Dodaj do ulubionych

Gdzie ludzie się zakażają covidem?

11.11.20, 11:25
Pytam, bo nie bardzo rozumiem i nie wiem, gdzie ludzie masowo zakażają się covidem. Skąd taka wysoka liczba zakażeń? Mieszkam w dużym mieście, chodzę po sklepach, supermarketach, bibliotekach- wszędzie raczej pustawo, ludzie w maseczkach, wszyscy zachowują bezpieczny dystans. W kinach, teatrach-itp- do tej pory 25% publiczności, więc też mało ludzi. Jeżdżę komunikacją miejską- tłoku nie ma. Restauracje, knajpy- do tej pory też raczej pustawe. Na ulicach też mało ludzi- wszyscy w maskach, albo przyłbicach. Na ogół ludzie siedzą w domach, nie odwiedzają sie wzajemnie.
To skąd tyle zakażeń, gdzie ludzie łapią to świństwo?
Obserwuj wątek
    • mia_mia Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:35
      Koleżanka zakaziła się w pracy, w domu . zakaziła męża i dziecko, dziecko pojechało do swojego ojca i tam zakaziło kolejne osoby. Tak to wygląda.
    • iwoniaw Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:36
      Moje typy:
      - w małych sklepikach i na bazarach, gdzie ludzi jak mrówek, połowa bez masek (część z nich w pseudoprzyłbicach), za to leżenie na plecach poprzedniego klienta prawem każdego i "nikt im nie będzie mówił, że są zadżumieni"
      - w kościołach, gdzie śpiewają, mówią, maski j.w., "oni zachowują dystans i ludzi jest przecież mało"
      - i hit z opowieści bliskiego seniora z wczoraj - na pogrzebach (gdzie w teorii może być 5 osób), bo "nie ma zakazu wchodzenia do kościoła, a tym bardziej spaceru z kościoła na cmentarz", w związku z czym "była masa ludzi, dobrze, że też poszliśmy, bo co to niby ma być, żeby na pogrzeb bliskiego przyjaiela nie iść". Przyjaciel zmarł na covid, więc jeśli to też za mało, to wnioskuję, że niektórzy muszą umrzeć osobiście, żeby zrezygnować z łażenia wszędzie i co ztobisz, jak nic nie zrobisz.

      Ale to już na wiosnę te same osoby miały takie same zachowania, nie komentuję, bo szkoda już języka strzępić. Oczywiście poza tym to "bardzo dobrze", że szkoły są na zdalnym, "bo się ten wirus tak przez dzieci nie roznosi". 😑
      • kokosowy15 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:47
        W moim rejonie do sklepiku, apteki, piekarni wchodzi się pojedynczo, w maseczce. Przebywa się krótko, więc szanse zarażenia niewielkie. Rynek od rana pustawy, ale ok 10 już dużo ludzi, szczególnie w piątek i sobotę. W kościele nie bywam, ale znane mi emerytki, też już nie chodzą. Imprezy rodzin o - koleżeńskie odbywają się bez przeszkód, z pracy zdalnej może korzystać zdecydowana mniejszość,. Tam kontakt jest bliski i długotrwały.
        • iwoniaw Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:57
          Wiesz, w teorii osoby, o których piszę wyżej to w ogóle nigdzie nie chodzą (oprócz oczywiście x, y i z), stosują dystans (no chyba że wyjątkowo nie), nie łamią przepisów (chyba że akurat spacerują na cmentarz w ramach pogrzebu na 300 osób) i w ogóle na msze via tv też się przerzucili (no chyba że mowa o pogrzebowej, rocznicowej, świątecznej itd.), a do sklepu to tylko po jedzenie (a do mrówki tylko tak po drodze wpadli i nikogo tam prawie nie było yak w ogóle).
          Ja nie zabraniam, a skąd. To tylko odpowiedź na pytanie "jakim cudem tyle zarażeń". No więc takim właśnie. To nie ludzie chodzący tu i tam z konieczności zawodowej ani nie ci, którzy biegną po wężyk do spłuczki, żeby móc z wody korzystać bez potopu tworząvte tłumy na mieście, tyle.
          • kokosowy15 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:10
            Wiem, mieszkamy w różnych miastach. Wczoraj byłem na densytometrii, wracałem ok 15, połowa miejsc siedzących w tramwajach była pusta. Tłumów na ulicach brak, nawet na Piotrkowskiej. Na cmentarzu byłem trzy tygodnie temu, więc nie wiem.
          • ga-ti Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:31
            Iwonia, ale zobacz, piszesz, że oni tak od wiosny. I czy zachorowali?
            Ja myślę, że teraz to już przypadek. Równie prawdopodobnie na imprezie jak i w piekarni.
            • iwoniaw Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 14:57
              ga-ti napisała:

              > Iwonia, ale zobacz, piszesz, że oni tak od wiosny. I czy zachorowali?
              > Ja myślę, że teraz to już przypadek. Równie prawdopodobnie na imprezie jak i w
              > piekarni.

              No oni tak właśnie mówią. Fakt, nie zachorowali. Ten, na którego pogrzebie byli, jednakowoż zachorował. Oczywiście, że zakażenie to przypadek - zawsze. Sądziłam jednak, że chodzi o to, żeby minimalizować szanse jego zaistnienia. Wiadomo, że nikt muszący zarabiać na życie nie zrezygnuje z pracy, nikt mający pustą lodówkę nie będzie się zastanawiał, czy musi iść do spożywczego itd. Jednak po ludziach mówiących głośno, że "dobrze, że szkoły zdalnie", bo "dzieci roznoszą wirusa" (te dzieci też się nie zaraziły i nie umarły, więc... może ich szkoła jednak jest choć trochę tak niezbędna jak latanie po pogrzebach i sklepach dla rozrywki?) spodziewałabym się przynajmniej opanowania się w kwestii domagania się prawa do łażenia dla siebie. No ale tak to jest, niech inni "dbają o seniorów", a senior "jeszcze nie umarł i ma prawo żyć, nikt go nie będzie więził". Mnie to rozwala, zwłaszcza że mowa o ludziach niby sprawnych na umyśle, z jakimś tam potencjałem intelektualnym, no i nieobcych, tylko konkretnych, których znam od zawsze. 😑
              • kokosowy15 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 15:20
                Jedna osoba przynosząca wirusa do domu może zarazić wszystkich domowników, dlatego mówi się o zarażanie w domu. Ale wcześniejszym źródłem była szkoła, praca, impreza, na którą taż ktoś wirusa przyniósł. Czy przyniósł z innej imprezy, pracy czy wycieczki - trudno stwierdzić. Oczywiście, pierwotne zakażenie w Polsce było przywleczone z zagranicy, ale to skutek współczesnego świata, o olbrzymiej mobilności. Przerwanie łańcucha zakażeń, poza naturalna lub sztuczna odpornością (szczepionka) jest możliwe na dwa sposoby : odizolowanie wszystkich ludzi od siebie - nie bardzo mogę to sobie wyobrazić, lub oddzielenie chorych od zdrowych, so wymagało by przetestowania prawie wszystkich w krótkim czasie. Oddzielanie "bardziej narażonych" od "nieco mniej narażonych", a tych od "całkiem mało narażonych" nic nie zrobi.
                • iwoniaw Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 20:20
                  kokosowy15 napisał(a):

                  Przerwanie łańcucha zakażeń, poza naturalna lub sztuczna odpornośc
                  > ią (szczepionka) jest możliwe na dwa sposoby : odizolowanie wszystkich ludzi od
                  > siebie - nie bardzo mogę to sobie wyobrazić, lub oddzielenie chorych od zdrowy
                  > ch, so wymagało by przetestowania prawie wszystkich w krótkim czasie. Oddzielan
                  > ie "bardziej narażonych" od "nieco mniej narażonych", a tych od "całkiem mało n
                  > arażonych" nic nie zrobi.

                  Tym bardziej mnie wnerwia pochwała zamknięcia szkół z ust ludzi, którzy nie mieszkają z żadnym uczniem, nie pracują i nie mają żadnego powodu, by się nie odizolować od innych ma tyle, na ile to możliwe.
                  • kokosowy15 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 22:57
                    Czy Ci, którzy mają potencjalną możliwość odizolowania się od wszystkich stanowią znacząca liczbę w łańcuchu zakażeń? Czy oni mają być tymi "piwniczakami", a reszta niech żyje i wzajemnie się zaraza? To mi przypomina pewien polski film, w którym kobiety zamknęły się pod ziemią żeby przeczekać wojne.
                    • iwoniaw Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 15:33
                      No skoro uważają dziatwę szkolną za straszliwe zagrożenie, a sami mogą bez problemu się odizolować i od wspomnianej dziatwy i od innych, to... tak, powinni się odizolować?
                      • kokosowy15 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:04
                        Dziatwa szkolna nie jest szczególnie zarazliwa z racji wieku lecz wspólnego przebywania blisko siebie, bez zachowania środków zabezpieczających. Łatwiej wtedy o przekazywanie zakażenia. Podobnie pracownicy wkręcający śrubki przez 8 godzin, pol metra od siebie, czekający przez godzinę w kolejce do specjalisty lub siedzący w cztery osoby w biurze o powierzchni 8 m kw.
                        • iwoniaw Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:15
                          No toteż właśnie - zamiast pchać się do szkoły czy do fabryki śrubek, można się tam nie pchać oraz nie szukać kontaktu z dziatwą szkolną czy pracownikami fabryki, a nie posrulować ich zamknięcie. Biorąc pod uwagę Twe argumenty, można też zdziwić się, skąd zatem taki pęd do zamknięcia szkół i kompletne lekceważenie niebezpieczeństwa jakie niosą fabryki śrubek. O lataniu na pogrzeb, by tam stworzyć warunki przynajmniej zbliżone do ww. ośrodków zarazy nie wspomnę...


                          Generalnie chodzi mi o to, że albo się stosujemy wszyscy do obostrzeń, albo nie. Skoro nie (bo jak wyżej opisałam, konieczności takich mają mnóstwo osoby, które ani nie muszą pracować na utrzymanie, ani nie zdarzyły im się żadne nadzwyczajne okoliczności wymagające udania się w tłum), to dlaczego propozycja odzającowania się od innych, którzy też mają różne powody wychodzenia z domu (np. dzieci szkolnych do szkoły) budzi taki sprzeciw u ludzi, którzy sami robią, co chcą, pomimo i przepisów i apeli i zdrowego rozsądku?
                          • kokosowy15 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:52
                            Tego też nie rozumiem. Nie wiem, dlaczego tuż po 10 osiedlowy C pełen jest emerytów stojących w długiej kolejce, skoro o 7 jest pusto. Wiem dlaczego ludzie chodzą do fabryki, nie wiem dlaczego idą na pogrzeb czy imprezę domowa.
                • jak_matrioszka Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 15:40
                  "wcześniejszym źródłem była szkoła, praca, impreza, na którą taż ktoś wirusa przyniósł."

                  To samo stwierdzenie dziala w druga strone: do szkoly, pracy czy imprezy ktos wirusa przyniosl, a przyniesc mogl tez z domu, zarazajac sie od kogos bliskiego, niekoniecznie z innej imprezy, pracy czy wycieczki. To nie jest tak, ze wirus ktorym sie zakazamy w domu / od bliskich dalej juz nie zakaza (a tak sugerujesz, nie podajac zakazen domowych jako zrodel kolejnych zakazen).
    • lot_w_kosmos Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:36
      W Gdziesiowni.

      Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać smile
      • starzystka_gazety Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:30
        big_grin
        Oraz w Gdziekolwiekbądziu.
        • lot_w_kosmos Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 18:21
          Ha ha, co nie?
          big_grin
    • afro.ninja Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:40
      Chodzą do pracy, później idą do domu i zarażają domowników. Sama ostatnio widziałam jak ludzie w biurach pracują. Stoją blisko siebie w trójkę i rozmawiają bez maseczek.
      Nadal otwarte są przedszkola i żłobki.
      Nie myją rąk i często dotykają twarzy.
    • arista80 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:42
      Dwóch moich sąsiadów zaraziło się w pracy, nauczycielka mojej córki od ucznia w innej klasie (test robiła po zdiagnozowaniu tego chłopca, moja córka i jej klasa jako kontakty kontaktu nie musiały już być poddawane testowaniu).
    • cegehana Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:52
      Podobno najbardziej ryzykowne jest przebywanie z kimś przez dłuższy (ok. 15 min) okres w jednym zamkniętym pomieszczeniu - pociąg, biuro, klasa szkolna, dom, mecz, a mijanie się między regałami w biedrze niesie ryzyko znacznie mniejsze. Na tym etapie już nie wiadomo kto i od kogo się zaraził, nawet wiosną mieli już z tym problem.
      • mia_mia Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:05
        Całkiem często wiadomo, kolega męża właśnie wyszedł ze szpitala, w miejscu, gdzie pracuje mnóstwo przypadków, więc gdzie się miał zakazić? Kiedyś posłanoby wszystkich z tego miejsca na kwarantannę po pierwszych przypadkach, teraz próbują pracować. U nas w szkole zachorowało wielu nauczycieli, u siostry tak samo, nie trudno zgadnąć źródła, dwóm rodzinom dzieci przyniosły, sekretarka siostry od męża, który pracuje w szpitalu, a on od kolegi, który zachorował pierwszy.
        • kornelia_sowa Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 21:02
          U nas w maju (W miescie) tak wysłano cały dział hurtowni-jeden pracownik pozytywny, objawowy.
          Wszyscy inni negatywni-wtedy jeszcze badano dwukrotnie
      • berdebul Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 23:27
        Niestety, ale często wiadomo. Złapałam w pracy, bo firma odpowiedzialna za sprzątanie budynków ma ludzi na smieciówkach, nie chodzisz do pracy, to nie zarabiasz, wiec co jasne nikt z nich nie robi testów, dopóki jako tako się porusza. To samo jest w każdym sezonie grypowym. Wqrwia mnie to nieziemsko.
    • lauren6 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:54
      Patrząc po chorych znajomych.

      Z pracy:
      - Janusze biznesu, którzy straszą, że będą zwalniać ludzi za branie zwolnień. Ludzie pracują z koroną i zarażają współpracowników i klientów.
      - Janusz na dg, który ma tyyyyyle zleceń i nie stać go na kwarantannę. Ten pozaraża klientów.
      - Tzw przodownicy pracy, którym żal 20% wynagrodzenia straconego na kwarantannie, a kaszel to przecież nie choroba.

      W domu:
      - na wszelkiego rodzaju domówkach, bo bombelek nabawi się conajmniej zespołu Aspergera jeśli przynajmniej raz w tygodniu nie spotka się z rówieśnikiem innym niż rodzeństwo. Mamusia dostanie depresji jeśli regularnie nie ma okazji do picia z koleżankami. I tak to się kręci.
      - w Polsce nie ma izolatoriów, więc jeśli ktoś ma podejrzenie korony, a nie jest właścicielem kilku nieruchomości to kwarantannę spędza z rodziną i ich zaraża. O ile na wiosnę, latem ludzie korzystali jeszcze z działek rekreacyjnych to obecnie ta forma tymczasowego zamieszkania odpada.

      Ze służby zdrowia.
      - ludzie chorują na inne przypadłości i jednak muszą korzystać z przychodni i szpitali. Czyli mamy powroty ze szpitala z koroną w pakiecie, szczepienia plus korona gratis itd.
      • sol_13 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 23:02
        lauren6 napisała:

        > Ze służby zdrowia.
        > - ludzie chorują na inne przypadłości i jednak muszą korzystać z przychodni i s
        > zpitali. Czyli mamy powroty ze szpitala z koroną w pakiecie, szczepienia plus k
        > orona gratis itd.

        Na 10 minutowej wizycie szczepiennej, gdzie lekarzi i pielęgniarka sa w maskach, zarazę sie koroną, seriously?
        To może nie robić szczepień dzieciom?
        • jak_matrioszka Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 15:43
          Nie wiem jak jest teraz w Polsce, ale kiedys przychodnie mialy osobne wejscia dla dzieci zdrowych (na szczepienia i badania okresowe) i osobne dla chorych. Skoro na 10-minutowej wizycie na szczepienie nie mozna sie zarazic, to pewnie przez te wszystkie lata niepotrzebnie tak rozdzielano dzieci?
          • annajustyna Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 15:53
            Kiedyś nie noszono powszechnie masek.
            • jak_matrioszka Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:07
              Biorac pod uwage fakt, ze maski bardzo czesto zaklada sie wielokrotnie, nieumytymi rekami na nieumyta twarz, to takie noszenie masek to pic na wode fotomontaz i spokojnie mozna to pominac w opisie sytuacji.
              • annajustyna Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:10
                No to już wiesz, skąd te zarażenia.
                • jak_matrioszka Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:15
                  I co ja bym bez ciebie zrobila...
          • lauren6 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:34
            Polecam wątek o szczepieniu na grypę, w którym autorka opisywała, że ta sama lekarka w jednym gabinecie szczepiła, po czym przechodziła do gabinetu obok i przyjmowała chorych ludzi.

            Ja sama w tym roku szczepiłam się na krztusiec i kwalifikacja do szczepienia odbywała się w części internistycznej, gdzie byli również infekcyjni ludzie. W kolejce do gabinetu z reguły nie czekasz 5 minut, tylko dłużej, szczególnie na NFZ.
          • sol_13 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 17:22
            jak_matrioszka napisała:

            > Nie wiem jak jest teraz w Polsce, ale kiedys przychodnie mialy osobne wejscia d
            > la dzieci zdrowych (na szczepienia i badania okresowe) i osobne dla chorych. Sk
            > oro na 10-minutowej wizycie na szczepienie nie mozna sie zarazic, to pewnie prz
            > ez te wszystkie lata niepotrzebnie tak rozdzielano dzieci?

            Nadal tak jest i dlatego trudno o zarazenie, nie rozumiem Twojej logiki.
            Bylam z dzieckiem dwa razy na szczepieniu w trakcie pandemii. Wizyty umawiaja tak, zeby nikt nie siedzial razem w poczekalni, drzwi do dzieci zdrowych sa zamkniete zeby nikt przypadkowy z chorych sie nie zaplatal, musisz dzwonic domofonem i mowic nazwisko. Wchodzisz bezpośrednio na wizytę, 10 minut i po sprawie.
            • jak_matrioszka Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 17:32
              A ja nie rozumiem Twojej wypowiedzi, podwazajacej wypowiedz poprzedniczki, ze kontakt ze sluzba zdrowia moze byc jednym z glownych punktow zarazen wirusowych, w tym covidem.
              • sol_13 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 17:52
                Jesli wizyta wygląda tak jak dokladnie opisalam powyzej, to moim zdaniem ryzyko jest znikome i podejmuję je , aby dziecko mialo wykonane obowiazkowe szczepienia w terminie. Sama również chodzę na badania profilaktyczne typu usg, gin , dentysta itp.
    • dyzurny_troll_forum Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:59
      Praca
      Dom
      Służba zdrowia

      kolejność może się delikatnie różnic...
    • mesiima Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:00
      Mnie zaraziła koleżanka w pracy, zaraziła cały pokój i pół działu
      • agrypina6 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 19:03
        A byliście w maskach i zachowywali się dystans?
        • shmu Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 21:35
          Jak siedzisz w jednym niewietrzonym pokoju przez dluzszy czas to maski i dystans niewiele pomagaja.
          • agrypina6 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 23:09
            To może trzeba jednak wietrzyć?
            • ginger.ale Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 11:55
              W biurowcach często jest to awykonalne. Klima i zamknięty obieg powietrza.
    • welcome_back Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:24
      Przez szkołę. W sklepie. W autobusie. Na spacerze mogą też.
      • ajaksiowa Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:25
        A czy są jakieś statystyki jak to się wiekowo kształtuje?
      • gryzelda71 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:30
        Jak na spacerze?
        • annajustyna Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 15:55
          Spotkasz znajomą i się zagadasz.
          • gryzelda71 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 13.11.20, 14:49
            hahahaha
            • kornelia_sowa Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 13.11.20, 18:44
              Ty się nie śmiej . W lesie. Jak przez ułamek sekundy mijasz się z kimś i ten ktoś akurat zionie parcją wirusa.
              Tak, las bywa niebezpieczny,
    • pyza-wedrowniczka Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:30
      No ja myślę, że okazji do zarażenia się jest mnóstwo. Zwłaszcza, że obsesyjne mycie wszystkiego i dezynfekowanie rąk już stało się mniej popularne niż w marcu. Jedziesz sobie autobusem do pracy, po drodze weszłaś do spożywczaka i kupujesz bagietkę, którą łapiesz tą ręką, którą dotknęłaś przed chwilą mnóstwa innych rzeczy. To wcale nie jest wyjątek moim zdaniem.

      Poza tym
      - w sklepach ludzie macają towary, które potem trafiają na blaty kuchenne; poza tym ja raczej nie widzę dystansu w marketach, ludzi stoją 20 cm od siebie i chuchają przez źle założone maseczki; i nie powiedziałabym, że jest pustawo, raczej normalnie jak rok temu;
      - moi znajomi odwiedzają się normalnie; spotykamy się z kimś raz w tygodniu mniej więcej, do dziecka przychodzą koledzy i on gdzieś chodzi; spokojnie z 5-6 osób czysto towarzysko w tygodniu widujemy rodzinnie;
      - w pracy ludzie siedzą 8 godzin w jednym pokoju/w jednej hali, dotykają tych samych klamek, gadają ze sobą z bliska; niby mają maseczki, ale one zmniejszają ryzyko zarażenia, a nie niwelują do zera; więc da się przynieść wirusa;
      - moi znajomi chodzą na zajęcia sportowe, jeździli na urlopy czy weekendy zanim wszystko pozamykali; taki weekend gdzie jedziesz sobie do zoo, potem idziesz na obiad do knajpy a potem do muzeum to kilkadziesiąt osób;

      Ludzie po prostu zaczęli normalnie żyć i wirus dopadł. A teraz to już nie ma ognisk, które da się wykryć i odizolować.
    • nessy Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:33
      Wszędzie mozna sie zarazić i o tym nawet nie wiedzieć. Weź pod uwagę, ilu jest nosicieli wirusa.
    • aaa-aaa-pl Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:35
      Szkoła- u mnie poszło lawinowo( nauczyciele).

      • afro.ninja Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:42
        U mnie najpierw byli to rodzice uczniów, sami uczniowie, nastepnie dwoch nauczycieli i zamknęli szkołę.
        • aaa-aaa-pl Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:50
          U mnie tak samo. Tylko teraz nauczycieli z pozytywnym wynikiem jest 10
      • pulcino3 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:57
        U nas też szkoła i o ile u dzieci pojedyncze przypadki, to nauczyciele i obsluga masowo. Z czego niektórzy wiwm, bo mam bliską znajomą nawet nie poddala się testowi, mimo wszystkich objawów, po tygodniu l4 wróciła do pracy. Często też słyszę że ktoś ma plusa i izolację, a żona /mąż chodzi do pracy, bo ściemniają sanepid na różne sposoby.
      • mari.sol Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 18:55
        U mnie tak samo... Siedmioro nauczycieli pozytywnych w październiku i listopadzie. Uczniów też kilkoro.
      • agnstep Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 12:08
        Oczywiście że w szkołach - zawsze tak było przy różnych wirusach. Mimo że nie jestem zwolennikiem zdalnego nauczania to prawda jest taka że to jeden z największych rozsadników zarazków. U nas zaczęło się od 1 nauczyciela w październiku i poszło potem jak po sznurku: kolejni nauczyciele, pracownicy typu portier, sprzątaczka, rodzice od uczniów itd. Plusem jest to że u nas w szkole za chwilę będą sami ozdrowieńcy.
        Poza tym jak zawsze przychodnie, biura i wszelkie inne miejsca gdzie dużo osób w niewielkiej przestrzeni zamkniętej. Natomiast uważam że trzeba mieć mega pecha żeby zarazić się na basenie czy w galerii - to są duże powierzchnie, wysokie sufity itd.
        • lauren6 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:36
          Zanim otworzą szkoły to ozdrowieńcom zdąży zejść odporność, która trwa max pół roku.
          • alicia033 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:46
            lauren6 napisała:

            > Zanim otworzą szkoły to ozdrowieńcom zdąży zejść odporność, która trwa max pół roku.

            no to najwyższa pora przyjąć do wiadomości, że covid zostanie z nami na zawsze i przestać rozwalać gospodarkę w imię mrzonki wyeliminowania koronawirusa.
    • alicia033 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:43
      To proste: wszędzie tam, gdzie się może minąć człowiek z człowiekiem.
      Czyli wszędzie.
      "Bezpieczny dystans" mógł hamująco działać na epidemię na samym początku, teraz, biorąc pod uwagę liczbę nosicieli, jest bez znaczenia, maseczki również, bo sorry ale pandemia nie zmienila zasad fizyki i chemii - zjawisko dyfuzji jak było tak dalej jest niezmienne. Gdy zarażonych było rzeczywiście mało i kontakt był z nimi króciutki, to mogły jakoś chronić. Gdy zakażonych wokół jest dużo, maseczka ma wyłącznie pozorowaną funkcję chroniącą.
      • 71tosia Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:58
        Maseczki maja zdecydowany wplyw na ilosc zakazen, jest bardzo duzo literatury naukowej na ten temat. Linkowalam to juz ci kilka razy. A tu masz taka popularna wizualizacje przygotowana przez CDC ale pewnie i tak wstawisz nastepny post ze 'nie dziala' wink
        dragonmask.pl/blog/jak-dziala-maska-antywirusowa-zobacz-video
        • droch Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 11:59
          A praktyka mówi, że po wprowadzeniu powszechnego obowiązku noszenia maseczek - zachorowania w górę w tempie rakiety.
          • jak_matrioszka Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 15:51
            Nie jestem zwolenniczka obowiazku noszenia maseczek, szczegolnie w takiej formie jak to obecnie w Polsce ma miejsce, ale stwierdzenie, ze powszechny obowiazek maseczek jest czynnikiem decydujacym o wzroscie tempa przypadkow zachorowan to naduzycie. Tempo zachorowan byloby takie samo rowniez bez maseczek, bo maseczki wprowadza sie kiedy widac, ze zaraz bedzie "przyrost rakietowy" albo jak juz taki przyrost jest. Annuszka juz kupila olej, kiedy ktos na kolanie zarzadzenie o maseczkach scibolil.
            • droch Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:10
              Ja nie twierdzę kategorycznie, że nakaz noszenia maseczek jest bezpośrednią przyczyną dynamicznego przyrostu zakażeń. Jest to pole do badań, a wyniki mogą nie być oczywiste i powszechnie uznawane.
              Jednakże, może tak być, że obowiązek noszenia maseczek "wszędzie i zawsze" usypia czujność i może prowokować do nieostrożnych zachowań, np. niezachowania dystansu. Może też okazać się, że w rzeczywistych warunkach przydatność maseczek niemedycznych jest istotnie mniejsza niż w warunkach laboratoryjnych. Może okazać się, że w sezonie jesienno-zimowym jesteśmy naturalnie podatni na zakażenie SC2, a zbawienny wpływ maseczek jest przeceniany.
              • jak_matrioszka Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:20
                Wplywu prawidlowego noszenia maseczek przez masy nie znamy i nie da sie tego zbadac, bo masy nie maja realnej mozliwosci przeprowadzic takiego eksperymentu. Badania moga wykazac, ze w sytuacjach laboratoryjnych maseczki pomagaja, ale zycie poza laboratorium dosc odbiega warunkami. Badania na temat "uspionej czujnosci" daloby sie przeprowadzic i zdumiona nie bede, jak sie okaze, ze maseczki to "usypiacze czujnosci".
      • welcome_back Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 13:07
        No niestety. Aktywnych przypadków, po testach, jest ponad 300 tysięcy. Jeszcze nie zdiagnozowanych, albo bezobjawowych - pewnie 10 razy więcej. I już się robi kilka procent społeczeństwa - ludzi, którzy są chorzy teraz, a odizolowani w małym stopniu.
        • welcome_back Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 13:09
          Poprawka - aktywnych przypadków jest 367 tysięcy, to robi rzeczywistą liczbę +/- 10% społeczeństwa.
      • sko.wrona Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 13:15
        Jest mnóstwo badań, że maseczki pomagają zmniejszyć ilość zakażeń. Nikt nigdy nie powiedział, że zwykła szmaciana maseczka daje 100% ochrony.
        • lauren6 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:38
          Maski dają dużą ochronę i dla noszącego, i dla otoczenia, o ile jest noszona poprawnie.
      • nangaparbat3 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 13.11.20, 18:51
        Pierwsze słyszę , że można się zarazić od "mijania się".
    • mae224 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:51
      Rodzina
      Praca
      Szpitale (pobyty inne niż covidowe)
    • ga-ti Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:54
      Koleżanka czeka na wymaz, teleporada, tak, tak, wszystko wskazuje,że to covid, więc trzeba zrobić test. Ale terminy się odwlekają. Koleżanka ma męża, który oczywiście nie dostał zwolnienia, nie ma kwarantanny, bo żona nie ma wyników, więc pracuje (ten akurat dogadał się z szefem i pracuje z domu, ale wiadomo, nie każdy może, nie każdy ma takie możliwości, nie każdy chce, ma świadomość). Koleżanka ma dziecko, które akurat jest na zdalnym nauczaniu, ale gdyby sytuacja miał miejsce 3 tygodnie temu to dziecko by chodziło do szkoły i potencjalnie zarażało. Wcześniej koleżanka pracowała, miała kontakt z ludźmi, ale oficjalnie oni są nieświadomi, bo nie ma wyników, może oni mają jakieś objawy i czekają na testy, może są bezobjawowi, więc może też już zarażają kolejnych.
      I takich koleżanek jest wiele.
    • julita165 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 13:04
      Trudno powiedziec. Chyba zarazenia domowe robia jednak liczby. Jedna osoba skads przywleka i od razu 4 chorych. Jedna znajoma przedszkolanka, ktora najprawdopodobniej zarazila sie od innej zarazila 8 czlonkow rodziny ! Nadal nie znam wielu osob z covid.
      Kolezanka z pracy, jej maz i tesciowie nie wiedza gdzie. Tzn miedzy soba pewnie sie pozarazali ale kto z nich byl pacjentem 0 nie maja pojecia.
    • sko.wrona Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 13:12
      W pracy. W moim otoczeniu przodują urzędy i wszelkiego rodzaju instytucje państwowe. Nie informuje się Sanepidów, czasem nawet współpracowników. Ludzie przejawiają skrajnie nieodpowiedzialne zachowania. Np. ktoś ląduje na L4, typowe objawy covida potwierdzone pozytywnym testem, a przełożony nakazuje przyjechać po komputer i uporządkować biurko itp itd
      • bassino73 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:26
        W pełni potwierdzam. Większość znanych mi zakazen to z pracy, z instytucji publicznej. Ze szkoły ani jeden.
    • mamalgosia Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 15:21
      Zdecydowanie szkola.
      A potem w domu reszta
      • mamalgosia Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 15:26
        U nas zaczelo sie w 3 tygodniu wrzesnia i w ciagu miesiaca zachorowalo okolo 400 osob lacznie (poddanych testom bylo 30 osob, wszystkie wyszly pozytywnie), potem rodziny. Teraz juz trzecia generacja leci.
        Mamy wskaznik ponad 100 nowych chorych na 100 tys codziennie, tak ze wg standardow narodowej kwarantanny to juz dawno powinnismy byc zamknieci. No ale narodowa to nie lokalna.
        • agnstep Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 12:12
          U nas wskaźnik był przez tydzień około 200 zachorowań na 100tys. i taka prawda że większość rozniosła się przez szkoły. Dwa tygodnie od zamknięcia klas IV-VIII spadł do 100 zachorowań na 100tys - zobaczymy co będzie dalej. No ale jak ktoś twierdzi że w szkołach wirus się nie rozsiewa to jest mega ignorantem
    • kachaa17 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 16:11
      Ja w pracy
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 16:12
      W pracy a potem idzie dalej.
      • ursgmo Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 16:38
        U mnie prawdopodobnie ze szkoły najmłodszej córki , ona też pierwsza miała objawy . Najpierw jej nauczycielka poszła na zwolnienie , po dwóch dniach objawy u córki ( a także połowy klasy ) , dwa dni później u mnie , a po kilku dniach mój mąż i syn . Nauczycielka do dziś na zwolnieniu , a to już ponad 4 tygodnie , próbowała jedną lekcje prowadzić zdalnie , ale kaszel jej nie pozwalał pracować . Ze szkoły zero informacji , nawet jeśli był pozytywny wynik u kogokolwiek . Na zdalnej słychać czasem w tle kaszel rodziców , ale tu też nikt się nie wychylił z powiadamianiem .
        • mae224 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 17:45
          Ten kaszel u każdego pracującego/uczącego się zdalnie od końca wrzesnia mnie przeraża.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 18:33
          Szkoła to też miejse pracy dla nauczycieli i wszystkich innych pracowników.
        • sol_13 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 23:06
          ursgmo napisała:

          > U mnie prawdopodobnie ze szkoły najmłodszej córki , ona też pierwsza miała obja
          > wy . Najpierw jej nauczycielka poszła na zwolnienie , po dwóch dniach objawy u
          > córki ( a także połowy klasy ) , dwa dni później u mnie , a po kilku dniach mó
          > j mąż i syn . Nauczycielka do dziś na zwolnieniu , a to już ponad 4 tygodnie ,
          > próbowała jedną lekcje prowadzić zdalnie , ale kaszel jej nie pozwalał pracow
          > ać . Ze szkoły zero informacji , nawet jeśli był pozytywny wynik u kogokolwiek
          > . Na zdalnej słychać czasem w tle kaszel rodziców , ale tu też nikt się nie wy
          > chylił z powiadamianiem .

          Dwa dni później, to trochę szybko jak na koronę chyba.
          • ursgmo Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:26
            sol_13 napisała:
            > Dwa dni później, to trochę szybko jak na koronę chyba.
            Zaraza się też przed wystąpieniem objawów .
    • dilmahhhh Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 18:30
      Ja zarazilam się od córki, a ona na zajęciach na uniwersytecie ( wtedy jeszcze nie bylo zdalnych). Ode mnie zarazila sie druga corka.
    • shmu Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 18:40
      Wlasnie wyszla publikacja w Nature. Najwiecej w restauracjach, barach, silowniach i hotelach. To ogolnie, nie sprawdzilam z jakiego regionu sa te dane. W Polsce nie wiem, ale w Szwajcarii ludzie sie nie stosuja do noszenia masek i zachowania odleglosci, restauracje pelne, itp. Ostatnio baba do mnie podeszla i zdjela maske, zeby ze mna porozmawiac 🤦‍♂️ mamy 8 tysiecy potwierdzonych zakazen na dzien przy 7-milionowej populacji.
      • pulcino3 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 23:57
        W wakacje wszysykie restauracje, bary, hotele działały, nie było tylu zachorowań. Obecnie od 19 dni restauracje, bary są zamknięte, hotele świecą pustkami. Szkola zdalna, a słupki zakazeń pikują dalej.
        • droch Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 12:02
          Cóż, chyba Einstein stwierdził, że powtarzając nieudane doświadczenie trudno oczekiwać dobrego wyniku.
        • shmu Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 13:22
          W wakacje, jako ze bylo malo zarazonych to byc moze nie spotkalas w restauracji ani jednej osoby, ktora mogla zarazac. Ponadto siedzialo sie na zewnatrz a nie ubitym w niewietrzonej knajpie. Teraz masz duze prawdopodobienstwo ze spotkasz kogos zarazonego, bo... jest wiecej zakazonych. Ponadto ludzie, ktorzy teraz chodza do np. restauracji, to osoby, ktore prowadza normalne zycie, uwazaja mniej, wiec automatycznie, jest wieksze prawdopodobienstwo, ze sa nosiecielami.
    • bistian Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 18:42
      To ja się dopiszę, jak się ludzie zarażają na produkcji smile

      Zazwyczaj ktoś przywlecze wirusa z zewnątrz, a potem już idzie lawinowo. Jako pierwsi zarażają się kierownicy działów, którzy latają po zakładzie i załatwiają różne sprawy, wyjaśniają, kontrolują, korygują itd. Załóżmy, że wszystko w maseczce.
      Często siedzą razem w kilka osób i już wtedy maseczki im nie służą. wink Wracają z obchodu, więc tam się nie zarazili, bo mieli maseczkę, a u siebie już mogą zdjąć. Zanim u nim wyskoczą objawy, potrafią zarazić nawet po kilkaset osób.
      A teraz załoga. W maseczce cały czas, o ile kierownik jest na miejscu. Jeśli nie ma, już bez maseczki. Idą na papieroska, więc już bez maseczki i w towarzystwie, bo jak palić samemu? Po papierosku, kawa, też razem i też bez maseczki. A jeżeli wytrzymali w pracy w maseczce, to po pracy spotykają się przy piwku i już wtedy bez maseczki. Są też urodziny, narodziny dziecka, ślub i rocznica ślubu, wszystko bez maseczki.

      A teraz zmiana poglądów:
      1) nie ma żadnego wirusa
      2) to jest zwykła grypa, szaleją tam w telewizji
      3) wirus jest, ale nie jest tak groźny, jak mówią
      4) czemu oni nie pozamykają tych emerytów?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka