sen.bon
22.05.20, 16:31
Syn przyszedł do mnie po poradę. Od roku jest w związku z dziewczyną. Obydwoje po studiach, z własnymi mieszkaniami, dobrą pracą. Ona jest dwa lata starsza.
Dziewczyna dość często jeździ do rodziców na wieś (jakieś jeden - dwa weekendy w miesiącu jej wypadają). Pozostałe dwa weekendy spędzała z synem plus z reguły widywali się raz w tygodniu w dni robocze po pracy. Teraz z powodu poprawy pogody i zniesienia ograniczeń w podróżowaniu jej koleżanki zaczynają ją namawiać na częstsze wyjazdy np. w góry, czy nad jezioro ,,w babskim gronie". Ona chciałaby jeździć i do rodziców z dotychczasową częstotliwością plus z koleżankami na wypady. Synowi to się nie podoba, uważa, ze jeżeli chcą tworzyć poważny związek, to powinni jednak więcej czasu ze sobą spędzać. Ostatnio mieli o tym poważną rozmowę i dziewczyna zarzuciła mu, że jest zbyt zaborczy i ona nie chce rezygnować ze swojego dotychczasowego życia. Dodam, że syn nie robi jej problemów z jeżdżeniem do rodziców i stara się nie ograniczać jej życia zawodowego, czy spotkań ze znajomymi,
Syn poprosił, żebym spojrzał na to chłodnym okiem z zewnątrz, bo już sam nie wie, czy przesadza.