lovestoned
09.09.20, 13:16
Co robic droga ematko?
Mam stresujaca sytuacje - czekam na jedna decyzje ktora sie odwleka i robi sie z calej sprawy syf i malaria. Ale nie jest to problem jakiegos wielkiego kalibru, typu choroba czy utrata pracy wiec nie jest to tez powod do strachu i w sumie nic strasznego sie nie stanie jak nie pojdzie wszystko po mojej mysli. Miewalam juz w zyciu wieksze zmartwienia.
Ale ja juz przez dwie ostatnie noce nie zmrozylam oka. W dzien wiem, ze musze po prostu czekac i dopiero potem dzialac.
W nocy problem jakby eskaluje i chce cos robic, zeby go rozwiazac, mimo ze to nie ma sensu.
Dzis chodze jak zombie z niewyspania, o pracy czy zrobieniu czegos nie ma mowy, tylko czekam do wieczora zeby polozyc sie spac ale z drugiej strony sie boje tej nocy.
Jak sobie pomoc z tym snem? Jakies tabletki czy inne sposoby? Isc z tym do lekarza?