Dodaj do ulubionych

Ogorki Kiszone Forever

03.10.20, 12:50
Co bym nie mowila o komfortfudach, zapas kiszonych ogorkow musze miec.

Stoja sobie cichutko pod zlewem, podczas gdy ja opowiadam o fancy nachosach.
A przeciez tak naprawde to najbardziej kocham wlasnie JE. ONE sa zawsze, kiedy ich potrzebuje.
Wystarczy uderzyc pokrywka w blat i juz moge sie pocieszac ich dziwacznym, kojacym smakiem. Lubie te chwile niepewnosci "gdzie mi trysnie?". I satysfakcje, gdy w sloiku sa same male i nietryskajace.

Apologie ogorkow kiszonych zrobil R. Gary w "Obietnicy poranka", opisujac niedzielne chwile spedzone z matka na platnych krzeslach nicejskiej Promenady Anglikow, kiedy to dziamdziali sobie ogorki, zagryzajac zytnim chlebem i kontemplujac lazur morza. Na francuskojezycznych forach literackich powstaly nawet dochodzeniowe watki w temacie.

Mam tez wspomnienie z dziecinstwa ojca - wycieczka szkolna na jakas gore, upal, a przy szczycie baba z beczka ogorkow kiszonych. Mieli za malo pieniedzy, to baba im dala wody z ogorkow. Ponoc nigdy nic tak nie zaspokoilo jego pragnienia (a potem, ze zdrowe i lepsze od wody, a my z bratem "bleee! dej nam pepsi tato").

I tak siedze sobie w mojej emigranckiej kuchni nad sloikiem ogorkow, jedynym gastronomicznym atrybutem polskosci ktory chce mi sie kultywowac i zastanawiam sie, dlaczego ogorki kiszone, potrawa doskonala, znana milionom ludzi, sa tak nieobecne w sztuce lub popkulturze, i takie nieznane "zagranico"? Czyzby to ich zwyklosc zawinila? Dlaczego Kabaret starszych Panow zrobil piosenke o pomidorach, a o ogorkach juz nie? Czy jakis malarz namalowal ogorki? W literaturze musi cos byc.

Dawajcie wszystko co macie. Oddajmy IM sprawiedliwosc. Moga byc osobiste holdy i opowiesci. Lorewer. Ma byc o ogorkach.

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka