Dodaj do ulubionych

Gilmore Girls

17.05.20, 07:37
Oglądałyście? Czy któraś z Was obejrzała calość? Podoba się?
Oglądam z córką, bardzo fajne jest to, że ten serial jest taki niewymagający - totalny chillout, bez trzymania w napięciu, zbytniego myślenia, pozytywny. Trochę mi przypomina Cudowne lata, Dzień za dniem czy Siódme niebo. Takie tam kino familijne.

Mam potrzebę przegadania różnych rzeczy - czy tu znajdę bratnie dusze? smile

Na przyklad Lorelai i Rory. Początkowo bardzo podobała mi się ta bliska relacja matki z córką, ale im dłużej oglądam tym bardziej uważam ją za niezdrową. Może jeszcze zmienię zdanie, póki co jestem na 4 sezonie.
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: Gilmore Girls 17.05.20, 07:51
      O rany, siodme niebo jest straszne, moja corka to oglada. Kazde pierdniecie roztrzasane na forum calej rodziny, chore zasady, np. ze nie chodzimy bez koszulki, ojciec pastor, więc wszystko podlane religianckim sosem a w rzeczywistosci aktor to pedofil, ktory tyle lat pracowal z młodocianymi aktorami...
      • feliz_madre Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:00
        Zanim się okazało, że pedofil to parę sezonów nakręcili. Oglądałam to jako... 18-latka chyba. Podobało mi się, bo u nas takiego życia nie było. Teraz, z perspektywy na 100% bym inaczej patrzyła. Ale mi chodziło raczej o porownanie, że to taki serial o życiu codziennym jakieś rodziny i jej lokalnego społeczeństwa.
        • ginger.ale Re: Gilmore Girls 17.05.20, 14:45
          Nie lubiłam tego serialu o rodzinie pastora, za to uwielbiałam Cudowne Lata.
    • afro.ninja Re: Gilmore Girls 17.05.20, 07:58
      Tak, oglądałam wszystkie sezony. Próbowałam znowu obejrzeć jeden odcinek, nie dałam rady. To jest taki lukrowany serial w którym nic nie dzieje sie naprawdę. Te wszystkie niby problemy, te schematy, ze córka idzie na yale, całe miasteczko i wynaturzrni mieszkańcy. Dla mnie trąci serialowa myszką. Cos w stylu ally, obejrzalam powtórki, ale idiotyczny serial, a kiedys tak mi sie podobal.
      • cauliflowerpl Re: Gilmore Girls 17.05.20, 10:36
        Mam tak samo! Obejrzałam całość jakieś 12 lat temu, podobał mi się, a gdy wyszedł dalszy ciąg miałam ochotę rzucić butem w Lorelai za to trajkotanie.
    • mona-taran Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:02
      Oglądałam wszystkie wymienione plus Jezioro marzeń:p myślę, że teraz nie strawiłabym żadnego:p
      • pola84 Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:05
        Haha, ja Jeziora nie widziałam, ale Gilmore aż tak źle się nie starzeje (tak się pocieszam). Jasne, niektóre rzeczy po czasie wydają się absurdalne, ale np Emily (mama i babcia) jest świetnie zagrana i to bardzo spójna postać.
        • afro.ninja Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:11
          Tak, matka jest najprzyjemniejsza. Z sezosnu na sezon lubi sie ja coraz bardziej, a główne bohaterki irytują, zwłaszcza córka. I oczywiscie Melissa MacCarthy.
          Serial w sumie ogladalam dla relacji matka główna bohaterka , główna bohaterka Luke.
          • pola84 Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:25
            Luke jest miejscami okropny! I ciągle w tej czapeczce (jesteś wewnątrz domu, możesz ją zdjąć!).
            Dla mnie dziadkowie byli fajni, burmistrz miasteczka (Dosey), całe to otoczenie Emily i Richarda, lubiłam Lane, wychodzi na to, że sporo tam lubiłam. I Michela! Michela kocham, przecież to summum Francuza wink szkoda, że feliz_madre jest jeszcze w trakcie oglądania, nie można jej spoilerować.
            • afro.ninja Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:35
              A mnie Luke odpowiadał, bo byl takim zwykłym, prostym, niezbyt przystojnym facetem. Był taki normalny w całej tej przedziwnej scenerii.
              • pola84 Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:39
                Dla mnie był strasznie nerwowy, naprawdę miał jakiś problem z agresją (często krzyczał i o wszystko się wściekał). No i jego zachowanie gdy odkrył A., bardzo niepartnerskie. Ale miał też super momenty, zwłaszcza w ostatnim odcinku
      • feliz_madre Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:09
        mona-taran napisała:

        > teraz nie strawiłabym żadnego:p

        Ja miałam ochotę zarzucić gdzieś w połowie 1 sezonu, jak się dowiedziałam ile to ma odcinków. Ale nastał czas koronawirusa, ugrzęzlam w domu i córka mnie namawiała. Oglądamy sobie wieczorami 1-2 odcinki, czasem przysnę, ale ogólnie uwielbiam to, że oglądamy go razem.
      • hanusinamama Re: Gilmore Girls 17.05.20, 23:04
        O matko jak ja wtopiłam sie w Jezioro marzeń. Potrafiłam z kumpelą na telefonie oglądac (ja oglądałam, ona tez i wisiałysmy na telefonie komentująć). No ale miałam wtedy 16 lat smile Teraz nawet nie próbuje, wolę żyć z sentymentem smile
      • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 09:16
        Próbowałam wrócić do Jeziora Marzeń i się nie dało. Brrr, ta główna bohaterka była okropna.
      • princy-mincy Re: Gilmore Girls 18.05.20, 14:20
        Jezioro marzen ogladalam tylko dlatego, ze gral tam Joshua Jackson. Uwielbialam jego postac (Pacey?) i nawet nie przeszkadzalo mi, gdy sie spiknal z Katie Holmes.
        Natomiast straszny byl ten caly Dawson, o mamo taki slodki, ze sie pozygac mozna bylo.
        Nie zamierzam wracac, bo lepiej pamietac ten serial z czasow, gdy bylam nastolatka smile
    • pola84 Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:03
      Ze mną! Uwielbiam ten serial, nie dla jakichś szczególnych wartości artystycznych, ale dla mnie to jest właśnie taki odpowiednik comfy food. Jak jesteś dopiero na 4 sezonie to jeszcze duuużo przed Tobą (Wami) w kwestii ich relacji wink ja najbardziej lubię sezon 5 i 6.
      • feliz_madre Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:06
        Ja w ogóle nie wiedziałam, że to jest taki stary serial. Jak się dowiedziałam, to sobie pigoogliwalan aktorów jak się pozmieniali i niechcący trafiłam na kilka spojlerów. Ale w ogóle mi to nie przeszkadza, że o paru rzeczach wiem.
        • pola84 Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:30
          Ale milej się oglada nie wiedząc. Jest też kontynuacja A year in the life, 4 odcinki po ponad godzinie, ale to już nie to samo, naprawdę duże, przynajmniej dla mnie, rozczarowanie. I może będzie kolejna...
          A najśmieszniejsze jest to, że jedna z najlepszych serii, siódma, nie została stworzona przez główną scenarzystkę i pomysłodawczynię, a działo się tam, oj działo wink
    • agusiah Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:41
      Przetrwałam miesiąc obowiązkowego leżenia po operacji na tym serialu... Do takiego celu nadaje się idealnie.
    • jolinka102 Re: Gilmore Girls 17.05.20, 08:59
      Ogladalam jako nastolatka razem z babcia.
      Dzieki za przypomnienie, chetnie obejrze jesczcze raz z corka.
    • prezent_urodzinowy Re: Gilmore Girls 17.05.20, 10:41
      Oglądałam lata temu, bardzo lubiłam. Ale chyba nie będę sobie psuła wspomnień nowymi sezonami. Wspominam bardzo miło, byłam młoda i piękna smile
      Cudowne lata i Siódme niebo też uwielbialam.
    • beataj1 Re: Gilmore Girls 17.05.20, 10:42
      Lubię ten serial za taką pozytywną atmosferę. Bardzo lubię nieco magiczny klimat Nowej Anglii - bardzo mi odpowiada wizualnie. Lubię oglądać nieco wyidealizowaną relację matki i córki. I innych bohaterów z ich wadami.

      Ale mnie osobiście nigdy nie cieszyło ogladanie brudu świata w serialach, zatem taki serial to idealna propozycja dla mnie.
      Ma być miło i jest.
      • cauliflowerpl Re: Gilmore Girls 17.05.20, 10:47
        "Ale mnie osobiście nigdy nie cieszyło ogladanie brudu świata w serialach, zatem taki serial to idealna propozycja dla mnie.
        Ma być miło i jest."

        Ja wręcz mówię, że moja tolerancja na przemoc w filmach plasuje się właśnie na poziomie G.G big_grin
      • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 09:19
        A oglądałas Ms Maisel? Ta sama (tfu) twórczyni.
        • beataj1 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 12:50
          Słyszałam o tym ale jeszcze się nie zabrałam.
          • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 22:07
            Cudny jest.
    • feliz_madre Re: Gilmore Girls 17.05.20, 11:02
      A związki Lorelai?
      Mi było szkoda, że odrzuciła Maxa. Fajny facet, najsensowniejszy.
      Chrisowi kibicowałam, bo sympatyczny i lubię happy endy.
      Ale Lucke? No nie... On jest fajny jako kumpel, ale jak mąż, kochanek i partner za bardzo zrzędowaty, taki typ starego kawalera.
    • maniaczytania Re: Gilmore Girls 17.05.20, 11:39
      Ja tu chętnie pozagądam. Obejrzałam na razie jeden sezon jakiś czas temu, ale jakoś mnie na razie nie ciągnie (poszłam w kostiumowe).
      Podoba mi się klimat małego miasteczka, taka 'ciepła' atmosfera. Ale Lorelai jest irytująca z tą swoją infantylnością, chociaż ma czasami przebłyski.
      Babcia jest fajna, lubię tę aktorkę i dziadek jest super, bo kojarzę go z "Dirty Dancing" smile
      • pola84 Re: Gilmore Girls 17.05.20, 11:54
        To chyba babcia grała w Dirty Dancing...
        • maniaczytania Re: Gilmore Girls 17.05.20, 12:35
          Rany, tak! Pomyliło mi się. Dziadek grał w "Straconych chłopcach", moim ukochanym filmie o wampirach smile

          A, w Gilmore girls denerwują mnie niektóre postaci, bo są sitcomowo przerysowane, zwłaszcza ten Francuz i Sookie
          • feliz_madre Re: Gilmore Girls 17.05.20, 14:04
            maniaczytania napisała:

            > denerwują mnie niektóre postaci, bo są sitcomowo przerysowan
            > e, zwłaszcza ten Francuz i Sookie

            O, ja ich bardzo lubię. I Kirka też. Chyba wszystkich lubię, moze oprocz Paris, ale ją trudno lubić.
            • pola84 Re: Gilmore Girls 17.05.20, 14:08
              Ja Paris lubię, jest bardzo "intensywna". Ale... Wielką zagadką było jak to możliwe że mimo takiej rodziny nie dostała się do Harvardu, to jest raczej niemożliwe, bez względu na to jak złe by miała to video. Tak jak i Rory nie miała raczej większych szans na dostanie się tak wszędzie, Yale wiadomo bo dziadek i babcia byli alumnami
              • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 17.05.20, 20:42
                Babcia nie studiowała na Yale. Z tego co pamiętam Emily skończyła historię sztuki na Smith College (sory, mam pamięć do dziwnych szczegółów).
            • trillian Re: Gilmore Girls 17.05.20, 14:45
              feliz_madre napisała:

              > maniaczytania napisała:
              >
              > > denerwują mnie niektóre postaci, bo są sitcomowo przerysowan
              > > e, zwłaszcza ten Francuz i Sookie
              >
              > O, ja ich bardzo lubię. I Kirka też. Chyba wszystkich lubię, moze oprocz Paris,
              > ale ją trudno lubić.


              Na początku jest tak przedstawiona że trudno ją lubić, potem to się zmienia
            • maniaczytania Re: Gilmore Girls 17.05.20, 15:38
              To ja wolę Paris. Po prostu nie lubię takich przerysowań, w życiu też wink
              • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 09:21
                Ale Sookie jest najbardziej przerysowana w pierwszych odcinkach, potem to łagodzą.
                • maniaczytania Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:02
                  Ok, jak pisałam, mam za sobą na razie tylko pierwszy sezon.
    • katiemorag Re: Gilmore Girls 17.05.20, 12:04
      Oglądam ostatnio o tym pastorze i jego rodzinie bo jedyny kanał dla dzieci jaki mam teraz to ABC i tam to jakoś leci ale tego się nie da oglądać a kiedyś mi się podobało
      Ale obejrzałam Twin Peaks i bardzo mi się podobał ten serial ale on chyba jest ponadczasowy
      Przycjaciele i Seks w wielkim mieście tez dość lubię sobie obejrzeć od czasu do czasu
    • doubledoublejoyandtrouble Re: Gilmore Girls 17.05.20, 14:24
      Myślę, że to był świetny serial z drugim dnem - po latach jakoś nie współczuję (jak przedtem) dziewczynom kontrolującej matki i babci - raczej babci wspolczuję okropnej córki i rozchwianej emocjonalnie wnuczki - miągwy. Trzeba jednak przyznać, że właściwie wszyscy bohaterowie byli genialnie wymyśleni i zagrani. A jesteście #teamLogan czy #teamJess? o #teamDean nikogo nie podejrzewam big_grin
      • pola84 Re: Gilmore Girls 17.05.20, 14:29
        Team Logan!!! Zawszesmile (dżizas, chyba po tym wątku będę musiała się wylogować z ematki na długo wink uważam,że wydobył z niej to co najlepsze, zresztą Life and Death Brigade wszystko potrafi zrekompensować. I mam wrażenie, że też naprawdę był jedynym którego kochała (piękne też było to, iż był synem przyjaciół dziadków, Lorelai to chyba najbardziej przeszkadzało).
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Gilmore Girls 17.05.20, 14:32
          Spoko, myślę, ,że wszystkie sobie wybaczymy te wstydliwewyznania big_grin Oczywiście, że Logan, uwielbiam takich nieco bubkowatych golden boyów, a po odcinku ze skakaniem z paraosolkami nie miałam wątpliwosci big_grin Był zabawny, czarujący i w ogóle big_grin
          • pola84 Re: Gilmore Girls 17.05.20, 14:36
            Siostro smile) ja też! I odkryłam dzięki niemu Birkin Bag wink choć mnie bardziej ujęło to że wynajął dla niej stoisko z kawą, to było naprawdę genialne zagranie. I scena gdy Paris miała załamanie w redakcji i tak naprawdę on bardzo pomógł to uratować? Albo moja ulubiona: scenka podczas wykładu z filozofii? wink Ech, miał chłopak fantazję i jaja żeby ją zrealizować (choć zemsta była wtedy też słodka wink.
      • bertie Re: Gilmore Girls 17.05.20, 15:30
        Ja #teamJess smile Logana nie znosiłam.
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Gilmore Girls 17.05.20, 22:12
          bertie napisała:

          > Ja #teamJess smile Logana nie znosiłam.

          Przyznaję, że Jess czarujący, mimo że ja nie przepadam za bad boyami. A widziałaś z tym aktorem "This is us?"
          • feliz_madre Re: Gilmore Girls 17.05.20, 22:56
            A wiedziałyście, że aktorzy grający Jessa i Rory byli razem 3 lata?
          • princy-mincy Re: Gilmore Girls 18.05.20, 14:14
            This is us jest swietny i Milo fajnie tam gra.
    • trillian Re: Gilmore Girls 17.05.20, 14:43
      Widziałam całość chyba ze 3 razy, bardzo przyjemny
    • simply_z Re: Gilmore Girls 17.05.20, 15:01
      Nudny i przegadany. I ta idiotka Rory..
    • bertie Re: Gilmore Girls 17.05.20, 15:22
      Oglądałam ze 20 lat temu wszystkie sezony, część z mamą - wtedy musieliśmy znosić komentarze taty "czemu oni tyle gadają w tym serialu smile".
      Serial mi się podobał, a do tego poznałam dzięki niemu swojego przyszłego męża wink Więc same pozytywy. Wczoraj mi się nawet przypomniał ponownie, bo grecka piosenkarka na Eurowizji od razu wydała mi się podobna do młodej Rory:
      www.youtube.com/watch?v=dJxCINWp_j0
      • ginger.ale Re: Gilmore Girls 17.05.20, 20:25
        W jaki sposób poznałaś męża? smile
        • bertie Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:55
          Poznałam wirtualnie na grupach lokalnych o serialach zakładając wątek właśnie o Gilmore Girls. Odpowiedział mi właśnie on i przez ponad rok utrzymywaliśmy znajomość w sieci. Potem znajomość się przeniosła do realu i ostatnie sezony serialu oglądaliśmy już jako para smile
          • feliz_madre Re: Gilmore Girls 18.05.20, 19:47
            Fajnie! 😃
    • alpepe Re: Gilmore Girls 17.05.20, 15:58
      Nigdy nie rozumiałam fenomenu. To jak guma do żucia, no, ale Mody na sukces też nie oglądałam za bardzo.
      Jak już wdepnęłam w telewizji przypadkiem, kiedy to leciało, to ok, ale żeby śledzić, nie.
      • majenkir Re: Gilmore Girls 17.05.20, 17:23
        To fajny serial do ogladania z corka smile. Mysmy odgladaly do czasu, kiedy poszla na studia, a potem faktycznie jakos sie znudzilo.
        Ostatnio obejrzalam fajne video o Lorelai

    • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 09:15
      O, uwielbiam ten serial smile Możemy gadać.
    • bialeem Re: Gilmore Girls 18.05.20, 09:28
      Ja obejrzałam całość nawet ostatnio w tzw "tle", bo ten serial się da z racji tego, że to głównie dialogi. Jak się tego tylko słucha, to obie bohaterki są koszmarne. Złośliwe, okrutne, egoistyczne babska.
    • biala_ladecka Re: Gilmore Girls 18.05.20, 11:27
      Tak, ta relacja byla niezdrowa i wynikala z niedojrzalosci Lorelai.
      • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 12:01
        Niezdrowa? To już nie można mieć dobrej relacji z własnym dzieckiem?
        • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 13:24
          Była niezdrowa. Rory została rozpuszczona jak dziadowski bicz, dlatego, gdy
          SPOILER (kto nie oglądał nie czyta) Lorelai wreszcie odważyła się wkurzyć za kradzież jachtu to panienka perfidnie wykorzystała trudną relację matki i dziadków i wyprowadziła się bez słowa do dziadków. A jak jej przestało pasować u dziadków, bo nie mogła sprowadzać na noce swoich chłopaków to nagle z przeprosinami wróciła do Lorelai.
          Ale może ja się zestarzałam, bo gdy oglądałam ten serial jako nastolatka to trzymałam z Rory. Teraz chyba najbardziej z Emily 😛
          Nawet ten miniserial z 2016 ujawnił, że w wychowaniu Rory coś poszło nie tak. Dżizes ona ma tam po 30tce a zachowuje się koszmarnie niedojrzale - jako 16latka była bardziej ogarnięta.
          • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:10
            Eee, rozpuszczona? Przeciez to była absolutnie grzeczna panienka... Dokonujesz też jakiejś nadinterpretacji sugerując, że chciała "sprowadzac chłopaków na noc". W miniserialu prowadzi życie singielki.
            • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:13
              Jakie życie singielki? A partner Paul, kochanek Logan i przypadkowy Wookie?
              • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 22:09
                Nazwiesz to związkiem...? Którekolwiek? Nawet z Paulem nie była w związku, choć była w związku 😜
        • feliz_madre Re: Gilmore Girls 18.05.20, 13:37
          Dla mnie bardzo niezdrową. Pomijam rozpieszczanie i wychowywanie Rory w poczuciu "jesteś najlepsza, inni nie dorastają ci do pięt", ale ta mega kontrola, nie odcięcie pępowiny, robienie wszystkiego razem, szantaże emocjonalne... Jaka matka jedzie z dorosłą córką na studia i śpi z nią w akademiku? Rory tak naprawdę nie miała przyjaciół, matka całkowicie zawładnęła jej życiem towarzyskim.
          Może gdybym obejrzała ten serial kiedyś inaczej bym odbierała, teraz jako matka nastolatków widzę tam naprawdę toksyczną relację.
          • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 13:40
            Też mnie uderzyła ta scena w akademiku. Lorelai ewidentnie kompensowała sobie utraconą młodość i zachowywała się jak własna córka. Wyobraźcie sobie, że matka jedzie do was do akademika i zostaje na noc, żeby zjednać Wam przyjaciół, bo nikt Was nie lubi.
        • biala_ladecka Re: Gilmore Girls 18.05.20, 13:50
          Ta relacja nie byla dobra. Lorelai jako matka jest toksyczna. Żyje życiem Rory i goni za utraconą młodością. To Rory jest dojrzała w tym duecie, do momentu, kiedy opuszcza dom i zaczyna żyć samodzielnie, wtedy role się odwaracają.
          • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:16
            A ja się nie zgodzę. Ja postrzegam cały ten serial jako obraz zmiany. Mamy matkę, która żyła pracą i dzieckiem, bo na nic innego już nie wystarczało czasu i dziecko, które zaczyna właśnie dorastać. I ta relacja się przez kolejne sezony zmienia - Rory się stopniowo usamodzielnia i odcina pępowinę, Lorelai zaczyna natomiast otwierać się na związki, rozkręca własny biznes. Bliskość IMO nie jest niczym złym, pozorna "niedojrzałość" Lorelai tym bardziej (piszę "pozorna", bo 16 latka samotnie wychowująca dziecko MUSI być dojrzała, choćby kompensowała to sobie jedzeniem lodów czy udziałem w 24h konkursie tańca).
          • ira_08 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:48
            Dżizas, to lekki serial obyczajowo-komediowy, zachowanie matki to taka konwencja. Toksyczna matka? Życzyć wszystkim dzieciom na świecie takich toksycznych matek... Relację Lorelai i Rory mają kumpelską, ale też dzieli je 16 lat, a nie 40.
            • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 18:07
              Dżizas nie psuj zabawy.
    • princy-mincy Re: Gilmore Girls 18.05.20, 12:11
      Ogladalam wiele lat temu, dzis chyba bym nie strawila. Skonczylam chyba na etapie gdy Lorelai i Rory robily liste za i przeciw uczelniom wyzszym.
      Bardzo wkurzala mnie Lorelai, dzis wkurzalaby mnie jeszcze bardziej, plus niezdrowa relacja z corka.
      Lubilam postacie dziadka i babci, choc przyznam, ze nie rozumiem do dzis, czemu babcia wyrzucila ciezarna corke z domu i przez tyle lat nie utrzymywaly kontaktow. Wiem, taki scenariusz, ale w prawdziwym zyciu zrobilabym wszystko, by pomoc mojej corce.
      • princy-mincy Re: Gilmore Girls 18.05.20, 12:13
        Lubilam jeszce postac Melissy McCarty i jej meza. Ojciec Rory i Luke tez fajni. Bardzo mi sie podobal ten chlopaczek z prywatnej szkoly w I sezonie i bratanec/ siostrzeniec Luka w kolejnym (tacy z charakterem a nie nijaki Dean).
        • beataj1 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 12:54
          Ja to zrozumiałam tak że rodzice Lorelai tak dobitnie jej pokazali jak wielki jest dla nich zawodem i jak bardzo nie spełnia ich oczekiwać (nie tylko w kwestii nastoletniej ciąży), że Lorelai od nich po prostu uciekła z dzieckiem na ręku.
          Tam była taka scena gdzie matka Lorelai powiedziała do właścicielki zajazdu w którym zamieszkała nastoletnia Lorelai ze nie chodzi o dawanie domu takiej uciekinierce a odesłanie jej do matki.
          • beataj1 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 12:57
            Matko, to mi wyszło zupełnie nie po polski sad
          • princy-mincy Re: Gilmore Girls 18.05.20, 13:19
            A to nie bylo tak, ze rodzice chcieli, by ona wyszla za maz za ojca Rory (bo to taka obora miec corke nastolatke w ciazy) a oni nie chcieli slubu dla samego slubu wiec rodzice jej powiedzieli- albo slub albo nie dostaniesz od nas ani grosza i radz sobie sama? Kurcze, nie pamietam juz, bo to bylo wieki temu.
            • feliz_madre Re: Gilmore Girls 18.05.20, 13:27
              Chris chciał ślubu, rodzice też. Ojciec Lorelai zaproponował Chrisowi pracę u siebie. Lorelai po porodzie mieszkała z rodzicami, jest scena w retrospekcjach, jak matka coś komentuje o wózku stojącym w przejściu.
              Któregoś dnia Lorelai wzięła małą na ręce i wyjechała zostawiając liścik.
            • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 13:30
              Nie, to nie było tak. Lorelai bez słowa pojechała do szpitala urodzić (Emily i Richard byli na jakiejś imprezie) i nie wróciła już do domu. Zostawiła tylko kartkę, żeby jej nie szukali. Znalazła pracę i dopiero wtedy dała znać, gdzie mieszka. Emily nigdy nie mogła jej tej ucieczki darować i tej pracodawczyni Lorelai też, że nie posłała nastolatki z dzieckiem na ręku do domu.
              • beataj1 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 14:05
                Dokładnie. Tam była jeszcze scena jak Rory pokazała Emily gdzie one mieszkały razem we wczesnym dzieciństwie Rory. To była taka szopa przy tym zajeździe. I Emily była wstrząśnięta tym jakie to były warunki.
              • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:22
                W którymś sezonie były retrospekcje z jej pobytu w domu już z niemowlęciem.
            • biala_ladecka Re: Gilmore Girls 18.05.20, 13:55
              Rodzice Chrisa nie chcieli ślubu, uważali że Lorelai zmarnuje mu życie. On jako nastolatek był chyba letni co do tego pomysłu. Potem na Rory się wypiął. Lorelai odeszła z domu bo uważała, że jej rodzice są opresyjni, a w sytuacji gdy jest sama z dzieckiem na ręku nie miałaby już kompletnie nic do powiedzenia. To, że byla dla nich wielkim zawodem to chyba jej nastoletnie dopowiedzenia.
              • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 14:05
                Też mi się wydaje, że Lorelai wyolbrzymiała wady swoich rodziców (chociaż nie byli idealni, to też nie tacy straszni). Przede wszystkim jednak nikt by nie był zachwycony zaciążeniem swojej 16letniej córki, a mimo to Emily nie nakłaniała jej do usunięcia ciąży. Jest nawet taka scena w retrospekcjach kiedy rodzice Chrisa nalegają na aborcję i Emily i Richard stają w 100% po stronie córki, bo Lorelai chce urodzić. A przecież muszą sobie zdawać sprawę jak to wpłynie na nich towarzysko, nie mówiąc już o dalszej edukacji Lorelai. Podczas gdy Chris tak naprawdę nic nie traci.
                • beataj1 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 14:08
                  Ja mam wrażenie że rodzice nie byli straszni. Byli tylko całkowicie inny od Lorelai.
                  Jedyne co ich łączyło to absolutny brak umiejętności pójścia na kompromis. Ani Lorelai tego nie umiała ani oni.

                  Natomiast na przemianę Emily w tych nowych odcinkach patrzy się z przyjemnością.
                  • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 14:13
                    Tak, w nowych odcinkach Emily wreszcie wyjmuje kij z tyłka🙂
                    • pola84 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 14:48
                      ania_z_zielonymii napisał(a):

                      > Tak, w nowych odcinkach Emily wreszcie wyjmuje kij z tyłka🙂

                      A jednocześnie to był chyba najsmutniejszy moment w tej całej kontynuacji serialu. Emily, której pomoc domowa zastąpiła całą rodzinę. Źle to o rodzinie świadczy. I Richarda mi bardzo jednak brakowało.
                      Za to kilka razy jednak Lorelai próbuje się do matki zbliżyć i Emily zawsze ją w którymś momencie odtrąca. To też nie jest za fajne.
                      • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 15:01
                        Odtrąca, bo w tych nowych odcinkach jest obrażona na Lorelai, że ta nawet na pogrzebie ojca nie mogła sobie darować durnowatych żartów i pretensji, że ojciec nie akceptował jej takiej jaka była.
                        Rzeczywiście smutne jest, że Emily poświęciła dla Richarda wszystko, chyba nawet własną osobowość i totalnie poddała się konwenansom.
                        • pola84 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 16:12
                          ania_z_zielonymii napisał(a):

                          > Odtrąca, bo w tych nowych odcinkach jest obrażona na Lorelai, że ta nawet na po
                          > grzebie ojca nie mogła sobie darować durnowatych żartów i pretensji, że ojciec
                          > nie akceptował jej takiej jaka była.
                          > Rzeczywiście smutne jest, że Emily poświęciła dla Richarda wszystko, chyba nawe
                          > t własną osobowość i totalnie poddała się konwenansom.

                          Mi chodziło bardziej o te wcześniejsze próby pojednania (np. podczas pogrzebu Trixie, Emily też nie chciała zdradzić jaki ma system organizowania rzeczy czy gdy Richard był chory i trzeba było wypełnić zeznanie podatkowe, miały taki bound moment, a następnego dnia Emily już doszła do siebie i traktowała córkę niechętnie).
                          A co do tych 4 nowych odcinków, to podobno główna scenarzystka dokładnie tak chciała zakończyć starą serię i teraz do tego wróciła, ale to już się zupełnie nie kleiło ze starszymi bohaterkami. Oczywiście Richarda już nie było, więc tu chyba wymyślono nową rolę Emily i w sumie fajnie wyszło, tylko kurczę szkoda mi było tej pewnej siebie, wygadanej i patrzącej na wszystkich z góry Emily.
                          • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 16:17
                            No tak, tam była niezła toksyna między Emily i Lorelai. I wbrew pozorom relacja Lorelai i Rory też była toksyczna, tylko w inny sposób. A Trix to już w ogóle była walnięta wink
                            • pola84 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 16:24
                              ania_z_zielonymii napisał(a):

                              > No tak, tam była niezła toksyna między Emily i Lorelai. I wbrew pozorom relacja
                              > Lorelai i Rory też była toksyczna, tylko w inny sposób. A Trix to już w ogóle
                              > była walnięta wink

                              Między Lorelai a Rory to było najbardziej widoczne jak ta druga postanowiła opuścić Yale, a jedyną odpowiedzią tej super mamy było: nie. Najpierw przez milion odcinków nas przekonują, że Rory może wszystko i jest taka dojrzała a potem jedyną dyskusją jest "nie".
                              A z Trix uwielbiałam jej "relację" z Emily i potem przygotowania do pogrzebu, ja Emily miała breakdown smile Ech, w ogóle dużo moich super scen to właśnie Emily (jak dogadała matce Logana wink
                              • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 16:37
                                A mnie najbardziej zdziwiło, że ta w puchu chowana Rory, z gigantycznym funduszem powierniczym z doskonałym wykształceniem totalnie zgubiła się (bez mamusi) na rynku pracy. W wieku 30 lat ona z takimi warunkami powinna mieć już za sobą mega karierę. Tymczasem napisała jeden artykuł do Timesa i to wszystko. Mało tego chodzi na rozmowy kwalifikacyjne totalnie nieprzygotowana, na proste pytanie o czym chciałaby pisać nie potrafi udzielić odpowiedzi i jeszcze jest wkurzona, że ktoś ośmiela się ją odpytywać. W tym wieku takie pytania to powinna być betka, a nie rocket science. W dodatku na końcu niby znajduje pomysł na siebie, napisanie książki - tylko znowu to ktoś musi jej powiedzieć/podać na tacy co ma zrobić ze swoim życiem. Sama najwyraźniej nie jest w stanie nic wymyślić. Mimoza i tyle.
                                • pola84 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 16:48
                                  No właśnie to moim zdaniem było równie wiarygodne jak to że Lorelai nigdy z Lukiem o wspólnych dzieciach nie porozmawiali. Zresztą, ten motyw że Rory niekoniecznie będzie wielką dziennikarką już był i moim zdaniem w starym serialu fajnie go poprowadzili (zwłaszcza na koniec, ten autobus z Obamą wink To mnie tylko utwierdziło w przekonaniu, że właściwie bardziej ambitną, wiedzącą czego chce w życiu i do tego dążąca jest Paris. Rory to miała z tym dziennikarstwem jak z Harvardem, wpadła na jakiś pomysł i go podtrzymywała bo wszyscy byli zachwyceni, ale to w ogóle nie było dla niej (vide spotkanie Amanpour, mamusia ją musiała przedstawić, przyszła dziennikarka nawet nie miała odwagi podejść sama).
                                  • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:01
                                    Nie odziedziczyła ikry Gilmore’ów. Tak to sobie wytłumaczyłam. Lorelai i Emily to były petardy. A Rory poszła w ślady mimozowatego Chrisa🙂
                                  • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:36
                                    Te ostatnie 4 odcinki były dziwaczne. Rory zagubiona na rynku pracy, romansująca z zaręczonym chłopakiem (bo rodzice mu kazali - jakby akcja przeniosła się do XVIIIwieku) i bzykająca Wookiego. Luke zafiksowany na zapładnianiu surogatek. Brak Sookie. Lane, która nadal marzy o karierze rockmanki, a g.... tak naprawdę ma. Paris, która bardziej przypomina streczycielkę, niż szefową kliniki in vitro.

                                    Tak naprawdę z tej serii podobał mi się wątek Lorelai, która wyruszyla za Reese Witerspoon szlakiem Apallachow szukać siebie, a ostatecznie pier...tym wielkim plecakiem, bo odnalazła zen i feng szui na łące za motelem 😂
                                    • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:38
                                      Wszyscy się zagubili. A na końcu tylko Lorelai się odnalazła. No może jeszcze Emily...
                                    • pola84 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 20:15
                                      memphis90 napisała:

                                      > Te ostatnie 4 odcinki były dziwaczne. Rory zagubiona na rynku pracy, romansując
                                      > a z zaręczonym chłopakiem (bo rodzice mu kazali - jakby akcja przeniosła się do
                                      > XVIIIwieku) i bzykająca Wookiego. Luke zafiksowany na zapładnianiu surogatek.
                                      > Brak Sookie. Lane, która nadal marzy o karierze rockmanki, a g.... tak naprawdę
                                      > ma. Paris, która bardziej przypomina streczycielkę, niż szefową kliniki in vit
                                      > ro.
                                      >
                                      > Tak naprawdę z tej serii podobał mi się wątek Lorelai, która wyruszyla za Reese
                                      > Witerspoon szlakiem Apallachow szukać siebie, a ostatecznie pier...tym wielkim
                                      > plecakiem, bo odnalazła zen i feng szui na łące za motelem 😂
                                      >
                                      Ej, a musical? Jak mogłaś zapomnieć wink Ja te odcinki dosłownie wymazałam z pamięci. Jakieś pojedyncze sceny mi zostały, płakałam przy scenach z Emily, ale to już nie były moje Gilmorki. A Miss Patty to już w ogóle wyglądała jak cień siebie (dosłownie i w przenośni).
                                      • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 22:12
                                        Co do musikalu to zostałam ostrzezona przez forum i od razu zaczęłam przewijać....
                        • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:27
                          Durnowatych zartow? No nie, to inaczej było. Emily zaplanowała sobie wieczorek wspomnień o Richardzie i zaskoczyła tym pogrążoną w żałobie Lorelai, która nie umiała na poczekaniu wymyślić stosownej i akceptowanej przez Emily anegdotki. Jak dla mnie ta scena pokazywała jak mało empatyczna jest Emily, która poza swoją żałobą nie widziała już żadnej innej.
                          • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:32
                            Dla mnie przewożenie inwalidy na wózku, żeby tylko nie odpowiedzieć na pytanie zamiast jasnego komunikatu „ Dla mnie za wcześnie, żeby wspominać ojca” jest idiotyczne. Sama Lorelai była potem sobą zażenowana ( kiedy opowiedziała o tym Rory)smile
                      • beataj1 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 15:02
                        Ja tego tak nie zinterpretowałam. Poszłam bardziej symbolicznie - w serialu jedną z reguł było to, że przy okazji każdej z piątkowych kolacji poznawaliśmy nową służącą.
                        Emily nie potrafiła się dogadać z żadną z nich na przestrzeni lat. I była dla nich wyjątkowo nieprzyjemna.
                        A w tych nowych odcinkach następuje zmiana - nie mamy prawie anonimowych służących a jedną która powoli obrasta w rodzinę. I jedna z tych końcowych scen gdy Emily siedzi w tym nowym domu a za oknem biegają ludzie - nie wiem jak to nazwać- pokazuje jej ludzką twarz a nie tylko androida napędzanego zasadami.
      • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 17:20
        Lorelai sama odeszła, czego rodzice nie mogli jej darować. Natomiast rodzice miewali paskudne zachowania - np Lorelai dziękuje ojcu, że bronił ją przed atakami rodziców Chrisa, a ojciec odpowiada, że nie chodziło o nią, tylko o dobre imię rodziny uncertain
    • nikita1906 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 15:20
      Cudowne lata były swietne
    • majenkir Re: Gilmore Girls 18.05.20, 15:35
      A mnie najbardziej denerwowalo, ze obie w kolko jadly shit i byly chude! big_grinwink
      • feliz_madre Re: Gilmore Girls 18.05.20, 19:52
        Z tym jedzeniem, to w ogóle przegięcie. One w ogóle niczego same nie gotowały. Nawet śniadań nie jadły w domu. Raz była taka scena, ze przyniosły jedzenie i wyciągnęły z szuflady plastikowe widelce. Zastanawiałyśmy się wtedy, czy one w ogolą mają jakieś sztućce albo kuchenne naczynia... Ja można całe życie wszystkie posiłki jeść na mieście? Czy to taki freak scenarzystów czy Amerykanie tak mają?
        • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 20:16
          A z drugiej strony posiłki starych Gilmorów były zawsze zdrowe i na najlepszej porcelanie z muzyką klasyczną w tlesmile
          • pola84 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 20:26
            ania_z_zielonymii napisał(a):

            > A z drugiej strony posiłki starych Gilmorów były zawsze zdrowe i na najlepszej
            > porcelanie z muzyką klasyczną w tlesmile

            Oprócz momentu kiedy Richard zamieszkał w domku przybasenowym wink
            • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 20:39
              No właśnie, kolejny dowód na to, że w domu starych Gilmorów wszystko było zorganizowane wg upodobań Richarda. Szkoda, że nie powiedziano więcej o korzeniach Emily. Czy Richard popełnił jakiś minimezalians? Bo niby Emily była również doskonale wykształcona, ale ta ciągła potrzeba tkwienia w sztywnych konwenansach, żeby tylko przypodobać się mężowi i jego rodzinie była jednak zaskakująca. Przecież ona chodziła na paluszkach przed Trix, dopiero jako starsza pani się zbuntowała i jej w końcu odpysknęła.
              • pola84 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 20:44
                Nie, myślę, że nie była mezaliansem. Ale tak była wychowana, od rodziców do męża. Chyba przy tej separacji właśnie o tym mówi, że nigdy nie mieszkała sama. No i też miała temu mężowi zapewnić jak najlepszy dom, bo on przecież pracował. Myślę, że ona po prostu uosabiała wszystko co kiedyś w pewnych kręgach było bezdyskusyjne. Nawet powiedziała Lorelai, że dla niej rozwód byłby tragedią, ale Lorelai jest samodzielna, niezależna, nie musi się tym martwić. To był jeden z nielicznych bound moment między nimi.
                • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 20:52
                  No i wygląda na to, że Rory lepiej by się sprawdziła jako pani domu w stylu Emily niż rzutka karierowiczka w stylu Lorelai. Słusznie tam padało hasło, że Rory była taką córką, której zawsze pragnęli dziadkowie. Aczkolwiek kiedy już przyszło co do czego Richard nie wyraził zachwytu wizją wnuczki w roli kury domowej multimilionera. Ale kto wie, może takie życie było jej przeznaczone, pisała by sobie książki dla przyjemności i używała życia.
                  • pola84 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 21:22
                    myślę, że współcześnie nawet Emily by nie była Emily, tylko by miała jakąś pracę, karierę. A już tym bardziej Rory, w końcu jednak w jej edukację sporo zainwestowali, no i Puszkina czytała wink Ale ja w ogóle nie łączę serialu z tą dokrętką, naprawdę prawie nic z niej nie pamiętam i za bardzo mi to zgrzytało. Niby fajna scena z Life i Death Brigade ale jednak ludzie tak się zachowujący w pewnym wieku to już jest głównie smutne.
                    • ania_z_zielonymii Re: Gilmore Girls 18.05.20, 21:34
                      Pełna zgoda. Ta dokrętka była smutna.
                      Mnie najbardziej wkurzyło co oni zrobili z postacią Rory.
                      Przecież to miało być złote dziecko, które osiągnie wszystko co sobie założy. No owszem nie bez problemów, ale da radę.
                      Z jej możliwościami intelektualnymi, finansowymi, koneksjami, wykształceniem, wspierającą rodziną (wspierającym całym miasteczkiem) ona powinna zdobyć świat. A tu nagle cofamy się znowu do sezonu 5/6, totalne pogubienie postaci, brak pomysłu na życie. I to wszystko tylko dla tego, że Sherman-Palladino chciała mieć swoją końcówkę, której nie mogła zrobić, bo w wyniku nieporozumienia zrezygnowała z 7 sezonu.
          • feliz_madre Re: Gilmore Girls 18.05.20, 20:36
            A one po takie wypasionej kolacji i tak potem szły na hamburgery do Luka.
        • pola84 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 20:18
          zaczęły gotować w którymś momencie, tzn pojawiło się jedzenie w domu Lorelai, a Rory... ale nie mogę Ci zdradzać, zepsuję Ci całą przyjemność z oglądania. Ale to były tylko takie epizody.
        • beataj1 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 20:33
          A to nie było tak że wystarczyła chwila w wpadala Sookie z nareczem jedzenia.
          • pola84 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 20:36
            tak też było. Plus potem też dla niej ktoś gotował wink
        • princy-mincy Re: Gilmore Girls 18.05.20, 21:33
          feliz_madre napisała:

          > Ja można całe życie wszystki
          > e posiłki jeść na mieście? Czy to taki freak scenarzystów czy Amerykanie tak ma
          > ją?

          Wielu Amerykanów nie gotuje prawie wcale, chodzą nawet na śniadania do pobliskiej jadłodajni.
          Moja siostra pracowała w popularnej sieciowe (takie organic food, wcale nie za tanie miejsce) i bardzo byłam zdziwiona jak mi powiedziała że w soboty czy niedziele od rana mają zapieprz bo całe rodziny przychodzą na śniadanie, potem, brunche, lunche, kolacje itp. A w PL nie znam nikogo kto chodzi na śniadanie do knajpy.
    • memphis90 Re: Gilmore Girls 18.05.20, 22:15
      Pa pa pa pa paaaaaa pa paaa pa paaaaaaaa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka