Dodaj do ulubionych

Zrobiłabym amnestię maturalną

22.05.20, 20:14
Jedna już jest. Jeśli kroś nie zdał w tamtym rku ustnego, w tym nie popraiwa tylko ma zaliczone.
Proponuję wszystkim dopuszczonym do matury 30% bez obowiązku przychodzenia na egzamin z polskiego matematyki i języka w zakresie podstawowym. Sytuacja jest wyjątkowa więc i rozwiązanie też. Oczywiście rozszerzenia, gdzie ważny jest przy rekrutacji każdy punkt już normalnie.
Przyszło mi to do głowy bo przeczytałam,że jest petycja maturzystów, aby jeszcze przesunąc termin matur, a w sumie to ilość zachorowań rośnie.
Obserwuj wątek
    • julita165 Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 20:31
      Tez sadze ze podstawe mozna sobie darowac i zrobic wylacznie rozszerzenia. Uczelnie i tak patrza tylko na rozszerzenia. Nie slyszalam aby gdziekolwiek przyjmowano w oparciu o podstawe. Spokojnie mozna przyjac ze ktos kto LO jakos tam skonczyl i wybiera sie na chemie wie, ze "Mickiewicz wielkim poeta byl", a wybierajacy sie na polonistyke zna wzor na dwutlenek wegla.
      • ichi51e Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 21:15
        A jak ktos chce miec tylko mature?
        • julita165 Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 21:19
          Nie wiem. Ale po co komus kto zdaje np rozszerzona matematyke zdawanie najpierw podstawy ? Zbedne spotkanie i zbedny tlok ? Zdawanie tylko rozszerzen ograniczyloby ilosc zgromadzen.
    • daniela34 Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 20:34
      Dobre 😁
      • szafireczek Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 21:26
        Prawda? Ja bym się nie ograniczała - amnestia powinna iść szerokim frontem i zgarnąć po drodze nie tylko maturzystów, a na razie największą to można zaobserwować od mysleniasmile
    • asia_i_p Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 20:37
      Ja myślę, że samo ryzyko zarażenia się nie jest wysokie, natomiast jeden maturzysta zgłosił poważny problem, o którym ja wcześniej nie pomyślałam - kwestię dojazdu. Są miejscowości, z których maturzystom ciężko będzie dotrzeć. Wiem, że teoretycznie każdy rodzic może wziąć dzień urlopu, żeby dowieźć swoje dziecko na maturę, ale w sumie nie ma obowiązku mieć samochodu ani pracy, w której można wziąć wolne. Druga kwestia - te maseczki. Zdjął, włożył, zdjął, włożył, w tym trybie już nikogo nie chroni, a stresuje skutecznie. Trzecia kwestia - jeśli jednak ktoś się zaraził przed maturami i wyjdzie to w czasie matur, to kosi zdrowe osoby na kwarantannę i to jest dopiero koszmar.

      Wiele krajów zrezygnowało w ogóle, ale w Polsce średnio się da. Problem jest taki, że w Polsce ten egazmin jest bardzo ważny. Ponieważ nie ma egzaminów w innych latach szkoły, jak na przykład w Grecji i na Cyprze, to jest w zasadzie jedyna szansa na zobiektywizowanie wyników. W dodatku system naboru na studia jest "rankingowy" dużo bardziej niż w innych krajach (w Anglii na przykład w niektórych uczelniach jest kto pierwszy, ten lepszy, o ile przekroczy ustalony przez szkołę próg, a z kolei w najbardziej oblegalnych uczelniach są dodatkowe egzaminy).

      Ja po prostu nie widzę za bardzo dobrego rozwiązania. No można przesunąć jeszcze termin o 2-3 tygodnie, o miesiąc może, ale dużo bardziej już nie, a naprawdę ciężko jest podjąć decyzję o rezygnacji z tego egzaminu w takich warunkach.
      • arwena_11 Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 21:05
        Asiu a jak normalnie by dojechał? W sensie gdyby nie było tego co jest? Mieszkał w internacie?
        • alicia033 Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 21:12
          arwena_11 napisała:

          > Asiu a jak normalnie by dojechał?

          normalnie dojechałby normalnie funkcjonującą koleją czy busami.
          Nie słyszałaś, suwerenko, że kolej i pozostali przewoźnicy zawiesili mnóstwo kursów z powodu epidemii?
          • szarsz Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 10:37
            > Nie słyszałaś, suwerenko, że kolej i pozostali
            > przewoźnicy zawiesili mnóstwo kursów z
            > powodu epidemii?

            U arweny nie zawiesili, wiec nie ma problemu
          • makurokurosek Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 13:33
            Rozumiem, że na rozmowę kwalifikacyjną jak i do pracy od lipca też nie będzie jeździł bo się nie da.
            Przestań pi...., i robić z maturzystów ułomów
        • little_fish Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 21:14
          Pewnie wycofano część połączeń (w mojej okolicy tak jest) plus cały czas obowiązują chyba obostrzenia co do zapełnienia pojazdu i osób wychodzi dużo mniej... Ja bym pewnie kombinowała nocleg u kolegi, który mieszka blisko/bedzie przywieziony przez rodziców
        • katriel Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 21:14
          Zapewne dojechałby jednym z tych autobusów lub pociągów, które z okazji koronawirusa nie jeżdżą.
        • lily_evans11 Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 09:17
          Bosz. Teraz nawet autobus miejski bierze jakąś wzięta z du... liczbę pasażerów, połączenia regionalne są ograniczone.
          W ogóle widzę horror nawet przy dostaniu się na te matury komunikacją miejską w tym układzie, ktoś, kto ma 3-4 przystanki do szkoły lepiej zrobi idąc pieszo.
        • redwineiswhatilike Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 17:09
          Część mieszkało w internecie 100 km od szkoły a internat teraz zamknięty. W niektórych miejscach jest fatalna komunikacja a przez pandemię nie ma wszystkich kursów. Niektóre osoby naprawdę mogą mieć kłopot z dojazdem.
      • ichi51e Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 21:17
        W sumie mogliby zrobic amnestie na studia wziac po rozmowie klasyfikacyjnej. A potem po roku odsiac. Tyle ze to tez srednio by na tym dzieciaki wyszly
        • droch Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 21:21
          > W sumie mogliby zrobic amnestie na studia wziac po rozmowie klasyfikacyjnej.

          Logistycznie w obecnym systemie - nie do ogarnięcia na szybko
        • szarsz Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 10:41
          > na studia wziac po rozmowie klasyfikacyjnej

          Kto by miał tych tysiące rozmow przeprowadzać (mowie o popularnych kierunkach studiow), skoro uczelnie wciąż pracują w trybie zdalnym a rok akadekicki jest oficjalnie przedłużony do końca września?

          > A potem po roku odsiac.

          Kto by miał tych ekstra studentów uczyć, szczególnie w sytuacji gdy wciąż może obowiązywać rezim sanitarny?

      • morekac Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 22.05.20, 22:02
        >teoretycznie każdy rodzic może wziąć dzień urlopu, żeby dowieźć swoje dziecko na maturę

        3-4 dni urlopu minimum.
        • grey_delphinum Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 09:26
          Kolega córki, tegoroczny maturzysta, na trzy dni wynajmuje mieszkanie z kilkoma osobami, bo boi się wlasnie problemów z dojazdem.

          A ci mają powiedzieć studenci? Wielu zrezygnowalo z wynajmowanych mieszkań, bo mieli już nie wracac przed wakacjami, a tu zonk - stacjonarne zajęcia od poniedziałku są wznowione.

          Dobrze, ze córka studiuje w naszym mieście, bo pewnie tez mielibysmy kłopot.

          • szarsz Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 10:42
            nie wszędzie i nie wszystkie, co jest jeszcze gorsze, bo musisz szukać chałupy na przyklad na dwa zajęcia w tygodniu
      • kafana Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 10:22
        Najpierw śmiechem wybuchlam ze dorosły człowiek nie może sobie dojechać ale zaraz zaraz ja przecież chodziłam do LO oddalonego o 120 km . Gdyby internat był zamknięty musiałabym spać w hotelu.
        • asia_i_p Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 11:18
          Wiesz co, ja mam uczniów z takich miejsc, gdzie jeden autobus jest rano i jeden po południu, jeżeli ten kurs jest cofnięty, a uczeń niezmotoryzowany, to może a) rowerem, b) konno. Uczeń mieszkający w dużym mieście, ale na obrzeżach i nie przy początku trasy autobusu też może mieć problem, jeżeli mu się jeden lub dwa kolejne autobusy nie zatrzymają, bo są pełne.

          No i pamiętaj, że to nie jest wykład, czy nawet praca, że wpadasz kwadrans spóźniona, przepraszasz pokornie i po sprawie. Jeżeli uczeń dotrze po otwarciu arkuszy egzaminacyjnych to na egzamin nie wejdzie. I żeby pisać w drugim terminie (którego i tak chyba nie ma w tym roku?) musi mieć zaświadczenie, że stało się to z przyczyn od niego niezależnych (zawsze przypominamy, żeby w razie wypadku samochodowego prosili policję, na przykład). W tym wypadku ma brać zaświadczenie od tego kierowcy, który go minął nie zatrzymując się? Jak tego zaświadczenia nie ma, to ma zawalony ten egzamin, jeżeli to jest jeden z przedmiotów obowiązkowych, to ma do powtórzenia całą maturę.
          • kafana Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 20:46
            No tak i dochodzi do tego cały stres, odświętne ubranie..
          • makurokurosek Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 13:38
            Rozumiem, że te miejsca mieszczą się w buszu, nikt tam nie mieszka i żaden sąsiad do pracy nie dojeżdża. To ciekawe z czego żyją ci sąsiedzi, już wiem żywią się korzonkami.
    • szeptucha.z.malucha Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 09:23
      A ja bym nie robiła żadnej amnestii.
      System rekrutacji oparty jest o matury.
      Zarażeń się nie boję.
      Utknięcia na kwarantannie już tak.
      I martwię się o możliwość dotarcia do celu.
    • kasia_piet Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 15:40
      Drugi termin ma byc. I dobrze, bo parę osób może utknąć na kwarantannie,. Tylko czy po tym drugim terminie zdązą sie zrekrutowac na uczelnie? Chyba nie za bardzo... Co do dojazdu na maturę - poradzą sobie, są dorośli. Kilka możliwości już tu padło
      • antonina.n Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 19:34
        kasia_piet napisała:

        > Drugi termin ma byc. I dobrze, bo parę osób może utknąć na kwarantannie,. Tylko
        > czy po tym drugim terminie zdązą sie zrekrutowac na uczelnie? Chyba nie za bar
        > dzo... Co do dojazdu na maturę - poradzą sobie, są dorośli. Kilka możliwości j
        > uż tu padło

        Jedni sobie poradzą, a inni nie. Nie wszyscy uczniowie mają zaangażowanych rodziców i możliwość dojazdu autem czy wynajęcia czegoś na czas matury. Co z uczniami z internatów?

        Matura to nie jest moment na myślenie „poradzą sobie” w temacie dojazdu. Może spróbuj tak: przez kilka dni z rzędu sama dojedź zbiorkomem do odległości oddalonej o 150-200km. I to na konkretną, poranną godzinę. I wtedy pogadamy.
        • makurokurosek Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 13:21
          "Jedni sobie poradzą, a inni nie. Nie wszyscy uczniowie mają zaangażowanych rodziców i możliwość dojazdu autem czy wynajęcia czegoś na czas matury. Co z uczniami z internatów?"

          Przypomnę, że nie mówimy o bobaskach tylko dorosłych osobach, które zaraz po egzaminie albo rozpoczną studia, albo wejdą na rynek pracy, ani uczelnie ani tym bardziej rynek pracy nie przyjmie jełopów którzy w tym wieku nie potrafią ogarnąć samodzielnego dojazdu.
          Wybacz do skończenia szkoły specjalnej matury nie potrzeba, tak więc zakładam że wszyscy maturzyści są jednak w normie intelektualnej.
          • morekac Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 14:20
            Poradzą sobie przy pokasowanych kursach?
            • makurokurosek Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 14:33
              Owszem poradzą sobie, tak samo jak sobie radzą inne dorosłe osoby z ich miejscowości które do pracy dojeżdżają.
      • droch Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 21:09
        > Co do dojazdu na maturę - poradzą sobie, są dorośli.

        To ma być państwowy egzamin, czy ciąg questów w RPG?
        Najprostsze rozwiązanie? MEN zabezpiecza środki na organizację przez samorząd transportu dla maturzystów, którzy zgłoszą taką potrzebę. Zdaje się, gimbusy są teraz niewykorzystywane.
      • laura.palmer Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 10:48
        Poradzą sobie te dzieciaki, które mają pieniądze lub zaangażowanych rodziców. Czyli jak zwykle po tyłku dostanie młodzież z uboższych środowisk i rodzin dysfunkcyjnych.
        • makurokurosek Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 13:23
          "Poradzą sobie te dzieciaki, które mają pieniądze lub zaangażowanych rodziców. Czyli jak zwykle po tyłku dostanie młodzież z uboższych środowisk i rodzin dysfunkcyjnych."

          Chcesz powiedzieć, że z dojazdem na rozmowę kwalifikacyjną, już nie mówiąc o dojeździe do pracy również sobie nie poradzą. Ci maturzyści za miesiąc wchodzą na rynek pracy, wiec przestań p.... że nie poradzą sobie z dojazdem na egzamin.
          Obrażasz tych ludzi robiąc z nich debili,
          • laura.palmer Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 14:01
            A przeczytałaś ze zrozumieniem, na czym polega problem, czy pyszczysz dla zasady? W skrócie: z powodu pandemii wiele połączeń jest ZAWIESZONYCH. Jak maturzyści zaczną jeżdzić na rozmowy kwalifikacyjne, to znaczy, że gospodarka na tyle już ruszy, że i połączenia zostaną wznowione i dojadą zbiorkomem.

            Wystarczy trochę wyobraźni, żeby się domyślić, że nie każdy nastolatek mieszka w dużym mieście lub w odległości do 10km od szkoły. Ja np. mam rodzinę na głębokiej wsi, kuzynki dojeżdżały do liceum 40km autobusem. W okolicy był też spory zakład produkcyjny, do którego codziennie dojeżdżali samochodami lub pksem niemal wszyscy zdolni do pracy sąsiedzi. I teraz czysto teoretyzując - co miałaby zrobić moja kuzynka, gdyby musiała dojechać na maturę, a połączenia autobusowe zawieszono? Prosić sąsiadów, żeby ją zawieźli, choć sami muszą jechać do pracy do zakładu, który znajduje się w przeciwnym kierunku? Czy prosić któregoś z bezrobotnych, mając nadzieję, że tego dnia się akurat nie zapije i nie zapomni?

            Akurat problem braku połączeń do szkoły jest dla niektorych ogromnym wyzwaniem, nie każdy ma przecież wokół siebie stadko chętnych sąsiadów do pomocy (którzy mają czas na to, by dwa razy dziennie przez cztery dni poświęcić min. godzinę na podwózkę).
            • makurokurosek Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 14:23
              "A przeczytałaś ze zrozumieniem, na czym polega problem, czy pyszczysz dla zasady? W skrócie: z powodu pandemii wiele połączeń jest ZAWIESZONYCH. Jak maturzyści zaczną jeżdzić na rozmowy kwalifikacyjne, to znaczy, że gospodarka na tyle już ruszy, że i połączenia zostaną wznowione i dojadą zbiorkomem."

              Jeszcze raz napiszę, jeżeli dwudziestolatek nie jest w stanie ogarnąć dojazdu to znaczy, że jest nieogarem albo osobą ograniczoną intelektualnie.

              "Wystarczy trochę wyobraźni, żeby się domyślić, że nie każdy nastolatek mieszka w dużym mieście lub w odległości do 10km od szkoły. Ja np. mam rodzinę na głębokiej wsi, kuzynki dojeżdżały do liceum 40km autobusem. "

              I rozumiem, że promieniu 15-20 km nie ma ani jednej wsi z kursującym autobusem, ani pociągiem, nie ma ani jednego sąsiada który posiadał by samochód, tak samo jak i niema ani jednego innego maturzysty z którym ten człowiek mógłby się zabrać.


              "Prosić sąsiadów, żeby ją zawieźli, choć sami muszą jechać do pracy do zakładu, który znajduje się w przeciwnym kierunku"
              - dojechać rowerem do większej miejscowości w promieniu 15 km z której autobus , czy pkp kursuje
              - poprosić sąsiada o podwózkę, do miejscowości w której ten sąsiad pracuje, a z której łatwiej o dojazd do szkoły
              Nie wierzę w to aby nikt tam nie pracował i nikt nie posiadał samochodu.
              Robisz z dorosłych ludzi nieogarów. Rozumiem, że twój nastolatek jest jednym z takich nieogarów, cóż pozostaje tylko współczuć, bo raczej nie ma szans na znalezienie pracy skoro nawet nie potrafi ogarnąć dojazdu.
              • droch Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 22:29
                > [...] poprosić sąsiada o podwózkę, do miejscowości w której ten sąsiad pracuje,
                > a z której łatwiej o dojazd do szkoły

                Sąsiad będzie wczorajszy i weźmie "kacowe", matura nie zdana. Do zobaczenia za rok, bo nikt przecież nawet nie da "usprawiedliwienia".
                Tak, to się teraz też zdarza z dojazdami do pracy.

      • morekac Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 14:18
        >Drugi termin ma byc. I dobrze, bo parę osób może utknąć na kwarantannie,. Tylko czy po tym drugim terminie zdązą sie zrekrutowac na uczelnie?

        Wyniki z 2 terminu mają być w tym samym czasie, co z pierwszego.

        >Co do dojazdu na maturę - poradzą sobie, są dorośli. Kilka możliwości już tu padło

        Powinni udostępnić bursy i internaty dla tych, którzy tam mieszkali na te kilka dni. Albo tych, którzy dojeżdżali i mają teraz problem z dojazdem z powodu pokasowanych połączeń.
    • 45rtg Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 18:34
      123zielona123 napisała:

      > Jedna już jest. Jeśli kroś nie zdał w tamtym rku ustnego, w tym nie popraiwa ty
      > lko ma zaliczone.
      > Proponuję wszystkim dopuszczonym do matury 30% bez obowiązku przychodzenia na e

      ICKJ?
    • anorektycznazdzira Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 19:42
      Ty byś zrobiła, a ja bym nie zrobiła.
      Pomysł jest słaby, bo nie przystaje nijak do polskiego systemu rekrutacyjnego.
      A liczba zakażeń rośnie- o zawrotne 2% dziennie. Liczba wyleczeń też rośnie, nawet nieco szybciej i nominalnie są obecnie zbliżone. Petycja, żeby przesunąć- kilku napisało, bo oni by chcieli, inni dostaliby szału w razie przesunięcia, bo ci by z kolei nie chcieli. Takie to petycje.
      • 123zielona123 Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 23.05.20, 20:27
        Dlaczego uważasz, że mój pomysł jest słaby? Jeśli ktoś idzie na politechnike to zdaje rozszerzaną matmę i rozszerzony angielski. Na te egazminy i tak musi przyjść jak chce rekrutować. Soro nie ma usnego polskiego, to proponowałam dać wszystkim dopuszczonym 30% z polskiego podstawowego. Podobnie z podstawową matmą i jężykiem.
        A jeśli ktoś wybiera się na uczelnie gdzie przyjmują każdego kto zdał maturę to wystarczy mu 30% z podstaw i tak będzie szczęśliwy.
        • antonina.n Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 00:57
          A co z tymi, ktorym 30% nie wystarczy? Bo chcą mieć maturę zdaną świetnie ze wszystkiego?
        • daniela34 Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 01:02
          Ale być może niektórzy nie umieją na 30% z polskiego czy matematyki. Nikt w Polsce nie oblewa matury podstawowej? Chyba nie ma tak dobrze.
        • makurokurosek Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 13:10
          Choćby dlatego, że świadectwo maturalne otrzymali by również ci, którzy wiedzy nie posiadają, a takowych co roku jest niemal 40% . Widać jesteś matką lenia lub mocno zaburzonego, który szans na zdanie matury nie ma więc stąd tak idiotyczny pomysł
    • waleria_s Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 01:23
      To bardzo duży prezent dla tych, którzy nie mogą uciągnąć 30% z matmy. Wbrew pozorom to nie same 'nieuki', ale i osoby rozszerzające j.polski, języki.
      Ja jestem przeciwna takim rozwiązaniom. W Polsce matura jest ważnym egzaminem, do którego długo się przygotowuje. Co do podstaw- one mają przy rekrutacji też swój przelicznik, tylko niższy. Przykład- podstawowy polski 0,5, rozszerzony 1. Jeśli ktoś wybiera słabszy kierunek, mniej oblegany, dostanie się z samą podstawą dobrze napisaną. Przy 30% z automatu dla wszystkich- nijak. Podobnie ma się sytuacja z rozszerzeniem na niski wynik, jeśli podstawa to coś koło 90%, może jeszcze uratować sytuację. Wtedy znów to krzywdzące rozwiązanie, jeśli wszystkim zaliczyć na 30%. Mam wrażenie, że takie propozycje wychodzą od osób, które nie znają realiów rekrutacji na studia.
      • szeptucha.z.malucha Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 06:16
        Oczywiście, w naszym systemie matura jest biletem na studia i bez niej nie widzę rekrutacji.
        Rzecz jasna, można rozważać zmianę systemu ale na bogów, nie wymyślać za pięć dwunasta albo wręcz o dwunastej i pisać na kolanie.
        • daniela34 Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 11:49
          Już wystarczy prezent Giertycha sprzed lat. 30% z podstawy to NIE jest wynik, który powinien oznaczać zdaną maturę.
      • makurokurosek Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 13:08
        " Mam wrażenie, że takie propozycje wychodzą od osób, które nie znają realiów rekrutacji na studia."

        Ja natomiast mam wrażenie, że takie rozwiązania wychodzą od maturzystów i ich rodziców, którzy doskonale zdają sobie sprawę że nie są w stanie zdobyć 30% .
    • makurokurosek Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 12:49
      Przypomnę, że co roku ponad 25% maturzystów nie zdaje matematyki, jeżeli dodamy do tego tych którzy nie zdają polskiego i języka to wyjdzie na pewno ponad 30% o ile nie 40%. Nie widzę powodu by osoby, które nie posiadają niezbędnego minimum miały otrzymać maturę na piękne oczy.
      Idąc twoim tokiem rozumowania, każdemu kto dostał się do szkoły średniej powinniśmy już w pierwszej klasie świadectwo maturalne wystawić, wszak co roku panuje grypa, która zbiera swoje żniwo, większe aniżeli koronawirus.
      • daniela34 Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 13:02
        No właśnie.
      • morekac Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 24.05.20, 14:36
        >Przypomnę, że co roku ponad 25% maturzystów nie zdaje matematyki, jeżeli dodamy do tego tych którzy nie zdają polskiego i języka to wyjdzie na pewno ponad 30% o ile nie 40%.

        Trochę niewiadomo skąd te twoje statystyki. 20% wszystkich oblewa egzamin. Owszem, większość z tych, co nie zdali, poległa na matematyce. Niemniej ok 2/3 z nich łapie się na sesję poprawkową.
    • katie3001 Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 25.05.20, 05:36
      Przesunąc matury na wrzesien/pazdziernik a rekrutację na uczelnie wyzsze zrobić na semestr letni
      • triss_merigold6 Re: Zrobiłabym amnestię maturalną 25.05.20, 06:58
        A z czegóż wówczas, biedne głupiątko, utrzymają się niepubliczne uczelnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka