Dodaj do ulubionych

Moje pierwsze auto - pytania

17.07.20, 18:00
Moje drogie, poproszę o dobre rady motoryzacyjne. Szukam mojego pierwszego w życiu auta, takiego tylko mojego. Jestem sama i nie mam zaufanego faceta do pomocy. Sama będę szukać, sama oglądać i sama kupować. No chyba że ktoś się akurat trafi, ale zamiast ufać byle komu, i tak chcę ogarniać sama.
Chciałabym Yariskę, ale rozważam też jakiegoś małego Opla (może Corsa, Astra?).
Pytania:
1. warto każdemu autku, które chcę jechać obejrzeć, wykupić za 4 dychy raport VIN? Czy dopiero po obejrzeniu i wstępnej chęci zakupu?
2. kiedy trzeba, a kiedy niekoniecznie, jechać z autem do mechanika?
3. są w necie oferty kompleksowego sprawdzania samochodów, łącznie z tym vinem, warsztatem i raportem ze zdjęciami. Koszt jakieś 300-500 zł. Warto?
4. rzeczywiście lepiej z polskiego rynku niż sprowadzane?
5. co takie auto musi koniecznie mieć, a czego nie mieć, żeby brać je pod uwagę? Nie mówię o wyposażeniu, ale jakieś aktualne OC, rejestracja, dwa kluczyki, whatever?

i jeszcze:
1.czy nawigacja w komórkach Wam wystarcza, czy nadal kupuje się takie większe ekrany z wgrywanymi programami?
2. czy jak się ma OC powiedzmy 1000 zł/mies, a ma się stłuczkę, to czy składka wzrasta do jakichś niebotycznych rozmiarów? Rodzina mnie straszy ;P

Help motoryzacyjnej analfabetce. Na razie jestem na kursie doszkalającym (prawko robiłam wieki temu) i rozbijam się L-ką po mieście big_grin
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa3 Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:03
      Sama będę szukać, sama oglądać i sama kupować

      Serio nie masz kolegi/brata/kuzyna/sąsiada - kogoś kto zna się choć trochę i ci pomoze?
      • rexona_sport Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:07
        Albo sąsiadki kuzynki koleżanki która się zna?
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:10
        Mam brata, ale to dzieciak i sam kupował swoje pierwsze rok temu, a prawko zrobił 3 lata temu. Kolega jakiś by się znalazł, ale nie prosiłabym o przysługę więcej, niż jeden raz, a tu pewnie na razie się nie skończy.
        Tak czy inaczej - pewne rzeczy muszę sama wiedzieć, dlatego pytam. Umiesz pomóc?
      • alpepe Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:11
        Bo z racji posiadania penisa i jąder to spływa ŁASKA I MĄDROŚĆ BOŻA???
        • dziwny-charakter Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:15
          alpepe napisała:
          > Bo z racji posiadania penisa i jąder to spływa ŁASKA I MĄDROŚĆ BOŻA???
          >

          Oczywiście że nie.
          Mądrość spływa z racji posiadania waginy i jajników.
        • 18lipcowa3 Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 21:25
          a ty co gorzej ci?
          ja od takich rzeczy mam męza/ojca/ teścia
      • kamin Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:16
        Ale ona chce się sama nauczyć podstaw. Gdyby facet spytał cię jak ugotować pomidorową odesłała byś go do kuzynki lub sąsiadki?
        • 18lipcowa3 Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 21:25
          odesłalabym również do mojego męża
          • marta.graca Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 10:11
            Oddychać umiesz sama czy też musisz męża pytać jak?
      • black_halo Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 12:21
        18lipcowa3 napisała:

        > Sama będę szukać, sama oglądać i sama kupować
        >
        > Serio nie masz kolegi/brata/kuzyna/sąsiada - kogoś kto zna się choć trochę i ci
        > pomoze?

        Serio kobieta nie moze sama ogarnac tak prostej czynnosci jak kupno auta?
        • yuka12 Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 14:48
          Moja kumpela kupuje auta dla swojego męża, chociaż sama nie prowadzi. Coś pewnie nie do wyobrażenia dla Lipcowej 😂.
          • 18lipcowa3 Re: Moje pierwsze auto - pytania 20.07.20, 08:33
            mąż niepełnosprawny?
            • black_halo Re: Moje pierwsze auto - pytania 20.07.20, 12:05
              To samo mozna powiedziec o kobietach, ktore nie sa w stanie ogarnac prostej czynnosci zakupu auta dopasowanego do swoich potrzeb.
    • alpepe Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:10
      Wiesz co, idź do salonu Toyoty, kup od nich używaną yariskę, dealerzy często biorą starocie w rozliczeniu i sprzedają dalej. Co do szkód, trudno, czasem bywają, ale rodzina niech nie straszy, może nic się nie wydarzy.
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:16
        To też rozważam, ale narzut w porównaniu z ogłoszeniami jest naprawdę duży. Wiem, że bezpieczniej, ale takie 8k robi mi różnicę. Już wolałabym zapłacić +/- 500 zł firmie sprawdzającej używki. Gorzej, jak sprawdzą, że dziadostwo. Bo wtedy ani auta, ani kasy wink
        • thea19 Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 20:01
          używki przysalonowe to takie same niespodzianki jak od handlarza, nie ma żadnej gwarancji, baaa, książka serwisowa tworzona jest ładniej
          • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 20:56
            Te salony nie sprawdzają solidnie tego, co sprzedają? Dziewczyny wyżej pisały o tym jako o mocno bezpieczniejszej formie, za którą warto dopłacić.
            • thea19 Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 21:59
              oczywiście, że wiedzą co sprzedają ale niekoniecznie Ci o tym powiedzą. Moja mama kupiła taką poleasingową yariskę w salonie firmowym i dostała gwarancję, tani serwis na 2 czy 3 lata. Jak się te serwisy aso skończyły, to poszła na wymianę filtrów i olejów do mechanika lokalnego i się okazało, że auto miało cały przód skasowany i nawet dobrze nie było zrobione. Po takim czasie od zakupu to sobie można szukać wiatru w polu.
              • wtop.ek Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:15
                Szukasz i kupujesz auto od pierwszego właściciela, albo od rodziny/znajomych. Model/marka to wtedy rzecz drugorzędna.
                • thea19 Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 10:00
                  jak ktoś szuka konkretnego auta, to ta porada jest bez sensu. Jak często rodzina/znajomi sprzedają sprawne, stosunkowo młode auto, które zaraz nie zacznie się sypać? Ja znam tylko jeden przypadek - auta po rocznym leasingu idą w świat ale cena jest zawsze mega wysoka bo to auta z klasy premium, komponowane wg zamówienia.
                  • kosmos_pierzasty Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 10:06
                    Porada może i dobra, ale to też zależy od osoby, jaki ma krąg znajomych, my np. nie jesteśmy na tyle towarzyscy, by nasi znajomi często sprzedawali jakieś auta, mało tego ponieważ celujemy w podobny segment rynku, to auto które dla nich jest już do sprzedania, dla nas nie byłoby już też atrakcyjne do kupienia.
                    • wtop.ek Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 18:58
                      Jedno znajomi sprzedają, inni kupują. To działa.
    • alpepe Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:12
      Co do nawigacji, ja mam zewnętrzną, komórkowa by mi nie wystarczyła.
    • aqua48 Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:13
      Sprawne auto to bezpieczeństwo dla Ciebie i Twoich przyszłych pasażerów, ale także innych użytkowników dróg. W tej sytuacji kup auto z salonu albo poproś o radę choćby instruktora jazdy. Może on zna kogoś kto Ci pomoże wybrać odpowiedni pojazd. Nawet za niewielką opłatą.
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:18
        Polecił mi na razie jeden komis tylko z polskimi, dopytam porządniej.
        • dziwny-charakter Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:21
          bread_pita napisała:

          > Polecił mi na razie jeden komis tylko z polskimi, dopytam porządniej.

          Komisom nie ufaj!!!
          • aerra Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 21:51
            A to zależy. Mój szwagier z teściem mają jeden zaufany komis, w sumie kupili tam już chyba z 6 aut i zawsze było wszystko ok i dokładnie tak jak facet mówił.

            Myśmy się rok temu przy zmianie auta też zastanawiali, ale nie mieli nic co bym nam pasowało i ostatecznie stanęło na nowym.
        • aamarzena Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:46
          Borze szumiacy tylko nie komis.
          • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:48
            No właśnie też się zdziwiłam, na razie przeglądałam otomoto.
    • just_shelly Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:19
      Bywalec się zna 🤪
      • majenkir Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 20:55
        big_grinbig_grin
    • mysiulek08 Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:25
      wejdz na forum motoryzacyjne, tam zaraz faceci sie rzuca, zeby pomoc 🤣
      w kwestiach czysto teoretycznych pomoc bedzie ok

      a co do pomocy przy zakupie, to faktycznie pogadaj z instruktorem albo szukaj w salonach uzywek, jakos w te wysokie roznice w cenach nie bardzo wierze, a bedziesz miala jako taka pewnosc
      • dziwny-charakter Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:35
        mysiulek08 napisała:
        > a co do pomocy przy zakupie, to faktycznie pogadaj z instruktorem

        Instruktor nie zna się na samochodach.
        instruktor powinien się znać na uczeniu jazdy. Niektórzy nawet na tym się nie znają.
    • skarolina Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:25
      Po różnych doświadczeniach szukałabym auta kupionego w polskim salonie i od pierwszego właściciela, przebieg nie większy niż 20 tys.km/rok, sprowadzonego nigdy więcej, chyba, że sobie sama pojedziesz i wybierzesz na miejscu.
      OC, karta pojazdu, książka serwisowa.

      Nawigacja googla jest w tej chwili super, bo jest chyba najaktualniejsza i najsprawniej reaguje na bieżącą sytuację na drodze.
      Kupując ubezpieczenie spytaj o opcję "Ochrony zniżek", jest dopłata, ale mniejsza niż ewentualnie utracone zniżki zwykle.
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:35
        Dzięki! smile
    • mayaalex Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:37
      Bylam w troche podobnej sytuacji kiedy kupowalam swoje pierwsze auto poza PL i balam sie ze nie ogarne jakichs lokalnych przepisow. Kupilam uzywke ale w salonie Toyoty, dawali dodatkowa gwarancje i wszystko za mnie zalatwili. Aha, nie balabym sie wiekszego przebiegu, jesli samochod jest serwisowany tak jak trzeba (a taki od dealera powinien byc), to czesci zuzywaja sie normalnie, nie powinno byc wiekszych problemow. W ogole Toyote bardzo Ci polecam, maja dobre auta i dobra obsluge klienta. Staremodele sprzedaja sie szybko, podobno te belgijskie najczejsciej koncza swoj zywot w Afryce bo sa uznane za niezawodne i nawet staruszki znajduja chetnych. No i sie nie psuja specjalnie, to moge potwierdzic. Yariska jezdzilam kiedys przez chyba tydzien, to swietne autko.
      Rozumiem, ze auto od dealera moze byc drozsze ale bedzie sprawdzone i masz wtedy spokoj (za ktory niestety placisz dodatkowo).
    • cosmetic.wipes Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:39
      bread_pita napisała:

      > 2. czy jak się ma OC powiedzmy 1000 zł/mies,

      Jesteś pewna, że ktoś mówił o 1000 zł na miesiąc?
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:42
        Pomyłka, wiadomo, rok. Tyle sobie wyliczyłam w jakimś kalkulatorze.
        • cosmetic.wipes Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:45
          Uff, bo już myslalam, że ktoś cię grubo wkręcił.
    • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:42
      to nie lepiej isc do salonu? po nowke? i "ze wszystkim"?
      "Nówką" pojeździsz bezproblemowo co najmniej kilka lat (ja już kilkanaście i nie zamierzam sprzedawać).
      Nigdy nie zdecydowałabym sie na kupno "wuj wie czego" z drugiej ręki.
      A nawigacje mam osobno kupioną bo komórka ma za mały ekran, jak dla mnie. Mapy za darmo, co rok.
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:45
        Pomyślę nad BMW M235i Gran Coupe, mam nadzieję, że sama nie masz nic gorszego. Bo lepiej było kupić BMW M235i Gran Coupe ze wszystkim.
        • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:00
          akurat nad bmw, samochodem "prawdziwych patriotiow polskich", nie myslałam. Niemniej kupilam samochod miejski, w salonie. Sprawuje sie dobrze od kilkanstu lat, jak pisałam, i sprzedawać nie zamierzam (bo po wuj).
          Jak ktos ma inne preferencje niz podróż tymże, i chce "kompinować', to jego sprawa. Ja kupuje samochod w celu przemieszczania sie ( a nie udowadniania, że mam wiekszego) i chce, żeby nie sprawiał mi problemow. Takie warunki spełnia mój samochod, prosto z salonu (i nie za setki tys. zł, a raczej poniżej 50 tys zl).
          • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:08
            dodam tylko, ze koleżanka kupila samochod w komisie, uzywany. Kiedy okazało się, po kupnie oczywiście, że miał nieautoryzowaną instalacje gazową a samochod dawał doopy co kilka dni, koleżanka sprzedała złom i kupiła nówke w salonie. Samochód w komisie miał przeglad techniczny, oczywiscie...a komis funkcjonuje w Warszawie, jakby co...
            "Polak potrafi" wiec strach kupowac samochod od cwaniaczka-polaczka. NIGDY nie kupiłabym samochodu uzywanego od "prawdziwego polaczka".
            • kosmos_pierzasty_x Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:11
              Ja bym nie kupiła z gazem. Instalacja gazowa wymaga dobrego serwisowania, nie zaufałabym pod tym względem obcej osobie. No i diesle z czasem spisują się gorzej niż benzynowe. Dla mnie, jak już używany, to tyłko benzyna. Ewentualnie sama potem zaliczyłam gaz w jakimś wiarygodnym i rzetelnym miejscu.
              • kosmos_pierzasty_x Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:13
                I to d ad kt, że warsztat na przegląd przed zakupem trzeba wybrać samemu, żaden proponowany przez sprzedawcę nie wchodzi w grę. W mniejszym mieście warto nawet się przejechać do sąsiedniego na przykład.
            • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:23
              i dodam jeszcze, że nie bardzo cie rozumiem...
              Najpierw prosisz o rade a potem "sie obrażasz"....

              A kupuj sobie złom, z ktorym bedziesz sie uzerać kilka razy w roku, zamiast kupic nowke (na raty) i miec wszystko w odwłoku = spokoj na kilka-nascie lat.
              Ja tego pojac nie moge...
              Policz to sobie, chocby finansowo...że o spokoju nie wspomne...
              Ja wydaje co roku (na nowy ówcześnie samochod) tyle, co wymaga coroczny przeglad techniczny...wymiana oleju, jakies tam filtry i okazjonalne (np. zarówki). jakies ponizej 5 stów rocznie. Za to mam spokoj i moge jeździć kilaset/kilka tysiecy km jednorazowo, bez obaw że gdzies utkne...
              jesli ty wolisz jakis przechodzony złom, z niepewnego źródła, to twoja sprawa.
              I tu tylko dodam, ze zdarzało mi sie transportowac kuzynke z niesprawna (wuj wie jaką i skad) instalacja gazową, która przyjechała (ledwo co) kilkaset km na pogrzeb rodzinny a następne dni spedzilysmy na odwiedzaniu serwisów różnych. I to też bez specjalnego rezultatu bo nigdzie nie chcieli/nie umieli tego naprawic.
              No..jak dla mnie spokoj podróży jest ważniejszy niz kilka tys. zł więcej...czy nawet kilkanaście...w perspektywie kilkunastu/kilkudziesieciu lat
              Mój samóchod nigdy nie dał doopy w trasie (odpukać)
              • kosmos_pierzasty_x Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:29
                Nie ja zużyłam wątek. A na koncie mam zakup 3 nowych i jednego używanego. Miałam opory przed używanym, ale mąż mnie przekonał i nic z tym samochodem się nie dzieje.
                • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:39
                  powyzsza moja wypowiedź nie była adresowana do ciebie
                  Raczej do autorki, czyli do brada pita (he he).
                  Przynajmniej tak drzewko mi wskazywało
              • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 20:50
                Szanowna Mavo. Owszem, poprosiłam o rady, ale dla takich jak Ty specjalnie spisałam je w punktach. Wiedziałam, ze znajdzie się ktoś, kto mi doradzi auto salonowe, w każdej dyskusji znajduje się ktoś taki (na żywo zazwyczaj jest to opalony mocno pan z modnym wąsem).
                Gdybym chciała kupić nową Yariskę, kupiłabym nową Yariskę i nie zakładała tu wątku.
                A używany nie musi oznaczać złomu, nie obrażaj milionów ludzi z używanymi autami. Są używki 30-letnie i są kilkulatki, a ich potencjalna złomowatość zależy od wielu czynników. Prosiłam o rady, żeby jak najlepiej trafić. Naprawdę trzeba ci takie rzeczy tłumaczyć?
                • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:44
                  >Szanowna Mavo. Owszem, poprosiłam o rady,

                  nie mam wąsów.
                  A yarisek organicznie nie cierpie - zawsze kojarza mi sie z dziuniami i pudelkami miedzy kierownica a paniusia.
                  Szanowna bredo, kupuj sobie co chcesz.
                  Pisałam o swoich (i nie tylko) doswiadczeniach.
                  Od dzis wykreślam bredzińską, jako orbażalską paniusię pt. "wiem lepiej".
                  I nawet nie poprosze cie o opinie za np. 5 lat od kupna tzw. samochodu.
                  • wtop.ek Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:46
                    ą i ę big_grin
                  • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:49
                    mava napisała:


                    > I nawet nie poprosze cie o opinie za np. 5 lat od kupna tzw. samochodu.

                    O boże.
                    • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:57
                      to akurat był żart.
                      Wiem, niezrozumiały przez bredzińskie.
                      • wtop.ek Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 23:02
                        A przez kogo zrozumiały?
                        • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 00:18
                          przez kogos, kto potrafi mysleć (np, ze za 5 lat będziemy zajmować sie samochodem bredzińskiej)
          • kosmos_pierzasty_x Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:16
            Bo jak poniżej 50, to już każdy może wyskoczyć z takiej sumy, gdyż albowiem to rozsądniejsze niż używany np. za kilkanaście.
            • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:29
              albowiem oczywiście nie ma czegos takiego, jak zakup na raty. Co akurat w biznesie samochodowym dosyc sprawnie funkcjonuje, a nawet baaardzo sprawnie (juz w salonie wszystko załatwiają + zwykle sa jakieś gifty "z tytułu", np. darmowe ubezpieczenie - akurat ja takie miałam).
              • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:33
                i wystarczy sobie obliczyc...
                ile może kosztować wymiana tych czy innych czesci + inne naprawy uzywanego złomu a ile kosztuje obsługa nowego samochodu. (= nic, co najmniej 3 lata, a bywa, że nawet 7 lat)...
                Zaiste, trzeba byc całkowitym matematycznem ignorantem (tłukiem) żeby nie potrafic sobie tego skalkulowac....
                • kosmos_pierzasty_x Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:55
                  4 lata to my nie naprawialsmy tego używanego. Nowe to ok. 10 jeżdżą bez napraw raczej, nawet więcej. No chyba że ktoś kupuje byle co byle nowe 😛
                  • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:09
                    >No chyba że ktoś kupuje byle co byle nowe 😛

                    pisałam ogolnie. Ja swojego nowego nie naprawiałam od,... zaraz...14 lat... Raz wymieniałam żarówke. Drugi raz - przerdzewiały przewód wspomagania. Miał do tego prawo po tylu latach wiec sie nie obrazilam...
                    A poza tym kocham moj samochod, a szczególnie za jego EBD (pomijajac inne ale to akurat kocham), cudownie hamuje...
                    • lumeria Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 15:19
                      >Ja swojego nowego nie naprawiałam od,... zaraz...14 lat... Raz wymieniałam żarówke. Drugi raz - przerdzewiały przewód wspomagania. Miał do tego prawo po tylu latach wiec sie nie obrazilam...

                      Ale chyba rutynowe wymiany byly robione? Olej, płyny silnikowe, wycieraczki, opony, klocki hamulcowe, filtry. Zmiana opon na zimowe a potem na letnie, rotacja opon. Coroczny przegląd auta, który zawsze coś do wymiany znajdzie....
                • koronka2012 Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 00:37
                  mava napisała:

                  > i wystarczy sobie obliczyc...
                  > ile może kosztować wymiana tych czy innych czesci + inne naprawy uzywanego złom
                  > u a ile kosztuje obsługa nowego samochodu. (= nic, co najmniej 3 lata, a bywa, że nawet 7 lat)...

                  Taa jasne. Nowy jest bezkosztowy. Dziwne, bo za przegląd gwarancyjny nowego auta zapłaciłam 16 lat temu tysiaka. Po czym jak wreszcie porzuciłam ASO to się okazało, że przez te parę lat nie zrobili NIC z rzeczy, które były na fakturze a nie były widoczne typu wymiana filtrów powietrza itd. Aha - okazało się też że od nowości miałam w aucie istotną usterkę, wykrytą dopiero przy badaniach technicznych, którą naprawiano kilka razy, niestety bez efektu.

                  Później darowałam więc sobie wątpliwą przyjemność wywalania kasy na nowe i bezproblemowe rzekomo auto.
                  Mam używane w którym przez ostatnie 6 lat nie zepsuło się nic, jedyne koszty to wymiana klocków itp.

                  > Zaiste, trzeba byc całkowitym matematycznem ignorantem (tłukiem) żeby nie potra
                  > fic sobie tego skalkulowac....

                  Zaiste, trzeba być matematycznym geniuszem żeby machnąć ręką na koszty kredytu i utraty wartości mogąc mieć to samo za ułamek tej wartości. Ah, eksjuz me - oczywiście bez elementu lansu.
                  • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 01:00
                    >Dziwne, bo za przegląd gwarancyjny nowego auta zapłaciłam 16 lat temu tysiaka.

                    a to ja juz nie wiem, na co cie wkrecili...(o tym właśnie pisałam - z dala od ASO)
                    Ja na gwarancyjnych przegladach nic nie placiłam. Po gwarancji wyniosłam sie z ASO, z nieklamana przyjemnoscia. Znajomy mechanik robil co trzeba + napiwek 100-200 zł/na rok.
                  • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 01:24
                    >i utraty wartości

                    he he he...niezmiernie śmieszy mnie od zawsze ten slogan pt. Utrata wartości.
                    To, przepraszam, ty kupujesz samochod do uzywania czy jako lokate? he he i HE!
                    Trzeba być naprawdę idiota, żeby traktować samochod, obecnie, jako lokatę kapitału!
                    Oczywiscie, że samochód ZAWSZE straci na wartosci, jako taki. Przy czym , przez lata jego uzytkowania, da ci swobode przemieszczania, wolnosc, niezależnosc i co tam sobie jeszsze wymyslisz w tym.
                    Zaiste...trzeba byc idiotą...pt.koronka
              • kosmos_pierzasty_x Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:52
                Tyle że te kredyty samochodowe, które same się załatwiają praktycznie, to najkorzystniejsze są dla sprzedawcy, pośrednika. Każdy musi sam dbać o swoje interesy. Decydując się na kredyt też trzeba porównać różne oferty. Propozycja jaka kiedyś otrzymałam w salonie była beznadziejna.
                • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:11
                  oczywiscie, że każdy "musi dbac'.
                  Maz kupil samochod na raty, ja swój też.
                  Oboje juz dawno o tym zapomnielismy, samochody mamy nadal.
              • cosmetic.wipes Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 09:13
                Mava, ja to się dziwię, że jezdzisz samochodem, w którym musisz sama dbać o przeglądy, naprawy, ubezpieczenie, wymianę opon, płynów i tym podobne upierdliwe rzeczy.
                Gdybyś chciała mieć wygodę i spokój to skorzystałabyś z wynajmu długoterminowego - nic cię obchodzi, tylko jezdzisz i co kilka lat zmieniasz auto na nowe. Wystarczy sobie obliczyć i wiadomo co się bardziej opłaca.
                Ja ci radzę - skorzystaj z tej opcji, to tylko "parę" złotych co miesiąc i zero problemów. Jeśli nie przyjmiesz mojej rady, to znaczy, że lubisz jezdzic starym złomem, jesteś obrażalska i nie słuchasz mądrzejszych 😁
                • lumeria Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 14:33
                  Ale mava pisze:

                  >Ja swojego nowego nie naprawiałam od,... zaraz...14 lat... Raz wymieniałam żarówke.
                  > Drugi raz - przerdzewiały przewód wspomagania.

                  To nie brzmi wcale jakby meva zajmowała sie tym autem. Moze mąż się wszystkim innym zajmuje, moze krasnoludki. Ale zadne auto nie jezdzi przez 14 (!!!) lat tylko ze zmiana zarowki i kabelka. Nawet nówka.

                  Takze nie wiem czy istnieje wynajm dlugoterminowy, przy ktorym nie trzeba zaprowadzić auta na przegląd, dolać płynów, zmienić opon na zimowe, czy kupic nowe wycieraczki. Nawet przy wynajmie trzeba dbać o auto, bo za opuszczone przeglady, zajechany silnik, zniszczenia - to wszystko odliczają z wartości auta przy jego odbiorze.

              • laura.palmer Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 10:10
                mava napisała:

                > albowiem oczywiście nie ma czegos takiego, jak zakup na raty.

                A czy ty zdajesz sobie sprawę z tego, że są w tym kraju ludzie (i to całkiem sporo), którzy muszą latami oszczędzać, żeby uskładać np. te 10-15 tys. na używane auto. I nie, nie stać ich na wpakowanie się w kilkaset złotych (lub więcej) miesięcznie raty za salonowy samochód. Zwracam też uwagę na dodatkowe koszty - ja za ubezpieczenie nowego auta płaciłam jakieś 4000zł rocznie, z czego większość to oczywiście autocasco liczone od wartości pojazdu. Im starszy samochód, tym casco niższe. Ew. naprawy masz w gwarancji tylko jeśli serwisujesz w ASO, a to też swoje kosztuje.

                Przypominam też, że samochód to nie mieszkanie, on traci na wartości. Jak ktoś ma kasy na styk, to absolutnie nie powinien pakować się w raty, bo jak za 2-3 lata podwinie mu się noga i np. straci pracę, to raty za auto nadal spłaca, a wartość pojazdu jest już dużo niższa i może się zdarzyć, że ew. sprzedaż nie pokryje wszystkich pozostałych rat.
          • georgia.guidestones Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 15:19
            mava napisała:

            > akurat nad bmw, samochodem "prawdziwych patriotiow polskich", nie myslałam. Nie
            > mniej kupilam samochod miejski, w salonie. Sprawuje sie dobrze od kilkanstu lat
            > , jak pisałam, i sprzedawać nie zamierzam (bo po wuj).
            > Jak ktos ma inne preferencje niz podróż tymże, i chce "kompinować', to jego spr
            > awa. Ja kupuje samochod w celu przemieszczania sie ( a nie udowadniania, że mam
            > wiekszego) i chce, żeby nie sprawiał mi problemow. Takie warunki spełnia mój s
            > amochod, prosto z salonu (i nie za setki tys. zł, a raczej poniżej 50 tys zl).
            jakie setki, kilkanascie lat temu moglas wydac grubo ponizej 50k, teraz to raczej 70-80k+, nie ma co tego porównywac do auta za 2-3*70K
            • georgia.guidestones Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 16:04
              no dobra, yaris z salonu, "ze wszystkim", wersja selection to po wszystkich aktualnych obnizkach i promocjach 61K.
    • kosmos_pierzasty_x Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:42
      Niektóre serwisy autoryzowane mają w ofercie przegląd przed zakupem. My skorzystaliśmy i faktycznie samochód dobrze się śpisuje. Kupić od dealera to dobry pomysł, ale mozba też w komisie, to widać często czy sprzedaje graty czy normalne auta. Zdecydowanie warto zapłacić za niezależną opinię, ale Aso, nie jakiegoś przypadkowego mechanika.
      Mi wystarcza atlas samochodowy, sporadycznie nawigacja w tel. Podwyżka składki po skorzystaniu z polisy oczywiście jest, ale nie jskas zabójcza.
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:49
        Czyli szukam serwisu ASO np. Toyoty i sprawdzam, czy mają usługę przeglądu przed zakupem, tak?
        • dziwny-charakter Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:52
          bread_pita napisała:
          > Czyli szukam serwisu ASO np. Toyoty i sprawdzam, czy mają usługę przeglądu prze
          > d zakupem, tak?

          Każdy sprzedawca powinien się zgodzić na przegląd w autoryzowanym serwisie. Nawet na swój koszt.

          • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 18:54
            Na swój? Chyba nigdy nie spotkałam się z takim przypadkiem. Ile w ogóle kosztuje taki przegląd porządny?
            • dziwny-charakter Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:01
              bread_pita napisała:

              > Na swój? Chyba nigdy nie spotkałam się z takim przypadkiem. Ile w ogóle kosztuj
              > e taki przegląd porządny?

              A co mnie obchodzi ile kosztuje przegląd w autoryzowanym serwisie.
              Jeśli sprzedający jest uczciwy, to zapłaci za ten przegląd.

              • kosmos_pierzasty_x Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:03
                My zapłaciliśmy, ale za znalezione drobne usterki sprzedawca obniżył cenę.
        • kosmos_pierzasty_x Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:02
          Tak.
      • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:35
        >Mi wystarcza atlas samochodowy, sporadycznie nawigacja w tel. Podwyżka składki po skorzystaniu z polisy >oczywiście jest, ale nie jskas zabójcza.


        jesli juz to "mnie!!! wystarcza'
        A po drugie...no...ASO najcześciej zatrudnia kiepsko wykwalifikowaną (wykwalifikowną...he he...) kadrę pt. jaka płaca taka praca...
        Przez kilka lat (gwarancji) wozilam sie z tłukami z ASO, gdzie kretyn wmawiał mi, że np. zuzycie paliwa można obliczyc wyłącznie na pełnym baku. Kiedy mu powiedziałam, że to (jednak) zwykle działanie matematyczne, niezależne od baku, to stwierdził że "tak go uczył nauczyciel", w zawodówce domniemywam.
        ASO to najgorszy (i najdrozszy) asortyment i nikt normalny nie korzysta z ASO, jak nie musi.
        • kosmos_pierzasty_x Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:43
          Taaa... Jasne... To już wiadomo, ile warte są Twoje rady.
          • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:50
            ale że co? pracujesz w ASO?
            zarówno ja, jak i mąż, z przyjemnoscia wynieslismy sie z ASO, po gwarancji (rózne marki), do zaufanego mechanika.
            • kosmos_pierzasty_x Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:59
              Nie wątpię, że z przyjemnością. Szczególnie portfel tę przyjemność zapewne odczuł. Ale poza tym to z ASO nigdy nie miałam problemu, zaś to co odwalają 'zaufani' machanicy to się nieraz do kryminału nadaje. Znalezienie prawdziwie uczciwego mechanika spoza Aso jest trudniejsze niż zakup używanego auta. I często żadne niby polecenia znajomych się nie sprawdzają. Bo mechanik oszukuje ich i ciebie też oszuka, aż się sprawa wyda. Radzisz dziewczynie która szuka porady na forum, by szukała pomocy 'zaufanego mechanika'? A ma go z rękawa wytrzasnąć sobie? Autoryzowany serwis jest zdecydowanie bardziej wiarygodny, nawet jeśli tam też zdarzają się wtopy. Jednak nie na taką skalę jak u 'zaufanych' mechaników.
              • wtop.ek Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 23:10
                ASO jest znacznie droższe i często mało kompetentne. na szczęście do autoryzowanych przeglądów od dobrych kilku lat ASO nie jest potrzebne. Oszczędzam co roku kilkaset zł.
              • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 00:29
                >Radzisz dziewczynie która szuka porady na forum, by szukała pomocy 'zaufanego mechanika'?

                Nie. Radzę "dziewczynie" zeby kupila nowy samochod ("auto"), ktory de facto, okaże sie tańszy i "przyjemniejszy" w uzytkowaniu niż wątpliwy samochod uzywany, na ktory (być może) wyda więcej na naprawy, że o stresie w podróży nie wspomne.
                Dopiero później "zaufany mechanik"....(po gwarancji)
                "Zaufanego mechanika" szuka sie po znajomych - ja też z rękawa go nie wytrzasnełam. "Zaufany mechanik" duzo chetniej jest zaufanym przy odpowiednich "napiwkach", ktorych też nie szczedzę. Wole dac mechanikowi 100 zł w łape (raz na rok) i miec pewnosć, że wszystko zrobił jak trzeba, a ja moge jechac 1000 km bez obaw. A jak sie da to i obtarcie na lakierze załata - u mnie tak zrobił, nadprogramowo, i trzyma sie juz chyba ze 4 lata.
                • aerra Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 01:13
                  O bogowie. Mój mechanik, jakbym mu coś takiego nawet zasugerowała, że dam w łapę, żeby zrobił porządnie (nawet nazywając to oględnie bonusem, czy premią, czy cokolwiek) to prawdopodobnie nigdy więcej nie znalazłby dla mnie terminu...
                  • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 01:33
                    no widzisz...
                    a mój mechanik (budżetowy) w ramach napiwku naprawia nawet moje parkingowe zarysowania...
                    I ja wole dać napiwek, stówę czy "cós", zamiast bujać się po różnych innych "warstatach'..
                    Co kto lubi...Ja lubie mieć spokój i pewnosć...Szczególnie że jeżdżę po kilkaset, tysiąc km jednorazowo i nie chce wtedy miec problemow z samochodem. Mój mechanik zapewnia mi bezpieczeństwo takiej podróży a napiwek (w knajpie też dajesz przecież...nie za dobre żarcie tylko obsługe) jest tylko miłą wdziecznoscią z mojej strony.
                    O bogowie....jak mozna tego nie rozumieć?
                    • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 01:40
                      acha..i napiwek daje "po" a nie "przed" = jak w knajpie, na przyklad...(ty w knajpie też nie dajesz, rozumiem, bo "O bogowie"?)
                      • kosmos_pierzasty Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 09:16
                        mava napisała:

                        > acha..
                        Nie, piszemy "aha", przez samo "h".
                      • aerra Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 01:09
                        W knajpie napiwek daje się zwyczajowo i to kelnerom/obsłudze, którzy często mają to wręcz uwzględnione w pensji (a raczej jej ograniczeniu, bo "przecież dochodzą napiwki").
                        Mechanik, który ma własny warsztat i jest cenionym i polecanym fachowcem ustala sobie ceny tak, żeby mu się kalkulowało. I nie odwala kichy w ogóle, a nie tylko jak liczy na napiwek,].
                    • lumeria Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 15:30
                      >a mój mechanik (budżetowy) w ramach napiwku naprawia nawet moje parkingowe zarysowania...

                      Masz auto cud i aniola mechanika, zwykłym zjadaczom chleba takie sie nie trafiają.

                      Ostatnio włączyła mi sie lampka "sprawdź silnik" - no to auto do mechanika, na kanal czy podnośnik, podłączone do komputera - okazało sie, ze zakrętka od baku niedokręcona. Slono mnie ta nauka kosztowała sad

                      To samo rysa na zderzaku, nawet nie na karoserii. Szczeka mi opadla, szczescie, ze winowajca zapłacił.
                  • kosmos_pierzasty Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 09:20
                    aerra napisał(a):

                    > O bogowie. Mój mechanik, jakbym mu coś takiego nawet zasugerowała, że dam w łap
                    > ę, żeby zrobił porządnie (nawet nazywając to oględnie bonusem, czy premią, czy
                    > cokolwiek) to prawdopodobnie nigdy więcej nie znalazłby dla mnie terminu...
                    >
                    Mój, którego znalazłam po latach (!) jest sam sobie panem, o jakich "napiwkach" więc mowa? Bierze tyle, na ile wyceni swoją pracę, a wycenia uczciwie, dodatkowo jest utalentowany i cierpliwy, więc naprawia naprawdę wszystko. I owszem, ktoś nam go polecił, ale wcale nie znajomy - budowlaniec, który nam dom budował, a polecani przez znajomych... to nawet pisać nie będę. W ogóle to co Mava wypisuje w tym wątku to są jakieś niezbyt mądre rzeczy.
                    • aerra Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 01:06
                      No dokładnie - to nie jest tani mechanik, ale sprawdzony i super fachowiec. I na taką sugestię, że trzeba dopłacić, bo inaczej odwali fuszerkę zwyczajnie się obrazi i ja mu się wcale nie dziwię, bo ja też bym się obraziła.
              • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 01:51
                >Nie wątpię, że z przyjemnością. Szczególnie portfel tę przyjemność zapewne odczuł

                na gwarancji ASO jest za darmo - to tak na przyszłość, jakbys kupowała nowy samochod.
                jednym słowem - portfel nie ma (nie miał) nic do tego
                • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 01:59
                  czyli, bo moze to dla zwolenniczek uzywek nie jest jasne, MUSISZ robic wszystkie przeglądy, do końca gwarancji, w ASO. Pod groźba utraty tejze gwarancji. Czyli, na kilka lat (gwarancji) oddajesz samochod pod wyłączną obsługe ASO. (= zwykle niedouczonych tłuków z ASO)
                  • black_halo Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 15:39
                    mava napisała:

                    > czyli, bo moze to dla zwolenniczek uzywek nie jest jasne, MUSISZ robic wszystki
                    > e przeglądy, do końca gwarancji, w ASO. Pod groźba utraty tejze gwarancji. Czyl
                    > i, na kilka lat (gwarancji) oddajesz samochod pod wyłączną obsługe ASO. (= zwyk
                    > le niedouczonych tłuków z ASO)

                    Dlaczego uwazasz, ze w ASO pracuja niedouczone tluki?
                    • dziwny-charakter Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 16:29
                      black_halo napisała:
                      > Dlaczego uwazasz, ze w ASO pracuja niedouczone tluki?
                      >
                      >

                      Większość z tych, którzy mieli do czynienia z ASO dowolnej marki, tak uważa. Nie potrafią naprawiać, tylko wymieniać części. Ale nie wymienią na przykład elementu uszczelniającego w pompie za 30 złotych tylko całą pompę za trzy tysiące.
                      Przy naprawach powypadkowych nawet po byle stłuczce naciągają na astronomiczne kwoty.
                      • black_halo Re: Moje pierwsze auto - pytania 20.07.20, 08:27
                        Powiem jak to wyglada od drugiej strony bo ja te czesci projektowalam. Na przyklad pompe wodna dla Mercedesow. Czasami nie da sie wymienic uszczelki bez szkody dla reszty urzadzenia i dlatego wymienia sie calosc.

                        Mnostwo podzespolow projektuje sie jako uklad i jednoczesnie modulowa czesc systemu. Wymienianie poszczegolnych komponentow jak na przyklad uszczelka w pompie moze prowadzic do uszkodzenia reszty. W ASO to dokladnie wiedza.
                • kosmos_pierzasty Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 09:14
                  Faktycznie, na gwarancji to dużo się korzysta z serwisu big_grin
                  Po raz kolejny wychodzi, że kupiłaś jakiś bubel, choć nowy.
                  Ja nie pisałam o przeglądach, a o naprawach.
                • kosmos_pierzasty Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 09:30
                  Przeglądy są za darmo jeśli wykupisz dodatkowy pakiet przy zakupie auta. Znów - to oferta raczej z tych opłacalnych dla sprzedawcy, choć na pierwszy rzut oka wygląda korzystnie, to po przeczytaniu "małego druczku" już nie jest. Ale co kto lubi.
    • berdebul Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 19:42
      Jaki kasz budżet? Imho jak to nie ma być super budżetowe auto, to lepiej kupić od dilera toyoty, biorą w rozliczeniu i maja całkiem ok autka, plus sprawdzone, często kupione wcześniej od nich.

      Nawigacja Google w telefonie, najsprawniej reaguje na zmiany/wypadki.
      Nie płacisz za oc 1000pln/mc. :p Bo to by oznaczało ubezpieczenie za 12k/rok. OC tanie nie jest, ale bez przesady. I nie kupuj ubezpieczenia w salonie, poszukaj dobrego ubezpieczyciela bo różnice bywają i 50%.
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 20:54
        Nie wiem, na razie się rozglądam za opcjami. Celowałam w kilkanaście tysięcy, teoretycznie takich ofert jest dużo.
        To moje pierwsze auto i tylko na weekendy. Od "zawsze" pracuję zdalnie, mieszkam w centrum, wszędzie chodzę pieszo. Auto jest mi potrzebne na jakieś weekendowe aktywności z psem + czasem jakiś hipermarket. Auto ma być małe (koszmar parkowania koło Rynku), jeździć i się nie psuć, tyle mam wymagań.
        • berdebul Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 21:11
          To nie lepiej korzystać z Panka? Albo innej opcji wypożyczania?
          • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 21:18
            Myślisz? W ogóle tego nie brałam pod uwagę, bo czasem jednak jakiś weekend poza miastem się trafi (z noclegiem). Nie znam cen sharingowych, ale zaraz posprawdzam.
            • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 21:27
              Już widzę, że nie bardzo. Doba to 90 zł (jeśli znalazłam aktualne info) plus kilometry, a tych można nabić na kilkaset złotych (500 km dajmy na to to ponad 300 zł). To już lepsza wypożyczalnia. Panek dobry na miasto, ale teraz w takich sytuacjach biorę ubera - cena podobna, a mniej mojego stresu.
              • lumeria Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 14:08
                Jesli auto tylko na weekendy, to wypozyczalnia/sharing moze byc bardziej oplacalna. W mojej okolicy carshare ma opcje wyjazdowe. Maja tez hybrydy, wiec jest to bardziej oplacalne.

                Przelicz koszty. Po zaplaceniu za auto, ubezpieczenie, paliwo, garaz (czy bedziesz parkowala na ulicy? - auto sie zniszczy szczegolnie zima), naprawy - te kilka stow za weekend moga byc bardziej ekonomiczne.
        • black_halo Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 12:42
          Jesli szukasz dobrego auta miejskiego to polecam Toyote Aygo ale bierze model pieciodrzwiowy. Mialam kiedys i jest szokujaco przestronna w srodku, nie psuje sie i malo pali.

          Dodatkowo, Toyota ma oferte leasingu dla osob fizycznych. Masz w comiesiecznej racie juz ubezpieczenie, assitance, auto zastepczne i nowe auto co 5-6 lat. Radze sie przejsc do salonu i zobaczyc. Leasing oplaca sie bardziej niz kupno uzywanego auta ale idz i zobacz oferte. Pro-tip - podpisuj umowe na najmniejsza mozliwa ilosc kilometrow, doplata za kilometry jest mniejsza niz rata z leasingiem na wieksza ilosc kilometrow w umowie.

          U siebie place 219 euro za nowe Clio V (przez coronawirusa musialam oddac sluzbowy a auta potrzebuje) - w tym mam juz ubezpieczenie, podatek drogowy i assistance. Umowa na 24 miesiace. Calkowity dwuletni koszt to nieco ponad 5 tys euro u mnie, kara za zerwanie umowy przed koniec 3xrata. Nowy samochod to minimalnie 17 tys euro, uzywka 5-10, zaleznie od stanu.

          Ale: roczny koszt podstawowego ubezpieczenia u mnie to ok. 500 euro + jesli bym kupila nowy to pelne ubezpieczenie to dodatkowe 700 euro, podatek kolejne 220, assistance - 120 i do tego ewentualne naprawy i zwykle wymiany oleju, filtrow, opon, lozysk, klimatyzacja itd. Wszystko w najlepszym wypadku: (500+220+120)x2 + naprawy 700 euro rocznie (tyle mniej wiecej srednio kosztowal mnie poprzedni samochod). Daje to ok. 3000 euro przez dwa lata a wiec tania uzywka za 5 tysiecy - 7 letnie Clio plus roczne koszty daja daja juz 8 tysiecy euro w dwa lata. Jak widac jestem do przodu trzy tysiace. W stosunku do nowego, ktory planowalabym trzymac 10 lat - 1700 roczny koszt zakupu, pelne ubezpieczenie przez pierwsze 3 lata - 1200 rocznie, plus assistance 120 i podatek 220, ale bez zadnych napraw przez pierwsze 3-4 lata to koszt jest na poziomie 3240 i to bez paliwa.
    • bywalec.hoteli Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 20:03
      Jaki budżet?
    • piataziuta Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 21:16
      O borze...


      Będzie dramatycznie.
      Ale trzymam kciuki
      • piataziuta Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 21:28
        Dodam:
        mój ojciec - znawca samochodowy, chciał mi kupić na pierwszy samochód używanego hatchbacka.
        Przejechał Polskę wzdłuż i wszerz, i przy ostatnich oględzinach stracił cierpliwość - Mercedes a170, opisany jako bezwypadkowy, miał tak skoszoną geometrię, że musiał być po ostrym wypadku - byłam tam, widziałam go, nie zauważyłabym, gdyby mi tego nie pokazał.
        Poprzednie oględziny wypadły podobnie.
        Ostatecznie stanęło na samochodzie z salonu.
        • alpepe Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 23:28
          Mój szwagier kiedyś sprzedał na złom szkodę całkowitą, fiata bravo. Ot, koleś mu wjechał ostro, ale poza złomem nic nikomu nie było. Za miesiąc to auto było na allegro jako niebite....
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 21:28
        Czemu tak pesymistycznie?
        U hmm, dzięki.
    • aerra Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:08
      ad 1. Każdemu? Po co, jak na miejscu okaże się, że nawet nie rozważasz kupna?
      ad 2. Zawsze. A już jak sama się nie znasz, to w ogóle zawsze zawsze. Ale nawet jakbyś się znała to warto, bo bez wjechania na kanał to i tak niewiele można zobaczyć (no, wiadomo, jakieś oczywiste rzeczy to tak).
      ad 3. Warto jest trochę względne i zależy od funduszy. Generalnie warto, ale nie u jakiegoś przypadkowego mechanika z netu, albo masz zaufanego, albo lepiej już do aso.
      ad 4. Jak się nie znasz to tak.
      ad 5. jak kupujesz auto z polskiego salonu, a nie sprowadzane, to w zasadzie nie ma siły, żeby nie miało rejestracji, czy oc. Dwa kluczyki też, bo jak jest jeden to to wpływa na ubezpieczenie. Kartę pojazdu tez dobrze żeby miało wink

      Nowe auta mają zazwyczaj większe ekrany, do tego Android Auto i wtedy podpinasz telefon i masz nawigację z telefonu na dużym ekranie w samochodze tongue_out
      Co do składki to nie wiem, bo nie miałam takiego przypadku, ale można sobie wykupić gwarancję zniżek.
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:20
        Nie śmiej się z moich ekranów big_grin Kiedyś napisałabym "nawigacja", ale teraz nawigację to każdy ma w komórce i zabrakło mi słowa wink
        Dzięki za rozpiskę, na to liczyłam.
        • wtop.ek Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 22:35
          Nawigacja w telefonie całkowicie wystarcza. Albo mapy Google albo Here albo Waze. Oczywiście jest mnóstwo innych darmowych i płatnych.
          • alpepe Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 23:29
            zależy komu, ja mam mały telefon, gucio na nim widać. Na zwyczajnej i owszem.
            • wtop.ek Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 23:34
              Małe telefony to teraz rzadkość. Ale i za 200 zł można kupić tradycyjną navi, np. Larka z MapaMap.
              • alpepe Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 23:41
                Mam garmina, kiedyś wracałam z córką od lekarza drogą, którą jechałam ok. godziny wcześniej w przeciwnym kierunku, nawigacja z uporem maniaka mi kazała jechać inaczej. Okazało się, że w międzyczasie tam zablokowano drogę, bo palił się las przy drodze. Czyli nawigacja się sprawdziła super.
                • wtop.ek Re: Moje pierwsze auto - pytania 17.07.20, 23:55
                  Nawigacji jest do koloru i wyboru, Na telefon i tradycyjnych. Sam używam TomToma w telefonie plus firmową z samochodu. Różnica niewielka bo i tak to i tamto mogę rzucić sobie HUD-em na szybę. Plus dla TomToma bo ma bardziej częstą aktualizację map.
                • mava Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 00:49
                  też korzystam z Garmina. Moja ulubiona i kocham ja miłością pierwszą...
                  Mam też do dyspozycji Tom Toma ale ta jakos do mnie nie przemawia
    • koronka2012 Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 00:50
      Lepiej kup to auto z kimś ze zniżkami jako teoretycznym współwłaścicielem.
      Poszukaj po znajomych, odpadnie ci element stresu i kombinowania.

      Popytaj znajomych o kogoś, kto by ci doradził. Mechanicy kasę wezmą, czy faktycznie sprawdzą - rzecz względna. Osobiście uważam, że jest to mega kłamliwa banda gamoni i naprawdę trzeba fachury, żeby zweryfikował porządnie co i jak jest z samochodem, nie wierzę, że robią to rzetelnie. Od ASO trzymaj się jak najdalej. To najgorsze patałachy, i przepłaca się kilkakrotnie. Przy mnie kiedyś dwóch kolesi opowiadało sobie jak to umawiają na tę samą godzinę przegląd gwarancyjny i naprawę i przekładają części z nowego do starego...

      Nawigację poza telefonem bym sobie odpuściła. Nie masz wprawy, skup się na jeździe, a nie rozglądaniu po aucie.
      • kosmos_pierzasty Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 09:25
        Wzięłabyś znajomego na swoje ubezpieczenie? Wow... przecież byś straciła zniżki, jak on będzie miał szkodę. Ja nawet nie wiem, czy dziecko wart brać, nad tym się ostatnio zastanawiałam, choć to jeszcze kwestia dłuższego czasu. Dziecko zwykle ma samochód sporo tańszy, więc ryzykować zniżki za droższy, żeby oszczędzić składki na tańszym? Nie jestem pewna czy to się opłaca.
      • panna.nasturcja Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 14:53
        koronka2012 napisała:

        > Lepiej kup to auto z kimś ze zniżkami jako teoretycznym współwłaścicielem.
        > Poszukaj po znajomych, odpadnie ci element stresu i kombinowania.

        Stres odpadnie jej zwłaszcza wtedy, gdy współwłaściciel umrze i zgłoszą się spadkobiercy po jej samochód.
        Poza tym po co komuś, kto am duże zniżki do pary autorka, która krótko jeździ i ma większe ryzyko wypadku? Przecież ten ktoś też wtedy zniżki straci.
    • b-b1 Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 07:28
      Kup samochód od pierwszego właściciela w Polsce, zażycz sobie przegląd przed zakupem w autoryzowanym serwisie(ale nie w tym samym w którym serwisuje je właściciel)
      Odpadnie wtedy raport vin -serwis sprawdzi co i jak. Moje tak sprawdzała kobieta przed zakupem-dowiozłam na miejsce odebrałam po kilku godzinach.
      Wtedy wiesz wszystko-hamulce, amortyzatory, stan opon, serwis Ci powie, czy konieczna jest wymiana oleju już, czy wymieniony itp.
      Samochód musi mieć OC, ty je potem rejestrujesz na siebie i OC wykupujesz na siebie.
      Po pierwszej stłuczce nie zawsze opłaty są podnoszone. Sa firmy ubezpieczeniowie, gdzie dopiero po 2 stłuczce wzrasta składka-najlepiej skorzystać z ubezpieczyciela, który ma różne firmy.
      W zależności jakim jesteś kierowcą-dobrze np, żeby samochód miał czujniki parkowania(przód/tył)-ułatwią Ci życie, klima to standard, a z nawigacji można bezproblemowo korzystać z komórki.

      Są takie samochody perełki -wiem, bo co kilka lat wystawiam samochód "dziadka", który nie może go sprzedać sąsiadom, bo zawsze jest kilku chętnych i któryś się obrazi big_grin wystawiam w tajemnicy na otomoto wink i schodzą szybko.
      Teraźniejszy-17 tyś przebiegu wszystkie przeglądy w aso-samochód 8 letni big_grin. Dokupiłam nowy akumulator i chodzi jak nówka.
      Szukaj-takich jest sporo-znajdziesz wink
      • kosmos_pierzasty Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 09:28
        b-b1 napisała:

        . Sa firmy ubezpieczeniowi
        > e, gdzie dopiero po 2 stłuczce wzrasta składka-najlepiej skorzystać z ubezpiecz
        > yciela, który ma różne firmy.
        Ochrona składki to się nazywa i zwykle też jest obwarowane jakimiś dodatkowymi warunkami, np. wysokość pierwszej szkody jest ograniczona, faktycznie trzeba dobrze rozczytać oferty i zasięgnąć też opinii co do samych ubezpieczycieli, są tacy, którzy uchodzą za raczej bezproblemowych i tacy, którzy z większymi oporami wypłacają, albo znacznie dłużej trwa cała procedura.
    • skonfederowana Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 08:31
      Ile masz hajsu? Nową Toyotę z salonu kupisz już za 50 tys. Inne marki o 10 taniej. Lepiej dobrać kredyt i mieć nówkę, niż użerać się z handlarzami, komisami i innymi cwaniaczkami. Jakieś 90% używek w Polsce, to szajs. Nie warto.
      • kosmos_pierzasty Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 09:44
        Autorce brakuje ok. 30 tys. Kredyt na taką kwotę to jest co najmniej kilkaset złotych miesięcznie. Jeśli jest sama, może z dziećmi, to nie polecałabym tak ochoczo dodatkowego obciążenia tej wysokości na kilka lat, szczególnie w obecnej sytuacji gospodarczej.
      • laura.palmer Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 10:44
        Następna mądra. Jeżeli ktoś boi się, że mu się OC rozrośnie z 1000zł do "niebotycznych rozmiarów", które to rozmiary przecież nie będą wyższe niż maks 3000zł rocznie, to znaczy, że NIE MA wolnych dodatkowych 30 tys. złotych na auto z salonu i rady typu "weź kredyt" są tak idiotyczne, że aż żal komentować.
        • skonfederowana Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 11:10
          No to spoko. Pozostaje więc większy lub mniejszy rzęch (raczej większy), bardziej lub mniej kręcony (raczej bardziej) i setki napraw po drodze + zagrożenie dla siebie oraz innych uczestników ruchu. Ale w końcu każdy ma wybór. Ja płacę 950 zł raty już drugi rok (30% wkładu własnego), jeszcze nieco ponad rok i wykupię za 15% wartości. I nie to że jestem przeciwniczką używanych. Jestem ich przeciwniczką w Polsce, bo mój były sprowadzał ten złom z zagranicy i dość dobrze znam biznes od środka. Jedno wiem: nigdy, przenigdy używek w PL.
          • kosmos_pierzasty Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 11:15
            Skrajności... Oczywiście, że używany można kupić w Polsce, ale trzeba to zrobić rozsądnie, założenie wątku to dobry pierwszy krok w tym kierunku.
            Skoro piszesz o wykupywaniu to znaczy, że masz ten tzw. leasing konsumencki. Czytałam taką umowę, nie wiem jak w Twojej, ale w tamtej był punkt, że w razie szkody samochód pozostaje własnością firmy leasingującej, a umowa ulega zakończeniu. Więc szkody Ci oczywiście nie życzę, ale jakiś pechowiec może mieć np. w ostatnim roku przed wykupem szkodę nie ze swojej winy i wtedy zostaje bez samochodu i bez pieniędzy. Jest ryzyko jest zabawa smile I z pewnością jest to opcja dla każdego rozsądnego Polaka big_grin
          • laura.palmer Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 11:28
            Super, 1000zł raty. Dla wielu osób to np. 1/4 zarobków. Plus jeszcze koszty paliwa, ubezpieczenia (przypominam, że im nowszy samochód tym wyższe), przeglądy, itp. i robi się 1500zł miesięcznie kosztow związanych z samochodem.
            Mój poprzedni samochód to była używka, też japończyk. NIGDY się nie zepsuł, wymieniałam jedynie podzespoły, które się z wiekiem zużywają. Zapłaciłam za niego 12 tys. złotych, ubezpieczałam samym OC, więc koszty były minimalne. Teraz mam nowy samochód i samo ubezpieczenie kosztuje krocie.

            A jeśli chodzi o bezmyślne branie kredytów, to mój eks miał takie podejście. Zarabiał jakieś 4-5 tys. złotych i co się dało brał na raty - samochód (bo musi być nówka), meble kuchenne z agd, sprzęt rtv do salonu, itp. W efekcie miesięczne raty dobiły mu do kwoty 2500zł. Ratowało go to, że dokładałam się do budżetu, ale jak z nim zerwałam i wyprowadziłam się, był w za przeproszeniem czarnej dupie, bo nagle sam musiał opłacać rachunki za mieszkanie i paliwo, więc na życie zostało mu jakieś 1000zł.
            • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 11:55
              Dziękuję za ten wpis. Tak, jestem sama z dziećmi i zwierzętami, zarabiam jak mogę i uzbierałam tylko na używany samochód. Nie jest mi niezbędny do życia, bo - jak pisałam wyżej - pracuję zdalnie, mieszkam w centrum, wszędzie chodzę pieszo. Samochód ma być weekendowo-rozrywkowy, głównie dla psa, ale jak już będzie, to pewnie i jakiś market czasem, i weekend z dziećmi poza miastem.
              Nie wrobię się w zakup nowego na raty, przez całe życie nie wzięłam ani jednego kredytu konsumpcyjnego i nie będę ryzykować, że za rok stracę pracę i zostanę z niespłaconym autem. Gdyby to było narzędzie pracy, to jasne, ale nie jako rozrywka czy tylko wygoda.

              Co do niektórych - naprawdę nie musicie udowadniać, że jestem do niczego, skoro nie stać mnie na salonowe auto. Robię co mogę, bez żadnego wsparcia w rodzinie i bez drugiej pensji w domu. Czasem też bez alimentów. Kto poczuł się w tym wątku wspanialszy i bogatszy, gratuluję, ale proszę już nie pisać. Dzięki paru osobom dowiedziałam się tego, co chciałam.
              • heca7 Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 12:25
                Jak są i dzieci i pies to yariska może być przymała smile Może rozejrzyj się za czymś z trochę większym bagażnikiem.
              • pani_tau Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 17:52
                Popularne, nie tylko tutaj, podejście "nie masz gdzie mieszkać? To kup sobie dom".
    • kachaa17 Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 11:52
      Wg mnie najlepiej samochód z Polski. Ja bym się bała kupić sprowadzony. Tylko na taki to trzeba poczekać. Ja kupowałam już dwa razy sama. Tzn. przy pierwszym eks mąż trochę pomagał ale to ja podjęłam decyzję. Ja się opierałam na intuicji i kupiłam samochód bez sprawdzenia. Drugi niestety kupiłam od wujka więc w tym przypadku to wiedziałam co kupuję.
      Lepiej kupić bezpośrednio niż od pośrednika bo u nich to wszystkie samochody są na tip top. Ja bym unikała ogłoszeń, w których jest napisane perła lub igła bo tak się ogłaszają cwaniaki, które byle chłam chcą wcisnąć.
      Jeśli chodzi o ubezpieczenie to nie rozumiem co to znaczy 1000 na miesiąc bo to jakaś niebotyczna kwota.
      Moje rady na co zwracać uwagę:
      - czy wszystkie szyby są z tego samego rocznika? Na szybach są oznaczenia roku I miesiąca. Jeśli nie to raczej była jakaś wymieniana i warto zapytać o powód
      - czy karoseria nie odstaje w miejscach złączenia - jeśli nie ma dobrego dopasowania to znaczy, że coś było robione- widać to gołym okiem jak się przyjrzysz.
      - w środku musisz obejrzeć dokładnie sufit- czy nie ma jakiś podejrzanych zacieków
      - zwróć uwagę na zużycie kierownicy, drążka do zmiany biegów - mogą dać pojęcie o faktyczym przebiegu. Jeśli ktoś mówi, że samochód ma mały przebieg a te rzeczy są zużyte to może to świadczyć o przekręcaniu licznika.
      To są takie podstawowe rzeczy, które możesz sama zaobserwować. Jeśli jest ok wtedy można sprawdzać u mechanika.
      Jeśli chodzi o nawigację to m wystarczy ta w telefonie ale ja jakoś dużo nie jeżdżę po nieznanych terenach.
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 11:57
        Bardzo Ci dziękuję, zapisuję sobie.
      • magdallenac Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 19:44
        Tak mi się przypomniało, jak sprzedawałam swojego kilkuletniego Fiata 500, wystawiłam go w bardzo korzystnej cenie, bo miałam już nagrane nowe auto i zależało mi na czasie. W ten sam dzień przyjechała para w średnim wieku oglądać- ja na autach nie znam się ani trochę i pechowo mój tato był niedostępny, a mąż w pracy, więc pokazywałam auto sama. Ja, pierwszy właściciel, jeżdżąca do pracy i z pracy, więc auto z małym przebiegiem.
        Pani, az się oczy zaświeciły- fajny kolor, skóra w środku, super deal. Ale pan wytrawny znawca zaczął oglądać, stukać, pukać, cmokać. Wzięli auto na jazdę próbną i po powrocie pan mówi- ale tu musiało być kręcone- kierownica zużyta, podłoga wytarta...1000 pani opuści. Ja się zaśmiałam i powiedziałam, że nawet złotówki nie opuszczę. Pani zaczęła coś tam bąkać do męża, ale on zdecydowanie uciął i pojechali. Godzinę później przyjechał kolejny oglądający- ten jak zobaczył auto to bez jazdy próbnej pojechał do bankomatu wrócił z reklamówką pełną banknotów i butelką tequilismile Nie miałam pojęcia jak się auto sprzedaje, więc z pomocą taty na telefonie sporządziłam umowę itd. facet zapłacił i powiedział, że robi interes życiasmile Tego samego dnia zadzwonił pierwszy oglądający i zapytał czy się namyśliłam co do ceny, kiedy powiedziałam, że auto sprzedane, nerwy mu puściły zaczął kląć i krzyczeć, że nie mam pojęcia o handlu i negocjacjachsmile
        To tylko tak a propos mi się przypomniało- spojrzenie na sytuację od drugiej stronysmile
        • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 22:47
          Fiat 500 Automat? Moje marzenie smile Jeździłam takim niedawno i jest cudny.
          • magdallenac Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 05:29
            Tak! Bardzo to auto lubilam, wymienilam na lepsze, ktore okazalo sie gorsze😂
            • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 13:58
              Mogę zapytać, za ile je sprzedałaś? Widzę w ogłoszeniach, że nieco przewyższają mój budżet (powyżej 20k używki) ale może jednak jest nadzieja wink
              • magdallenac Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 14:50
                To było kilka lat temu, sprzedałam je właśnie za około 20 tys. kiedy takie same z podobnym przebiegiem były wystawione za około 30 tys. Dodam, że sprzedałam je w ten sam dzień, kiedy wystawiłam. Ogłoszenia były tylko na allegro. Super okazje się zdarzają, jednak warto mieć kogoś kto się zna i potrafi doradzić- ja np. mam siostrę, z którą konsultowałam każde auto.Wcale nie musi być to mąż, szwagier czy kolega smile
        • marta.graca Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 07:01
          Najlepsi są tacy wytrawni specjaliści, jak teściowa sprzedawała stare Seicento, to facet chyba z godzinę oglądał, cmokał, zaglądał pod spód, padał deszcz, więc było to trochę uciążliwe, w końcu się go pyta, czy on się zna na autach, skoro tak ogląda, to odpowiedział, że nie 😉
          • magdallenac Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 14:44
            Dokładnie tak! Przyjedź z kimś kto się zna, bądź zabierz auto do specjalisty, a nie próbuj negocjacji w taki sposób. Jak mi facet powiedział, że kręciłam przy liczniku to parsknęłam śmiechem i już nawet nie chciało mi się z nim gadać.
    • morgen_stern Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 12:01
      Nie czytałam wszystkich wypowiedzi i nie wiem, czy ktoś o tym wspomniał, ale polecam skorzystanie z rzeczoznawcy. My właśnie wynajęliśmy przy wymianie samochodu, facet bardzo szybko wszystko ogarnął, łącznie z obejrzeniem samochodu w stacji diagnostycznej. My sami nigdy nie bylibyśmy w stanie tak fachowo i dokładnie auta sprawdzić i tak sprawnie znaleźć model, który odpowiadał naszym oczekiwaniom.
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 12:02
        To u mnie punkt 3. Skąd go wzięłaś? Z ogłoszenia, polecenia, serwisu?
        • morgen_stern Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 12:24
          Mąż gdzieś w internecie go znalazł 😉
        • kora.bez.loginu Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 17:25
          U mnie w mieście PZMot działa, na stronie nawet się ogłaszaj z usługami rzeczoznawcy.
          Powodzenia, ja też się przymierzam do zmiany auta i wiem jak to jest!
    • lumeria Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 14:39
      Jesli sama kupujesz, i nie wiesz czego chcesz, to poradzilabym ci przez rok wypożyczać rozne auta tak czesto jak planujesz jezdzic kupionym - za kazdym wyjazdem inne, aby rozeznać sie w opcjach i modelach, w tym co dla ciebie wazne, no i jak sie roznymi autami jezdzi, itp, itd.

      Poczytaj recenzje, porady, popytaj znajomych o ich auta by zyskac troche wyobrazenia co jest na rynku.

      Po takim wstępnym rozeznaniu, idz do kilku dealerow starych i nowych aut, powiedz czego szukasz, i poprowadź rozmowę. Chodzi o to, bys oswoiła sie z tym co i jak oni mówią, presją i ponaglaniem, rożnymi trikami, etc.
      Warto tez isc na plac po to aby zapoznać sie z inwentarzem, oglądnąć ceny vs stan licznika itp.

      Auta kupowalam sama - nie chcialam byc ponaglana przez mezczyzne, ktoremu niespecjalnie zalezalo bym dostala najlepszy deal (cene & wartosc), tylko chcial kupic i wyjsc. Moja kobiecość tez była atutem - troche "niewiedzy", troche dekoltu... ale szajsu nie dałam sobie wcisnąć smile

    • alba27 Re: Moje pierwsze auto - pytania 18.07.20, 17:48
      Dziękuję Ci autorki za ten wątek, za dwa lata też będę kupowała samochód i dowiedziałam się na co zwrócić uwagę.
    • evolventa Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 07:53
      A jeszcze Ci powiem, jako ta, która sprzedawała już kilka aut, na co zwracali uwagę kupujący. Otóż jedno z moich aut sprzedało się od razu tylko dlatego, że miało niewymyty silnik (a mnie, szczerze mówiąc nawet do głowy nie przyszło, żeby takie coś zrobić). Kupujący powiedział mi wprost, że na te kilkadziesiąt aut które oglądał, tylko moje nie miało profesjonalnie mytego silnika, a dzięki temu widzi, że nie ma w silniku żadnego wycieku i dlatego bez zbędnego wydziwiania je kupił. Jak sam powiedział, do tej pory trafiali mu się cwaniacy pod hasłem "auto igiełka", "superstan" od których z daleka pachniało jakimś przekrętem. Więc jak będziesz szukała auta, to oglądaj te z niemytymi silnikami smile
      • bread_pita Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 13:56
        Ok smile dzięki smile
    • kosmos_pierzasty Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 10:40
      I przez te wszystkie dyskusje przypomniało mi się coś jeszcze: Żeby poczytać opinie o konkretnym roczniku, bo tzw. liftingi też wpływają na ocenę aut używanych.
      • lumeria Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 14:48
        Co to jest lifting?
        • thea19 Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 15:08
          drobny detal w karoserii - inny kształt lamp, inny zderzak, grill, cokolwiek, nieco odświeżone wnętrze w stosunku do pierwowzoru - kilka szczegółów, którymi odróżniają się roczniki w modelu
      • kyrelime Re: Moje pierwsze auto - pytania 19.07.20, 15:24
        Dokładnie, to bardzo ważne. Warto poczytać jak najwięcej - często wychodzą jakby serie samochodów bardziej awaryjnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka