Dodaj do ulubionych

Mam prawo mieć focha?

    • jak_matrioszka Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 14:58
      Aż trudno uwierzyć, że ta wycieczka to wynik długotrwałego planowania.
      Pojechałaś z rodzina na wycieczke, na która nie miałaś ochoty, tylko dlatego, że Twoim zdaniem kuzynka miała ochote. Czy kuzynka naprawde miała ochote, czy pojechała, bo Ty bardzo entuzjastycznie podeszłaś do tematu, tego sie nie dowiemy.
      Ponieważ nie ustaliłyście podstaw finansowania wyjazdu, tylko każda przyjeła swoja wizje, wiec wyszedł zgrzyt. Kuzynka najwyraźniej czuła sie zaproszona i zachowywała sie jak Twój gość, a nie jak partner w podróży. 13zł jest dla Ciebie ostatnia kropla goryczy, bo głównym problemem jest całokształt podróży. Teraz to już nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, tylko wyciagnać wnioski na przyszłość: jak sie z kimś umawiasz, to do kwestii finansowych podejdź z całościowo i poważnie. Jeżeli jesteś skłonna coś zasponsorować i nie oczekiwać nawet szklanki wody w rewanżu, to nie musisz poruszać tej kwestii. Jeżeli uważasz, że koszt czegoś powinien być dzielony lub powinna go ponieść druga strona, to o tym mówisz, a nie pozostawiasz to jako domyślne. W ten sposób bedziesz co najwyżej mile zaskoczona, jak ktoś kogo podwozisz dołoży sie do paliwa lub w rewanżu zaprosi na obiad/kawe/lody.
    • malgosiagosia Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 15:40
      Po co Ci foch? To przeciez nieprzyjemne uczucie. Teraz juz wiesz jak jest i wystarczy wyciagnac wnioski na przyszlosc - albo placisz za kuzynke, albo nie spedzasz z nia weekendow.
    • 3-mamuska Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 17:32
      Takie rzeczy od razu się dogaduje.
      A nie po fakcie.
      Ze jedziemy tyle nocleg tyle benzyna /parkingi.
      Z każdym razem jak mówiła ja tam jeszcze nie byłam chętnie pojadę. Ok ale tylko benzyna i parkingi kuzynka dla ciebie.
    • la_mujer75 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 17:38
      Ja bym strzeliła focha, ale ja na takie sknery (w jedną stronę) mam uczulenie.
      Mamy stałe towarzystwo od wielu lat. Razem jeżdzimy na przynajmniej jeden w roku urlop razem.
      Znamy się jak przysłowiowe łyse konie.
      Wśród nas jedna mega chytra para smile Oczywiście- ci najbogatsi wśród nassmile
      I oni - nigdy nie widzą, jak za nich, za ich dzieci się płaci, kupuje, itd. Spoko. Za to - jak oni- przypadkiem- cokolwiek za cokolwiek kupią, to zawsze wszystko liczą. I to potrafią po latach sobie przypomnieć, że wtedy, w Bochni, oni Józkowi kupili lizaka za 2,50, a więc skoro my im kupilismy wino, masło, wodę, to odliczmy lizaka Józka, balonika za 1,5 dla Kazia i gumę balonową ze spływu w 2018.
      Ubóstwiamy ich smile smile smile

      Kiedyś wpadliśmy do knajpy lekko spóżnieni. Oni już mieli zamówione dania i konsumowali. Jeden z ich synów zamówił zestaw dnia- krupnik i pyzy z mięsem. Zestaw kosztował 20 zł. Normalnie jak brało się zupę to 10 zł, a jak same pyzy to bodajże 18 zł.
      My czekaliśmy, nasze zamówienie sie przeciągało. Oni już wychodzili. Ich syn nie zjadł zupy, więc kumpel mówi do nas, że jak chcemy, to może ktoś z nas się poczęstuje zupą, bo ich mały nawet łyżki nie wziął.
      Mój stary był mega głody, a i że zupiarz, to podziękował i wziął się za ten wystygły już krupnik.
      Ja wróciliśmy,to mąż rozliczał się za zakupy, bo jadąc do knajpy, wstąpiliśmy do sklepu. I dlatego byliśmy później.
      I kumpel mówi do męża - Odlicz 10 zł. Mąż się pyta - za co? Kumpel - No, za ten krupnik.
      smile smile smile
      Tylko my się nie certolimy. I fakt- że rozliczamy się z nimi, co do grosza. I - z resztą naszych znajomych , nawzajem - staramy się zapamiętać wszelkie sprawy finansowe z tą parą. Taką mamy zabawę smile
      Z innymi znajomymi- nie rozliczamy się co do grosza i chyba nigdy nikt nie czuje się pokrzywdzony.

      P.S. krupnik- nawet zimny- był pyszny. Mąż odliczył 2 zł smile
      • anna_miau Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 22:22
        Z nami na wakacjach była kiedyś para, również najzamożniejsza z nas wszystkich, (były 4 małżeństwa), para ta rezygnowała z każdej płatnej atrakcji. O zjedzeniu posiłku w restauracji nie było mowy, bo w hotelu all in. Jechaliśmy gdzieś np. zwiedzać na kilka godz i normalne, że siadaliśmy w knajpce na jakieś przekąski lub lunch a oni twardo - na spacer w tym czasie a dzieciakowi bułkę do ręki.
        Oboje na naprawdę szokujących stanowiskach w znanych na całym świecie korpo.
        Niestety ja nie jestem w stanie pojąć takiego zachowania. Moim zdaniem to choroba.
        To było kilka lat temu, a do dziś mamy ubaw, wspominając te wakacje.
        • 3-mamuska Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 22:59
          anna_miau napisał(a):

          > Z nami na wakacjach była kiedyś para, również najzamożniejsza z nas wszystkich,
          > (były 4 małżeństwa), para ta rezygnowała z każdej płatnej atrakcji. O zjedzeni
          > u posiłku w restauracji nie było mowy, bo w hotelu all in. Jechaliśmy gdzieś np
          > . zwiedzać na kilka godz i normalne, że siadaliśmy w knajpce na jakieś przekąsk
          > i lub lunch a oni twardo - na spacer w tym czasie a dzieciakowi bułkę do ręki.
          > Oboje na naprawdę szokujących stanowiskach w znanych na całym świecie korpo.
          > Niestety ja nie jestem w stanie pojąć takiego zachowania. Moim zdaniem to choro
          > ba.
          > To było kilka lat temu, a do dziś mamy ubaw, wspominając te wakacje.
          >



          Może dlatego są zamożni ze nie szastają kasą.

          Ja tez uważam ,ze brać all in ,a potem stołować się na mieście to nieporozumienie.
          Wiec tak jeśli się lubi zwiedzać i jadać na mieście ,wykupuje się tylko hotel.
          • anna_miau Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 00:01
            No widzisz a nam bez różnicy co wynajmujemy i gdzie jemy.
            I nie, nie są zamożni bo nie szastają kasą, są zamożni , bo są dyrektorami zarabiającymi po kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie.
            Może dla Ciebie wakacje to szastanie kasą, ja od tego nie biednieję, choć oczywiście nie jestem zamożna aż tak, jak Ci chorobliwie oszczędni dyrektorzy.
      • annajustyna Re: Mam prawo mieć focha? 23.09.20, 09:02
        Z tą dychą za krupnik genialne po prostu... Nawet 2 zł, że w ogóle je uwzględnili, to zresztą wystarczająca żenada.
    • mamtrzykotyidwa Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 19:25
      Zamiast się foszyć i czuć, jak jeleń, policz ile was kosztowała benzyna i parkingi, zadzwoń do kuzynki podaj koszt i powiedz, że skoro było was czworo, to od niej się 1/4 należy. Jak ona tak drobiazgowa, to ty też nie bądź dłużna.
      • bigzaganiacz Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 21:45
        Jak by stala na tych parkingach dwa dni po 10 godzin to jest 150 zloty i 150 na paliwo

        Oszalamiajaca suma 75 zeta
        Osobiscie bym nie pomyslal ze ktos moze spinac dupe o takie cos
        • black.emma Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 21:48
          złotych
          Ciekawa jestem czy kiedykolwiek uda ci się napisać coś poprawnie i z sensem.
          • bigzaganiacz Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 21:54
            To pokaz mi grazynko co jest bez sensu
            No druga mozliwosc jest taka ze przerasta cie prosty komunikat
    • anika772 Re: Mam prawo mieć focha? 21.09.20, 21:57
      Oddałabym te 13 pln bez mrugnięcia okiem.
      A swoje bym pomyślała.
    • mgla_jedwabna Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 07:22
      13 zł to niewielka cena za poznanie czyjegoś charakteru.

      Strzelanie focha jest dziecinne i jest słabą metodą wyjścia z "czucia się jak jeleń". Po prostu ochłodź kontakty z kuzynką, trudno. I ciesz się, że to wyszło przy drobiazgu, a nie np. rozliczeniach za wspólną podróż zagraniczną i kwotach, które mogłyby zaboleć.
    • lot_w_kosmos Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 10:04
      Prawo to masz i owszem.
      Ale przejechałaś 500 km, zapłaciłaś 200 zł za paliwo.
      4 osoby jechały, na kuzynkę wypadło 50 zł.
      W dodatku kuzynka przyjechała z zagranicy, więc można uznać, że jakoś tam była tu gościem.
      Ciebie zżera, żeś kogoś w swoim aucie powoziła 2 dni. Jej żyłka w dupie drgała o 13 zł.

      Obie jesteście gównozjadki. Obie siebie warte.
    • maliniak665 Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 10:35
      no chociaż bym za parkingi płaciła wink

      Masz prawo czuć niesmak... może focha. Ale nic to nie zmieni. Są ludzie, którzy nie kumają podstawowych zasad. Więc tylko się niepotrzebnie nakręcisz, a do niej i tak nic nie dotrze, no i nie zrozumie, bo skoro sama nie wpadła na taki pomysł, to już nie wpadnie.
    • bigzaganiacz Re: Mam prawo mieć focha? 22.09.20, 14:24
      Bylas u tej kuzynki za granica ?
    • paniusiapobuleczki Re: Mam prawo mieć focha? 23.09.20, 08:30
      Ja bym nie oczekiwała dołożenia się do benzyny a przy prośbie o zwrot 13 zł zrobiłoby mi się dziwnie. Trochę popsułoby mi to obraz fajnej kuzynki, która nie rozumie zasady wzajemności i raczej nie wybierałabym sie z nią na wspólne wycieczki.
    • hildegarda-z-plocka Re: Mam prawo mieć focha? 23.09.20, 09:38
      dziwie się odpowiedziom w tym wątku- kuzynka nie była gościem. była uczestnikiem wycieczki na takich samych prawach, jak pozostałe osoby, więc chyba normalne że koszty powinny być dzielone na 4. to (moim zdaniem i w moim świecie) nie jest coś, co trzeba ustalać, tylko coś, co się rozumie samo przez się. ustalić co najwyżej można, że się zaprasza i kasy nie chce.

      pomimo tego, chociaz uwazam, że zaproponowanie zrzutki jest czymś oczywistym, nie miałabym focha, gdyby ktoś tego nie zorbił. pomyślałabym po prostu, że w jego środowoisku są inne zasady i tyle. natomaist w sytuacji, gdy taka osoba upomniałaby się o zwrot 13 zł, poczułabym się jak frajerka. uważam, że autorka wątku miałą prawo się licho poczuć. nie jest małostkowa ani skąpa- małostkowa i skąpa jest kuzynka.

      wiele razy jeździłam na dłuższe wyjazdy z innymi osobami (jako pasażer), i nigdy nie ustalałam, jak się dzielimy kosztami, bo to było oczywiste dla wszystkich. nie chodzi o skąpstwo ani małostkowość. to jest normalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka