Dodaj do ulubionych

Gdzie ludzie się zakażają covidem?

11.11.20, 11:25
Pytam, bo nie bardzo rozumiem i nie wiem, gdzie ludzie masowo zakażają się covidem. Skąd taka wysoka liczba zakażeń? Mieszkam w dużym mieście, chodzę po sklepach, supermarketach, bibliotekach- wszędzie raczej pustawo, ludzie w maseczkach, wszyscy zachowują bezpieczny dystans. W kinach, teatrach-itp- do tej pory 25% publiczności, więc też mało ludzi. Jeżdżę komunikacją miejską- tłoku nie ma. Restauracje, knajpy- do tej pory też raczej pustawe. Na ulicach też mało ludzi- wszyscy w maskach, albo przyłbicach. Na ogół ludzie siedzą w domach, nie odwiedzają sie wzajemnie.
To skąd tyle zakażeń, gdzie ludzie łapią to świństwo?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:36
      Moje typy:
      - w małych sklepikach i na bazarach, gdzie ludzi jak mrówek, połowa bez masek (część z nich w pseudoprzyłbicach), za to leżenie na plecach poprzedniego klienta prawem każdego i "nikt im nie będzie mówił, że są zadżumieni"
      - w kościołach, gdzie śpiewają, mówią, maski j.w., "oni zachowują dystans i ludzi jest przecież mało"
      - i hit z opowieści bliskiego seniora z wczoraj - na pogrzebach (gdzie w teorii może być 5 osób), bo "nie ma zakazu wchodzenia do kościoła, a tym bardziej spaceru z kościoła na cmentarz", w związku z czym "była masa ludzi, dobrze, że też poszliśmy, bo co to niby ma być, żeby na pogrzeb bliskiego przyjaiela nie iść". Przyjaciel zmarł na covid, więc jeśli to też za mało, to wnioskuję, że niektórzy muszą umrzeć osobiście, żeby zrezygnować z łażenia wszędzie i co ztobisz, jak nic nie zrobisz.

      Ale to już na wiosnę te same osoby miały takie same zachowania, nie komentuję, bo szkoda już języka strzępić. Oczywiście poza tym to "bardzo dobrze", że szkoły są na zdalnym, "bo się ten wirus tak przez dzieci nie roznosi". 😑
      • kokosowy15 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:47
        W moim rejonie do sklepiku, apteki, piekarni wchodzi się pojedynczo, w maseczce. Przebywa się krótko, więc szanse zarażenia niewielkie. Rynek od rana pustawy, ale ok 10 już dużo ludzi, szczególnie w piątek i sobotę. W kościele nie bywam, ale znane mi emerytki, też już nie chodzą. Imprezy rodzin o - koleżeńskie odbywają się bez przeszkód, z pracy zdalnej może korzystać zdecydowana mniejszość,. Tam kontakt jest bliski i długotrwały.
        • iwoniaw Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:57
          Wiesz, w teorii osoby, o których piszę wyżej to w ogóle nigdzie nie chodzą (oprócz oczywiście x, y i z), stosują dystans (no chyba że wyjątkowo nie), nie łamią przepisów (chyba że akurat spacerują na cmentarz w ramach pogrzebu na 300 osób) i w ogóle na msze via tv też się przerzucili (no chyba że mowa o pogrzebowej, rocznicowej, świątecznej itd.), a do sklepu to tylko po jedzenie (a do mrówki tylko tak po drodze wpadli i nikogo tam prawie nie było yak w ogóle).
          Ja nie zabraniam, a skąd. To tylko odpowiedź na pytanie "jakim cudem tyle zarażeń". No więc takim właśnie. To nie ludzie chodzący tu i tam z konieczności zawodowej ani nie ci, którzy biegną po wężyk do spłuczki, żeby móc z wody korzystać bez potopu tworząvte tłumy na mieście, tyle.
            • iwoniaw Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 14:57
              ga-ti napisała:

              > Iwonia, ale zobacz, piszesz, że oni tak od wiosny. I czy zachorowali?
              > Ja myślę, że teraz to już przypadek. Równie prawdopodobnie na imprezie jak i w
              > piekarni.

              No oni tak właśnie mówią. Fakt, nie zachorowali. Ten, na którego pogrzebie byli, jednakowoż zachorował. Oczywiście, że zakażenie to przypadek - zawsze. Sądziłam jednak, że chodzi o to, żeby minimalizować szanse jego zaistnienia. Wiadomo, że nikt muszący zarabiać na życie nie zrezygnuje z pracy, nikt mający pustą lodówkę nie będzie się zastanawiał, czy musi iść do spożywczego itd. Jednak po ludziach mówiących głośno, że "dobrze, że szkoły zdalnie", bo "dzieci roznoszą wirusa" (te dzieci też się nie zaraziły i nie umarły, więc... może ich szkoła jednak jest choć trochę tak niezbędna jak latanie po pogrzebach i sklepach dla rozrywki?) spodziewałabym się przynajmniej opanowania się w kwestii domagania się prawa do łażenia dla siebie. No ale tak to jest, niech inni "dbają o seniorów", a senior "jeszcze nie umarł i ma prawo żyć, nikt go nie będzie więził". Mnie to rozwala, zwłaszcza że mowa o ludziach niby sprawnych na umyśle, z jakimś tam potencjałem intelektualnym, no i nieobcych, tylko konkretnych, których znam od zawsze. 😑
              • kokosowy15 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 15:20
                Jedna osoba przynosząca wirusa do domu może zarazić wszystkich domowników, dlatego mówi się o zarażanie w domu. Ale wcześniejszym źródłem była szkoła, praca, impreza, na którą taż ktoś wirusa przyniósł. Czy przyniósł z innej imprezy, pracy czy wycieczki - trudno stwierdzić. Oczywiście, pierwotne zakażenie w Polsce było przywleczone z zagranicy, ale to skutek współczesnego świata, o olbrzymiej mobilności. Przerwanie łańcucha zakażeń, poza naturalna lub sztuczna odpornością (szczepionka) jest możliwe na dwa sposoby : odizolowanie wszystkich ludzi od siebie - nie bardzo mogę to sobie wyobrazić, lub oddzielenie chorych od zdrowych, so wymagało by przetestowania prawie wszystkich w krótkim czasie. Oddzielanie "bardziej narażonych" od "nieco mniej narażonych", a tych od "całkiem mało narażonych" nic nie zrobi.
                • iwoniaw Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 20:20
                  kokosowy15 napisał(a):

                  Przerwanie łańcucha zakażeń, poza naturalna lub sztuczna odpornośc
                  > ią (szczepionka) jest możliwe na dwa sposoby : odizolowanie wszystkich ludzi od
                  > siebie - nie bardzo mogę to sobie wyobrazić, lub oddzielenie chorych od zdrowy
                  > ch, so wymagało by przetestowania prawie wszystkich w krótkim czasie. Oddzielan
                  > ie "bardziej narażonych" od "nieco mniej narażonych", a tych od "całkiem mało n
                  > arażonych" nic nie zrobi.

                  Tym bardziej mnie wnerwia pochwała zamknięcia szkół z ust ludzi, którzy nie mieszkają z żadnym uczniem, nie pracują i nie mają żadnego powodu, by się nie odizolować od innych ma tyle, na ile to możliwe.
                  • kokosowy15 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 22:57
                    Czy Ci, którzy mają potencjalną możliwość odizolowania się od wszystkich stanowią znacząca liczbę w łańcuchu zakażeń? Czy oni mają być tymi "piwniczakami", a reszta niech żyje i wzajemnie się zaraza? To mi przypomina pewien polski film, w którym kobiety zamknęły się pod ziemią żeby przeczekać wojne.
                      • kokosowy15 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:04
                        Dziatwa szkolna nie jest szczególnie zarazliwa z racji wieku lecz wspólnego przebywania blisko siebie, bez zachowania środków zabezpieczających. Łatwiej wtedy o przekazywanie zakażenia. Podobnie pracownicy wkręcający śrubki przez 8 godzin, pol metra od siebie, czekający przez godzinę w kolejce do specjalisty lub siedzący w cztery osoby w biurze o powierzchni 8 m kw.
                        • iwoniaw Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:15
                          No toteż właśnie - zamiast pchać się do szkoły czy do fabryki śrubek, można się tam nie pchać oraz nie szukać kontaktu z dziatwą szkolną czy pracownikami fabryki, a nie posrulować ich zamknięcie. Biorąc pod uwagę Twe argumenty, można też zdziwić się, skąd zatem taki pęd do zamknięcia szkół i kompletne lekceważenie niebezpieczeństwa jakie niosą fabryki śrubek. O lataniu na pogrzeb, by tam stworzyć warunki przynajmniej zbliżone do ww. ośrodków zarazy nie wspomnę...


                          Generalnie chodzi mi o to, że albo się stosujemy wszyscy do obostrzeń, albo nie. Skoro nie (bo jak wyżej opisałam, konieczności takich mają mnóstwo osoby, które ani nie muszą pracować na utrzymanie, ani nie zdarzyły im się żadne nadzwyczajne okoliczności wymagające udania się w tłum), to dlaczego propozycja odzającowania się od innych, którzy też mają różne powody wychodzenia z domu (np. dzieci szkolnych do szkoły) budzi taki sprzeciw u ludzi, którzy sami robią, co chcą, pomimo i przepisów i apeli i zdrowego rozsądku?
                • jak_matrioszka Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 15:40
                  "wcześniejszym źródłem była szkoła, praca, impreza, na którą taż ktoś wirusa przyniósł."

                  To samo stwierdzenie dziala w druga strone: do szkoly, pracy czy imprezy ktos wirusa przyniosl, a przyniesc mogl tez z domu, zarazajac sie od kogos bliskiego, niekoniecznie z innej imprezy, pracy czy wycieczki. To nie jest tak, ze wirus ktorym sie zakazamy w domu / od bliskich dalej juz nie zakaza (a tak sugerujesz, nie podajac zakazen domowych jako zrodel kolejnych zakazen).
    • afro.ninja Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:40
      Chodzą do pracy, później idą do domu i zarażają domowników. Sama ostatnio widziałam jak ludzie w biurach pracują. Stoją blisko siebie w trójkę i rozmawiają bez maseczek.
      Nadal otwarte są przedszkola i żłobki.
      Nie myją rąk i często dotykają twarzy.
    • cegehana Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:52
      Podobno najbardziej ryzykowne jest przebywanie z kimś przez dłuższy (ok. 15 min) okres w jednym zamkniętym pomieszczeniu - pociąg, biuro, klasa szkolna, dom, mecz, a mijanie się między regałami w biedrze niesie ryzyko znacznie mniejsze. Na tym etapie już nie wiadomo kto i od kogo się zaraził, nawet wiosną mieli już z tym problem.
      • mia_mia Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:05
        Całkiem często wiadomo, kolega męża właśnie wyszedł ze szpitala, w miejscu, gdzie pracuje mnóstwo przypadków, więc gdzie się miał zakazić? Kiedyś posłanoby wszystkich z tego miejsca na kwarantannę po pierwszych przypadkach, teraz próbują pracować. U nas w szkole zachorowało wielu nauczycieli, u siostry tak samo, nie trudno zgadnąć źródła, dwóm rodzinom dzieci przyniosły, sekretarka siostry od męża, który pracuje w szpitalu, a on od kolegi, który zachorował pierwszy.
      • berdebul Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 23:27
        Niestety, ale często wiadomo. Złapałam w pracy, bo firma odpowiedzialna za sprzątanie budynków ma ludzi na smieciówkach, nie chodzisz do pracy, to nie zarabiasz, wiec co jasne nikt z nich nie robi testów, dopóki jako tako się porusza. To samo jest w każdym sezonie grypowym. Wqrwia mnie to nieziemsko.
    • lauren6 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 11:54
      Patrząc po chorych znajomych.

      Z pracy:
      - Janusze biznesu, którzy straszą, że będą zwalniać ludzi za branie zwolnień. Ludzie pracują z koroną i zarażają współpracowników i klientów.
      - Janusz na dg, który ma tyyyyyle zleceń i nie stać go na kwarantannę. Ten pozaraża klientów.
      - Tzw przodownicy pracy, którym żal 20% wynagrodzenia straconego na kwarantannie, a kaszel to przecież nie choroba.

      W domu:
      - na wszelkiego rodzaju domówkach, bo bombelek nabawi się conajmniej zespołu Aspergera jeśli przynajmniej raz w tygodniu nie spotka się z rówieśnikiem innym niż rodzeństwo. Mamusia dostanie depresji jeśli regularnie nie ma okazji do picia z koleżankami. I tak to się kręci.
      - w Polsce nie ma izolatoriów, więc jeśli ktoś ma podejrzenie korony, a nie jest właścicielem kilku nieruchomości to kwarantannę spędza z rodziną i ich zaraża. O ile na wiosnę, latem ludzie korzystali jeszcze z działek rekreacyjnych to obecnie ta forma tymczasowego zamieszkania odpada.

      Ze służby zdrowia.
      - ludzie chorują na inne przypadłości i jednak muszą korzystać z przychodni i szpitali. Czyli mamy powroty ze szpitala z koroną w pakiecie, szczepienia plus korona gratis itd.
      • sol_13 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 23:02
        lauren6 napisała:

        > Ze służby zdrowia.
        > - ludzie chorują na inne przypadłości i jednak muszą korzystać z przychodni i s
        > zpitali. Czyli mamy powroty ze szpitala z koroną w pakiecie, szczepienia plus k
        > orona gratis itd.

        Na 10 minutowej wizycie szczepiennej, gdzie lekarzi i pielęgniarka sa w maskach, zarazę sie koroną, seriously?
        To może nie robić szczepień dzieciom?
    • pyza-wedrowniczka Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:30
      No ja myślę, że okazji do zarażenia się jest mnóstwo. Zwłaszcza, że obsesyjne mycie wszystkiego i dezynfekowanie rąk już stało się mniej popularne niż w marcu. Jedziesz sobie autobusem do pracy, po drodze weszłaś do spożywczaka i kupujesz bagietkę, którą łapiesz tą ręką, którą dotknęłaś przed chwilą mnóstwa innych rzeczy. To wcale nie jest wyjątek moim zdaniem.

      Poza tym
      - w sklepach ludzie macają towary, które potem trafiają na blaty kuchenne; poza tym ja raczej nie widzę dystansu w marketach, ludzi stoją 20 cm od siebie i chuchają przez źle założone maseczki; i nie powiedziałabym, że jest pustawo, raczej normalnie jak rok temu;
      - moi znajomi odwiedzają się normalnie; spotykamy się z kimś raz w tygodniu mniej więcej, do dziecka przychodzą koledzy i on gdzieś chodzi; spokojnie z 5-6 osób czysto towarzysko w tygodniu widujemy rodzinnie;
      - w pracy ludzie siedzą 8 godzin w jednym pokoju/w jednej hali, dotykają tych samych klamek, gadają ze sobą z bliska; niby mają maseczki, ale one zmniejszają ryzyko zarażenia, a nie niwelują do zera; więc da się przynieść wirusa;
      - moi znajomi chodzą na zajęcia sportowe, jeździli na urlopy czy weekendy zanim wszystko pozamykali; taki weekend gdzie jedziesz sobie do zoo, potem idziesz na obiad do knajpy a potem do muzeum to kilkadziesiąt osób;

      Ludzie po prostu zaczęli normalnie żyć i wirus dopadł. A teraz to już nie ma ognisk, które da się wykryć i odizolować.
    • alicia033 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:43
      To proste: wszędzie tam, gdzie się może minąć człowiek z człowiekiem.
      Czyli wszędzie.
      "Bezpieczny dystans" mógł hamująco działać na epidemię na samym początku, teraz, biorąc pod uwagę liczbę nosicieli, jest bez znaczenia, maseczki również, bo sorry ale pandemia nie zmienila zasad fizyki i chemii - zjawisko dyfuzji jak było tak dalej jest niezmienne. Gdy zarażonych było rzeczywiście mało i kontakt był z nimi króciutki, to mogły jakoś chronić. Gdy zakażonych wokół jest dużo, maseczka ma wyłącznie pozorowaną funkcję chroniącą.
      • 71tosia Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:58
        Maseczki maja zdecydowany wplyw na ilosc zakazen, jest bardzo duzo literatury naukowej na ten temat. Linkowalam to juz ci kilka razy. A tu masz taka popularna wizualizacje przygotowana przez CDC ale pewnie i tak wstawisz nastepny post ze 'nie dziala' wink
        dragonmask.pl/blog/jak-dziala-maska-antywirusowa-zobacz-video
          • jak_matrioszka Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 15:51
            Nie jestem zwolenniczka obowiazku noszenia maseczek, szczegolnie w takiej formie jak to obecnie w Polsce ma miejsce, ale stwierdzenie, ze powszechny obowiazek maseczek jest czynnikiem decydujacym o wzroscie tempa przypadkow zachorowan to naduzycie. Tempo zachorowan byloby takie samo rowniez bez maseczek, bo maseczki wprowadza sie kiedy widac, ze zaraz bedzie "przyrost rakietowy" albo jak juz taki przyrost jest. Annuszka juz kupila olej, kiedy ktos na kolanie zarzadzenie o maseczkach scibolil.
            • droch Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:10
              Ja nie twierdzę kategorycznie, że nakaz noszenia maseczek jest bezpośrednią przyczyną dynamicznego przyrostu zakażeń. Jest to pole do badań, a wyniki mogą nie być oczywiste i powszechnie uznawane.
              Jednakże, może tak być, że obowiązek noszenia maseczek "wszędzie i zawsze" usypia czujność i może prowokować do nieostrożnych zachowań, np. niezachowania dystansu. Może też okazać się, że w rzeczywistych warunkach przydatność maseczek niemedycznych jest istotnie mniejsza niż w warunkach laboratoryjnych. Może okazać się, że w sezonie jesienno-zimowym jesteśmy naturalnie podatni na zakażenie SC2, a zbawienny wpływ maseczek jest przeceniany.
              • jak_matrioszka Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 16:20
                Wplywu prawidlowego noszenia maseczek przez masy nie znamy i nie da sie tego zbadac, bo masy nie maja realnej mozliwosci przeprowadzic takiego eksperymentu. Badania moga wykazac, ze w sytuacjach laboratoryjnych maseczki pomagaja, ale zycie poza laboratorium dosc odbiega warunkami. Badania na temat "uspionej czujnosci" daloby sie przeprowadzic i zdumiona nie bede, jak sie okaze, ze maseczki to "usypiacze czujnosci".
    • ga-ti Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 12:54
      Koleżanka czeka na wymaz, teleporada, tak, tak, wszystko wskazuje,że to covid, więc trzeba zrobić test. Ale terminy się odwlekają. Koleżanka ma męża, który oczywiście nie dostał zwolnienia, nie ma kwarantanny, bo żona nie ma wyników, więc pracuje (ten akurat dogadał się z szefem i pracuje z domu, ale wiadomo, nie każdy może, nie każdy ma takie możliwości, nie każdy chce, ma świadomość). Koleżanka ma dziecko, które akurat jest na zdalnym nauczaniu, ale gdyby sytuacja miał miejsce 3 tygodnie temu to dziecko by chodziło do szkoły i potencjalnie zarażało. Wcześniej koleżanka pracowała, miała kontakt z ludźmi, ale oficjalnie oni są nieświadomi, bo nie ma wyników, może oni mają jakieś objawy i czekają na testy, może są bezobjawowi, więc może też już zarażają kolejnych.
      I takich koleżanek jest wiele.
    • julita165 Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 13:04
      Trudno powiedziec. Chyba zarazenia domowe robia jednak liczby. Jedna osoba skads przywleka i od razu 4 chorych. Jedna znajoma przedszkolanka, ktora najprawdopodobniej zarazila sie od innej zarazila 8 czlonkow rodziny ! Nadal nie znam wielu osob z covid.
      Kolezanka z pracy, jej maz i tesciowie nie wiedza gdzie. Tzn miedzy soba pewnie sie pozarazali ale kto z nich byl pacjentem 0 nie maja pojecia.
    • sko.wrona Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 13:12
      W pracy. W moim otoczeniu przodują urzędy i wszelkiego rodzaju instytucje państwowe. Nie informuje się Sanepidów, czasem nawet współpracowników. Ludzie przejawiają skrajnie nieodpowiedzialne zachowania. Np. ktoś ląduje na L4, typowe objawy covida potwierdzone pozytywnym testem, a przełożony nakazuje przyjechać po komputer i uporządkować biurko itp itd
      • mamalgosia Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 15:26
        U nas zaczelo sie w 3 tygodniu wrzesnia i w ciagu miesiaca zachorowalo okolo 400 osob lacznie (poddanych testom bylo 30 osob, wszystkie wyszly pozytywnie), potem rodziny. Teraz juz trzecia generacja leci.
        Mamy wskaznik ponad 100 nowych chorych na 100 tys codziennie, tak ze wg standardow narodowej kwarantanny to juz dawno powinnismy byc zamknieci. No ale narodowa to nie lokalna.
        • agnstep Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 12:12
          U nas wskaźnik był przez tydzień około 200 zachorowań na 100tys. i taka prawda że większość rozniosła się przez szkoły. Dwa tygodnie od zamknięcia klas IV-VIII spadł do 100 zachorowań na 100tys - zobaczymy co będzie dalej. No ale jak ktoś twierdzi że w szkołach wirus się nie rozsiewa to jest mega ignorantem
      • ursgmo Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 16:38
        U mnie prawdopodobnie ze szkoły najmłodszej córki , ona też pierwsza miała objawy . Najpierw jej nauczycielka poszła na zwolnienie , po dwóch dniach objawy u córki ( a także połowy klasy ) , dwa dni później u mnie , a po kilku dniach mój mąż i syn . Nauczycielka do dziś na zwolnieniu , a to już ponad 4 tygodnie , próbowała jedną lekcje prowadzić zdalnie , ale kaszel jej nie pozwalał pracować . Ze szkoły zero informacji , nawet jeśli był pozytywny wynik u kogokolwiek . Na zdalnej słychać czasem w tle kaszel rodziców , ale tu też nikt się nie wychylił z powiadamianiem .
    • shmu Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 18:40
      Wlasnie wyszla publikacja w Nature. Najwiecej w restauracjach, barach, silowniach i hotelach. To ogolnie, nie sprawdzilam z jakiego regionu sa te dane. W Polsce nie wiem, ale w Szwajcarii ludzie sie nie stosuja do noszenia masek i zachowania odleglosci, restauracje pelne, itp. Ostatnio baba do mnie podeszla i zdjela maske, zeby ze mna porozmawiac 🤦‍♂️ mamy 8 tysiecy potwierdzonych zakazen na dzien przy 7-milionowej populacji.
        • shmu Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 12.11.20, 13:22
          W wakacje, jako ze bylo malo zarazonych to byc moze nie spotkalas w restauracji ani jednej osoby, ktora mogla zarazac. Ponadto siedzialo sie na zewnatrz a nie ubitym w niewietrzonej knajpie. Teraz masz duze prawdopodobienstwo ze spotkasz kogos zarazonego, bo... jest wiecej zakazonych. Ponadto ludzie, ktorzy teraz chodza do np. restauracji, to osoby, ktore prowadza normalne zycie, uwazaja mniej, wiec automatycznie, jest wieksze prawdopodobienstwo, ze sa nosiecielami.
    • bistian Re: Gdzie ludzie się zakażają covidem? 11.11.20, 18:42
      To ja się dopiszę, jak się ludzie zarażają na produkcji smile

      Zazwyczaj ktoś przywlecze wirusa z zewnątrz, a potem już idzie lawinowo. Jako pierwsi zarażają się kierownicy działów, którzy latają po zakładzie i załatwiają różne sprawy, wyjaśniają, kontrolują, korygują itd. Załóżmy, że wszystko w maseczce.
      Często siedzą razem w kilka osób i już wtedy maseczki im nie służą. wink Wracają z obchodu, więc tam się nie zarazili, bo mieli maseczkę, a u siebie już mogą zdjąć. Zanim u nim wyskoczą objawy, potrafią zarazić nawet po kilkaset osób.
      A teraz załoga. W maseczce cały czas, o ile kierownik jest na miejscu. Jeśli nie ma, już bez maseczki. Idą na papieroska, więc już bez maseczki i w towarzystwie, bo jak palić samemu? Po papierosku, kawa, też razem i też bez maseczki. A jeżeli wytrzymali w pracy w maseczce, to po pracy spotykają się przy piwku i już wtedy bez maseczki. Są też urodziny, narodziny dziecka, ślub i rocznica ślubu, wszystko bez maseczki.

      A teraz zmiana poglądów:
      1) nie ma żadnego wirusa
      2) to jest zwykła grypa, szaleją tam w telewizji
      3) wirus jest, ale nie jest tak groźny, jak mówią
      4) czemu oni nie pozamykają tych emerytów?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka