Tak mnie naszło, bo czytam w temacie, googluje i jakieś sprzeczne zapisy odczytuję.
Sprawa wygląda tak.
W trakcie trwania małżeństwa, jedno z małżonków za pomocą aktu notarialnego otrzymuje darowiznę od swojej babci w postaci mieszkania. Mieszkanie to przez małożnków juz jest przez jakiś czas zamieszkiwane. Nie ma w tym akcie notarialnym zapisów, że to jest przekazanie na odrębny majątek tego małżonka, ani zapisu, że wchodzi ta darowizna do majątku wspólnego. Małżeństwo nie ma rozdzielności majątkowej. W trakcie trwania małżeństwa, małżonek nieobdarowany z pieniędzy pochodzących z własnej pracy łoży m.in. na remonty i ulepszanie tej nieruchomości. Oczywiście większość rachunków/faktur jest na obdarowanego jako tego który jest prawnym właścicielem.
W przypadku ewentualnego rozwodu: czy nieobdarowany małżonek ma jakiekolwiek prawa do tej nieruchomości czy może jedynie wnosić o zwrot połowy kosztów tych remontów? Jak to wykazać jeżeli faktury są na tego obdarowanego?
Wychodzi na to, że jeżeli wchodzi się do małżeństwa, to najlepiej jednak z własną nieruchomością jako zabezpieczenie (w razie czego

.
I jeszcze co ciekawe: długi zaciągnięte przez jednego z małżonków powstałe w trakcie trwania małżeństwa, drugi małżonek jest zobowiązany spłacać solidarnie, natomiast ewentualne roszczenia do współwłasności to już tak prosto nie wygląda....