aby położył mi farbę i obciął, a on na to, ze przemyśli , musi się zastanowić i da mi znać. Póki co cisza- a ja nie rozumiem, nie chce zarobić 500 zł za dwie godziny pracy, nie zależy mu? Czy tylko się tak droczy, aby pokazać że mu jednak nie zależy, a zgodzi się?