Dodaj do ulubionych

Jak walczyć z brakiem szacunku

13.05.20, 23:25

Jest sobie mąż, który swoje pretensje do żony o różne zaszłości załatwia w ten sposób, że publicznie ją poniża, ponieważ nie potrafi szczerze z nią rozmawiać o bieżących problemach.
Wiedząc, co żonę wyprowadza z równowagi, prowokuje sytuację i najpierw wyśmiewa partnerkę przy znajomych, po czym na uwagi w temacie reaguje dalszą pogardą i komentarzami o przerośniętym ego.
Da się w ogóle z kimś takim żyć, czy trzeba pakować walizki od razu?
Obserwuj wątek
    • hrabina_niczyja Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 13.05.20, 23:29
      Nie walczyć, szanować się samej. Odejść. Zostawić buca i żyć nawet samej, ale spokojniej. Wcześniej dopieprzyć mu tak samo, a nawet lepiej, też publicznie i się nie ograniczać.
      • ajr27 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 13.05.20, 23:52
        A jeśli ona na ten szacunek naprawdę nie zasługuje? Ma ciężki charakter, zmieniła się, życie ją dogięło, nie jest już taka radosna i miła jak kiedyś?
        Przecież związek się zmienia, partnerzy potrafią po latach być dla siebie źródłem ogromnych rozczarowań.
        • iwles Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:02

          Co ty chrzanisz?
          Zycie ja dogięlo, stracila radosc zycia i usmiech a mąż TAK ja traktuje i ty go usprawiedliwiasz???
          Nie przyszlo ci do glowy, ze obecne jej zachowanie jest wynikiem zachowania meza?
        • lellapolella Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:06
          To, że ktoś nie jest radosny jak skowronek, nie oznacza, że nie zasługuje na szacunek. A już publicznego poniżania nic nie usprawiedliwia.
        • hrabina_niczyja Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:14
          Nie zasługuje, bo się zmieniła? Życie ją dogięło? No to niech się śmieje i udaje radosna jak mąż ją publicznie poniża. A i jeszcze niech miło podziękuje. Wtedy pewnie mąż doceni jej łatwiejszy charakter, zauważy błysk radości w oku i zacznie ją szanować. I będą żyli długo i szczęśliwie do końca swoich dni.
          • ajr27 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:32
            Ale dlaczego jesteście takie kategoryczne?!
            Nie znacie tej relacji, jej niuansów, nie interesuje Was nawet, jak wygląda to poniżanie?
            A może ona jest przewrażliwiona? A może on jest szczerze wykończony, bo ona wredny charakter ma i żona z niej marna?
            • snakelilith Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:39
              Jaka ona by nie była, napisałaś, że on ją prowokuje i z kontekstu wynika, że w towarzystwie. Po co nam więcej informacji?
            • hrabina_niczyja Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:45
              To jak marna to zamiast poniżać można się rozwieść i znalezc lepsza. Mniej marna. Ale wtedy pan sobie nie będzie mógł ego pompować i własnych kompleksów leczyć.
              • ajr27 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:53
                Jemu się nie chce, bo ma aktualnie kryzys wieku średniego, to jego druga żona i trzeci raz w te klocki bawił się nie będzie.
                Jej się nie chce, choć cierpi mocno, ale uwiązana jest (choć nie całkowicie) materialnie i dziecko małe mu chowa. Tak więc dla niej rozwód oznacza samotne macierzyństwo grubo po 40.
                • hrabina_niczyja Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:56
                  Akurat samotne macierzyństwo grubo po 40tce jest lepsze i łatwiejsze niż takowe w wieku 25 lat. Bycie samej grubo po 40tce też jest lepsze niż bycie z byle ujem.
                  • ajr27 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 01:10
                    Nie zgadzam się.
                    Po 40 ciężar odpowiedzialności jest ogromna, bo i doświadczenie życiowe o niebo większe niż u 20 paro łatki. Poza tym młoda kobieta może mieć nadzieję, że ułoży sobie jeszcze życie, a starsza z dzieckiem wie, że nie będzie różowo.
                    • lumeria Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 01:21
                      Co ona ma z tego związku? Zabezpieczenie finansowe i co?

                      Dziecko jakie duże? Jak ona to dziecko wychowa przy dziadydze, który ja krok po kroku poniża i miesza z błotem. Jaki to wzorzec dla dziecka?
                    • snakelilith Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 01:25
                      Sama sobie przeczysz. Jeżeli doświadczenie jest po 40 o wiele większe, to i łatwiej można dać sobie radę z nowymi wyzwaniami. Więcej się wie, więcej się umie, bardziej się wierzy w siebie. To po pierwsze. A po drugie, co znaczy, że nie będzie różowo? Różowo na pewno nie będzie, jeżeli zostanie z tym pacanem.
                      • hrabina_niczyja Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 01:42
                        I więcej się już przeżyło i więcej się też nie chce. Już się człowiek naseksił, napił co wypić wypadało, wytańczył, wybawił, wypodróżował to i żal mniejszy, że się dziecko teraz w domu bawi. A taka młoda to co? Nadzieją na faceta chuci nie nakarmi, więc i tyłek się do zabawy rwie, a tu dziecko płacze w łóżeczku.
                    • hrabina_niczyja Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 01:38
                      Ale doświadczenie życiowe o wiele większe i tą odpowiedzialność łatwiej udźwignąć. A starsza też jeszcze nie umiera, więc życie może sobie jeszcze ułożyć. Tylko jak już zacznie je sobie układać to przynajmniej mądrzej niż ta 20lenia. Już bez przesady z tym wiekiem. Wśród licealistów sobie partnera szukać nie będzie, a starsi panowie też po świecie chodzą.
                      • ajr27 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 01:48
                        Jak się jest po wielu przejściach, co oczywiście dodaje tzw. doświadczenia życiowego, to łatwo zgorzknieć. Strach pomyśleć, jaki człowiek wyrośnie z dzieciaka wychowywanego przez samotną matkę pod 50, pełną pretensji do losu o wszystkie zmarnowane szanse i pretensji do siebie samej, że życie zmarnowała na wiązanie się z przemocowymi bucami. Zresztą zjawisko pt. "przemocowy buc" jest w tym kraju powszechne tak samo jak kryzys męskości w ogóle.
                        • waleria_s Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 01:54
                          To jeszcze ma sobie dokładać do pieca mężem, który ją poniża? Co jej i dziecku da uwiązanie do buca, mniej zgorzknienia? Jeśli zaś wybiera samych przemocowców, niech ktoś życzliwy doradzi terapię, by nie było zaraz sytuacji, że i dziecko obrywa w takim układzie. Czy to z mężem, czy następnym typem, którego sobie przygrucha.
                          • ajr27 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 02:00
                            Ale wyobraź sobie, że takie buce bywają naprawdę dobrymi ojcami. Tzn. potrafią kochać swoje dzieci, autentycznie je szanować i dobrze wychowywać. Z jednym ale: dają fatalny przykład (zwłaszcza synom, a córki zniechęcając do facetów), traktując ich matki jak śmieci. Szczerze mówiąc wydaje mi się, że większość polskich facetów jest tak popapranych, bo wynieśli podobne doświadczenia z dzieciństwa: miłość swoich matek i ojców do siebie połączoną z obserwacją nienawiści między rodzicami. Taki model rodziny jest najpopularniejszy.
                            • ajr27 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 02:01
                              Bo dzieci się w naszym społeczeństwie kocha gorliwie, a partnerami w dobrym tonie jest pomiatać.
                              • kyrelime Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 02:54
                                ajr27 napisał(a):

                                > Bo dzieci się w naszym społeczeństwie kocha gorliwie, a partnerami w dobrym ton
                                > ie jest pomiatać.

                                No coś Ty. To jakieś durne stereotypy co najwyżej. Nie wierz w takie głupoty. Hrabina i snake dobrze Ci tu piszą. Nie wiem, kim jesteś w układance, ale pamiętaj, że przemoc nigdy nie jest dobra, usprawiedliwianie się to na ogół tchórzostwo. Obojętnie czy to dotyczy kobiety czy mężczyzny.
                              • elf1977 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 14:43
                                ajr27 napisał(a):

                                > Bo dzieci się w naszym społeczeństwie kocha gorliwie, a partnerami w dobrym ton
                                > ie jest pomiatać.
                                Nie wiem, gdzie się chowałaś, ale wspólczuję.
                            • waleria_s Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 02:05
                              To się wzajemnie wyklucza. Nie jest dobrym ojcem ktoś, kto pomiata matką dziecka. Odnosząc się do końca wypowiedzi- proszę, nie pisz, że taki model rodziny jest najpopularniejszy. Masz spaczone postrzeganie rodziny, miłości małżeńskiej, związków.
                              • konsta-is-me Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 11:12
                                Dokladnie.
                                To jest chyba poklosie tego modelu, wymagajacego od kobiet totalnego poswiecenia siebie =niewazne ze toba pomiata, pomysl o dzieciach, wprawdzie ciebie traktuje jak gowno, ale dziecku kupil lizaka, aty jestes niewazna ....
                            • m_incubo Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 10:14
                              Naprawdę?
                              Kim ty jesteś w tym układzie i jaki masz interes w tłumaczeniu biednego chamowatego misia z beznadziejną żoną o ciężkim charakterze?
                              Jesteś siostrzyczką czy koleżanką z pracy, która go rozumie?
                            • anorektycznazdzira Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 10:21
                              >Szczerze mówiąc wydaje mi się, że większość polskich facetów jest tak popapranych, bo wynieśli podobne doświadczenia z dzieciństwa

                              Szczerze współczuję doświadczeń, otoczenia, i wynikających z nich traum. Zalecam wyjście z puszki i równanie w górę a nie w dół, szczególnie: nie w kanał.
                            • lellapolella Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 11:08
                              Ale kto mu broni być po rozwodzie nadal świetnym ojcem? Przecież z dzieckiem rozwodu nie weźmie. Znam parę, w której facet po rozwodzie wkręcił się w ojcostwo na 100%- każdy weekend, wakacje spędza z synem, jest na wszystkich szkolnych imprezach. Dziecko może zyskać podwójnie, jeśli facet FAKTYCZNIE jest dobrym ojcem- będzie go miało bardziej intensywnie i nie złapie złych wzorców obserwując jego stosunek do matki.
                            • katiemorag Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 23:53
                              Nie gadaj głupot, ze taki ktoś może być dobrym ojcem. Ja mam akurat taka sytuacje, ojciec poniża matkę, my dzieci namawiamy ja na odejście... całe życie były jazdy, kłótnie, poniżania, całe szczęście, ze ojciec mało był w domu
                              Ojciec zapewnił mi dużo w sensie materialnym - dobra edukacje, wakacje, mieszkanie
                              Nie dał uczucia, spokoju, szczęśliwej rodziny
                              Najlepsze w dzieciństwie były dni kiedy wyjeżdżał za granice za kilka miesięcy, to było dla nas raj, w końcu spokój, wesoła mama, zero kłótni
                              Ojciec który nie szanuje matki nie może być dobrym ojcem, ponieważ dla dziecka matka jest bardzo ważna, jedno wyklucza drugie
                              A osobę DDA z zaniżonym poczucie wartości bardzo łatwo od siebie uzależnić i gnębić, to dobra ofiara
                              Ja miałam w miarę normalne dzieciństwo, kochająca matkę i przez większość czasu spokoj, mama zaszczepiła we mnie taka pewność siebie której mój Ex psychopata nie umiał zniszczyć i jak trzeba było potrafiłam odejść bo wiedziałam, ze zasługuje na coś lepszego ale taka osoba DDA miała całkowicie zniszczone dzieciństwo i nie wie gdzie sa granice w związku, jak wyglądają normalne relacje

                            • memphis90 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 18:06
                              >potrafią kochać swoje dzieci, autentycznie je szanować
                              Ktoś, kto publicznie celowo poniża matkę swoich dzieci- zwyczajnie NIE MOZE szanować tych dzieci. Po prostu.
                              • demodee Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 19:23
                                > Ktoś, kto publicznie celowo poniża matkę swoich dzieci- zwyczajnie NIE MOZE szanować tych dzieci. Po prostu.

                                Publiczne poniżanie żony/partnerki jest niefajne. Ale dzieci nie są częścią matki. To są odrębne istoty.

                                Facet może np. kochać dzieci, a nie kochać ich matki.
                              • ichi51e Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 20:31
                                ależ oczywiście ze może.
                                • demodee Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 20:52
                                  Może też nienawidzić i pogardzać eksżoną, gdyż go zdradzała, ale ta pogarda i nienawiść nie musi dotyczyć dzieci, które z tymi zdradami nie miały nic wspólnego, nieprawdaż?
                            • jednoraz0w0 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 21:04
                              ajr27 napisał(a):

                              > Ale wyobraź sobie, że takie buce bywają naprawdę dobrymi ojcami. Tzn. potrafią
                              > kochać swoje dzieci, autentycznie je szanować i dobrze wychowywać. Z jednym ale
                              > : dają fatalny przykład (zwłaszcza synom, a córki zniechęcając do facetów), tr
                              > aktując ich matki jak śmieci.

                              co ty piełdolisz?
                    • m_incubo Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 10:10
                      A jak wygląda to jej "ułożone życie" w tej chwili?
                      Czy to mityczne ułożone życie zawsze ma oznaczać byle fi.ta obok, nawet takiego, który publicznie cię poniża?
                    • elenelda Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 11:39
                      Yyyy... Nie dla każdego ułożenie sobie życia oznacza kolejne portki w domu.
                    • abecadlowa1 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 18:28
                      ajr27 napisał(a):

                      Poza tym młoda kobieta może mieć nadzieję, że ułoży sobie jeszcze życie, a starsza z dzieckiem wie, że nie będzie różowo.

                      Jeżeli wyjście z przemocowego związku nie jest ułożeniem sobie życia, to trudno mi sobie wyobrazić co bardziej takim ułożeniem mogłaby być. No chyba, ze za ułożenie życia uważasz znalezienie nowego faceta, bo masz silne patriarchalne przekonanie, że kobieta bez męża to istota bezwartościowa.
                      • alin9 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 18:37
                        Niestety mastereotypowe myślenie. Ułożyć życie = znaleźć byle jakiego faceta.
                      • la_felicja Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 14:19
                        No niestety Abecadłowa, dla wielu osób "ułożenie sobie życia" to synonim portek w domu. Też mnie to wkurza, bo w tej sytuacji, gdyby pani odeszła i zamieszkała z dzieckiem sama, to według mnie właśnie to byłoby ułożeniem sobie życia.
                        • tt-tka Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 14:38
                          la_felicja napisała:

                          > No niestety Abecadłowa, dla wielu osób "ułożenie sobie życia" to synonim portek
                          > w domu. Też mnie to wkurza, bo w tej sytuacji, gdyby pani odeszła i zamieszkał
                          > a z dzieckiem sama, to według mnie właśnie to byłoby ułożeniem sobie życia.

                          sama z dzieckiem ? ta pani ma dwoje dzieci, w tym starszego studenta, ktoremu nawet wstajac obolala i polamana robi sniadanie, obiad na dwa dni i sprzata lazienke smile
                • waleria_s Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:59
                  To niech coś zrobi ze swoim kryzysem. Psycholog, od psychiatry leki na uspokojenie. Co to za wytłumaczenie, że zatruwa komuś życie?
                  Po rozwodzie kobieta miałaby alimenty. Sama zarabia? To nie zastanawiałabym się.
                • snakelilith Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 01:00
                  ajr27 napisał(a):


                  > Tak więc dla niej rozwód oznacza samotne macierzyństwo grubo po 40.

                  A co za różnica po 40, czy po 30? Jak po 40, to zresztą powinno ją mocniej cisnąć, bo w tym wieku ma się już mniej iluzji.
                • gryzelda71 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 09:02
                  Dziecko mu chowa? O jesu....
                  • la_felicja Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 14:19
                    gryzelda71 napisała:

                    > Dziecko mu chowa? O jesu....

                    Może pod łóżkiem, a on nie może znaleźć.
                • jednoraz0w0 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 21:02
                  > i dziecko małe mu chowa. Tak więc dla niej rozwód oznacza samotne macierzyństwo grubo po 40.

                  to niech on se sam chowa to dziecko, które na razie ona chowa mu.
                  • demodee Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 21:11
                    Ona chowa to dziecko jemu, bo to prawdopodobnie nie jest jej dziecko, ona jest macochą tego dziecka, prawdopodobnie.
                  • tt-tka Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 21:34
                    jednoraz0w0 napisał(a):

                    > > i dziecko małe mu chowa. Tak więc dla niej rozwód oznacza samotne
                    > macierzyństwo grubo po 40.
                    >
                    > to niech on se sam chowa to dziecko, które na razie ona chowa mu.


                    Ona chowa mu, bo poniewaz sobie chowa swoje starsze dziecko, studenta-ksieciunia...
              • manon.lescaut4 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 12:59
                hrabina_niczyja napisała:

                > To jak marna to zamiast poniżać można się rozwieść i znalezc lepsza. Mniej marn
                > a. Ale wtedy pan sobie nie będzie mógł ego pompować i własnych kompleksów leczy
                > ć.
                Dokładnie tak. Zawsze mnie ciekawiło, dlaczego taki przemocowcy fizycznie, ekononomicznie bądź werbalnie buc sam nie odejdzie, skoro zona taka beznadziejna. Nie kobieta- tutaj wszyscy wiedza, jakie to skomplikowane i dlaczego nie zawsze jest w stanie odejść, przynajmniej na początku. Ale dlaczego biedny misiu, zawsze prowokowany, nie pójdzie na zielensze pastwiska.
                • 21mada Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 12:28
                  Przecież często odchodzi na zieleńsze pastwiska. Ematki wtedy lamentują jaki pan niedobry a jaka porzucona żona biedna. Tak źle i tak niedobrze.
            • aankaa Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 01:03
              ajr27 napisał(a):

              > Ale dlaczego jesteście takie kategoryczne?!
              > Nie znacie tej relacji, jej niuansów, nie interesuje Was nawet, jak wygląda to poniżanie?
              > A może ona jest przewrażliwiona? A może on jest szczerze wykończony, bo ona wredny charakter ma i żona z niej marna?


              no, nic nie napisałaś nie interesuje Was nawet, jak wygląda to poniżanie? więc jak mają forumki odpowiadać ?
            • aqua48 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 09:50
              ajr27 napisał(a):

              > Ale dlaczego jesteście takie kategoryczne?!

              Bo pasywną agresję uważamy za przejaw psychopatycznego zachowania?

              > nie interesuje Was nawet, jak wygląda to
              > poniżanie?

              Napisałaś przecież - prowokacja i poniżanie przy znajomych....

              > A może on jest szczerze wykończony, bo ona wre
              > dny charakter ma i żona z niej marna?

              To niech się rozwiedzie zamiast dręczyć ją i otoczenie.
            • turzyca Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 10:01
              >Ale dlaczego jesteście takie kategoryczne?!

              Bo mamy doświadczenie życiowe. Widziałyśmy co się dzieje przy różnych opcjach i która ma sens. Wszystkim wydaje się, że ich historia jest wyjątkowa, a one wszystkie się powtarzają
              • fitfood1664 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 15:00
                To "doświadczenie życiowe" może prowadzić na manowce.
                osobiście znam blisko przypadek gdzie to biedny miś pan czasem jest łajany publicznie i wszyscy go żałują, a on taki dobry człowiek, żona go gnębi, ta podła hetera.
                a w domu do żony najgorsze wyzwiska, złośliwości, przemoc ekonomiczna, a co gorsza rękoczyny, raz nawet pani o mało nie zeszła z tego powodu. Ale na zewnątrz taki dobry człowiek.
                Dlaczego pani z nim się nie rozwodzi? Dla dobra dzieci, a jakże. I dla dobrego imienia. Ech.... życie.
                • turzyca Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 18:01
                  Nie bardzo widzę, co Twój przykład wnosi, raczej tylko potwierdza ogólny pogląd ematki: Doświadczenie życiowe mówi, że nie ma co siedzieć w związku przemocowym.

                  Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, jeśli obydwu stronom bardzo na związku zależy i obydwie mają świadomość, że w związku się źle dzieje i obydwie muszą coś zrobić, żeby zaczęło być lepiej i decydują się na terapię par. Zdarza się, że ludzie szczególnie po jakichś rewolucjach życiowych wchodzą w stare schematy i nawzajem napędzają i nie umieją się z nich wydobyć samodzielnie. Ale ludzie, którzy mają tyle samorefleksji zazwyczaj nie lądują z opisem przemocowego związku na forum i z pytaniem "co dalej", tylko szukają numeru do terapeuty.
                  • fitfood1664 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 22:47
                    wnosi to, że się nie ocenia kategorycznie, jeśli się nie zna wersji obu stron, bo wersja jednostronna może zawierać minimalizowanie własnych przewin i wyolbrzymianie cudzych, zazwyczaj tak właśnie jest
                    z postu startowego wynika, że żadnej ze stron nie zależny na rozstaniu, więc po co radzić takie ekstremalne rozwiązanie?
            • jasnoklarowna Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 15:10
              To człowiek na poziomie załatwi ta sprawę na poziomie. Jeśli stwierdzi że żona z niej marna to w 4 oczy zakomunikuje ze nie ma sensu takiego związku ciągnąć. A nie publicznie ja linczuje.
              Takiego zachowania nawet marna żona nie usprawiedliwia.
              • fitfood1664 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 17:15
                bo co? bo przy ludziach? a w domowych pieleszach to już wolno?
                • la_felicja Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 14:24
                  Czego nie wolno? Poniżać, dręczyć - owszem, nie wolno.
                  Ale zakomunikować swoje niezadowolenie, to owszem, wolno, a wręcz należy. I tak, w domu, nie przy ludziach.

                  A jak ci szef da reprymendę, to też ci wszystko jedno, czy zrobi to w cztery oczy, czy przy całym zespole?
        • hanusinamama Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 10:15
          Nic nie uprawnia do zachowania opisanego męża. Jak mam wąty do partnera to na osobnosci z nim rozmawiam.
          Nie ejst radosna i miła bo ma męża chama...
          • fitfood1664 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 15:01
            łatwo oceniać jak się z nimi nie mieszka
            póki się nie zna wersji obu stron, nie feruje się wyroków
            • ajr27 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 17:42
              Fitfood, Widzę, że masz pojęcie o psychologii par, to pokrótce nakreślę Ci charakterystykę tego związku.
              Zaczynali z dużym potencjałem miłości, niestety komunikacja tam nie istnieje, ponieważ wszystko, co dobre, zostało zastąpione gniewem i agresją.
              Otóż: ona od dzieciństwa do dorosłości podwójne DDA, toksyczna, niszcząca relacja z matką, poczucie własnej wartości fatalne, stale niepewna swoich racji. Uczestniczka terapii DDA przez ładnych parę lat, ale wzorem relacji w jej domu rodzinnym była agresja, jej matka wszystko załatwiała wrzaskiem i przemocą psychiczną i ta kobieta teraz, będąc już po 40 totalnie nie potrafi poradzić sobie z szacunkiem do siebie samej, w każdym razie mowa o kobiecie słabej psychicznie, o mocno zaburzonym poczuciu własnej wartości.
              Tymczasem on jako dwulatek został porzucony przez ojca, wychowywany był przez matkę i dziadków. Do matki czuje odrazę i niechęć, przez co przenosi nienawiść z matki na kobiety, z którymi się wiąże, natomiast "znikniętemu" tatusiowi zawdzięcza mechanizm wypierania negatywnych emocji i udawanie przed całym światem, że jest silny, niezniszczalny i nikt mu nie podskoczy. Tak więc te skumulowane frustracje przerzuca w ciężkich chwilach na żonę.
              Para ta zdecydowała się jakiś czas temu na terapię, niestety na jednym spotkaniu się skończyło, bo pan niezniszczalny usłyszał od terapeuty jedno zdanie: Pan również jest odpowiedzialny za dobrostan swojego związku.
              Mam zawodowy kontakt z tą parą, bardzo ich lubię, ale szkoda mi, bo mam wrażenie, że nie ma dla nich ratunku. Dopóki funkcjonowali jak sadysta z masochistką było w miarę ok, po pewnym czasie pani oczywiście przestała się podobać rola pompki do pompowania mężowskiego ego i jest słabo.
              • alin9 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 18:00
                Przerwali oboje terapię?Ja to widzę tak,że Pani przestała podobać się rola,bo zaczęła wierzyć w siebie. Na jej miejscu nadal chodzilabym na terapię .Jezeli pan,mimo uświadomienia problemu,nic nie chce zmienić to nie.Walka jednostronna nie ma sensu.Teraz jedynie profesjonalne wsparcie i wspólna decyzja albo rozstanie .
              • fitfood1664 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 23:01
                Ech, nie ma ludzi idelanych i bez ran. Z tego co piszesz to jakbym o nas czytała. Obydwoje obdarci ze skóry w dzieciństwie. Przez dwadzieścia kilka lat nauczyliśmy się do siebie mówić, choć zdarzają nam się jeszcze nieproporcjonalne reakcje. Mamy jednak dla siebie wzajemnie dużo zrozumienia i miłości. Ja mówię za każdym razem co dla mnie jest niedopuszczalne. Informacja dociera tam gdzie trzeba i z roku na rok jest coraz lepiej, choć łatwo nie jest bo mamy poważniejsze problemy niż relacje w związku. A może to i lepiej, bo jesteśmy razem na dobre i na złe i każda ze stron wie, że najlepsze co możemy robić to być dla siebie dobrzy. Do zmiany relacji potrzeba sporo inteligencji i dystansu do siebie. Przez lata wypracowaliśmy własne protokoły kontaktów. Mąż wie jak mnie rozśmieszyć i przerwać zacietrzewienie najczęściej niepotrzebne, ja wiem kiedy powinnam się zamknąć by nie powiedzieć o to jedno słowo za dużo. Obojgu jest potrzebne jakieś hasło, na które następuje natychmiastowe zawieszenie broni do opadnięcia emocji. Potem na chłodono opowiedzenie sobie co się od drugiej strony oczekuje i co w naszych oczach jest absolutnieniedopuszczalne. Jeśli jest miłość, jest nadzieja. Wypracowania relacji nie da się ominąć. Jak długo są razem? może to jeszcze czas docierania sie? Jeśli pan wyładowuje się na pani publicznie, to znaczy, że sam na sam jej się boi. Potrzebuje bariery między nią a sobą, by móc jej powiedzieć to co ma do powiedzenia. Myślę, że pani może go nieźle ranić na osobności. Nie wiem, nie znam ich, ale tak zachowują się dzieci, które boją się gniewu rodziców. Wiedzą, że w miejscu publicznym mogą się odegrać, bo nic im nie grozi, gdyż zachowanie rodziców wobec nich w sytacjach krytycznych jest społecznie niedopuszczalne.
        • piesiedwa Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 18:51
          Pan jest toksyczny. Bez wzgledu na to jaka jest Pani to Pan jest zaburzony. Jak Pani nadzl z nim jest to tez jest zaburzona.
    • lot_w_kosmos Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 13.05.20, 23:31
      To jest przemoc.
      Z tego, co słyszę po ludziach , takich delikwentów nic nie zmieni.....
    • trampki-w-kwiatki Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 13.05.20, 23:41
      Wystrzelić tego przemocowego chama w kosmos.
      Nie oglądać się za siebie.
    • znowu.to.samo Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:01
      Kopnąć w żyć bez dwóch zdań
      • ginger.ale Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:12
        znowu.to.samo napisała:

        > Kopnąć w żyć bez dwóch zdań
        >
        >

        Dokładnie, jedyna metoda: noga-dupa-drzwi. A potem poprawić koronę i do przodu. Lepiej samej niż w złym towarzystwie!
      • snakelilith Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:15
        W rzyć. Z resztą się zgadzam.
    • daniela34 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:07
      ajr27 napisał(a):

      > Da się w ogóle z kimś takim żyć

      Nie.

      czy trzeba pakować walizki od razu?

      Tak.

      Publiczne poniżanie? Należy się zwijać od razu. Tak, to jest przemoc.
      • waleria_s Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 00:43
        Dokładnie, to jest przemoc. Jeśli mąż jej tak nie szanuje- niech zostawi, proste, uwiązany do żony nie jest. Po co pastwienie się w towarzystwie? I tak, ja zgadzam się z tym, że są osoby wredne, nieprzyjemne, ale nawet jeśli ta żona by taka była, niech to załatwiają we własnym gronie. Poniżanie publicznie jest też żenujące dla wysłuchujących tego, buca ktoś kiedyś postawił do pionu?
        • maly_fiolek Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 08:57
          > Jeśli mąż jej tak nie szanuje- niech zostawi, proste, uwiązany do żony nie jest.

          Publiczne poniżanie nie powinno mieć miejsca. Matka może być w bardzo ciężkiej sytuacji - słyszałam o sytuacji gdzie kobieta odeszła od porządnego męża do gacha, poręczyła gachowi kredyt na pół miliona, gach poszedł do więzienia a ona na bruk. Postanowiła wrócić do męża i dzieci. Mąż ją przyjął pod dach, choć nie musiał - byli w separacji.
    • lumeria Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 01:17
      >nie interesuje Was nawet, jak wygląda to poniżanie?

      Pytaniem nie jest JAK ale CZY - Czy ja poniża? Sama piszesz, ze tak.

      I tutaj nie ma wiele więcej do rozkminiania.

      Także dodałaś słowo klucz - pogarda. Pogugluj "pogarda w małżeństwie" i zobaczysz co piszą eksperci.

      Terapia dla pani by się wzmocniła i odeszła od świra.

    • kyrelime Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 02:48
      Pakować, niestety. Skoro nie można z nim porozmawiac o problemach to jak naprawiac? Śmierdzi to biernoagresywnoscią.
    • alin9 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 05:21
      Jeżeli ta pani ma choć trochę szacunku do siebie,powinna odejść .
    • cauliflowerpl Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 09:18
      Dać to się pewnie i da, tylko po co?
    • woman_in_love Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 09:19
      No to jak nic się nie da zrobić, to musi w pokorze nieść swój krzyż i po prostu więcej się modlić. Modlitwa to cud i może sprawić że on się nawróci i naprawi. Amen.
    • eukaliptusy Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 09:29
      Wyjście jest.
      Pan nie umie rozmawiać o swoich emocjach. Pani się tylko wydaje, że umie. Czas się nauczyć.
      Nawet grubo po 40, lepiej późno niż wcale. Dziecku tez to pomoże.

      Najlepsza byłaby terapia par skoncentrowana na emocjach (metoda EFT)
      Tu masz opis.
      www.wrelacji.pl/psychoterapia-strefa-wiedzy/eft-psychoterapia-par-skoncentrowana-na-emocjach/10/8/2017
    • aguha Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 10:04
      Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że się nie da tak żyć i taka osoba nigdy się nie zmieni.
    • ichi51e Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 10:05
      Pytanie po co sie meczyc?
    • anorektycznazdzira Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 10:14
      Co to znaczy "nie potrafi szczerze z nią rozmawiać o bieżących problemach"???
      Pan ma jakieś zaświadczenie o niedorozwoju intelektualnym?
      Dorosły, pełnosprawny intelektualnie człowiek najwyżej NIE CHCE rozmawiać na istotne dla niego tematy. Z tego też powodu jest to zwykły cham i agresor, który stosuje przemoc psychiczną wobec partnerki. Gdyby zajrzała do pierwszego z brzegu poradnika nawet w piśmie kolorowym, to by wyczytała, że poniżanie jest klasycznym przykładem przemocy psychicznej.
      Jeśli więc ona się zastanawia (?!), a co gorsze tłumaczy to sobie, że on czegoś tam "nie potrafi", to potrzebuje pilnej konsultacji z terapeutą, bo sama jest w kanale. Nie żartuję i trzymam kciuki, żeby miała minimum instynktu samozachowawczego.
      • fitfood1664 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 14:54
        przy czym nie wiemy co kryje się pod terminem "różne zaszłości", może pani nie lepsza, tylko się z tym nie obnosi po znajomych
      • potworia116 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 17:41
        Choć w sprawiekluczowej nie mam wątpliwości - od przemocowca należy wiać, o ile się nie da klasycznie wystawić mu walizek - to protestuję, co do hmiejętności rozmawiania o bieżących problemach. Môj ojciec nie umiał - jak najbardziej w normie intelektualnej, akademik, łagodny i bezkonfliktowy koleś poza tym. Kwestia wychowania w takim a nie innym paradygmacie.
    • fitfood1664 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 10:27
      Z twojego krótkiego opisu wnioskuję że pani jest przemocowa w domu a pan na zewnątrz. On pewnie w domu nie może dojść do słowa, a jeśli może to nie umie, ale pewnie nie może, sokoro gromadzi w sobie wszystko co ma jej do powiedzenia na chwile, kiedy pani po prostu nie może ripostować, bo co by ludzie powiedzieli na jej prawdziwe oblicze. Dialog między nimi wygląda na bardzo zaburzony. Krótko mówiąc nie umieją ze sobą rozmawiać. Jeśli oboje chcą ratować to co jest między nimi w tych rzadkich chwilach kiedy jest dobrze, to powinni nauczyć się rozmawiać ze sobą i hamować gniew. Albo rozładowywać go zanim przejdą do konkretów. Jeśli sami nie umieją, niech poczytają jakieś książki na ten temat, zawsze czegoś pożytecznego się nauczą. Albo znajdą terapeutę sensownego. Choć to łatwe nie jest.
      Jak się coś stłucze, najłatwiej zostawić śmieci na podłodze i pójść sobie. Pozbierać i posklejać jest o wiele trudniej. A kochają się jeszcze choć trochę?
      A zdania koleżanek to bym wogóle nie brała pod uwagę. One zawsze radzą teatralne rozwiązania.
    • thea19 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 11:22
      aby być szanowanym to trzeba przede wszystkim szanować siebie
      • fitfood1664 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 11:28
        i innych
    • sumire Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 11:33
      Dżizas, jakbym czytała o byłym mężu mojej przyjaciółki. Też lubił takie rozrywki. Całe towarzystwo odetchnęło z ulgą, gdy się rozstali. Takie publiczne wycieczki i prowokowanie partnera, żeby się wkurzył to jest totalne dno.
    • smillla Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 15:58
      Pobocznie: Skąd się bierze w przemocowych bucach ta pogarda dla partnerek? Jaki defekt za tym stoi?
      • tt-tka Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 16:01
        smillla napisała:

        > Pobocznie: Skąd się bierze w przemocowych bucach ta pogarda dla partnerek? Jaki
        > defekt za tym stoi?

        Czuja sie lepsi, jak kogos zgnoja ? No bo na tle gorszej on sie prezentuje jako lepszy/silniejszy/madrzejszy/sprytniejszy/rzadzacy itd...
        • alin9 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 16:54
          Doskonale wiedzą,ze sa słabi i z rownymi sobie nie mają szans.Dlatego szukają ofiary(zespół cech charakteru) by się dowartosciowac.Taki typ nigdy sam nie odchodzi ,bo świadomie nie zrezygnuje że swojej przyjemności.Ze to sadyzm to inny temat.
    • asia_i_p Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 17:01
      Dla mnie umniejszanie partnera to jest przewinienie gorsze od zdrady - bo zdrada celuje w związek między ludźmi, w część wspólną, w to co oddaliśmy drugiej osobie i związkowi, a takie akcje celują w tę część, która jest moja i powinna być nieruszalna.

      Do ratowania to jest według mnie tylko wtedy, jeżeli spełnionych jest kilka warunków:
      1. żona to pewna siebie kobieta, którą to raczej wkurza niż rani;
      2. facet jest poza tym w porządku i z historii rodzinnej wiadomo, że niekoniecznie zranienie żony jest celem, a powiela na przykład styl, w jakim z nim się komunikowali rodzice;
      3. facet w rozmowie w cztery oczy wyraża skruchę i zdaje sobie sprawę, że przegina (bo że przy ludziach się broni, to dość normalny odruch);
      4. żona ma tego faceta za co kochać, wyjąwszy te akcje.

      Tyle, że moim zdaniem, niespełnienie pierwszego to wystarczający powód, żeby się rozstać, przynajmniej czasowo i dla otrzeźwienia, nawet jeśli 2, 3 i 4 są spełnione. Nie starczy, żeby żona chciała być pewna siebie i teoretycznie wiedziała, że on gada bzdury. Żeby tutaj w ogóle coś ratować, to musiałoby to spływać po niej jak po kaczce i być wyłącznie wkurzające jako kompromitacja towarzyska (coś, jakby mąż publicznie uporczywie dłubał w nosie). Jeżeli boli choć trochę, to trzeba się bronić, bo to też forma przemocy i to wredna.

      Ale nawet jeśli spełnione
      • asia_i_p Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 17:02
        Przepraszam, niedokończona edycja smile - ostatniego wiersza ma nie być.
      • ajr27 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 18:43
        Punkt 1 i 3 nie zachodzą, więc dla mnie to przegrana sprawa. Ale bardzo dobrze to odpisałaś.
    • anomalia_pogodowa81 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 17:23
      Jest dość jasne, że to ty jesteś tą żoną, autorko.
      Jeżeli zaczynasz usprawiedliwiać jego przemocowe, chamskie zachowanie i zaczynasz szukać winy w sobie, to już idzie na ostro. sad
      Pakuj walizki bo lepiej nie będzie.
    • abecadlowa1 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 18:21
      Podobno najtrudniejsza jest walka z samą sobą
    • koronka2012 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 22:10
      Byłam taką żoną, choć bez wyśmiewania, bo wszak to by źle wpłynęło na starannie wypracowany image.
      Wszystko w cztery oczy. W towarzystwie słowa-klucze, szpileczki zrozumiałe/odczuwalne wyłącznie przeze mnie - z klasą i w białych rękawiczkach.

      Nie, nie da się z kimś takim żyć. Tzn. pewnie się da, ale po co? żeby odchorować zniszczone poczucie własnej wartości?
      Taka facet nie jest nastawiony na rozwiązywanie problemów, bo ich zwyczajnie nie widzi, jest zbyt skupiony na sobie, i szczerze mówiąc - nie interesuje go osoba partnerki, kimkolwiek by nie była. Ona służy za tło. Jest cenna nie dla niej samej, tylko po coś. Pełni określoną rolę. Ona sama się nie liczy.
      • ajr27 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 22:39
        Smutne to, co napisałaś, ale bardzo prawdziwe.
      • piesiedwa Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 18:55
        Skad wzielas sile na odejscie? Dzieci byly? Brawo za sile.
        • ichi51e Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 18:56
          raczej skad człowiek bierze sile żeby cos takiego znosić codziennie i nie odejść?
          • piesiedwa Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 19:02
            Znam jedna taka i ona nie widzi wyjscia. Zadna pomoc nie miala sensu. Ona wracala do agresora i nadal uwarza ze nie ma innej mozliwosci..

    • katiemorag Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 14.05.20, 23:39
      Człowieka zaburzonego, psychopatę, narcyza poznasz najlepiej patrząc na to jak się zmienia jego partnerka/partner. Jego ofiara. Psychopata zawsze ma się dobrze, ewentualnie udaje pokrzywdzonego i niesprawiedliwe traktowanego.
      A ofiara... przygasa, traci uśmiech, radość życia, robi się zgryźliwa, a jak ma się zachowywać jeśli ktoś znęca się nad nią psychicznie i nie widzi drogi ucieczki? Oceniasz ta kobietę ale pomysl co ona ma w domu jak jej mąż nawet w towarzystwie ja poniża, w domu nie ma żadnych hamulców
      Ja po rozstaniu z Ex toksykiem odżyłam, śmieje się na nowo, mam radość życia, czas dla siebie, czuje radość z macierzyństwa, jestem zupełnie inna osoba, mimo iż nigdy nie będę już taka jak kiedyś, bo to przeżyłam zawsze we mnie zostanie to jednak jest lepiej
      Nie można usprawiedliwiać gnojenia ani bicia drugiej osoby nawet jak ma ciężki charakter ( mimo iż uważam, ze tutaj chyba nie o to chodzi ) jak jesteś już w takim stanie, ze nie dajesz rady to trzeba odejść

      • fitfood1664 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 15.05.20, 08:49
        często ludzie nie dostrzegają że też nie są bez winy, to tak na marginesie
        • chatgris01 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 15.05.20, 08:58
          NIC nie usprawiedliwia takiego zachowania.
        • alin9 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 15.05.20, 17:07
          Jak ktoś nie wie co to rozmowa to gnoi.Dalej nie ma usprawiedliwienia takiego zachowania.Masz dziwna logikę i tłumaczenie.
        • piesiedwa Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 18.04.21, 18:57
          Przemoc nie ma usprawiedliwienia. Ofiara jest winna bo jest ofiara i zwiazala sie z agresorem i tyle, co wynika z jej nieswiadomej przeszlosci. To przemocowiec niszczy.
    • aniani7 Re: Jak walczyć z brakiem szacunku 15.05.20, 17:42
      Zadusilabym gada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka