08.10.20, 17:56
Powiedzcie, czy znacie osoby 65+, które przeszły koronę. Napiszcie mi proszę, czy przeszły bezobjawowo lub lekko czy miały cięższy przebieg.

Proszę Was o nie pisanie o pandemii w ogóle, bo nie chciałabym kłótni w tym wątku.
Obserwuj wątek
    • mona-taran Re: Osoby 65+ 08.10.20, 18:03
      To zależy od ogólnego stanu zdrowia. Teściowie szwagra przeszli lekko ale są dość zdrowi, brat mojej teściowej zmarł, ale miał kilka innych chorób.
    • mia_mia Re: Osoby 65+ 08.10.20, 18:08
      Znam starszą osobę, która z bardzo dużym prawdopodobieństwem przeszła covida przed pierwszym oficjalnym przypadkiem (objawy plus regularny kontakt z młodszą osobą, też objawową, ale dużo mniej, która spotykała się z Azjatami u których potem potwierdzono wirusa). Przechodziła ciężko, 2-3 antybiotyki, które nie zadziałały, kaszel, gorączka, duszności. Tylko wtedy jeszcze nie podejrzewano wirusa w Polsce.
      • trut_u Re: Osoby 65+ 09.10.20, 14:59
        Mam bardzo podobną historię. Ciężko, ale dała radę w domu, wtedy kowidu u nas oficjalnie nie było, więc nikt nie myślał o hospitalizacji z powodu kaszlu.
    • aguar Re: Osoby 65+ 08.10.20, 18:13
      W sierpniu szwagier ojca sobie osiemdziesiątkę w knajpie urządził, sprosił osoby ze swojego pokolenia, większość się pochorowała po tej imprezie, jeden 82-latek zmarł, reszta: jakkolwiek we własnym odczuciu niektórzy przechodzili ciężko, obyło się bez szpitala. Nie powstrzymało to wesołego towarzystwa od kolejnego spotkania na pogrzebie tego, co zmarł smile Po tej akcji ja już się nimi nie przejmuję (w sensie seniorami z mojej rodziny). Ich życie.
      • huang_he Re: Osoby 65+ 08.10.20, 18:43
        80 lat to normalny wiek na umieranie. Powstrzymywanie ich tekstami, że jak pójdą na imprezkę to się zarażą i umrą jest absurdalne. Bo równie dobrze dzień przed imprezką mogą umrzeć we własnym łóżku na starość. Lub mogą wychodząc z domu złamać biodro i też będą mieli przewalone do końca życia. I już zero imprezek.
        • lwica_24 Re: Osoby 65+ 09.10.20, 10:36
          Mój Ojciec ma 100 lat. Osiemdziesiątkę miał...20 lat temu. Rodzice sporo podrózowali i to nie do sanatorium albo cioci Feli na działkę. I jakoś niewiele po 80 urodzinach dzwoni do mnie przerażona mama z Egiptu, ze tato pojechał z młodszymi o kilka dekad ludźmi nurkować (!), płytko i na maskę, ale zawsze.
          • hotelarz.giuseppe Re: Osoby 65+ 09.10.20, 11:48
            lwica_24 napisała:

            > Mój Ojciec ma 100 lat. Osiemdziesiątkę miał...20 lat temu. Rodzice sporo podróz
            > owali i to nie do sanatorium albo cioci Feli na działkę. I jakoś niewiele po 80
            > urodzinach dzwoni do mnie przerażona mama z Egiptu, ze tato pojechał z młodszy
            > mi o kilka dekad ludźmi nurkować (!), płytko i na maskę, ale zawsze.

            To ile Ty masz Lwica - pod 70-kę?
        • hotelarz.giuseppe Re: Osoby 65+ 09.10.20, 12:02
          huang_he napisał(a):

          > 80 lat to normalny wiek na umieranie. Powstrzymywanie ich tekstami, że jak pójd
          > ą na imprezkę to się zarażą i umrą jest absurdalne. Bo równie dobrze dzień prze
          > d imprezką mogą umrzeć we własnym łóżku na starość. Lub mogą wychodząc z domu z
          > łamać biodro i też będą mieli przewalone do końca życia. I już zero imprezek.

          Wcale im się nie dziwię.
          Przynajmniej umrą dobrze wybawieni w towarzystwie a nie zestresowani i zamknięci w 4 ścianach wink
          Osoby, które mają 80+ to już doceniają każdy dzień i zamknięcie się na rok czy dwa to dla nich bezsens.
          Aktywność fizyczna i społeczna zresztą przedłuża życie i daje większą odporność na choroby.
          Kiedy głowa ma chęć żyć to i ciało chce żyć - tak to działa.
          Ja wiem, że ematka w wieku 40+ już by się czołgała w kierunku cmentarza zamiast cieszyć się życiem...
    • anorektycznazdzira Re: Osoby 65+ 08.10.20, 18:20
      Zawodowo mam info o kilkunastu takich osobach,
      co więcej: niektóre przechodziły bezobjawowo (chore na wyniktongue_out ). Żeby nie było, że to "fałszywy wynik" był: serologia potwierdza przejście covida.
    • lwica_24 Re: Osoby 65+ 08.10.20, 18:33
      Mam uzasadnione podejrzenie, że mój Ojciec przeszedł Covid'a. Duszność- bardzo silna wymagająca szybkiej interwencji ( podania dożylnie sterydów), gorączka 38'8, biegunka, potem zapalenie spojówek, ogólne osłabienie trwające kilka tygodni, spadek wagi, brak apetytu. Ojciec ma 100 lat.
    • filga Re: Osoby 65+ 08.10.20, 18:36
      Znam. Małżeństwo 70+. On ciężko, ona bardzo ciężko, z pobytem w szpitalu włącznie. Z tym że pani ma jeszcze inne choroby.
    • cosmetic.wipes Re: Osoby 65+ 08.10.20, 20:40
      Osoba 82 lata. Potwierdzona testem. Przeszła w sierpniu. Czuła się źle, ale nie miała duszności, więc obyło się bez szpitala. 1,5 miesiąca dochodziła do formy sprzed choroby.
    • mae224 Re: Osoby 65+ 09.10.20, 10:44
      Znam kilka. Długo i ciężko, ze szpitalem. Ale już zdrowa po jakichś 3 miesiacach. Jedną, ktora nie żyje (sasiad) i jedna +85, która zmarła, nie trafiając nawet do szpitala, bo nie było miejsc (Włochy).
    • spanish_fly Re: Osoby 65+ 09.10.20, 10:51
      Znam dwie osoby, 65+ u których wprawdzie covida nie zdiagnozowano, ale które przeszły na początku roku coś a'la grypę, a jakiś czas potem miały udary.
    • arista80 Re: Osoby 65+ 09.10.20, 11:39
      Mój sąsiad koło 60 lat (ale dokładnego wieku nie znam) przeszedł covida w miare łagodnie. Z teg co wiem od sąsiadki, która im pomagała w trakcie kwarantenny (robiła zakupy, pilnowała porządku na terenie ogrodu) to miał gorączkę tylko przez 1/2 dni, potem już się czuł w miar dobrze. Zresztą sama go potem widywałam jak stał na balkonie i chyba mu się nudziło, bo zagadywał prawie każdego kto przechodził. Po 2 tygodniach wrócił normalnie do pracy. Cała jego rodzina była negatywna.
    • feliz_madre Re: Osoby 65+ 09.10.20, 14:51
      Znam. 70+.
      Miał stan podgorączkowy przez 3 dni (poniżej 38) i był słaby. Ale czuł się nieźle, jeździł samochodem. Musiał się wykłócić o test, bo nie chcieli go przetestować. Jak już przetestowali i wynik był dodatni, to trochę siadła mu psychika, zaczął się czuć gorzej, ale wciąż był samodzielny i dzielny. Mieszka sam, więc spakował się do szpitala, bo kazali mu przyjechać na badania. Ale jego stan był na tyle dobry, że odesłali go do domu. Siedział w izolacji 3 tygodnie. Zrobili mu badanie krwi i rtg płuc - wszystko ok. To był na przełomie sierpnia i września. Teraz jest w normalnej formie, po covidzie ani śladu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka