Dodaj do ulubionych

Nauczanie domowe - liceum

28.09.20, 10:52
Czyjeś dzieci uczą się w takim systemie? Moje dziecko sobie wymyśliło, że będzie się uczyć w ten sposób, bo ma znajomych, którzy tak się uczą od tego roku.

Nasze obawy:

1) Nie jesteśmy w stanie nic pomóc z nauką. Oboje pracujemy, wracamy późno, niewiele pamiętam z chemii czy matmy z czasów licealnych. Nie bardzo mam też ochotę płacić za dużo korepetycji, zwłaszcza, że trudno znaleźć sensownych nauczycieli. Dziecko przeciętnie inteligentne, większych problemów z nauką do tej pory nie było. W szkole, którą sobie wybrało system zaliczania jest taki, że pewnie by zaliczało kolejne egzaminy, ale czy to wystarczy, żeby potem zdać maturę? Tu już mam wątpliwości.

2) Nie chcę, żeby dziecko mi zdziczało. Nie w sensie towarzyskim - takie kontakty pewnie będą jeszcze wzmożone. Chodzi mi o radzenie sobie z ludźmi, których się nie lubi, a musi znosić - głupich nauczycieli, wkurzających uczniów, załatwianie spraw np. w urzędach, gdzie musisz grzecznie rozmawiać nawet z opryskliwym urzędasem itp.

Macie jakieś uwagi?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 10:59
      Pytanie nr 1 - dlaczego dziecko chce nauczania domowego, jakie widzi plusy? Pytanie nr 2 - jak u dziecka dotąd z samodyscypliną i samodzielną nauką?

      Bałabym się takiego rozwiązania z powodów, o których piszesz w punkcie "zdziczenie". Tryb domowy w liceum rozważałabym wyłącznie dla dziecka typu zapalony do jakiejś dziedziny olimpijczyk, który i tak większość czasu spędza na efektywnym (!) przygotowywaniu się do konkursów. A i wtedy lepszy chyba byłby itn, niż całkowite pozbawienie wszelkich lekcji w grupie.
      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:09
        Dziecko uważa, że będzie mogło uczyć się tego, co lubi; że będzie miało więcej wolnego czasu; i nie będzie musiało znosić głupich nauczycieli, wysiadywać dupogodzin na języku angielskim na którym się nudzi, itp.

        Z samodyscypliną i samodzielną nauka bywały jakieś niewielkie problemy, ale mnie to nawet niespecjalnie dziwiło wziąwszy pod uwagę, ile lekcji dziecko miało np. w ósmej klasie, o której wracało do domu itp. Miało prawo być zmęczone.

        >>>>Tryb domowy w liceum rozważałabym wyłącznie dla dziecka typu zapalony do jakiejś dziedziny olimpijczyk, który i tak większość czasu spędza na efektywnym (!) przygotowywaniu się do konkursów

        Niby tak, ale jak sobie pomyślę, ile czasu się spędza w szkole na efektywnej nauce to zaczynam mieć wątpliwości. Szczególnie jak sobie uświadomię, kto rządzi teraz naszą edukacją i co jeszcze przyjdzie dzieciakom znosić. Ostatnio dostałam ze szkoły jakąś ankietę z pytaniami czy szkoła wystarczająco wdraża dzieci do patriotyzmu. Nie było niestety zdefiniowane jak szkoła rozumie ten patriotyzm.
        • triss_merigold6 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:18
          Nie masz cienia obowiązku reagowania na ankiety.
          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:24
            Wiem, ale ta ankieta to przecież wstęp do wdrożenia jakichś oddziaływań wychowawczych.
            • afro.ninja Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:27
              Jakich? Ot kolejny wymysł ministerstwa. System jest stały i niezmienny.
            • triss_merigold6 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:28
              Jakich?
              • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:34
                Lekcje wychowawcze o tym jak LGBT niszczy zdrową tkankę społeczną? Spotkania z biskupem, który będzie opowiadał jak to wiara jest przetrwalnikiem polskości, itp. Po obecnej władzuni można się spodziewać wszystkiego.
                • triss_merigold6 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:36
                  A, jasne. Czyli pod pretekstem dyskusji o chwilowym pomyśle nastolatka, chcesz rozmawiać o swoich fobiach.
                  • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:39
                    Liczyłam raczej na uwagi osób, których dzieci uczą się w tym systemie. Pytasz, to Ci odpowiadam zgodnie z tym co myślę. Nie uważam, żeby moje "fobie" nie miały żadnego uzasadnienia.
                    • z.trawka Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:59
                      A w ktorej klasie?
                      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:00
                        Druga klasa.
                        • z.trawka Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:08
                          Z wlasnego doswiadczenia. Samodzielna nauka nie wymaga dyscypliny a organizacji I wyznaczania celow (oraz regularnego rozliczania z nich) na etapie 2 klasy jest sie panem zycia ale jesli ma sie plany na po maturze trzeba usiasc i zakuwac przedmioty ktore beda ci potrzebne - najlepiej juz teraz rozrysowac plan gdzie chce byc za miesiac za 3 za pol roku. Zdac podstawe to zaden problem ale przed matura korki beda potrzebne zeby sie poduczyc klucza i tego jak zdawac. Niech siadzie zrobi plan i okresli sie gdzie chce byc za 4 lata i jaka najlepsza tam droga
                          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:29
                            Otóż to. Dziecko żadnych planów na po maturze nie ma. Nie ma bladego pojęcia, co będzie robić. Wątpię, żeby się miało dostać na jakieś publiczne studia. W ogóle nie wiem, czy będzie studiować.
                            • z.trawka Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:40
                              No to tym bardziej nalezy sie zapytac co chce w takim razie robic w zyciu
                              • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:42
                                Ależ pytam. Po prostu jeszcze nie wie. Jeszcze nie skończyło 16 lat.
                                • triss_merigold6 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:29
                                  Tym bardziej nie nadaje się do ED.
                                  • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:40
                                    Wszystko inne niż wojskowa musztra budzi Twój wielki niepokój, dlatego akurat w tej kwestii nie biorę Twojego zdania pod uwagę.
                                    • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:04
                                      A jak wybrał rozszerzenia na poziomie 1 klasy LO?
                                      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:25
                                        Dziecko trafiło do klasy z rozszerzeniem geografia-wos-angielski. Nie tak jak chciało.
                                        • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:29
                                          To przenieś go! Zdawał egzamin w zeszłym roku? Jeśli tak to była to loteriasmile
                                          Szkoda, żeby się męczył na profilu, który go nie interesuje i w szkole, która mu nie pasuje.
                                          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:37
                                            Dziecko samo sondowało temat, chciało się przenieść do konkretnej szkoły, okazało się, że nie ma takiej możliwości. Gdziekolwiek bądź nie chce się przenosić. Powinnam zmusić nie pytając o zdanie?
                                            • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:54
                                              A do jakich szkół chciał się przenieść? Co to znaczy dziecko samo sondowało? W wielu dobrych liceach są egzaminy do klas drugich, chyba w maju. Dzieci do nich podchodzą, zdają, przenoszą się i kończą dobre licea. Tu nie wystarczy sondowaćsmile
                                              Spróbuj z liceum prywatnym.
                                              • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 16:55
                                                Nie stać mnie na liceum prywatne.
                                                • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 17:40
                                                  A wiesz, że szkoła, którą wybrał Twój syn też kosztuje - dodatkowe konsultacje, opłaty chyba za egzamin. Sprawdź tosmile
        • iwoniaw Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:38
          Tzn. teraz dziecko jest w 1 klasie liceum? Ma świadomość, że będzie musiało zaliczać również przedmioty, które je "nudzą" i "mniej interesują"?
          Szczerze mówiąc, na tym etapie chęć ed bez jakichś absorbujących zajęć pozaszkolnych (konkursy, intensywne treningi, szkoła muzyczna, zaangażowanie w czasochłonne projekty dowolnego typu) wydaje mi się dziwna. Nie ma dziecko potrzeby życia społecznego w grupie? W szkole nie trafiło dobrze i chce unikać tej konkretnej klasy?
          No i nie wiem jak to jest u was, ale w liceum mojego dziecka zajęć z języków i przedmiotów rozszerzanych do matury jest b. dużo, i są naprawdę efektywne - nie sądzę, żeby dziecko samo w domu było w stanie tyle robić tygodniowo, nawet zmotywowane. No i dochodzi jeszcze ogarnianie tego, co zrobione być z danej dziedziny musi, czy dziecko jest w stanie sobie samo planować pracę tak, żeby nie mieć braków?
          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:22
            Jest w drugiej klasie. Oczywiście, że ma tą świadomość. Z tego co przeczytałam to zaliczenie przedmiotów, których się nie uczysz w rozszerzeniu jest łatwe (tak to przynajmniej opisano na stronie tej szkoły) - wybierasz sobie kilka zagadnień do opracowania i tylko z nich odpowiadasz. Pewnie po takiej nauce i zaliczeniach niewiele zostaje w głowie z tych mniej lubianych przedmiotów, ale czy po tradycyjnej szkole jest inaczej?

            Dziecko jest towarzyskie i ma inne grupy poza klasą, w których realizuje swoją potrzebę życia społecznego. Klasa jak klasa - ani szczególnie fajna, ani szczególnie niefajna. Przypuszczam, że utrzymywałoby kontakty z niektórymi ludźmi i po opuszczeniu szkoły.

            Mam te wszystkie wątpliwości, o których piszecie, ale to wszystko jest perspektywa rodziców, których dzieci uczą się tradycyjnie w szkole.

        • laura.palmer Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:46
          spanish_fly napisała:

          > Dziecko uważa, że będzie mogło uczyć się tego, co lubi; że będzie miało więcej
          > wolnego czasu; i nie będzie musiało znosić głupich nauczycieli, wysiadywać dupo
          > godzin na języku angielskim na którym się nudzi, itp.

          Ale ona w liceum musi się uczyć wszystkiego, a nie wybiórczo tylko tego, co ją interesuje. Na to przyjdzie czas na studiach. Słysząc taką argumentację na pewno bym się nie zgodziła, skończy się tak, że odpuści sobie mniej interesujące ją przedmioty i wyjdzie ze szkoły z żenującymi brakami w wiedzy ogólnej.

          O angielskim porozmawiać z nauczycielem. Jeżeli dziecko takie wybitne, nauczyciel może przygotowywać jej dodatkowe materiały. W moim LO to działało, miałam w klasie dwujęzyczną dziewczynę i na niemieckim się nie nudziła.
        • swinki_trzy Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:02
          spanish_fly napisała:

          > Dziecko uważa, że będzie mogło uczyć się tego, co lubi; że będzie miało więcej
          > wolnego czasu; i nie będzie musiało znosić głupich nauczycieli, wysiadywać dupo
          > godzin na języku angielskim na którym się nudzi, itp.
          >

          I to dla mnie było by podstawą do odrzucenia ED.
          Dzieciątko nie ma zielonego pojęcia na czym polega edukacja domowa.
          Nauczyć się musi podstawy programowej, a nie tego co chce a resztę olać. Z tego wszystkiego są egzaminy.
          Z wolnym czasem też tak fajnie nie będzie - nie wiesz ile samo będzie musiało przysiedzieć nad książkami, będziesz wydawać kasę na korepetytorów (a ci raczej popołudniami lub wieczorami korków udzielają - gdzie ten wolny czas?).

          W ED bawią się moi znajomi, ale to głównie artyści (bez pracy na etacie), wielodzietni, związani z neokatechumatem (to nie zarzut) i co najważniejsze wzajemnie sobie pomagający w tej edukacji. Wiedzą na czym to polega, bo to dla nich żadna nowość, uczą się i tak grupą. Potrzebna jest duża samodyscyplina by ogarnąć program. Ok, zamiast wf robią sobie spacery po lesie itp, ale matematyki czy fizyki ot tak sobie nie przerobisz jeśli się nie znasz.
          Fakt, jedni zrezygnowali z tej "zabawy" i posłali dziecko do szkoły. Ale to maluch i tak jakby "powtarza rok", więc sprawa do szybkiego ogarnięcia była. Starszym jak nie wyjdzie, to już będzie trudno nadrobić bez powtarzania roku w normalnej szkole.
          • swinki_trzy Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:16
            A, i te egzaminy to nie w najbliższej szkole się zdaje, a jeżdżą do Warszawy. Nie wiem czy to tak odgórnie, czy zależy od tego co wybrali, ale weź to pod uwagę jeśli nie jesteś z W-wy.
            Te egzaminy to też są wg jakiegoś harmonogramu a nie widzimisię.

            Krótko mówiąc - nie jest łatwo ani lekko.
            Wspomniałam wyżej o neokatechumatach bo oni "tak mają", skupieni są w jednym neo, to są wielodzietne rodziny (i nie mówię tutaj o trójce a od 6 wzwyż), edukację taką prowadzą od lat i wzajemnie się wspierają. Masz taką "wioskę" dla swojego dziecka?
            • katriel Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:16
              > egzaminy to nie w najbliższej szkole się zdaje, a jeżdżą do Warszawy.

              Egzaminy ma zorganizować szkoła, do której dziecko jest zapisane (i której dyrektor wyraził zgodę na edukację domową). Jak zorganizuje, tak będą. Niektóre egzaminują tylko w swojej siedzibie (która może być bliżej lub dalej, zależy gdzie dziecko do szkoły zapiszesz), inne urządzają dla chętnych sesje wyjazdowe. Niektóre narzucają odgórnie termin egzaminu, inne dają wybór albo pozwalają negocjować. Niektóre ostro testują z całości materiału, inne pozwalaja przygotować projekt czy prezentację na wybrany temat. Itd.
              • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:29
                Można się też przepisać do szkoły, która się w tej edukacji domowej specjalizuje. Ta szkoła, w którą moje dziecko celuje podchodzi z tego co widzę dosyć lajtowo do egzaminów.
                • z.trawka Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:36
                  To bedziesz mogla powiedziec jak juz dziecko zdante egzaminy
                  • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:42
                    Wnioskuję z opisu tych egzaminów w liście od dyrektora szkoły.
          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:27
            Dziecko ma większe pojęcie jak wygląda edukacja domowa w praktyce niż ja, bo ma znajomych, którzy się tak uczą. Pewnie różne ośrodki różnie to realizują. W tej szkole, którą sobie wybrało wygląda to tak, że przygotowujesz się z kilku tematów, które sama sobie wybierasz i z nich jesteś egzaminowany. Losowanie zadań/zagadnień z całości materiału występuje tylko odnośnie przedmiotów rozszerzonych/maturalnych.

            Oczywiście jak nie wyjdzie to trzeba powtarzać rok w normalnej szkole.
            • swinki_trzy Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:00
              A znajomi od jak dawna są w ED? Jeśli już od paru lat to warto by porozmawiać z ich rodzicami, będziesz miała info z pierwszej ręki.
              • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:16
                Jedni bardzo polecali, ale jesteśmy w zupełnie innej sytuacji - oni mają wolne, artystyczne zawody i więcej wolnego czasu i pieniędzy na zorganizowanie jakiejś pomocy dla dziecka, gdyby sobie nie dawało rady. I też chyba mają trochę inne podejście do szkoły ogólnie rzecz biorąc. I dziecko też inne - zdecydowane zainteresowania artystyczne.
    • afro.ninja Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:00
      O co chodzi z tym zdziczeniem? Ze niby szkoła uczy jak sie bronic, radzic z trudnymi sytuacjami? Wolne żarty.
      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:15
        Uczy, że one występują, że czasem nie ma wyjścia jak je po prostu wytrzymać, uczy też pewnej pokory imho.
        • afro.ninja Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:24
          Pokory? A może niepotrzebnego stresu i frustracji?
          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:32
            No właśnie nie wiem czy niepotrzebnego. Całkiem się tego w życiu uniknąć nie da. Znam dwie osoby, których rodzice starali się za wszelką cenę pozbawić tego typu stresów i mam wrażenie, że mimo dojrzałego wieku nie dojrzeli do samodzielnego życia - unikają pracy.
            • afro.ninja Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:41
              Ale zrozum, mając dziecko w edukacji domowej, już teraz od niego wymagasz dojrzałych decyzji. Ono samo bierze odpowiedzialność za swój czas, wiedzę i rezultaty tej decyzji. Przecież to bardzo stresujące, choc w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Dziecko uczy się samodzielności i chce się sprawdzić jak mu pójdzie taka nauka. Jak nie pójdzie, zawsze może wrócić do szkoły.
              I dlaczego sądzisz, że tylko w szkole może nauczyć się chęci do pracy? Raczej jest odwrotnie.
        • afro.ninja Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:30
          I bez sensu jest uczyć dziecko, że należy coś wytrzymać. Będzie w przemocowym związku, mobbingowany w pracy, też mu będziesz radziła, że czasem nie ma wyjścia i trzeba wytrzymać?!
          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:36
            Nie, to nie jest bez sensu. Niektóre rzeczy wytrzymać trzeba. Nie wszystko przychodzi z łatwości i samo, żeby niektóre ważne rzeczy osiągnąć trzeba się wysilić. Oczywiście to nie dotyczy złych związków i mobbingu.
            • afro.ninja Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:43
              Dlatego polska szkoła wygląda, tak jak wygląda. My rodzice, chowamy głowę w piasek i milczymy, bo pani tylko krzyczy, albo wyzywa w pokrętny sposób od idiotów. Taka szkoła nic nam nie da, nie nauczy chęci do pracy, łatwiej po takiej szkole ludzie będą wchodzili w trudne związki i g... prace.
              • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:02
                Tak, pewnie jest to jakiś kamyczek do tego, dlaczego polska szkoła wygląda tak, jak wygląda. Ale oprócz tego, jest jeszcze cała wywrotka powodów.
              • waleria_s Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 01:20
                Niestety, ale dorosłość zawsze wiąże się z pewną frustracją, znoszeniem nielubianych ludzi i akurat szkoła jakoś w tym zakresie trenuje. Nie chodzi mi absolutnie o znoszenie sytuacji karygodnych- mobbing, bycie poniżanym w toksycznym związku i tego typu doświadczenia. Mam na myśli raczej to, że czasem znosi się pewne niedogodności, bo korzyści jest więcej. Choćby studia, znosi się czasem bardzo ciężkie egzaminy (a i warunki), niefajnych ludzi w grupie, perspektywa wykształcenia wynagradza wspomniane minusy. Bałabym się, że to ED to będzie u dziecka wstęp do zachowań ucieczkowych, gdy zrobi się zbyt ciężko. Nie ma tu przecież twardych argumentów typu, że chce się skupić na samodzielnej nauce do matury i zdawaniu na medycynę (progi kosmiczne), chce się rozwijać w dyscyplinie sportowej itp. Jest tylko dziecinne nie chcę mi się siedzieć w ławce, wolę uczyć się w domu.
                • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 08:44
                  To jest też moja obawa. Że to ma być taka ucieczka od trudności, tylko że trudności przecież nie znikną, najwyżej będą inne.
                  • antonina.n Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 09:17
                    Chyba nawet większe będą te trudności. Szkoła ma bardzo dużo minusów. Ale plus jest taki, ze dzieć idzie na lekcje i dostaje wiedzę na tacy- przedstawioną lepiej lub gorzej, ale jednak . W nauczaniu domowym trzeba SZUKAĆ sobie źródeł nauki, bo podręczniki to po prostu często za mało. No i największy problem zaczyna się, jeśli czegoś się nie rozumie- z matmy, chemii, fizyki. Macie kogoś, kto wytłumaczy? Jesteście gotowi płacić za korki?

                    Z moich znajomych na ED zdecydowali się ci rodzice, którzy mieli czas, żeby się tą edukacją osobiście zajmować. Lub pieniądze, żeby za to komuś zapłacić.

                    Moja rada: zaproponuj dzieckU próbę ED.Dotrwajcie w szkole do końca roku/semestru i w czasie wolnym (ferie, a najlepiej wakacje) niech dziec przerobi samodzielnie cześć materiału ze wszystkich przedmiotów.

                    16-latkowi może się zdawać, że da radę.
                    Ale ED to naprawdę sporo pracy organizacyjnej, wyszukiwania materiałów. Niech się sprawdzi w wakacje- a potem zadecydujesz.
            • alessa28 Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 09:52
              spanish_fly napisała:

              > Nie, to nie jest bez sensu. Niektóre rzeczy wytrzymać trzeba. Nie wszystko przy
              > chodzi z łatwości i samo, żeby niektóre ważne rzeczy osiągnąć trzeba się wysili
              > ć. Oczywiście to nie dotyczy złych związków i mobbingu.

              Dokładnie. Nie chodzi o wychowanie biernej ofiary losu tylko o uświadomienie, że świat to nie kraina jednorozcow i że spotykamy na swojej drodze idiotow. Pytanie teraz, jak sobie z nimi radzić żeby nie osiwiec że stresów. I tym idiota może być irytujący kolega w klasie, opryskliwa urzedniczka, głupi nauczyciel-wypracowanie właściwej postawy wobec takich osób , wiele w życiu ułatwia. Można wiecznie uciekać, izolować się ale finalnie to obroci się przeciw dziecku.
              ED to dla mnie właśnie izolowanie się dlatego ja bym na to nie poszła-mam taką wrażliwa calineczkę w domu XD i wiem, że musi się dotrzeć w normalnych, szkolnych warunkach. I tak jest to szkoła prywatna więc jakiś tam klosz jest niemniej ćwiczyć interakcje się da.

    • rb_111222333 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:00
      A dlaczego dziecko chce przejść na edukację domową?
    • triss_merigold6 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:01
      Owszem. Poinformować dziecko, że ma chodzić do szkoły w normalnym trybie zamiast myśleć o durnotach.
      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:12
        Mam zwyczaj uzasadniać swoje decyzje, jeśli dotyczą bezpośrednio mojego dziecka, więc nie całkiem o takie uwagi mi chodziło.
        • triss_merigold6 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:16
          Za duża odpowiedzialność, której niedopełnienie będzie miało daleko idące skutki, w postaci nieklasyfikowanego ucznia lub absolwenta bez matury, siedzącego rodzicom na garbie.
          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:22
            Nieklasyfikowanie to nie jest jeszcze wielka tragedia moim zdaniem, o ile miałaby z tego jakaś istotna nauka dla dziecka wyniknąć, a matura nie gwarantuje imho, że dziecko nie będzie siedzieć rodzicom na garbie, nie wspominając już o tym, że nie jest moim celem pozbycie się dziecka "z garbu" w momencie zdania matury.
            • triss_merigold6 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:27
              Strata roku z tak bzdurnego powodu jest IMO szkodą dla nastolatka, trochę wysoka cena jak za nauczkę.
              Matura nie gwarantuje, że dziecko nie zostanie bezrobotnym zawodowym, ale jej zawalenie lub niedopuszczenie do zdawania nie gwarantuje tym bardziej.
              Według mnie celem realizowania obowiązku szkolnego jest domknięcie jakiegoś etapu edukacji i wypuszczenie pełnoletniego młodego człowieka na rynek pracy albo do dalszego kształcenia, ale możesz oczywiście mieć inne zdanie.
              • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:42
                Dziękuję za cenne uwagi. Rozumiem, że nie masz żadnego doświadczenia w stosowaniu edukacji domowej.
                • saszanasza Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 17:44
                  spanish_fly napisała:

                  > Dziękuję za cenne uwagi. Rozumiem, że nie masz żadnego doświadczenia w stosowan
                  > iu edukacji domowej.

                  Spanish, ja w sumie też za dużego pojęcia nie mam, ale się wypowiem patrząc na mojego syna.
                  On po prostu skupia się wyłacznie na przedmiotach maturalnych, resztę olewa...tak byle na dwóje, ale te dwóje napływają systematycznie....
                  W przypadku twojej córki, żeby zaliczyć na taką dwóję, będzie musiała zdawać kompleksowy egzamin z przedmiotu. Nauczyciele jej nie bedą znać, więc tym bardziej mogą nie być nazbyt tolerancyjni. wbrew pozorom systematyczne dwóje są mniej obciążające niż nauka na raz.
            • hanusinamama Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:10
              NO to skoro masz takie podejscie...to pozwól. Moim zdaniem dzieciak chce was urobić na coronawirusa. Nie chce mu sie wstawac, ubierac i chodzić do szkoły...wielu sie nie chce. Ja bym nie pozwoliła...
          • antonina.n Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 09:26
            Z takim argumentem słabo się zgodzę, bo w rzeczywistości zawalenie jednego roku to znowu nie taki dramat. Ale ja bym się na ED nie zgodziła i tak. No, chyba że dziecko wykazywałoby jakies super predyspozycje w jednej dziedzinie i miało z tym związany jakiś konkretny cel. Super uzdolniony matematycznie/muzycznie i intensywnie się uczący. Mogłabym wtedy przymknąć oko na braki w wykształceniu ogólnymwink.
            • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 09:38
              Żeby chodzenie do szkoły gwarantowało brak braków w wykształceniu ogólnym... Tak przecież nie jest.
              • antonina.n Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 09:43
                Oczywiście, ze uczeń nie będzie miał braków w wykształceniu, jeśli się uczeń w szkole uczy. A jeśli się nie uczy w szkole, to tył bardziej nie zakładałabym, ze nauczy się sam.
                • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 10:44
                  Biorę w ogóle pod uwagę ND właśnie dlatego, że zastanawiam się czy to założenie nie jest błędne. Może faktycznie samo się nie nauczy, ale może być łatwiej uczyć się w domu z czyjąś pomocą od czasu do czasu w razie problemów, niż w szkole, gdzie pomoc w nauce jest często czysto teoretyczna, bo nauczyciele skupiają się często na zadawaniu nauki do domu i testowaniu, co sobie uczniowie przyswoili. A z nauką szkolną wiążę się dodatkowo kupa niepotrzebnego stresu, trzeba się uczyć wszystkiego na raz, itd.
                  • antonina.n Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 10:48
                    No to zróbcie próbę, tak jak ci pisałam i pisała Verdana. Dotrwajcie do ferii zimowych i niech dzieć sprobuje ogarnąć materiał z następnych rozdziałów we własnym zakresie.
                    • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 11:30
                      Nie muszę robić takiej próby, żeby wiedzieć, że na krótką metę ogarnie bez problemu. Miewało nieobecności w szkole, nie raz musiało samo nadrabiać sporo materiału i dawało radę. Nie wspomnę już o tym, że mam wrażenie, że jakiekolwiek przekazywanie wiedzy na lekcjach w szkole występuje w śladowym stopniu i że od dawna nauka odbywa się raczej w domu.
                      • makurokurosek Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 16:21
                        To albo dziecko trafiło do bardzo kiepskiej szkoły, albo ma tak rozrywkową klasę że ta rozwala każde zajęcia
    • laura.palmer Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:06
      Nie zgodziłabym się. Nawet studenci mają w ciągu semestru odpytki, wejściówki i kolokwia, które zmuszają do regularnej nauki. Jedynie na wykładach nie ma takiego przymusu i wiadomo, jak większość do tego podchodzi - zakuć materiał na tydzień przed egzaminem, a potem zapomnieć. Piszesz, że dziecko przeciętne, więc może się to bardzo źle skończyć w klasie maturalnej.

      A już na pewno nie widzę w tym systemie nauki języka - ani obcego, ani polskiego.
      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:14
        Akurat o język obcy i polski martwię się najmniej. Dziecko lubi czytać, jest elokwentne, dobrze pisze, angielski na poziomie maturalnym już ma opanowany, a dowolny kurs kolejnego języka byłby o niebo bardziej efektywny niż to, co się odbywa w szkole.
        • triss_merigold6 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:17
          Wnosić o indywidualny tok nauczania z konkretnego przedmiotu.
        • minia76 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:32
          Na lekcjach uczniowie przygotowywani są także do specyfiki matury. Szczególnie w przypadku języka polskiego uczniowie ponadprzeciętni często nie wpasowują się w klucz. Chociaż język polski wydaje się łatwy to ogólnopolskie wyniki z matury tego nie odzwierciedlają.
    • australijka Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:33
      Kochanie, argument dziecka, że będzie się uczyło tego co lubi, to nie na tym etapie edukacji. Niestety i na ukochanym kierunku studiów trzeba nauczyć się i zaliczyć mniej lubiane i przydatne później przedmioty.
      A co z nielubianym? Nie będzie się uczył i zaliczał?
      A dlaczego jego nauczyciele są według niego głupi? Nie piszesz, by był wybitny a przeciętnie inteligentny. A jeśli z angielskiego taki dobry to ma więcej czasu na inne przedmioty, bo jest już przed metą, gdy inni w środku biegu. A ile syn ma lat? Jeśli tuz przed maturą to i tak za chwilę będzie sam decydował. Ty znasz swoje dziecko, jego mocne i słabe strony. A koledzy, no cóż nie jesteśmy tacy sami.
      Ja zrozumiałam, że chce zmienić kierunek szkoły, bo obecny mu nie odpowiada. I to dobre posunięcie, bo po co brnąć dalej w coś czego nie lubimy.
      Ale zbyt dobre mniemanie o swoich umiejętnościach samonauki może okazać się złudne. Nie spróbuje nie dowie się.
      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:41
        Liczyłam raczej na opinie osób, które mają doświadczenia z tym sposobem nauki.

        Nauczyciele bywają głupi i nie trzeba wybitnej inteligencji, żeby to dostrzec.
        • afro.ninja Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:44
          Szukaj na fejsie. Są grupy takich licealistów. Na jutubie mają kanały.
        • hanusinamama Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:12
          To pozwól. Szkoła nie uczy, naucziele sa głupi a twój przeciętny syn sam nauczy sie wiecej. Pozwól.
          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:20
            Chyba nie specjalnie uważnie czytałaś.
        • australijka Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:29
          spanish_fly napisała:

          > Liczyłam raczej na opinie osób, które mają doświadczenia z tym sposobem nauki.
          >
          > Nauczyciele bywają głupi i nie trzeba wybitnej inteligencji, żeby to dostrzec.
          No ale człowiek człowiekowi nierówny. Jeden świetnie da sobie radę a inny się pomylił. Cóż z tego, że jakaś Zosia odpowie Ci, że jej córka tak ma i jest bosko. A Kasia, że jej syn nie daje rady. Nic . A zresztą tak zbijasz wszelkie "przeciw", że już podjęliście decyzję. A określenie "głupi" ma wiele znaczeń. Może to być ktoś ograniczony intelektualnie, naiwny, dający się oszukać. Kogucisz się.
          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:35
            Nie podjęliśmy decyzji i jesteśmy raczej na nie, podzielam wiele z wypowiadanych tu opinii, ale z tego co widzę, większość pochodzi od osób, które nie mają doświadczenia z innym sposobem nauki niż zwykła szkoła. Miałam nadzieję na wypowiedzi osób, które lepiej wiedzą czym to się je.

            Co to znaczy "kogucisz się"?
    • makurokurosek Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 11:55
      Jeżeli twoje dziecko do tej pory samo, bez przymusu sięga po książki i programy popularnonaukowe w celu poszerzenia swojej wiedzy do tego jest systematyczne i samo uczy się przedmiotów które jej nie leżą to ED jak najbardziej rozwinie jej skrzydła.
      Jeżeli natomiast nie pasuje do powyższego opisu to sobie odpuść, bo pewnie z klasy do klasy jakość przejdzie ale szanse na zdanie matury są niewielkie. Jak pokazuje edukacja zdalna tylko niewielki procent nastolatków jest przygotowana do samodzielnej nauki
      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:04
        Akurat mojemu dziecku edukacja zdalna bardzo odpowiadała i pewnie stąd też pomysł na tą zmianę.

        • swinki_trzy Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:12
          I ty, i dziecko, mylicie edukację zdalną z edukacją domową.
          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:30
            Odpowiadałam na posta, w którym była mowa o edukacji zdalnej, dlatego się do tego odniosłam. Nic nie mylimy.
            • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:56
              >Nic nie mylimy.

              Myliciesmile Dziecko przy ED nie będzie mogło uczyć się tego co chce, bo na koniec roku musi napisać egzamin pisemny i zdać ustny z każdego przedmiotu z angielskiego też.To było naprawdę dużo pracy, jeśli chcesz to zrobić sumiennie. Nie wiem jak to wygląda w liceum (ja tylko rok robiłam ED w liceum i to dawno temu) ale w szkołach podstawowych egzamin to dosłownie testowanie z podręczników, których używa się w danej szkole. Dzieci w wielu szkołach są odpytywane bardzo szczegółowo, bo nie zawsze trafisz na szkołę przyjazną ED. Kontakty społeczne poza szkołą nie zastąpią więzi szkolnych i wspomnień.
              Ja ED nie polecam. Przeżyłam sama i moje dzieci już chodzą normalnie do szkołysmile
              • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:07
                >>>>Dziecko przy ED nie będzie mogło uczyć się tego co chce, bo na koniec roku musi napisać egzamin pisemny i zdać ustny z każdego przedmiotu z angielskiego też.To było naprawdę dużo pracy, jeśli chcesz to zrobić sumiennie.

                Nic nie mylę. Wiem, że to są różne rzeczy. Czy Wy nie umiecie czytać ze zrozumieniem?

                I nie musi to tak wyglądać jak piszesz. W szkole, którą sobie upatrzyło moje dziecko egzamin zdajesz w dowolnie wybranym przez siebie momencie. Np. we wrześniu uczysz się geografii i historii i np. na koniec miesiąca zdajesz egzamin z tych dwóch przedmiotów, przy czym jeśli to poziom podstawowy to sama wybierasz kilka zagadnień i z nich zdajesz egzamin.

                • swinki_trzy Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:23
                  O co ci tak właściwie chodzi? co kto by nie napisał, wszystko negujesz. Po co więc pytasz?
                  • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:34
                    Jak ktoś pisze nieprawdę to mam przytakiwać?
                    • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:47
                      Gdzie napisałam nieprawdę? Wskaż proszęsmile
                      Egzamin zdajesz z materiału z danego roku i tyle. Czy to będzie marzec, maj, wrzesień, Wasza sprawa ale obejmuje on materiał nie wybrany a wymagany podstawą programową.Poczytaj przepisy.
                      Nie wierzysz poczytaj u osób, które również mają i nie wybierają wyłącznie szkół przyjaznych ED ( tam o zdanie egzaminu łatwo, tylko potem trudniej z egzaminami CKEsmile edukacjadomowa.monomit.pl/podroz-z-dzieckiem-przez-swiat-wiedzy/krok-dziesiaty-egzaminacyjna-paranoja
                      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:12
                        Nieprawdą jest, że egzaminy tak wyglądają w każdej szkole, która organizuje nauczanie domowe.

                        Jakie egzaminy CKE masz na myśli w przypadku dziecka w liceum?
                        • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:20
                          >Nieprawdą jest, że egzaminy tak wyglądają w każdej szkole, która organizuje >nauczanie domowe.

                          Matko Ty naprawdę niewiele rozumiesz. Nawet jak masz kilka przekrojowych zagadnień do opanowania nie znaczy to, że dziecko przygotowując się do nich nie musi przerobić całości materiałubig_grin
                          >Jakie egzaminy CKE masz na myśli w przypadku dziecka w liceum?

                          A matura to jaki egzamin?smile Moracz będzie go organizował?smile Egzamin organizowany przez CKEsmile
                          Fajnie, gdyby publikowali średnie z matur przy ED.
                          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:30
                            >>>Matko Ty naprawdę niewiele rozumiesz. Nawet jak masz kilka przekrojowych zagadnień do opanowania nie znaczy to, że dziecko przygotowując się do nich nie musi przerobić całości materiału

                            Oczywiście, jestem idiotką i nie rozumiem takiej oczywistości. Jakie szczęście, że zechciałaś mnie opromienić swoją mądrością. smile

                            >>>A matura to jaki egzamin?

                            No właśnie, jedyny taki egzamin to matura, która zdaje się będzie obejmować tylko 4 przedmioty.

                            • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:38
                              >Oczywiście, jestem idiotką i nie rozumiem takiej oczywistości. Jakie szczęście, że >zechciałaś mnie opromienić swoją mądrością

                              Napisałam tak o Tobie? To nie wkładaj mi słów, których nie napisałamsmile Zafiksowałaś się na kilka zagadnień do opanowania i tyle. A to nie tak wyglądabig_grin
                              >No właśnie, jedyny taki egzamin to matura, która zdaje się będzie obejmować tylko 4 >przedmioty.
                              Jedyny i w ciągu całej edukacji powiedziałabym, że najważniejszy i chyba najtrudniejszysmile
                              Teoretycznie 4 przedmiotysmile Polski zahacza często o dobrą znajomość historii, matma o fizykę, biologia o chemię itp. itdsmile
                              Nie wiem czy zdałabym dzisiejszą maturębig_grin
                • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:27
                  Kilka zagadnień?smile Na pewnosmile Nawet w szkołach przyjaznych ED jest to więcej niż "kilka" zagadnień...Wytyczne są proste - dziecko ma opanować materiał przewidziany programem nauczania , a nie wybrać kilka zagadnieńsmile Poziom podstawowy w pierwszej klasie liceum z geografii to całkiem pokaźna ilość wiedzy.
                  Przykładowy zakres zagadnień na egzamin ze szkoły promującej ED.
                  szkolamontessori.com.pl/edukacja-domowa-wymagania-materialy/
                  >I nie musi to tak wyglądać jak piszesz.

                  Nie tylko ja tak uważam. Poczytaj na grupach rodziców ED. Jak myślisz po co żądają zmian w zasadach przeprowadzania egzaminów? Dlatego że wszystko idzie jak z płatka?Ja się uczyłam wiele lat na ED. Wiem czym to się jesmile
                  • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:40
                    ed.moracz.edu.pl/list-od-dyrektora/

                    "Jeśli któryś z uczniów zdecyduje się na zrealizowanie materiałów „Wiem, co trzeba”, wówczas na egzaminie końcowo rocznym nie będzie musiał losować zestawu z zagadnieniami egzaminacyjnymi lecz sam wybierze sobie 4 zagadnienia, z których 3 przedstawi pisemnie a czwarte ustnie i to będzie jego egzamin."
                    • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:55
                      Świetniesmile
                      I na tej samej stronie:
                      Wymagania na poziomie podstawowym. www.podstawaprogramowa.pl/Liceum-technikum/Biologia

                      Materiały "Wiem co trzeba" dokładnie obejmują podstawę programową na poziomie podstawowymsmilePytania są bardzo szerokie, przekrojowe, więc pole do dowolnej oceny spore. Podobnie wyglądały moje egzaminy, tylko ja pytania losowałam.
                      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:08
                        No i te materiały sobie przerabiasz samodzielnie, ale wkuwasz tylko kilka wybranych przez siebie tematów.
                        • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:16
                          Czemu od razu wkuwasz?
                          Nauka nie polega na wkuwaniu a rozumieniu zagadnień. Te przykładowe pytania są bardzo szerokie co = przerobieniu całości materiału i jego zrozumieniusmile
                          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:33
                            Z tego co ja pamiętam, to oprócz zrozumienia sporo rzeczy trzeba zwyczajnie wkuć.

                            Nigdzie nie twierdzę, że nie trzeba przerobić całości materiału. Po prostu inaczej się coś przerabia w grupie 30 osób rozciągnięte na cały rok, a inaczej samodzielnie w miesiąc.
                            • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:47
                              Wiesz co jak nic w życiu nie wkuwałamsmile Nawet na ED - wszystkiego uczyłam się kojarząc, ćwicząc i po prostu samo wchodziło do głowy. Na studiach prawniczych było podobnie- uczyłam się na kazusach.
                              >Nigdzie nie twierdzę, że nie trzeba przerobić całości materiału.

                              No nareszciesmile

                              >Po prostu inaczej się coś przerabia w grupie 30 osób rozciągnięte na cały rok, a >inaczej samodzielnie w miesiąc.

                              Pod warunkiem, że dziecko sumiennie i systematycznie pracuje inaczej będzie przekładać egzaminy.
                              Jak zdał egzaminy do liceum? Dobrze? To jest taki pierwszy sprawdzian wiedzy i sumienności dzieckasmileED wymaga ogromnego samozaparcia i wsparcia rodziny.
                              • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 17:03
                                Wmawiasz mi coś, czego nigdy nie napisałam - irytujące.
                    • z.trawka Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:19
                      Takie uzgodnienia sa niezgodne z ustawa. Jeden roczny z calego roku. Zaraz beda kuratorium na karku mieli jak bedziesz reklamowac
                      • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:26
                        >Takie uzgodnienia sa niezgodne z ustawa.
                        Też mi się tak wydaje ale mogą się bronić tym, że te zagadnienia są bardzo przekrojowesmile
                      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:38
                        Cóż, ja się nie znam. Zakładam, że ten kto prowadzi tą szkołę, wie co robi. I że wie więcej niż Wy.
                        • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:49
                          Myślę, że przechodzą kontrolę kuratorium, więc jest to pewnie wystarczalne. Pytanie czy wystarczy na maturę? Może poproś ich, o wyniki matur. Wiele szkół takie rankingi prowadzi?
        • makurokurosek Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:22
          Edukacja domowa mocno różni się od edukacji zdalnej, bo ED całkowicie oparta jest o pracę własną, nie ma planu pracy, nie ma nauczyciela który wskaże kierunek pracy, który wytłumaczy temat nawet system na uczelniach wyższych wymaga mniejszego samozaparcia niże ED
          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:29
            Odnosiłam się do tego co napisałaś, a pisałaś o edukacji zdalnej.
            • makurokurosek Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:37
              Pisałam o ED i tylko dodałam, że niewielki procent nastolatków poradził sobie z edukacja zdalną
              • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:43
                Dlatego napisałam, jakie doświadczenia z edukacją zdalną miało moje dziecko.
                • makurokurosek Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 20:26
                  Po pozostałych twoich wypowiedziach widać, że masz już całkowicie wyrobione zdanie, znalazłaś szkołę która leci po najmniejszej linii oporu warto tylko sobie zadać pytanie jaki jest tego sens, bo za dwa czy trzy lata twoje dziecko wchodzi w dorosłe życie, przy takim minimalistycznym podejściu do nauki na maturę nie ma co liczyć, a rynek pracy weryfikuje wiedzę i umiejętności lepiej aniżeli jakikolwiek państwowy egzamin
                  • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 08:43
                    Mylisz się co do mojego rzekomo wyrobionego zdania. Naprawdę skłaniamy się z mężem raczej ku pozostaniu w tradycyjnej szkole. Po prostu ciekawa byłam spojrzenia osób, które mają doświadczenia z nauką domową i są w stanie dodać coś więcej niż banalne lęki o to czy dziecko będzie wystarczająco systematyczne, których ja sama generuję aż w nadmiarze.
                    • makurokurosek Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 10:10
                      Dlatego wybraliście juz szkołę przyjazną ED i nastawioną na minimalizm, tak by nastolatek się nie napracował, wszak nie chodzi o zniechęcenie biedaczka i przemęczanie go.
                      W temacie ED najwięcej powinna mieć do powiedzenia mama_kotula , tak więc poczytaj jej stare wypowiedzi.
                      Po tym wątku widać, że zarówno tobie jak i córce zależy na bezproblemowym i bez wysiłkowym prześliźnięciu się przez liceum. Tylko co z przedmiotami maturalnymi skoro córce uczyć się nie chce, leci po najmniejszej linii oporu to raczej małe szanse na zdanie matury, rozumiem że masz jakąś firmę i zapewnisz jej wysokopłatną pensję za nicnierobienie.
                      Wyniki szkoły całkowicie przeciętne i pokazujące, że ten kto chce się uczyć uczyć się będzie, a ten komu zależało tylko na prześlizgnięciu się, to się ślizgnął, liceum skończył ale z oblaną maturą
                      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 11:26
                        Moje dziecko ją wybrało, bo ma tam znajomych. We mnie walczą dwa podejścia.

                        Z jednej strony ciężko mi sobie wyobrazić cokolwiek innego niż normalna szkoła w tym wieku. Sama w wieku mojego dziecka miałam znacznie więcej obowiązków, sporo pracowałam oprócz nauki, a jakoś do matury dotrwałam i ją zdałam. Obawiam się, że dziecko po prostu zacznie naukę olewać. Czasem mam ochotę huknąć "przestań się mazać, życie to nie jest bajka, weź się do roboty", a z drugiej strony widzę, że moje dziecko jest zestresowane i że szkoła z niego wysysa życiowy entuzjazm. W porównaniu z okresem nauki zdalnej (która nie jest ED, zdaję sobie z tego sprawę) jest ogromna różnica na niekorzyść szkoły.

                        Nie ma też moje dziecko szczęścia do szkół, bo pewnie w lepszej szkole mogłoby być inaczej i miałabym wrażenie, że to byłaby duża strata. Ale kurde nie. Te ostatnie trzy lata to był koszmar/strata czasu, zwłaszcza ze względu na pojawiające się co roku nowe okoliczności (reforma, strajk, covid).

                        Całe życie pracowałam, okresami naprawdę ciężko. Mam taki charakter, że ciężko mi odpuścić obowiązki nawet, kiedy już ledwo daję radę. Coś tam zarobiłam dzięki takiemu podejściu życiowemu, nie miałam nigdy większych problemów finansowych, mam swoje mieszkanie, i przede wszystkim nie za bardzo miałam inne wyjście chcąc się usamodzielnić ze względu na sytuację rodziny itd. Ale teraz mam 45 lat, mam serdecznie dosyć swojej pracy, z zazdrością myślę o ludziach, którzy mieli czas na jakieś życiowe poszukiwania, próbowanie swoich sił w różnych zajęciach czy nawet dłuższe przerwy w pracy po prostu.

                        Chciałabym, żeby dziecko skończyło ogólniak i zdało maturę, ale nie chcę, żeby zmieniło się w zombie. Jeśli uzna, że chce się przez liceum tylko prześlizgnąć i zdać maturę minimalnym wysiłkiem (albo nie zdać) to mam na to taki sam wpływ, nawet jeśli zostałoby w tradycyjnej szkole.

                        Jeśli to wygląda jakbym na siłę szukała argumentów za ED to dlatego, że pozostanie w zwykłej szkole jest dla mnie rozwiązaniem difoltowym, do którego przekonywać mnie nie trzeba. Ale może demonizuję i nic takiego złego się nie stanie na ED, a dzieciak mi odżyje trochę?
                        • makurokurosek Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 11:40
                          porozmawiaj z mamą_kotula jej dzieci przez kilka lat były na ED więc najlepiej opowie ci o blaskach i cieniach ED.
                          Ja uważam, że ED jest po prostu dla naprawdę niewielkiej grupy osób , która przede wszystkim sama czuję pęd wiedzy, a szkoła przez narzucone reguły stopuje ich rozwój, bo sami potrafią w ciekawszy i szybszy sposób opanować materiał podstawy oraz samodzielnie ja rozszerzyć.
                          Większość osób przy takim systemie szybciej oleje naukę aniżeli samodzielnie będzie trzymało sie ustalonego przez siebie planu.

                          Zamiast ED może rozważ przeniesienie córki do tej szkoły ale w normalnym trybie nauki
    • berdebul Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 12:48
      Moja sąsiadka. W roku maturalnym miała kirepetytorow i tłukła rzeczy pod egzamin. Wcześniej ogarniała sama, lub z niewielką pomocą rodziców typu podrzucić na wystawę/do muzeum/zrobić wycieczkę związana z tematem X/podlać doświadczenie jak akurat była nieobecna itd.
      Fakt, przedmioty które jej nie interesowały ogarniała na poziomie minimum, egzaminy zdawała. Matura bdb, aktualnie studentka weterynarii (już zacieram łapki, bo dobry weterynarz dwa domy dalej to skarb).
      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:28
        Też mi się wydaje, że największy problem to przedmioty maturalne. W dodatku moje dziecko będzie pierwszym rocznikiem, który będzie zdawał nową maturę, nie wiadomo jeszcze jak będzie wyglądać, bo to ten pierwszy rocznik w czteroletnim liceum.
        • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:04
          >Też mi się wydaje, że największy problem to przedmioty maturalne
          Nie przedmioty a sama matura, która nie polega na dowolności a dostosowaniu do klucza odpowiedzi.
          Mój syn już w 1 klasie liceum tłucze testy maturalne z biologii i chemii i na lekcji omawiają każde pytanie. Nauczyciele w większości to egzaminatorzy CKE z dość długim stażem w egzaminowaniu.
          Problem 2 to coroczne egzaminy przy ED. Wierz mi ucząc się do nich wiele razy przeklinałam fakt, że muszę je zdawaćsmile
          • afro.ninja Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:10
            Jak jestes w szkole, ktora jest przyjazna ed, egzamimy zdajesz kiedy chcesz. Chodzi o rok szkolny. Jak jestes przygotowany, mozesz zdawac. Dlategp ludzie ucza sie blokami i tak zazwyczaj zdaja egzaminy.
          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:10
            A wiadomo już w ogóle jak będzie wyglądać pierwsza matura wg nowych zasad?

            Kiedy nauczyciele Twoje dziecka przerabiają bieżący program skoro tłuką testy maturalne??? Jaki ma sens robienie tych testów, kiedy nie znają materiału, który jest nimi objęty?
            • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:36
              A wiadomo już w ogóle jak będzie wyglądać pierwsza matura wg nowych zasad?

              natemat.pl/301171,nowa-matura-2022-23-czy-jest-sie-czego-bac-szykuja-sie-duze-zmiany

              Nie będzie łatwiejsmile Podobno obecna jest za łatwa...
              >Kiedy nauczyciele Twoje dziecka przerabiają bieżący program skoro tłuką testy maturalne??? Jaki ma >sens robienie tych testów, kiedy nie znają materiału, który jest nimi objęty?

              Nie bój się dają radę przerobić materiałsmile Testy obejmują zagadnienia już przerobione (nauczyciel je specjalnie wybiera). W tym roku wszystkie dzieci z klas czwartych dostały się na wymarzone kierunki. Podejście Pani jest, więc skuteczne.
            • makurokurosek Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 20:32
              Zapewne tłuką zadania testowe z działu który przerabiają
              • nikki30 Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 17:46
                Nie nazwałabym tego tłuczeniem, tylko nauczycielka tłumaczy dlaczego taka odpowiedź jest właściwa. Bardzo zwraca uwagę na niuanse. Materiał oczywiście przerobiony.
    • aracon Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 13:48
      Jeśli dziecko jest ogarnięte i lubi się uczyć , a nauczyciele w obecnej szkole są słabi to ed ma sens. Nie oszukujmy się polska szkoła w obecnym kształcie to w większości nuda i strata czasu, a rola nauczyciela przy obecnych programach ogranicza się głównie do egzekwowania wiedzy.
    • aaa-aaa-pl Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:35
      A ja polecam ED.
      Rozumiem, że "podpinasz" się do morcza
      ?
      • verdana Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:52
        Proponuję prosty test. Dziecko ma w ciągu miesiąca przerobić dodatkowo w przód 1/3 podręcznika do matematyki czy fizyki. Potem prosisz jakiegoś korepetytora do dwie -trzy godziny zajęć , aby sprawdzić, czy rzeczywiście dziecko jest zdolne uczyć się najtrudniejszych przedmiotów samo.
        • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:05
          Nawet chodząc do szkoły mnóstwo dzieciaków ma problem z przyswojeniem materiału, który jest omawiany na lekcjach. Mimo teoretycznie normalnej nauki zdarzało się, że sama musiałam dziecku pomagać, albo korzystało z korepetycji. uncertain Ale część problemów wynika właśnie ze specyfiki nauki w szkole - pędzenie z programem niezależnie od tego czy wszyscy kumają, uczenie się wielu przedmiotów na raz, długie dupogodziny, zmęczenie i zniechęcenie po powrocie do domu.
          • antonina.n Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 09:45
            To poczekaj do ferii lub wakacji. Pisałam ci to już gdzieś.
      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 14:59
        Do Moracza. To znaczy dziecko tak by chciało. Ja mam duże wątpliwości. Ale z drugiej strony się zastanawiam czy moje obawy to nie jest wyłącznie kwestia mojego konserwatywnego charakteru, który trudno znosi takie nowości.

        Koniec podstawówki i pierwsza klasa liceum w szkołach, w których miało okazję się uczyć moje dziecko, były bardzo rozczarowujące. Miałam wrażenie, że w przypadku większości przedmiotów szkoła skupiała się właśnie na sprawdzaniu i odpytywaniu, a całą pracę musieli uczniowie wykonać w domu z pomocą rodziców.

        Szkoły są różne. Moje dziecko chodziło do zwykłej dzielnicowej podstawówki, w dodatku w trybie ciągłej reformy i przekształcania, zmieniający się, sfrustrowani i wkurwieni nauczyciele. Teraz trafiło do kiepskiego liceum, w którym w dodatku młodzież traktowana jest jak dzieci z podstawówki, co już nawet mnie irytuje. Do tego lockdown, teraz covid, nieobecni nauczyciele, dziwaczne i bezsensowne obostrzenia na terenie szkoły.

        Gdybym miała wrażenie, że dziecko dużo straci to pewnie bym nawet chwili się nie zastanawiała, ale nie mam takiego wrażenia. Nie spodziewam się, żeby moje dziecko w takich warunkach miało przeżyć jakieś objawienie edukacyjne. Dlatego w ogóle rozważam ten pomysł.
        • zielnotex Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:52
          Każdy w zasadzie ma inne oczekiwania. Jedni wolą uczyć się pod maturę i tłuc testy, drudzy oczekują przerobienia materiału naprawdę bogatego w straszne pierdoły. Miałam okazję się przekonać, jak w czasie tzw."edukacji zdalnej" licealista miał do przerobienia z 30 wierszy młodopolan. Bezsensu.
          Dlatego rozumiem Cię gdy piszesz, że w większości to strata czasu i fajnie byłoby go produktywnie wykorzystać.
          Licealista w zasadzie uczy się sam szybciej niż w 30 osobowej klasie, wiele może opanować za pomocą internetu. Nie traci czasu na dojazdy. W ED zalicza blokami dany przedmiot, w odpowiednim czasie.
          Są szkoły przyjazne ED, gdzie dostaje się dokładne wymagania, część przedmiotów zaliczana jest projektami (takie przyrody np. dla humanistów).
          Zaliczyć dla zaliczenia nie jest trudno, szczególnie w szkole nastawionej pod ED. Nie zdecydowałbym się na szkołę macierzystą z ED, bo to byłoby przepytywanie ze szczegółów.
          Myślę, że zadaj sobie pytanie:
          1. Na ile moje dziecko jest zmotywowane, dojrzałe i samodzielne?
          2. Na ile jest w stanie wyszukać informacje w dostępnych źródłach?
          3. Na ile jest obowiązkowe? Czy wszystko odkłada na ostatnią chwilę?
          4. Jaka jest jego przyswajalność wiedzy? Czy więcej korzysta z lekcji czy czytając sam w książkach?
          5. Czy będę w stanie finansowo zapewnić mu korepetycje, gdyby sam nie dał rady? Z ilu przedmiotów? ( z doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że ceny mogą zaskoczyć i raczej idzie tendencja zwyżkowa)
          6. Czy nie jest typowym nastolatkiem, który na 1 miejscu stawia spanie i komputer wink ?
          7. Czy stresują go egzaminy i jak na nich wypada?

          Czytałam kiedyś wywiad z młodym, fajnym człowiekiem, który w liceum wybrał ED i w jego przypadku to był strzał w 10. Ale był to naprawdę dojrzały, ukierunkowany człowiek, który wiedział czego chce i oczekuje od życia.
          Z socjalizacją na etapie liceum też bym nie przesadzała. Kto miał się zsocjalizować już to zrobił i oto bym się nie martwiła.

          Powodzenia i koniecznie napisz co zdecydowaliście.

      • misterni Re: Nauczanie domowe - liceum 30.09.20, 14:26
        Do Moracza nie tak łatwo się podpiąć. Jestem po rozmowie z sekretariatem, bo zastanawiamy się nad przeniesieniem do bardziej doświadczonego w ED liceum.
        Powiedziano mi, że listy są zamknięte, spróbuję jeszcze bezpośrednio z dyrektorem rozmawiać.
        • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 30.09.20, 14:51
          A widzisz. To też cenna informacja.
          • misterni Re: Nauczanie domowe - liceum 11.10.20, 18:52
            Udało się. Wynajmą dodatkową salę na matury.
    • barbaram1 Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:31
      Zajrzyj na stronę tej fundacji:
      domowa.edu.pl/

      Jest duża szansa, że doradzą i być może skontaktują z osobami, które mają dośwaidczenie.
      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 15:39
        Dzięki.
        • mamtrzykotyidwa Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 16:29
          Edukację domową można przerwać w każdym dowolnym momencie i wrócić do normalnej szkoły.
          Jeśli dziecko chce, dałabym szansę - umawiając się, że jak za dwa/trzy miesiące nie zda iluś tam przedmiotów(wspólnie ustalonych), to wraca do normalnej szkoły. Może rzeczywiście, to będzie bardziej efektywna nauka, a może zawali ? W najgorszym przypadku powtórzy rok. Życia sobie tym nie zmarnuje przecież.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 16:48
      Znałam, kolegę, on miał mega kasiastych rodziców, do matmy, chemii, fizyki, angielskiego miał nauczycieli i miał "umawiane" lekcje no w muzeum, chodził na spektakle itp. Jest teraz gdzieś w świecie w kręgach dyplomatycznych.
    • szeera Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 17:24
      Patrząc na przypadki jakie znam, to banał, czyli może być bardzo różnie - dużo lepiej, gorzej lub podobnie jak w szkole. Od strony praktycznej, to wydaje mi się, że z przedmiotów maturalnych/liczących się na ewentualne studia przeciętnemu dziecku przyda się jednak jakiś nauczyciel-korepetytor.

      Wg mnie największym minusem takiego samodzielnego uczenia się jest samotność w czasie tego procesu. Dla większości ludzi dużo lepiej działa gdy uczą się, pracują nad czymś razem, gdy możliwa jest wymiana myśli, gdy widzą jak inni podchodzą do tego problemu. Uczą się wtedy nawzajem od siebie i jednocześnie działa to jak silna motywacja. Generalnie ludziom nauka wychodzi najlepiej jako wymiana z innymi którzy również są zaangażowani w dany temat. Schodząc na ziemię, to zdaje sobie sprawę, że takiej nauki często również nie ma w szkołach. Z drugiej strony miejsca takiego wspólnego uczenia i wzajemnej inspiracji można znaleźć również poza szkołą.
    • kanna Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 20:51
      Nauczanie domowe wymaga dużej organizacji pracy własnej i/lub nadzoru dorosłego.
      Mocno angażuje rodziców.

      Dzieci są teraz - może to złe słowo, ale dobrze oddaje rzeczywistość - "rozbestwione" nauczaniem zdalnym. Z wyłączona kamerką, klasówkami pisanymi w podgrupach, lekcjami, w czasie których zajmowali się głównie graniem, oraz korespondencją z kolegami (marudzenie nauczyciela brzmiało gdzieś w tle).

      Pytanie, czy Twój dziecka jest wystarczająco ogarnięty, aby sobie samodzielnie ogarnąć naukę. Pilnować terminów, planować i organizować rozłożenie materiału, znać podstawę programową , przygotowywać się do egzaminów, itp..

      A co najważniejsze - ILE zna tych dzieciaków w nauczaniu domowym. Ja bym się spotkała / zdzwoniła z rodzicami i dopytała, jak to u nich wygląda.
    • tiffany_obolala Re: Nauczanie domowe - liceum 28.09.20, 21:10
      Poczytaj to: moznainaczej.edu.pl/siedem-pokus-edukacji-domowej/. To artykuł kogoś, kogoś, kto jest w ED i dostrzega wady tego rozwiązania. Problem z wadami polega na tym, że ED jest wciąż bardzo rzadka - dlatego wypowiadają się o niej negatywnie ludzie, którzy nie mają o niej zielonego pojęcia, znalezienie ludzi, którzy z ED zrezygnowali, bo coś nie wyszło, coś się nie spodobało - graniczy z cudem. A pewnie tacy są.
      Co do 1): system, w którym fizykę zalicza się na 2, bo się jej nie lubi, ale za to ma się mnóstwo czasu na uwielbianą geografię jest wg mnie OK. Zakładam, że maturę delikwent zdaje z tej uwielbianej geografii (tylko przykład, nie przeczytałam wątku wystarczająco dokładnie), a nie z fizyki, więc zakładam również, że jego samodzielnie zdobytej wiedzy wystarczy, żeby maturę zdać nieźle. Szkoły przyjazne ED organizują różne zajęcia - w tym dla maturzystów, z egzaminatorami, żeby ich nauczyć pisania testów pod maturę.
      Korki poza klasą maturalną potrzebne nie są. Najpierw strajk nauczycieli, a potem paranauczanie zdalne doskonale to udowodniły. Matmę robi się z KhanAcademy albo panem Gwiazdą albo innymi youtuberami, do fizyki, polskiego i wszystkich innych przedmiotów mnóstwo jest źródeł, licealiści to spokojnie ogarniają, jeśli rodzic odczuwa przemożną potrzebę kontrolowania dziecka, to też może coś mu podpowiadać, korzystając z pomocy grup fejsbukowych, gdzie ludzie wrzucają strony i linki z fajnymi materiałami.
      2). Będzie mieć więcej czasu = będzie mieć więcej różnych kontaktów. Będzie chodzić w różne miejsca i załatwiać różne sprawy związane ze swoją pasją czy zainteresowaniami, tam będą urzędnicy czy sprzedawcy. Będzie się uczyć języka na kursie czy grać na bębnach w zespole. I tam też będą różni ludzie. Społeczność ED także jest zbiorowością zaskakujących ludzi, bardzo często o skrajnych poglądach, których trzeba nauczyć się znosić czy tolerować. To nie jest tak, że ma się kontakt z tymi ludźmi tylko przy okazji wizyty w Sulejówku na egzamin raz - dwa razy w miesiącu.
      3) Trudność z ED na tym etapie największa jest dla rodzica. Kiedy usłyszałam, że licealista we wrześniu ma jeszcze wakacje, w październiku zaczyna planować, w listopadzie coś tam... to mi włosy dęba stanęły. Ale potem się okazało, że taki dzieciak w kwietniu ma zdane prawie wszystkie egzaminy. Dla mnie olbrzymim wyzwaniem było to, że nie mogę codziennie zajrzeć do librusa, nie mam zebrań z rodzicami, nie zapytam pana od matmy, dlaczego dziecko ma zagrożenie i co zrobić, żeby nie miało. Istnieje pojęcie odszkolnienia, warto je poznać i się mentalnie na ten trudny proces przygotować. Bardzo trudno jest oddać młodemu człowiekowi odpowiedzialność za własną edukację, ale podobno to bardzo procentuje w przyszłości.

      No i z ED zawsze można zrezygnować. Co najwyżej straci rok. Lekcja na całe życie - bezcenna.
      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 08:47
        Dzięki. Dobrze rozumiem, że Twoje dziecko uczyło sie/uczy się w trybie ED? W jakim wieku było, kiedy zaczęliście?
        • tiffany_obolala Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 17:16
          Mam dziecko w liceum ED, tylko w MMS. Tam jest inny system, niż w Moraczu, moje dziecko chodzi do przestrzeni co-workingowej, w której się uczy w towarzystwie innych nastolatków, każdy tego, z czego akurat zdaje najbliższy egzamin. Ale my jesteśmy świeżynki w ed. Jest otwarta grupa ed na fejsie, warto przeszukać wnikliwie.
          ED to jest właściwie cała filozofia edukacyjna - albo dużo filozofii edukacyjnych, tyle, ile rodzin. Łączy je odpaskowienie, odstopniowacenie, odtestowanie, radość z poszukiwania wiedzy. Podobno ta radość się pojawia, kiedy człowiek wychodzi z systemu. Teraz mnóstwo osób rozważa ED, bo covid - albo się boją, albo wprost odwrotnie. U nas były inne przyczyny, ale zawsze z zazdrością i niedowierzaniem patrzyłam na ludzi, którzy rezygnowali ze szkoły. Z niedowierzaniem - bo jak to, dziecko będzie się uczyć? Serio? Bez lęku przed jedynką? Bez bata nad głową? Będzie wolało obejrzeć program popularno-naukowy niż serial na Netfliksie? A chemię da się zrozumieć bez nauczyciela?
          Okazuje się, że się da, i że się uczy.
          Ale nie jestem alfą i omegą. Dopiero zaczęłam. Oceniać będę po maturze.
          • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 17:22
            Dzięki.
    • rena.k Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 09:44
      Z Twoich odpowiedzi wynika, że syn nie lubi chodzić do szkoły, nie lubi się uczyć, nie ma żadnych zainteresowań, które mogłyby być dla niego zawodem przyszłości. Chce iść na ED żeby się mnie uczyć i nie przemęczać. To zła droga. Na ED zgodziłabym się tylko, jeśli przemyśli sobie co chce w życiu robić, na jakie studia iść, jakie przedmioty rozszerzone zdawać na maturze. 16 lat to nie jest zbyt młody wiek wink Jeśli jest teraz w LO na kierunku, w którym z rozszerzeniami mu nie po drodze, a przenieść się nie da, to ED jest jakimś wyjściem, ale trzeba wiedzieć, jakie przedmioty rozszerzone chce się jednak zdawać, no i zainwestować w korki. Przeciętny dzieciak, niezbyt chętny nauce nie da rady nauczyć się porządnie rozszerzeń. Ale da radę lajtowo skończyć LO, jeśli faktycznie będzie wiedział z czego go będą pytać. Pytanie, czy o to chodzi i jaki jest sens takiej edukacji?
      • spanish_fly Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 10:45
        Z moim odpowiedzi nie wynika nawet, czy mam syna.
        • rena.k Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 11:53
          Zgódź się smile
    • treo.tralve Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 15:35
      tak, mam jedną uwagę- dlaczego nastolatka nie chce chodzić do szkoły i woli siedzieć w domu? co z nią lub szkołą nie tak?
    • 71tosia Re: Nauczanie domowe - liceum 29.09.20, 17:37
      nawet wielu studentow sobie z taka samodzielnoscia nie radzi, glowny problem to brak dyscypliny. Druga rzecz z ktora moze miec klopot to oddzielenie rzeczy waznych od tych mniej, no i zrozumienie np matematyki, chemii czy fizyki bez pomocy nauczyciela moze byc bardzo trudne. Dodatkowo fektywnosc nauki wtedy gdy nikt nie wymusza jej klasowkami i przepytywaniem bardzo spada, dlatego nawet na studiach, zwlaszcza na pierwszym roku studiow, probujemy dyscypline nauki wymusic kolokwiami.
      Wydaje sie ze twoj syn raczej nie dojrzal jeszcze do takiego trybu nauki skoro argumentuje ja tym ze koledzy sie tak ucza. Wielu kolegow uczy sie jednak w szkole - dlaczego ci mu mniej imponuja?
    • misterni Re: Nauczanie domowe - liceum 30.09.20, 14:10
      Moja córka od początku września jest na ED. Druga klasa liceum. U niej to przemyślana od kilku lat decyzja.
      Jest samodzielna od samego początku edukacji, nigdy nie wymagała wspomagania i prowadzenia za rączkę.
      Trochę obaw mieliśmy, ale ostatecznie pozwoliliśmy jej dać się wykazać.
      Widzę, że codziennie się uczy, przygotowuje materiały, posiłkuje się filmami na YT. Ponadto pozostaje w kontakcie z nauczycielami od rozszerzeń (biologia, matematyka i chemia), konsultując wątpliwości w razie potrzeby.
      Na tym etapie nauki, innych przedmiotów do zdania nie pozostaje wiele - polski (z którego jest bardzo dobra), mocno okrojony wos z historią i języki, których i tak się zawsze poza szkolenie doucza.
      Także jestem optymistką. 🙂
      Ponadto widzę, że ten system jej sprzyja - jest wypoczęta, spokojna, ma czas na pasje i działalność w MSK.
    • ta_niania_ogg Re: Nauczanie domowe - liceum 13.05.21, 00:55
      Może z minimalnym opóźnieniem, ale opinia o ED może się przydać komuś innemu... Będzie szczerze:
      Moje dziecko (obecnie lat 16, II kl LO po podstawówce) przeszło do ED po siódmej klasie - tak nam się spodobała reforma, że wiedzieliśmy jedno: trzeba jakoś ratować i dziecko i siebie. Większość nauczycieli i dyrektorów gubi się w idiotycznych i ciągłych zmianach albo tkwi skostniała i przerażona, że znów się muszą czegoś uczyć, a przecież mieli uczyć innych... Przepraszam, ale naprawdę tak to widzę. Owszem, nasza decyzja wzięła się nie tylko z reformy, ale też krytycznego spojrzenia na pracę szkoły. Dzieci są przemęczone i zestresowane. Nie mówcie, że to nieodłączny element życia, że tak ma być. My mieliśmy czas na rozrabianie, pasje, przyjaźnie - nasze dzieci naprawdę tego nie mają.
      Rozmowy na tej stronie przerażają mnie: niektórzy rodzice sądzą, że nastolatek MUSI albo POWINIEN mieć plan na życie. Nieprawda. Nawet jeśli oni mieli, nie powinni mówić, że ich dzieci też powinny. Bo to jest tak, jakby nie pozwalali swoim dzieciom na bycie innymi. Oczywiście dobrze jak ten plan jest, ale rozejrzyjcie się: większość z nas/was i tak robi co innego niż sobie wymarzyło w wieku nastu, a nawet dwudziestu lat. Nie naciskajcie na oceny i plan na całe życie. Nie sugerujcie, że niezdana matura to dramat. Maturę i studia można zrobić z opóźnieniem, świat się nie zawali.
      Nasze dzieci nie lubią szkoły, bo szkoła nie lubi ich - dlatego ED jest cudownym sposobem na wyłamanie się z systemu. Jeśli dziecko nie lubi się uczyć, prześliźnie się w każdej szkole. Jeśli jest ambitne, zrozumie, że nie ma sensu udawać i kombinować, bo uczy się dla siebie. Wymaganie dobrych ocen z każdego przedmiotu jest niesprawiedliwe. Mówienie, że system zakuć-zdać-zapomnieć w przypadku nielubianych przedmiotów, doprowadzi do dramatu niewiedzy ogólnej to też przegięcie. Ile pamiętacie ze szkoły? Tak z ręką na sercu? Nie zwracam się do kujonów, pasjonatów i osób z pamięcią słonia...

      Wracając do mojego dziecka:
      Ósmą klasę zrobiło w ED w zwykłej szkole (w małej miejscowości), która miała wieloletnie doświadczenie w tym zakresie. Każdy egzamin był jak mała matura: pisemny i ustny. Każdy trwał całą godzinę lekcyjną. Dziecko nie otrzymało zestawu zagadnień, pytań etc. Miało umieć wszystko! A i tak usłyszeliśmy od znajomych, że miał lajtowo, bo ich dzieci miały po kilka klasówek i kartkówek dziennie, a oprócz tego dodatkowe zajęcia z testu ósmoklasisty (sic!).
      Moje dziecko zdało test z najlepszym wynikiem w szkole, a drugi uczeń, który także kończył szkołę w systemie ED miał najwyższą średnią w szkole...
      Moje dziecko postanowiło pójść jednak do pierwszej klasy liceum w trybie "normalnym", który szybko okazał się nienormalny. Do tego stopnia, że lockdown został przyjęty z ulgą, jak powrót do domu. "Jak w ED" - usłyszałam - "tylko żeby jeszcze nauczyciele nie przeszkadzali tak w nauce...". Szach-mat panowie i panie.
      Zapadła decyzja o ED w kolejnym roku szkolnym. I wtedy się dowiedzieliśmy, że nasze dziecko ma zainteresowania, plany i... przyjaciół.
      Starsze (dorosłe już) rodzeństwo zazdrości najmłodszemu. Nie tylko długich wakacji (jest 12 maja, własnie je zaczął smile) i tego, że sam decyduje kiedy czego się uczy w danej chwili (nie musi w jednym dniu, po pięciominutowej przerwie, przeobrażać się z matematyka w artystę, a po kolejnej w sportowca, żeby za chwilę analizować niezrozumiały wiersz według oczekiwań nauczycielki, która zazwyczaj nie dopuszcza dyskusji, lecz oczekuje odpowiedzi zgodnej z kluczem. Twierdzą, że zawsze doskwierała im w szkole nuda, niemożność skupienia się na wyznaczonym celu i poczucie marnowanego czasu. Tak, musieli znosić różnych ludzi, ale i tak jedno z nich pozostało outsiderem, a drugie potrzebuje ludzi jak powietrza.
      Najmłodsze dziecko (to w ED) nie jest głodnym wiedzy uczniem, ale ma świetną pamięć i jest tak leniwy, że robi wszystko, aby jak najszybciej mieć wakacje i czas na szkołę muzyczną, komputer i przyjaciół! Aha: i rozmowy (czasem kłótnie i zażarte dyskusje, a czasem przezabawne sprzeczki) z nami - rodzicami. Nienormalne, co?
    • smillla Re: Nauczanie domowe - liceum 13.05.21, 11:03
      A to nie lepiej przenieść się do liceum dla dorosłych, które mają także ofertę zdalną?
      Dziecię nie będzie musiało tak regularnie i wytężenie pracować jak w zwykłym liceum, a jednak dostanie profesjonalny wykład i ew. pomoc w ogarnięciu materiału.
      • tiffany_obolala Re: Nauczanie domowe - liceum 13.05.21, 13:50
        Nie, nie lepiej. ED umożliwia uczenie się blokowo (na opanowanie podstawy programowej na poziomie podstawowym wystarczy z większości przedmiotów 2-3 tygodnie po 3 godziny dziennie, zaliczasz egzamin i zapominasz o chemii/biologii/historii do następnego roku szkolnego), we własnym tempie. A pomoc w ogarnięciu materiału zapewniają nauczyciele ze szkół parasolowych.
    • potworia116 Re: Nauczanie domowe - liceum 13.05.21, 11:12
      Zaproponuj powrót do tej rozmowy za rok, w międzyczasie obserwuj, bo różne rzeczy mogą stać za tym pomysłem.
    • sabina211 Re: Nauczanie domowe - liceum 13.05.21, 12:13
      Nie czytałam innych odpowiedzi, ale ja bym się zgodziła. Postawiłabym warunek (zaakceptowanego przez dziecko nawet jeśli to miałby być kompromis) progu zaliczeń (co wystarczy zaliczyć, a co uznać za swojego "konika"i zdać bdb) i gdyby coś bardzo nie wychodziło to wróciłabym do nauki tradycyjnej. W 2 kl. LO 4-letniego jest do matury naprawdę dużo czasu i ew. powrót do szkoły w 3 kl. nie jest zaprzepaszczeniem szansy na dobry wynik matury, a wtedy różne "michałki" się kończą i w szkole też jest konkretniejsza nauka do egzaminu. A co do zdziczenia...Tak jak niemowlę nie powinno się "wypłakiwać", bo to wcale nie "hartuje" tylko pozbawia poczucia bezpieczeństwa, tak młody człowiek nienarażany na codzienny frustrujący kontakt z tym, co nie pasuje może (paradoksalnie) mieć większy dystans, luz i odporność na trudnych ludzi i większą wiarę w siebie i swoją sprawczość. Więc nawet zdając sobie sprawę z pewnego ryzyka na poziomie 2 klasy LO bym zaryzykowała licząc na korzyści, ale z wyraźnie zakomunikowaną dziecku opcją wycofania się po roku.
      • kasiaasia1 Re: Nauczanie domowe - liceum 13.05.21, 18:20
        znam dość dobrze dwa takie przypadki. Przypadek 1 - już po maturze, zdanej ale wyniki słabe, nie wystarczające by dostać się na studia. Powodem ED była ucieczka przed klasą i nie chodzi tutaj o tą konkretną klasę po prostu ekstremalny introwentyk.
        Przypadek 2 - dziewczyna w drugiej klasie LO przeszła na ED. Uzasadniała to brakiem czasu na swoje pasje ( gra na gitarze ). Rodzice wyrazili zgodę pod warunkiem dobrych wyników w nauce. Niestety wszystko wskazuje na powrót od września do tradycyjnego systemu nauczania.
        W obu przypadkach zabrakło samodyscypliny. Kończyło się na spaniu do 10, leniwym sniadaniu, bezcelowym kręceniu się po domu, godzinie nauki i już była 16. Do tego takie prowizoryczne sprawy jak chodzenie cały dzień w pizamie, nauka w łóżku. Musisz to poważnie przemyśleć, odpowiedzieć sobie na pytanie czy Twoje dziecko jest na tyle zdyscyplinowane by podołać temu zadaniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka