pasquda77
08.07.20, 19:49
No niezupełnie sam, raz dziennie wpadłaby koleżanka dać jeść i wyczyścić kuwetę... Wytrzyma to moje kitku? Dotychczas została raz sama na jedną noc, wszystko było ok.
A teraz matce wariatce pęka serce na myśli, że będzie w sumie sama...
Brać kota ze sobą czy zostawić z dochodzącą koleżanką?