Dodaj do ulubionych

Wątek wyżalny (w tle mobbing)

16.11.20, 18:22
Leżę chora, z gorączką. Nie jest to covid, raczej podobne do anginy. Mąż ma to samo, ale nie leży. Właśnie pojechał do pracy (!).

Praca biurowa, w korpo. Stanowisko raczej niskie, nie jest to szef, bez którego kota nie ma - myszy harcują. Normalny pracownik etatowy. Aktualnie na L4.

W robocie burdel albo perfidia. Tzn. jeśli chodzi o wypłatę, albo "zawsze mozemy wziąc kogoś innego na twoje miejsce", to ślubny jest niezbyt ceniony. Natomiast jesli chodzi o pracę po godzinach, w czasie urlopu, na L4 itd. to można by odniesc wrazenie, że bez niego korpo padnie. Właśnie dostal bliżej nieokreślone pogróżki o "konsekwencjach", ponieważ poszedł na L4 nie skończywszy pewnej pracy. Praca jest zbiorowa, nie tylko on nad tym siedzi. Czując, że łapie go choroba, przygotowal papiery dla wspolpracowników, zeby kontynuowali w razie czego bez niego. No i wspolpracownicy nieogary, a on dostał opr. Wiec pojechał gasic pozar bedac na L4.

Mam tego dosc. Telefony z pracy w czasie rodzinnych obiadów, nadrabianie pracowych zaleglosci zamiast niedzielnej planszowki. Nie mozna sie na nic wieczorem z nim umowic, bo nigdy nie wiadomo, czy nie bedzie musial zostac w pracy. Do tego mobbing typu - jak podejmie samodzielna decyzje, to zjebki, ze źle albo że nie zapytał. Jak pyta, to zjebki za brak samodzielności. Ciągła nerwica, że go zwolnią.

Ja już nie wyrabiam psychicznie. Mam w domu kłębek nerwów i chętnie poradziłabym mu by rzucił to w cholerę, ale z jednej pensji nie damy rady.

To jest taki typ, który czuje się za wszystko odpowiedzialny. Jest gotów wziąc winę na siebie nawet w kwestiach, które od nikogo nie zależą albo które zawalił ktoś inny. Fatalne nastawienie do pracy w korpo, która cynicznie to wykorzystuje.

Tak się wyżalam, ale dobre rady też chętnie przyjmę.

P.S. Żadnych romansów biurowych chłop nie ma, ten wątek sobie odpuśćcie.
Obserwuj wątek
        • hrabina_niczyja Re: Wątek wyżalny (w tle mobbing) 16.11.20, 18:50
          Wiesz, ja już widziałam takie kwiatki jak załatwiali ludzi, że pracodawca bym się akurat nie martwiła. Zwykle wtedy nie wiedział, nie mial świadomości. Osobiście będąc na l4 zauważyłam, że z mojej skrzynki służbowej został wysłany mail, podpisany moim imieniem i nazwiskiem, a ja nic a nic nie wysyłałam. Poczta była przekierowana, więc adres mojej skrzynki się zgadzał, ale ktoś specjalnie zmienił stopkę na moją. Chwała, że od razu poinformowałam zarząd, miałam potem podkładkę w sądzie. Sprawę wygrałam, ale jak chcieli mnie załatwić i jakimi chamskimi działaniami to szkoda gadać.
            • alicia033 Re: Wątek wyżalny (w tle mobbing) 16.11.20, 21:48
              aerra napisał(a):

              > tylko systemowo leci.

              a to zależy, z jakiego powodu to l4. Jeśli np. z tytułu kwarantanny jako członek rodziny zakażonego covid19 domownika, to setki tysięcy się srogo zdziwią i będą użerać z sanepidem i zusem, bo kwarantanna dla nich formalnie jest automatyczna, natomiast nie ma żadnego systemu automatycznie wyłapującego domownikow konkretnego chorego i raportującego ich do zusu.
            • hrabina_niczyja Re: Wątek wyżalny (w tle mobbing) 16.11.20, 22:07
              I co z tego? Wiesz ilu ludzi pracuje w oddziałach, ilu ludzi ma klucze do biura? Pracodawca o l4 wiedział, ale mógł nie wiedzieć, że pracownik sam z siebie do pracy przyszedł. A skoro przyszedł... I tu się zaczynały takie cyrki, takie świnie człowiekowi podkładali, że szkoda gadać. Szczegółów nie podam, ale włos się na głowie jeży.
    • bi_scotti Re: Wątek wyżalny (w tle mobbing) 16.11.20, 18:44
      Duze to corpo? Ma jakis dzial HR? W duzych corpo powinna byc opcja konsultacji w HR. Chcocby w kwestii pracy w czasie zwolnienia lekarskiego. Z takich mniej czystych zagrywek, to moze Twoj maz nie powinien tak jednoznacznie oglaszac, ze nie ma Covid. Who knows? A moze jednak ma? Czy w tym corpo chca miec wiecej chorych/zarazonych? Nawet nie musi klamac, wystarczy, ze nie powie calej prawdy - everything is possible. Przynajmniej teraz, w tych okolicznosciach powinni mu dac wyzdrowiec w spokoju.
      Dlugofalowo, oczywiscie, niech szuka innej pracy ale tez niech szuka sojusznika w tej, ktora ma. A jak nie sojusznika to przynajmniej jemu podobnego "responsible" kogos, z kim w razie czego beda mogli sie wspierac zeby nie musiac samodzielnie "gasic pozarow" gdy jego samego zre goraczka ... Good luck. I zdrowia zycze.Cheers.
    • czensna Re: Wątek wyżalny (w tle mobbing) 16.11.20, 21:15
      Nigdy nie zrozumiem ludzi, zwłaszcza facetów, którzy pozwalają się tak traktować w pracy. Po jednej takiej akcji zaczęłabym intensywnie szukać innej roboty, gromadząc dokumentację nadużyć przy okazji, żeby już na odchodnym dać prezent w postaci skargi PIP.
      • tereso Re: Wątek wyżalny (w tle mobbing) 16.11.20, 21:27
        Niby tak, ale wcale nie wiem czy facetowi łatwiej. Pamiętam jak na początku pracy coś mi nie grało, fajnie było pomyśleć : ok, najwyżej odejdę, mąż zawsze nas utrzyma wszystkich. Od dopiero kilku lat i on tak może pomyśleć i myślę że to daje wolność, a nie sama płeć.
      • kropkaa Re: Wątek wyżalny (w tle mobbing) 17.11.20, 15:17
        PIP od razu możesz odpuścić. Raz złożyłam skargę na pracodawcę. To, jak potraktowali zgłoszenie to więcej niż żenada - przeprowadziliśmy wywiad z pani przełożonym i nie potwierdził zarzutów. Jaja to mało powiedziane.
    • nuclearwinter Re: Wątek wyżalny (w tle mobbing) 16.11.20, 21:29
      No wygląda to okropnie rzeczywiście. Ale po pierwsze - czemu mąż nie poszuka innej pracy? Nie ma możliwości znalezienia czegoś gdzie indziej? Skoro korpo to chyba mieszkacie w dużym mieście, pewno jest więcej ofert?

      Po drugie - czy ty nie możesz poszukać pracy? Nawet za mniejsze pieniądze na początek, chodzi o to by go odciążyć psychicznie, tak by nie czuł że wszystko jest na jego głowie. Wtedy też prościej by mu było się postawić albo szukać czegoś innego.
    • yuka12 Re: Wątek wyżalny (w tle mobbing) 16.11.20, 21:58
      Coś podobnego przeżyłam w jednej z poprzednich prac. Wszystko zaczęło się od tego, że menadżer, który mnie zatrudnił, bardzo cenił moją wiedzę i doświadczenie oraz to, że uratowałam mu 4 litery zaraz na początku pracy (nie mając szkolenia, wprowadzenia, przychodząc niemal dosłownie z ulicy). Niestety menadżer po kilku miesiącach się zmienił, zmienił się też właściciel sieci. Kilku moich współpracowników, ale robiących zupełnie co innego niż ja, poczuło chęć kierowania bez odpowiedzialności, zrzucając ewentualne potknięcia na nasz dział (jako prawno-finansowy). Koleżanka z biurka obok była pierwszą ofiarą nagonki. Nowy menadżment z 3 osobami wspomnianymi wyżej nie dali kumpeli żyć. Odeszła z płaczem, założyła sprawę o prześladowanie i nieprawne zwolnienie. Na jej miejsce przyszła osoba z polecenia koterii, a ofiarą zostałam ja. Próbował am znaleźć coś innego, byłam miesiąc na zwolnieniu, bo zaczęłam się sypać i wróciłam na kolejne pół roku. Dlatego że też nie mogliśmy pozwolić sobie na życie z 1 pensji. Powiem tak - nie był o warto. Skutki psychosomatyczne utrzymywały się jeszcze rok po odejściu, a niektóre rzeczy są do dzisiaj.
      Niech mąż szuka innej pracy, w międzyczasie zbierajac dowody w razie godziny w jak wyjście (ostateczne) z pracy. Im dłużej tam będzie, tym bardziej siądzie jego psyche i czekać tylko na bunt ciała. Ja wiem, że finansowo może być trudno - my przez okres mojegi szukania pracy naprawdę żyliśmy oszczędnie, w zasadzie unikaliśmy nawet zakupów ubraniowych poza absolutną koniecznościa, a żywność kupowaliśmy bardzo przemyślanie i tanio. Przeżyliśmy. Przeżyjecie i wy. Zdrowie jest ważniejsze, bo jak mąż się rozsypie pewnego dnia przez stress i mobbing, to znalezienie jakiejkolwiek nowej pracy może być problemem.
    • pitupitt Re: Wątek wyżalny (w tle mobbing) 17.11.20, 12:39
      Sorry, ale twój chłop to ci..pa. Normalny człowiek piznąłby papierami, drzwiami, czymkolwiek, ale nie pozwoliłby jeździć po sobie jak po łysej kobyle. Nawet ja będąc w podobnej sytuacji, po trzech miesiącach pracy w xujowej atmosferze, podziękowałam za współpracę (a nie należę do osób walczących o swoje). Rada? Jest tylko jedna...
        • simply_z Re: Wątek wyżalny (w tle mobbing) 17.11.20, 15:28
          szczerze to pitupitt ma racje..choc wiadomo, ze z kredytami w tle nie jest to latwe. do tego trzeba miec jaja. w jednej z firm, tez mnie cos takiego spotkalo i po prostu pewnego dnia wyszlam. zabralam torebke, kilka swoich dlugopisow, bez wypelnienia obiegowki itd, ( to byl okres probny), pieprznelam drzwiami i sobie poszlam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka