Dodaj do ulubionych

Brak apetytu, tycie

20.06.20, 13:24
Od dwoch tygodni nie mam duzego (zawsze taki byl) apetytu, wplynela na to byc regularnosc posilkow - 3 dziennie. Jem malo weglowodanow, jesli policzyc kcal to nie przekraczam 1500-1800 a wczesniej jadlam ze 3000 i waga byla stabilna od wielu lat. No wiec pytam, ki uj? Wczesniej chudlam w pierszym tyg takiego odzywiania a teraz spodnie trzeszcza??? Dodam, ze pije wiecej wody. Nie nam wagi, patrze tylko na ubrania
Obserwuj wątek
    • czerwonylucjan Re: Brak apetytu, tycie 21.06.20, 09:54
      Zadnych pomyslow co moze powodowac brak taki stan rzeczy? Niedoczynnosc wyrownana od wielu lat, nigdy nie mialam przeciwcial, wielkosc tarczycy tez sie nie zmniejszala.
    • snakelilith Re: Brak apetytu, tycie 21.06.20, 12:57
      A jaką masz wagę? BMI? Albo jak nie masz wagi, to jaki rozmiar nosisz? Jeżeli masz bowiem wagę w normie, to kosmetyczne korektury po przekroczeniu pewnego wieku mogą być trudne.
      • czerwonylucjan Re: Brak apetytu, tycie 21.06.20, 14:04
        W normie ale blizej nadwagi, 30 lat to pewien wiek?
        • czerwonylucjan Re: Brak apetytu, tycie 21.06.20, 14:06
          Przy czym wiele lat utrzymywalam wage nizsza o kilka kg bez zadnego wysilku, taki zdawal sie byc moj set point ktpry cos zburzylo i nie wierze w wiek...
          • snakelilith Re: Brak apetytu, tycie 21.06.20, 15:29
            No cóż, powoli jesteś w wieku, kiedy trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Większości kobiet NIE UDA się utrzymać po przekroczeniu pewnego wieku wagi z młodości . Tym bardziej, gdy już przed 30 tką oscyluje się w okolicach nadwagi, czyli nie ma się z natury bardzo szczupłych genów, a raczej metabolizm chętny do oszczędzania. Po 30 tce zaczynamy powoli tracić naszą masę mięśniowią, nie dużo, jakieś 1% w roku, ale jednak metabolizm spala coraz mniej. Zaczynamy też wydzielać coraz mniej hormonu wzrostu, który podkręca w młodości nasz metabolizm. U kobiet do tego coraz więcej cyklów staje się bezowulacyjnymi, co nie tylko oszczędza energię, ale może już w okolicach 35-40 lat powodować dysporoporcje hormonalne powodujące tycie. I jeszcze mamy różne choroby metaboliczne, które wprawdzie pokazują się w starszym wieku, ale nie spadają na nas jak grom z nieba, a ich początek ma miejsce już w w okolicach 30-tki, kiedy np. coraz bardziej odczuwamy skutki naszej hyperinsulinemii i zaczyna pojawiać się insulinooporność zakłócająca pracę metabolizmu.
            By temu zapobiec musielibyśmy pracować na sobą, naszym stylem odżywiania i nad naszym ciałem więcej niż robiliśmy to do 30 tego roku życia. A zwykle robimy mniej. Chociażby dlatego, że człowiek z wiekiem robi się wygodniejszy i prowadzi bardziej spokojny tryb życia.
            Więc to co dała nam natura bez wysiłku przed 30-tką to był przywilej młodego wieku, bonus od natury, coś co było i się nie wróci. Po 30-35-40 roku życia albo się z tym godzimy i kupujemy ubrania w większym rozmiarze, ale wzmacniamy naszą walkę, co oznacza często wyrzeczenia, które do tej pory nie były konieczne.
            Dobrze więc, że wprowadziłaś regularne posiłki i kontrolujesz co jesz, ale twój metabolizm potrzebuje może teraz dłużej by się wyregulować. To co robisz bowiem teraz od 2 tygodni, to nie powinno być zrywem do schudnięcia, a stałą regułą żywieniową, jeżeli nie chcesz dalej bardziej tyć.
            • czerwonylucjan Re: Brak apetytu, tycie 21.06.20, 15:41
              Mi chodzi o dramatyczna zmiane w krotkim czasie, tak jak pisalam nie tylam stopniowo tylko utrzymywalam wage bezwysilkowo (ta blizsza nadwadze) i tak bylo do ostatnich tygodnii a teraz bec zmiana na lepsze i zero chudniecia a nawet tycie co jest zaskakujace.
              • snakelilith Re: Brak apetytu, tycie 21.06.20, 16:00
                Tycie nie jest zaskakujące. Większość ludzi tyje z łatwością. Coś się zmieniło w twoim życiu. To może być nałożenie kilku czynników, a jednym z nich jest np. zwolnienie życia z powodu korony. Przekroczyłaś tym jakiś tam punkt krytyczny i metabolizm wskoczył na zupełnie inny tryb, z którego nie jest już tak łatwo wyskoczyć. Musisz być teraz cierpliwa, obniżyć stale poziom insluiny ( na co potrzeba trochę czasu) zacząć się więcej ruszać i uważać co jesz.
                Oczywiście możesz wierzyć, że ten dramatyczny skok wagi jest oznaką jakiejś strasznej choroby, ale bardziej prawdopodobny jest, że masz oszczędny metabolizm (o czym świadczy wcześniejsza waga bliska nadwadze ) i podwyższenie set pointu z wiekiem jest czymś całkiem normalnym. Większość ludzi zresztą tak ma. No niestety, ale w młodości wiele rzeczy przychodzi bezwysiłkowo, z wiekiem zaczyna być coraz trudniej z utrzymaniem wagi, kondycji, sprawności fizycznej itd., sama się przekonasz.
                • czerwonylucjan Re: Brak apetytu, tycie 21.06.20, 16:39
                  Ta waga bliska nadwadze zostala nabyta w wyniku zaburzen odzywiania ale na tej wadze sie zatrzymalam od wielu lat. Nie jest jednak normalne, ze przy przycieciu kalorii i weglowodanow tyje sie zamiast chudnac.
                  • snakelilith Re: Brak apetytu, tycie 21.06.20, 20:11
                    Tyć można nawet jedząc tylko 1500kcal. Ale zwykle następuje to po dłuższej niskokalorycznej diecie. Jeżeli faktycznie podliczyłaś dobrze kalorie (naprawdę jadałaś wcześniej 3000kcal?) i faktycznie tyjesz (co potwierdza waga, a nie subiektywne uczucie), to możesz mieć problem z tarczycą albo insulinoopornością. Jednak po 2 tygodniach po przejściu na dietę może być za wcześnie na jakiekolwiek oceny.
                    Albo, z czym spotkałam się już też i wcale ne tak rzadko, potrzebujesz więcej węglowodanów do rozruszania metabolizmu i ich ograniczenie spowodowało efekt odwrotny do zamierzonego.
                    • czerwonylucjan Re: Brak apetytu, tycie 21.06.20, 20:29
                      Ale w jaki sposob weglowodany mialyby rozruszac metabolizm? Aby rozruszac metabolizm zawsze sluzyli mi bialko - zwlaszcza chude mieso.
                      • snakelilith Re: Brak apetytu, tycie 21.06.20, 21:30
                        Metabolizmy są różne. Istnieją takie bardziej przystosowane do węglowodanów, zwykle u ludzi bez większej skłonności do hyperinsulinemii. U takich zbyt drastyczne ograniczenie węglowodanów prowadzi do marznięcia i gorszego spalania.
                        Nie wiem jak jest u ciebie, ale sama widzisz, że coś jest inaczej, więc zamiast upierać się, że ma być jak wcześniej, należy wziąć pod uwagę także inne możliwości.
                        Moim zdaniem jednak, za dużo wymagasz. Daj sobie więcej czasu do uregulowania meabolizmu. Zamiast też ogólnego oszczędzania węglowodanów, co może nie funkcjonować, bo nawet najmniejsza ilość węglowodanów podkręca wyrzut insuliny, a twój poziom może być obecnie dosyć wysoki, spróbuj wydłużyć niskoinsulinowe fazy. Np. odpowiednio kombinując posiłki. I tak, pierwszy posiłek zrób kompletnie bez węglowodanów (tylko warzywa jako węgle są dozwolone). Drugi posiłek w godzinych wczesno popołudniwoych to posiłek z węglowodanami, wtedy możesz zjeść nawet nieco większą ich ilość, np. w okolicach 75-100gr węglowodanów. I trzeci posiłek jak pierwszy, czyli bez węglowodanów.
    • daniela34 Re: Brak apetytu, tycie 21.06.20, 13:00
      Może z jakiegoś powodu zatrzymujesz wodę - ubrania mogą się robić ciasne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka