Moje drogie, poproszę o dobre rady motoryzacyjne. Szukam mojego pierwszego w życiu auta, takiego tylko mojego. Jestem sama i nie mam zaufanego faceta do pomocy. Sama będę szukać, sama oglądać i sama kupować. No chyba że ktoś się akurat trafi, ale zamiast ufać byle komu, i tak chcę ogarniać sama.
Chciałabym Yariskę, ale rozważam też jakiegoś małego Opla (może Corsa, Astra?).
Pytania:
1. warto każdemu autku, które chcę jechać obejrzeć, wykupić za 4 dychy raport VIN? Czy dopiero po obejrzeniu i wstępnej chęci zakupu?
2. kiedy trzeba, a kiedy niekoniecznie, jechać z autem do mechanika?
3. są w necie oferty kompleksowego sprawdzania samochodów, łącznie z tym vinem, warsztatem i raportem ze zdjęciami. Koszt jakieś 300-500 zł. Warto?
4. rzeczywiście lepiej z polskiego rynku niż sprowadzane?
5. co takie auto musi koniecznie mieć, a czego nie mieć, żeby brać je pod uwagę? Nie mówię o wyposażeniu, ale jakieś aktualne OC, rejestracja, dwa kluczyki, whatever?
i jeszcze:
1.czy nawigacja w komórkach Wam wystarcza, czy nadal kupuje się takie większe ekrany z wgrywanymi programami?
2. czy jak się ma OC powiedzmy 1000 zł/mies, a ma się stłuczkę, to czy składka wzrasta do jakichś niebotycznych rozmiarów? Rodzina mnie straszy ;P
Help motoryzacyjnej analfabetce. Na razie jestem na kursie doszkalającym (prawko robiłam wieki temu) i rozbijam się L-ką po mieście