Dodaj do ulubionych

Romans z żonatym

    • lot_w_kosmos Re: Romans z żonatym 24.07.20, 05:56
      Nigdy w życiu.
      Z jednego powodu : nie wyobrażam sobie dzielić się facetem z kimkolwiek. Świadomość, że wraca do domu i sypia z inną, n8e dałaby mi żyć.
    • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 07:45
      Nie wiem, nie wiem...policz czy warto, bo jakiś podatek od tego na pewno zapłacisz, pytanie jak duży.
    • arista80 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:10
      Dlaczego nie znajdziesz sobie jakiegoś wolnego, który też chce bez zobowiązań? Przypuszczam dlatego, że wolny będzie sztywno trzymał się tego, że jest bez zobowiązań, a żonaty zaczął już nawijać makaron na uszy o tym jaki to on biedny i niezrozumiany przez złą żonę, a ty złapałaś ten haczyk i zaczynasz się czuć jak wybawicielka uciśnionego misia. Do tego stopnia, że snujesz fantazje o tym, że on się w tobie zakocha.
      • beneficia Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:50
        Owszem, zaczął, no i co z tego? Przecież ja wiem, jakie to są sztuczki. Nikogo nie zamierzam ratować, a już na pewno nie snuję żadnych fantazji, w tamtym wpisie chodziło o to, że JA nie chcę się angażować.
    • dolcenera Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:22
      Czy w tym związku są dzieci ?
    • kropkacom Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:31
      Znajdź sobie pana bez zobowiązań. Nie igraj z uczuciami drugiej kobiety, bo na 90 procent żona jest jednak przywiązana do układu jeden na jeden.
      • beneficia Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:52
        Wiem, już zdecydowałam, wątek teoretyczny.
        • chocolatemonster Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:54
          A wiesz, to fajne,że są kobiety z dylematami moralnymi bo czasem czytając forum mam wątpliwość. Życzę Tobie żebyś spotkała swój miłosno-erotyczny jackpot (tzn erotyczny jeśli nie chcesz 'miłości').
    • iwles Re: Romans z żonatym 24.07.20, 08:50

      Żona i rodzina ZAWSZE bedą na pierwszym miejscu.
      I nie, seksu nie bedziesz miała wtedy, kiedy ty bedziesz chciala, ale gdy jego warunki domowe pozwolą.
      Nie wiem, na co mi bylby taki uklad.
      Poszukaj faceta wolnego, pelno takich, ktorzy nie zobowiazań.
      • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 09:04

        Żona i rodzina ZAWSZE bedą na pierwszym miejscu


        1. No i o to chodzi przecież w seksie przyjemnościowym. Pewność, że panu nagle nie zachce się od kochanki czegoś więcej. A i gacie oprane będzie miał i najedzony będzie

        oszukaj faceta wolnego, pelno takich, ktorzy nie zobowiazań.
        2. Serio ? No chyba raczej nie. Zakładam że autorka jest 35+ -40 - a jej targetem jest rówieśnik albo starszy. Na wdowca trochę za wcześnie, rozwodnik może mieć za dużo zaszłości i problemóz z ex i dziećmi, kawaler do utylizacji w ogóle. Żonaty najbezpieczniejszy tongue_out

        Aczkolwiek - mam kilka koleżanek- dojrzałych kobiet , które mają kochanków kilkanaście lat młodszych wink
        • iwles Re: Romans z żonatym 24.07.20, 09:52

          no ale właśnie taki rozwodnik (nawet z zaszłościami) prędzej nie będzie chciał zobowiązującego związku.


          "Zona i rodzina ZAWSZE bedą na pierwszym miejscu

          1. No i o to chodzi przecież w seksie przyjemnościowym. Pewność, że panu nagle nie zachce się od kochanki czegoś więcej. "


          nie o to chodzi, ale o czas. Będzie tak, że pani chciałaby spotkać się np. w ten weekend, a pan nie będzie mógł, bo musi z żoną na imieniny teściowej iść., albo na grilla do szwagra.
          Pani ZAWSZE będzie musiała się dostosować.
          To ja podziękuję, że facet będzie "sięgał" po mnie, kiedy będzie mu się chciało. Nawet jak na seks bez zobowiązań to dla mnie zbyt uwłaczające.
          • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 09:58

            no ale właśnie taki rozwodnik (nawet z zaszłościami) prędzej nie będzie chciał zobowiązującego związku.


            ?? niby dlaczego ??
            ROkujący do braku zobowiązań jest żonaty ,który NIE CHCE żadnych zmian w swoim życiu, a wyjście na jaw romansu wiązałoby się dla niego z problemami- więc będzie unikał wszelkich problemów w tym jakichkolwiek zobowiązań choćby w postaci ..śniadania

            nie o to chodzi, ale o czas. Będzie tak, że pani chciałaby spotkać się np. w ten weekend, a pan nie będzie mógł, bo musi z żoną na imieniny teściowej iść., albo na grilla do szwagra.
            Pani ZAWSZE będzie musiała się dostosować.
            To ja podziękuję, że facet będzie "sięgał" po mnie, kiedy będzie mu się chciało. Nawet jak na seks bez zobowiązań to dla mnie zbyt uwłaczające.


            A niech se idzie ! Na tym polega brak zobowiązań ze sobie idzie z zoną i nie chce ciągać kochanki. Pani nie musi się dostosowywać-bo pan jest dodatkiem do pani zycia, który ma jej życie uprzyjemniać a nie uzupełniać

            Patrzysz z punktu widzenia właśnie zaangażowanej kobiety a nie układy czysto przyjemnościowego. To nie pan sięga po panią-ale pani sięga po pana !
            • dolcenera Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:05
              Pani sięgnie, jak żona pozwoli.Jak żona ma inne plany to pani pokoczuje z mokrymi majtkami.
              • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:16
                dolcenera napisała:

                > Pani sięgnie, jak żona pozwoli.Jak żona ma inne plany to pani pokoczuje z mokry
                > mi majtkami.

                I będzie ćwiczyć z tego powodu ostrego pierdolca.
                • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:57
                  "I będzie ćwiczyć z tego powodu ostrego pierdolca. "

                  Albo doskonale przyjemnie spędzać czas; a z pana korzystać dorywczo.
                  Naprawdę nie wszystkie kobiety angażują się emocjonalnie i cierpią z powodu niespędzonych wspólnie świąt i weekendów.
                  • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:30
                    Tak? Wolne kobiety nie cierpią z powodu samotnego Sylwestra? Z licznych relacji kolegów posiadających kochanki wynika, że jest to ich najtrudniejszy dzień w roku.
                    • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:50
                      A to już kolegów wina że biorą się za desperatki
                    • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:56
                      Cierpią kobiety stawiające faceta w centrum życia. A to może być tylko dodatek do całkiem fajnego życia
              • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:45
                Facet może mieć masę innych zobowiązań niż żona które uniemożliwiają seks na zawołanie
                • iwles Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:05
                  "Facet może mieć masę innych zobowiązań niż żona które uniemożliwiają seks na zawołanie"


                  no i do tych innych zobowiązań dochodzi jeszcze zobowiązanie wobec żony.
            • iwles Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:09
              "Patrzysz z punktu widzenia właśnie zaangażowanej kobiety a nie układy czysto przyjemnościowego. To nie pan sięga po panią-ale pani sięga po pana !"


              no własnie wychodzi na to, że pani może sięgać po pana nie wtedy, kiedy chce, tylko wtedy, kiedy pan będzie miał dla niej czas, po odbębnieniu zobowiązań małżeńskich.
              Jeśli ma to być rozrywka dla mnie, to pan musi być bardziej dyspozycyjny. To JA lubię rozdawać karty.
              Co to za przyjemność czekać na telefon od pana, że on może jutro między 16 a 18, bo akurat żona idzie do fryzjera, kiedy ja wolę w piątek o 20 wink
              • jolie Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:18
                Zgadzam się z Iwles. Poza tym - moje libido wykazuje zmiany w cyklu, z przyczyn czysto pragmatycznych lepiej mieć faceta na wyłączność i pod ręką.
                • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:22
                  Twoje libido wykazuje zmiany cyklu- bo oceniasz swoje libido ( zakładam) z punktu widzenia stałego związku w którym życie seksualne jest ustabilizowane
                  Libido- co może cię zszokowac- nie jest contanst-ciągle w takich samych fazach, jak najbardziej dopasowuje się do życiowego cyklu ( na zasadzie zwyżki np. w każde piątkowe popołudnie)
                  • jolie Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:33
                    >Libido- co może cię zszokowac- nie jest contanst-ciągle w takich samych fazach, jak najbardziej dopasowuje się do życiowego cyklu ( na zasadzie zwyżki np. w każde piątkowe popołudnie)

                    Ale po co ten protekcjonalny ton? Zwyżka w piątkowe popołudnie (bo tak mnie adrenalina nakręci) jeżeli nie będzie współgrała z moja chcicą, to będzie i tak nie to samo, co mogłoby być kiedy indziej. A ja wolę jak jest lepiej niż gorzej.
                    • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:50
                      Przepraszam, nie miało być protekcjonalnie
              • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:20
                Widzisz, usuiłujesz myśleć z punktu widzenia "ja" ale ci nie wychodzi.
                To nie pani czeka na telefon od pana. To pani dzwoni wtedy kiedy najdzie ją chęć a pan albo może albo nie- ty myślisz że rozwodnik /kawaler/wdowiec to od razu w podskokach przyleci i nie będzie miał innych planów ?

                Relacja takie jak ta- czyli z panią która szuka sobie pana i wybiera zonatego- to układ- a każdy układ ma jakieś zasady. Nie rób z pani nieświadomej ameby ( a riki nie rób z kobiety desperatki) która chce teraz już -natychmiast- i musi mieć zaspokojone żądze. To tak nie działa
                • iwles Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:26
                  "riki nie rób z kobiety desperatki) która chce teraz już -natychmiast- i musi mieć zaspokojone żądze."


                  Wapaha, ale chodzi własnie o to, ze z panem żonatym nie da się niczego zaplanować wcześniej. I jeszcze dostosować spotkania do twoich biologiczno-psychicznych potrzeb.
                  A jeżeli nie - to po kiego grzyba mi taki niezobowiązujący seks, który nie jest dostosowany do mnie ?
                  • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:31
                    Wapaha, ale chodzi własnie o to, ze z panem żonatym nie da się niczego zaplanować wcześniej.

                    A dlaczego ma się nie dać ? Ona chce miło spędzać czas i chce seksu on chce miło spędzać czas i chce seksu. Serio, dla chcącego nic trudnego wink

                    I jeszcze dostosować spotkania do twoich biologiczno-psychicznych potrzeb.
                    Napisałam o tym wyżej- w układach niezobowiązujących , niestałych, często zmiennych - libido i potrzeby dostosowują się do sytuacji

                    Myślisz, że pan rozwodnik/kawaler/wzdowiec- byłby chętny przylecieć na telefon - słuchaj mam dni płodne, teraz to czuję i teraz musze ? big_grin

                    A jeżeli nie - to po kiego grzyba mi taki niezobowiązujący seks, który nie jest dostosowany do mnie ?

                    Tego typu niezobowiazujący- czyli dostosowany tylko do mnie- to tylko w książkach chyba- bo niewolnictwo dawno zostało zniesione
                    Nie występuje nawet w małżeństwach bo nie zawsze jest tak, że "kobieta ma potrzeby biologiczno-psychiczne we wtorek o 21 a pan mąż akurat jest pod ręką i zawsze chętny"
                    • jolie Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:34
                      Przecież zwiększone libido w okolicy owulacji to dobre kilka dni, a nie tylko wtorek o 21.
                      • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:51
                        To jest przykład do "seks dostosowany do mnie " -
                      • yuka12 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:47
                        Ale można mieć chęć na seks niezależnie od owulacji, a perspektywa fajnego czasu we dwoje tylko je zwiększa - niezalwżnie czy to będzie piątek wieczorem czy niedziela rano 😁.
                    • iwles Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:19
                      "Tego typu niezobowiazujący- czyli dostosowany tylko do mnie- to tylko w książkach chyba- bo niewolnictwo dawno zostało zniesione
                      Nie występuje nawet w małżeństwach bo nie zawsze jest tak, że "kobieta ma potrzeby biologiczno-psychiczne we wtorek o 21 a pan mąż akurat jest pod ręką i zawsze chętny""


                      pan niezobowiązujący wolny patrzy w swój terminarz i dostosuje termin spotkania z panią do swojego kalendarza. Jest w stanie SAM podjąć decyzję, czy może umówić się w piątek wieczorem, czy w sobotę w południe.
                      Pan żonaty myśli, że on też tak może, a tu okazuje się, że są jakieś zobowiązania małżeńskie i co pan robi? Pisze do pani w ostatniej chwili esemesa z kibla, że dziś odwołane.
                      Dalej twierdzisz, że takie spotkania/niespotkania mają służyć mojej rozrywce?
                      Nieeeee, to na serio poniżej mojej godności.
                      I nie myśl, że pani może tak swobodnie w każdej chwili dzwonić do pana, żeby się umówić, bo nie może, musi się dostosować do rodzinnego rytmu pana.
                      • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:43
                        Ej, ale nie rozważamy NICZEGO w kontekście godności-moralności

                        Z mojego punktu widzenia - gdybym miała wyłączyć moralność i skupić się tylko na cielesności i przyjemności - łatwiejszy w obsłudze byłby żonaty-dawałby też gwarancję ,że się nie zaangażuje i obędzie się bez odpałów typu wspólny weekend/urlop/itp

                        I nie myśl, że pani może tak swobodnie w każdej chwili dzwonić do pana, żeby się umówić, bo nie może, musi się dostosować do rodzinnego rytmu pana.

                        Nie tylko vice versa.
                        Każdy układ polega na jakimś tam dopasowaniu się
                • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:06
                  wapaha napisała:

                  > Relacja takie jak ta- czyli z panią która szuka sobie pana i wybiera zonatego-
                  > to układ- a każdy układ ma jakieś zasady. Nie rób z pani nieświadomej ameby ( a
                  > riki nie rób z kobiety desperatki) która chce teraz już -natychmiast- i musi m
                  > ieć zaspokojone żądze. To tak nie działa

                  To powiem Ci konkretnie jak działa. Żona sobie na przykład wyjeżdża letnią porą nad morze do babci, na miesiąc albo i dłużej. Albo lubi pomieszkiwać po parę dni ciurkiem u mamusi, bo ma na przykład bliżej do pracy. A potem szast prast, babcia umiera i miejscówki niet, z mamusią idzie z powodu jakiejś duperelnej kłótni na noże i nagle masz ją w domu w wersji 'non stop kolor'. A kochanka już się przyzwyczaiła do wspólnych nocy, do miłych letnich wyjazdów takoż.

                  I co? Myślisz, że teraz z godnością przestawia się na model "mam pół godziny po południu, możemy zjechać na chwilę w krzaczory pod Most Lazienkowski"?

                  Otóż spieszę donieść, że nie. big_grin
                  • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:13
                    Jakich letniw wyjazdów ?
                    Pani szuka pukacza a nie towarzysza wyjazdów
                    • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:29
                      wapaha napisała:

                      > Jakich letniw wyjazdów ?
                      > Pani szuka pukacza a nie towarzysza wyjazdów

                      Tiaaa. I z pewnością z godnością odmówi jak Pan zaproponuje weekend w jakimś wyczesanym hotelu ze spa.
                      • nenia1 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:41
                        Riki, widzisz, są kobiety, które dobrze zarabiają, mają swoje pieniądze i nie robi na nich wrażenia wyczesany hotel w spa, bo są spokojnie w stanie sfinansować go sobie same, wtedy kiedy one mają ochotę, a nie kiedy zafunduje go im jakiś pan. Dzisiaj pieniądz nie jest już tylko domeną panów, chociaż statycznie więcej zarabiają, ale wiadomo jak to jest ze statystyką. Kobiety nie są też zawsze więdnącymi paprotkami, które wpatrują się w telefon czekając aż żonaty kochanek zadzwoni. Nie spełnia się, to się wymienia na inny model, a nie stroi fochy, fochy to może stroić kochanka zaangażowana emocjonalnie, ale nie taka która się lubi bzyknąć dla samego seksu z kimś innym.
                        • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:59
                          nenia1 napisała:

                          > Riki, widzisz, są kobiety, które dobrze zarabiają, mają swoje pieniądze i nie r
                          > obi na nich wrażenia wyczesany hotel w spa, bo są spokojnie w stanie sfinansowa
                          > ć go sobie same, wtedy kiedy one mają ochotę, a nie kiedy zafunduje go im jakiś
                          > pan. Dzisiaj pieniądz nie jest już tylko domeną panów,

                          Racja, aczkolwiek w przypadku kochanek młodych wiekiem aspekt fundowania atrakcji przez Pana, IMO ma nadal spore znaczenie.

                          f
                          > ochy to może stroić kochanka zaangażowana emocjonalnie, ale nie taka która się
                          > lubi bzyknąć dla samego seksu z kimś innym.

                          Też racja, z tym że jak tutaj w wielu postach wskazywano, kochanka zimna sucz może się niepostrzeżenie dla samej siebie przemienić w wulkan gorący.
                          • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:01
                            Racja, aczkolwiek w przypadku kochanek młodych wiekiem aspekt fundowania atrakcji przez Pana, IMO ma nadal spore znaczenie.

                            Autorka nie jest młoda wiekiem i nie szuka fundowania atrakcji

                            kochanka zimna sucz może się niepostrzeżenie dla samej siebie przemienić w wulkan gorący.

                            jest ryzyko, jest zabawa
                            • vre-sna Re: Romans z żonatym 25.07.20, 15:44
                              Jest ryzyko jest zabawa
                              A autorka postu chyba mowi
                              Jest zabawa jest ryzyko.
                        • iwles Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:03

                          pan z postu startowego zaproponował regularny romans, a nie jednorazowe pukano.


                          "wpatrują się w telefon czekając aż żonaty kochanek zadzwoni.".

                          no i dlatego lepszy jest facet nieżonaty, bo wtedy można zadzwonić w każdej chwili, natomiast facet, który akurat siedzi obok żony na kanapie - nie odbierze smile
                          Na tym polega różnica - zawsze będziesz jako ta druga, nawet, gdy będziesz chciała tylko niezobowiązującego seksu raz na dwa tygodnie. Bo te raz na 2 tygodnie, z powodów rodzinnych, może okazać się raz/2 miesiące.
                          Wymiana na innego też niewiele zmieni, bo sytuacja jest raczej powtarzalna.
                          • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:05
                            Na tym polega różnica - zawsze będziesz jako ta druga, nawet, gdy będziesz chciała tylko niezobowiązującego seksu raz na dwa tygodnie. Bo te raz na 2 tygodnie, z powodów rodzinnych, może okazać się raz/2 miesiące.

                            No i ?- w czym problem ?
                            Nie projektuj na wszystkie kobiety swoich odczuć - bo niektórym pasuje być tą drugą bo jest z tego cała masa korzysci
                            • yennefer.00 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 13:48
                              Tak naprawdę ludzie wchodzą w różne dziwne układy, ale serio to nie świadczy o zdrowiu w sensie psychologiczno emocjonalnym. Sporo jest teraz patologii związanych z relacjami, bliskością, dużo by pisać...
                              • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:12
                                Zadziwiające że negatywna ocena związków homoseksualnych to hejt, homofobia, pisizm itp. ale inne związki można oceniać, diagnozować i to już wypada. A może by tak dać ludziom żyć jak chcą? I uszanować że jesteśmy różni, mamy różne upodobania i potrzeby?
                                • pani_tau Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:27
                                  Homoseksualizm to przecież orientacja a nie charakter związku.
                                  Gdyby mój kolega gej zastanawiał się nad nad propozycją romansu złożoną przez pana będącego w związku to też bym mu odradzała.
                            • vre-sna Re: Romans z żonatym 25.07.20, 15:46
                              Potwierdzam
                              Nie z wlasnego doswiadczenia, ale faktycznie
                              Nawet wowczas sie to ladnie uzasadnia, chociaz bylam swiadkiem ona zamezna on zonaty
                          • nenia1 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:43
                            iwles napisała:

                            >
                            > no i dlatego lepszy jest facet nieżonaty, bo wtedy można zadzwonić w każdej chw
                            > ili, natomiast facet, który akurat siedzi obok żony na kanapie - nie odbierze
                            > smile

                            Podobnie jak nie odbierze facet w pracy na zebraniu, czyli bezrobotny będzie lepszy.

                            > Na tym polega różnica - zawsze będziesz jako ta druga, nawet, gdy będziesz chci
                            > ała tylko niezobowiązującego seksu raz na dwa tygodnie

                            Ale o chodzi z "tą drugą" to seks, nie wyścigi o miejsce na podium. Ja wiem, że kobiety często ze sobą rywalizują, ale nie wszystkie mają potrzebę udowadniania, która najważniejsza, zwłaszcza jeśli nie chce zastępować "pani domu".

                            > Bo te raz na 2 tygodnie, z powodów rodzinnych, może okazać się raz/2 miesiące.

                            Silna fascynacja erotyczna i tak słabnie po jakimś czasie, ale dopóki się pali raczej mało kto, jeśli się decyduje na skok w bok, będzie sobie odmawiał "z powodów rodzinnych" i pana nawet nie trzeba będzie mobilizować telefonami, bo sam przyleci i kreatywnie sobie poradzi z "trudnościami rodzinnymi". Ty według mnie bardziej patrzysz przez pryzmat "drugiego związku", który ileś już trwa, i w którym oprócz seksu pojawiają się inne więzi.
                            • vre-sna Re: Romans z żonatym 25.07.20, 15:47
                              Oj, slabnie.
                              A szkoda. Natomiast tlumacze to zjawisko tak: czlowiek jest istota rozwojowa i intetesujacy jest progres, nie regres
                    • iwles Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:34

                      a pukanie przez pukacza to zawsze musi być godzinka w przerwie na lunch ?
                      Nie może to być weekendowe niewychodzenie z łóżka w jakimś hotelu ?
                      • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:45
                        Odwórcę pytanie
                        A musi być weekendowe niewychodzenie z łóżka w jakimś hotelu czy też może być godzinka seksu w przerwie na lunch ? wink

                        No co kto woli prawda ?
                        SĄ KOBIETY ( tak riki sa, to że ty spotykasz same uległe bluszcze nie znaczy że wszystkie sa takie )-które potrzebują właśnie godziny dobrego bzykanka które umili dzien bez jakichkolwiek ciągów dalszych
                        • iwles Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:21

                          ale zauważ, że pan z postu startowego zaproponował pani regularny romans, z miłym spędzaniem czasu i seksem.
                          Oraz okrasił klasyką, że żona go nie rozumie...
                          Więc panu chyba chodzi o pozamałżeński "trójkącik".
                          • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:23
                            Może i masz rację - to zgrywanie na biednego misia bardziej niepokoi niż sam fakt zaobrączkowania
                          • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:03
                            iwles napisała:

                            >
                            > ale zauważ, że pan z postu startowego zaproponował pani regularny romans, z mił
                            > ym spędzaniem czasu i seksem.
                            > Oraz okrasił klasyką, że żona go nie rozumie...
                            > Więc panu chyba chodzi o pozamałżeński "trójkącik".
                            >

                            Raczej pan klasycznie i stereotypowo uznał, że tylko dzięki bajeczce "żona mnie nie rozumie" pani wyskoczy z majtekwink Bo jak to tak, zaproponować uczciwy układ tylko do seksu, z zastrzeżeniem, że nie ma mowy rozbijaniu rodziny..?
                            >
                            >
                        • rexona_sport Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:42
                          Wg mnie patrząc czysto pragmatycznie, bez uczuć czy moralności, o wiele lepszy jest bzykacz bez rodziny ze względu na większą dostępność. Tak, w zależności od tego kiedy nam się chce proponujemy spotkanie i jak grafiki się zgadzają to się spotykamy. Jeśli np dla higieny chce mieć jednego bzykacza i np lubię się bzykać pół soboty to żonaty słabo się do tego nada bo najczęściej nie będzie miał możliwości uciec żonie na pół dnia w weekend. Tak samo dni powszednie, jakoś hobby można przesunąć jeśli oboje maja chęć na to, obowiązków wobec żony często się nie da. Czyli w praktyce powiedzmy na 5 razy kiedy miałabym się chcec spotkać udałby się może jeden raz - trochę mało, trzebaby szukać dodatkowego bzykacza.

                          A, i taki nieżonaty tez może odwołać bo praca, bo rodzice itp - żonaty tez to ma PLUS żonę. Czysto kalkulując czas - dostępność żonatego jest mniejsza i dla mnie to byłby problem.
                          • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:49
                            Z drugiej strony plusem żonatego jest fakt, że robi swoje i idzie na chatę- bez pomysłów w stylu spędzania dłuższego czasu razem, jest zawsze "oprany i najedzony" zadbany.
                            No i plusem jest niemalże 100% pewność że układ jest czysto przyjemnościowy bez żadnych pomysłów na ew. zacieśnianie się relacji- a to jest duże ryzyko w przypadku singla
                • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:46
                  Ja to widzę tak, że niektórzy wyobrażają sobie taką bzykankową relację bez zobowiązań zupełnie jak normalny związek. I patrzą z tej perspektywy. A to nie tak.
                  Mam koleżanki w takich relacjach, jedna ma nawet trzy jednocześnie. Jej panowie mieszkają za oceanem, mają żony. Spotykają się raz na kilka miesięcy, wtedy spędzają razem tydzień, bo panowie mają służbowe wyjazdy do jej miasta. Albo razem jadą na jakiś wspólny wyjazd służbowy, bo pracują w tej samej branży. Ona nic od nich nie chce, oni tak do tej relacji przywykli, że wszystko jej relacjonują na whatsupie, nawet filmiki jak żona z synem ubierają choinkę dostaje. Wiem, z daleka to się wydaje dziwne. Ale to kumpelskie układy.
                  Na początku znajomości miała etap, że "on odejdzie od żony, zrobimy sobie dzidziusia", ale potem jej przeszło.
                  • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:00
                    Ja to widzę tak, że niektórzy wyobrażają sobie taką bzykankową relację bez zobowiązań zupełnie jak normalny związek. I patrzą z tej perspektywy. A to nie tak.

                    dokładnie
                  • dolcenera Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:21
                    A jakby koleżanka była mądra to by jeszcze kilka dolcow na tym zarobiła.
                    • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:22
                      dolcenera napisała:

                      > A jakby koleżanka była mądra to by jeszcze kilka dolcow na tym zarobiła.

                      No i właśnie. Jak kobieta czerpie przyjemność z seksu to od razu prostytutka.

                      Czemu nie piszesz, że jakby ci faceci byli mądrzy to by kilka dolców zarobili?
                      • dolcenera Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:36
                        Jakbyś napisała, ze to facet obrabia regularnie 3 zaobrączkowanie biznes mamuśki zza oceanu, które wpadają do Wawy na tygodniowa delegacje, to bym ci napisała dokladnie to samo - jakby był mądry to by na tym mógł zarobić.
        • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:52
          "Zakładam że autorka jest 35+ -40 - a jej targetem jest rówieśnik albo starszy."

          Może też być kuguarzycą, która szuka młodszegowink
          • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:37
            Kuguarzyce są jak starsi panowie szukający studentek. Zapewniają socjal. big_grin
            • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:59
              Najważniejsze, że dostają to, za co płacąbig_grin
            • snakelilith Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:13
              riki_i napisał:

              > Kuguarzyce są jak starsi panowie szukający studentek. Zapewniają socjal. big_grin

              Jezu riki, daj se już siana z tym sponsoringem, który wpychasz w każdy wątek, pewnie nawet w wątek o kiszonej kapuście. Wychodzi z tego bowiem obraz obleśnego podstarzałego knura z brzuchem i grubym złotym łańcuchem na owłosionej klacie. Fuj. Człowieku, nie każdy kobieta to prostytutka. W sumie mi ciebie nawet żal, bo moczysz i moczysz w przypadkowych doopach z IQ rozwielitki, a tak naprawdę erotycznej relacji, czyli styuacji, gdy fascynująca, mądra kobieta z własną kasą chce ciebie, a nie twoich socjalnych usług, nie doświadczyłeś i nie doświadczysz.
              • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:27
                Snake, mówimy o kuguarzycach, czyli kobietach 40+ szukających dużo dużo młodszego. Widziałem trochę podobnych układów i bardzo przypominały mi relacje typu Pan pod 50tke ze studentką. Po prostu.
                • dolcenera Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:32
                  Zależy jak pani 40/50+ się prezentuje. Po ulicach paryzewa chadzają takie ze szczena by Ci opadła.
                • fornita111 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:38
                  Coz, pan pod piecdziesiatke to taki Trzaskowski, jako studentka chetnie bym sie z takim puscila NIE dla kasy, tylko dla wrazen. Identycznie jest w druga strone- na naprawde atrakcyjna piecdziesiatke poleci i 20 i 30 latek.
                  • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:53
                    Ok, rozumiem, ale tak btw to Trzaskowski jest nieźle podrasowany. Już parę lat temu był kompletnie siwy, a w latach młodości zmagał się ze sporą nadwagą.

                    Dla wrażeń powiadasz? Jako były wykładowca na uczelniach powiem Ci, że każda która się ze mną przespała chciała czegoś więcej (no ok, poza jedną Ukrainką z Kijowa, która ewidentnie wyglądała jednak na luksusową call girl i nawet tego zbytnio nie kryła).

                    Ekskluzywne panie pod 50tke, w męskim żargonie tzw. konserwy, mają bardzo władczy stosunek do młodych mężczyzn. To zniechęca. Zwłaszcza, że Pań w okolicy 35, mających ochotę na niezobowiązującą przygodę z 22-latkiem nigdy nie brakowało (mówię z autopsji). Daleko lepsza jest taka 35 niż 50 z mentalnością Niny Terentiew.

                    • snakelilith Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:21
                      riki_i napisał:

                      > Ekskluzywne panie pod 50tke, w męskim żargonie tzw. konserwy, mają bardzo władc
                      > zy stosunek do młodych mężczyzn.

                      W żargonie męskich prostytutek?
                      • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:30
                        Nie, po prostu tak się na nie mówi. Specjalistą od takich Pań nie jestem, bo nigdy mnie one nie interesowały (w drugą stronę niestety było odwrotnie, przez co musiałem jeszcze przed trzydziestką definitywnie zrezygnować z pracy w TVP wink)
                        • snakelilith Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:56
                          riki_i napisał:

                          > Nie, po prostu tak się na nie mówi. Specjalistą od takich Pań nie jestem, bo ni
                          > gdy mnie one nie interesowały (w drugą stronę niestety było odwrotnie, przez co
                          > musiałem jeszcze przed trzydziestką definitywnie zrezygnować z pracy w TVP wink
                          > )

                          Molestowane przez stare baby biedactwo. big_grin Może trzeba było skorzystać? I seksualnie mogłoby być lepiej niż myślisz i może nie zostałyłby ci deficyty, które próbujesz uzupełnić w rozmowach ze starymi babami na ematce. big_grin
                          • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 16:13
                            Nie, sorry, ale kwaśny oddech i ta specyficzna elegancja Pań posuniętych w latach zawsze działały na mnie odstręczająco. Poza tym to mężczyzna jest łowcą (lub przynajmniej tak mu się wydaje), a nie odwrotnie. Te panie były wyjątkowo mało subtelne w swych "zalotach" (a w zasadzie wiązanych propozycjach, bo to były moje szefowe i mogły dużo, zwłaszcza w kwestii wypromowania kogoś w prime time na wizji).
                            • snakelilith Re: Romans z żonatym 24.07.20, 17:26
                              riki_i napisał:

                              > Nie, sorry, ale kwaśny oddech i ta specyficzna elegancja Pań posuniętych w lata
                              > ch zawsze działały na mnie odstręczająco. Poza tym to mężczyzna jest łowcą (lub
                              > przynajmniej tak mu się wydaje), a nie odwrotnie. Te panie były wyjątkowo mało
                              > subtelne w swych "zalotach" (a w zasadzie wiązanych propozycjach, bo to były m
                              > oje szefowe i mogły dużo, zwłaszcza w kwestii wypromowania kogoś w prime time
                              > na wizji).

                              Dokładnie tak samo działa stary oblech na młode dziewczyny. I w bajki z łowcami, to dzisiaj już nikt nie wierzy riki. Nawet w moim pokoleniu było już tak, że kobiety wybierały sobie facetów same. Przynajmniej te mądrzejsze. I jeszcze jedno, gdyby każda molestowana seksualnie kobieta musiała zwalniać się z pracy, to dziś chyba żadna kobieta by już nie pracowała, więc moje współczucie dla twoich przeżyć nie jest szczególnie wielkie. Ile ja starych dziadów z kwaśnym oddechem musiałam spławiać, to nawet nie da się zliczyć. A faceci też nie są specjalnie subtelni w propozycjach. Dziwne jednak, że ciągle wydaje ci się, że młodym laskom seks ze starym ramolem sprawia przyjemność.
                              • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 17:56
                                Akurat TVP to jest specyficzne środowisko ze specyficzna atmosfera która mnie wyjątkowo brzydziła, dlatego po krótkim epizodzie dałam sobie spokój. Natomiast w żadnych innych mediach z którymi zetknęłam się później nie było takich zachowań.
                    • fornita111 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:25
                      Alez riki, wierze na slowo, ze kazda ktora sie Z TOBA przespala nie zrobila tego dla czystej przyjemnosci big_grin byloby mi cie zal, gdyby mnie to tak nie bawilo big_grin
                      • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:31
                        Baw się dobrze, w końcu forum temu służy.
                • snakelilith Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:45
                  riki_i napisał:

                  > Snake, mówimy o kuguarzycach, czyli kobietach 40+ szukających dużo dużo młodsze
                  > go. Widziałem trochę podobnych układów i bardzo przypominały mi relacje typu Pa
                  > n pod 50tke ze studentką. Po prostu.

                  No właśnie, że nie przypomina, bo relacja dojrzałej kobiety i młodszego faceta, to relacja seksualna. Ona ma duże potrzeby i nie wymaga już wyrozumiałego kochanka, który wie jak ją rozbudzić, a on może długo i wytrwale. Doskonała para. A starszy pan ze studentką, to sponsoring. Panienka udaje orgazmy dla socjalnego zabezpieczenia, a on za pieniądze pomaca se tyłek bez cellulitu, albo ma te dziewczyny, które w liceum odwracały się do niego plecami. Tych dwóch rzeczy nie da się więc porównać.
                  • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:54
                    Riki musiałby sobie poszukać i przyjrzeć się wykresom opisującym seksualność -bo widać że wiedzy erotoman gawędziarz ma niewiele.
                    Pomogę
                    Nie dziękuj riki, ucz się
                    I wmawiaj sobie, że młoda laska która na ciebie leci..leci faktycznie na ciebie tongue_out
                    • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:59
                      Wapaha, jak ja bym Ci opowiedział co odwalają dwudziestoletnie panie z Ukrainy, to dopiero byś się zdziwiła. I skończmy może ten temat.
                      • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:00
                        Tak Riki. TY JEDEN JEDYNY posiadasz wiedzę tajemną
                        Jesteś żenujący
                      • snakelilith Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:11
                        A co odwalają rikuś? big_grin To są umiejętności, dla których kobieta nie musi nawet zrobić się wilgotna. Tak jak znudzona żona może przy seksie teatralnie jęczeć i jednocześnie układać plan zakupów na jutro, tak ta młoda Ukrainka wie, że stosując chywt x, y nie tylko dostanie więcej, ale klient do niej prawdopodbnie wróci. Prostytutki nie przeżywają orgazmów kocurku.
                    • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:12
                      50- letni księgowy to nie to samo co 50-letni były komandoswink nie widziałaś nigdy starszego faceta na którego można lecieć czysto erotycznie?
                      • snakelilith Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:20
                        gru_z_gru, nie chodzi o twojego męża. Pewnie jednak sama nie masz już 20 lat, a o takich przypadkach tu mowa. Przeciętna młoda dziewczyna nie poleci na 50-tka, bo ma na jego widok mokre majtki.
                        • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:23
                          Jestem od niego o 16 lat młodsza. Chodzi o to że 50 latek naprawdę może być facetem sprawnym seksualnie. Jak miałam 20 lat to mi się podobali faceci w przedziale wiekowym 17-45 mniej więcej.
                          • snakelilith Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:45
                            gru_z_gru napisała:

                            > Jestem od niego o 16 lat młodsza. Chodzi o to że 50 latek naprawdę może być fac
                            > etem sprawnym seksualnie. Jak miałam 20 lat to mi się podobali faceci w przedzi
                            > ale wiekowym 17-45 mniej więcej.


                            Ale tego nikt nie neguje. Ja sama mam prawie 50 latka w domu. Sprawnego. Ale jestem z nim nie tylko dla seksu, to jest całkiem inny rodzaj relacji. Mowa tu jednak o tym, że istnieje cała masa młodych kobiet sprzedających się na dojrzałych panów. Te panie proponują młodość, urodę i seks, a oczekują za ten rodzaj usługi pewnych socjalnych wynagrodzeń. I jeżeli nie robią tego z pełnego wyrachowania, to kręci je coś innego - forsa, status, władza. Nie seks. Ten sam pan pozbawiony swoich ekonomicznych walorów przestaje być erotyczny. Dlatego riki ciągle o tej forsie pisze, bo bez niej jest kapciem i młode, nawet niezbyt wymagające Ukrainki nie ruszyłyby go kijem. To w sumie trafia każdego w pewnym wieku, facetów i kobiety. Wiadomo, że na mnie też nie polecą 20 letni mężczyźni. Tylko starsze kobiety rzadziej mają ambicję sypiania z facetami w wieku własnych wnuków i nie łudzą się, że są dla nich pociągające. Natomiast mężczyźni często jednak wierzą, że kobiety w wieku własnych wnuczek naprawdę pożądają ich erotycznie. big_grin
                            • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:13
                              Snake, to co piszesz jest tak bezdyskusyjne, że aż mnie dziwi, że ktokolwiek może uważać inaczej.
                              Mam znajome, które sypiają rekreacyjnie z panami w okolicach 60 tki. Młode laski, trochę zblazowane i rozczarowane równolatkami. Ci goście są całkiem atrakcyjni jak na swój przedział wiekowy, z uwagi na rodzaj pracy muszą mieć zaliczone testy sprawnościowe, więc no. Ale jak pytam te dziewczyny, czy ci panowie byliby dla nich równie atrakcyjni, gdyby te randki nie odbywały się na jachtach lub na jakichś egzotycznych wyspach, a w kawiarni w Tczewie, to już jakby im opada entuzjazm. Dość otwarcie mówią, że panowie ci są atrakcyjni w pakiecie z ich ofertą rozrywkową.
                              • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:35
                                Co tam jachty, ale te testy sprawnościowe brzmią interesująco...
                                Bezdyskusyjne? To dzięki takiemu "bezdyskusyjnemu" podejściu musiałam zmierzyć się z obleśnymi uwagami jakichś dalekich znajomych mojego faceta w rodzaju: chamskie zlustrowanie mnie wzrokiem i tekst do niego: widzę, że ci się finansowo powodzi. Jako że jestem klasyczną ematką wink sądzili, że nie mam 30 lat tylko raczej bliżej 25. Więc oczywiście 20 lat młodsza kobieta musi być kupiona, to bezdyskusyjne.
                                • fornita111 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:43
                                  Gru- nie musi, ale jednak wiekszosc bardzo mlodych kobiet jest ze znacznie starszymi facetami dla korzysci finansowych a nie z milosci, czy pozadania. Dlatego ja patrzenie na ludzi przez pryzmat statystki uwazam za niemadre wink ale...tupanie nozka i obrazanie sie na rzeczywistosc tez jest glupie...
                                  • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:46
                                    Ale tu nie mówią o statystykach tylko o tym, że to absolutnie niemożliwe, no nie może się wydarzyć. Ja nie neguję istnienia sponsoretek i dziwek, twierdzę tylko,że nie każda młoda kobieta taka jest.
                                    • fornita111 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:49
                                      No to sie z toba zgadzam, na to jednak wychodzi wink
                                    • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 08:53
                                      Mam koleżanke z podobną historią do twojej- tyle że ona nie ma dzieci. Niestety ( wg mnie niestety) jako 21 latka zakochała sie szalenie w "komandosie" - starszym prawie 20 lat , z rodziną na karku. No i są razem uncertain tzn. obok tego małżeństwa. Ona po latach nadal w niego jak w obrazek, widac jak wielki miał on wpływ na nią i jej życie. Z jej strony- czyste uczucie.
                                      Mam też kolegę, dobrego, poznałam go prawie 20 lat temu. On miał wtedy 22 lata. Ją tez poznałam ( pracowali razem)- miała 41. Świetna babka , świetny on. DO dzisiaj są razem , mimo że jej dzieci są tak naprawdę tylko niespełna dekadę młodsze od niego

                                      Miłość nie wybiera.
                                      A wyjątki..potwierdzają regułę wink
                                • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 25.07.20, 08:27
                                  Gru, ale różnica jest taka, że Ty jesteś w związku. Związki raczej pojawiają się tam, gdzie pojawia się miłość.

                                  Ja mówię o niezobowiązujących układach. Dziewczyny, o których piszę nie za zainteresowane miłością. Przyjemnością wyłącznie. Stąd ich wybory są dyktowane bardziej pragmatycznymi argumentami.
                                  • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 09:24
                                    Akurat do związku to trzeba zdecydowanie więcej niż do niezobowiązującego układu. To znaczy, że jako dwudziestolatka z radością poszłabym do łóżka z tym 45-letnim policjantem, który mnie tak kręcił, ale nie związałabym się z nim. Dla przyjemności to akurat tylko pożądanie się liczy.
                          • vre-sna Re: Romans z żonatym 25.07.20, 15:48
                            Oczywiscie. Ale rownoczesnie nie ma tego co mlodszy - no tej swiezosci.
                  • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:57
                    Nie chcę wchodzić w seksualne szczegóły, ale jednak nie każdy Pan pod 50tke to zdechły flak lecący okazjonalnie na viagrze. Choćby ten przywołany przez przedmówczynię Trzaskowski to jednak nieco inna liga.
                    • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:58
                      No z pewnością
                      A już na pewno nie ty ! tongue_out
                      • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:14
                        Ej, ja mam faceta po 50. I wbrew temu co insynuuowala Bergamotka naprawdę to nie jest wiek wymagający viagry
                        • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:27
                          No i raczej nie siedzi on na babskim forum udzielając się obficie w tematach okołoseksualnych suspicious
                          • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:28
                            Edit
                            Bo to ważne

                            NIE SIEDZI LATAMI na babskim forum..
                          • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:31
                            wapaha napisała:

                            > No i raczej nie siedzi on na babskim forum udzielając się obficie w tematach ok
                            > ołoseksualnych suspicious

                            Jestem nad polskim morzem, pada deszcz. Dlaczego miałbym nie siedzieć cały dzień na forum?
                            • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:38
                              big_grin
                              Bo normalni faceci prowadzący szcżęśliwe satysfakcjonujące życie nie przesiadują na forach dla matek ? big_grin
                              W dodatku rozpisując się nad swoją zayebistością, powodzeniem

                              Zjedz snickersa riki
                              • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:42
                                Eeee tam, pisałem milion pięćset sto dziewięćset razy dlaczego przesiaduję na forum dla matek. Bo na męskim zawsze wychodzi agresja i pokazywanie, kto ma większego. Tutaj mimo kilku b. agresywnych forumek (na szczęście nie pojawiły się jeszcze w tym wątku), dyskusja zazwyczaj jest merytoryczna. Wszystko.
                                • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:51
                                  No tak, tutaj nikt tego nie robi
                                  Ty masz największego tongue_out
                                  • chocolatemonster Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:52
                                    Padłamsmile
                                  • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:16
                                    wapaha napisała:

                                    > No tak, tutaj nikt tego nie robi
                                    > Ty masz największego tongue_out
                                    >

                                    😂😂😂
                                • gyubal_wahazar Re: Romans z żonatym 24.07.20, 18:00
                                  Riki, w ogóle się tym babskim ćwierkaniem nie frasuj. Dziewczyny tu zawsze gdy czują że przegrywają w dyskusji, podnoszą pisk, że wlazłeś bez zaproszenia do ich szatni.

                                  A jakoby ten, który się tryni do damskiej szatni jest mało męski - co jest już kompletnie kuriozalnym wykwitem damskiej logiki

                                  Rób więc dalej swoje i nie pękaj. Trzymam kciuki !
                        • fornita111 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:33
                          Mam 33 lata, nigdy nie mialam pociagu do starszych, ale na 50 letnie ciacho bym poleciala i te 10 lat temu. Ale np zawsze mnie odrzucalo od grubych... a znam dziewczyny, ktore na grubych miskow leca. Sa rozne gusta, nie badzcie dziecmi tongue_out I jak najbardziej mloda kobieta moze lubic duzo starszych facetow jako takich a nie ich portfele.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:15
                          Gru, nie tłumacz się.
                          Ja z kolei znam co najmniej 6 - ciu trzydziestoparolatków na viagrze.
                          Dziewczyny coraz częściej się żalą sad
                  • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:09
                    Zwariowalaś? Nie każda kobieta ma mentalność dziwki i nie każda w wieku 20 lat nie ma potrzeb seksualnych i musi z zaciśniętymi zębami udawać organizm żeby dostać kasę
                    • snakelilith Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:15
                      Do mnie piszesz? A gdzie ja napisałam, że kobiety mają mentalność dziwki? Piszemy jednak o młodych laskach sprzedających się za socjalne usługi. Te nie robią tego, bo kochanek w wieku tatusia dostarcza im wielokrotnych orgazmów, co myśli pewnie riki.
                      • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:21
                        Zrozumiałam że Twoim zdaniem dwudziestolatka może iść do łóżka ze starszym facetem tylko dla kasy
                        • snakelilith Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:50
                          gru_z_gru napisała:

                          > Zrozumiałam że Twoim zdaniem dwudziestolatka może iść do łóżka ze starszym face
                          > tem tylko dla kasy

                          To zrozumiałaś nie to, co chciałam przekazać.
          • beneficia Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:53
            > > Może też być kuguarzycą, która szuka młodszegowink

            A to najchętniej smile
            • chocolatemonster Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:55
              Jak bohaterka grana przez Lucy Liu w 'Why women kill'smile Tylko, że to młody ją uwiódł i się zakochał ale fajny ten romans był. Polecam serial BTW.
              • pani_tau Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:04
                Uwielbiam. Również za stylizacje ubiorów i wnętrz idealnie oddające ducha każdej z dekad
                I za fenomenalny odcinek finałowy, który tak pięknie wyjaśnia dlaczego kobiety zabijają.
    • poczkodovana Re: Romans z żonatym 24.07.20, 09:37
      Nie wiem po co ktokolwiek w dzisiejszych czasach romansuje z zonatymi. Chyba,ze sie bardzo "zakochal/a".
      Nawet jesli nie znasz wolnych i chetnych facetow, to masz tinder, portale. Znajdziesz sobie kogos do milego spedzania czasu tam, bez wchodzenia w moralne bagno i komplikowanie sobie zycia i innym.
      • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 09:57
        Taaaa, bo na tinderach to są sami wolni 😂

        Tam to dopiero wylęgarnia mężów, którym żona nie zrobiła loda przyodziana w bodystocking od zeszłego miesiąca, więc się czują mocno zaniedbani.
        • poczkodovana Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:52
          Znajome, ktore korzystaja poznaja wolnych , czesto zatwardzialych kawalerow, wolne ptaki, ale to autorce chyba pasuje. Albo po dlugich zwiazkach, rozwodnikow. Zonaci tez sie zdarzaja, ale sie ich splawia.
          • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:55
            Znajome, ktore korzystaja poznaja wolnych , czesto zatwardzialych kawalerow, wolne ptaki,

            A ile lat mają ?
            Bo kawaler po 30tce i kawaler po 40tce to -wg mnie-całkiem inna kategoria..
            • poczkodovana Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:09
              Przed 40, panow po 40 tez znajduja. Jasne, ze bardziej rozwodnik/po dlugim zwiazku plus dzieci niz kawaler, ale wolny.
        • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:50
          Tak na marginesie - czy ten bodystocking naprawdę kogoś podnieca?
          • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:04
            gru_z_gru napisała:

            > Tak na marginesie - czy ten bodystocking naprawdę kogoś podnieca?


            Sprzedaje się świetnie, więc chyba znajduje amatorów.
    • raadhiyah2020 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 09:42
      Skoro jest zonaty to nie bralabym pod uwage nawet jako niezobowiazujacy romans.
    • chocolatemonster Re: Romans z żonatym 24.07.20, 09:43
      Odpada. Mam swoje zasady.
    • piataziuta Re: Romans z żonatym 24.07.20, 09:58
      Myślę, że to doskonały przepis na przysporzenie sobie problemów.

      Jeśli jest seks, to jest też oksytocyna - szanse że ktoś się zakocha, są dużo większe, niż szanse, że wszyscy pozostaną bez emocji.
      No i ta żona w tle...

      Mało to wolnych facetów na świecie, do pukania?
      • starczy_tego Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:14
        Oczywiście ze mało. Po 30? Błagam. Jak wolny to pewnie incel lub inny psychol ;p
        • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:26
          Wolnych, atrakcyjnych i do tego na tyle ustawionych finansowo, żeby zapewnić rozmaite atrakcje, po 30stce, a już zwłaszcza po 40stce nie ma zbyt wielu.

          Żona ma multum koleżanek 40+, które intensywnie łowią facetów i nie wygląda to dobrze. Jest zatrzęsienie - zwłaszcza na portalach randkowych - Panów 40-50, którzy albo szukają ciepłego przytuliska żeby sobie jakiś czas wygodnie przesikorować, albo są totalnie niepoważni i mają mentalność typu "biję seksualny rekord świata", albo ciągną za sobą nieakceptowalne ogony (liczny przychówek, byłe żony - harpie finansowe itp.).

          Wolny, interesujący facet, w pewnym wieku jest unikatem. I raczej błyskawicznie zostaje zagospodarowany (czasem cieszy się wolnością niecały tydzień jak Bjorn Ulvaeus z Abby po rozstaniu z blond Agnethą - chwyciła go i już nie puściła pewna pani na pierwszym singlowym party na jakie się udał big_grin).
          • piataziuta Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:15
            ale kto po 30stce czy 40stce potrzebuje faceta ustawionego finansowo?
            w dzisiejszych czasach kobiety sobie dobrze same radzą, grunt żeby długów nie miał i alimentów nie wiadomo jakich
            • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:44
              piataziuta napisała:

              > ale kto po 30stce czy 40stce potrzebuje faceta ustawionego finansowo?

              Hmmm. Po pierwsze kasa u faceta zazwyczaj jest skorelowana z szeregiem innych pożądanych cech - rzutkość, przebojowość, brak nudy itp. itd., a po drugie jednak o wiele lepiej odpychać od siebie prezenty i inne dobra niż stawać w obliczu sytuacji "albo ja tego gościa przysponsoruję, albo nie pójdziemy do knajpy na kolację bo typ jest spłukany do cna".

              > w dzisiejszych czasach kobiety sobie dobrze same radzą, grunt żeby długów nie m
              > iał i alimentów nie wiadomo jakich

              Eeee, z praktyki znajomych Pań, w męskim targecie 40-50 albo jest spora kasa, albo nie ma kompletnie nic poza dziurawymi gaciami na dupie.
              • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:52
                Między drogimi prezentami a koniecznością sponsorowania pana jest jeszcze sporo możliwości i ludzi z przeciętną sytuacją materialną.
                • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:33
                  W teorii tak. W praktyce jest niestety tak jak napisałem. Wysyp męskich gołodupców.
                  • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:55
                    Możliwe że to kwestia perspektywy i to co dla mnie jest normalna sytuacja finansowa to dla Ciebie golodupiec. Coś jak facet który mi ostatnio opowiadał jak to wylądował na finansowym dnie kiedyś bo mu tylko 100 tysięcy na koncie zostało smile
                    • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:38
                      🤔 To zależy, ile miał miesięcznie stałych zobowiązań, jakie widoki na kolejne (wysokie) zarobki, a także jakie życiowe cele. Ja na przykład mam na koncie IKE pół bańki w gotówce, ale to nie są pieniądze rozporządzalne, bo wraz ze spieniężeniem pewnej nieruchomości mają mi posłużyć na wczesną emeryturę w 55 lub najdalej 60 r. ż. Gdybym musiał ruszyć tę kasę teraz, byłaby to dla mnie życiowa katastrofa.
                      • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:07
                        O tym mówię: cele, styl życia, nawyki. Dla niego to na cztery imprezy kasa a nie na życie smile a dla mnie to 1/3 kredytu jaki mam na mieszkanie. Inna perspektywa po prostu
        • piataziuta Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:14
          W sumie prawda, że najwięcej znam wolnych inceli. big_grin
          Ale myślę, że w dzisiejszych czasach coraz więcej jest facetów z odzysku.

          Nie ma?
          Trochę wypadłam z obiegu.
          • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:45
            Ci z odzysku najczęściej dźwigają potężne garby finansowe na grzbiecie.
    • pingus Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:37
      Jesteś wolna, facet proponuje Ci seks, myślę, że to jest Twoja decyzja, czy jesteś w stanie i chcesz być w takiej chłodnej relacji, czy nie. Ja sama bym żonatego nie podrywała, ale gdybym była wolna, on by się bardzo starał, byłby ogień i umiałabym nie wejść w to na poważnie, to czemu nie. Facet, który wprost mówi, że ma żonę, ma pewnie kochankę co miesiąc i żona najpewniej wie o jego skłonnościach, a może i nie jest gorsza. Rozkminianie tego kto jest pod drugiej stronie, jaki tam jest układ to raczej wtedy gdy szukasz czegoś poważnego.
      • raadhiyah2020 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:35
        Autorka watku dzis chce chlodnej czy raczej bez zobowiazan relacji ale za jakis czas moze zaangazowac sie emocjonalnie a to skomplikowaloby wiele w ich zyciu. Zdarza sie calkiem czesto, wychodzi sie z zalozenia ze to tylko seks i spotkania for fun, friends with benefits a potem okazuje sie ze jednak kluje , boli, teskni sie itd.
        Natomiast to czy zona zna sklonnosci meza czy nie itd - wiedzac ze ma zone i pieprzec sie z nim jest jednak slabe moralnie.
        • pingus Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:18
          A gdyby była odwrotne sytuacja? Jest sobie wolny facet i biega za nim mężatka, kto jest zły? Słaby moralnie w wątku jest facet i jeśli to on pójdzie zbyt głęboko w relację, to to on będzie miał problem, autorka wątku nikogo nie oszukuje, bo nie zna tej kobiety, nie musi znać układu jaki jest w małżeństwie, nie musi wiedzieć czy tam jest uczucie czy tylko układ finansowy, czy mają cywilny czy kościelny, czy mają dzieci - nic nie musi, bo nie planuje się z nim wiązać.
          • raadhiyah2020 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:30
            W sytuacji odwrotnej bedzie tak samo.
            A autorka watku nic nie wie o ich ukladzie to prawda, z jednej strony moze byc otwarty zwiazek, a z drugiej moze nie byc dlatego lepiej sie w takie uklady nie wchodzic. Sa single naprawde, mozna takiego znalezc i czuc sie dobrze ze soba.
            • pingus Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:39
              W sytuacji odwrotnej nie będzie tak samo, bo zawsze kobieta jest obwiniana. Jest takie coś nazywa się chemia, można pójść na imprezę gdzie jest 100 singli i nie znaleźć tego właściwego.
              • raadhiyah2020 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 17:52
                pingus napisała:

                > W sytuacji odwrotnej nie będzie tak samo, bo zawsze kobieta jest obwiniana. Jes
                > t takie coś nazywa się chemia, można pójść na imprezę gdzie jest 100 singli i n
                > ie znaleźć tego właściwego.

                Mozna, co nadal nie znaczy ze wiedzac ze facet ma zone trzeba wchodzic z nim w relacje romantyczne.
                • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:17
                  Tu chyba nie ma rozmowy o relacji romantycznej, a o czysto seksualnym układzie.
                  • raadhiyah2020 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:46
                    trampki-w-kwiatki napisała:

                    > Tu chyba nie ma rozmowy o relacji romantycznej, a o czysto seksualnym układzie.
                    >

                    Takie bylyby intencje ale to jest zawsze ryzykowne i moze sie przerodzic w uczucie, zaangazowanie emocjonalne i wtedy wszystko sie powaznie skomplikuje. Poza tym nawet uklad czysto seksualny w takiej sytuacji nie jest ok.
        • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:09
          "wiedzac ze ma zone i pieprzec sie z nim jest jednak slabe moralnie. "

          Jeśli słusznie przypuszczam, że jesteś najmą, to mocno Ci się poglądy zmieniły.
          • yuka12 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:54
            Nie myl najmy z madą 😁.
            • anika772 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:00
              Jeśli to mada, to powtórzę: znacząca zmiana poglądów.
      • beneficia Re: Romans z żonatym 24.07.20, 16:38
        Facet, który wprost mówi,
        > że ma żonę, ma pewnie kochankę co miesiąc

        Też o tym pomyślałam, bo zaskoczyło mnie takie postawienie sprawy - najpierw komplementy, ok, miło, potem wzmianka o żonie a za chwilę propozycja. Nigdy się z czymś takim nie spotkałam.
        • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 16:41
          Serio ?
          Przeca to stary motyw - "NaBiednegoMisiaAOnaToZuaŻonaBYła"
          • beneficia Re: Romans z żonatym 24.07.20, 17:12
            Że motyw ograny to ja wiem, zaskoczyło mnie, że tak po prostu w jednym zdaniu poinformował mnie o żonie, a chwilę potem złożył propozycję absolutnie wprost.
        • chocolatemonster Re: Romans z żonatym 24.07.20, 16:57
          Rasowy wyjadacz.
          • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 17:10
            Raczej wyćwiczony manipulant. Na co wskazuje zresztą jego profesja.
            • beneficia Re: Romans z żonatym 24.07.20, 17:18
              A to z pewnością. Ale ja na wszelkie próby manipulacji i gierek jestem wyczulona (nie cierpie tego) i już mu zwróciłam uwagę, żeby nie pogrywał. Oczywiście zaprzeczył. smile
    • piesiedwa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 10:53
      Odpada. Ludzie zdradzajacy sa niedojrzali i nieuczciwi. Nie ciagnie mnie do takich. Kregoslup moralny trzeba miec.
      • yennefer.00 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 13:52
        To jest prawda- raz moralność i jakieś zasady, chociaż to teraz takie niemodne, dwa też zdrowje emocjonalne.. Swoją drogą u przykro i śmiesznie obserwować jak teraz dużo wyzwolonych ludzi, co to niby na chłodno biorą romanse (jasne...), a z drugiej mnóstwo zagubienia, samotności, lęku przed bliskością... Można to wypierać, ale tak jest
        • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:11
          Ani romanse nie są niczym nowym ani lęk przed bliskością.
        • pani_tau Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:22
          Też to zauważyłam. Znam kilka dziewczyn, które opiewają zalety układu fwb, w jakim są a wystarczy chwila emocjonalnej nieuwagi podlanej kieliszkiem alkoholu i słyszę, że czują się samotne i chciałyby stałego związku. Niektóre są bez wzajemności zakochane w tych swoich partnerach do seksu i pilnują się, żeby to nie wyszło. Wychodzi, że koszty przekraczają zyski, ale
          gdy mówię, żeby zerwały to słyszę "zerwę to będę całkiem sama, boję się tego".
          Z tego wniosek, że napędza je lęk przed samotnością i przed odrzuceniem, a do tego dochodzi jeszcze pseudo feministyczny dyskurs dotyczący kobiety wyzwolonej no i jest klops.
          • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:43
            Z faktu że się żalą na samotność nie wynika że sam typ relacji jest zły tylko że im nie pasuje. Jak się mężatka żali to nie znaczy że małżeństwo samo w sobie jest złe
    • chocolatemonster Re: Romans z żonatym 24.07.20, 11:53
      Napisalam skrotowo,że nie bo mam zasady i to prawda ALE ja jestem taka fajna,że nalezy mi sie 100% faceta w facecie czyli poza mna zadna inna (nie chodzi o to, ze chcialabym spedzac z nim 100% czasu). Do tego lubie jasne sytuacje, nie lubie komplikacji i rozkmin etyczno-moralnych. I jestem fanka 'nie rob drugiemu, co tobie niemile'.
    • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:33
      Ja się zapatruję na nie. Zdecydowanie.

      Mnie nie pociągają tchórzliwe mięczaki.

      Tak, facet, który nie sypia z własną żoną (bo mu się znudziła, zbrzydła, nie kocha go i nie rozumie), a nie rozstaje się z nią uczciwie tylko szuka ulgi na boku, to miękka f..ja.

      Niezobowiązująca kochanka jest po prostu tańsza alternatywą dla prostytutki.

      No, ale co kto lubi
      • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:35
        Nie, nie, nie. Prostytutka pod względem kosztów finansowych zawsze wychodzi najtaniej. O ile ktoś się nie brzydzi ofc.
        • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:43
          Ta, na pewno.

          Jak znajdzie frajerkę, która będzie wierzyć w brednie o nierozumiejacej żonie i bliskim rozwodzie, to i na posilek się złapie i przenocuje.

          Do kina zabierze raz na jakiś czas A potem darmowy seks

          A z prostytutką-kasa za ile? Godzinkę?
          I trza gacie wkładać.

          A ile potem.moze kasy na lekarza i leki iść-o ho, ho

          Kochanki z wyboru to desperatki i idiotki.
          Idiotkę łatwo wypromować jak misio sprytny

          Chyba że Ci chodzi o koszty emocjonalne jak kochanka się wkurzył.
          No, to możesz mieć rację
          • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:43
            Wyrolowac
          • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 16:27
            Wiesz, ja osobiście nie wiem dokładnie, jaki jest ten rachunek kosztów, bo takie typowe prostytutki z agencji mnie brzydzą i nigdy bym w ten sposób swoich potrzeb seksualnych nie realizował . Polegam tu na opiniach kolegów. A jeśli chcesz znać zdanie z pierwszej ręki, czyli męskie fantazje moich równolatków w okolicy 50-tki, to należy tu wymienić sponsoretke - studentkę na wyłączność. To ich kręci najbardziej, a nie "zwykła" kochanka, z którą podobnież "zawsze są problemy". Dodam jeszcze, że z grona czynnych kolegów-ruchaczy na boku ostał mi się aktualnie jeden, za to z pewnością ma miejsce na podium. Zaburzony socjopata i seksoholik z wielką ilością partnerek. Ci od "studentki sponsoretki na wyłączność" narzekają natomiast na koszty, bo takiej trzeba przede wszystkim wynająć mieszkanie, co w Warszawie tanie nie jest (i ze względów logistycznych nie może to być lokum na zadupiu).
            • ludzikmichelin4245 Re: Romans z żonatym 24.07.20, 16:53
              Hmm, a taki sponsorujący to jaką ma gwarancję wyłączności?
              • riki_i Re: Romans z żonatym 24.07.20, 17:12
                To się ustala na początku. Wersja na wyłączność jest droga. Oczywiście, gwarancji czy to faktycznie jest "na wyłączność" nie ma żadnej. Ale mężczyźni są tak głupi, że lubią się łudzić.
                • waleria_s Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:57
                  riki_i napisał:

                  > To się ustala na początku. Wersja na wyłączność jest droga. Oczywiście, gwaranc
                  > ji czy to faktycznie jest "na wyłączność" nie ma żadnej. Ale mężczyźni są tak g
                  > łupi, że lubią się łudzić.
                  Baju baju dla naiwnych z wyłącznością.
            • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 18:21
              powiedz kolegom od sponsoretek, zę są zwykłymi frajerami

              Sponsoretka zwykle zapewne obsługuje kilku więc nie bardzo różni się od prostytutki,a drożej ich wychodzi -jeśli mówisz, że trzeba takiej mieszkanie wynająć

              Prostytutka to przynajmniej nazywa rzeczy po imieniu

              Sponsoretka to nic innego jak ekskluzywna k.wa. Jakbyście nie czarowali rzeczywistości.


              BTW- choć nie powiem- fascynujące- jak młoda (zakładam ładna 20 paroletnia dziewczyna nie porz...ga się kiedy leży w łózku z gościem co się marszczyć już zaczął,)
              • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 19:18
                Rozumiem że chcecie za wszelką cenę dogryźć Rikiemu ale naprawdę przesada z tym twierdzeniem o rzyganiu. To że facet ma 40 czy 50 lat nie oznacza że jest tłustym obleśnym i pomarszczonym knurem. Nigdy nie interesowały mnie układy sponsorskie i kasa faceta jest mi obojętna, a spotykałam interesujących facetów także sporo starszych ode mnie
                • jolie Re: Romans z żonatym 24.07.20, 20:01
                  De gustibus. Ja znam sporo facetów jak najbardziej komandosów (z desantu) w przedziale 40 -50 lat i przystojnego i pociągającego tam to ze świecą szukać (a gustuję w facetach łysych/krótko obciętych). I nie chodzi mi wcale o brzuchaczy, którzy ostatni skok spadochronowy oddali 30 kg temu i rzucają liściem przy egzaminach z wf. I jak nie mam fetyszu wzrostu (bo nie mam) to gros z nich jest niewiele wyższych ode mnie - mam 162 cm. Ci przystojni wg moich kryteriów są akurat sporo młodsi.
                  • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 20:46
                    Ja mam 160 i umięśniony facet mający 170 jest dla mnie bardzo ok. Fakt, że przystojnych młodych jest dużo, ale i wśród starszych się coś znajdzie.
                    • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 21:22
                      No, tak gru
                      Ale ile ty masz lat?

                      Serio jak miałaś 20 lat to facet 50 sprawiłby, ze zmięklyby ci kolana?
                      Wątpię

                      Ja w tym wieku miałam ogromne powodzenie- młodych, przystojnych facetów o świetnym ciele było wokół na pęczki

                      Faceci 50 letni to były stare grzyby dla mnie wtedy
                      • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 21:32
                        Teraz to mam 37. Mnie się zawsze podobali faceci w bardzo różnym wieku, w sumie mało zwracam uwagę na wiek. Jak miałam 18 lat to byłam z facetem o 13 lat starszym na przykład, ale za mąż wyszłam za równolatka później, teraz jestem ze starszym. Jak miałam 16 lat to miałam takie szalone wakacje, że kręciłam jednocześnie z 15-latkiem i 35-latkiem wink
                        Jak miałam 20 lat to akurat nie wiem, czy jakiś 50-latek mi się podobał, ale 45-latek na pewno. Kolana mi przy nim miękły, bo był bardzo w moim typie: duży, przypakowany, w mundurze. I chętnie bym z nim poszła do łóżka, tylko akurat byłam w związku, a ja nie zdradzam.
                        Dodam, że żadna z moich relacji nigdy nie miała podtekstu finansowego. A często byłam o to podejrzewana. Dlatego wkurza mnie takie ocenianie młodych kobiet.
                        A jeszcze - krótko przed wejściem w związek ze mną mój obecny facet wówczas mający 46 lat romansował sobie z 23-latką. A całe forum wie, że wszystko można o nim powiedzieć, ale nie to, że jest bogaty smile Fakt, pracę miał, nawet jakieś auto, ale to raczej taki standard. Chyba, że uznajemy za true love tylko relację z bezrobotnym bankrutem big_grin
                      • jolie Re: Romans z żonatym 24.07.20, 21:44
                        >Faceci 50 letni to były stare grzyby dla mnie wtedy

                        Ja miałam identycznie. Mało tego, patrząc jak ząb czasu nadgryza naprawdę przystojnych w moim rozumieniu znanych facetów pracujących twarzą i sylwetką (np. Tila Schweigera czy Dorocińskiego), to uważam, że przystojnych 50-latków wśród średniej krajowej jest promil. Ale może ja mam jakieś zadatki na kuguarzycę (tylko nie zasoby finansowe😀), bo teraz krótko po 40-tce też za przystojniejszych uważam młodszych😀.
                • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 21:16
                  Oczywiście , ze nie oznacza

                  Dla normalnej zdrowej i pięknej dziewczyny- w zasięgu są normalni, przystojni i młodzi mężczyźni.

                  Facet 30 lat starszy interesujący dla dziewczyny, która moze mieć przystojnego 30 latka?
                  Proszę cię

                  Znam jedną panią, ktora zawsze gustowała w tych okolicach wiekowych-klasyka - tatuś ich zostawił jak miała 10 lat

                  To pierwszy powód

                  Drugi-wyrachowanie
                  • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 21:18
                    Każdy tu wyraza swoją opinięi wiem, zę mozecie pisać, ze to normalne i można się zakochać w facecie 30 lat starszym

                    Taaaaaaa
                    Tylko ciekawe czy te sponsoretki poszłyby do łóżka z facetem 50 lat i nawet niech będzie- przystojnym- gdyby nie miał pracy, samochodu i kasy przy duszy.

                    Z pewnością nie
                    • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 21:18
                      Coś mi urwało- sorry

                      Seks z osobą 30 lat starszą???
                      Serio?

                      Fuj
                      • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 21:34
                        Zależy kiedy fuj... 18-48 brzmi dużo ciekawiej niż 40-70
                        • m_incubo Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:48
                          Sorry, ale popłynęłaś, zawsze lubiłam starszych facetów, ale z żadnej strony 18-48 nie brzmi "ciekawie" i trudno mi sobie wyobrazić zdrowyukład w takiej konfiguracji.
                          • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:51
                            Chodziło mi o to że facet w wieku 48 lat to jest w sile wieku a nie starzec, może być zarówno dobry w łóżku, jak i wysportowany, dobrze zbudowany i atrakcyjny. Przy czym ja pisząc 18-48 miałam na myśli seks tylko nie związek.
                  • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 21:33
                    kornelia_sowa napisała:

                    >
                    >Dla normalnej zdrowej i pięknej dziewczyny- w zasięgu są normalni, przystojni i
                    > młodzi mężczyźni.
                    >
                    Wszystko jasne, ja po prostu nie jestem piękna, to dlatego big_grin
                • snakelilith Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:35
                  gru_z_gru napisała:

                  > Rozumiem że chcecie za wszelką cenę dogryźć Rikiemu ale naprawdę przesada z tym
                  > twierdzeniem o rzyganiu. To że facet ma 40 czy 50 lat nie oznacza że jest tłus
                  > tym obleśnym i pomarszczonym knurem.

                  Dla dojrzałej kobiety w podobnym wieku jest jak najbardziej w porządku. Ale dla 20 latki taki facet fizycznie nie jest interesujący, choćby był super zadbany i wysportowany. Choć faktem jest, że faceci są często tak przekonani o swojej wiecznej atrakcyjności, że nieszczególnie o siebie dbają i znam więcej dobrze utrzymanych kobiet w wieku lat 50 ciu, niż facetów.
                  • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:42
                    Dlaczego wypowiadasz się w imieniu wszystkich kobiet? Dla mnie jako 20-latki tacy faceci fizycznie byli pociągający. Nie każdy oczywiście. Ale opisywany tu przeze mnie 45-latek bardzo. I nie on jeden.
                    Tak jak napisałam - mój facet przed związkiem ze mną był w relacji z dziewczyną o 23 lata młodszą. Kasy nie ma, jachtu nie ma, nie był jej szefem. Najwyraźniej sypiała z nim, bo ją pociągał i tyle. Ludzie są różni, a pożądanie nie działa według jednego wzoru.
                    • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 08:59
                      Dlaczego wypowiadasz się w imieniu wszystkich kobiet? Dla mnie jako 20-latki tacy faceci fizycznie byli pociągający

                      Bo ty jesteś przykładem tego promila nazwanego błędem statystycznym wink- co nie znaczy że nie istniejesz wink Znaczy tylko że trend jest taki a nie inny
              • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:20
                Może nie przesadzaj. Mój rodzony ojciec ma siedem dych a się jakoś nie marszczy. 50 latek to nie dziadek.
                • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:55
                  Dla ciebie, dla 90% zdrowych 20 latek to stary grzyb
                  • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 24.07.20, 23:00
                    Nie neguję. Najwyraźniej należę do tych 10 procent. Nie ma obowiązku posiadania upodobań erotycznych jak większość ludzi
                    • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 23:53
                      No, nie ma.
                      Za to prawdziwe upodobanie do starszych w wieku własnego tatusia i więcej to rzadkość.

                      Większość to jednak sponsoring -

                      Jestem.starsza od syna o ok.ćwierc wieku wink.
                      Za parę lat będzie pełnoletni.
                      I miałby czuć pociąg do czterdziestek?
                      Nawet tak młodo wyglądających jak ematki co je o dowód proszą

                      Łeeeee smile
                      • fornita111 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 07:39
                        Juz tak sie nie ekscytuj wlasnym obrzydzeniem. Ashton Kutcher jak byl z Demi Moore nie wygladal na zmuszajacego sie do amorow z najwyzszym obrzydzeniem tongue_out
                        • tanebo001 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 07:49
                          Powiedzmy sobie prawdę - 99,999999% cuguarzyc nie wygląda jak Demi...
                          • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 08:07
                            Ci interesujący starsi faceci też stanowią mniejszość... Ale istnieją
                          • fornita111 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 08:15
                            A 99% ich kochasiow nie wyglada jak Ashton winkTo znaczy wiadomo, ze sa i stare sponsorki, majace swoich zigolakow i pary z duza roznica wieku, gdzie nikt nikomu nie placi. Jedna i druga sytuacja wystepuje w przyrodzie. Smiesznie sie robi dopiero, kiedy podstarzale brzydactwo plci dowolnej sobie kupuje "milosc" mlodej laski/mlodego Adonisa, wmawajac sobie przy tym, ze wcale nie placi za seks. Dla takich rikipodobnych nie mam litosci, zalosne to i tyle.
                            • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 09:20
                              Śmieszne to jest, że osoby niezaangażowane w układ najlepiej zawsze wiedzą, co kogo łączy i kto komu płaci.
                              • fornita111 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:20
                                Sam sie riki pochwalil, ze studentki ktore go rwaly to nie dla fanu. Wierze mu na slowo big_grin
                                • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:23
                                  Może robiły zakłady czy da radę te karty z pozycjami przerobić big_grin
                          • jolie Re: Romans z żonatym 25.07.20, 08:25
                            Ale czy Ashton i Demi to dobry przykład? Przecież on ją zostawił dla młodszej ślicznotki Kunis, z którą ma dwie córki. Ja podam pozytywny przykład z polskiego podwórka- Dorociński i jego 7 czy nawet 8 lat starsza żona (i absolutnie nie nazywam tej kobiety kuguarzycą), obecnie już trochę po 50-tce.
                            • fornita111 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 08:28
                              Dobry przyklad- bo chodzi mi tutaj tylko o seks dla przyjemnosci ze starszym partnerem (ze jest mozliwy) a nie o ukladanie sobie zycia. Demi ponoc byla niezle walnieta, pewnie dlatego ja zostawil a nie "wymienil na mlodszy model" wink
                              • fornita111 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 08:30
                                Jest jeszcze Heidi Klum z duzo mlodszym mezem, ktory kochal sie w niej juz jako dziecko wink
                                • jolie Re: Romans z żonatym 25.07.20, 08:37
                                  Heidi to zalicza różne modele- to pierwsze dziecko ma z dużo starszym (milionerem oczywiście).
                              • jolie Re: Romans z żonatym 25.07.20, 08:35
                                Ashton ponoć chciał dzieci.
                              • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:25
                                Pewnie dlatego, ze najpierw miała 40 a potem już jest tylko gorzej, fornitta. Nie lepiej
                        • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:30
                          Nie ekscytuję się obrzydzeniem, tylko je odczuwam.
                          Rozumiesz różnice, prawda?

                          Ashton wymienił Demi na młodszy model.

                          Kamila od Pana Łapickiego też na zdjęciach na zmuszającą się nie wyglądała.
                          A poza zdjęciami , kto to wie?

                          Jak myślisz czy gdyby pan Łapicki był emerytem z DPS to panna Kamila dotknęła by go paluszkiem? Taaaaaaaa, z pewnością

                          POza tym ja nie twierdzę, ze nie ma osobników które bez obrzydzenia bedą uprawiać seks z kimś w wieku matki czy ojca.
                          To promil

                          Są też osoby o bardziej odjechanych preferencjach seksualnych i o czym to świadczy?
                          • fornita111 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:37
                            O niczym nie swiadczy smile Sa osoby, ktore podnieca chorobliwa chudosc/chorobliwa otylosc/osoby bez konczyn. Ale to nie ta sama kategoria, co osoby uprawiajace seks ze starszymi i powszechnienie uwazanymi za atracyjnych partnerami. Gdzie Lapicka a gdzie np wspominana przeze mnie Heidi Klum. Albo, zeby nie bylo, ze tylko gwiazdy wymieniam, to rowniez przeze mnie juz wspomniany Trzaskowski. To jest normalny atrakcyjny facet a nie smierdzacy dziad. A Shellerce sie Nawalka podobal wink
                            • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:40
                              mi sie podobał sean connery a teraz wielbie Wilczka
                            • jolie Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:50
                              Fornita, jednak Heidi,Demi, nawet Nawałka to zupełnie inna kategoria niż tzw. ulica. Pomijam już, że te osoby regularnie korzystają z zabiegów medycyny estetycznej, mają swoich dietetyków i trenerów, żyją zupełnie innym trybem życia. I każda wymieniona zabiega o młodszy wygląd (myślę, że i Nawałka).
                              • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 25.07.20, 13:27
                                Przede wszystkim - nie o to chodzi

                                Postaw przed atrakcyjną młodą dziewczyną:
                                1. Nawałkę
                                2. atrakcyjnego 25-30 latka
                                3. faceta, który wygląda jak Nawałka ale jest na bezrobociu i mieszka w kawalerce w Pcimiu dolnym

                                Jaka kolejność jej wyboru będzie, jak myslisz?
                                .
                                .
                                .
                                .
                                .No, własnie

                                Już widzę jak pożadanie gna ją do łóżka z kandydatem nr 3

                                A wygląda jak Nawałka/sean connery czy kto tam chcesz

                                Wiesz - myslę ze tu jednak konieczny jest afrodyzjak w postaci pozycji/pieniedzy/a najlepiej jeszcze paru innych rzeczy

                                • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 25.07.20, 13:32
                                  Oczywiście wstawcie sobie inne nazwisko- panów z pierwszych stron.

                                  Ja idę o zaklad, ze bez pozycji i sławy oraz kasy żaden z nich (nawet równie zadbany) nie ma szans u zdrowej pięknej 25 latki
                                • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 13:35
                                  A dlaczego dla równowagi nie dałaś 25-letniego bezrobotnego z Pcimia?
                                  • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 17:48
                                    Nie wiem jak można ocenić po wyglądzie bezrobotnego ale takiego 25 budowlańca to bym mogła na chwilę adoptowac suspicious
                                  • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 25.07.20, 18:18
                                    Niech będzie. Kandydat nr 4

                                    Albo bezrobotny młody Buczek i bezrobotny 50 +

                                    Nadal przegrywa.
                                    Moce już nie te. Nie oszukuj się.

                                    Tak samo jak nie będziesz konkurencją dla dziewczyny 20 lat młodszej o podobnej wadze (bo zaraz ktoś napisze że młodsza może być gruba i zapuszczona)
                                    • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 19:52
                                      Ale co to znaczy: konkurencją? Życie nie wygląda tak, że oto masz odbyć ostatni w swoim życiu stosunek i masz wybrać jednego kandydata z tych co stoją przed Tobą. Sugerujesz że nikt by ze mną nie uprawiał seksu bo nie jestem siedemnastolatką? big_grin myślę że jednak kilku chętnych by się znalazło a jestem zupełnie przeciętna z wyglądu, tylko sylwetkę mam fajną. Przecież jak miałam 20 lat i kręcił mnie bardzo 45-latek to nie oznaczało że mi się nikt młodszy też nie podobał. To nie jest albo albo.
                                • fornita111 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 17:54
                                  Tak w teorii to prawie kazda wybierze mlodego i pieknego ksiecia. A w praktyce- co sie akurat trafi fajnego wink Nie wiem, ja bedac 20 plus bylam glodna wrazen i przygod- i chociaz moglam wybrzydzac, to nie bylam nadmiernie wybredna. Jak jest chemia, to sie nie mysli: "ale przeciez stac mnie na wiecej, szukam dalej".
                                  • fornita111 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 17:58
                                    P.S. Dla mnie Nawalka pomimo calego zadbania jest odrzucajacy i to, co napisala o nim Shell mi tracilo gerontofilia- wtedy. Dzisiaj rozumiem, ze po prostu sa kobiety, ktorym sie podobaja mocno dojrzali faceci. Z wygladu, nie "ze statusu" wink
                                  • jolie Re: Romans z żonatym 25.07.20, 18:14
                                    >Jak jest chemia, to sie nie mysli: "ale przeciez stac mnie na wiecej, szukam 

                                    Ale Kornelii chyba chodzi o to, że niektórym (a nawet większości kobiet) nie pojawi się żadna chemia przy starszym facecie. Ja też sobie żadnej chemii że starszym gościem nie przypominam. Nawet Tila Schweigera wolałabym do 40 z małym hakiem maksymalnie😉.
                                    • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 25.07.20, 18:19
                                      Dokladnie.
                                      Jak się ma 20 lat to u zdrowego osobnika chemii nie ma przy 50 latach zasadniczo.

                                      Jakiś promil populacji moze
                                      • fornita111 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 18:39
                                        Naprawde nie mialyscie w liceum ani jednego przystojnego nauczyciela okolo 40 stki, do ktorego polowa dziewczyn w klasie robila maslane oczy? Oj, trudno mi uwierzyc w wasza niezachwiana wiare, ze dwudziestolatki nie leca na dojrzalych/dojrzale. To nie jest promil, tylko z cala pewnoscia procent. I wcale nie taki maly wink
                                        • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 18:42
                                          Wraz z koleżankami robiłysmy maślane oczy do naszego trenera, mimo że był stary ( z perspektywy 13 latki...teraz mi się śmiać chce bo on miał jakieś 25 -26 lat ) big_grin
                                        • fornita111 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 18:42
                                          *termin MILF tez sie nie wzial z obrzydzenia dwudziestolatkow do czterdziestolatek... Wiec same widzicie, ze zjawisko istnieje i nie jest marginalne. Napisalabym, ze jest wiele filmow i ksiazek z tym motywem, ale ze smokami jest jeszcze wiecej, wiec to nie argument wink
                                          • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 18:47
                                            chyba jednak MLF to coś innego
                                            Mój pierwszy chłopak nieraz mi mówił że chciałby taką mężatkę po 40 poobracać- bo dojrzała i doświadczona
                                            • fornita111 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 18:50
                                              Chcialby, mimo, ze normalny dwudzirstolatek do pani w tym wieku chemii nie poczuje... Hmm... Czyli pewnie chcialby z najwyzszym obrzydzeniem, taka perwersja big_grin
                                              • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 19:14
                                                że tak powiem- wiem że marzenie spełnił wink
                                                ( btw mój eks też-on miał 22lata,ona 36 i 9 letniego syna)
                                                • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 19:15
                                                  ad btw (no dobra, ona bogata była tongue_out )
                                        • alicia033 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 19:09
                                          fornita111 napisała:

                                          > Naprawde nie mialyscie w liceum ani jednego przystojnego nauczyciela okolo 40 stki, do ktorego polowa dziewczyn w klasie robila maslane oczy?

                                          ja miałam trenera tańca.
                                          Ehkm, no więcej, niż tego jednego. I paru partnerów tanecznych, z którymi znajomośćsmile) nie skończyła się na parkiecie.
                                          W żaden związek to nie przeszło, bo związkiem (z kimkolwiek) zainteresowana wtedy nie byłam, ale korzystałam z nich wtedy z przyjemnością i z powodu ich uroku li tylko cielesnego.
                                        • jolie Re: Romans z żonatym 25.07.20, 19:59
                                          >Naprawde nie mialyscie w liceum ani jednego przystojnego nauczyciela okolo 40 stki, do ktorego polowa dziewczyn w klasie robila maslane oczy?

                                          Nie. Tych dwóch, którzy pasują do opisu miało 29 i 31 lat, zatem okolice trzydziestki, a nie 45+.
                            • riki_i Re: Romans z żonatym 25.07.20, 11:10
                              W takich gównianych telewizyjnych soap docu była zasada, że podawali wiek wszystkich postaci - no to faktycznie można się było załamać. Natomiast ja już kiedyś pisałem, że w liceum w klasie humanistycznej było nas trzech facetów i 21 Pań i że potem zrobiliśmy sobie z nk klasową czterdziestkę. I było tak, że część koleżanek wyglądała makabrycznie, część normalnie, a niektóre wręcz zjawiskowo, śmiem twierdzić, że dużo lepiej niż wtedy gdy miały 18 lat. Wraz z wiekiem wygląd poszczególnych ludzi bardzo się rozjeżdża, a z powrotem wyrównuje do takiego samego poziomu dopiero w okolicy siedemdziesiątki. Popatrzcie na tę parę gejów z Głogowa ("Królowe życia" na TTV), ich dzieli zdaje się 20 lat różnicy, a przecież wcale tego nie widać, nie widać również tego, że starszy przekroczył 50tke.

                              I jeszcze. W każdym wieku można się zapuścić i totalnie posypać, byłem z dziewczyną która przeszła przemianę z blond laseczki w grubą nieatrakcyjną babę mając lat 27. I zajęło jej to równe pół roku. sad
                              • jolie Re: Romans z żonatym 25.07.20, 11:23
                                To, że 18-tka nie jest najlepszym wyglądowo czasem dla kobiety to mnie w ogóle nie dziwi. Ja miałam szczyt wyglądowy w wieku 25 lat, choć figurę mam lepszą teraz, po dzieciach.
                              • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 12:09
                                Z panami pewnej podobnie: część zapuszczona z zakolami i brzuchem a część bardzo ok. Ostatnio przeżyłam szok jak zobaczyłam koleżankę z klasy z liceum. Gruba, twarz napompowana wypełniaczami, po prostu starsza pani mocno zrobiona. Szok że to już
                                • waleria_s Re: Romans z żonatym 25.07.20, 13:04
                                  gru_z_gru napisała:

                                  > Z panami pewnej podobnie: część zapuszczona z zakolami i brzuchem a część bardz
                                  > o ok. Ostatnio przeżyłam szok jak zobaczyłam koleżankę z klasy z liceum. Gruba,
                                  > twarz napompowana wypełniaczami, po prostu starsza pani mocno zrobiona. Szok ż
                                  > e to już
                                  Nadwaga i wypełniacze (bez umiaru) postarzają jak nic innego. Ostaszewska, Cielecka, Mołek, Foremniak to takie moje pierwsze z brzegu przykłady tego, ile u kobiety w średnim wieku daje szczupła sylwetka i dbanie o twarz, a nie wstrzykiwanie ampułki kwasu za ampułką.
                                  • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 13:16
                                    I jeszcze tryb życia: to co jest było cool w liceum czyli alkohol, papierosy, solarium i mocny makijaż po latach daje efekt zajechanej twarzy
                                  • jolie Re: Romans z żonatym 25.07.20, 13:49
                                    Ale wymienione kobiety jak najbardziej korzystają z medycyny estetycznej łącznie z operacjami (Ostaszewska). Nie z przesadą jak u kobiety- kota, ale jednak. Nie wiadomo, jak wyglądałyby, nie robiąc żadnych zabiegów.
                                    • waleria_s Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:25
                                      Ja to doskonale wiem, one są zrobione, ale to nie jest to zrobienie tandetne, gdy twarz jest tylko 'zakwaszona', a cera fatalna, przebarwienia itp.
                                      • jolie Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:38
                                        Tak, zrobienie jest bardzo dobre, zwłaszcza u Ostaszewskiej. Ale to nie ich 'dobre geny' i indywidualne predyspozycje, tylko fachowy nadzór nad młodością, niedostępny dla większości ludzi.
                          • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:38
                            Każda z nas będzie kiedyś uprawiać seks z partnerem w wieku ojca wink
                            Jednak wtedy i my będziemy już w wieku matki wink
                            • chicarica Re: Romans z żonatym 25.07.20, 12:01
                              Jak to mówią, bycie dziadkiem ma jedną wadę: trzeba spać z babcią wink
                          • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:47
                            Wiesz, ja zostawiłam o 13 lat starszego faceta dla 26-latka, mojego rówieśnika. Nie wiem był tu decydujący, ale też ktoś powie że zamieniłam na młodszy model.
                            A to że wobec partnera ma się jakieś wymagania to normalne. Nie tknelabym paluszkiem rówieśnika - bezzębnego bezrobotnego jak z Kawalerów do wzięcia
                            • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:50
                              Nie tknelabym paluszkiem rówieśnika - bezzębnego bezrobotnego jak z Kawalerów do wzięcia

                              jak kazda z nas !
                              (odbierz poczte)
                              • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:52
                                Ale tylko przy starszych partnerach to jest taaaakie okropne że Łapicki a nie emeryt z dostawą big_grin
                          • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 25.07.20, 11:37
                            Od tej Kamili to się odstusunkujcie. Akurat ona kochała dziadka Łapickiego za intelekt i geniusz, bo za geniusza go uważała. Takich zakochanych studentek, zapatrzonych w panów profesorów, niekoniecznie bogatych ale za to cieszących się ogromnym szacunkiem w otoczeniu, jest cała masa.
                            • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 25.07.20, 13:30
                              Ty tak serio? smile w to wierzysz?

                              Widziałaś kiedyś 70 latka na golasa?
                              Serio chciałabyś z nim seks uprawiac mając 30 lat?
                              Wątpię
                              • riki_i Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:25
                                kornelia_sowa napisała:

                                > Widziałaś kiedyś 70 latka na golasa?
                                > Serio chciałabyś z nim seks uprawiac mając 30 lat?
                                > Wątpię

                                No ja pisałem, że 70+ to taki wiek, gdzie wszystko się wyrównuje i cudów już niestety nie ma. Mój ojciec miał żółty czepek, latami się dobrze trzymał, ale w wersji 70 mimo przemożnych chęci był już na matrymonialnym outcie. Poza tym to nie chodzi tylko o samo zwiotczale ciało, ale również i o metabolizm. Starzy ludzie śmierdzą, tzn. pachną dość specyficznie swoją starością. BTW był kiedyś wątek na ten temat.
                • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:58
                  Nie, no w sumie jędrny jak 20 latek😁
                  To na pewno eojciec-o dowód proszą
                  • ludzikmichelin4245 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 18:22
                    Trochę nie rozumiem tego założenia, że po przekroczeniu pewnego wieku człowiek staje się odpychający. Zakładam, że mężowie większości z Was są minimum +40 czy +50 - czy patrzycie na nich z obrzydzeniem?
                    • mary_lu Re: Romans z żonatym 25.07.20, 18:24
                      Tak czy owak, zaczęłam się podejrzliwie obwąchiwać.
                    • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 18:27
                      Tu chodzi o różnicę wieku i postrzegania
                      matka natura tak to sprytnie urządziła, że podobają nam się osobnicy w podobnym do nas wieku ( zbliżonym) -jesli my sie starzejemy to wizerunek idealnego osobnika także
                      Jako 20 latka wzdychałam do 20 latków. Jako 40 latka nie wzdycham za 20 latkiem to dziecko dla mnie...Ale już taki 30latek .. suspicious big_grin
                      Więc dla kobiet 40-50 normą będzie osobnik płci przeciwnej mającej tyle samo co one lat a nie 25 lat starszy ( 65-75) czy 25 lat młodszy ( 15-25)
                      • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 20:51
                        Zawsze miałam inaczej. Ani jak miałam 18 lat 40 latek nie był dla mnie starcem, ani jak mam 37 20 latek nie jest dla mnie dzieckiem. Nadal podobają mi się faceci w bardzo różnym wieku
                        • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 21:02
                          No i git, nudnie byłoby gdyby każdy był taki sam wink
                        • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 25.07.20, 21:41
                          Tak, pisałaś już kilkakrotnie.
                          Jestes w mniejszości zdecydowanej i ok.
                          Nie jest prawem zabronione
                    • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 25.07.20, 21:39
                      No, nie rozumiesz
                      Temat jest czy dla 20-25 latki pan 45-50 moze być seksi wow wink

                      Ja głosuje, ze to marginalne przypadki a reszta takich "związków" to sponsoring mniej lub bardziej ostentacyjny
      • iwles Re: Romans z żonatym 24.07.20, 12:54
        kornelia_sowa napisała:


        >
        > facet, który nie sypia z własną żoną (bo mu się znudziła, zbrzydła, nie
        > kocha go i nie rozumie), a nie rozstaje się z nią uczciwie tylko szuka ulgi n
        > a boku, to miękka f..ja.
        >


        obawiam się, że to argument na potrzeby usidlenia kochanki, a rzeczywistość jest zupełnie inna big_grin

        • jolie Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:04
          Dokładnie tak. Przecież to są pewne schematy i te same historie grane chyba od wieków. Ale na forum zadziwiająco sporo głosów, że żona raczej wie albo mają związek otwarty. Życiowa statystyka pokazuje natomiast, że żona dowiaduje się ostatnia (zwłaszcza gdy ma dzieci, najczęściej tylko na swojej głowie).
          • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:36
            Owszem. Znam takich historii trochę. Po fakcie każdy taki mądry i mówi "mogłaś się domyślać", ale generalnie mało która kobieta żyje z paranoją i chorobliwą nieufnością zastanawiając się w każdej wolnej chwili gdzie jest jej mąż. A mąż bzyka wesoło w czasie pracy, nie zostawiając śladów. Z seksów pozadomowych wraca szczęśliwy, z kwiatami, całuje czule na powitanie i śpiewnym krokiem zmierza do wspólnej kolacji.

            I, wbrew pozorom, taki zakochany kundel bywa dla żony bardzo czuły i szarmancki. Kochance pewnie pierdzieli jakieś kocopały, ale w trakcie romansu potrafi o żonę zadbać jak nigdy.

            Więc te wszystkie teksty o tym, że żona na pewno wie. Nie, nie wie. Wszyscy mogą wiedzieć wokół, a ona nie.
            • wapaha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:40
              I, wbrew pozorom, taki zakochany kundel bywa dla żony bardzo czuły i szarmancki. Kochance pewnie pierdzieli jakieś kocopały, ale w trakcie romansu potrafi o żonę zadbać jak nigdy.

              Dokładnie.
              I nie tylko kwiaty
              Perfumy. Naszyjniki. Pierscionki. Karnet na wyjście. Bielizna. Wyjazd.
            • chocolatemonster Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:46
              Dokładnie. Jeśli nie ma się 'schizy' i się ufa to taka zdrada (gdy wypłynie) może byc szokiem. Kiedy mój mąż mówi mi,że idzie z kumplem na kajaki to zakładam,że będzie wiosłował w towarzystwie Krzyśka a nie wtulał się w biust Basi. I ja np mogłabym okazać się tą żoną, która dowie się na końcu. No chyba,że mój mąż zmieniłby nagle swoj sposb byciai coś by mnie zaalarmowało. Ale tu też bym najpierw pytała i próbowala wyjaśnić i jeśli wyjaśnienia byłyby logiczne- uwierzyłabym.
            • jolie Re: Romans z żonatym 24.07.20, 18:50
              >mało która kobieta żyje z paranoją i chorobliwą nieufnością zastanawiając się w każdej wolnej chwili gdzie jest jej mąż

              No właśnie. Pomijam już całkiem prozaiczne rzeczy typu praca zawodowa, dzieci (no ok, nie każdy musi mieć troje), jakąś aktywność fizyczną- przecież to kobiecie zajmuje mnóstwo czasu i żeby hulało, musi mieć to zorganizowane i jednak zajmuje jej to umysł.
        • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 15:38
          Nie wierzysz, że komuś może przestać podobać się wspólmalzonek?
          Rozejrzyj się.
          Znam masę małżeństw, gdzie jedno jest o niebo bardziej atrakcyjne od drugiego i podejrzewam, że pociąg seksualny mógł minąć.

          Tylko, że się mówi do widzenia A potem szuka innego łóżka. Taka kolejność.

          A ile par już nic nie łączy, nawet że sobą nie gadają.
          Chyba tylko z wygody nie biorą rozwodu- żeby nie ponosić kosztów finansowych i obyczajowych
          • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:34

            >
            > A ile par już nic nie łączy, nawet że sobą nie gadają.
            > Chyba tylko z wygody nie biorą rozwodu- żeby nie ponosić kosztów finansowych i
            > obyczajowych


            Bardzo wiele. Moi rodzice nie rozwiedli się "z rozsądku", czyli dlatego, że policzyli, że im się to nie opłaca. Nieruchomości były na matkę, ale ona nie dałaby rady ich sama utrzymać. Ojciec zarabiał dużo, ale pod warunkiem, że ktoś za niego ogarniał dom, obiady i sprawy życiowe. Na zimno stwierdzili, że trudno, jakoś to dociągną do śmierci.

            Ja miałam taki moment, że myślałam, że się nie rozwiodę. Wprawdzie już wiedziałam, że długotrwałe zdrady męża tak mnie zniszczyły, że nie dam rady odbudować żadnej bliskości, ale przekalkulowałam ile na tym stracimy i wyszło mi, że to się nie opłaca, bo moje dziecko będzie żyło w jakiejś smutnej nędzy i straci wiele możliwości. Wydawało mi się, że możemy tak sobie żyć jak współlokatorzy, tym bardziej że relacje na poziomie koleżeńskim mamy całkiem dobre. Mam mnóstwo znajomych, którzy są na etapie takiego koleżeńskiego układu z okazjonalnym bzykaniem. Więzi już nie ma, ale odejść się nie opłaca.
            • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 24.07.20, 22:56
              Więzi nie ma ale odejść się nie opłaca.

              I to jest dramat
              • waleria_s Re: Romans z żonatym 25.07.20, 11:09
                Wypaliła się namiętność, intymność (nie ma więzi), zostaje zobowiązanie i ludzie ze sobą trwają. Mnie to nie dziwi, łatwo krzyczeć jak to tak, ale wiele osób zwyczajnie boi się, że nie będzie już żadnej alternatywy, nigdy nikogo nie poznają, zostaną samotne do końca życia.
                • anika772 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 11:24
                  I są jeszcze dzieci, które niekoniecznie pragną mieć rozwiedzionych rodziców tylko z powodu zaniku namiętności między nimi. Nie ma awantur, wrogości, ot małżeństwo jakich wiele.
                  Ale co tam, lepiej wszystko widzieć czarno-biało.
                  • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:20
                    Absolutnie, daleka jestem od widzenia czarno-białego.

                    Ja znam takie małżeństwa.

                    Wszystkie sobie trwają jakoś. Dla dzieci.
                    A potem jak się dzieci wyprowadzają to juz tylko wycie w poduszkę pozostaje, bo się nie ma do kogo odezwać nawet.

                    No, ale zawsze można mieć nadzieję,z ę dzieci nie zauważyły tej farsy i czuły się bezpieczne

                    Tak, ludzie mają różne pobudki a strach jest na pierwszym miejscu. Dzieci są tylko wymówką.

                    Nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji. Może to samo.





                • trampki-w-kwiatki Re: Romans z żonatym 25.07.20, 11:43
                  Oczywiście, mnie też nie dziwi. Kompletnie.
                  Przyznałam otwarcie, że sama rozważałam ten model.
                • kornelia_sowa Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:14
                  Mnie też nie dziwi. To smutne jest po prostu

                  "nigdy nikogo nie poznają, zostaną samotne do końca życia."

                  Już są samotne a jak się wyprowadzą dzieci dla których trwają w tym związku to będą jeszcze bardziej samotni.


                  • anika772 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:56
                    Ale poza wyciem z samotności istnieją inne możliwości: przyjazna, znająca się jak łyse konie para o podobnym światopoglądzie, lubiąca ze sobą przebywać w domu i poza domem, znajdująca wspólne powody do śmiechu, itp. Tylko ognia brak. Czy to jest powód do rozwodu, nawet jeśli jej czy jemu zdarzy się gdzieś po drodze skok w bok?
                    • anika772 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:57
                      Sana sobie odpowiem: dla jednych tak, dla innych nie, i nie ma sensu tego oceniać.
                    • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 15:01
                      A nie uczciwej byłoby sobie powiedzieć że w takim razie ognia szukamy gdzie indziej? Nie ma obowiązku wyłącznosci seksualnej
                      • riki_i Re: Romans z żonatym 25.07.20, 15:09
                        Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. BTW garbatemu też nie mówi się zazwyczaj w oczy, że ma garb.
                        • gru_z_gru Re: Romans z żonatym 25.07.20, 15:14
                          Jak wyjdzie na jaw to jednak żal. Jak ognia nie ma to obie strony mogą być zainteresowane takim układem
                          • anika772 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 15:21
                            Ile par, tyle układów.
                            • wapaha Re: Romans z żonatym 25.07.20, 18:04
                              Ile par, tyle układów, ile układów tyle ocen- układ układowi nierówny- trudno oceniać zwłaszcza gdy niewiele wiemy. Inaczej oceniam romans żonatego kolegi który ma małe dziecko i fajną żonę z koleżanką z pracy ( oboje młodzi, przed 30 ) a inaczej romanse przyjaciółki, nawet z żonatymi. Wiadomo że ją rozgrzeszam a jego nie suspicious
                      • anika772 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 15:13
                        Może i uczciwiej a jednak większość takich ludzi stara się zachować dyskrecję.
                        • anika772 Re: Romans z żonatym 25.07.20, 15:23
                          A Francesca z "Co się wydarzyło w Madison County" postąpiła słusznie czy nie? Potępiamy ją za romans pozamałżeński czy nie?
    • molnarka Re: Romans z żonatym 24.07.20, 13:32
      A ja właśnie obserwuję w bliskim mi otoczeniu romans dwojga zaobrączkowanych.
      Ona ma męza i generalnie jest to udane małżeństwo (jakieś tam minusy są ale nie wnikam). A dziewczyna ma energii za troje i robi w zyciu dużo rzeczy. Nosi ją wink
      A męski romansownik tkwi w średnio ciekawym małżeństwie ale uklad kredytowo-zyciowy jest silny więc zyja razem.
      Nikt się dla nikogo rozwodzić nie chce, nikt na to nie liczy, ot mile ładowanie baterii, emicje i fajny seks od czasu do czasu.

      Ciekawa jestem jak to się skończy ...
    • malgosiagosia Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:13
      Dla mnie niedopuszczalne. Nawet myslenie o tym uwazam za nieuczciwe.
    • aguha Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:24
      Nigdy. Szkoda zdrowia na takie zabawy. Wyrzuty sumienia by mnie zadręczyły. Jeszcze mogę zrozumieć sytuację, że zaobrączkowana osoba zakochuje się nagle w kimś innym, ale tu chyba nie ma mowy o jakimkolwiek uczuciu z żadnej ze stron.
    • str8.up Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:27
      Raczej jestem na nie, ale przyznaję, że taki układ z żonatym jest mega wygodny. Póki żona go nie wygoni z domu ofc. Nie zasiedzi się, nie wprowadzi i generalnie jest ogromna szansa, że w nic poza seksem się nie zaangażuje. A niezobowiązujący seks w moim przypadku istnieje, więc brzmi to jak dobry układ. No ale ta żona... Męczyłoby mnie to i to pewnie w najmniej odpowiednich chwilach...
    • hrabina_niczyja Re: Romans z żonatym 24.07.20, 14:49
      Bezsens bezsensu. Związek można mieć i bez meblowania się w jednym domu, a jednak profity ma się wtedy duuuzo większe. Chociażby fajne spędzanie czasu częściej niż w hotelowym korytarzu krótka chwila. Wyjść gdzieś, na kolacje, do kina, do Ikei po większy gabaryt. Spotkać się ot tak, bo mamy ochotę. Wyjechać gdzieś razem. A z takim żonatym? Pociupciać i spadaj mała.
    • waleria_s Re: Romans z żonatym 24.07.20, 20:29
      Nigdy w życiu z żonatym. Nie chcę słuchać bajek dla naiwnych 'żona mnie nie rozumie'. Nie chciałabym też łóżkowych spotkań z zegarkiem w ręku, bo na pana czeka żona i dzieci.
    • anorektycznazdzira Re: Romans z żonatym 25.07.20, 09:25
      Zawsze mnie zastanawiało, czy w takiej hipotetycznej sytuacji, kiedy on twierdzi, że sytuacja jest jak kryształ czysta bo żona go ignoruje i nic ich nie łączy, to czy ta kandydatka na kochankę nie może zapytać tej żony o potwierdzenie?
      No skoro żonie tak bardzo wszystko jedno, to potwierdzi krystaliczną czystość układu?
      Czy może jednak nie suspicious
      • riki_i Re: Romans z żonatym 25.07.20, 10:54
        anorektycznazdzira napisała:

        > Zawsze mnie zastanawiało, czy w takiej hipotetycznej sytuacji, kiedy on twierdz
        > i, że sytuacja jest jak kryształ czysta bo żona go ignoruje i nic ich nie łączy
        > , to czy ta kandydatka na kochankę nie może zapytać tej żony o potwierdzenie?
        > No skoro żonie tak bardzo wszystko jedno, to potwierdzi krystaliczną czystość u
        > kładu?
        > Czy może jednak nie suspicious

        Mówisz masz. Żona w takiej sytuacji mówi "To nie Pani sprawa" i się oddala. Relacja kolegi, którego taka sytuacja spotkała (btw podczas... pogrzebu (!) pewnej osoby z rodziny, na który to pogrzeb kochanka się bezczelnie wpakowała).
        • waleria_s Re: Romans z żonatym 25.07.20, 11:12
          Dlatego od takich układów trzyma się jak najdalej. Po co ryzykować szajbę i niestabilność kochanki/kochanka, jak choćby to wpakowanie się na pogrzeb, które przytaczasz.
    • swiecaca Re: Romans z żonatym 25.07.20, 14:17
      jako singielka: nie. jako znudzona żona jak najbardziej, układ symetryczny.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Romans z żonatym 25.07.20, 22:28
      Trafiam tylko na tych szczęśliwych ale:
      Wiesz jak to jest po 15 latach ... mieszkasz jak z kumplem/siostrą, owszem jest sex i zabawa ale wszystko już znane a człowiek by spróbował czegoś nowego, innego, jak myślisz?
      Podzielam twoje przemyślenia 🤪.
    • umi Re: Romans z żonatym 31.07.20, 08:39
      W zadnym ukladzie. Po co brac sobie na sumienie tragedie tej oszukiwanej zony? Poza tym trzeba dosc swiniowatego charakteru, zeby takie rzeczy urzadzac. Wiec kochance tez sie pewnie w ktoryms momencie oberwie.
      Juz lepiej skolowac sobie ochotnika z tej meskiej dzielnicy czerwonych latarni, z krancow internetu. Jak sie taki znudzi i sie chce, zeby sie odczepil, wystarczy podobno zarzadac slubu i dziecka (najlepiej moim zdaniem na raz, z ich wpisow swiadczy ze takie polaczenie gwarantuje natychmiastowy swiety spokoj). No i zadnego ryzyka, ze sie sama zaangazujesz, maja tak nas.ne w mozgach, ze nie da sie z typem rozmawiac. Za to moze byc ruchalbe. Nie ma niczyjej krzywdy i satysfakcja gwarantowana wink
      Co prawda nie mam pojecia gdzie to wystepuje w naturze, ale pisze ich tam sporo, wiec podejrzewam, ze chetnej i wykorzystujacej dedukcje spokojnie uda sie znalezc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka