Dodaj do ulubionych

Czy bedac samotna singielka 35+

28.07.20, 13:13
Zdecydowaybyscie sie na dziecko? W sensie, samotne macierzynstwo.
Wyobrazcie sobie taka sytuacje, macie 38 lat, nikogo interesujacego do zwiazku, jestescie po roznych historiach I perypetiach. W zasadzie rozczarowane zwiazkami I pogodzone z singielstwem. W zasadzie to lubicie ten stan.
Macie kogos, kto by mogl sie nadac na dawce, zdrowy, przystojny, zaradny. Z wielu powodow nie do zycia w zwiazku.
Zdecydowalybyscie sie? Samotne macierzynstwo to wielki ciezar? Znacie samotne matki z wyboru?
Obserwuj wątek
    • marta.graca Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:14
      Nie. Ale ja nie mam dzieci nawet będąc w związku.
    • daniela34 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:15
      Nie, ale ja po prostu nie chcę mieć dziecka, nawet bedac w związku.
    • alexis1121 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:16
      Tylko jeżeli miałabym sprawdzoną opcję B, czyli na wypadek mojej śmierci przykładowo dwa lata później (np. zawał) , znalazłby się ktoś kto zaopiekował by się dzieckiem.
      • zosia_1 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 23:11
        Opcja B nie sprawdza się czasem nawet w pełnym związku. Historia z życia: małżeństwo, relacje normalne ma córkę. Kiedy córka ma 8 lat matka umiera, córka jest wychowywana przez babcię, bo ojciec nie dałby rady wychowywać sam
        • hanusinamama Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 08:52
          No ale własnie pytanie czy jest ktoś taki. Bo mając prawie 40 lat mozna miec rodziców 70 letnich i oni mogą juz nie dać rady.
    • raadhiyah2020 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:18
      Adoptuj psa.
      • aguar Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:05
        Pies zamiast czwartego jest ok, ale nie zamiast pierwszego.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:16
          Dlaczego? Mi pies wybił dzieci z glowy na długo - 10 lat.
          • aguar Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:17
            Aha. A mnie miłość do psa (wzajemna) nie pozbawiła pragnienia macierzyństwa.
        • lauren6 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:29
          Proponowanie adopcji psa osobie, która pragnie dziecka, zawsze brzmi idiotycznie, niezależnie od kontekstu.
          • beverlyja90210 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:39
            Zgadzam się,ale to piszą debilki szukające poklasku
      • majenkir Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 16:08
        raadhiyah2020 napisała:
        > Adoptuj psa.


        Przeciez to zupelnie cos innego.
      • m_incubo Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 21:36
        Psa się adoptuje, kiedy chce się mieć psa.
        Jak się chce jechać w góry, to się nie jedzie nad morze.
        Kiedy się chce mieć dziecko, niekoniecznie trzeba adoptować dziecko.
        Generalnie jedno z drugim nie ma nic wspólnego, lepiej nie uważać psów za substytut dzieci, odwrotnie tym bardziej.
      • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 08:07
        Zjedz fasolę.
    • ludzikmichelin4245 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:18
      NIE
      • ludzikmichelin4245 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:20
        Ale myślę, że to po prostu działa na zasadzie: masz potrzebę - znajdziesz sposób, nie masz potrzeby - znajdziesz powód.
        • damartyn Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:23
          ja mam dwie koleżanki , które zdecydowały się na dziecko "bez ojca". Jedna miała 42 lata, a druga 40.
      • ludzikmichelin4245 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:40
        Gwoli wyjaśnienia - gdyż nie uważam samodzielnego macierzyństwa za felerne i wybrakowane, jak niektóre głosy tu sugerują. Nie zdecydowałabym się, gdyż nie mam takiej potrzeby, plus dzieci to spore poświęcenie, a ja dość lubię wygodę i święty spokój. Tym samym w przypadku bycia samodzielną mamą skazywałabym się na jeszcze poświęcenie, niepewność jutra itd. Nie dla mnie.
    • triss_merigold6 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:22
      NIE.
    • kermicia Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:24
      Wzięłabym dużego, mądrego psa, to doskonała opcja dla singielki 35+. Bo i spacery to okazja do ruchu, i ludzi się poznaje, i kogoś się kocha z wzajemnością i bez żadnych fanaberii wink Ale gdyby zegar biologiczny rzeczywiście nie dawał mi żyć, to tak, zdecydowałabym się na Twoje rozwiązanie. Pod warunkiem, że ojciec nie byłby tylko dawcą plemnika i miałby kontakt z dzieckiem, a ono wiedziałby, ze ma tatę. Alimenty kwestia do dogadania, ale na pewno chciałabym, żeby zajął się dzieckiem, gdyby mnie coś się stało.
    • ixiq111 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:30
      Nie.
    • milupaa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:33
      Tak, znam taka kobietę. Z tego co wiem jest szczęśliwa i nie żałuje. Mówiła że lepiej być samotna matka i mieć kogo kochać oraz być kochana do końca życia, niż być w nieudanych związkach bez przyszłości i bez dzieci. Teraz faceci są często dzieciofobami i na wstępie związków deklarują ze za dzieci dziękują.
      Co do samotnego macierzyństwa ja też jestem samodzielna mama i owszem jest ciężko ale jest też niezwykle, często wesoło, magicznie ( dziecko to jednak cud wink i np ja czuje się spełniona mimo że samotnego macierzyństwa nie wybieralam. Jednak dla większości kobiet macierzyństwo jest priorytetem w życiu. Myślę że kobiety które dzieci nie mają z różnych przyczyn sa, pozbawione jakiejś ważnej części życia, ważnego doświadczenia. Nawet moja bardzo.trudna ciąża była wartym doświadczeniem. Tego nie da się opowiedzieć, to.trzeba przeżyć. Jak nad tym rozmyślasz to dobrze się zastanów, bo czasu nie cofniesz. Najstarsza kobieta która poznałam zaszła naturalnie w wieku 47 lat ale to.jest jednak.rzadkość.
      • skarolina Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:05
        milupaa napisała:

        > Tak, znam taka kobietę. Z tego co wiem jest szczęśliwa i nie żałuje. Mówiła że
        > lepiej być samotna matka i mieć kogo kochać oraz być kochana do końca życia, ni
        > ż być w nieudanych związkach bez przyszłości i bez dzieci.

        Jeszcze trzeba byłoby spytać dziecka, czy jest szczęśliwe. Bo może się okazać, że np. będzie chciało wyjechać, żyć gdzie indziej, a trzeba będzie to skonfrontować z oczekiwaniami matki.
        • milupaa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:15
          A co ma do tego wyjazd nie rozumiem?
          • 3-mamuska Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 02:28
            milupaa napisała:

            > A co ma do tego wyjazd nie rozumiem?



            To ze dziecko ma spełniać oczekiwania i kochać mamusie do końca jej dni.
            Gorzej jak zechce wyjechać na drugi koniec świata i mamusi plan diabli wezmą.

            Tak tak może kochać na odległość gorzej jak matka maskotki z rąk nie wypuści ,bo przecież tyle poświęciła żeby mieć dziecko.
        • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:31
          skarolina napisała:

          > Jeszcze trzeba byłoby spytać dziecka, czy jest szczęśliwe. Bo może się okazać,
          > że np. będzie chciało wyjechać, żyć gdzie indziej, a trzeba będzie to skonfront
          > ować z oczekiwaniami matki.
          >
          >
          Co?????? A jak będzie chciało wyjechać i musiało skonfrontować to z oczekiwaniami ojca? No już głupszego argumentu nie mogłaś wymyślić.
          • skarolina Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 16:43
            Tu akurat mowa o matce, która urodziła z egoistycznych pobudek, żeby mieć kogo kochać i żeby ją ktoś kochał do końca życia. Przy czym często jest to wyobrażenie pt. już nigdy nie będę sama. I wtedy plany dziecka o życiu wg własnych potrzeb i własnego planu w najlepszym przypadku są okupione wielkim żalem matki o porzucenie, a w najgorszym, nie dochodzą do skutku, a żal zostaje. To nie jest tak, że ktoś, kto nie potrafi być sam, pogodzi się po 20 latach z faktem, że znów miałby być sam.
            Samotne macierzyństwo zdarza się z różnych powodów, często losowych, często złego wyboru, przypadku, różnie bywa. Ale robienie tego dziecku z premedytacją to czysty egoizm po prostu.
            • aguar Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 16:48
              Będąc samotną matką można NAPRAWDĘ kochać dziecko i dać mu "odfrunąć" w dorosłym życiu kochając i będąc kochaną na odległość.
              • hungaria Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 18:29
                No oczywiście, że tak. Ale samotną matką można zostać z różnych przyczyn. Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że jeśli główną pobudką jest 'żeby ktoś mnie zawsze kochał', to taka kobieta bardzo trudno zniesie odpępowienie się dziecka - bo ma spore deficyty emocjonalne.
                • 3-mamuska Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 02:29
                  hungaria napisał(a):

                  > No oczywiście, że tak. Ale samotną matką można zostać z różnych przyczyn. Mam p
                  > odejrzenie graniczące z pewnością, że jeśli główną pobudką jest 'żeby ktoś mnie
                  > zawsze kochał', to taka kobieta bardzo trudno zniesie odpępowienie się dziecka
                  > - bo ma spore deficyty emocjonalne.


                  👍🏻👍🏻👍🏻
                • mio-nuskropka Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 03.08.20, 18:34
                  hungaria napisał(a):

                  > . Mam p
                  > odejrzenie graniczące z pewnością, że jeśli główną pobudką jest 'żeby ktoś mnie
                  > zawsze kochał', to taka kobieta bardzo trudno zniesie odpępowienie się dziecka
                  > - bo ma spore deficyty

                  A skąd ta pewność? Przebadałaś wszystkie samotne matki, ich motywacje i uczucia przy wypuszczaniu dzieci w świat? Czy tak sobie teoretyzujemy albo rozciągasz wnioski z jakiegoś jednego znanego sobie przypadku na całą grupę, która pewnie liczy kilkaset milionów ludzi?
            • alpepe Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 16:48
              Podpisuję się.
              • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 16:56
                Powiem nawet więcej, można nie być samotna matką i tez nie dać dziecku wyfrunąć z gniazda.
            • szaraiwka Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 21:48
              A jak się rodzi w związku to z jakich pobudek? Patriotycznych? Głupota. Kobiety rodzą dzieci albo dlatego ze chcą albo dlatego ze musza. Nie słyszałam o żadnych innych pobudkach prócz może finansowych u surogatek.

              Ja bym się zdecydowała. Co prawda w ciąże zachodziłam w małżeństwie po długim związku a i tak wychowuje dziecko w zasadzie sama. Oczywiście mam ten komfort ze gdyby mnie szlag trafił to ojciec pewnie dziecko dociągnie do dorosłości. Ale mam koleżankę wdowę która tego luksusu nie ma.

              Jeśli masz dobre zaplecze społeczne (rodzina, przyjaciele) to tym bardziej poszłabym za potrzeba serca (albo macicy jak napiszą niektóre enatki)
            • 7katipo Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 02.08.20, 17:18
              Dziecko należy mieć z EGOISTYCZNYCH powodów właśnie.
              Każda inna koncepcja i motywacja jest niezdrowa nieco, potencjalnie problematyczna i konfliktogenna.
              • 3-mamuska Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 02.08.20, 17:29
                7katipo napisała:

                > Dziecko należy mieć z EGOISTYCZNYCH powodów właśnie.
                > Każda inna koncepcja i motywacja jest niezdrowa nieco, potencjalnie problematyc
                > zna i konfliktogenna.

                Tak tak z egoizmu do kochania zabaweczkę sobie zrobić bo nic lepszego w życiu się nie trafiło no i trzeba kogoś do kochania. 🤣 a zegar tyka.
                No i na stare lata trzeba mieć kogoś do opieki.
                • potworia116 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 02.08.20, 19:35
                  A ty z jakiego powodu masz dziecko, do tego, jak przypuszczam, niejedno?
                  • szalona-matematyczka Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 02.08.20, 19:53
                    Bo ona jest mezatka. O!!!!😆
            • mio-nuskropka Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 03.08.20, 18:31
              skarolina napisała:

              > Tu akurat mowa o matce, która urodziła z egoistycznych pobudek, żeby mieć kogo
              > kochać i żeby ją ktoś kochał do końca życia

              Acha, jasne, bo inni to rodzą dzieci z powodów patriotycznych albo żeby się system emerytalny nie zawalił, własnych pragnień, pobudek i planów ani dążenia do miłości nie ma w nich nic a nic 😆
      • daniela34 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:16
        milupaa napisała:

        Mówiła że
        > lepiej być samotna matka i mieć kogo kochać oraz być kochana do końca życia

        No nie wiem,dla mnie to jakoś przerażająco brzmi. Trochę jak "mam dziecko, żeby ktoś mnie kochał", ale to może jest tylko takie wrażenie.
        • hungaria Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:25
          Nie jesteś sama, dla mnie to też przerażające.
          • hungaria Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:26
            I co to jest w ogóle za motywacja do rodzicielstwa, 'żeby ktoś mnie kochał'? Brrr.
            • potworia116 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 22:11
              A jaka motywacja nie budzi w tobie dreszczu?
        • escott Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:24
          Dokładnie o tym pisałam w swoich komentarzach. Cringe.
        • szaraiwka Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 21:52
          A czemu w takim razie ma się dzieci? Nie po to żeby zaspokoić instynkt macierzyński, dawania miłości (i liczenia na miłość wzajemna)? Ja miałam dziecko żeby je kochać i być kochana a nie po to żeby wyprodukować obywatela i pełnić funkcje rozrodcze ku chwale ojczyzny.
          • daniela34 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 21:58
            Kochać do końca życia mogą też inne osoby, niekoniecznie dziecko. Dla mnie to po prostu tovl trochę zabrzmiało tak: "mam dziecko żeby wreszcie ktos mnie kochał i to do końca życia" i to zabrzmiało jakoś przerażająco.
            • znowu.to.samo Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 10:28
              Dziecko owszem bedzie kochać ale inaczej niż znajoma sobue wyobraża. Dziecko nigdy nie zastąpi emocjonalnie partnera. Wyprowadzi się, będzie miało swoje życie, czasem zajrzy, zadzwoni. To jest zupełnie co innego
    • lumeria Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:37
      Pomijasz kluczowe sprawy:

      Czy jest rodzina lub bliscy znajomi, którzy stworzyliby matce i dziecku 'wioskę' - czyli wspierali, zajmowali sie, brali czynny udział w życiu.

      Druga sprawa - jak kobieta stoi finansowo. Czy ja stac? Czy stać zrezygnować z pracy jeśli dziecko będzie chorowite lub niepełnosprawne. Jeśli nie, to czy stać ja zapłacić za pełnowymiarową opiekę?
      • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:05
        lumeria napisała:

        > Pomijasz kluczowe sprawy:
        >
        >
        > Druga sprawa - jak kobieta stoi finansowo. Czy ja stac? Czy stać zrezygnować
        > z pracy jeśli dziecko będzie chorowite lub niepełnosprawne. Jeśli nie, to czy
        > stać ja zapłacić za pełnowymiarową opiekę?
        Wielu małżeństw na to nie stać, a jednak decydują się na dziecko.
        • bywalczyni.hosteli Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:15
          magata.d napisała:

          > Wielu małżeństw na to nie stać, a jednak decydują się na dziecko.

          W zdrowych małżeństwach za to opieka rozkłada się na dwie osoby.
          • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:23
            No i co z tego? Nie o tym pisałam. Czytaj ze zrozumieniem. Nawet zacytowałam to, do czego się odniosłam.
            Nie każde małżeństwo stać na to, żeby nawet jedna osoba nie pracowała.
            • lumeria Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:36
              Napisze ostro -

              Biedni i głupi faktycznie maja prawo rozmnażać sie.

              Co nie znaczy, ze to fajny pomysł. Nigdy bym świadomie własnego dziecka (ktore z zalozenia kochalabym) na to nie skazała. To nie tylko brak pieniędzy, ale tez cala gama poważnych problemów i stresów, które sie z tym łączą.

              Co innego wpasc w tarapaty i radzic sobie, bo innego wyjscia nie ma. Ale wybierać taki los dla dziecka to trzeba miec jakas znieczulice.
              • potworia116 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 22:14
                To bądź słowna i nie rozmnóż się.
            • bywalczyni.hosteli Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:46
              Tak się składa, że akurat potrafię czytać ze zrozumieniem. Opieka rozkłada się na dwie osoby, zatem druga może swobodnie pracować. Zazwyczaj też partner wnosi część osób w większym lub mniejszym stopniu skłonnych pomóc przy dziecku, babcie, ciotki, kuzynki.

              Osoby, których nie stać na jakąkolwiek opiekę nad dzieckiem, zaspokajanie niezbędnych potrzeb dzieci, nie powinni decydować sie na dzieci póki nie poprawią swojej sytuacji, proste.
              • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 16:13
                bywalczyni.hosteli napisała:

                >
                > Osoby, których nie stać na jakąkolwiek opiekę nad dzieckiem, zaspokajanie niezb
                > ędnych potrzeb dzieci, nie powinni decydować sie na dzieci póki nie poprawią sw
                > ojej sytuacji, proste.
                >

                No dokładnie to napisałam. I dotyczy to zarówno osoby samotnej, jak i pary osób.
          • spirit_of_africa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 17:29

            > W zdrowych małżeństwach za to opieka rozkłada się na dwie osoby.
            > każde opracowanie czy artykuł dot niepełnosprawnych czy ciężko chorych dzieci wspomina o tym, ze wiekszosc takich dzieci wychowują matki, bo ojcowie odchodzą
            >
            • bywalczyni.hosteli Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 19:06
              Małżeństwo gdzie jedna ze stron odchodzi z uwagi na chorobę, niepełnosprawność dziecka, nie uważam za zdrowe. Nie wierzę, że była tam wcześniej miłość, szacunek, przyjaźń, wsparcie i odpowiedzialność za związek.
    • poczkodovana Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:39
      Tak na marginesie nie chodzi o mnie, ja mam inna sytuacje zyciowa.

      Ciekawe, ze tyle glosow na nie, ostatnio poznalam kilka samotnych mam, tzn.z ojcem dziecka uczestniczacym w zyciu w roznym stopniu. Wszystkie wygladaja na zadowolone.
      • ludzikmichelin4245 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:44
        Wierzę, że wiele osób dobrze by się odnalazło w tej sytuacji. Na pewno dużo łatwiej jest kobietom zamożnym, z dużym wsparciem w rodzinie, o silnej osobowości.
    • default Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:40
      A jaką masz motywacje do posiadania dziecka ? Przemozny, nieukojony instynkt macierzyński - czy po prostu "tak wypada", żeby się rozmnozyć i mieć "wsparcie na stare lata" ?
      Z pierwszym trudno dyskutować, drugie - to zdecydowanie niedobra motywacja. Zwłaszcza jeśli lubisz stan singielski - dziecko Ci to wywroci praktycznie na zawsze.
      • potworia116 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 22:23
        Moja motywacja wyjściowa była prosta: byłam ciekawa, jak to jest. Ani żaden nieukojony instynkt, ani wypada/niewypada.
        Miałam szczęście - bardzo szybko przyszła potężna fala emocji, która mnie niesie do tej pory. Nie wiem, jak bez niej dałoby się przetrwać to wszystko. Dlatego pytam dziewczyny deklarujące odrazę wobec tych słów: jeśli nie miłość, to co, do cholery? Zobowiązania wobec narodu i systemu emerytalnego?
        • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 10:12
          potworia116 napisała:

          jeśli nie miłość, to co,
          > do cholery? Zobowiązania wobec narodu i systemu emerytalnego?
          No ja tez się nad tym zastanawiam. A jaka motywację ma małżeństwo do posiadania dzieci? No chyba taka sama jak osoba samotna.
          • marta.graca Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 10:16
            Pewnie każde małżeństwo ma inną.
            • potworia116 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 19:24
              Ciekawe tylko dlaczego ich nikt z tego nie rozlicza, podczas gdy po kobiecie każdy czuje się w prawie pojeździć.
        • 3-mamuska Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 02:34
          potworia116 napisała:

          > Moja motywacja wyjściowa była prosta: byłam ciekawa, jak to jest. Ani żaden nie
          > ukojony instynkt, ani wypada/niewypada.
          > Miałam szczęście - bardzo szybko przyszła potężna fala emocji, która mnie niesi
          > e do tej pory. Nie wiem, jak bez niej dałoby się przetrwać to wszystko. Dlateg
          > o pytam dziewczyny deklarujące odrazę wobec tych słów: jeśli nie miłość, to co,
          > do cholery? Zobowiązania wobec narodu i systemu emerytalnego?


          Matko jako powód a jakby ci się nie spodobało? Bo zobaczyłam jak to jest i uczucie do dupy?

          Posiadanie dziecka to raczej sprawa instynktu/miłości/wicia gniazda z partnerem.
          A nie przez 40 lat nie mam to se zrobię, bo zobaczę jak to jest pobawić się w dom/mamusie.
    • waleria_s Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:41
      Nie, dziecko to nie zabawka- chcę i sobie zrobię.
      • damartyn Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:54
        Jak świat, światem były , są i będą samotne matki. Ba, jest tez liczne grono rozwiedzionych, co mają dziecko/ dzieci i jedno z małżonków absolutnie się nie poczuwa do rodzicielstwa. W czym to jest lepsze od świadomego wyboru samotnego wychowywania ?
        • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:09
          damartyn napisał(a):

          > Jak świat, światem były , są i będą samotne matki. Ba, jest tez liczne grono
          > rozwiedzionych, co mają dziecko/ dzieci i jedno z małżonków absolutnie się nie
          > poczuwa do rodzicielstwa. W czym to jest lepsze od świadomego wyboru samotnego
          > wychowywania ?
          No dokładnie. No ale tu na forum jest temat na bicie piany. Jak te, czy powinno się jeść naleśniki na obiad czy jednak na deser czy śniadanie.
        • taki-sobie-nick Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 01:51
          To jest dosyć proste. Ci, którzy się rozwiedli, poślubiali się NIE PO TO, żeby się rozwieść, ale żeby być razem i RAZEM WYCHOWYWAĆ DZIECI.

          Rozwód był w ich życiu porażką. Samotne rodzicielstwo nie jest w tym przypadku WYBOREM - pierwotnym zamiarem było życie w małżeństwie.

          Zaczynasz łapać?
        • 3-mamuska Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 02:47
          damartyn napisał(a):

          > Jak świat, światem były , są i będą samotne matki. Ba, jest tez liczne grono
          > rozwiedzionych, co mają dziecko/ dzieci i jedno z małżonków absolutnie się nie
          > poczuwa do rodzicielstwa. W czym to jest lepsze od świadomego wyboru samotnego
          > wychowywania ?


          Chyba czym innym jest samotne macierzyństwo bo rozwód/choroba czy wpadka panny, niż robienie dziecka z premedytacja od początku zakładają ze będzie miało tylko mnie.
          I no cóż nic lepszego do 40 mi się nie przytrafiło to se dziecko zrobię z nudów.
      • beataj1 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:04
        99 procent ludzi na świecie ma dzieci bo je chce i sobie je zrobili.
        Nie wiem jak bardzo filozoficzne powinny być inne powody poza najprostszym - chce mieć dziecko to je sobie robię.
        • 35wcieniu Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:24
          Filozoficzne? Argument np. finansowy: "czy mnie stać" nie jest istotny?
          • damartyn Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:38
            35wcieniu napisał(a):

            > Filozoficzne? Argument np. finansowy: "czy mnie stać" nie jest istotny?
            >

            Kobieta która się DECYDUJE na dziecko wątpię, żeby nie miała dokładnie przemyślanej sprawy finansowej. Myśle , ze ma nawet cały plan.
            • hanusinamama Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:17
              Mysle, ze taka osoba finansowo ma to lepiej przemyślane niz spora częśc par mających dzieci
            • potworia116 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 22:50
              Finanse to raczej okoliczność towarzysząca, nie powód. Chyba, że są osoby, dla których istotnym powodem powołania do życia istoty ludzkiej, było to, że mieli trochę kasy na zbyciu. Nie wiem, nie spotkałam, nie żałuję.
              • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 08:11
                potworia116 napisała:

                > Finanse to raczej okoliczność towarzysząca, nie powód. Chyba, że są osoby, dla
                > których istotnym powodem powołania do życia istoty ludzkiej, było to, że mieli
                > trochę kasy na zbyciu. Nie wiem, nie spotkałam, nie żałuję.


                Serio?
                Teraz to brzmisz jak Maria Antonina.
                Wychowanie dziecka to przede wszystkim pieniądze. Wszystko się kręci wokół pieniędzy. Prowadzenie ciąży kosztuje krocie, opieka okołoporodowa kosztuje, niania kosztuje słono, żłobek niewiele mniej, kariera zawodowa (gdy jest się jedynym opiekunem) idzie się paść, człowiek chce nabyć większe mieszkanie, większy samochód, pokazać dziecku kawałek świata.
                Nie wiem gdzie ty żyjesz, ale na mojej planecie dziecko wymaga sporych nakładów.
                • jolie Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 08:34
                  Ja uważam, że im starsze dziecko, tym więcej pieniędzy potrzeba. Piszę z perspektywy osoby niezamożnej jak na standardy forum. Przy małych dzieciach największym wydatkiem był koszt żłobka/prywatnego przedszkola (przy starszych dzieciach z samorządowymi przedszkolami było w Krakowie tragicznie, mój najstarszy i średni się nie dostali). Nie ukrywam natomiast, że przy pierwszym synu, gdy tak wcześnie poszłam do pracy, pomagała mi teściowa. Koszty prowadzenia 2 pierwszych ciąż czy porodu nie były takie duże (błyskawiczne ciąże naturalne, zdrowe dzieci), przy trzecim wydałam najwięcej chociażby przez prywatną biopsję kosmówki (choć państwowo amniopunkcję też bym miała). Teraz na nastolatków wydaję dużo, same wyjazdy gdziekolwiek 5-osobowej rodziny kosztują sporo.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 08:57
                    No właśnie. Ja też jak słyszę teksty o tym, że dziecko to niewielki wydatek, to nie mogę wyjść z podziwu. Fakt, że ja gówno zarabiam jak na normy ematek i już samo leczenie stomatologiczne czy ortodontyczne będzie mocno obciążało mój domowy budżet. Rehabilitacja młodej kosztowała 1,5 tysiąca miesięcznie. (Na NFZ miałam czekać ROK w kolejce!). Do żłobka państwowego dostałam się fartem, czesne to jedyne 550 złotych. W prywatnej placówce obok, opłaty z wyżywieniem to 1700. Buty i ciuchy trzeba wymieniać co sezon. Szczęśliwie, dostaję dużo używanych ciuchów. Ale buty muszą być nowe, bo młoda ma problemy ortopedyczne.
                    Serio, jak to podliczę, to taki maluch kosztował 1,5 tysiąca za rehabilitację, 500 żłobek, pewnie ze 300 na mleko i pieluchy, 200 średniomiesięcznie na ciuchy, buty i zabawki, to już jest 2,5 tysiąca bez kosztów typu mieszkanie, wyżywienie, opieka w razie choroby, sytuacje awaryjne.
                    Nie wiem gdzie to bezkosztowe wychowanie, ale dla mnie te 2,5 tysiąca to spory kawałek domowego budżetu.
                    • jolie Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:10
                      Ja relatywnie oceniam, że na najmłodszego syna na pewno wydaję jednak najmniej (rehabilitowałam go z powodzeniem na NFZ, miał asymetrię ułożeniową), a przedszkole samorządowe to koszt typu 200 zł miesięcznie. Bez porównania ze starszymi chłopcami.
                      • jolie Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:12
                        I dodam jeszcze, że z tej samorządowej placówki ja jestem o wiele bardziej zadowolona niż z prywatnych placówek starszych synów. Syn to przedszkole po prostu kocha, a ja nie mam żadnych zastrzeżeń do opieki, edukacji.
                      • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 10:27
                        Tanie macie te przedszkola...
                        Za wyżywienie nie płacicie? U mnie w przedszkolu samorządowym opłata za samo jedzenie to 12 zł dziennie...
                        • jolie Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 10:36
                          Płacę za wyżywienie, ale na pewno nie 12 zł (tyle wynoszą obiady starszych w szkole). Za każdą godzinę powyżej 13.00 płacę niewiele - 50 gr i to może dlatego. W Krakowie tak mają rodziny 3+.
                    • ninanos Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:25
                      U mnie im starsze tym więcej kosztuje.
                      I starszy i młodszy chodzili do super miejskiego żłobka, młodszy jeszcze chodzi. Miałam to szczęście, że się dostali, koszt 300-350zł miesięczni w porównaniu z 1500zł za prywatne robi różnice, a miejski żłobek rewelacyjny.
                      Starszy chodził do miejskiego przedszkola i młodszy od września pójdzie.
                      Obaj byli zdrowi więc ominęła mnie rehabilitacja i tego typu przyjemności, choć pierwsze 2 miesiące życia młodszego mieliśmy nerwowe i lataliśmy od lekarza do lekarza, ale w końcu wstępna diagnoza nie potwierdziła się i na ten moment mamy w domu żywiołowego, świetnie rozwijającego sie 3 latka.
                      Starszy ma 11 lat i nakłady zarówno na edukację jak i zajęcia dodatkowe, obozy, zgrupowania stale rosną i będą rosły. Samej w pojedynkę, z moją średnią krajową ciezko byłoby mi zapewnić mu to wszystko.
                      • jolie Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:53
                        >Starszy ma 11 lat i nakłady zarówno na edukację jak i zajęcia dodatkowe, obozy, zgrupowania stale rosną i będą rosły.

                        Dokładnie tak jest. Mam 13-latka i 11-latka. I tak jak pisałam, niespełna 4-latek kosztuje w tym kontekście tyle, co nic.
                      • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 10:30
                        Dokładnie. A jeszcze dźwigaj człowieku kredyt na mieszkanie w tym wszystkim. Nie wiem ile trzeba zarabiać, żeby związać koniec z końcem w takiej sytuacji. Średnia krajowa to zdecydowanie za mało, gdy się musi wynająć lub kupić mieszkanie.
                    • 3-mamuska Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 03:02
                      Nie każdy rehabilituje dziecko.
                      Mleko miałam darmowe w cycku.
                      Ok pieluchy można kupić tańsze lub droższe.
                      Ciuchy to samo można kupić taniej lub drożej. Dziecku i tak wszystko jedno. Za żłobek/przedszkole nie płaciłam.
                      Przy 3 dziecku kupiłam wyprawkę używana do roku ,żeby cię nie skakać od 0-3 3-6 6-12 wydałam coś około 130£. Ludzi wysprzedawali całe pakiety ślicznych czasem niemal nie noszonych, niektóre z metkami bo matki nakupowały.
                      Do szpitala i koszulki piżamki nowe, kocyki pościel , bielizna. Ale spodnie bluzy buty kurtki.
                      Akurat odkrywałam wtedy ebay po sklepach z 2 dzieci latać mi się nie chciało. Jak wydałam 200£ na ciuchy do roku to max. 12 lat temu taniocha była w sklepach. Ciuchy po młodym podjechały do pl i tam jeszcze się przydały. Wiec zależy jak kto i na co musi/ chce wydać.
                      • szalona-matematyczka Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 11:49
                        😳😳😳😳 200 funtow na rok to kosztuje dziecko w jakims prekariacie. Ja sobie tego nie wyobrazam. Sama wydaje na jedno dziecko dobre 500€/miesiac i to nie wliczajac kosztow jedzenia, mieszkania+oplat oraz urlopu. Mowie o dziecku w wieku przedszkolno-wczesnoszkolnym. Nie, wcale nie szaleje: dziecko nie chodzi na kurs tajskiego czy karaoke. Po prostu tyle to kosztuje. Spodziewam sie, ze w wieku nastoletnim to bedzie o wiele drozej (juz mam jeczenie o kucyka czy pieska). Ale cale dziecinstwo/mlodosc dziecka nie bedziesz wydawala tylko te 200funtow/rok na dziecko! Przeciez dziecko to i inne wydatki, ktore wzrastaja z wiekiem dziecka. Ciuchy tez beda musialy byc porzadne i modne teraz a nie z jakis bidulow i z moda sprzed 4 lat, bo go koledzy wysmieja. To nie tylko koszty jak ciuchy czy jedzenie, ale kursy typu jezykowe, sport, hobby, wyjazdy, kina, teatry, muzea, podroze, fryzjer, utrzymanie jakis zwierzakow, a wieku 18+ kurs na prawo jazdy(kupno samochodu), oplata za studia (akademik czy wynajem, koszty pobytu chociaz przez pierwsze semestry nauki by dzieciak skupil sie na nauce) i wiele innych (sa rodzice pomagajacy w kupnie mieszkania, bo nie chca by dziecku bylo trudno w zyciu).
                • potworia116 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 08:50
                  Nie rozumiem. Przecież nigdzie nie piszę, że dziecko nie kosztuje. Tyle, że pieniądze nie są POWODEM poczynania dziecka, tylko okolicznością, która to UMOŻLIWIA. Jaśniej?
                • hanusinamama Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 08:53
                  Myśle ze osoba z watku ma bardziej obcykaną kwestie "czy mnie stać" niż spora część par.
                • 3-mamuska Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 02:52
                  trampki-w-kwiatki napisała:

                  > potworia116 napisała:
                  >
                  > > Finanse to raczej okoliczność towarzysząca, nie powód. Chyba, że są osoby
                  > , dla
                  > > których istotnym powodem powołania do życia istoty ludzkiej, było to, że
                  > mieli
                  > > trochę kasy na zbyciu. Nie wiem, nie spotkałam, nie żałuję.
                  >
                  >
                  > Serio?
                  > Teraz to brzmisz jak Maria Antonina.
                  > Wychowanie dziecka to przede wszystkim pieniądze. Wszystko się kręci wokół pien
                  > iędzy. Prowadzenie ciąży kosztuje krocie, opieka okołoporodowa kosztuje, niania
                  > kosztuje słono, żłobek niewiele mniej, kariera zawodowa (gdy jest się jedynym
                  > opiekunem) idzie się paść, człowiek chce nabyć większe mieszkanie, większy samo
                  > chód, pokazać dziecku kawałek świata.
                  > Nie wiem gdzie ty żyjesz, ale na mojej planecie dziecko wymaga sporych nakładów
                  > .


                  Opieka/prowadzenie ciąży kosztuje? Poród kosztuje?
                  W przypadku pary małżeństwa opieka jest darmowa przez matkę ojciec pracuje.
                  Moje dzieci w życiu nie miały niani ,ani nie widziały żłobka na oczy. Za przedszkole nie płaciłam.
                  Wiec chyba na różnych paletach żyjemy 🤔🙄
                  • szalona-matematyczka Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 11:58
                    Ale twoje dzieci nie beda cale zycie przeslizgiwaly sie "za darmo". Chyba, ze chcesz zyc na poziomie prekariatu: bez kin, bez teatru, bez ksiazek, bez wyjazdow turystycznych, bez wyjsc do restauracji, bez fryzjera, bez porzadnych modnych ciuchow, bez kosmetyczki dla dojrzewajacego nastolatka/tki, bez kosmetykow, bez hobby typu muzyka czy wspinaczka czy jazda na rowerze. Do tego musisz puscic dzieci w swiat jak stoja, w jednej koszuli i wtedy ,najpozniej wtedy, twoje dzieci zauwaza, ze inne dzieci dostaly od rodzicow samochody, oplacone kursy, studia, modne ciuchy, rodziny chodzily razem do kina, resturacji, wyjezdzlay do RPA na urlop....a oni nie dostali nic, bo kosztowali "sprytna" mamuske tylko 200 funtow/rok.😧
                  • marta.graca Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 12:00
                    Taaak. Opieka jest darmowa przez matkę. O ile ojciec zarabia tyle, żeby wystarczyło na utrzymanie trójki lub więcej osób.
                    • szalona-matematyczka Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 12:19
                      I pozostaje jeszcze kwestia tego jaka emeryture na starosc bedzie miala taka matka skaczaca w ramach darmowej opieki 20 lat (albo i wiecej jak ma niepelnosprawne dzieci) wokol dzieci.
          • beataj1 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:38
            Jak pokazuje życie naprawdę niewiele osób rzeczywiście nie stać na dzieci. Przy czym mówię o minimum a nie o wodotryskach, markowych ciuchach i milionach zajęć pozaszkolnych.
            Patrze na moją przyjaciółkę - samotną matkę (nie z wyboru) teoretycznie jej nie stać - praktycznie nie jest łatwo ale mają z prawie dorosłą córką naprawdę fajne życie. Choć jakby to policzyć - nigdy tego dziecka nie powinno być.
            Zakładam też że 35 latka już umie się oszacować - na co ją stać a na co nie.
      • hanusinamama Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:16
        Samotne matki były zawsze i będą, ich dzieci nie są gorsze. Jakoś w parze "chcę dzidziusia chodź sobie machniemy" jest ok ale to samo jak sie jest samotną juz nie?
        Jakbym miała wsparcie ( w sensie ze zachowruje, mam wypadek i ktoś sie zajmie z miłością ) to tak.
        • waleria_s Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:26
          Właśnie, w parze. W parze można liczyć na pomoc drugiej osoby w razie choroby itd. Wiadomo, związki się rozpadają, ale to jest nadal lepsza sytuacja, ojca dziecka można pozwać o alimenty, może mimo rozpadu związku dziadkowie (od strony faceta) nadal będą wspierać wnuka. Dla mnie decyzja o samotnym macierzyństwie to po prostu bardzo duży optymizm.
          • hanusinamama Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 23:54
            Wiesz ile babek ma dziecko i nie moze liczyć na ojca dzieci?? Wsparcie mozna miec w siostrze czy rodzicach.Sam fakt ze tatuś mieszka nie znaczy ze sie zaopiekuje jak matka wyląduje np w szpitalu.
      • azalee Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 12:50
        No ja akurat chcialam dziecko i je sobie zrobilam. Nie wiem jakiej innej motywacji oczekujesz poza checia posiadania potomstwa.
        A w temacie watku : gdybym dzisiaj byla samotna majac te sama sytuacje pracowo-mieszkaniowo-materialna, to tak, zdecydowalabym sie na swiadomie samotne macierzynstwo. Wiem ze dalabym rade ogarnac wszystko sama i ze w razie W mialby sie kto dzieckiem zaopiekowac.
    • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:44
      Tak. Oczywiście czysto teoretycznie, bo mam męża i dziecko. Macierzyństwo dla mnie to coś najcudowniejszego. I tak, samotne macierzyństwo nie jest łatwe. Znam samotną matkę z wyboru. Wygląda na szczęśliwą, ale to taka dalsza koleżanka, wiec szczegółów z codziennego życia nie znam. Wiem, ze ma pomoc i wsparcie swoich rodziców. I była po trzydziestce, jak urodziła. Fakt, bez problemów finansowych. Ojciec dziecka to jej kolega z pracy, uczestniczy w wychowaniu i bardzo kocha dziecko.
    • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:44
      nie. Dziecko powinno miec ojca..mimo wszystko. wiadomo, ze z roznych wzgledow niezaleznych od nas moze go stracic itd. ale uwazam, ze decydujac na dziecko powinno sie jednak miec stalego partnera, ktory bedzie gotowy na stworzenie rodziny.
      • milupaa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:02
        Ja miałam ojca a jestem głęboko przekonana ze wszyscy byli byśmy szczęśliwsi gdyby go nie było. Nie chodzi i o to aby."mieć jakiegoś tam ojca". Ojciec musi być z prawdziwego zdarzenia, dobry, wyrozumiały, kochający. Matki przeważnie takie są ale z ojcami jest różnie. Dlatego irytuje mnie ta mantra "dziecko musi miec ojca...".
        • damartyn Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:10
          dobrze mówisz
        • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:12
          milupaa napisała:

          > Ja miałam ojca a jestem głęboko przekonana ze wszyscy byli byśmy szczęśliwsi gd
          > yby go nie było. Nie chodzi i o to aby."mieć jakiegoś tam ojca". Ojciec musi by
          > ć z prawdziwego zdarzenia, dobry, wyrozumiały, kochający. Matki przeważnie taki
          > e są ale z ojcami jest różnie. Dlatego irytuje mnie ta mantra "dziecko musi mie
          > c ojca...".
          Nie, no coś ty, nie możesz tak twierdzić, twoja przedmówczyni stwierdziła, ze lepiej dla ciebie jak miałaś ojca i tak ma być winkwinkwinkwink
          • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:25
            to jest moja opinia i nie musisz sie z nia zgadzac, Natomiast nie przypisuj mi slow, ktorych nie wypowiedzialam. Jest to irytujace.
            • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:37
              simply_z napisała:

              > to jest moja opinia i nie musisz sie z nia zgadzac, Natomiast nie przypisuj mi
              > slow, ktorych nie wypowiedzialam. Jest to irytujace.
              Irytujące to są te prawdy objawione typu, dziecko powinno mieć ojca MIMO WSZYSTKO. Powinno mieć ojca, ale nie MIMO WSZYSTKO.
              • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:42
                nie mimo wszystko, bo ktos do pewnego wieku nie jestes w stanie poznac kogos sensownego i miec z nim dziecka? ale olaboga trzeba sie rozmnozyc, bo przeciez sens zycia to sprowadzenie kogos na ten swiat. Egoizm w czystej postaci.
                • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:54
                  simply_z napisała:

                  ale olaboga trzeba sie rozmnozyc, bo przeciez se
                  > ns zycia to sprowadzenie kogos na ten swiat


                  Masz dziecko?
                  • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:08
                    nie mam, moze kiedys bede miala. narazie nie planujemy. inna sprawa, ze nigdy nie mialam wscieku macicy. Widocznie niektorzy potrzebuja czyms zapelnic swoje zycie
                    • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:21
                      simply_z napisała:

                      > nie mam, moze kiedys bede miala. narazie nie planujemy. inna sprawa, ze nigdy n
                      > ie mialam wscieku macicy. Widocznie niektorzy potrzebuja czyms zapelnic swoje z
                      > ycie
                      Tak myślałam.
                      • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:24
                        ja o tobie tezsmile.
                        • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:30
                          Męża/ partnera masz po to, żeby czymś zapełnić swoje życie, czy z innych pobudek?
                          • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:32
                            magata.d napisała:

                            > Męża/ partnera masz po to, żeby czymś zapełnić swoje życie, czy z innych pobude
                            > k?
                            A znajomych też masz po to, żeby zapełnić życie?
                            • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:36
                              sluchaj kobieto, robisz sie agresywna, a nie o tym jest watek. Nie o moim czy twoim zyciu. Wyrazilam swoja opinie i nie musisz sie z nia zgadzac. Od mojego partnera czy rodziny odstosunkuj sie.
                              • majenkir Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 16:17
                                Haha, nie wiem gdzie tu agresje widzisz. IMO jej pytania sa w punkt wink.
                                • potworia116 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 22:53
                                  Jak to gdzie widzi? We własnej intelektualnej niemocy, bo ją magata zapędziła wiadomo gdzie.
                • aguar Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:16
                  "Egoizm w czystej postaci. "
                  To jest właśnie przeciwieństwo egoizmu. Macierzyństwo jest dawaniem drugiej osobie, rezygnacją za swoich potrzeb na rzecz dziecka itd. A samotne jest jeszcze trudniejsze więc jest jeszcze większym przeciwieństwem egoizmu.
                  • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:24
                    egoizmem nie jest pozbawianie dziecka ojca juz na wstepie..?
                    • evee1 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 16:03
                      Niekoniecznie. Sytuacja, w której ojciec dziecko ma w d... może być dla dziecka bardziej stresująca i szkodliwa niż ojciec, który nie istnieje w ogóle.
                  • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:26
                    aguar napisała:

                    > "Egoizm w czystej postaci. "
                    > To jest właśnie przeciwieństwo egoizmu. Macierzyństwo jest dawaniem drugiej oso
                    > bie, rezygnacją za swoich potrzeb na rzecz dziecka itd. A samotne jest jeszcze
                    > trudniejsze więc jest jeszcze większym przeciwieństwem egoizmu.

                    Ale skąd to wszystko ma wiedzieć ktoś, kto nie ma dziecka.
                    • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:29
                      z czego korzystalas, bank spermy czy wpadka kontrolowana?
                      • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:31
                        Słucham?????????
                        • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:33
                          pytam, bo wygladasz na ekspertke w tym temacie.
                      • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:33
                        Chyba się odrobinę zagalopowałaś.
                        • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:37
                          w takim razie przeczytaj swoje odpowiedzi jeszcze raz i ochlon.
                          • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 16:00
                            W sposób kulturalny, w przeciwieństwie do ciebie, wyraziłam swoje zdanie. W temacie czysto teoretycznym dla mnie, bo nigdy w takiej sytuacji nie byłam i nie będę. A ty mi tutaj, jak ja wyglądam. A skąd możesz wiedzieć, jak ja wyglądam i co cię to obchodzi.
                            • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 16:05
                              dla mnie to tez jest temat teoretyczny, natomiast tak zapalczywie eksploatujesz sie w tym watku, ze sadzilam, iz stoja za tym jakies osobiste doswiadczenia. Powtarzam po raz setny-taka mam a nie inna opinie. Jak ktos chce sobie tak zaplanowac zycie-ok, jego sprawa. Natomiast forum juz od czasow starozytnych sluzy do wyrazania pogladow.
                              • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 16:17
                                simply_z napisała:

                                > Natomiast forum juz od czasow starozytnych sluzy d
                                > o wyrazania pogladow.
                                To je wyrażaj, byle z kulturą.
                                • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 17:03
                                  I vice versa.
                                • 3-mamuska Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 03:18
                                  magata.d napisała:

                                  > simply_z napisała:
                                  >
                                  > > Natomiast forum juz od czasow starozytnych sluzy d
                                  > > o wyrazania pogladow.
                                  > To je wyrażaj, byle z kulturą.


                                  Pytanie o posiadanie dziecka jest takie samo jak pytanie o bank spermy czy wpadkę.
                                  Wiec możesz podać jej dłoń.

                                  Skoro tak bardzo uważasz ze ona się nie zna i nie powinna się wypowiadać w temacie ,bo nie ma dziecka to skąd ty się znasz skoro masz męża i nie byłaś w omawianej sytuacji?
                                  Tez nie powinnaś się wypowiadać.
                        • 3-mamuska Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 03:15
                          magata.d napisała:

                          > Chyba się odrobinę zagalopowałaś.


                          🤣🤣🤣🤣
                  • 3-mamuska Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 03:14
                    aguar napisała:

                    > "Egoizm w czystej postaci. "
                    > To jest właśnie przeciwieństwo egoizmu. Macierzyństwo jest dawaniem drugiej oso
                    > bie, rezygnacją za swoich potrzeb na rzecz dziecka itd. A samotne jest jeszcze
                    > trudniejsze więc jest jeszcze większym przeciwieństwem egoizmu.


                    No ja raczej widzę to jako egoizm.
                    Nie mam nic lepszego do roboty całe życie przeleciało to teraz sobie zrobię dziecko ,bez ojca żeby mnie kochało ,żebym miała zajęcie.
                    Bo i żebym na starość sama nie została.
                    • aguar Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 04.08.20, 11:25
                      Tak jakoś wrednie o tym piszesz. Może normalnie zawsze chciała dziecka. A wcześniej się nie decydowała, bo właśnie liczyła, że uda się wejść w związek z sensownym facetem. Natomiast teraz już widzi, że nie ma czasu i sił na dalsze poszukiwania, a dziecko chce mieć normalnie (cokolwiek to znaczy, zakładając, że można chcieć w niewłaściwy sposób) , tak jak chciała od zawsze.
          • milupaa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:27
            smile
        • escott Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:13
          Dziecko powinno mieć dwoje kochających rodziców, dowolnej płci. Miałam matkę, która była absolutnie koszmarna i wszyscy byblibyśmy szczęśliwsi, gdyby jej nie było, ale to nie znaczy, że matki w ogóle są nieważne i mam teraz opowiadać, że spoko, samotni faceci powinni z zasady sobie adoptować dzieci, o ile tylko będą szczęśliwi. Przy jednej osobie po prostu bardzo rośnie ryzyko toksycznej relacji.
          • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:26
            wlasnie
          • milupaa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:29
            Takie matki to jednak wielka rzadkość. To jak jeden rodzic jest toksyczny a drugi nie to uważasz, że relacja w rodzinie jest zdrowa?
            • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:36
              nie jest ale robienie sobie dziecka, bo tak, tylko dlatego, ze nie spotkalysmy odpowiednej osoby, a tyka zegar, tez zdrowe imho nie jest.
              • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:43
                simply_z napisała:

                > nie jest ale robienie sobie dziecka, bo tak, tylko dlatego, ze nie spotkalysmy
                > odpowiednej osoby, a tyka zegar, tez zdrowe imho nie jest.
                A jak kobiecie nie tyka zegar, nie spotkała odpowiedniej osoby, a chce mieć dziecko to jest dla ciebie zdrowe?
                • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:46
                  zdrowsze niz robienie sobie dziecka z randomowym typem albo bank spermy.
                • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:47
                  poza tym taka kobieta moze jeszcze kogos spotkac. Nic nie jest przesadzone,
        • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:24
          tak ale twoja matka nie wpadla chyba na pomysl zrobienia sobie dziecka, bo tykal jej zegar. W twoim przypadku nie wyszlo I tak jak pisalam zdarzaja sie rozne sytuacje. Niemniej jednak moim zdaniem jako punkt wyjsciowy dziecki powinno miec oboje rodzicow.
          • milupaa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:33
            Powinno ale życie to nie bajka smile Jestem w stanie zrozumieć kobietę, której tyka zegar. Tak to natura niesprawiedliwie urządzila. A skutek czy ojciec dziecka zostawił kobietę w ciąży, lub po porodzie, i się zmyl na dobre, a sytuacja gdzie kobieta decyduje się na dziecko samotnie, jest ten sam.
            • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:41
              milupaa napisała:

              A skutek czy ojciec dziecka
              > zostawił kobietę w ciąży, lub po porodzie, i się zmyl na dobre, a sytuacja gdz
              > ie kobieta decyduje się na dziecko samotnie, jest ten sam.
              No dokładnie. I o czym tu dyskutować. I nie oszukujmy się, tych pierwszych sytuacji jest o wiele więcej, i kobiety są niejednokrotnie w dużo gorszej sytuacji.
        • 3-mamuska Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 03:10
          milupaa napisała:

          > Ja miałam ojca a jestem głęboko przekonana ze wszyscy byli byśmy szczęśliwsi gd
          > yby go nie było. Nie chodzi i o to aby."mieć jakiegoś tam ojca". Ojciec musi by
          > ć z prawdziwego zdarzenia, dobry, wyrozumiały, kochający. Matki przeważnie taki
          > e są ale z ojcami jest różnie. Dlatego irytuje mnie ta mantra "dziecko musi mie
          > c ojca...".

          Ale wiesz nie musi cię irytować „dziecko musi mieć ojca „ a może cię irytować twoja matka co takiego ojca wybrała.

          Ja tez nie jestem za opcja ojciec jaki by nie był byle by był. Ale nie możesz mieć pretensji do osób które uważam ze dziecko musi mieć ojca, bo musi tylko od matki zależy jaki on będzie.
          Jednak co innego z przyczyn losowych być samotna matka, a co innego zdecydować zrobię sobie dziecko od początku zakładając brak jakiegokolwiek ojca. I to jeszcze przy 40 😣
      • hanusinamama Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:18
        Czyli tylko na starcie powinien być, bo potem jak odejdzie, umrze albo będzie kitowym ojcem...to trudno, grunt ze był w trakcie planowania dziecka?
        • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:27
          tylko, ze to nie sa czynniki na ktore masz wplyw. Masz natomiast wplyw na to czy kogos poznasz i oboje zdecydujecie sie na zalozenie rodziny. Tym bardziej, ze rozmawiamy o kobiecie 35 plus, wiec dojrzalej, a nie dwojce gowniarzy, ktorzy zaliczyli wpadke.
          • hanusinamama Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 23:56
            NO własnie nie masz. Wiec sorry ale równie dobrze można miec dziecko samemu. Mysle ze Pani w takiej sytuacji 100x bardziej to przemyśli, weźmie pod uwage swoje możłiwosci zdrowotne, swoje finanse.
        • aguar Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:27
          No tak, trzeba się najpierw naszukać, nastarać i potem trochę z jakimś facetem pomęczyć, a nie tak móc się nie wysilać i dostąpić przywileju bycia matką.
          • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:31
            coz, nie wiem jak ty ale partnera na ojca dobrze jest jednak sobie odpowiednio wybrac.moze w twojej rodzinie bylo inaczej..nie wnikam
            • aguar Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:36
              Nie każda ma z czego wybierać, a paradoksalnie kobieta kiepska w wyrywaniu facetów i łapaniu męża, może mieć potencjał na bycie świetną matką, szkoda, aby się zmarnował, a zamiast tego rozmnażały się te, które miały powodzenie, ale macierzyństwo to niech ich bajka.
              • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:43
                Prawda.
              • escott Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 21:17
                Jest mi bardzo trudno uwierzyć, że kobieta, która nie potrafi zbudować stabilnej relacji z inną dorosłą osobą miałaby być świetną matką. Relacja z dzieckiem, jeśli ma być zdrowa, jest o wiele trudniejsza, bo kompletnie nierówna.
                • hanusinamama Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 23:57
                  A moze miała zwyczajnie pecha. Poza tym jest masa niestabilnych związków i dzieci w nich...
            • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 16:02
              simply_z napisała:

              > coz, nie wiem jak ty ale partnera na ojca dobrze jest jednak sobie odpowiednio
              > wybrac.moze w twojej rodzinie bylo inaczej..nie wnikam
              A co cię obchodzi jej rodzina?
              • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 16:08
                czy ja cie o cos pytalam..?
    • aguar Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 13:58
      " Czy bedac samotna singielka 35+ zdecydowaybyscie sie na dziecko?"
      Tak.
    • pyza-wedrowniczka Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:00
      Trudno mi oceniać, bo nie jestem w takiej sytuacji. Ale mam koleżankę, która jest bliska takiego czegoś. Ma 34 lata, od jakiegoś czasu brak stałego faceta zainteresowanego rodziną, a ona pragnie i zawsze pragnęła dziecka. Jest bliska "puszczenia się" w celu zajścia w ciążę, bo w Polsce adopcja samotnej matki jest nierealna.
      • pani_tau Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:06
        Rozkosznie to ujelas. Cudzysłów jeszcze dodaje smaczku.
      • milupaa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:08
        Czemu nierealna? Słyszałam przeciwnie, że kobiety spełniające wymagania "dostają" dzieci z adopcji i jest to realne. Lepsza chyba samotna matka niż dom dziecka?
        • 35wcieniu Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:16
          "Lepsza chyba samotna matka niż dom dziecka? "

          Dzieci, które nadają się do adopcji (np. mają jasną sytuacje prawną) i przy tym są zdrowe i w wieku, w którym ludzie chcą je adoptować jest obecnie w Polsce (i krajach zachodnich) dużo mniej niż par ubiegających się o adopcję.
          Dlatego też problem co lepsze: samotna matka czy dom dziecka, z reguły nie istnieje. Chyba że mówimy o dzieciach chorych lub upośledzonych, do których adopcji jest mniej chętnych (lub nie ma ich wcale).
          • pyza-wedrowniczka Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:41
            Dokładnie jak napisała 35wcieniu - jest więcej par starających się o adopcję niż dzieci, które można adoptować. Teoretycznie można adoptować będąc samotną matką, w praktyce nie masz szans być pierwsza w kolejce.
          • milupaa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 20:25
            Hm a koleżanka mojej koleżanki ( nie znam osobiście), adoptowala jako singielka, tylko że to było dziecko kilkuletnie wtedy.
        • hanusinamama Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:18
          Ale dzieci do adopcji jest mało, bardzo mało. Pary czekają latami.
    • beataj1 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:03
      Nigdy nie pragnęłam mieć dzieci dla samych dzieci. Ja chciałam mieć dziecko tego konkretnego faceta, a nie jakiekolwiek dziecko.
      Zatem ja nie.
      Natomiast uważam że jak jakaś kobieta tego naprawdę potrzebuje to czemu nie. Na bank sobie poradzi sama, bo generalnie kobiety sobie radzą.
      A pomysł brania psa zamiast dziecka uważam ża bezsensowny. Ale może to wynika z tego że psy to dla mnie psy a nie prawie dzieci.
    • escott Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:05
      Nigdy w życiu. Uważam, że to nie fair w stosunku do dziecka. Każdy związek może nie wyjść, to jasne, ale w punkcie startu założyć, że dziecko nie będzie miało jednego rodzica to dla mnie nie OK. Dla mnie samej to byłoby bez sensu, rodzicielstwo to dla mnie coś, co działa tylko, kiedy się to z kimś dzieli, gdybym musiala być samotną matką, byłoby to dla mnie bardzo trudne.
      • aguar Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:45
        Bardzo doceniam, że moje dziecko ma fajnego ojca, a ja dobrego męża, cieszę się, że tak się udało, ale jednak krytykowanie kobiet za chęć również samotnego macierzyństwa, uważam za część gnębienia kobiet przez patriarchalny świat, robienia nas zależnymi od facetów w dziecinie, w której biologia nam pozwala być stosunkowo mało zależnymi. To nie fair, że nasze plany macierzyńskie miałyby zależeć od tego czy jakiś nadający się i chętny na ojca facet nas zechce, podczas gdy realnie świat tak wygląda, że jest więcej kobiet będących dobrymi rodzicami niż facetów.
        • escott Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:22
          Jestem jak najdalsza od biologizowania czegokolwiek, ale jednak macierzyństwo to nie tylko potrzeby jednej osoby. Wychowywanie dziecka to po prostu nie tylko macierzyństwo. I jest dla mnie fair, że wychowywanie dziecka wymaga założenia rodziny. Z facetem, z kobietą, z osobą transpłciową. Ale niech tam będzie jakiś team do tego wychowywania, ktoś więcej niż jedna osoba, która ma być dla tego dziecka absolutnie i bezwzględnie całym światem. Jest coś w tej idei robienia dziecka tylko dla siebie, tylko dla własnych potrzeb, co po prostu brzmi bardzo groźnie i bardzo, bardzo często prowadzi do niezwykle toksycznych relacji.
          • milupaa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 20:31
            A czemu zakładasz ze ta singielka nie ma braci, sióstr, rodziców, i reszty rodziny, która będzie też rodzina dla jej dziecka? A swoją droga dla dziecka do pewnego wieku matka jest właśnie całym swiatem smile Tak to natura urządzila.
            • escott Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 21:09
              Wychowywanie dziecka razem z rodzeństwem raczej się jednak nie zdarza. W idealnym przypadku dwoje ludzi, którzy się kochają, mieszkają razem, są dla siebie nawzajem najważniejsi decyduje się z tej miłości na wychowanie dziecka, ich wspólnego dziecka, które oboje kochają miłością rodzica, i któremu razem będą przekazywać rózne rzeczy itd. Nie wyobrażam sobie w punkcie startu i z premedytacją odebrać dziecku szansę na choćby bardzo nieperfekcyjną realizację tego wzorca. A argumenty z tego, co tam natura urządziła zmilczę - na ogół mówi się pod tym hasełkiem dokładnie to, co komu pasuje. Ja nie byłam dla mojego dziecka całym światem mniej więcej od dnia porodu i nie chciałam być - jak ktoś chce być, to pachnie mi źle po prostu.
          • bywalczyni.hosteli Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 21:01
            Pamiętajmy też o innym aspekcie- dziecko ma prawo oraz naturalną potrzebę by wiedzieć o swoim pochodzeniu. Nieznany ojciec, brak informacji o jego osobowości, charakterze, świadomość, że nigdy się go ani jego krewnych się nie pozna może być niszcząca dla człowieka. Pomijam kwestie informacji dot. chorób genetycznych i innych medycznych problemów.
            • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 21:43
              Coś takiego. Znam dwie osoby z banku nasienia, oraz dwie ze znajomości typu "szybkie bzykanko na wiejskiej potańcówce". Wychowane przez mamę przy wsparciu rodzeństwa matki oraz babci. Żadne z nich nie cierpi z powodu problemów psychicznych.

              Masz jakieś konkretne badania dotyczące dzieci z banku nasienia czy tak sobie tylko gadasz?
          • potworia116 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 22:59
            To wyjaśnij mi jeszcze dlaczego idea "robienia" dziecka nie tylko dla siebie, ale dla siebie plus jeden nabiera naraz szlachetności i altruizmu.
        • damartyn Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:33
          aguar napisała:

          > Bardzo doceniam, że moje dziecko ma fajnego ojca, a ja dobrego męża, cieszę się
          > , że tak się udało, ale jednak krytykowanie kobiet za chęć również samotnego ma
          > cierzyństwa, uważam za część gnębienia kobiet przez patriarchalny świat, robien
          > ia nas zależnymi od facetów w dziecinie, w której biologia nam pozwala być stos
          > unkowo mało zależnymi. To nie fair, że nasze plany macierzyńskie miałyby zależe
          > ć od tego czy jakiś nadający się i chętny na ojca facet nas zechce, podczas gdy
          > realnie świat tak wygląda, że jest więcej kobiet będących dobrymi rodzicami ni
          > ż facetów.
          Brawo!👍
      • m_incubo Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 21:55
        To jest nie tylko brak jednego rodzica, to jest brak połowy rodziny, połowy korzeni i połowy tożsamości.
        • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 00:23
          Kurde. I do tego brak tego nienarodzonego rodzeństwa, które mogłoby się narodzić, ale nie zostało nawet zaplanowane!
          To ma sens. Podobnie jak ta teoria o tym, że dzieci z in vitro cierpią na syndrom ocaleńca...
        • damartyn Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 00:24
          A dzieci z banku spermy, od innego dawcy u rodziców z problemami zajścia w ciążę? Surogatki? A dzieci w związkach jednopłciowych? Dwie mamy , dwóch ojców? To tez brak połowy rodziny, polowy korzeni, połowy tożsamości?
          • m_incubo Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:20
            Tak, to jest brak połowy korzeni, połowy tożsamości.
            Jestem dzieckiem samotnej matki, ojciec zmarł jak miałam 5 lat. Ma to jakiś tam wpływ na całe moje życie. A i tak miałam nie najgorzej, była mama, rodzeństwo, ciotki i wujkowie ze strony ojca, mimo, że nie jesteśmy bardzo zżyci.
            Wiem, skąd pochodzę, kim był pradziadek, jak wyglądała prababka - jestem jej klonem. Moja kuzynka nie miała tego komfortu, nie wiedziała ani kto był jej ojcem ani kto był ojcem jej siostry, wychowywał jeszcze kto inny. Nieraz mówiła, że wolałaby, żeby jej ojciec nie żył, jak mój, ale BYŁ jakąś konkretną osobą. To oczywiście żadna próba statystyczna, ale na temat robienia SOBIE dzieci zdanie mam wyrobione i nie zmienię go Z rodziną wychodzi się różnie, czasem na zdjęciu najlepiej, ale świadomie bym tego swoim dzieciom nie zrobiła. Nie miałabym dziecka ani od dawcy ani z banku ani z kontrolowanej wpadki ani z adopcji. Nie ma i nie było w ogóle takiej opcji.
            • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 10:27
              Ale twoje zdanie wynika tylko i wyłącznie z twoich doświadczeń. Nie możesz tego generalizować, pisać o braku korzeni, tożsamości dziecka każdej samotnej matki. Pewnie gdyby twój ojciec był alkoholikiem bijącym swoja rodzinę (i sam z takiej pochodził) to byś pisała, ze lepiej żeby umarł i żeby go wcale nie było, nie miałabyś poczucia utraty tożsamości , braku korzeni.
              • m_incubo Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 13:25
                A twoje zdanie wynika z czyich doświadczeń? Nie twoich?
                Mam 3 dzieci i świetne pojęcie, na czym polega macierzyństwo ze wsparciem ojca dzieci i bez tego wsparcia. Mój mąż jakiś czas pracował za granicą, ja z różnych powodów musiałam być w Polsce. Nigdy więcej nie powtórzę takich atrakcji, mimo, że była to lajtowa wersja samodzielnego macierzyństwa, bo nawet jeśli opieka spoczywała tylko na mnie, to odpowiedzialność już rozkładała się na dwoje.
                • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 15:15
                  m_incubo napisała:

                  > A twoje zdanie wynika z czyich doświadczeń? Nie twoich?
                  > Mam 3 dzieci i świetne pojęcie, na czym polega macierzyństwo ze wsparciem ojca
                  > dzieci i bez tego wsparcia. Mój mąż jakiś czas pracował za granicą, ja z różnyc
                  > h powodów musiałam być w Polsce. Nigdy więcej nie powtórzę takich atrakcji, mim
                  > o, że była to lajtowa wersja samodzielnego macierzyństwa, bo nawet jeśli opieka
                  > spoczywała tylko na mnie, to odpowiedzialność już rozkładała się na dwoje.
                  >

                  Ja na podstawie własnych, osobistych doświadczeń nie wnioskuje o całej populacji. Jeżeli po orzeszkach mam wysypkę i duszności, to nie twierdzę, ze one ogólnie są szkodliwe i nikt nie powinien ich jeść.
                  • m_incubo Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 16:22
                    Tak, rzeczywiście, samotne macierzyństwo to zazwyczaj super model, przekonałaś mnie.
                    • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 17:28
                      m_incubo napisała:

                      > Tak, rzeczywiście, samotne macierzyństwo to zazwyczaj super model, przekonałaś
                      > mnie.
                      >
                      Tego nigdzie nie napisałam. Zrozum, co inni tutaj piszą, nie tylko ja. Bo dyskusja nie dotyczy tego, czy to super model czy nie.
            • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 10:34
              To twoje prywatne traumy, bo twój ojciec był i zmarł.
              Jak ojca /dawcy nie ma w życiu dziecka i nigdy go nie było, a matka nie stawia mu ołtarzy i nie buduje wokół niego jakiejś dziwnej martrologii, to dziecku lotto dawca genów.
              W prawdziwym życiu liczą się relacje, bliskość, niezależnie czy mamy ten sam materiał genetyczny czy nie. Z moim wujkiem żulem, który umarł na śmietniku łączy mnie genetycznie więcej niż z przyjaciółką ze szkoły, a zgadnij komu prędzej bym oddała nerkę i kto miał większy wpływ na kształt mojej tożsamości?
              • m_incubo Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 13:30
                Zależy jak leży. Dla mnie opcja "po moim trupie" i oceniam jak uważam.
                Nie zamierzam sterylizować singielek i przekonywać kogokolwiek do czegokolwiek, przecież nie o tym jest wątek.
              • skarolina Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 16:33
                Lotto i nie lotto. Ja myślałam, że mi lotto, ale jednak w pewnym momencie okazało się, że te geny są istotne, zwłaszcza, jak mi się urodziło dziecko, które wyło przez pierwsze 4 m-ce swojego życia, a ja nie bardzo potrafiłam powiedzieć, jakie ewentualnie genetyczne obciążenia dziecko posiada.
                Wcześniej na pytanie mojej okulistki, czy w rodzinie była jaskra, bo jak tak, to trzeba monitorować, radośnie odpowiedziałam, że skąd, nie było, a dopiero po wyjściu zdałam sobie sprawę, że na ten temat wiem tylko połowę.
                Martyrologii nie było, nie cierpiałam z powodu braku ojca, choć teraz z perspektywy czasu widzę braki, z których istnienia jako dziecko sobie nie zdawałam sprawy.
                Ogólnie pomysł zrobienia sobie dziecka z premedytacją, z założeniem z góry samotnego macierzyństwa jest zdecydowanie do bani i na pewno nie fair wobec dziecka.
            • damartyn Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 10:38
              m_incubo napisała:

              > Tak, to jest brak połowy korzeni, połowy tożsamości.
              > Jestem dzieckiem samotnej matki, ojciec zmarł jak miałam 5 lat.

              Nie jesteś dzieckiem samotnej matki. Jesteś dzieckiem osamotnionej matki, a to wielka różnica.
              • m_incubo Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 13:22
                Tak, ty wiesz najlepiej czyim dzieckiem jestem.
                Moja matka nie była osamotniona, dała radę z 5 dzieci, bo miała wsparcie rodziny, nawet bardziej rodziny ojca niż swojej, bo swoją miała na drugim końcu Polski.
                Każdy decyduje sam o swoim życiu, jest mnóstwo kobiet, które się zdecydują na dziecko będąc singielkami, nie zamierzam pikietować im pod balkonem. Ja nie zrobiłabym tego nigdy, a chyba każdy się wypowiada za siebie? Ale mną też nigdy nie kierował żaden wsciek macicy, mam dużo dzieci głównie dlatego, że ich ojcowie są świetnymi partnerami w życiu, fajnymi ludzmi, inteligentnymi facetami, mają pozytywne rodziny. W życiu nie zmieszalabym swoich genów z jakimś randomem, wszystko jedno czy z banku czy z wakacji, o którego życiu nic nie wiem. Samej świadomie wchodzić w projekt dziecko nigdy by mi się nie chciało, bo wiem, jak to może wyglądać.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 16:44
                  Ale mną też nigdy nie kierował żaden wsciek macicy, mam dużo dzieci głównie dlatego, że ich ojcowie są świetnymi partnerami w życiu, fajnymi ludzmi, inteligentnymi facetami, mają pozytywne rodziny.

                  Ciekawe smile nie powiem
          • 3-mamuska Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 03:28
            damartyn napisał(a):

            > A dzieci z banku spermy, od innego dawcy u rodziców z problemami zajścia w ciąż
            > ę? Surogatki? A dzieci w związkach jednopłciowych? Dwie mamy , dwóch ojców? To
            > tez brak połowy rodziny, polowy korzeni, połowy tożsamości?


            To się jeszcze okaże czy takie pary i wychowanie w takich domach nie będzie miało wpływu.
            X lat temu w bakach spermy było się anonimowym ,aż do śmierci teraz dziecko może się dowiedzieć kto był dawca. Z powodu właśnie braku tożsamości.

            Wiec lata praktyki i może się okazać ze tak samo dla dziecka szkodliwe jest być dzieckiem z „ banku” Jak i również wychowane w dziwnych konfiguracjach.
    • jolie Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:06
      Ja jako kobieta miałam tak silny instynkt macierzyński, że raczej do tego wieku miałabym już dziecko. Możliwe, że wychowując je samotnie. Ale pewnie tylko jedno. Tak teoretyzuję, bezpłodność/bez dzietność dla mnie akurat byłaby czymś strasznym, odbiłoby mi.
      • jolie Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:06
        *bezdzietność
      • aguar Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:20
        Widzę, coś nas łączy.
        • madame_edith Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 17:05
          Mam identycznie jak Wy. Zawsze najbardziej na swiecie pragnelam miec dzieci i ich brak byłby dla mnie (powtarzam dla mnie) najwieksza zyciowa tragedia. Wiec zdecydowalabym sie na samodzielne macierzynstwo.
    • aagnes Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:06
      Nie, raz ze dziecko to nie jest zabawka. dwa, ze jednak duza rodzina z jednej i drugiej strony jest bardzo pomocna, trzy, ze ojciec to tez w sumie czlowiek i moze jednak zyczylby sobie znac wlasne dziecko?
      czy to mozliwe, ze kobiety okolo 40 moga byc az tak glupie, nastawione egoistycznie, nieempatyczne??? czy ten swiat opiera sie jedynie na spelnianiu zachcianek??? chce i koniec! takiej glupiej babie to odmowilabym rowniez zwierzecia.
      • milupaa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:11
        Wychowanie dziecka od ciąży, przez poród , po dorosłość jest takim trudem, ze głupotą jest nazwanie tego zachcianka. Tak może twierdzić tylko ktoś, kto dzieci nie ma smile
        • aagnes Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:47
          tak, tak uwazam, ze dorosła kobita, ktora powinna juz miec troche oleju w głowie nie powinna dążyć do zrealizowania ZACHCIANKI jaka jest 'mienie' dzidziusia, bo to takie fajne, miliutkie, naogladala sie filmow, reklam i tez tak CHCE. jak tego nie rozumie, ze to nowy czlowiek, ktory owszem, moze miec potrzebe poznania ojca, dziadkow, albo skoro ich nie ma mieć DOJRZAŁĄ normalna matke to nie nadaje sie nawet do tego, zeby powierzyc jej zwierze.
          wychowanie dziecka jest trudne nawet w pełnych rodzinach, zreszta jest obok watek o trudach macierzynstwa, mozna sobie poczytac.
          mam kolezanki, ktore nie maja dzieci, zazwyczaj nie moga, bo zabraly sie za to zazwyczaj za pozno i wiem jakie kocopały opowiadaja, ze zajecie sie dziecmi to pikuś, ze to wszystko kwestia organizacji, ze one zrobilyby to lepiej itp itd, wiec domyslam sie, ze w startowym poscie mowa o podobnej kobiecie. kotra w teorii wie WSZYSTKO o wychowywaniu dziecka.
          • pani_tau Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 17:09
            Zależy od kobiety. Znam samotną matkę, która na okrągło narzeka jak to nic nie może, bo nie ma czasu i drugą mającą męża pracującego w delegacji, który zajeżdża do domu raz na tydzień albo dwa i oczekuje, że żona będzie wokół niego skakać. No i ta druga obraziła śmiertelnie tę pierwszą mówiąc jej, że ważna jest organizacja i może warto byłoby się temu przyjrzeć przy tak permanentnym braku czasu, bo ona sama przy wszystkich obowiązkach w pracy, dorabianiu jako korepetytor i dodatkowo dawaniu baczenia na chorującą teściową znajduje czas np. na lekturę.
            I fakt, tej drugiej nigdy narzekajacej nie słyszałam.
          • milupaa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 18:55
            A ile dzieci już wychowałas?
            • milupaa Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 19:03
              A tak poza tym dorobiłaś sobie całą ideologię do sytuacji o której NIC nie wiesz. Bardzo mnie bawią wypowiedzi kobiet, które wychowanie dzieci obserwują tylko z daleka u swoich koleżanek a mają dużo do powiedzenia na temat kto powinien a kto nie powinien i dlaczego dzieci mieć lub nie mieć smile) Jeśli kobieta ma 38 lat to'jest już ma tyle dojrzała ze ewentualna chcieć posiadania dzieci na pewno nie jest dla niej zachcianka, tylko.raczej to przemyślala. No chyba że ma IQ poniżej 100.
          • konsta-is-me Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 20:59
            Bzdura, posiadanie dziecka to bynajmniej nie zachcianka a wyobrazenie o "slodkich bejbusiach" masz chyba tylko ty i 8-letnie dzieci.
            Konieta w tym wieku doskonale przemyslala juz temat i nie wierze ze nie wie, ze to moze byc trudne .
          • potworia116 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 23:02
            Tak, dojrzale i mądre kobiety mają dzieci dlatego, że nie chcą! Co za pomysł, mieć dziecko, dlatego, że się chce! Beczelność.
            • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 00:23
              😂
            • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 10:35
              potworia116 napisała:

              > Tak, dojrzale i mądre kobiety mają dzieci dlatego, że nie chcą! Co za pomysł, m
              > ieć dziecko, dlatego, że się chce! Beczelność.
              Nie no, musisz najpierw sprecyzować swoja motywację, inaczej jesteś zła matka a dziecko będzie nieszczęśliwe. I absolutnie nie możesz chcieć kochać i być kochana, bo to dyskwalifikuje cię na wejściu. To musi być wyższy cel. W zasadzie to w akcie małżeństwa powinno się deklarować motywacje do posiadania dzieci, i albo dostanie się pozwolenie albo nie winkwinkwinkwinkwink
              Zaczyna mnie to już bawić big_grin
              • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 13:27
                I te potrzeby powinny być górnolotne i certyfikowane, a nie takie spontaniczne i zwykłe.
                Jak u zwierząt jakichś, fuj.
      • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:17
        aagnes napisał:

        > Nie, raz ze dziecko to nie jest zabawka. dwa, ze jednak duza rodzina z jednej i
        > drugiej strony jest bardzo pomocna, trzy, ze ojciec to tez w sumie czlowiek i
        > moze jednak zyczylby sobie znac wlasne dziecko?

        A, jeszcze trzeba mieć dużą rodzinę, żeby mieć dziecko...wink Piękne wink
        • 35wcieniu Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:22
          Nie trzeba, ale wychowywanie dziecka zupełnie samemu - bez partnera, rodziny i tak dalej jest po prostu diabelnie trudne. Niby można, ale wypada się zawczasu zastanowić czy się da radę.
        • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:29
          cos mi sie wydaje, ze sama jestes taka matka..magato, myle sie?
          • magata.d Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:49
            Oczywiście, że się mylisz. Mam super męża i super dziecko. I bardzo dużo empatii, tolerancji i szacunku do innych ludzi ich wyborów w przeciwieństwie do ciebie.
            • simply_z Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 15:54
              tak, wlasnie widzimy. Tryskasz empatia i radoscia, jak maly jednorozec rzygajacy tecza.
              • potworia116 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 23:06
                Ja ze swojej strony doskonale widzę kulturę i doświadczenie z jednej oraz teoretyczne zacietrzewienie (podszyte mizoginią) z drugiej. Zgadnij, kto jest kim.
      • rosapulchra-0 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 11:43
        ojciec to tez w sumie czlowiek

        😅😅😅
    • malia Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:06
      Znałam taka osobę. Ale ona była jedynaczką i miała jeszcze młodych rodziców z którymi mieszkała. Teraz dziecko ma ok 18 lat. Twierdziła ze to było zaplanowane. U niej nie było żadnych problemów z rodzicami, pomocą, zdrowiem młodego, miała gdzie mieszkać itp. Ze 3 lata się z nią nie widziałam, wiec nie wiem jak teraz się im wiedzie ale pewnie lepiej niż gdyby była całkiem sama.
    • demodee Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:23
      A czy ta singielka 35+ nie chciałaby zostać rodziną zastępczą albo adoptować dziecko? Wtedy nawet "zaradny dawca" nie byłby jej potrzebny, a byłaby matką?
      • nutella_fan Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:51
        Dla kobiety lepiej samej urodzić niż adoptować, takie jest moje zdanie.
      • aguar Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:54
        Myślę, że dla wielu kobiet przechodzenie przez proces przygotowujący do adopcji czy bycia rodziną zastępczą mogłoby być bardziej upierdliwe niż łóżkowe randki czy ew. dogadanie się w sprawia dawstwa spermy, poza tym w przypadku własnego dziecka ma się kontrolę nad warunkami, w jakich rozwija się ono w życiu prenatalnym, no i mamy szansę przekazać swoje fajne geny smile
      • beataj1 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:56
        A ja mam inne zdanie. Biorąc pod uwagę jak bardzo poranione bywają dzieciaki w domach dziecka/do opieki zastępczej to zadanie to jest do ogarnięcia dla pełnej rodziny plus ze 6 babć i kuzynek.
        Po prostu tu potrzeba wszelkich sił i wsparcia.
        Zwykłe, własne dziecko da się ogarnąć w pojedynkę.
      • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 21:48
        Adopcja? Dla samotnej kobiety?
        Ktoś tu chyba nie wie co to za wyzwanie i z jakim ogromem pracy terapeutycznej się wiąże. Samotna osoba w żadnym wypadku nie powinna dziecka adoptować. Chyba, że ma mega wsparcie w dużej rodzinie. Inaczej może nie podołać.
        • umi Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 00:15
          Znam kilka kobiet co adoptowaly (dziewczynki). I cale zycie wychowywaly same. Te dzieci nie byly bardzo zaburzone (brak problemow ze zdrowiem fizycznym, o psychicznym nic nie wiem, w kontaktach normalne). Te starsze, z ktorymi mniej lub bardziej rowno dorastalam, maja normalne, pelne rodziny i wlasne dzieci. Nie wypiely sie na matki adopcyjne i nie mieszkaja na drugim koncu swiata. Wiec to nie jest regula.
          • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 00:26
            Dlaczego miałyby się wypiąć?
            Mówię tylko, że adopcja wymaga ogromnej siły i dojrzałości. Zdecydowanie nie jest dla każdego.
            A tutaj nagle rady typu "jesteś singielką i chcesz mieć dziecko? To sobie adoptuj!"
            • umi Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 00:50
              No fakt, dojrzalosci wymaga. I jednak jest kosztozerna, jesli dziecko wymaga leczenia, rehabilitacji. Ale urodzone, wlasne tez czasem trzeba leczyc. A czasem matka nie przezyje porodu, zostaje ojciec-zalamany wdowiec i niedotlenione dziecko do rehabilitacji... Z dwojga zlego lepiej rehabilitowac nie bedac w zalobie, przynajmniej na tabletkach sie oszczedzi (czarny humor).
              Tyle, ze jak sie zycie konczy, kasy czy super wypasionych sprzetow do grobu sie nie zabierze. A porzadnie wychowany dzieciak idzie w swiat z dobrymi podstawami. Chyba lepiej zbierac realne dobro niz martwa kase (co nie znaczy, ze nalezy jej nie miec). A swiat i tak jest nieprzewidywalny, zwlaszcza dla kobiet, ktore sa slabsze i zawsze maja bardziej pod gorke. Wiec po co samej sie ograniczac i komplikowac. Poki sie nikogo nie krzywdzi i nie wykorzystuje, realizowanie marzen jest OK.
              • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:02
                Wszystko ruzumiem, chodzi mi tylko o to, żeby nie rzucać rad typu "singielki, które chcą mieć dziecko nie powinny rodzić, ale adoptować". Macierzyństwo adopcyjne jest bowiem potencjalnie trudniejsze, bardziej wymagające niż macierzyństwo biologiczne. Wymaga, w mojej opinii, większej dojrzałości i większego wsparcia. Samotna osoba może temu nie podołać.
                A tutaj radzą tak, jakby to było takie łatwe i przyjemne rozwiązanie.
                • jolie Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:15
                  Ja uważam podobnie. Już samą więź może być trudniej zbudować, jeśli dziecko będzie trudne. Na pewno ze wsparciem partnera jest łatwiej.
                • umi Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:15
                  Nie trzeba adoptowac niemowlecia. Kobieta ok. 40stki moze sie zaopiekowac np. dzieckiem 5cio letnim i to jest juz znaczace ulatwienie dla osoby, ktora nie ma drugiego rodzica do pomocy.
                  Ale ogolnie zgadzam sie z Toba. Jesli ktos moze miec wlasne i chce miec dziecko, szkoda z tego rezygnowac. Do tego ma sie historie rodziny, rodzinne podobienstwo, brak ewentualnych traum do przepracowania itd.
                  • umi Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:18
                    * no i odpada kwestia trupow w szafie odosnie przeszlosci i szukania biologicznej matki.
                  • ludzikmichelin4245 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:22
                    Co Wy macie z tą adopcją? Po pierwsze, nawet "wzorcowe" małżeństwa czekają bardzo długo na dziecko (ze względu na skomplikowane sprawy praw rodzicielskich wobec dzieci w dd) i chętnych par jest więcej, niż (przepraszam za wyrażenie) dzieci "dostępnych" do adopcji. Po drugie, chciałabym, żeby zaprzestano szafowania adopcją jako alternatywą dla biologicznego potomstwa - to jest zupełnie inny rodzaj wyzwania rodzicielskiego. Czytałam kiedyś wypowiedź ekspertki od właśnie kwestii adopcji i twierdziła, że dla dzieci adopcyjnych najlepszymi rodzicami byłyby tak naprawdę osoby, które już mają biologiczne dzieci, już wyrobione kompetencje rodzicielskie itd.
                    • ludzikmichelin4245 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:24
                      Tak więc - rada pt. "adoptuj se" udzielona singielce jest o kant de potłuc.
                      • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:31
                        Też tak uważam, ludzikumichelin.
                        To są dwie różne bajki.
                        Dwie kompletnie różne drogi.
                      • trampki-w-kwiatki Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:31
                        Też tak uważam, ludzikumichelin.
                        To są dwie różne bajki.
                        Dwie kompletnie różne drogi.
                    • jolie Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:51
                      Zgadzam się Ludzikmichelin. I już kiedyś pisałam, że bardzo podziwiam ludzi, którzy zdecydowali się dziecko adoptować, czasami dziecko ze sporymi deficytami albo chorobą. To jest niesamowite wyzwanie, praca i rodzaj poświęcenia.
                  • potworia116 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:27
                    Czy ty masz pojęcie jakie potencjalne deficyty na dziecko adoptowane w wieku lat pięciu i jakiego nakładu sił i środków trzeba, żeby je wyrównać, a przynajmniej zminimalizować?
                    • umi Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 30.07.20, 04:06
                      No i co z tego? Pary wyrownuja i minimalizuja, singielka jak chce, stac ja i ma czas, tez moze. Tu bylo kiedys o parze, ktora dostala wycofana, 8-chyba letnia dziewczynke, adoptowana po smierci syna. I nie sprawdzala sie jako rodzice. Malzenstwo z dlugim stazem i doswiadczeniem rodzicielskim, a jednak nawalilo. Nadal to pamietam, bo w glowe zachodzilam jakim cudem jeszcze im zle, skoro ta dziewczynka jest w pelni normalna tylko wycofana. Wtedy nie mialam i nadal nie mam pewnosci, czy ta adopcja aby jakas lewa nie byla, ze to dziecko w ogole do nich trafilo. Wiec moze odczepmy sie od singielek, moze jakas akurat bedzie stac i naprawde bedzie po prostu chciala byc matka, nie nabyc dziecko bo tak wypada, albo chce sie sobie cos tam zrekompensowac.
        • ludzikmichelin4245 Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 29.07.20, 09:25
          trampki-w-kwiatki napisała:

          > Adopcja? Dla samotnej kobiety?
          > Ktoś tu chyba nie wie co to za wyzwanie i z jakim ogromem pracy terapeutycznej
          > się wiąże. Samotna osoba w żadnym wypadku nie powinna dziecka adoptować. Chyba,
          > że ma mega wsparcie w dużej rodzinie. Inaczej może nie podołać.

          Otóż to.
    • jakis_wolny Re: Czy bedac samotna singielka 35+ 28.07.20, 14:24
      Nigdy. Jestem dzieckiem samotnej matki. Sama mam dziecko i wiem jakie to trudne zarobić na utrzymanie i jednocześnie je wychować i poświęcić mu czas. We dwójkę bywa ciężko, a co dopiero samej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka