alba27
12.06.20, 19:14
Potrzebuję obiektywnego spojrzenia. Syn, lat 16, od kilku miesięcy nie widział się z tatą. Ojciec w przeszłości nawywijał, fakt, ale od rozwodu minęło już kilka lat, ex ze mną nie rozmawia, ja nie żywię do niego już urazy, na pewno nic złego na temat exa nie mówię, jest mi po prostu obojętny. Od początku roku ex bardzo się stara, dzwoni do dzieci, z córką spotyka się kilka razy w tygodniu. Syn spotykać się nie chcę, bo ma inne zajęcia. Obiecał że umówi się z nim dzisiaj, bo ex ma urodziny, ale przyszła do niego dziewczyna i pewnie też się z tatą nie spotka. Wielokrotnie rozmawiałam z synem i zawsze słyszę że umówi się z tatą, ale tego nie robi. Olalabym temat gdyby nie córka, która ciągle mi zarzuca , że źle syna wychowałam i to ja powinnam coś z tym zrobić. Czy ona ma rację? Jeśli tak to przecież poza rozmową nie jestem w stanie nic zrobić. A może nie ma racji i nastolatek ma prawo wyboru? Ex teraz się stara, ale ogólnie jest z tych, którzy nie potrafią tworzyć relacji. Syn nigdy mu się nie zwierzał i nie do końca mu ufać.