malia
29.08.20, 16:01
Ławki porozstawiane jak tylko się dało. Z klas pousuwane wszystkie zbędne rzeczy, w tym część mebli.
Dzieci cały dzień w jednej klasie, nie ma pracowni przedmiotowych, korzystanie z pomocy utrudnione, bo trzeba by je przenosić z klasy do klasy i dezynfekować po każdym uczniu. Stołówka mocno ograniczona, tzn ilość wydawanych obiadów.
Co druga przerwa na dworze - część uczniów, która ma przerwę w szkole zostaje w klasie, nie mogą do siebie podchodzić, nauczyciel ma siedzieć z nimi cały czas i pilnować tego. Na korytarzu na przerwie może przebywać tylko jedna klasa i to po założeniu maseczek. Szatnie w maseczkach, świetlica też, chyba, że siedzą przy stoliku na swoim miejscu. Wf tylko na dworze. Sklepik szkolny nie działa, zajęcia dodatkowe, organizowane w szkole przez inne podmioty, odwołane( aikido, taniec, dodatkowy angielski). Tak wyglądać będzie nasza szkoła w tym roku - nie, nie wymyślili tego nauczyciele