Dodaj do ulubionych

9/10 Polek było molestowanych

    • chococaffe Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 16:40
      Nie czytałam wątku więc nie wiem czy się nie powtarzam. Nie wiem jaka była metodologia badań i czy były subkategorie. Bo jednak fakt, że menel na ulicy niewybrednie komentuje piersi (co jest molestowaniem) dorosłej kobiety jest czymś innym niż "propozycja nie do odrzucenia" lub sugerujące ja komenatrze rzucane przez przełożonego, zwłaszcza w pracy, której łatwo się nie rzuca.
      • ggrruu Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 18:48
        Kradzież portfela to coś innego niż kradzież samochodu ale jedno i drugie jest przestępstwem
        • chococaffe Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 19:03
          No i co z tego????
    • tilijka123 Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 16:45
      Wierzę. Mi samej zdarzyło się to kilka razy.
      Kiedy byłam nastolatką dobry znajomy dziadków, lekarz w sklepie na oczach ekspedientek i innych klientów złapał mnie za piersi. Nikt nie zareagował, byłam w takim szoku, ze nigdy nie powiedziałam o tym w domu.
      W klasie maturalnej w pociągu przyczepił się do mnie jakiś starszy facet i mimo tego, ze w ogóle nie reagowałam na jego zaloty i zawzięcie czytałam ksiązkę wyciągnął penisa i zaczął się onanizować. Po tym zdarzeniu zaczęłam jeździć w drugiej klasie. W tłumie czułam się bezpieczniej.
      A i jeszcze mój promotor i pierwszy szef. Erotoman gawędziasz, lubił sobie pogadać i pomacać studentki z młodszych lat. Próbował mnie na początku współpracy zachęcić do zacieśnienia kontaktów ale twardo postawiłam granice i trzymał łapy z daleka. Niemniej czułam się w jego towarzystwie nieswojo i przy pierwszej okazji zmieniłam pracę.
      • 12gram Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 16:51
        auć, znowu sobie przypomniałam, mamy naście lat i wracamy z wycieczki szkolej, 2klasa pociąg nocny, ciasno, duszno i śpimy w przedziale na siedząco. Koleżanka obok w środku nocy się zrywa i zakłada sweter. Rano się przyznała, że facet który niby spał obok włożył jej łapy pod bluzkę i obmacywał .
    • la_felicja Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 17:12
      Najgorsze to, że kiedy byłam nastolatką (teraz jestem po 40stce) obmacywanie było traktowane jak zwykła kolej rzeczy - jako uciążliwość, niedogodność, wkurzająca jak cholera, ale w sumie nic skandalicznego.

      Np - w liceum robiłam prawo jazdyz dwiema koleżankami i już na wstępie dowiedziałyśmy się pocztą pantoflową, żeby uważać na kierownika ośrodka, bo to zbok i lubi obmacywać dziewczyny. I nikt nie był zaszokowany. Po prostu pilnowałyśmy, żeby nie stawać blisko niego, a kiedy już to się stało i dchodziło do macanek (przy wszystkich! dyskretnie, ale jednak!) to kombinowałyśmy, pod jakim pretekstem (!!!) się od niego odsunąć. I wszyscy byli dla niego grzeczni i mili.

      A takiej zmacanej przy wszystkich dziewczynie owszem, współczuło się, ale nie bardziej niż jakby ją np. ptak obes..rał. Ot, miała pecha, nieprzyjemność ją spotkała, trochę krępująca - i tyle.

      Rodzicom, z tego co wiem, nikt nie powiedział - bo i po co?

      W sumie jak to piszę, to myślę, że może to i lepiej dla nas, że nie czułyśmy się straumatyzowane (ale mogę tak tylko powiedzieć o sobie i najbliższej przyjaciółce, nie wiadomo, ile dziewczyn ten zbok skrzywdził naprawdę). W dzisiejszych czasach taki oblech nie usiedziałby na stanowisku przez pięć minut, ale wtedy, nie wiadomo, może nawet gdyby ktoś to zgłosił, to i tak nic by mu nie zrobili...
    • rb_111222333 Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 17:12
      Kiedyś robiłam sobie takie zestawienie, i niestety wyszło mi, że byłam molestowania wielokrotnie, od pocierania się o mnie w autobusie, przez ekshibicjonistę aż po próbę gwałtu, na szczęście nieudaną. Od gwałtu uratował mnie artykuł w "polityce" o gwałtach właśnie, dzięki temu, że wiedziałam co robić i oczywiście od szczęścia udało mi się uniknąć najgorszego, także wierzę, że edukacja w tym zakresie ma sens. Najlepsze jest to, że nie jestem typem imprezowiczki, ani nie noszę się seksownie, co dobitnie pokazuje, że nie ubiór ma znaczenie, ale to, że komuś się wydaje, że może użyć drugiego człowieka jak przedmiotu do zaspokojenia swoich potrzeb
      • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 10:54
        Tak, to i okazja, czasem człowiek znajdzie się w niewłaściwym czasie w niewłaściwym miejscu, akurat tam gdzie jest taki oblech, i jaka w tym ofiar wina?
    • swiezynka77 Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 18:04
      myślę że to wiarygodne. dla mieszkanek stolicy czy innych dużych miast to będzie pewnie blisko 100%... wielokrotnie: ocieranie w tramwaju, ekshibicjonista zza krzaka w parku, na szczęście rzadkie przypadki: facet masturbujący się przy dziewczynkach w windzie, drugi podobnie w pustej klasie w szkole podstawowej. to tak do osiągnięcia pełnoletności. późniejszych już nawet nie liczę... a i tak widzę że miałam dużo szczęścia, bo rodzinę mam małą i normalną
      • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 10:55
        nie trzeba być mieszkanką stolicy czy dużych miast, zboki są wszędzie, na wsi też mamy środki komunikacji zbiorczej, wujków, sąsiadów, nauczycieli, kościoły, krzaki...
    • wapaha Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 18:13
      Miałam trzech wujków ( incydentalne akcje) i jednego rówieśnika - zaczął molestować mnie jak miałam kilka lat- robił kilka podejść, przestał jak miałam kilkanaście lat -ostatnia jego akcja skończyła się podrapanymi plecami -do krwi. Za panokciami miałam jego naskórek.
      • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:26
        fakt, rozwiązania siłowe są magiczne big_grin
        mnie molestowało dwóch kolegów w szkole, jeden przestał jak dostał na odlew z liścia, drugi jak mu złamałm kij od szczotki na plecach... obydwaj pewnie sobie wyobrażali że to nie molestowanie ale niewinny podryw, niestety dla nich miałam inne zdanie na temat wędrujących łap
        • wapaha Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:28
          Dobrze!!! big_grin
        • 12gram Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 10:30
          auć, znowu mi przypomniałaś:
          pierwsza praca, współpracownica była dziewczyna z tupetem i bardzo rozerotyzowaną, nieraz sobie urządzała przegadywanki z chłopakami z firmy, takie śmichy chichy z aluzjami erotycznymi, miała duży biust i lubiła go eksponować i cieszyła się że robi on na facetach wrażenie. Raz poszła do magazyniera i się drażnią tym gadaniem o seksie, a on rzuca hasła : no co, co, chcesz zobaczyć ? i wywalił fiuta na wierzch. Od tego czasu trochę wyhamowała z erotycznymi żartami w pracy z "kolegami".
          Ten sam facet przyłaził do nas często z różnymi zaczepkami słownymi, lub miewał pomysły że np dla żartu nas zamknął na klucz w pokoju, generalnie był namolnym chamem napierającym jak wyczuł słabszego. Próbował do mnie tez jakieś aluzje robić, aż jednego dnia nie mogąc go skutecznie wyprosić z pokoju rzuciłam w niego długopisem. A długopis poleciał tak dziwnie , że wbił mu się ostrym końcem tuż pod oczodołem. Od tej pory facet uznał mnie za wariatkę i omijał, jak próbował zaczepek to tylko podnosiłem długopis i spieprzał.

          • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 10:38
            o, mnie też się przypomniało, raz zdarzyło się że zamiast z całym zespołem jadłam na stołówce z trzema kolegami, i rzuciłąm hasło no to nie gadamy o robocie, bo szefa nie ma, możemy o czymś fajnym... i te zboki cały czas gadały o seksie, nie wiedziałam gdzie oczy podziać i jak zareagować a oblechy wyszły z nich kolosalne, faceci to jednak często mają uja zamiast mózgu
    • just_shelly Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 18:15
      Smutny był. I faktycznie prawdziwy.
      1 raz zdarzył się kiedy miałam 7 lat i stałam w kolejce do warzywniaka. Poczułam jak pan za mną głaszcze mnie po pupie. Odsunęłam się, a ten się przysunął i dalej macał. Wyszłam z kolejki. Pan wyszedł za mną.
      Oglądałam wtedy często 997 i wpadłam w panikę. Na szczęście w okolicy spotkałam sąsiadkę, która poprosiłam o odprowadzenie do domu sad
      2. Wujek (w moje 18 urodziny wręczył mi kartę telefoniczna z tekstem, ze teraz jestem pełnoletnia i możemy się spotkać sam na sam - to było w tajemnicy przed rodzicami i jego żona
      3. Na studiach dostałam ofertę pracy ze studenckiego biura pośrednictwa pracy - miałam być asystentka pewnego Holendra otwierającego biuro handlowe w Polsce. Pierwszy dzień - pod koniec dnia zaczął masować mi kark z tekstem, ze czuje się w Polsce samotny i chciałby ode mnie czegoś więcej niż pracy w biurze.
      Nigdy tam nie wróciłam.
    • la_mujer75 Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 18:16
      Wierzę w te dane sad
      Miałam madrych rodziców, a raczej mamę, która (jak na tamte lata) wielu rzeczy mnie uczyła .
      Taka prekursorka nauk o "złym dotyku".
      Gdy miałam 8 lat, wracałam z koleżanką ze szkoły, podjechał facet w białym polonezie i pytał nas, czy wiemy, gdzie znajduje się szpital i czy byśmy nie wsiadły z nim, aby pokazać mu drogę. Obie wiedziałyśmy. Koleżak juz gotowa była wsiąść, ale ja ją powstrzymałam, mówiąc, że nie wolno nam rozmawiać z obcymi. Facet przytaknąl, pochwalił nas, mówiąc, że on musi tylko dostarczyć dokumenty- "O, patrzcie tu mam teczkę"- obie spojrzałyśmy i oczywiście koleś pokazał nam swojego członka we wzwodzie. Z krzykiem uciekłyśmy. Ja powiedziałam rodzicom, ojciec nawet poszedł zgłosić to na milicję (to były lata 80').
      Pamiętam, że na tylnej półce miał śliczną maskotkę- to był kot Garfield - jak po latach się kapnęłam. Skąd koleś - w 83 roku miał taką maskotkę?

      Moja mama miała takiego znajomego, który do niej (nie do mnie) mocno startował. Ojciec był wtedy w Stanach.
      Byłam dzieckiem, ale jakoś intuicyjnie nie znosiłam faceta. Posyłałam mu takie spojrzenia, że koleś się mnie bał.
      Autentyk. Podsłuchałam, jak to mówił, że ja jednym spojrzeniem potrafię zmrozić człowieka, i że chłopy beda się mnie bały.
      Utkwiło mi to mocno w głowie. I co jest śmieszne- mocno się tego trzymałam.
      Wychowałam się na warszawskiej Pradze, gdzie bardzo różnych typów przewalało się spora rzesza. I nigdy nic złego mnie z ich strony nie spotkało. Pewno, że miałam po prostu szczęście, ale myślę też, że pomagało mi moje przekonanie o tym, że jestem taka ostra baba. Zawsze chodziłam mocno wyprostowana, patrzyłam prosto przed siebie.
      Dwa razy jednak spotkały mnie nieprzyjemności- i to w wieku już dwudziestu paru lat.
      Raz- wracałam z zajęć. Był mega upał, byłam bardzo zmęczona, żle się czułam, stałam na przystanku. I podszedł do mnie jakiś obleśny kolo, który zaczął mi mówić, że dawno nie miał kobiety, włąśnie wyszedł z więzienia, a ja wyglądam na taką, co by chciała i lubi to robić. Byłam w długiej, do ziemi - kiecce... W stylu boho... Szok. Ale zaraz się otrząsnęłam. Zobaczyłam idący ulicą patrol, natychmiast powiedziałam kolesiowi, że za chwilę , jak nie przestanie gadać, to poproszę tych policjantów o pomoć. Śmiał się, ale jak zobaczył, że idę w ich stronę, to spasował.
      Akcja działa się na przystanku- w godzinach szcztu. Stało wokół mnie kilka osób. Oczywiście nikt nie zareagował.
      Druga akcja - tego samego roku, na wakacjach. Byliśmy w Grecji. W kilka osób. Byliśmy w Salonikach. Podszedł do nas jakiś stary Grek i zaproponował, że poprowadza nas po mieście. Wszyscy się ucieszyliśmy. Koleś nawet ciekawie opowiadał, ale coraz bardziej się zbliżał do mnie, coraz częściej coś mówił, zwracając się do mnie.
      Mieliśmy chwilę przerwy. Wiecie,upał, południe. I koleś usiadł koło mnie i zaczął mnie dotykać. Wszyscy zgłupieliśmy. Kumplom chwilę zajęło zanim zareagowali i przepędzili dziada.

      Najgorzej za to wspominam nauczyciela w liceum. Świetnie uczył swojego przedmiotu. Lekcje z nim były porywające. Pasjonat. Uczył dodatkowo myślenia logicznego, opowiadał tak, że największy głąb chłonął wiedzę.
      Ale... Po jakim czasie zauwazyłyśmy z dziewczynami, że zaczął rzucac oblesnymi tekstami w naszą stronę, typu: "O, zmęczona (jak któraś ziemwnęła), czyżby pracowita była nocka?"
      W czasie pisania klasówki, potrafił podejśc i zacząć odgarniać piszącej włosy, że niby sprawdzał, czy nie ma tam ukrytej ściągawki, itd. A jak jakieś wylazła bluzka ze spodni, to dotykał ten odsłonięty kawałek ciała...
      W trzeciej klasie liceum- miałyśmy już tego dosyć. Poszłyśmy na skarge do dyrektorki, że nam się nie podoba zachowanie tego nauczyciela. przyszła do nas i usiłowała nam wmówić, że my go prowokujemy, że na pewno nam się to podoba, itd. I że na pewno nasi koledzy nie takie rzeczy mówią do nas, czy nam róbią.
      Oj, zagotowało się wtedy we mnie. Nie znałam pojęcia "molestowanie", ale pięknie pani dyrektor powiedziałam, co ja na ten temat sądzę. W efekcie- koleś zaczął się pilnować.


      Co do chłopców molestowanych przez starsze babki.
      W liceum miałam kupla. Kiedyś (po pijaku) wyznał, że do stosunku zmusiłą go przyjaciółka jego matki. I że to było okropne doświadczenie. Płakał. Nikt z nas (na szczęście się z niego nie nabijał), wszyscy mu współczuli. I nigdy nie wracaliśmy do tego tematu.
      Ja - osobiście- zmieniłam do niego stosunek- na lepszy. W stosunku do nas- do dziewczyn- był czasami obleśny, czasami agresywny. Bardzo mnie tym wkurzał. Po tym, co nam powiedział, zrozumiałam dlaczego sad
      • la_mujer75 Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 18:28
        Kumpel miał 13 lat, a przyjaciółka matki- około 40. Nikt z nas nie dopytywał się, czy była atrakcyjna. Dla nas - wówczas 18 latków- baba koło 40 była "stara". Niezaleznie od płci - uważaliśmy ludzi w wieku około 40 lat za mocno leciwych. I nie ma co się dziwić- wtedy większość z nas miała rodziców w okolicach 40.
    • pytajacakinga Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 18:20
      Ja niestety potwierdzam te statystyki i to chyba miałam wyjątkowego pecha bo przez, ojca potem w wieku coś kolo 4 lat uprowadzona przez pedofila z piaskownicy i jeszcze kiedy miałam ok 7 lat przez, kuzyna 10 lat starszego.
      Moja córka w wieku 8 lat była w grupie dzieci kiedy pedofil się przed nimi obnażał i jedna dziewczynkę brał na kolana i wkładał ręce. I jestem z niej dumna bo jako jedyna z tej grupy dzieci w wieku 6 do 11 lat powiedziała o tym że tamtej wkładał ręce. Odbyła się sprawą na której dzieci zeznawały w specjalnym pokoju ale nie wiem jak się skończyła.
      • kafana Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 00:38
        O Jezu przykro mi
    • yuka12 Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 18:28
      Byłam molestowana wiele razy - wujek, kuzyn, nawet własny ojciec kiedyś rzucił mi uwagę od czapy. Nie mówiłam mamie, bo o seksie nie mówiło się wogóle, a ja miałam być grzeczna i skromna 😐. O obcych to już nawet szkoda klawiatury, najgorzej miałam jako studentka. Do dzisiaj zostało mi upodobanie do luźnych ubrań 🙄. W statystyki wierzę, przynajmniej w moim pokoleniu było spore przyzwolenie na takie zachowanie mężczyzn.
    • rozwiane_marzenie Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 20:00
      Pewnie prawda.
      Mnie tez się to zdarzyło, nawet kilka razy. Więc był i wujek, i sąsiad, kolega ze szkoły, a nawet obcy facet w autobusie. Był czas, że bardzo bałam się mężczyzn.
      • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 20:53
        ja dalej mam się bardzo na baczności, ale z wiekiem człowiek się nauczył jakich sytuacji unikać, by narazić się jak najmniej, niestety nie zawsze się da
        • rozwiane_marzenie Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 07:20
          Tak, z wiekiem nauczyłam się nawet postępować w takich sytuacjach. Czasami jestem wręcz agresywna wobec takich "mężczyzn" i zauważyłam, że oni wtedy zwyczajnie się boją. Choć oczywiście bywają sytuacje, że nie da nic się zrobić sad.
          • vasaria Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 07:50
            Bo mężczyźni ogólnie nie są przyzwyczajeni do agresywnych, napastliwych kobiet. Nie mam żadnego problemu z obleśnymi odpowiedziami na obleśne teksty, faceci wymiękają zawsze. Nie miałam takich wujków, nauczycieli, nie poruszałam się komunikacją miejską. Oczywiście 3 x w życiu widziałam z daleka ekshibicjonistę. Najbliżej molestowaniu byłam gdy pan (inwalida o kulach, bez jednej stopy) klepnął mnie w kolejce po tyłku. Dałam po ryju i wydarlam się odpowiednio. Przez chwilę się zastanawiam czy pan od mojego strzała nie upadnie, ale dał radę ustać. Przepraszał, bo uciec szybko o tych kulach nie dał rady. Z tego wynika, że i tak jestem w tym 10/10. Mowiłyście o ciuchach - ubieram się jak mam ochotę, chodzę w seksownych sukienkach, częściej w dzinsach oraz tshircie lub bluzie, szpilkach, japonkach czy crocsach, ale zawsze gotowa jestem na zwarcie wink - nie mam problemu z konfliktem i głośnym wyrażaniem swojego zdania.
            • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:30
              nie każda tak umie, myślę że większość kobiet ma zakodowany strach i refleks ucieczki
            • 12gram Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 10:42
              Problem w tym że dziewczyny często nie były uczone że mają prawo reagować agresją nawet w swojej własnej obronie. Jak ma się postawę słabej sierotki Marysi to każda łajza próbuje skorzystać i pomacać.
              Ja więcej incydentów doświadczałam gdy byłam szarą myszą dryptająca ulicą przygarbiona zmęczeniem i niepewna siebie. Gdy popracowalam nad swoim poczuciem wartości to w miniówce i seksowniejszych ciuchach nikt nie nie próbuje "macac" - bo w razie czego umiem wrzasnąc "spieprzaj" lub inaczej zareagować. Ale to praca nad sobą cały czas, bo wyjściowy charakter z domowego wychowania mam "kobieta ma wobec faceta pełnić rolę służebną, masz robić to czego inni od ciebie żądają, zainteresowanie jakiegokolwiek faceta to nobilitacja dla kobiety" itd.
              Tu naprawdę trzeba dzieci uczyć innych postaw,
              Problem w tym, że rodzice muszą zaczać od siebie najlepiej zanim te dzieci będą mieć - bo dziecko uczy się obserwując relacje narzucone przez dom i środowisko w jakim dorasta.
              • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 10:57
                smutne ale prawdziwe, jak matka jest ofiarą to jak córka ma być przebojowa?
              • sumire Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 11:20
                Czy ja wiem...
                Ja nie byłam wychowywana w kulcie jakiejkolwiek służebności czy męskiego zainteresowania, a jednak.

                Wiadomo, że stanowcze reagowanie coś daje, ale nie wydaje mi się, by problem leżał w poczuciu wartości czy postawie sierotki. IMO to raczej efekt wieloletniego przyzwolenia na tego rodzaju zachowania, na obleśne komentarze, aluzyjne dowcipy, lepkie rączki (bo to wszystko przecież komplement...) w połączeniu z praktyczną bezkarnością; przecież jeden z drugim wie, że na 95% nie poniesie żadnych konsekwencji.

                Pewnie, że trzeba uczyć protestowania, kiedy ktoś nam robi coś niefajnego, ale chyba przede wszystkim trzeba uczyć, że moje rączki trzymam przy sobie i nie dotykam obcych ludzi. Bo większość molestujących to nie są dewianci, tylko ludzie, którym wydaje się, że tak wolno.
                • 12gram Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 11:30
                  To też. Od lat w naszej kulturze jest przyzwolenie na rubasznych wujków czy końskie zaloty. Chłopcy wręcz myślą że to sa porządane przez dziewczyny zachowania a dziewczyny, że fajnie być obiektem takiego zainteresowania. Taki komunikat dostają od otoczenia.
                  Dzieci trzeba uczyć, że to nie jest fajne. I bardzo ale to bardzo ważną sprawą jest uczyć dzieci mówienia nie". Jak słyszę hasła "dzieci powinny być grzeczne i posłuszne" to mi się nóż w kieszeni otwiera. Wręcz przeciwnie- dzieci powinny umieć wrzasnąć i umieć się sprzeciwić. To jest ważniejsza zaleta, na całe życie.

                • aerra Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 17:39
                  Tylko wiesz - to, że trzeba uczyć, że rączki przy sobie (i zgadzam się, jak najbardziej, trzeba!) to jest coś na co masz średni wpływ na chwilę obecną. Możesz uczyć swoje dzieci czy nawet cudze, czy dorosłych, ale będzie to działać tylko jak będzie to globalne, a to wymaga czasu (tym bardziej się powinno, bo im więcej i powszechniej się będzie uczyć, to szybciej zadziała w skali, jasne).
                  Natomiast protestować i krzyczeć jak ktoś ci robi coś złego możesz już, teraz, od razu.
              • aerra Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 17:35
                Tak, też uważam, że kwestia postawy ma bardzo duże znaczenie. Chociaż jak tak czytam tutaj to wszystko to myślę, że na początku przeszarżowałam (ale tylko trochę) z tym, że nigdy nie doświadczyłam fizycznego molestowania, bo jakieś idiotyzmy w szkole, ze strony kolegów się zdarzały (typu strzelanie ze stanika) - tym niemniej to na pewno nie jest ten kaliber, który opisują tu inne dziewczyny.
                Bo właśnie - ja na samą próbę potrafiłam się postawić mocno, byłam zawsze dość wygadana i do tego złośliwa, a i przywalić też potrafiłam (cóż, lata praktyki tłuczenia się z bratem - i kto by pomyślał, że to się na coś przydało jednak). I nie licząc jakiś incydentów w szkole, to faktycznie tylko słowne molestowanie przez jakiś żulików, czy tam robotników obok których się tylko przechodziło.
                • lauren6 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 17:49
                  > Bo właśnie - ja na samą próbę potrafiłam się postawić mocno, byłam zawsze dość wygadana i do tego złośliwa, a i przywalić też potrafiłam

                  Wiesz co, ja też byłam wygadana i potrafiłam wygarnąć koledze z roku co mnie po dupie macał. Ale jak w ciemnej uliczce podpity gościu próbował mnie zaciagnąć w bramę to to wygadanie na guano by mi się zdało. Przydały się wygodne buty do ucieczki.
                  Niestety tutaj nie ma uniwersalnej recepty i sposobu jak zapobiec takim sytuacjom. Czasami po prostu trzeba mieć w życiu szczęście.
                  • daniela34 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 17:54
                    lauren6 napisała:


                    > Niestety tutaj nie ma uniwersalnej recepty i sposobu jak zapobiec takim sytuacj
                    > om.

                    O właśnie! Czasem to będzie ucieczka. Czasem trzeba się postawić głośno. Czasem wystarczy wysyczeć: "zabierz łapy bo zacznę krzyczeć " . Czasem trzeba iść na skargę. Nie da się wskazać jednego skutecznego sposobu.
                    • ichi51e Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 17:56
                      Zastanawiam sie - w sumie po co ostrzegac? Po co wdawac sie w targi? Pusc mnie albo...? Moze od razu nalezy z buta a nie caly czas targi i grzeczna dziewczynka klopotu nie bedzie panu robila...?
                      • daniela34 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 18:11
                        ichi51e napisała:

                        > Zastanawiam sie - w sumie po co ostrzegac? Po co wdawac sie w targi? Pusc mnie
                        > albo...? Moze od razu nalezy z buta a nie caly czas targi i grzeczna dziewczynk
                        > a klopotu nie bedzie panu robila...?


                        Jak się da z buta to można z buta. Ja ostrzegłam w sytuacji, w której z buta się nie dało (blokował mnie rząd krzeseł), a krzyk oznaczał przerwanie przedstawienia. No i na to niekoniecznie miałam ochotę, jeśli dało się uniknąć.
                        Za drugim razem też nie bardzo miałam ochotę na to, żeby zwracać uwagę otoczenia na sytuację, aczkolwiek gdyby nie puścił to byłam na to gotowa.
                        • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 18:23
                          niestety czasem można się zawieść na otoczeniu, byłam świadkiem jak dziewczyna zwyzywała zboka, zbok zwyzywał ją, a otoczenie miało w dooopie
                          we Francji jakiś czas temu grupa zwyroli zgwłaciła dziewczynę w wagonie pełnym pasażerów
                • m_incubo Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 18:04
                  Jakichś, nie "jakiś".
                  Tobie się wydaje najwyraźniej, że twoje wygadanie uchroniło cię przed molestowaniem, bo potrafisz się postawić. Niektóre nie stawiają się i są molestowane.
                  To nie tak działa. Mnie się zdarzyło i w ryj przywalić i wrzeszczeć i uciekać, zdarzyło się też nie reagować, bo bałam się, że reakcja spowoduje jeszcze większe kłopoty. Jestem wygadana jak mało kto i tłukłam się z trzema braćmi, niestety w niczym mi to nie pomogło jeśli chodzi o prewencję, bywało skuteczne, fakt, ale do sytuacji już przecież doszło.
                  • aerra Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 18:19
                    Ano uchroniło. I nie ja jedna tak piszę, co nie znaczy, że wszystkich uchroni, bo to nie jest tak, że jest to uniwersalna recepta, z gwarantowaną skutecznością. Jest to coś, co niektórych odstrasza i miałam to szczęście, że trafiłam tylko na takich.
                    • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 18:24
                      wszystko zależy od okoliczności i osobnika, są zwyrole przyzwyczajeni do wyszczekanych kobiet i jedyne co byś wywalczyła może to piąchę w twarz, żebyś była spokojniejsza
                      • vasaria Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 21:23
                        Ja na tę okoliczność trenowałam boks tajski. To co mnie mocno zdziwiło to, że ja, wychowana na mocną kobietę nie potrafię porządnie uderzyć. Biłam z ręki a nie z ciała.. Oczywiście wiem, że w fizycznym starciu z facetem nie mam większych szans. Aczkolwiek zdarzyło mi się awanturować ze świrem który chciał mnie uderzyć (awantura była totalnie nie seksualna) i jednak wymiękł gdy to ja ruszyłam na niego. Nie polecam tej metody i zawsze potem żałuję, ale mam nisko umieszczony agresor i nie umiem odpuszczać. Dodam, że mam 164 cm i wyglądam (wydaje mi się) kobieco, mam długie włosy itp. Jak pisałyście - nie ma doskonałej metody na każdą sytuację. A nigdy nie byłam w naprawdę poważnych tarapatach, więc mogę sobie spekulować.
            • simply_z Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 11:23
              mimo twojej przebojowosci i tak tego typu sytuacje cie spotkaly. Ocieracz trafil mi sie jak bylam dobrze pod 20-tce I juz wiedzialam jak sie zachowac, krzyknac itd. nie zmienia to jednak faktu, ze pojawil sie, a moja postawa i tak go nie odstraszyla. Moral z tego taki, ze i tzw. wygadane kobiety sa narazone.
              • wapaha Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 14:19
                Przebojowosc pozwala na poradzenie sobie z tematem, olanie, i normalne zycie bez traum. Pozwala na mocna reakcje kolejnym razem. Ale nie daje zadnej pewnosci czy bedzie atak czy nie
              • aerra Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 17:41
                Pewnie, że to nie jest tak, że daje to 100% ochronę. Bo nic nie daje 100%. Zawsze może się trafić taki, który ma to w nosie, albo zwyczajnie cię osaczy, a jest silniejszy.
                Natomiast cześciowo na pewno działa, bo odstasza takich, którzy są silni tylko mając poczucie bezkarności. Taki jak wie, że zrobisz awanturę i bez wahania oskarżysz go publicznie, to się wstrzyma, bo stawierdzi, że nie warto sobie problemu robić.
    • pingus Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 20:07
      Myślę, że jednak 10/10. Drobnych incydentów nie da się niestety zliczyć. Najbardziej jednak pamiętam te ze starszymi oblechami, jeden przy basenie mnie zaczepiał słownie, opiekun grupy na koloniach, który chodził za mną i mnie chciał ciągle tulić, jeden nauczyciel wf-u, który intensywnie pokazywał na mnie ćwiczenia. Kobiety uświadamiajmy córki, rozmawiajmy jak się wtedy zachować, że to nie jest wstyd powiedzieć, że to nie jest normalne, niech te statystyki poprawią się w następnych pokoleniach...
    • simply_z Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 20:57
      Powiem wam,że tak wiele było takich sytuacji ( raczej z gatunku light) ale były i tak jak wiele z was napisało, dawniej jednak istniało większe przyzwolenie na tego typu zachowania. Przypomniałam sobie jak w podstawówce, chłopczyk z patologicznej rodziny "sprawdzał" czy mamy biust i dosłownie po kolei nas obmacywał, jesli się koło niego przeszło O.o. dzisiaj pewnie zgłoszono by sprawę do dyrektora..wtedy wszyscy uznawali to za pewnego rodzaju normę. Kolejna kwestia ekshibicjoniści, Kiedyś traktowano ich jako biednych, nieszkodliwych wariatów, koło których należy przejść, udać, że niczego się nie widziało i broń boże nie drażnić Pana!..jeszcze kilkanaście lat temu okolice Uniwersytetów i bibliotek oblegane były przez takich właśnie nieszkodliwych mężczyzn. Do dzisiaj pamiętam historię jakiegoś lektoratu, na początku roku akademickiego i ekshibicjonistę zaglądającego po kolei do okien sali z interesem na wierzchu..a komentarze starszych (wtedy) facetów na temat różnych części ciała? bleh. Na szczeście w rodzinie, czy w szkole nie spotkałam się z takim zachowaniem ze strony nauczycieli ale..myślę, że takie historie zdarzały się bardzo często. Tak sobie myślę, że pewnie dlatego wyrobiłam w sobie pewien rodzaj rezerwy w stosunku do mężczyzn..przez lata nie ubierałam się specjalnie atrakcyjnie itd. -po prostu rodzaj ochrony. Straszne..a taki niby katolicki i bogobojny kraj.
      • lauren6 Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 21:09
        > Tak sobie myślę, że pewnie dlatego wyrobiłam w sobie pewien rodzaj rezerwy w stosunku do mężczyzn..przez lata nie ubierałam się specjalnie atrakcyjnie itd. -po prostu rodzaj ochrony.

        O to to. Kiedyś siadłam sobie i zaczęłam analizować dlaczego nie lubię się ubierać w tzw kobiece ubrania, za to bardzo dobrze czuję się w oversize. I doszłam do wniosku, że mam silną potrzebę noszenia odzieży, która odejmuje mi może nie tyle urody, co seksapilu. Też doszłam do wniosku, że to odzież ochronna. Dopiero wtedy zaczęłam sobie przypominać różne sytuacje z przeszłości, które sobie wyparłam. Ludzka psychika, mechanizmy ochronne są niesamowite.
        • simply_z Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 21:13
          co ciekawe, coś takiego wykształciło się u mnie w okresie dojrzewania i trwało u mnie ładnych parę lat. Do dzisiaj zresztą, nie przepadam za bardzo seksownym stylem, tzw, podkreślaniem kształtow (mimo, że nie mam sylwetki klepsydry) itd. wychodzenie ze skorupy trochę trwało. tak jak piszesz, psychika jest niesamowita.
          • rozwiane_marzenie Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 07:23
            Mam to samo. Po pewnym incydencie nie założyłam sukienki, ani niczego bardziej kobiecego przez dobre kilkanaście lat.
        • turzyca Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 21:38
          >doszłam do wniosku, że mam silną potrzebę noszenia odzieży, która odejmuje mi może nie tyle urody, co seksapilu. Też doszłam do wniosku, że to odzież ochronna.

          A ja kiedyś z zaskoczeniem odkryłam, że większość trudnych sytuacji wydarzyła mi się właśnie gdy wyglądałam jak szara myszka, a gdy buchałam seksem to nigdy. A spłynęło to na mnie, gdy szłam zimą w bardzo nietwarzowej, pożyczonej od siostry kurtce, w koszmarnej czapce, bo rano zaspałam i nie miałam innej, a mróz był konkretny, w szerokich niekształtnych dżinsach, żeby rajstopy 100 den pod spodem zmieścić, do tego wyglądając koszmarnie, bo nie dość że przed okresem, to jeszcze właśnie wyszłam na skarpę warszawską niosąc 15 kilo książek w plecaku. I w tej sytuacji, gdy wyglądałam jak zupełna ofiara losu, jedyny spotkany na całej drodze facet wygłosił koszmarnie wulgarną kwestię. Obrzydliwą. Wstrząsnęło mną, bo właśnie szłam i myślałam, że dawno tak nieatrakcyjnie nie wyglądałam. I uświadomiłam sobie, że dawno takich komentarzy nie słyszałam, a wtedy zwyczajowym outfitem były kozakach na obcasie i dopasowane ciuchy. I w tym momencie dotarło do mnie, że takie typowe molestowanie jest właśnie jakąś przemocą i wydarza się, gdy sprawcy wydaje się, że ofiara jest bezbronna, będzie zakłopotana. Jak ofiarą wygląda na drapieżnika, to polowanie nie wyjdzie.
          • waleria_s Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 22:19
            Mam podobną historię, najpaskudniejszy komentarz usłyszałam w zimowym płaszczu do kolan, grubych rajstopach. Od tego czasu mi totalnie zwisa kwestia, czy mój ubiór nie jest oby wyzywająco-prowokujący.
            • simply_z Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 23:35
              jak najbardziej macie rację, ale nastolatka często mysli inaczej. kiedys tez zdarzyla mi sie sytuacja, ze facet w busie zaczal sie ocierac. na szczescie zdzielilam chlopa i uciekl. w sumie ocieracze trafili mi sie dwa razy. bleh
              • hanusinamama Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 00:04
                Zgadzam sie. Miałam w podstawóce kolezanke z bujnym biustem..nosiła 5razy za duze swetry...bo słyszała mase chamskich tekstów. Chowała sie w tych swetrach...
                • black_halo Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 00:23
                  hanusinamama napisała:

                  > Zgadzam sie. Miałam w podstawóce kolezanke z bujnym biustem..nosiła 5razy za du
                  > ze swetry...bo słyszała mase chamskich tekstów. Chowała sie w tych swetrach...
                  >

                  To ja, do 27 roku zycia nie mialam innych ubran jak przepastne swetry, bojowki i glany.
              • turzyca Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 00:07
                >kiedys tez zdarzyla mi sie sytuacja, ze facet w busie zaczal sie ocierac. na szczescie zdzielilam chlopa i uciekl. w sumie ocieracze trafili mi sie dwa razy. bleh

                To mało!
                I jeszcze miałaś jak się obrócić, nieźle. Najgorsze były sytuacje, gdzie tłum był tak gęsty, że nawet nie dało się obrócić. Nauczyłam się wtedy robić krok do tyłu i stawać pełnym ciężarem ciała na obcasie. Żaden macant nie zaprotestował, niewinni ludzie się obruszają .
                • simply_z Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 01:30
                  druga sytuacja zdarzyła się w małym, zatłoczonym minibusie..z ludźmi stojącymi w przejściu. czytałam książkę ( siedząc sobie na jakimś pojedynczym siedzeniu) i po jakimś czasie dotarło do mnie, że zbok ociera się o moją bluzkę. fuuj. krzyknęłam, że zbok się obnaża i zbok uciekł na pierwszym lepszym przystanku. bluzkę wyrzuciłam.
                  • rozwiane_marzenie Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 07:29
                    Widzę, że nie tylko mnie się to przytrafiło. Miałam wtedy 14 lat, w autobusie tłok, nie było gdzie uciec, a ten nie dość, że się ocierał to jeszcze najzwyczajniej w świecie całował mnie po szyi, uchu i policzkach. Byłam tak zszokowana, że nie umiałam zareagować. dopiero po dobrej chwili krzyknęłam i nie wiem co było gorsze: czy to, że facet nadal się uśmiechał, czy to że nikt z autobusu nie zareagował, pamiętam nawet uśmiechających się obleśnych facetów, a jeden skomentował, że też by tak chciał. Bleh...
                    • jowita771 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:29
                      Skoro też by tak chciał, to trzeba było molestatorowi powiedzieć, żeby się przerzucił na tamtego pana, bo jest chętny, a jakby któryś z nich śmiał się skrzywić, to wprost powiedzieć, że właśnie takie obrzydzenie czuje molestowana kobieta.
                      • 12gram Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 10:47
                        trzeba było trzeba było..
                        dziewczyno, ona miała 14 lat i była przerażona a wokoło tłum z którego nikt nie stanął po jej stronie.
                        - po fakcie każdy mądry co "trzeba było". Dorosłemu trudno tak zareagowac.
                        • jowita771 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 10:58
                          Pewnie, że po fakcie łatwiej. Inaczej: trzeba córki uczyć, że mają prawo wrzasnąć, powiedzieć: odpierdol się zboczeńcu albo bronić się inaczej, byle skutecznie.
                        • rozwiane_marzenie Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 18:16
                          Racja. Wtedy mając 14 lat potrafiłam już sobie poradzić z kolegami, którzy tak jak większość tutaj pisze, chętnie sięgali po mój biust. Natomiast chyba nawet nie wyobrażałam sobie, że takich rzeczy może dopuścić się dorosły mężczyzna (ten facet miał dobrze po 40, może 50 lat). Do tej pory pamiętam ten szok. No i były to lata 80, inne wychowanie. Teraz dzieci uczy się różnych rzeczy, kiedyś tematy takie jak seks i tym podobne - nie istniały, niestety.
                          • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 18:25
                            z równolatkami też sobie radziłam, co innego jak napastuje cię stary ksawer który ma nad tobą władzę
    • zamyslona_ona02 Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 21:41
      Też pamiętam sporo takich sytuacji. Najbardziej traumatyczna wydarzyła się w szkole. Nikomu o tym nie powiedziałam, ale do dziś pamiętam jak długi czas siedziałam skulona w pokoju i gapiłam się w ścianę. Sama nie rozumiem czemu tego nie zgłosiłam, pewnie zabrakło mi odwagi. Moja mama na pewno by mi uwierzyła i najpierw gołymi rękoma wykastrowała faceta, a potem dopilnowała żeby już nigdy nie miał kontaktu z uczennicami. Tylko wtedy sprawa szybko by się rozniosła, a ja nie chciałam żeby ktoś wiedział. Przerażające ile z nas tego doświadczyło.
      Przychylam się do głosów, że trzeba rozmawiać z córkami, ale myślę, że trzeba też uświadamiać chłopców od najmłodszych lat. Za moich (w ale nie tak odległych) czasów normalne było, że chłopcy w podstawówce pozwalają sobie na "żarty" typu strzelanie stanikami, jakieś próby macanek itp. Nawet jak to zgłaszałyśmy to niby była jakaś reakcja, ale też przygłaskanie tematu, że chłopcy tak mają, takie końskie zaloty. Warto uświadamiać, że to nie żarty i nie ma przyzwolenia na takie sytuacje.
    • huang_he Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 21:41
      Oczywiście - wielokrotnie się spotykałam. Niestety. Ale przestałam się spotykać jakieś 15 lat temu. Nie zastanawiałam się nad przyczynami - ot, po prostu przestały mnie spotykać takie zachowania. A potem pojechałam do Nowego Jorku, który zwiedzałam częściowo sama. I doznałam szoku, gdyż spotkałam się tam wielokrotnie z komentarzami, zaczepkami, przysiadaniem się na ławce itp. Ze strony latynosów i czarnoskórych. A miałam już wtedy prawie 40 lat, ubrana byłam jak... jak niezbyt bogata Polka, która poszła sobie sama pozwiedzać, jestem też średnio atrakcyjna, nie posiadam wystających pośladków ani wielkiego biustu. Serio - nie zdawałam sobie sprawy, że na ulicy, w środku dnia, w środku miasta mogę się czuć tak mało bezpiecznie. Szczególnie, że od lat nie usłyszałam żadnych tego typu zaczepek w Polsce. Ale do czasu...
      Do czasu, kiedy obok mojego bloku zaczęła powstawać spora inwestycja, budowana przez panów ze wschodu. I ku mojemu zaskoczeniu potrafili krzyczeć na mnie z drugiej strony ulicy. Nie młodzi, ale tacy ok. 50.
    • hamerykanka Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 21:45
      Az mi sie przypomnialo...naleze do tych 9/10 sad
      dwoch wujkow macajacych przy mozliwych okazjach, niby przypadkiem, komentarze "o, stanika nie masz", drugi-brat ojca, ciagle sadzajacy mnie sobie na kolanach, nawet jak juz zaczelam byc nastolatka, skrobiacy palcem wnetrze mojej dloni, jak mi potem rodzicielka wyjasnila, to byl znak z ich pokolenia oznaczajacy chec przespania sie. Rodzice nic z tym nie robili.
      Profesor na uczelni, w wielu mojego dziadka, gdybym go jeszcze miala; dajacy do zrozumienia ze jesli bede chetna, dostane miejsce na uczelni po doktoracie. Pod stolem tracajacy mnie kolanem i ocierajacy sie noga.
      Supervisor w pracy, kuzyn mojej znajomej, ktory zalatwil mi prace. Uznal ze moge mu sie odwdzieczyc.-ociaral sie kroczem o mnie kiedy nikt nie patrzyl, szczypal i obmacywal. Skargi do szefa nic nie daly, bo bylo'slowo przeciw slowu'.
      Proba gwaltu -szefostwo mialo zrobic sledztwo. Facet oskarzony o molestowanie w pracy pieciu kobiet. On dalej ma prace, sprawa wisi nierozwiazana. A mielismy takie piekne szkolenia z molestowania i bezpieczenstwa w pracy...Zaczelam w pracy nosic teaser.Moj szef zalecal jedynie, ze gdybym znowu miala nieprzyjemnosc spotkac tego pana, mam uciekac i zamknac sie w kiblu.
      I to tylko przypadki, ktore w tej chwili pamietam.
      • hamerykanka Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 21:57
        Onanizowanie sie pana w przedziale kolejowym, ktory ze mna rozmawial tez bylo. Dopiero kiedy wyszedl z przedzialu, powiedziala mi o tym kobieta z naprzeciwka-ja nie widzialam, postawil miedzy nami teczke.
        Trener koni-ten z kolei zaczal brac mnie na biede, ze zona mu nie pozwalal, a "Bog go nie stworzyl takiego, zeby zyc do konca zycia bez seksu. Facet na oko 70 lat, bardzo w typie starego, zasuszonego kowboja. Potem doszly teksty o tym, jak bardzo jest religijny, stworzyl nawet grupe studiujaca Biblie, do ktorej mnie zapraszal. Problem-d;la mnie-byl w tym, ze owa grupa studiowala nago, a potem byla orgia. Ponoc po to, by 'kazdy komfortowo czul sie ze swoim cialem'.
        Skonczylo sie po tym, gdy zaczal wysylac mi swoje nagie fotki. Z przyjaciolka poszlam do pastora jego kosciola i mielismy rozmowe. Rozpoznal fotki-bo choc nie bylo na nich twarzy, ten facet mial charakterystyczna opalenizne na rekach, dlonie duzo jasniejsze wewnatrz niz na grzbiecie dloni. Ten czlowiek byl w tym kosciele Starszym. Po tej rozmowie uslyszlam ze Starszym przestal byc, choc z kosciola go nie wyrzucili. Doszly mnie tez pogloski, ze z poprzedniego miejsca gdzie trenowal konie zostal wyrzucony, bo zaczal molestowac nastolatki tam trenujace. A mial zone, dzieci i wnuki.
    • leann32 Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 21:51
      Wpisuje sie niestety w te 90%
      Chlopak 23 lata, dosypal mi prochow do napoju dzieki czemu zostalam zgwalcona i tym samym rozdziewiczona jako 14 latka.
      Plus jedyny taki ze niewiele pamietam, ale wcale nnie te statystyki nie dziwią.
      • hanusinamama Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 23:48
        Jeżu kolczasty...
      • mona-taran Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 08:25
        😱 Straszne, bardzo mi przykro Leann 😢
        Skurwiel został za to ukarany?
      • jowita771 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:31
        To straszne, co Cię spotkało.
      • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:32
        😢😢😢
    • jolie Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 21:58
      Czytam wątek i stwierdzam, że w mojej rodzinie są chyba sami w miarę normalni faceci, a rodzinę od strony matki mam bardzo dużą. Sporo dziewczyn napisało o wujkach - koszmar jakiś, mnie żaden facet z rodziny nie molestował. Molestowana byłam najczęściej przez rówieśników (w szkole średniej, na studiach). Pewnych sytuacji nie chcę nawet pamiętać, w I klasie liceum trafiłam na autentycznego świra, który dopadł i zmacał mnie na jakiejś szkolnej dyskotece, a później prześladował miesiącami. Byp trochę starszy, chodził do innej szkoły, ale spotykałam go w autobusie miejskim, bo mieszkał blisko mojego osiedla. Stawał blisko mnie przy wyjściu, dotykał, mówił jakieś sprośności. W wieku niecałych 15 lat byłam jeszcze naiwna i nie miałam doświadczenia w kontaktach fizycznych z mężczyznami, kompletnie nie umiałam sie bronić przed takimi zachowaniami. Nie wytrzymałam i powiedziałam w końcu ojcu, że on mnie prześladuje. Strasznie się wstydziłam, mówiąc mu to, ojciec stwierdził, że załatwi sprawę po męsku. Skutecznie na szczęście. O ekshibicjonistach i wszelkiego rodzaju froterystach w tramwaju to nawet nie piszę, sporo tego było. I jeszcze teksty facetów różnej maści (niby żartem) w dorywczej pracy typu "niech pani lepiej nie pyta, czego sobie od pani życzę, bo tego nie wypada mówić" albo "nie powiem pani, co bym z panią zrobił w moim mieszkaniu", okropność, zawsze mnie zatykało po takim chamstwie. Teraz żałuję, że potrafili mnie zawstydzić, czasem publicznie, wstydzić powinni się tylko oni.
    • stephanie.plum Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 22:09
      nie byłam molestowana. ale wierzę, że jestem w tej 1/10.

      owszem, byłam celem niefortunnych zagrań jakichś nieszczęśników, którzy coś tam sobie wyobrażali. jeden łapał mnie za udo podczas kursu na prawo jazdy - był instruktorem, drugi jakiś tak dziwnie rzucił się na mnie, gdy zajęta byłam prozaiczną czynnością obierania ziemniaków (był facetem mojej przyjaciółki i potem wyszło na jaw, że zostałam zaproszona do niego celem odbycia tam orgii, tyle, że nie poinformowano mnie o tym; orgia miała się odbyć po kolacji, w której przygotowaniu postanowiłam pomóc), ale to wszystko.
      wystarczyło, że odniosłam się do tych nieszczęśników z należnym im politowaniem, i podwijali ogony pod siebie.

      nie wiem, czy chodzi o szczęście, czy o to, że potrafię być herod-babą, ale na groźnego zmrola, albo sytuację bez wyjścia, nie trafiłam nigdy, i już pewnie nie trafię.
      • huang_he Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 22:11
        Myślisz, że nie trafisz? To niestety tak nie działa...
        supernowosci24.pl/7-policjantow-oskarzonych-o-tuszowanie-serii-gwaltow/
      • turzyca Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 23:06
        >jeden łapał mnie za udo podczas kursu na prawo jazdy

        Mnie jeden instruktor rzucał świńskie tekściki, po jeździe poszłam do sekretariatu szkoły, zrezygnowałam z jazdy z nim, mówiąc wprost o co chodzi. Sekretariat prowadziła właścicielka, instruktor był nowy, na okresie próbnym, podziękowała za informacje.
        Wzorcowa reakcja.
      • lauren6 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:18
        Łapanie za udo w czasie kursu to też jest molestowanie.
        • daniela34 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:33
          Oczywiście. Przecież w przypadku molestowania nie chodzi o to, czy i jak ofiara zareagowała, czy sobie poradziła, czy molestujący przestał. W moich historiach wiekszość to też były sytuacje, w których sobie poradziłam (macacz z dzieciństwa uciekł, spłoszyli go moi rodzice i inni turysci). Jako dorosła syczałam, zeby facet zabierał łapy i działało. Ale owszem, to było molestowanie od momentu, kiedy te łapy w ogole położył
    • lisciasty_pl Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 22:46
      Cholera przeczytałem cały wątek i jestem zdruzgotany. Jestem co prawda starym chłopem i problem
      tak jakby mnie nie dotyka bezpośrednio, ale mam dwie córki (12 i 7 lat) i teraz zacząłem się mocno
      zastanawiać jak je przygotować na coś takiego (o ile się w ogóle da). Oczywiście nie jest tak że nic
      z żoną nie robimy i dzieciory są w miarę wyedukowane, ale nie sądziłem że to jest aż taka masakra z tymi
      oblechami wszędzie. Trzeba będzie chyba wzmocnić środki zaradcze...
      • nickbezznaczenia Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 22:48
        I słusznie.
      • hanusinamama Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 23:50
        Zapytaj żonę. Ja ten odcinek Sex Education z mężem oglądałam...był w szoku. A jak mu powiedziałam co mnie spotkało...to go zwyczajnie zatkalo. Mowiłam tez co spotkało koleżanki...my mamy 2 córki. On jest przerażony
      • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:36
        zapisz je na sztuki walki, zapewniaj że zawsze wysłuchasz i pomożesz, odgrywanie rólek co by zrobiły w takiej sytuacji też może być pomocne, tak myślę, najgorsze co dziecko może otrzymać od rodzica to cisza i obojętność, albo niewypowiedziane obawy
        • lisciasty_pl Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:52
          Starsza chodzi na Aikido, młoda na razie jeszcze za młoda. Są też takie zajęcia dla kobiet obronne z elementami krav magi i innego masakrowania przeciwnika, tylko nie wiem czy to nie za wcześnie
          na takie zabawy. Trzeba rozpoznać temat.
          • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 10:02
            na obronę nigdzy nie jest za wcześnie, sam widzisz tutaj, że molestowanie zaczyna się bardzo wcześnie
            sama muszę się wreszcie na coś zapisać, krav maga mnie zainteresowała jakiś czas temu, tylko okazji brak...
      • wapaha Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 17:31
        Powtarzaj w różnych sytuacjach- " twoje ciało należy do ciebie ", rozmawiajcie - WPROST- o złym o dobrym dotyku- o tym, że są dorośli którzy krzywdzą dzieci i lubią to robić i że zawsze trzeba o tym mówić ,- trzeba odświezac wiedzę co jakiś czas, może nawet ustalić sobie kod przed wyjściem z domu - u mnie jest to " ale pamiętaj o zasadach bhp" - taki skrót, może niekoniecznie adekwatny ale bezpieczeństwo-higiena- praca ( w trakcie pracy/sportu/ wyjścia) dotyczy nas wszystkich - w tym dorosłych- uważaj na siebie, zgłaszaj problem, zawsze możesz zadzwonic- to wazne przekazy- by dziecko miało świadomość że rodzic jest zawsze na posterunku
    • premeda Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 22:57
      Gdybym miała sądzić po sobie to byłoby 13/10. Miałam to nieszczęście, że mam starszego brata i w dzieciństwie wspólny z nim pokój. Do tego dziadek ze strony ojca. Starszy kuzyn, jakiś znajomy. Dwa razy obcy mnie za pierś złapali, facet onanizujący się w pociągu. Mnie paraliżuje, nie umiem się bronić. W przypadku gwałtu sąd też by uznał, że gwałtu nie było, bo nie krzyczałam. A nie mieszkałam w mieście tylko na wsi i ocieracze w zbiorkomie mnie ominęli.
      • premeda Re: 9/10 Polek było molestowanych 16.09.20, 23:01
        Co więcej dorosła byłam gdy brat matki wyjechał z tekstem o moich cyckach. Przy mojej matce zresztą. Nie zareagowała. Mnie wmurowało i udałam że nie słyszę, a powinnam była wyjść pierdolnąć drzwiami i więcej się tam nie pokazać. Znajoma go zaczęła opieprzać ale nie przeprosił. Ot tematu nie było. 26 lat miałam.
      • wapaha Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 17:52
        Kurwa uncertain Strasznie współczuje
    • mamaemmy Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 00:00
      A propos pedofilek. Mój znajomy, rocznik 66 opowiadał mi, że jak jeździli na basen w trzeciej klasie bodajże, to pani, która ich uczyła pływać ściągała im spodenki i każdego masturbowała. Przy wszystkich. I żaden się nigdy nie przyznał rodzicom. Mój znajomy całe życie miał z tego powodu "lekkie zaburzenia", gdyż zawsze wolał takie pobudzanie niż zwykły stosunek z żoną.
      • simply_z Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 00:03
        jezu
    • kafana Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 00:30
      Jeśli bierzemy pod uwagę każda formę molestowania to śmialabym twierdzić ze 10/10 bo która jako nastolatka nie usłyszała ze cycuszki urosły czy jakiś zbok nie pomacał w tramwaju czy tez nie trafiła na onanistę.

      Najobrzydliwsze co mnie spotkało to pijany ojciec mojego ówczesnego chłopaka wsadził mi język w usta gdy się z nim żegnałam - nachylilam się do cmoknięcia w policzek.
      • odnawialna Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 01:49
        Miałam podobne zdarzenie, zapraszaliśmy na ślub rodzinę przyszłego męża i przy pożegnaniu zamiast zwyczajowego całusa w policzek, pan domu wsadził mi język do ust. Był trzeźwy i zrobił to z premedytacją. Nie wiem, czy ktoś zauważył, duzo nas było w przedpokoju, ja się wyrwałam, ale nic nie powiedziałam sad
        • waleria_s Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 03:11
          O rany boskie, skąd się takie cepy biorą.
        • piesiedwa Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 06:01
          Mialam podobnie tylko pan byl pijany. Az mnie na wymioty zbiera. Ucieklam nic nie mowiac. Teraz jak jestem madrzejsza to by w morde dostaluncertain i wszystkich bym poinformowala.
        • jowita771 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 07:35
          Dobrze by było wyrobić nawyk ugryzienia w takiej sytuacji. Pan wrzaśnie, nie ma bata, ale niech się on martwi, jak wytłumaczyć, co jego jęzor robił w twoich ustach.
    • loganberry Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 08:06
      Wierzę jak najbardziej, potwierdzam przykładem własnym i przyjaciółek (z kobietami w rodzinie jakiś nigdy nie poruszalysmy tego tematu).
      Poczytałam was trochę i przerwałam, nie jestem w stanie czytać takich wątków. Sorry, ale ciężko nie pomyśleć ze chłopy w ogólności to jest podgatunek uncertain Ta skala... Najgorsze opowieści o wujkach. Wujkach!!! K...a ile kobiet maca czy ślini się do swoich bratanków i siostrzeńców???
      • kobietazpolnocy Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:18
        loganberry napisał(a):

        > Wierzę jak najbardziej, potwierdzam przykładem własnym i przyjaciółek (z kobiet
        > ami w rodzinie jakiś nigdy nie poruszalysmy tego tematu).
        > Poczytałam was trochę i przerwałam, nie jestem w stanie czytać takich wątków. S
        > orry, ale ciężko nie pomyśleć ze chłopy w ogólności to jest podgatunek uncertain Ta sk
        > ala... Najgorsze opowieści o wujkach. Wujkach!!! K...a ile kobiet maca czy ślin
        > i się do swoich bratanków i siostrzeńców???

        Na jednego macającego wujka, ile przypada tych, którzy tego nie robią? Na jednego ocierającego się, komentującego, szantażującego, zmuszającego do stosunku, itd. - ile przypada tych, którzy nigdy tego nie zrobili?

        Męska agresja jest zauważalna, bo gwałtowna i jeden mężczyzna może wyrządzić mnóstwo krzywdy. Ale zachowajmy proporcje. To nie jest podgatunek człowieka.
        • milva24 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:38
          Również zgadzam się z tym że mężczyźni jako tacy to nie jest podgatunek. Mnie molestował jeden wujek a miałam ich z 10 chyba czyli 9 tego nie robiło. Przy czym jeden zboczeniec może skrzywdzić dziesiątki czy nawet setki osób.
          • wapaha Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:41
            Co nie zmienia faktu ze ten 1 moze wplynac na cale przyszle zycie nawet jesli pozosotalych 9 jest zajebistych - to nie oni zostawia trwaly slad
      • simply_z Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 11:15
        no a nie jest tak? to, ze nie poruszalas tego tematu, nie znaczy, ze on nie istnieje. moze porusz I sie przekonasz.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:26
      No to ja byłam molestowana raz. Dodam, że traumy nigdy przez to nie miałam. Zdarzyło się to w autobusie, siedziałam i w pewnym momencie poczułam, że ocieram się o kogoś włosami, lponieważ stał za mną to nie widziałam co się dzieje, myślałam, że może ktoś trzyma się za uchwyt siedzenia na którym siedziałam i tak jakoś akurat niefortunnie smyram go włosami, starałam się zmienić pozycję, ale co chwilę znowu to czułam. I w końcu kobieta, która siedziałą przede mną, a więc widziała wszystko dokładnie, pochyliła się do mnie i powiedziała: "i pani tak sobie pozwala?" Najwyraźniej jakiś gość smyrał sobie moje włosy. Po reakcji tej kobiety się speszył i uciekł. A ja się dowiedziałam, że padłam oiarą molestowania, albo może raczej nie padłam, bo przecież "pozwalałam" na to.
      • hanusinamama Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 09:41
        Głupia baba..tobie zwróciła uwage a powinna jego zjechać.
        • fitfood1664 Re: 9/10 Polek było molestowanych 17.09.20, 10:59
          ale jego się bała

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka