ajr27
13.05.20, 23:25
Jest sobie mąż, który swoje pretensje do żony o różne zaszłości załatwia w ten sposób, że publicznie ją poniża, ponieważ nie potrafi szczerze z nią rozmawiać o bieżących problemach.
Wiedząc, co żonę wyprowadza z równowagi, prowokuje sytuację i najpierw wyśmiewa partnerkę przy znajomych, po czym na uwagi w temacie reaguje dalszą pogardą i komentarzami o przerośniętym ego.
Da się w ogóle z kimś takim żyć, czy trzeba pakować walizki od razu?