Dodaj do ulubionych

Koleżanka śmierdzi

19.10.20, 10:53
Mam bliską koleżankę. Znamy się od wielu lat, lubię ją bardzo. Niestety, koleżanka bardzo intensywnie się poci - i śmierdzi potem, z wiekiem jakby jeszcze bardziej. Zaznaczam: absolutnie nie jest brudasem, zawsze jest umyta, ubrania często zmieniane, czyste i świeże. Wielokrotnie wyjeżdżałyśmy razem, bierze prysznic co najmniej raz dziennie, albo i dwa. Ale nie używa dezodorantu - uważa, że to niezdrowe i że "nie potrzebuje". No niestety - potrzebuje bardzo. Do tego lubi, gdy jest jej ciepło i jest energiczna: szybko chodzi, szybko się rusza. Widziałam się z nią wczoraj, gdy przyszła i zdjęła kurtkę, myślałam, że się przewrócę od... ZAPACHU. Zastanawiam się, czy jakoś jej powiedzieć o problemie. Wiem, że mówił jej o tym jej facet (dość nowy) - opowiedziała mi to jak anegdotę, w tonie "on przesadza". Co byście zrobiły?
Obserwuj wątek
    • chicarica Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 10:58
      Sadzasz, dajesz do ręki kubek z kawą, mówisz: kochana, muszę ci powiedzieć coś bardzo ważnego i mówię ci to dlatego, że bardzo cię lubię. Mianowicie: twój facet nie przesadza. Zapach twojego potu jest bardzo intensywny i proszę cię, używaj dezodorantu, bo jesteś wspaniałą osobą i to niepotrzebnie wpływa negatywnie na twój wizerunek.
        • stephanie.plum Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 11:48
          niemożliwe, żeby nie wiedziała, no chyba że straciła węch.

          ja mam, że tak się tu wywnętrzę, podobny problem, pocę się okropnie pod pachami i w dodatku nie jest to niestety pot bezwonny.
          zaręczam, autor smrodu znakomicie swoje dzieło wyczuwa...

          nigdy nie noszę dopasowanych bluzek z rękawem (te "kałuże" pod pachami, ueee...), zawsze top bez rękawów i na wierzch coś luźnego, i zawsze mam przy sobie dezodorant, żeby się w razie czego podratować.

          wiem, jak bardzo przykry jest to zapach i staram się nie raczyć nim ludzi wokół, ani samej siebie. wiem, bo prezent w postaci tego typu potliwości dostałam w genach, szanowny protoplasta ma tak samo, ale mniej się tym przejmuje i to bywa naprawdę ciężkie do zniesienia.
          • quilte Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 12:05
            Stephanie, ja się pocę bardzo mało, ale śmierdzę, jeśli nie użyję dezodorantu. No śmierdzę - i już. Mnie też trudno zrozumieć, że można tego zapachu nie czuć, ale zakładam, że można, może różnie ludzie mają, nie wyobrażam sobie "śmierdzenia z premedytacją" smile No i właśnie - ubrania. Tu też koleżanka sobie nie pomaga. Jest drobna, nosi rozmiar S, ale woli się ubierać w XS - wszystko bardzo mocno obcisłe, rękawki, rękawy.
            • kk345 Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 12:23
              >śmierdzę, jeśli nie użyję dezodorantu
              Zaryzykuję stwierdzenie, że większość ludzkości śmierdzi bez dezodorantu. Ci bezwonni to mniejszość, a dla tej większości wymyślono milion opcji dezorodującychbig_grin
      • daniela34 Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 11:07
        Jak koleżanka jest eko to można jej pomóc wyszukać eko dezodrant w kremie. Mam aktualnie taki na półce.
        Jak nie może takich ze sklepu (alergie)- to można poszukać w aptece. Itd.
          • snakelilith Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 11:15
            Taki imidż mają antyperspiranty, czyli produkty z glinem, ale przecież zanim na rynek weszły antyperspiranty latami używało się klasycznych dezodorantów z alkoholem, farnesolem i podobnymi bakteriostatycznymi substancjami. Dziś mamy w ekologicznej kategorii do tego produkty z sodą, bardzo skuteczne i na pewno nie rakotwórcze.
        • aandzia43 Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 11:25
          Bo ty jesteś eko, bez sreko. Czytałam o laskach co myją się samą wodą i jogurtem czy czymś podobnym, dla zasady, nie dlatego że realnie jogurt z wodą wystarczą by zmyć z siebie zapach spod pach czy stóp.
        • quilte Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 11:25
          Ona nie tyle eko-sreko, co kota ma na punkcie własnego zdrowia. Eko-sreko tylko trochę. Podejrzewam, że zdaje sobie sprawę, że to antyperspiranty, glin itd. szkodzą, ale "na wszelki wypadek" przełożyła to sobie na wszystko, czym miałaby wysmarować pachę. A że "nie śmierdzi" (tak uważa) to po co miałaby się smarować czymkolwiek?
        • kura17 Snake 19.10.20, 12:07
          > Dla eko sreko też są dezodoranty. Różne, z różnymi substancjami czynnymi. Od
          > lat używam eko sreko i wiem kiedy wybrany produkt jest za słaby i muszę sięgnąć
          > po silniejszy.

          Snake, moglabys zareklamowac cos silniejszego z "naszych" eko?
          chetnie bym sprobowala, ale boje sie wpadek zapachowych (w przeciwienstwie do opisywanej kolezanki ja doskonale czuje, kiedy smierdze - choc na przyklad moj maz twierdzi wtedy, ze nic a nic wink )
          dziekuje!
          • snakelilith Re: Snake 19.10.20, 12:49
            kura17 napisała:


            > Snake, moglabys zareklamowac cos silniejszego z "naszych" eko?
            > chetnie bym sprobowala, ale boje sie wpadek zapachowych (w przeciwienstwie do o
            > pisywanej kolezanki ja doskonale czuje, kiedy smierdze - choc na przyklad moj m
            > az twierdzi wtedy, ze nic a nic wink )
            > dziekuje!
            >

            Ja pocę się raczej umiarkowanie i zapach ciała mam z tych raczej słabszych, co nie znaczy, że po wielu godzinach bez dezodorantu nie zaczynam pod pachą podśmierdywać. Niestety, wiele ekologicznych dezodorantów, a szczególnie te bez alkoholu, nie działa i można sobie darować. Mocno rozczarowały mnie np. dezodoranty Lavery, te w kulce.
            Dezodoranty z klasycznym alkoholem w składzie działają lepiej, ale te w spraju i w kulce wysuszają mi skórę. Bardzo dobrze znoszę za to te wprawdzie też z alkoholem, ale w sztyfcie. Moje ulubione to Speick Original Deo Stick oraz Speick Thermal Sensitiv Deo Stick. Ten pierwszy dostaniesz w każdym DM, ma dosyć intensywny ziołowy zapach i używałam go z sukcesem w czasie upałów nawet w sytuacji, gdy latem brałam przez kilka tygodni leki hamujące wydzielanie estrogenów i straszliwie się przy ty pociłam. Drugi do kupienia raczej w aptekach online, choć widziałam też w drogerii Müller, delikatniejszy, o lekkim owocowym zapachu, mój ulubiony codzienny. Cały dzień nie śmierdzę, nawet po sporcie.
            Gdyby to było jednak za słabe, to polecam te nowomodne produkty z sodą (Sodium Bicarbonate), tych produktów jest teraz więcej, ale np. Greendoor Deo Creme, dostaniesz bezproblemowo w drogerii DM.
            Przejście z antyperspirantów na dezodoraty może jednak przez kilka dni trochę stresować. Sole glinu zawężają bowiem kanaliki potowe i człowiek poci się mniej. Zrezygnujesz z glinu, to przez kilka dni może ci się wydawać, że pocisz się więcej, a i stany zapalne, które wiele osób w kanalikach w wyniku glinu ma, mogą powodować namnożenie bakterii i początkowo wrażenie, że deo nie działa. Po kilku dniach skóra się goi, normalizuje i wraca do normy.
      • aqua48 Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 11:13
        Dezodorant może nie pomóc. Moja Mama leżała w szpitalu z panią która roztaczała taką woń. Pani myła się często i dokładnie (brała prysznic), używała dezodorantu kilka razy dziennie a i to nie pomagało. Zapach bijący od niej był nie do zniesienia..
      • quilte Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 11:15
        Chyba za wcześnie, jest świeżo po 40? Zresztą - znam ją prawie 20 lat, od zawsze tak było. Napisałam, że ostatnio może trochę bardziej, ale może to moja wytrzymałość jest wystawiona na próbę, różnica między "kiedyś" a "teraz" nie jest wielka. Ona ma tak, np.: bierze prysznic, nie używa dezodorantu, zakłada wełniany golf i ciepły płaszcz i pokonuje jakąś tam drogę bardzo szybkim marszem/podbiega do autobusu. A potem zdejmuje ten ciepły płaszcz z wełnianego golfu. I kaplica sad
    • ciszej.tam Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 11:11
      Ciężko mi uwierzyć w osobę, która nie obwącha się po tekście partnera, że śmierdzi i w osobę skłonną do urazy, która takie zdarzenie opowie jako neutralną/śmieszną anegdotkę.

      Nie klei mi się ta fabuła. Albo koleżance ciężko jest zwrócić uwagę, bo się obraża (i wtedy chłopak już byłby eksem) albo jest bezproblemowa zupełnie i dzieli się bez żenady uwagą chłopaka o zapachu.
      Jeśli to drugie to nie ma problemu w rozmowie na ten temat.

      • quilte Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 11:21
        Zgadzam się z tobą, że to dziwna sytuacja, nie wiem jak to wytłumaczyć. Może tak: koleżanka jest dość apodyktyczna, a z drugiej strony bardzo się przejmuje swoim zdrowiem, tak w kierunku hipochondrii. Efekt: co on jej będzie mówił, że śmierdzi jak nie śmierdzi (apodyktyczność - ona wie lepiej), a także: dezodoranty szkodzą na zdrowie, trzymać się z daleka!
        • aqua48 Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 11:46
          Zatem jeśli koleżanka jest apodyktyczna i jak twierdzisz nikt jej nie wmówi że czarne jest czarne, a białe białe, to i Twoje próby delikatnego uświadomienia jej problemu nie zdadzą się na nic..Podaruj jej naturalny eco dezodorant i powiedz stanowczo, że nadszedł czas że MUSI zacząć czegoś używać jeśli chce przebywać w towarzystwie innych ludzi.
          • agonyaunt Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 13:39
            I ten smrodek Ci potem w domu nie zostaje? Jeśli to jest taki zapach jak sobie wyobrażam, to nie byłabym w stanie przyjmować koleżanki w domu, bo potem wszystko by mi w domu śmierdziało. No i trochę nie wypada wywieszać cudzej kurtki na balkon żeby mi moja własna wisząca obok nie prześmierdła.

            Koleżanka do prania też ma ekologiczny stosunek? Może to nie tyle kwestia potu, co niedopranych ubrań?

            Generalnie - współczuję. Nie szczyp się, tylko walnij z grubej rury: kochana, sorry, nie mogę cię wpuścić, bo śmierdzisz tak, że po twojej ostatniej wizycie musiałam czyścić tapicerkę.
            • quilte Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 14:33
              Ona nie bywa u mnie zbyt często. I nie, po jej wizytach nie utrzymuje mi się w domu nieprzyjemny zapch (a utrzymuje się na przykład po wizycie znajomej, która pali jak smok, czy znajomych, którzy jedzą bardzo egzotycznie). Nie wiem, jak to opisać: to jest bardzo intensywny, bardzo nieprzyjemny ostry zapach świeżo wyprodukowanego potu, wyprodukowanego w dużej ilości (przepraszam za dosłowność). Po prostu - bardzo śmierdzi jej spod pach. Dość niedawno byłysmy razem na imprezie, widać było, że przyszła czyściutka, wypucowana, wyprana, wykąpana - ale jak machnęła pachą, można było się przewrócić sad
              • tt-tka Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 15:13
                quilte napisała:

                > Ona nie bywa u mnie zbyt często. I nie, po jej wizytach nie utrzymuje mi się w
                > domu nieprzyjemny zapch (a utrzymuje się na przykład po wizycie znajomej, któr
                > a pali jak smok, czy znajomych, którzy jedzą bardzo egzotycznie). Nie wiem, jak
                > to opisać: to jest bardzo intensywny, bardzo nieprzyjemny ostry zapach świeżo
                > wyprodukowanego potu, wyprodukowanego w dużej ilości (przepraszam za dosłowność
                > ). Po prostu - bardzo śmierdzi jej spod pach. Dość niedawno byłysmy razem na im
                > prezie, widać było, że przyszła czyściutka, wypucowana, wyprana, wykąpana - ale
                > jak machnęła pachą, można było się przewrócić sad


                Albo lubicie sie i jestescie na tyle blisko, ze mozesz sprezentowac jej dezodorant z tekstem "sorry, niezrecznie o tym mowic, ale twoj pot ma bardzo intensywny zapach, wiem, ze sie myjesz, ale zacznij uzywac kosmetyku", albo ograniczasz kontakt, albo nadal cierpisz. tertium non datur.
      • jolie Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 12:11
        >Ciężko mi uwierzyć w osobę, która nie obwącha się po tekście partnera, że śmierdzi i w osobę skłonną do urazy, która takie zdarzenie opowie jako neutralną/śmieszną anegdotkę

        Dla mnie to też dziwne. Zwłaszcza jeśli już facet coś takiego mówi, oni mają przecież gorszy węch. Sytuacja z gatunku kosmos, mnie by coś takiego bardzo speszyło i podłamało.
        • quilte Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 12:15
          Mnie też by speszyło i podłamało. Nabrałam wielkich nadziei na zmianę (dezodorant), gdy opowiadała tę historię. Niestety, okazało się, że to żart - a facet "się nie zna". Tak myślę teraz, że może ona chciała skonfrontować jego opinię z moją, a ja się nie zorientowałam? Kurde. Szkoda.
          • jolie Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 12:27
            Może. Może to jakaś podpucha. Na pewno to nie jest łatwe - powiedzieć lubianej osobie -twój pot ma strasznie intensywny i nieprzyjemny zapach. Naprawdę ciężko uwierzyć, że kobieta nie chce od faceta usłyszeć komplementów nt. swojego zapachu, przecież to podstawa, bardzo ważne w seksie itd.
            • kura17 Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 12:40
              > Naprawdę ciężko uwierzyć, że kobieta nie chce od faceta usłyszeć
              > komplementów nt. swojego zapachu, przecież to podstawa, bardzo
              > ważne w seksie itd.

              Jolie - Tobie (nam, bo mam podobnie z zapachem) trudno uwierzyc, a dla niektorych to nie problem.
              po prostu inaczej reaguja na zapachy. tez mam cuchnacego kolege w pracy (tylko ze on smierdzi, bo sie nie myje i nie pierze ubran - widac (czuc!), ze myje sie raz w tygodniu w weekend, i w kazdy kolejny dzien w pracy smierdzi mocniej) - a facet ma zone lekarke (profesor psychiatrii), trojke dzieci i wnuki ... bleh

              i jeszcze cos - czasem feromony maskuja zapach - zadziwiajace, ale widzialam przypadek na wlasne oczy.
              kolega, "opetany" na punkcie higieny i zdrowia (nigdy nie otwiera dlonia drzwi od toalety) w ogole nie czul zapachu niepranych ubran od jednej z naszych studentek ... robil do niej maslane oczy i zawsze wierdzil, ze mu sie bardzo podoba - a nam nie wierzyl, ze ona smierdzi ... wink
              • jolie Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 12:52
                Ja również znam takie przypadki śmierdzących osób z otoczenia, które mają partnerów i rodziny, rozumiem, że nie każdy ma tak wrażliwy węch jak ja, ale jeśli facet już zauważa smród, to dla mnie byłoby jednoznaczne, że coś jest bardzo nie tak. Wiem też, że zapach człowieka może przeszkadzać i nie mieć nic wspólnego z higieną (tzn. ktoś komuś śmierdzi, choć się myje i używa kosmetyków) -wtedy towarzysko w sumie pewnie można z kimś takim funkcjonować, seksualnie już nie (piszę o sobie).
              • azalee Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 14:52
                Tak, to prawda z tymi feromonami- pot osoby ktora odpowiada nam seksualnie nie jest nieprzyjemny w zapachu. Nie przeszkadza mi zapach potu mojego meza (po fizycznej pracy albo po sporcie na przyklad). Czuje ze sie spocil, ale nie jest to nieprzyjemny dla mnie zapach. Nie wiem co prawda jakby to wygladalo jakby postanowil nie myc sie przez tydzien wink
    • kropkaa Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 11:58
      Też mam taką koleżankę. Bardzo intensywny i charakterystyczny zapach potu. Kiedyś miała staż we Włoszech. Z lotniska odebrała ją babka, jeszcze w taksówce zakomunikowała, że teraz muszą zatrzymać się w aptece, ma kupić bloker Vichy 7 days i zacząć używać jeszcze dziś. Od tamtej pory problemu nie ma, a też lata całe nikt nie miał jej odwagi powiedzieć.
    • australijka Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 11:59
      Będzie jeszcze gorzej. Pracowałam z pielęgniarką, która swoim "zapachem" informowała, że uprawiała seks.
      Na zwrócone uwagi reagowała płaczem, że jej dokuczają. Dziewczęta wstydziły się za nią, bo taki ktoś rzutuje na inne kobiety z otoczenia. Problem rozwiązały skargi pacjentów. Gdy nachylała się nad jednym łóżkiem, to pupa była wypięta na wysokości twarzy chorego z łóżka obok. Zwymiotował. I powiedział dlaczego.
      Pani do gina . A tu może nich pani eko przyjrzy się diecie. Po niektórych pokarmach śmierdzi cała skóra i pot. No i przebadać się . Nadpotliwość i brzydki zapach to i hormony, i choroba nerek, wątroby, tarczycy a i psychiczne.
    • mamtrzykotyidwa Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 12:16
      Miałaś taką świetna okazję, żeby powiedzieć i nie skorzystałaś?!

      Ja bm wykorzystała i kiedy ona powiedziała, że on przesadza - powiedziałabym: No, niestety nie przesadza, śmierdzisz, jak zaraza, juz wiele razy się zastanawiałam, jak ci o tym powiedzieć, żebyś się nie obraziła.
      • danka88 Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 12:59
        Kup jej coś takiego , bo rozumiem że koleżance chodzi o szkodliwość aluminium , ten sztyft go nie ma . w drogeriach jest mnóstwo dezodorantów bez aluminium ale niestety są nieskuteczne . ten da rade
        • quilte Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 13:14
          Dzięki, kupię, ale na razie dla siebie. Bardzo lubię bergamotkę i dezodoranty w sztyfcie. Z koleżanką sprawa jest złożona, bo jej niechęć do dezodorantów chyba nie ma wiele wspólnego z faktami i rozumem. Być może kiedyś zaczęło się od niechęci do aluminium (zdrowie!) i rozciągnęła jej się ta niechęć na wszystkie dezodoranty. A gdzieś po drodze uwierzyła, że nie śmierdzi. Czytam to, co piszecie i zaczynam się serio niepokoić: po pierwsze, ja z nią często występuję w sytuacjach zawodowych - i faktycznie, ktoś może pomyśleć, że ta woń to ode mnie, po drugie, zdarzyło się kilka razy, że ten czy ów rozluznił kontakty z koleżanką "bez powodu", a może powód jest banalny. Nie przyszło mi to do głowy. Dzięki.
    • bardzo.cicho Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 13:27
      Raczej jej nie zmienisz. To widać nie jest typ co się rumieni, bo nieświadomie powoduje dyskomfort, inaczej tekst faceta już by ją w zakłopotanie wprawił. Kiedyś u mnie w pracy taki jeden nie myjący się, po prostu się obraził, czuł się wręcz do głębi dotknięty po delikatnej sugestii ze strony szefa, ale myc się nie zaczął.
      • sofia_87 Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 14:57
        Kolega opowiadal, że miał takiego kolege na studiach (Politechnika), nie myl włosów, nie zmieniał ubrań, smierdzial niemiłosiernie, nazywali go wprost "smierdziel" i kazali siedzieć na końcu przy otwartym oknie, nie robiło to na nim wrażenia.
        To nie było też z biedy, był z zamoznej rodziny, dzięki czemu nawet miewal dziewczyny.
        • evee1 Re: Koleżanka śmierdzi 21.10.20, 03:54
          U nas byl taki gosc co jeden sweter nosil przez caly semestr. Z biegiem semstru tez wokol niego na auli zaczynalo byc pustawo. Cale szczescie nie byl w mojej grupie, wiec przynajmniej na zajeciach w mniejszych salach nie "umilal" nam atmosfery.
    • pingus Re: Koleżanka śmierdzi 19.10.20, 13:53
      Skoro facet powiedział i nic nie dało, to Twoja pogadanka również nic nie da. Spróbowałabym z karteczką, tak żeby nie wiedziała kto, z delikatną treścią, że nie pachnie korzystnie i że są dezodoranty ekologiczne.
      • taki-sobie-nick Re: Koleżanka śmierdzi 20.10.20, 00:23
        Sama silnie się pocę, od leków (zmiana leków z X na Y spowodowała, że przestałam spać... może są jeszcze jakieś trzecie) i wiem, że delikatne dezodoranty nic nie pomogą. Działają tylko mocne, najlepiej męskie.
    • igge Re: Koleżanka śmierdzi 20.10.20, 00:25
      Trzeba jakoś powiedzieć.
      Dwie osoby w życiu calym takie znałam. Chlopak kolega we wczesnej mlodościni przyjaciółka mojej teściowej. Ten drugi przypadek to był DRAMAT.
      Niezręczna sytuacja.
      Wręcz klienci w pracy skarżyli się ze dwa razy.
      Nie mam teraz kontaktu nie wiem czy problem rozwiązany.

    • rosapulchra-0 Re: Koleżanka śmierdzi 20.10.20, 03:26
      Miałam kiedyś taką znajomą. Generalnie fajna dziewczyna, a śmierdziała tak, że nie dało rady z nią rozmawiać. A jak, nie daj Boże, zdjęła buty, to robiło mi się słabo id tego smrodu. Nie zdążyłam jej nic powiedzieć, nasza znajomość w pewnym momencie się po prostu zakończyła.
    • irma223 Re: Koleżanka śmierdzi 21.10.20, 07:15
      To może być kwestia zdrowotna i z nieświadomości nieleczona od lat. Czy pani nie ma żadnych problemów gastrycznych? Może przyczyną być nieleczone schorzenie żołądka lub jelit. Sama walczyłam z własnym potem przez dziesięciolecia, a pomogły tabletki od gastrologa.
    • z_pokladu_idy Re: Koleżanka śmierdzi 21.10.20, 11:30
      Moja mama pracuje w szpitalu i obecnie ogarnia stałych pacjentów, którzy przychodzą po cykliczne dawki leków. Ma też takiego pana, który ostatnio ją zaszczycił komplementem 'ale pani ładnie pachnie, chyba się pani codziennie myje'. Na pytanie, czy on się nie myje codziennie, odparł, że nie, ale zna takich, co owszem. smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka