Dodaj do ulubionych

Byłam na cmentarzu ;)

31.10.20, 06:23
Wczoraj, po tym, jak Matołuszek ogłosił zamknięcie. Ludzi było sporo, tyle zyskał big_grin. Wchodzili jeszcze nawet jak ja już wychodziłam około 20. Warunki ekstremalne, bo padało, więc szybko zrobiło się ciemno, krążyłam w błocie z latarką, ale poszłam wszędzie, gdzie miałam iść. To było dla mnie bardzo ważne, a jeszcze przy okazji chociaż trochę zniczy i kwiatów kupiłam i uwolniłam od nich sprzedawców.
Mam poczucie dobrze wykonanego zadania i spokój ducha.
Nolite te bastardes carborondorum!
Obserwuj wątek
      • umi Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 21:37
        Raczej jej policja za to do domu nie wejdzie, bo musieliby i reszte tlumow scigac. Poza tym po tym co odwalili, to im ludzie z czystej zlosliwosci na przekor robia. Wladza ma narod w d.pie, wiec narod nie chce wspolpracowac.

        Ja tam mam pr.dloca covidowego, nic oprocz racji stanu tudziez proby wprowadzenia zamordyzmu nie wyciga mnie z mojej norki ale chlopa wyslalam, w maseczce i rekawiczkach, uzbrojonego w plyn dezynfekcyjny i przekaski zapakowane tak, zeby nie dotykal nic rekoma. Wiec w sumie zrobilam to samo, tylko czyimis rekami.
    • 1012ja Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 07:09
      Jak ja byłam to ludzie mówili, że właśnie ogłoszono zamknięcie cmentarzy. Zostawiłam wiązanki i pojechałam po znicze (miałam w sobotę zapalić).

      Do poźnego wieczora ludzie odwiedzali cmentarz. To było oczywiste.
    • alessa28 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 07:19
      lily_evans11 napisała:

      > Wczoraj, po tym, jak Matołuszek ogłosił zamknięcie. Ludzi było sporo, tyle zys
      > kał big_grin. Wchodzili jeszcze nawet jak ja już wychodziłam około 20. Warunki ekstre
      > malne, bo padało, więc szybko zrobiło się ciemno, krążyłam w błocie z latarką,
      > ale poszłam wszędzie, gdzie miałam iść. To było dla mnie bardzo ważne, a je
      > szcze przy okazji chociaż trochę zniczy i kwiatów kupiłam i uwolniłam od nich s
      > przedawców.
      > Mam poczucie dobrze wykonanego zadania i spokój ducha.
      > Nolite te bastardes carborondorum!


      > niektórzy ludzie to debile. Nic na to nie poradzisz 🙋‍♀️
      >
      • alessa28 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 07:46
        ola_fatyga napisała:

        > Tez bylam. Wczoraj. Na cmentarzu dzikie tlumy ocieraly się o siebie w ciemnosci
        > ach, szukajac grobów. Brawo matełusz!!

        Brawo matoły, które muszą lazic koniecznie w okresie 31.10-2.11. Facepalm to mało.
        Głucha byłaś, że masz na to cały listopad? Nie słyszałaś co mówił papież?
        Napadnie cię gromada zombie jak nie polecisz 1.11?
        Głupi ten naród, że hej..
        Btw moja babcia była na grobach 20. 10-spokojnie,cicho, bez tłumów. Ale żeby ogarnąć rzeczywistość to trzeba mieć coś w głowie.
        • fibi00 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 08:21
          alessa28 napisała:

          > ola_fatyga napisała:
          >
          > > Tez bylam. Wczoraj. Na cmentarzu dzikie tlumy ocieraly się o siebie w cie
          > mnosci
          > > ach, szukajac grobów. Brawo matełusz!!
          >
          > Brawo matoły, które muszą lazic koniecznie w okresie 31.10-2.11. Facepalm to m
          > ało.
          > Głucha byłaś, że masz na to cały listopad? Nie słyszałaś co mówił papież?
          > Napadnie cię gromada zombie jak nie polecisz 1.11?
          > Głupi ten naród, że hej..
          > Btw moja babcia była na grobach 20. 10-spokojnie,cicho, bez tłumów. Ale żeby og
          > arnąć rzeczywistość to trzeba mieć coś w głowie.

          Nic dodać,nic ująć. Co niektórzy mają tyle oleju w głowie co rząd na który tak psioczą😉
          • igge Re: Byłam na cmentarzu ;) 01.11.20, 00:36
            Niektórzy cmentarzoholicywink byli raz czy drugi wyszorować grób i postawić chryzantemy, zapalić lampki. A potem zaraz następnego dnia znowu wio na cmentarz, sprawdzić czy kwiatów nie ukradli, ewentualnie nowe kupić, ze zniczy zabrać w połowie dopiero wypalone wkłady i nowe wkłady włożyć, takie droższe, co to nawet tydzień się palą. Oraz ponownie liście wyzbierać, piasek dookoła grobu, żeby był nieskazitelny, wygrabić.
            Kilka nowych kwiatów, kolorystycznie do wiązanki na płycie leżącej dopasowanych, do wazonu dokupić i układać 10 minut tak by najładniej wyglądały bo zaaranżować trzeba w wazonie, zieleniny w tle dołożyć, dokupićwink
            A i tak z lekkim niedosytem odchodzili, że np literki można by odświeżyć, na czarno od nowa pomalowaćtongue_out
            A farby (jeszcze) przy sobie nie mieli.
            Są cmentarzoholicy perfekcjoniściwink , a czemu nie.
            Niektórzy po śmierci to tak są troskliwie zadbani, że mucha nie siadasmile
            Ja na razie tylko się wgapiam, podziwiam i uczęsmile
            Oraz słucham muzyki pogrzebowej dochodzącej z kaplicysad
      • iuscogens Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 20:53
        Też byłam w tamtym tygodniu, w cywilizowanych warunkach. No ale nie ma wspomnień kombatanckich z nocnego rajdu po błocie cmentarnym i przepychania się z innymi w drodze do grobu, nuda po prostu.
    • maliniak665 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 08:21
      przyznam, że tego nie pojmuję.... niby tylu ludzi walczy z religią, z katolickimi obrządkami, a jak Matołusz powiedział że na 3 dni zamykają cmentarze, to kurka armagedon....
      To we wtorek już sie nie da znicza zapalić?
      • fibi00 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 08:28
        Ani we wtorek ani w środę ani w żaden inny dzień! Musi być 1ego lub 2ego listopada , no ewentualnie 31ego bo przypada w sobotę a jak nie to trzeba szybko gnać na cmentarz zaraz po decyzji o ich zamknięciu.
        • azja1942 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 08:37
          W tygodniu ludzie pracują do 16, 17 a w tych godzinach już jest ciemno więc ciężko iść po pracy na cmentarz. Siła tradycji jest na tyle silna że nie zniknie w ciągu kilku godzin po decycjach tego skopanego rządu więc nie ma co naskakiwać na ludzi. Decyzja o zamknięciu powinna być tydzień temu a że nie było to mamy kolejne problemy. Rząd odpowiada za sytuację a nie zwykli ludzie. I rzeczywiście żal handlarzy, to jakaś masskra
          • fibi00 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 08:42
            azja1942 napisał(a):

            > W tygodniu ludzie pracują do 16, 17 a w tych godzinach już jest ciemno więc cię
            > żko iść po pracy na cmentarz.

            A co by to dało tydzień temu? Ludzie ruszyliby na cmentarze w zeszłą sobotę i niedzielę (czyli to co zrobiliby teraz gdyby cmentarze były otwarte) bo "w tygodniu ludzie pracują do 16,17 a w tych godzinach już jest ciemno więc ciężko iść po pracy na cmentarz".
            • azja1942 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 08:52
              Dałoby to że wizyty rozłożyłyby się na cały tydzień bo pomimo że o 16, 17 jest ciemno każdy świadomy że zamkną cmentarze i zorganizowałby sie i poszedł mimo wszystko. Ludzie handlujący kwiatami nie zostaliby w tak brutalny sposób zaskoczeni w ostatniej chwili. No i nastroje społeczne niestety jeszcze gorsze
              • maliniak665 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 08:57
                i tak i nie, z tą pracą do 16tej
                u mnie 30% biur jest na miejscu, reszta zdalnie.
                Myślę, że to nie jest problemem.
                Wczoraj o 13tej w sklepie taki tłum, z wypełnionymi wózkami, że głupio się czułam z koszykiem w ręku tongue_out
                Więc mogli pójść wtedy na cmentarze wink a w sklepie mają prąd to do północy zakupy można robić tongue_out
              • fibi00 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 09:55
                azja1942 napisał(a):

                > Dałoby to że wizyty rozłożyłyby się na cały tydzień bo pomimo że o 16, 17 jest
                > ciemno każdy świadomy że zamkną cmentarze i zorganizowałby sie i poszedł mimo w
                > szystko.

                😂😂😂
                Przeczysz sama sobie 😂. No to wiedząc że cmentarze będą zamknięte zorganizują sobie tak czas żeby mogli pójść na cmentarz w przyszłym tygodniu po pracy. Co za różnica czy poszliby w tym tygodniu czy w przyszłym?
      • manon.lescaut4 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 09:27
        Dokładnie tak, tez mnie to dziwi, zwłaszcza ze Wszystkich Świętych to specyficzna tradycja, spotkania rodzinne są ale ze zmarłymi...
        W Polsce jest regularna wojna ideologiczna i tylko tym da się jakoś wytlumaczyc te niespójność w komentowaniu rzeczywistości. Nie trzeba daleko szukać: od paru tygodni, gdy trwa wzrost zachorowań a na ematce oczywiście szczucie na seniorów, w każdej ale to każdej wypowiedzi szczujacej musi być o tym, jak to niefrasobliwe staruchy koniecznie pójdą oprócz sklepu i bazaru, do kościoła i, jasna sprawa, na cmentarz. I dlaczego debile z rzadu nie zamkną cmentarzy. No to zamknęli, a ematki nie dość ze lamentują to jeszcze przeskakują przez płoty byle się tylko na ten cmentarz dostać. Jak to wyjaśnić?
          • manon.lescaut4 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 09:41
            Ale ja tak bynajmniej nie twierdze! Jest za to kilka forumek (często monotematycznych, piszących w kółko to samo i w tym samym tonie, nickow nie będę wymieniać), które wyjątkowo najeżdżają na seniorów i od miesiąca pojawia się zawsze cmentarz, jako dodatkowy zarzut. A teraz nagle ematki boli zamknięcie cmentarzy? Ja naprawdę wszystko rozumiem, złość i frustracje na ten żałosny i squrvysynski rząd, ale tutaj akurat, w tej drobnej kwestii, nie ma o co się przyczepić.
            • little_fish Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 09:50
              Mnie nie boli zamknięcie cmentarzy. Już od jakiegoś czasu piszę, że powinny być zamknięte. Ale robienie czegoś takiego znienacka jest naprawdę nie fair. Zarówno w odniesieniu do ludzi, którzy np jutro chcieli pójść na groby najbliższych, jak i tych, którzy sprzedają kwiaty w okolicach cmentarzy.
        • runny.babbit Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 09:51
          Hm, może tym że do końca kłamali że nie zamkną, a jeszcze trochę ludzi im wierzy. A może tym że wpędzili w straty cała branżę okolocmentarna, koszty przygotowań do 1.11 poniosły też gminy, i to w sytuacji gdy już brakuje na wszystko. Ale co to dla rządu który jedna rączka potrafi przepalić nasze 70 mln.
          • manon.lescaut4 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 12:12
            Ale to naprawdę trzeba czekać na rzadu opinie w takiej sprawie jak pójście na cmentarz? Póki co jeszcze nie ma nakazu chodzenia na ten cmentarz. Jest druga fala, rekordy zachorowań, przecież można było samemu zrezygnować/ przełożyć to na inny termin. Moja zaprzyjaźniona kuzynka, która przed pandemia oczywiście, nie opuściła żadnego święta mniejszego czy większego jako okazji do wyjazdu z dziećmi do rodziców, wiedziała już pare tygodni wcześniej, ze sobie w tym roku odpuszcza. Wiec raczej nie kupiła naręcza kwiatów, bo przecież cmentarze były otwarte wiec pójść trzeba.
      • leosia-wspaniala Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 11:00
        A co ma katolicyzm do zniczy? Palenie ognia na grobach to piękny prastary zwyczaj, który ma za zadanie wskazać drogę zagubionej w tę noc duszy. Katolicyzm nie umiał tego zlikwidować, więc sobie wymyślił w ten dzień święto.
      • umi Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 21:55
        To swieto jest stara, slowianska tradycja, jeszcze sprzed chrztu Polski. Drugie bylo na wiosne, zostalo do dzisiaj w pozakoscielnych zwyczajach. Skoro przez ponad 1000 lat go nie wykorzenili ani chrzescijanstwem ani halolinami, to raczej i premierowi nie wyjdzie suspicious
    • ichi51e Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 08:31
      Naprawde takie wazne jest wybranie sie konkretnego dnia? Ja osobiscie juz jako dziecko docenialam jedynie aspekt rodzinny plus loteria „na kogo z rodziny wpadniemy przy grobach” Tlum ludzi, pomodlic sie nie mozna bo co chwile trzeba sie witac - duzo bardziej jest intymnie przyjsc w kazdy inny dzien.
        • mia_mia Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 09:08
          Pod cmentarz nie można podjechać samochodem, dojazd tylko komunikacją miejską, w ścisku (kto by liczył czy przestrzegane są ograniczenia?).
          Do tej pory pamiętam jak jako dziecko stałam w korku przed bramą, zgnieciona przez ludzi, niektórzy autentycznie mdleli.
          Poza tym wizyty na cmentarzu mają aspekt towarzyski, a to się ludzie wyściskują z dawno niewidzianą kuzynką, a to uścisk dłoni z wujkiem, a po wszystkim rodzinny obiad u babci.
          To nie chodzi o leniwy spacer pustymi alejkami.
          • iwles Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 09:11

            Tak jest, gdy wszyscy chcą być o jednej godzinie, bo są msze. W tym roku mszy miało nie być, wiec prawdopodobnie wizyty na cmentarzach odbywałyby się, jak spacery, od rana do wieczora. Każdy by sobie dostosowal dzień i porę. A i niektórzy nie poszliby wcale, bo byli tydzień temu, czy w tygodniu.
            • mia_mia Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 09:34
              Nie, tak wygląda sytuacja w przypadku wielkich cmentarzy (ponad milion pochowanych)
              Msze zapewne jakieś są, ale nie mają wpływu na ruch na cmentarzu (są 2-3 kościoły), poza tym ludzie jeżdżą z cmentarza na cmentarz, nie mają czasu na msze.
                • mia_mia Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 10:49
                  My wieczorem jeździmy na bardziej kameralny cmentarz, nie moglibyśmy być w dwóch miejscach na raz, spacer i tak mamy długi, bo grób w takim miejscu, a chodzenie w tłumie jakoś mnie nie kręci. 1.11 zdecydowanie wolimy spędzić w lesie czy w domu, ale jesteśmy w mniejszości, więc na cmentarzach tłumy.
            • igge Re: Byłam na cmentarzu ;) 01.11.20, 00:53
              Samochodem? Serio można?
              My nigdy 1.11 nie jeździmy rozkładamy wszystkie cmentarze na cały październik.
              Ale np na Bródnowski to nie tylko w okolicach 1.11 ale w ogóle w weekendy nie jeździmy bo wjechać autem na teren cmentarza nie wolno, a mamy groby w dużej odległości plus osobę z fizyczną niesprawnością czasem na pokładzie.
              I tak w październiku wszystkie nasze wizyty na różnych cmentarzach to było zero ryzyka covidowego. Pustki. Czasem wręcz nikogo.
              Czasem z daleka parę osób na horyzoncie.
              Widocznie mieliśmy szczęście, zero tłumu, albo i porę dobieraliśmy niechcący i celowo ( spontan też był jak nagle się zachciało do śp dziadka albo jak w lesie piękne słońce więc pomysł nagły, że dobra pogoda na cmentarz choć późno)
    • nangaparbat3 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 08:48
      A wiecie co?
      Bylam przed tygodniem, w sobotę rano, sporo ludzi, część grobów już naszykowana na święto, i miałam wrażenie, że skromniej niż dotąd, jakoś mniej pogańsko-odpustowo.
      U Was też?
      • helka.pentelka Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 09:05
        W mijanym po drodze cmentarzu wyłamali bramę i rano (godz.7) widziałam kilka osób ze zniczami.
        Ja się ludziom nie dziwię, najpierw kłamali do końca, że nie zamkną, a potem taki numer.
        Ale widzę, że tutejszych obrończyń prawa nie razi zarządzanie przez ukazy obowiązujące z godziny na godzinę.
        Tak można psy tresować a nie rządzić krajem.

        Jak o 16 w Wigilie wprowadzą godzinę policyjną też będziecie pewnie grzecznie klaskać. Bo ludzie kaszloooo
          • fibi00 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 10:08
            little_fish napisała:

            > To mnie najbardziej zirytowało. Bo można było uczciwie powiedzieć - jeśli liczb
            > a zachorowań będzie rosła będziemy rozważać zamknięcie cmentarzy.


            Z tego co ja pamiętam to kilka dni temu mówiono że w czwartek oznajmią decyzję dotyczącą cmentarzy. Chyba nie trzeba być jakimś bardzo kumatym żeby domyślić się że skoro mają ogłosić decyzje to jednak te cmentarze mogą być zamknięte? Moja mama nie czekała na decyzję tylko odwiedziła groby w piątek do południa. Na szczęście część myślących ludzi już to zrobiła, część (m.in.my) zaplanowała odwiedzimy w przyszłym tygodniu a pozostała część...ślepo wierzyła swojemu rządowi 😉.
            • lily_evans11 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 13:19
              W piątek do południa to ja siedziałam nad istotną pracą, jak i przez ostatni ponad tydzień. Popołudniami byłam na protestach. Zlotoustych wypowiedzi jakichs pinokiów czy innych sasinow nie śledzę non stop.
      • beata985 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 11:16
        Bo niektórzy A w zasadzie większość czeka z wystawką na ostatni moment, czyli jadą 1go rano i kładą na grobie to co zakupili...na cmentarzu też grasują złodzieje na wielką skalę.
        • mia_mia Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 11:58
          A ja myślałam, że liczy się gest, symbol.
          Oczywiście to nic fajnego jeśli ktoś kradnie rzeczy z grobu, ale przecież zmarłym jest wszystko jedno co stoi na płycie, wielu byłoby pewnie zadowolonych gdyby pieniądze za te wszystkie ozdoby spożytkować inaczej.
        • igge Re: Byłam na cmentarzu ;) 01.11.20, 01:03
          No grasują łobuzy. Wręcz byłam wdzięczna chalerom ostatnio, że pięknego z kremowych róż wieńca cioci mojej z grobu nie ukradli jeszcze. Bo wujkowi wszystkie kwiaty indywidualnie powydłubywali z wszystkich wiązanek w dniu samego pogrzebu i tylko kikuty i gałązki zostały puste.
          Jakieś drobne kwiatki żywe w doniczkach też regularnie znikają.
          Nie ma na to złodziejstwo rady.
          Tylko jeden grób zawsze oszczędzony i żadnych kradzieży i to ten, na którym najrzadziej bywamy bo strasznie daleko.
    • thea19 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 08:57
      byłam o 18, wróciłam zmordowana jak koń po westernie a tu mąż mi obwieszcza, że od jutra kłódka na bramie. Wzięłam znicze z szafy, chryzantemy świeżo kupione i pojechałam. Ludzi sporo, z latarkami, co za różnica czy przyszli w piątek czy w sobotę.
    • mamamisi2005 Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 08:59
      Ja byłam w czwartek z kwiatami i zniczami. I żałuję, że w niedzielę czy poniedziałek nie pójdę, bo bardzo lubię atmosferę 1 i 2 listopada. I zasadniczo tłumów nie spotykam, gdyż te wizyty odbywam późnym popołudniem.
    • wapaha Re: Byłam na cmentarzu ;) 31.10.20, 09:14
      Nie chodzę na cmentarz w celach "odwiedzin grobów". Spacerowo, relaksacyjnie owszem. Zatem bardzo się cieszę, że jestem uwolniona od wewnętrznego przymusu pójścia na groby, bo to pewnie nie jest łatwe. Człowiek przyzwyczajony do pewnego rytuału, -wg mnie potrzebnego do higieny własnej psychiki- zostaje pozbawiony tej możliwosci.
      Tego się nie robi ludziom. Idiotyczne zagranie wywołujące nienawiść w kolejnych grupach ludzi, uderzajace bezpośrednio w kieszeń prywatnych sprzedawców