Dodaj do ulubionych

W Matce Polsce odwiedzisz dziecko

02.10.20, 10:40

przez 1 godzinę. Odwiedziny co 10 dni!!! Opiekun musi miec negatywny test na COvid....ciekaze ze majac negatywny test przez godzinę sie jest bezpiecznym, po godzinie juz nie??
Pielelgniarki lekarze poza szpitalem nie kontatuja sie z innymi ludzmi, nie maja dzieci w szkołąch, nie chodzą na zakupy??
www.iczmp.edu.pl/?p=64969
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:02
      Z jednej strony sprzeczności, z drugiej jakieś tam wyeliminowanie zagrożeń. Z trzeciej to możesz (przed covidem) być nieświadomym nosicielem jakiegoś świństwa i sobie po szpitalach śmigać.
      Mąż miał niedawno zabieg, wypełniał ankietę covidową, nikt nie chciał od niego żadnych dodatkowych badań. A skąd on może wiedzieć, czy się nie zetknął z osobą chorą?
      Tak, czy siak, bardzo współczuję dzieciakom na oddziałach i ich rodzinom, nawet sobie nie mogę wyobrazić takich sytuacji uncertain
      • ga-ti Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:09
        O matko, właśnie oglądam jakieś info, chodzi o noworodki, wcześniaki. No to nie wiem, może jakaś kwarantanna, może z negatywnym wynikiem mogłyby już być w szpitalu 'na stałe'? O rzesz. Tylko depresji poporodowej brakuje uncertain
        • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:56
          Nie tylko. Kolezanki dziecko po operacji serca nie mogło byc odwiedzone prze 1,5 mca!!
    • mia_mia Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:15
      To wyjątkowo trudna sytuacja i nie ma dobrego rozwiązania, przynajmniej ja nie widzę. Personel musi normalnie funkcjonować, a rodzice i dzieci mają zrozumiałe potrzeby. Pewnie dyrekcja rozważa co stanie się jeśli połowa personelu pójdzie na kwarantannę lub zwolnienie, a każdy gość na oddziale to jednak dodatkowe ryzykouncertain
      • palacinka2020 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:26
        Nie, to nie jest az tak trudna sytuacja. Covid to nie koniec swiata. Szpital powinien miec przygotowane materialy ochronne a rodzice powinni zawsze miec mozliwosc odwiedzenia dziecka. Dla mnie inne rozwiazanie w ogole nie istnieje, i na zadne inne sie nie zgadzam.

        Datego mieszkam w kraju, w ktorym nikomu nie przychodzi do glowy zakaz odwiedzin w szpitalach, mimo wzrostu zachorowan.
        • memphis90 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 19:48
          >Dla mnie inne rozwiazanie w ogole nie >istnieje, i na zadne inne sie nie zgadzam.
          Możesz zawsze zabrać swoje dziecko spod respiratora czy innej maszyny, która aktualnie podtrzymuje jego życie i leczyć je sobie w domciu.
      • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:57
        Chyba zartujesz....nie ma tyle personelu zeby dzieci nakarmic, przebrać..a co dopiero siedziec obok. Czytasz co napisałam: do odwiedzin potrzebny test na covid.
        • mia_mia Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:07
          Jak widzisz rozwiązanie problemu?
          • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:11
            A jak widzą rozwiązanie Szpitale inne? Bo taki cyrk tylko tutaj. Coronaparanoja chyba ci myślenie wyłączyła. Kolezanka 1,5mca nie widziała synka po operacji serca- roczne dziecko. Na oddziale w tym samym czasie umarł inny chłopiec (tez serduszko) rodziców nie mogło być obok. Był tam sam.
            • mia_mia Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:14
              Nie wiem, nie śledzę, bo na szczęście nie muszę. Ostatnio widziałam ojca tańczącego pod szpitalem w USA, więc chyba sobie nie radzą.
              • kyrelime Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 17:52
                mia_mia napisał(a):

                > Nie wiem, nie śledzę, bo na szczęście nie muszę. Ostatnio widziałam ojca tańczącego pod szpitalem w USA, więc chyba sobie nie radzą.

                A nie było tak, że z dzieckiem była matka, dlatego ojciec tańczył? Ja leżałam z dzieckiem w szpitalu niedawno i było dokładnie tak: musieliśmy wybrać, który opiekun zostaje z dzieckiem. Oczywiście musiałam przejść test na covid. Później byłam z dzieckiem na oddziale przez cały pobyt, bez opuszczania oddziału. Oczywiście dziecko tęskniło za ojcem, ale nie było samo. Jak widać, da się to zrobić.
            • eukaliptusy Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 17:26
              hanusinamama napisała:
              > Kolezanka 1,5mca nie widziała synka po operacji s erca- roczne dziecko.

              Boże jedyny..
              Przecież on (i wszystkie inne dzieciaki) będzie miał C-PTSD po takim pobycie w szpitalu. Nie dość, że operacja to jeszcze „porzucenie” przez rodziców i brak chociażby stałego opiekuna przez tyle czasu.
              Tak to jest jak za pediatrię zabierają się ludzie bez bladego pojęcia o rozwoju dziecka
              Pewnie jeszcze zadowoleni będą jak będzie spokojny i nie będzie płakał.
              Nóż się w kieszeni otwiera.
              • kyrelime Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 17:53
                Nie chodzi chyba o pediatrów, a o zarządzających szpitalami. Procedury.
                Tej sytuacji z chłopczykiem po operacji nie jestem w stanie sobie w ogóle wyobrazić 😔
                • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 18:05
                  Szczególnie ze to za małe dziecko aby wyjaśnić czemu nie ma mamy i taty....dziecko jest pod opieką psychologa.
              • xantostrephomonas Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 23:27
                Wierz mi że lekarze są zgoła innego zdania niż dyrekcja, która wydała te zalecenia...
      • aerra Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:43
        Akurat, ja mam wrażenie, że służba zdrowia wykorzystuje Covid jako pretekst, żeby się pozbyć odwiedzających i tyle. Bo w odwiedziny nie można, ale już wszystkie inne pierdoły (które można by spokojnie mailem/pocztą to już nie)
        • solejrolia Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 16:11
          Ty chyba nie byłaś z dzieckiem nigdy na oddziale, co?
          Nie sądzę, żeby służbie zdrowia było to na rękę.
          Wiesz, że rodzice przy takich malutkich dzieciach (nie przy wcześniakach w inkubatorach, ale przy niemowlętach zdecydowanie) w znacznej mierze zastępują personel.
          Pielęgniarka nie myśli o tym że dziecko płacze, nie zastanawia się czy dziecko jadło, ile jadło, czy robiło kupy, ile kup, czy na czas przewinięte, czy kończy się kroplówka, czy dziecko jest zinhalowane...dlatego że wszystko to ogarniają rodzice przy dziecku.
          Nie wyobrażam sobie jak teraz wygląda opieka nad maluchami....serio! Nie wyobrażam sobie.
      • semihora Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 14:09
        Ale personel sobie normalnie chodzi po świecie, robi zakupy, posyła dzieci do przedszkoli i do szkół. Naprawdę można zamknąć jednego rodzica w szpitalu na czas pobytu dziecka, wystarczy tylko sprawdzić, czy nie ma koronawirusa. I ten rodzic będzie bezpieczniejszy niż pracownicy, którzy codziennie wracają do swojego życia.
        • mia_mia Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 14:18
          Obawiam się, że to nie takie proste. Materac pod każdym inkubatorem?
          • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 14:20
            Proste bo jest przygotowane miejsce do tego, specjalnie wydzielone...i stoi puste. W Wraszwie tak to załatwione w Centrum dziecka. Rodzic moze być tylko z dzieckiem, nie wychodzi ze szpitala (jest bezpieczniejszy niz personel).
            • memphis90 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 19:50
              I to miejsce jest akurat na oddziale intensywnej terapii?
          • kyrelime Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 17:56
            Wystarczyłaby jakaś jedna sala zbiorowa dla tych matek, gdzie mogłyby spac. Jestem przekonana, że ta matka dziecka po operacji serca byłaby w stanie spać na krześle na siedząco, byle nie zostawić malucha samego. Przecież roczne dziecko nie jest w stanie pojąc dlaczego zostało opuszczone, a domyslam się, że przez te 1.5 miesiąca nie było utrzymywane w stanie śpiączki. Jak przeżycie traumy opuszczenia może wpływać na proces zdrowienia?
            • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 18:06
              Dokłądnie, dziewczyna była na lekach uspokajających. Dla mnie chore.
            • mia_mia Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 04.10.20, 07:32
              To jest duży szpital, dużo dzieci, jeśli się skoszaruje wiele osób każdy będzie chciał skorzystać z łazienki, prysznica, podgrzać sobie obiad. Nie wyobrażam sobie zostawienia dziecka, ale też nie widzę prostych rozwiązań trudnej sytuacji. Zwłaszcza, że już ktoś napisał, że pomimo tak drastycznych środków wirus się pojawił. Co jeśli trzeba będzie zamknąć/ewakuować oddział z wcześniakami?
    • fredzia098 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:17
      To i tak sukces. Jeszcze niedawno w niektórych szpitalach był całkowity zakaz widywania wcześniaków. Matki nie widziały swoich wcześniaków przez 3 miesiące i więcej. Brak kangurowania, nie wolno było przywozić ściągniętego pokarmu, zero jakiegokolwiek kontaktu. Nie wyobrażam sobie jakie są skutki dla rozwoju takich maleńkich dzieci. Zawsze podkreślało się ogromną wagę kontaktu z matką dla wcześniaków
      • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:58
        Nie tylko wczesniaki. Kolezanki dziecko po operacji serca (roczne) nie moglo byc odiwiedzone od przyjecia do wypisu - 1,5 miesiaca.
        • mia_mia Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:11
          Gdyby koleżanki dziecko zmarło na covida przyniesionego przez innego rodzica pewnie miałaby większą traumę. Oczywiście 100 osób personelu tez może przynieść, ale 100 osób personelu plus rodzice to większe ryzyko, a największy problem to zainfekowany i kwarantowany persone i zamknięty oddział.
          • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 14:19
            Jakos do tej pory zadne dziecko nie umarło na covida. Tamto dziecko umierało bo miało nieoperacyjna wadę serca. Nie dali sie rodzicom pożeganać. Rodzice moga sie odizolowac, pojawiac sie tylko u dziecka...stanowią wtedy mniejsze ryzyko niż personel ktory ma dzieci w szkołąch, chodzi na zakupy, zyje normalnie.
          • kyrelime Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 18:01
            Pandemia nie zaczęła się wczoraj. Większość szpitali jakoś zorganizowała miejsce dla rodziców. Rodzic przyjęty na oddział razem z dzieckiem i przebadany na wstępie nie stanowi zagrożenia dla personelu ani innych dzieci.
            • memphis90 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 19:52
              Na oddziałach intensywnej terapii zawsze były godziny odwiedzin dla rodziców.
              • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 19:56
                Jedna na 10 dni?? I nie chodzi tylko o intensywną. Dzieci po zabiegach czy operacjach kardliologicznych widziały rodziców przy przyjeciu i dopiero po wypisie...czasmai to są 2 mce...
              • kyrelime Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:10
                Rozumiem. Ale to dziecko po operacji raczej chyba nie było 2 miesiące na it? Ja rozumiem, że ratowanie życia jest ważniejsze od psychiki. W momencie ratowania życia. Ale później dziecko chyba dochodzi do siebie już na innym oddziale typu kardiologia?
      • igge Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:23
        Straszne.
        Dobrze, że nie mam małych dzieci.
        Wg mnie nie ma tu dobrego rozwiązania.
        Chić prawo dziecka do najbliższej osoby jednak ważniejsze chyba.
        20 lat temu mój wcześniak też był w takiej dokładnie sytuacji mimo, że ja miałam łóżko w szpitalu na patologii ciąży przez cały czas zanim razem nie wyszliśmy do domu. Mleko dawałam tylko a personel próbował karmić tym mlekiem moje dziecko wcześniaka i żywiłam też parę ( dziewczynkę i chlopczyka) porzuconych przez matkę w szpitalu wcześniaków. To był jedyny powód mieszkania w szpitalu choć kontakt ze swoim noworodkiem uratowanym skrajnym wcześniakiem miałam ( bez semsu, nie moja decyzjasad sad ) zupełnie zerowy. Przez szybkę z daleka czasem z rzadka mogłam zerknąć do odizolowanej salki z 2 pielęgniarkami malucha.
        Do karmienia samodzielnego piersią po przysząościowym wyjściu nas ze szpitala też byłam mocno zniechęcana.
        Bo za trudne będzie i po co mi te dodatkowe trudności skoro i tak dużo będzie na głowie. Bo nie uda się na pewno. Po co nawet próbować.
        Dziecko uczone było smoka. Też bezskutecznie.
    • milka_milka Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:22
      I niech jeszcze rodzice wydają co 10 dni prawie 500 zł na test, a po godzinie i tak ich wyrzucą od dziecka. sad
      • daniela34 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:32
        To jest absurd. Rozumiem, że wymagają testu, ale dlaczego zdrowe osoby muszą po godzinie wychodzić?
        • memphis90 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 19:53
          Bo to oddzial intensywnej terapii noworodka.
    • fantomowy_bol_mozgu Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:32
      To jest jakaś masakra...ciekawe, czy tam faktycznie nie ma miejsca na noclegi dla rodziców (bo wtedy wystarczyłby jeden test na wejściu i rodzic już zostaje). Rozumiem dodatkowe ryzyko, ale kurcze...mnie oddzielili od starszaka na 4 dni po porodzie że względu na jego problemy zdrowotne i i tak wariowałam. Nie wyobrażam sobie, co muszą przeżywać te matki.
      • igge Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:28
        Matki jak matki. Też wariowałam jak starszaka nawet na naświetlanie zabrali chwilowo i dowlokłam się niemal na czworakach obolała za nim.
        Ale co przeżywają dzieciaku malutkie to jest najgorsze.
        Tego się dziecku malutkiemu po prostu nie da w żaden sposób ułatwić.
        • igge Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:28
          Dzieciaki
      • memphis90 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 19:57
        Nie ma. Na sali masz np 20 inkubatorów otoczonych aparaturą podtrzymująca życie. Nie da się położyć 20 materaców pod tymi inkubatorami.
    • eliszka25 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:33
      Czy ja dobrze widzę, że chodzi o wcześniaki i noworodki?! Ja rozumiem, że przy takim kruchym życiu potrzebne są specjalne środki ostrożności, ale czy nie bezpieczniej byłoby, gdyby matka była na odddziale non stop z dzieckiem? Inne wizyty ograniczyć do minimum, albo nawet kompletnie zabronić, ale kurczę nie wyobrażam sobie takich maluszków, które leżą tygodniami albo i miesiącami bez żadnego kontaktu z matką. Chyba bym oszalała, gdyby moje dziecko jako wcześniak leżało w szpitalu, a ja nie mogłabym go nawet zobaczyć!
      • amast Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:12
        > Inne wizyty ograniczyć do minimum, albo nawet kompletnie zabronić, ale kurczę nie wyobrażam sobie takich maluszków, które leżą tygodniami albo i miesiącami bez żadnego kontaktu z matką.

        I staniesz przed rodzicami roczniaków albo dwulatków i powiesz im, że od jutra maj zakaz kontaktów ze swoimi dziećmi "bo wcześniaki"?
        • eliszka25 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:26
          ????? A gdzie ja piszę o zabranianiu odwiedzin rodzicom roczniaków? Pisząc o innych odwiedzinach, miałam na myśli np. innych członków rodziny, czyli np. babcie, dziadków, ciocie itd. Mnie w szpitalu po porodzie odwiedziły m.in. koleżanki. Było to bardzo miłe, ale nie stałaby się tragedia, gdyby takie wizyty nie były dozwolone. Nie wyobrażam sobie natomiast odcinania tak malutkich dzieci (mam tu na myśli nie tylko noworodki i wcześniaki, ale również roczniaki, dwulatki, trzylatki i inne kilkulatki) od rodziców na długie tygodnie.
          • amast Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:30
            OK. Tego, że w obecnych czasach całe wycieczki przychodzą na wizyty do szpitali, w ogóle nie brałam pod uwagę.
            • turbinkamalinka Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 19:20
              Oj przychodzą. Jak rodziłam starszego, to mimo że na sali było nas dwie, ciągle ktoś był w sali. Na moją prośbę mnie odwiedzał tylko partner, u tej drugiej dziewczyny od 8 do 18-19 był zawsze ktoś. Dla mnie to był koszmar. Do tego dziewczyna wykupiła sobie telewizor na cały czas pobytu i grał non stop. Teraz jak rodziłam w czasach zarazy, nie było odwiedzin w ogóle, partner mógł tylko do ochrony przynieść mi potrzebne rzeczy. Do tego w szpitalu tylko dwie doby.
              • eliszka25 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:46
                A to u nas było to lepiej zorganizowane. W sali z matką i dzieckiem mógł przebywać tylko mąż/partner i ewentualnie starsze dzieci. Odwiedziny rodziny, znajomych czy kto tam jeszcze przyszedł przyjmowało się poza salą. Na korytarzu były poustawiane stoliki i krzesła/fotele i tam można było przyjmować gości przychodzących grupowo.
              • arwena_11 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 15:39
                Dlatego ja z synem wyszłam w 3 dobie - bo to był koszmar, jak przychodził tłum, a nie było na sali żadnych parawanów, nie można się było osłonić.
                Przy córce miałam już prywatną salę i te 10 dni po porodzie nie były takie koszmarne dzięki temu. Chyba bym zaczęła gryźć gdyby mi obcy latali nad głową.
          • memphis90 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 19:59
            >miałam na myśli np. innych członków >rodziny, czyli np. babcie, dziadków, >ciocie it
            Babcie, dziadkowie i ciocie nigdy nie miały wstępu na oddziały intensywnej terapii...
            • eliszka25 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:39
              Ale w szpitalu są nie tylko oddziały intensywnej terapii i nie wszystkie dzieci na takich oddziałach leżą. Wirusa do szpitala może wnieść też osoba odwiedzająca dziecko na innym oddziale. Dlatego odwiedzających jak najbardziej ograniczyć do minimum. Dla mnie jednak matka noworodka czy malutkiego dziecka leżącego w szpitalu, to nie jest odwiedzający.
      • igge Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:32
        Mnie jak próbowałam z daleka zaglądać jednym okiem do zabiegowego przy przełączaniu nakłuwaniu dziesiątek igieł - stanowczo wypraszali do łóżka i już. Miałam nie patrzeć jak moje dziecko wije się i krzyczy z bólusad
        Co z tego, że byłam niby razem w sxpitalu ale i tak bez kontaktu. Dla malca obojętne czy matka dwie sale dalej czy w innej dzielnicy czy mieście.
        • kyrelime Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 18:06
          Igge, to trudne co przeszłaś, ale piszesz chyba o dość odległych czasach. Obecnie jak najbardziej są odwiedziny przy inkubatorze, kangurowanie, uczenie obecności i dotyku. Później na oddziale matki są wdrażane w opiekę nad maluchem. Przynajmniej tak powinny być, takie standardy zostały wypracowane w oparciu o badania, generalnie jest teraz większa świadomość potrzeb emocjonalnych dzieci, włącznie z tymi najmniejszymi.
    • ichi51e Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:57
      Bez sensu. Czy to oznacza ze nie mozna stale byc z dzieckiem? Przeciez to dramat.
      • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 12:59
        Tak dokładnie.
        • memphis90 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:00
          Ale na oddziałach intensywnej terapii zawsze były wyznaczone godziny odwiedzin, a nie stały pobyt opiekuna.
    • mary_lu Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:02
      Zaraz większość personelu będzie na kwarantannie z powodu covidu w szkołach swoich dzieci, ciekawe co wtedy. To skrócenie kwarantann to z powodu personelu medycznego, ale i tak myślę, że to nie wystarczy.
    • nastjaa Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:14
      Moja córka leżała tam kilka lat temu na intensywnej na wcześniakach, przez 4 miesiące. Mogłam codziennie odwiedzać dziecko od 13ej do 20, przy czym o 15ej i 18 ej wypraszali nas na godzinę, bo były czynności pielęgnacyjne (odsysanie, karmienie, zmiana pampersa itd). I jeszcze jak był lekarz też nas wypraszali. Albo cos działo się z innym dzieckiem. Albo trzeba było któremuś z dzieci podłączyć krew czy leki. Czyli robiło się z tego 3-4 h, a ja musiałam wyjść z domu o 11:30 i wracałam o 21:00 (powrót był krótszy, bo mąż po pracy był już że mną). Czyli wychodziłam z domu na 10 h, z czego z dzieckiem byłam max. 4 h. W ciąży poważnie zachorowałam, więc byłam wrakiem fizycznie, ale i psychicznie. Dziecko było w bardzo ciężkim stanie, były sytuacje, że kazali nam wezwać księdza, ja w ruinie psychofizycznej i do tego ten limit odwiedzin. Miałam wrażenie, że jestem tam intruzem. Lekarze potrafili mi odpowiadać po łacinie, nie wspomnę o innych nieprzyjemnych rzeczach, które miały tam miejsce. Tak więc nawet sobie nie wyobrażam co przechodzą teraz tam matki.

      Ja czasami spałam w domu w ubraniach lub podziemiach szpitala na wypadek gdyby zadzwonili, że dziecko umiera lub jedzie na operację. Niestety czasami zapomnieli zadzwonić, że stan dziecka się załamał i może w każdej chwili umrzeć. Albo, że ma sepsę. Codziennie o 13ej prawie mi serce stawało jak tam wchodziłam, bo nie wiedziałam co zastanę. Kiedyś np. nie zastałam córki w sali. Obiegłam nerwowo wszystkie sale i nigdzie nie było kartki z jej imieniem. Prawie płacząc pobiegłam do pielęgniarek, a one,jak się okazało przeniosły dziecko, ale zapomniały napisać kartki z jej imieniem. Pamiętam też, że nikt tam się nie zwracał do dzieci po imieniu (mimo, że każde dziecko miało kartkę z imieniem), mówili po nazwiskach nie rozróżniając płci, np. moja córka była dla nich Nowakiem (mam inne nazwisko, ale podobnie się odmienia). Nie było tam szacunku ani do dzieci ani do rodziców. Oprócz tego masa popełnionych błędów pielęgniarskich (brak rękawiczek, ciągnięcie ssaka po ziemi, dotknięcie go, a potem wkładanie brudnych rąk do inkubatorów dzieci bez odporności) i innych typu zamiana wyników badań podczas sepsy i podanie złych antybiotyków.

      Po wszystkim miałam 2-3 lata dość dużą depresje i zespół stresu pourazowego.

      Tak jak piszecie- z jednej strony wirus i dbanie o dzieci w bardzo ciężkim stanie, bez odporności. Z drugiej strony to ogromny szpital, nawet na koszt rodziców mogliby umożliwić jednemu z rodziców stały kontakt (jest tam np. hotel dla matek z innych miast), bez kontaktu z ludźmi z zewnątrz. Myślę jednak, że taki układ jest dla nich łatwiejszy i wygodniejszy. Nigdy nie dbali o psychikę rodziców.

      • backup_lady Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:39
        Przerażający ten opis, horror. Nie wyobrażam sobie przez co przechodziłaś Ty i inni rodzice teraz. Mam nadzieję, że z córka wszystko już dobrze.
        • nastjaa Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:54
          Dziękuję. Córka wymagała rehabilitacji i kilka lat leczenia u kilku specjalistów. Teraz funkcjonuje prawie jak zdrowe dzieci, 90% ludzi nie zauważy tego co pozostawiło po sobie takie hardcorowe wcześniactwo.

          Aż mnie głowa rozbolała jak pomyślałam o tym co tam jest teraz 😓
          • igge Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 14:01
            I gratulacje i radość, że Twój wcześniak już zdrowy i sprawnysmile 😄😍nastjaa
      • igge Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 13:57
        sad
        Współczuję i przytulam.
        U nas też ten ksiądz się kręcił czasem i nagłych chrztów udzielał, dużo Wiktorów i Wiktorii byłowink
        Nie było nigdy pewności przeżyje czy nie. Czy jeśli przeżyło to nadal będzie żyło bo zarazki i sepsy i takie tam.
        Tylko, że nie pamiętam sali gdzie było w jednej sali więcej wcześniaków. Była oddzielna sala i personel oddzieleni szybą dla każdego. W jednej sali rzeczywiście były dwa, bliźniaki.

        A i tak człowiek czasem czuł się wyróżniony szczęśviem bo obok na łóżku były matki, których dzieci umarły w trakcie/ tuż po porodzie. Pamiętam jedną parę małżonków, prywatny najlepszy lekarz ( akurat skubany na sam poród wyjechał na urlop w Tajlandii), kolejna wychuchana ciąża ( poprzednio poronienia i ciąże zakończone klęską) - i bliźniaki ( donoszone wręcz chyba) martwe. Ci ludzie byli nonstop szarzy. Dosłownie. Zielono fioletowo szarzy. Prosiłam swoją matkę, bliskich o podarunki, perfumy, bombonierki, drobiazgi inne dla niej. Nie dało się patrzeć na tragedię i rozpacz tej rodziny.
        Inna mama mega młodziutka miała niemowlę z ZD i rodzinę wokół zawsze spokojną i smutną. Ale to było nieporównywalne.
        Ja ze szpitala ze swoim wcześniakiem i spisem rehabilitacji wyszłam "dzięki" personelowi pielęgniarskiemu przekonana na 100%, że sobie z mężem nie poradzimy z drugim dzieckiem i trzeba koniecznie wynająć do domu do pomocy osobę z wykształceniem i kwalifikacjami medycznymi. I pierwszą rzeczą, którą po kupieniu wyparzacza sterylizatora do butelek zrobiliśmy - było wypożyczenie podkładki pod dziecko monitorującej oddech i alarmującej donośnym wyciem o braku tego oddechu.
        Wyło to bez sensu często potem i straszyło gdy ktoś podniósł niemowlę, a zapomniał wyłączyć ustrojstwa.
      • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 14:17
        Ten szpital ma od zawsze takie problemy. Brata dzecko tam leżało, lekarze nie informowali rodziców o niczym, totalnie nic o leczeniu, o lekach...po co te wszystkie rurki, wszystkie zabiegi. Az sie trafił ojciec prawnik, pojawił sie u ordynatora z pismem ze swojej kancelarii wyjasnijącym jakie obowiązki ma szpital jeżeli chdozi o informowanie rodzica o leczeniu....i nagle okazało sie ze można, ze da się.
        • nastjaa Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 14:35
          O właśnie, dokładnie tak tam jest. Dlatego nie widzę w braku odwiedzin troski,a raczej wygodnictwo. I jeszcze jak ktoś wyżej pisał- ciekawe czy personel medyczny też został odizolowany od świata albo każdy dyżur pełni w kombinezonach p/covid.

          Ja też sobie poradziłam, bo na zdanie po łacinie również odpowiedziałam bez problemu,bo pracowalam kiedyś w szpitalu opisując wyniki badań i rozpoznania po łacinie. W związku z tym,że od lat jestem związana pośrednio lub bezpośrednio z medycyną, kiedyś wiedziałam czym jest wszystko co znajduje się na oion, ale mało jest rodziców medyków czy prawników. Niestety nie mogłam sobie przez jakiś czas poradzić z brakiem dostępu do badań mojego dziecka, a momencie kulminacyjnym okazało się,że do mojego dziecka załączyli wynik innego dziecka.

          Dlatego jestem absolutnie przeciwna braku odwiedzin i dostępu rodziców do dzieci.
          • verdana Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 15:12
            Zakażenie covidem jest możliwe, ale tylko możliwe. Choroba sieroca, która często uniemożliwia potem normalny rozwój dziecka, gwarantuje zabirzenia więzi, sprawia, ze dziecko wolniej dochodzi do siebie - to wszystko jest pewne.
            Poza tym personel też chodzi po mieście i może coś przynieść.
            • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 17:31
              Albo jak masz pewne ze ci wczesnniak umiera na zapelenie jelit...a ty nie mozesz byc obok w tych ostatnich chwilach jego życia...
              • nastjaa Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 17:40
                Dokładnie to był nasz największy problem - Martwicze Zapalenie Jelit (NEC) + oczywiście wszystkie inne wcześniacze dolegliwości (typu wylewy, sepsa, dysplazja oskrzelowo- płucna, itd). Domyślam się, że też to przeszliście.


                • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 18:07
                  Ja nie ale znam dziewczyne ktorej łaskawie pozowlono wejsc sie pozegnać. uwaga: tylko jeden rodzic. I wybieraj teraz...
                  • nastjaa Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 18:38
                    Koszmar!!!

                    Właśnie czytałam komentarze pod postem CZMP na FB. Był wpis matki, której umierał tam synek w wieku 2,5 roku na serduszko, po operacji i nie pozwolili jej się pożegnać. I w ogóle polecam komentarze pod tamtym wpisem na profilu CZMP.
        • arwena_11 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 16:19
          No swego czasu mój mąż w ten sposób uświadomił młodą lekarkę, że on nigdzie nie ruszy się ode mnie ( położono mnie na ogólną porodówkę, bo 3,5 tyg przed terminem, żeby zobaczyć w którą stronę pójdzie ). Ja przyjechałam na cc tak w ogóle. Lekarka się stawiała i awanturowała, obok jakaś dziewczyna zaczynała rodzić,wyrzucano jej matkę ( pewnie lekarka nie chciała aby ktoś jej patrzył na ręce ). Mój mąż jest bardzo spokojny, wyważony, nie podnosi głosu. Wtedy też takim spokojnym, bez emocji głosem spytał się tej lekarki czy zna prawa pacjenta - bo jak nie, to tam przy drzwiach są wywieszone na tablicy. A jak będzie za trudne, to on jej wyjaśni. Myślałam, że ta lekarka trupem padnie. Nas zaraz przeniesiono na prywatną salę, ale skorzystała na całym zamieszaniu ta młoda dziewczyna. Bo chyba jej matka poczuła się pewniej i ostro się postawiła.
          Potem mąż wyrzucił innego lekarza ze studentami z sali do porodu rodzinnego. Zaczęli coś mówić, że się zgodziliśmy przy przyjęciu do szpitala. Mój mąż odpowiedział, że się nie zgodziliśmy. Ten punkt wykreślił podpisując dokumenty. Obrażeni wyszli smile
          • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 19:59
            Powiem szczerze ze moim zdaniem osoba towarzysząca w porodzie jest przede wszystkim własnie po to: aby sie odezwać kiedy rodzaca np skrecaja skurcze i nie ma jak sie sama bronic i patrzeć innym na ręce, w drugiej kolejności do pomocy.
            Ja pierwszy poród miałam z doulą - babka jest położną. Panie jak sie dowiedziały kim jest...inczej zaczeły do mnie mowić. Drugi poród w prywatnej klinice- tutaj trafiłam na położna anioła, wiec mąż był jedynie do trzymania za rączke...
            • arwena_11 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 22:11
              No więc dokładnie o to chodzi. Pamiętam jak na IP ja się skręcałam z bólu a piguły usiłowały wymusić abym odpowiadała na pytania typu:
              -imię, nazwisko, wykształcenie, zawód - po jaką cholerę było im to w tamtej chwili nie mam pojęcia. Ale jak usłyszały odpowiedź mojego męża na pytanie zawód ojca dziecka - prawnik - zmiana tonu i zachowania o 180 stopni.
              Jak rodziłam syna, miałam prywatnie lekarza, który tam pracował. On specjalnie przyjechał o 1 w nocy robić cc. Jak personel się dowiedział, że jestem pod opieką doktora X - to też inaczej się zaczęli zachowywać.
              Przy córce niestety ze względu iż się pospieszyła o 3,5 tygodnia, trafiłam do innego szpitala. Mimo 100% wskazań do cc, trzymali mnie całą noc - bo może jednak normalnie urodzę. Dopiero mój lekarz przyjechał i rozmawiał z ordynatorem. Ordynator przyszedł do mnie z pytaniem - to co robimy cc czy czekamy? Już byłam prywatną pacjentką pana ordynatora. Wiedział, że dostanie kasę.
              Jak tylko przenieśli mnie do prywatnej sali ( z sali pooperacyjnej ) przyjechała moja mama z zaprzyjaźnioną lekarką, aby zobaczyła moją córkę i porozmawiała z lekarzami na temat dalszych zaleceń ( córce groziła transfuzja, bo miała bardzo wysokie stężenie bilirubiny ). Nazwisko pani doktór otwierało mi właściwie zawsze wszystkie drzwi. Okazało się, że ordynator neonatologii to dawna studentka pani doktór. Po tej rozmowie skakali nad nami jak nad rodziną królewską, bo pani doktór prosiła o opiekę dla "wnuczki" - ponieważ mnie uratowała kiedyś życie, mówiła o sobie, że jej moją drugą mamą, a moje dzieci to przybrane wnuki. Dodatkowo skorzystało dwoje dzieci z problemami neurologicznymi. Ordynator spytała się, czy pani doktór by "nie zerknęła". Oczywiście zerknęła, dała zalecenia na badania, których wyniki będą potrzebne na wizycie u niej a następnie zadzwoniła do poradni, gdzie przyjmowała raz w tygodniu i kazała umówić te dzieci na termin zaraz po ich wyjściu ze szpitala. Normalnie - miała terminy na rok do przodu.

              Wtedy do mojego męża chyba po raz pierwszy dotarło, jak funkcjonuje nasza służba zdrowia. Przy porodzie syna było wszystko super i wydawało mu się że opłacana jest tylko cc, bo ja się boję.

              Jak rodziłam dzieci - to prywatne szpitale dopiero zaczynały, w Warszawie był chyba tylko Damian. Ja mam Brh-, mamy z mężem konflikt serologiczny - szpital prywatny był zbyt dużym ryzykiem. Ale moi rodzice zadbali, abym miała najlepsze warunki w państwowym.
              Jak będzie rodzić moja córka - to z całą pewnością, będzie rodzić w prywatnym szpitalu. Zapłacę za jej bezpieczny i komfortowy poród bez wahania.
              • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 23:36
                NO ja w panstwowym bo miałam ciąze zagrożoną. Chodziłam podwójnie do gina: jedna super babcka, specjalistka od usg ( w dodatku przyjmowała o dziwnych godzinach np o 23 w sobote, jak miałam plamienie jechałam do niej a nie do szpitala gdzie i tak nie pomogli). A raz na miesiac do ordynator w szpitalu gdzie miałam rodzic. Jak trafiłam na porodówke miałam ochote uciekać, najpierw pojawiła sie doula...i panie zmieniły ton. Jak weszła pani ordynator "zapytać jak sie czuje"...to za chwile miałam innego lekarza i zmienioną położną. Niestety takie realia mamy. Moze przesadzałam z chodzeniem do ordynator...ale po 2 poronieniach chciałam sie czuć bezpieczniej, na porodówce upewniłam sie ze to miało znaczenie.

                Druga ciąza lepsza, wiec rodziłam w prywatnym...tu dziewczyna położna anioł. Aczkowliek trafiłam na buca anestezjologa (obrazony ze go budzą o 2 w nocy) ale połozna go ustawiła do pionu. Jakbym miała tak rodzic jak z nią, to bym mogła i 5 razy rodzić smile
    • nastjaa Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 18:50
      Zobaczcie co CZMP opublikował zanim wrzucił ta informacje o odwiedzinach. To jest rozszerzenie godzin odwiedzin (!!!) i reklamowali to jak jakieś duże wydarzenie.

      Oprócz tego polecam Wam wpis jednej z matek, której dziecko tam umarło. I w ogóle polecam poczytanie komentarzy.

      Tak reklamowali godzinne odwiedziny co 10 dni🤦🏻‍♀️:
      "Ze względu na długi czas trwania pandemii, postanowiliśmy rozszerzyć możliwość odwiedzin w klinikach neonatologicznych. Śledźcie naszą stronę internetową - iczmp.edu.pl. Szczegóły jeszcze dziś."
      • mary_lu Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 19:38
        Tia, neonatologie to siedlisko leniwych psychopatów oraz brudasów z dwiema lewymi rękami.

        Zastanówcie się, co wypisujecie.
        • astomi25 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 04.10.20, 06:21
          Skoro dziewczyny opisuja swoje wlasne przezycia, to chyba prawde pisza, nie sadzisz mary_lu???😡
      • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 21:04
        I gdzie są obrońcy życia się pytam??
    • memphis90 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 19:47
      Ale co postulujesz? Żeby personel medyczny 1.skoszarować na najbliższy rok
      2.zwolnić z pracy i zamknąć oddziały
      3. umożliwić wstęp bez ograniczeń na oddział INTENSYWNEJ TERAPII?
      • wapaha Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 19:55
        Jestem "covidianką" - piszę od razu bo myślę że to istotne

        Uważam, że w tej sytuacji jest to nieludzkie i podpada pod znęcanie się oraz wyrządzanie szkody na zdrowiu ( dziecka i rodzica )

        Napisz mi memhis90

        Jakie nadmoce posiada personel medyczny, że ryzyko że przywlecze z zewnątrz covida jest żadne a ryzyko że rodzic kogoś zarazi jest tak wielkie ?
        Personelu jest sporo, bo to praca zmianowa, personel wraca do domu-autem, komunikacją publiczną, pieszo. Robi zakupy w sklepach, wita sie z domownikami z których każdy prawdopodobnie ma inne środowisko codzienne-szkoły, zakłady praca. W którym momencie ten rodzic drżący o życie swojego dziecka jest większym zagrożeniem ? Zwłaszcza że troska o tego jednego pacjenta jest w nim ZAWSZE większa niż ciepłe chocby nawet emocje we wszystkich z personelu ?
        • mary_lu Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:01
          Ta nadmoc nazywa się byciem niezbędnym na tym oddziale. A każda dodatkowa osoba to dodatkowe ryzyko.

          Ta troska u połowy rodziców niestety nie przeszkadza w przychodzeniu chorym, nudnym, w okresie izolacji wieczne wymykanie się do sklepu, na papierosa. Ukrywanie zakażenia w rodzinie, powrotu męża z Włoch na samym początku pandemii - to wszystko przykłady z życia.

          Nikt obecnie nie ma możliwości zajmować się niczym więcej niż sprawami niezbędnymi.
          • wapaha Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:03
            Nie zgadzam się. Mówimy o rodzicach wcześniaków a nie turystów z Włoch.. Ta nadmoc niezbędności nie chroni ich przed złapaniem wirusa w swiecie zewnętrznym
            • wapaha Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:05
              poza tym- myślałam ze wiedza, że pacjent szybciej dochodzi do zdrowia jesli jest w dobrostanie psychicznym jest już powszechna..jak widać nie wszędzie
              przykre
              • memphis90 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:10
                Mówimy o oddziale intensywnej terapii. O skrajnych wczesniakach i o dzieciach z zagrażającymi życiu wadami wrodzonymi. O dzieciach, które możesz pogłaskać po rączce, ale najczęściej nie możesz ich nawet z inkubatora wyjąć, żeby tulić czy kangurowac.
                • wapaha Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:14
                  Memphis-"tylko" głaskanie po rączce czy 'aż"głaskanie po rączce ?

                  Dzieci protestujących rodziców są tam nawet MIESIĄCAMI
                  • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 20:00
                    Wczoraj jeden ojciec mowił, ze nie widział swojej córki 3,5 mca....paranoja. I uwaga mimo takich obostrzen mają od dzisiaj ognisko choroby smile
          • mary_lu Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:07
            *brudnym, nie nudnym
          • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 21:05
            W innych szpitalach rodzic jest skoszarowany. Moze byc z dzieckiem ale nie moze wyjsc ze szpitala do konca pobytu dziecka.
          • astomi25 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 04.10.20, 06:24
            Ciekawe co byc mowila, gdyby to TWOJE dziecko lezalo po operacji serca, samo, a ty nie moglabys go zobaczyc.
            Mnie na sama mysl robi sie zimno. W ogole nie jestem w stanie wyobrazic sobie takiej sytuacji.
        • memphis90 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:05
          A kiedy masz większe ryzyko przeniesienia infekcji - kiedy wokół dziecka walczącego o życie na respiratorze rotuje się 100 osób czy 500?
          • wapaha Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:12
            1. Czemu wokół walczącego o życie ?-napisałaś jak gdyby kilka osób z personelu przez 24h/dobę tłoczyło się przy inkubatorze
            2. Tam są dzieci, które przebywają miesiącami...przewlekle chore
            3. Dlaczego przejaskrawiasz podając takie liczby- przecież to absurd. Jeżeli na oddziale wcześniaczym jest kilkoro dzieci to dodatkowymi STAŁYMI osobami będzie kilkoro rodziców. Dyr szpitala po interwencji tvn obiecał wydzielić dla rodziców kilka łóżek..czyli można..
            • nastjaa Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 21:10
              Z tego co mówili rodzice w szpitalu jest internat - zamknięty na czas pandemii. Nie można tam skosztować matek?
              • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 20:01
                Własnie podobno od 2 tygodni obiecuja ze im go udostępnią....stoi wolny, matki moglyby tam byc w pojedynczych pokojach, nigdzie poza internat i sala dziecka nie wychodzić.
      • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:00
        Zanim zaczniesz znowu udawać lekarza...pomyśl. Umiera ci dziecko, wiesz o tym...i nie mozesz wejsc byc z nim w tych ostatnich chwilach?? Albo zostawiasz 1,5 roczne dziecko na operacje serca i nie wiedzisz go przez prawie 2 mce...dziecko teraz jest pod opieką psychologa, matka psychiatry. Nie wiem czy jesteś lekarzem czy moze panią na recepcji w szpitalu...ale jeżeli tego nie rozumiesz tzn, ze brakuje ci elementarnej empatii...przypominam, ze w Centrum dziecka odwiedziny są codziennie...a w Warszawie ow iele wiecej przypadków Covid niz w Łodzi.
        • memphis90 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:06
          Wiesz co, Hanusina, nie chce mi się prowadzić dyskusji na poziomie rynsztoka uncertain Daruj sobie, bo mnie w gnoj i napierdalankę nie wciagiesz.
      • azja_pl2 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:22
        Memphis, juz kilka dziewczyn pisalo, co postuluja.
        Mozliwosc pobytu jednego rodzica z dzieckiem non-stop, bez wychodzenia. To co robi sie tym dzieciom jest po prostu nieludzkie!!! Nie da sie takiego barbarzynstwa uzasadnic w zaden sposob. Polska jest podobno cywilizowanym krajem...
        • alicia033 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:45
          azja_pl2 napisała:

          > Polska jest podobno cywilizowanym krajem...

          nie, Polska jest dzikim krajem, zwłaszcza dla słabszych, takich dzieci i chorzy dzikim i bezwzględnym.
      • turzyca Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:40
        Skoszarować rodziców.
        • mary_lu Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:53
          Tak się robi. Na zwykłych pediatriach rodzic wchodzi z dzieckiem i może przebywać dopóki nie opuści oddziału. Połowa współpracuje, nie wychodzi z sali, rzeczy przekazuje rodzina przez specjalnych pracowników itd. Druga połowa robi sobie jaja z rozporządzeń, z którymi byli zapoznani i je podpisali. Ale na zwykłej pediatrii jest mniejsze ryzyko, to można sobie pogrywać.
          • bajgla Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:56
            To wywalać bez litości tych nie przestrzegających.
    • cruella_demon Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:08
      Przecież to jest bezprawne, ci rodzice powinni iść do sądu.
      Już w Bydgoszczy była podobna afera i szpital musiał ustąpić. Dziecko ma prawo do przebywania z rodzicem (opiekunem prawnym). W większości szpitali jest to rozwiązane w ten sposób, ze 1 rodzic jest zamknięty na amen razem z dzieckiem. Uciążliwe, ale do przeżycia.
      • mary_lu Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:10
        Jak jest miejsce żeby tego rodzica zamknąć. Tam nie ma. U nas jest, to połowa stoi z vipami z soru i palą pety pod szpitalem.
        • wapaha Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:16
          Dyrektor szpitala ma udostępnić dla rodziców kilka łóżek. Czyli jest miejsce, są łóżka, jest możliwość by rodzic tam przebywał
      • memphis90 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 20:11
        Na oddziałach intensywnej terapii opiekun z reguły ma wyznaczone godziny, nie może przebywać 24/7.
    • dolcenera Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 02.10.20, 21:02
      To jest po prostu niewyobrażalne, nieludzkie. Nigdy nie słyszałam o rea-neonacie, na którym ograniczanoby dostęp rodzica do noworodka, chociażby ze względu na kp, budowanie więzi i kangurowanie. Pal licho rodziców, ale te maluchy zapłacą straszną cenę, jak w wojennych sierocińcach...
    • tol8 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 12:58
      We Wrocławiu normalnie leży się z dziećmi. Czemu tam nie? Rodzic robi test przed przyjęciem i tyle.
    • shmu Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 13:23
      Hanusina, to rzeczywiscie straszne i nie potrafie sobie wyobrazic co czuja nieodwiedzane, chore dzieci, czy ich rodzice. Ze starszym jeszcze sie skontaktujesz bez skypa, czy telefon, ale z malutkim nie bardzo. Ale zauwaz, ze te dzieci sa juz chore, po zabiegach, operacjach, z obnizona bardziej, czy mniej, odpornoscia. Dla tych dzieciakow nawet przeziebienie, czy grypa moga byc niebezpieczne. Jedno dziecko to zlapie i masz pomor jak w domach starosci.

      Owszem personel na pewno prowadzi jako tako normalne zycie, ale zauwaz, ze ci ludzie sa szkoleni pod wzgledem zachowania higieny, srodkow ostroznosci i mam nadzieje, ze nawet sie nie zastanawiaja, czy isc do pracy z przeziebieniem. Mam nadzieje, ze robia im tez regularnie testy. Natomiast nawet tu na forum masz zwolennikow teorii, ze jak ktos jest slabszy zdrowotnie to jego problem i zaden wirus mnie nie zatrzyma jak chce prowadzic normalne zycie. Dlatego tez to obostrzenie ma zminimalizowac ryzyko. Cos jak zabawa w prawdopodobienstwa. Kazdy czlowiek, ktory wchodzi zwieksza prawdopodobienstwo, ze cos wniesie.
      • nastjaa Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 17:08
        Tylko, że matka, która miałaby możliwość przebywać w szpitalu non stop (ten szpital akurat jest ogromny, ma internat i hostel) nie byłabym ryzykiem.

        Za to jak się okazało większym ryzykiem jest personel- właśnie w tym szpitalu lekarka z neonatologii otrzymała wynik pozytywny, 3 osoby na kwarantannie, u 100 osób pobrano badania. Dla mnie to jest hipokryzja, brak empatii że strony personelu medycznego.

        Na FB ICZMP pisały matki, które przez decyzje szpitala nie mogły pożegnać się z umierającymi dziećmi (synek jednej miał 2,5 roku, drugiej niecały rok, od 7 miesięcy prawie nie widziała się z umierającym dzieckiem). Wg mnie to draństwo. Inne szpitale poradziły sobie zachowując reżim. Tutaj matka wychodzi ze szpitala po porodzie w 3-5 dobie i prawie nie widuje dziecka, które walczy o życie.
        • nastjaa Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 17:10
          www.google.com/amp/s/wiadomosci.wp.pl/koronawirus-w-polsce-ognisko-zakazen-w-instytucie-centrum-zdrowia-matki-polki-w-lodzi-6560301508955008a%3famp=1
        • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 20:03
          Tu by sie dobry prawnik przyadał z pozwem od tych rodziców, ktorzy stracili dzieci i nie mogli być przy nich. Ten szpital od zawsze nie dba o potrzeby dzieci jezeli chodzi o bliskosc z rodzicem...
        • shmu Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 21:18
          Nastja, to na pewno tragedia i bardzo wspolczuje tym rodzinom i dzieciom.
          Ale nie wyciagalabym wnioskow, ze wiekszym ryzykiem okazal sie personel, bo poprostu nie masz porownania. Kazda osoba wchodzaca do szpitala niesie ze soba ryzyko wniesienia infekcji. Im dluzsze przebywanie, tym wiecej ludzi narazonych na zarazenie. Dlaczego? Bo jak wejdziesz na trzy godziny, to musisz skorzystac z toalety, moze zejsc do kawiarni cos kupic, czy porozmawiac z innymi, itp. Masz stycznosc z wieksza iloscia ludzi.

          Byc moze matka polka ma zla strategie zwiazana z odwiedzinami... Nie znam tej na codzien. Ale w tym wypadku kompletnie sie zgadzam z decyzja nie wpuszczania gosci. To, ze nie pozwalaja rodzicom mieszkac z dzieckiem w szpitalu jest powiazane z kosztami, i to niestety nie jest wina szpitala, a rzadu (lub rzadow) i budzetu.
          • arwena_11 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 21:25
            Można pobierać od rodziców opłaty za pobyt,
          • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 21:30
            Ale stoi wolny internat, mozna pobierac opłaty za pobyt. Tu nie chodzi o 3 dni...ludzie po 3-4 mce swoich dzieci nie widzą, ani dzieci rodziców. Wyobrazasz sobie? Juz pomine dzieci umierajace w samotnosci...i rodziaca ktory dowiaduje sie telefonicznie ze dziecko zmarło, daja mu papiery i rzeczy po dziecku i żegnam.
      • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 20:02
        Tylko ze tam stoi pusty internat. Matki moglyby w nim mieszkac i poruszać sie tylko internat- sala dziecka.
        Dzisiaj w matce Polce odkryto ognisko coronawirusa....mimo nie wpuszczania rodziców??
      • droch Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 23:06
        Owszem personel na pewno prowadzi jako tako normalne zycie, ale zauwaz, ze ci ludzie sa szkoleni pod wzgledem zachowania higieny, srodkow ostroznosci i mam nadzieje, ze nawet sie nie zastanawiaja, czy isc do pracy z przeziebieniem.

        Bez urazy, ale to bzdury. W mieszkaniu zachowują dystans, minumum 2 metry od partnerów i dzieci? No to cały wywód jest wewnętrznie niespójny.
        • rosie Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 23:17
          pod względem zachowania higieny przez personel medyczny mam jak najgorsze zdanie. Jeszcze przed epidemią trzeba bylo przpominać o zalożeniu rękawiczek przed pobraniem krwi, podczas obchodu przechodzili cały oddzial bez mycia rąk, chociaż w każdym pokoju była umywalka. Pediatra zużytu patyk do zagladania do gardła przez przypadek włożyła do czystych, zorientowała się, przełożyła do brudnych (tylko ten jeden ) syn wtedy miał anginę ropną. Zdejmowanie szwów bez rękawiczek i dezynfekcji...To tylko moje obserwacje.
          Może i korona ich higieny nauczy bo jak do tej pory to samych brudasów spotkałam na swojej drodze (wyjątek to dentysta, prywatnie, tu nie mam nic do zarzucenia)
        • hanusinamama Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 23:37
          No nie...i maja tam ognisko corony. Mimo ze rodziców nie wpuszczają...
    • rosie Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 03.10.20, 23:06
      Pamiętam jak na początku tego cyrku z koroną TVPis puściło w głównych wiadomościach reportaż o rodzicach wcześniaków, młodzi rodzice przed szpitalem zamaskowani, z radoscią opowiadali jaki to szpital jest wspaniałomyslny i w tych trudnych czasach wysyla im zdjecia ich wcześniakow. Krzyczałam do telewizora, że to nie powinno mieć miejsca, że to nieludzkie....teraz po ośmiu miesiącach sami rodzice protestują. Te odwiedziny raz na 10 dni to po protestach, wczesniej ridzice wcześniaka przez osiem miesiecy pobytu widzieli dziecko dwa! razy, dziecko umarło niestety sad.
      To jest tak nieludzkie, że trudno to nawet komentować. Przecież personel szpitala codziennie po pracy robi zakupy, bierze udział w np. weselach. I nikt im nie robi testów co 72h!
      • eukaliptusy Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 05.10.20, 14:17
        Oczywiście, że umarło. I zapewne głównie z tego powodu, że nie było odwiedzane. Ciekawe jak wyglądają statystyki umieralności niemowląt i małych dzieci w 2020 vs 2019.
        Chociaż jako matka nie wiem czy chce wiedzieć.
    • mamawojtuska79 Re: W Matce Polsce odwiedzisz dziecko 08.10.20, 19:43
      Matka Polka NIGDY nie była przyjazna do odwiedzin na neonatologii. Mój młodszy syn leżał tam miesiąc po narodzinach i mogłam go odwiedzać tylko przez godzinę do południa i godzinę wieczorem, w tym czasie spotkać lekarza prowadzącego lub kogokolwiek kto byłby w stanie udzielić informacji o stanie zdrowia dziecka to był dosłownie cud.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka