Dodaj do ulubionych

Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu

13.12.20, 20:22
Czy można jakoś prawnie sądownie zmusić kogoś do ujawnienia miejsca pobytu drugiej osoby?? Taka sytuacja że facet porzucił kobietę w zaawansowanej ciąży i dodatkowo z półtorarocznym dzieckiem. To pierwsze dziecko też jest jego. Nie mieli ślubu ale mieszkali razem. Kobieta teraz 8 miesiąc a on się z nią pokłócił i ponad 30 dni temu wyjechał z kraju. Nie wiadomo dokąd. Nie ma praktycznie żadnej rodziny bo jest z domu dziecka ale ma tu swojego przyjaciela. I on na pewno wie dokąd wyjechał. Ale nie chce powiedzieć. Jak kobieta i jej rodzina go pytali wielokrotnie to powiedział że nie powie i żaden sąd ani policja go do tego nie zmuszą. Czy można taką sytuację jakoś załatwić oficjalnie? Są jakieś możliwości? Ojciec dziecka raczej na stałe zniknął i się nie pojawi zabrał ze sobą wszystkie osobiste rzeczy i po prostu bez słowa wyjechał.
Obserwuj wątek
    • agrypina6 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 20:30
      Nie wyobrażam sobie że jacyś obcy ludzie mnie nachodzą i nękają żeby ujawnić miejce czyjegoś pobytu. Zmusić pewnie może sąd czy policja w jakiejś sprawie karnej. No ogólnie nie zazdroszczę pani. Drugie dziecko z idiotą, tchórzem i skąpcem. Masakra.
      • makurokurosek Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 20:48
        Ja współczuję dzieciom, wszak matka która zalicza drugą wpadkę z nieodpowiedzialnym idiotą , wiele mądrzejsza od tegoż idioty nie jest.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 21:24
          A jaką masz radę dla rodzin osób zaginionych, bo najczęściej to też właśnie takie sytuacje ... wyszedł z domu i przepadł bez wieści. Tu chociaż wiadomo, że uciekł.
          • makurokurosek Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 21:33
            Odniosłam się do konkretnej sytuacji, gdzie głupia panna wiąże się z takim samym inteligentnym inaczej kolesiem i w krótkich odstępach czasu zachodzi w kolejną ciąże. Wybacz ale nie każda kobieta nadaje się na matkę.
            • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 22:03
              wszyscy czytelnicy tego wątku, no i oczywiście założycielka, z zapartym tchem czekają na twoją opinię.
              jeśli nikt cię o nią nie pytał, to tylko przez nieśmiałość.

              :~/
              • szorstkawelna Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 00:37
                stephanie.plum napisała:

                > wszyscy czytelnicy tego wątku, no i oczywiście założycielka, z zapartym tchem c
                > zekają na twoją opinię.
                > jeśli nikt cię o nią nie pytał, to tylko przez nieśmiałość.
                >
                > :~/
                >

                Mogę się tylko podpisać. I pod każdym kolejnym Twoim wpisem w tym wątku.
              • triismegistos Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 08:23
                stephanie.plum napisała:

                > wszyscy czytelnicy tego wątku, no i oczywiście założycielka, z zapartym tchem c
                > zekają na twoją opinię.
                > jeśli nikt cię o nią nie pytał, to tylko przez nieśmiałość.
                >
                > :~/
                >
                Stefa, ajlawju 🖤🧡❤️💛💚💙💜
            • nickbezznaczenia Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 22:08
              Odniosłaś się do własnych wyobrażeń, bo niczego o czym piszesz nie ma w poście startowym.
              • makurokurosek Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 22:46
                Chcesz powiedzieć, że w poście startowym nie ma informacji, że panna w krótkim odstępie czasu zaszła w drugą ciążę z tym samym kolesiem , czy może nie ma informacji że pan się zawinął zapominając o tym, że ma dziecko.

                • morekac Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 10:20
                  makurokurosek napisała:

                  > Chcesz powiedzieć, że w poście startowym nie ma informacji, że panna w krótkim
                  > odstępie czasu zaszła w drugą ciążę z tym samym kolesiem , czy może nie ma inf
                  > ormacji że pan się zawinął zapominając o tym, że ma dziecko.
                  >

                  Szansa, że zaszła z nim w ciążę zdalnie po zawinięciu się przez niego po zrobieniu pierwszego dzieciaka jest - tak jakby rzec - zerowa.
                • nickbezznaczenia Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 10:49
                  Przeczytaj uwaznie post startowy a następnie swój.
            • abecadlowa1 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 20:30
              makurokurosek napisała:

              > Wybacz ale nie każda kobieta nadaje się na matkę.

              Za to każdy facet nadaje się na płodzimierza.
              • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 22:44
                no, chyba, że ma nieruchomość.
        • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 21:55
          jasne, cała wina po stronie kobiety, głupia chciała to ma, a facet król życia, więc wszystko mu wolno.
          it's a man's man's world...
          :~(
          • makurokurosek Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 22:48
            Wybacz ale za to z kim kobieta się wiąże i z kim decyduje się na dzieci odpowiada kobieta, a nie święty Mikołaj.
            Jak kobieta wybiera nieodpowiedzialnego lekkoducha, to przynajmniej powinna zadbać o skuteczną antykoncepcję, a nie bezmyślnie płodzić dzieci.
            • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 23:17
              och nareszcie, kolejna mądra uwaga (w dodatku jakże odkrywcza).
              ubogacasz świat.
              o tym nikt jeszcze nigdy nie pomyślał!

              w dodatku, tłumacząc autorce, że jest idiotką, rozwiązujesz jej wszelkie problemy zamaszyście niczym Aleksander Macedoński.
              • makurokurosek Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 23:28
                Autorka zachodząc w kolejną ciąże z kimś kto bez mrugnięcia okiem odwraca się na pięcie zostawiając swoje dziecko, i kobietę w ciąży raczej nie należy do zbyt inteligentnych.
                Ot ,typowa historia jakich pełno w środowiskach patologicznych , gdzie kobiety wiążą się z byle kim i co chwilę z brzuszkiem chodzą, a bardziej od dzieci interesuje je ich cudowny partner
                • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 23:32
                  jejku, dzięki, otwierasz nam oczy na świat.

                  wszystko wina kobiet, gdyby nie one, nie byłoby tych środowisk patologicznych.
                  • makurokurosek Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 23:41
                    Raczej każdy oprócz ciebie dokładnie o tym wie.
                    "wszystko wina kobiet, gdyby nie one, nie byłoby tych środowisk patologicznych."

                    Nikt nie odpowiada za to gdzie się rodzi i wychowuje, ale jak najbardziej odpowiada za to z kim się wiążę.
                    • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 23:48
                      facet opisany w wątku ma centralnie w de, z kim się związał.
                      kobieta usiłuje jakoś poprawić sytuację swoją i dzieci.

                      a ty po niej jedziesz, jakby ci ktoś za to płacił.
                      • makurokurosek Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 23:58
                        Chcesz powiedzieć, że kobiety to idiotki i nie wiedzą z kim się wiążą ?

                        "wszystko wina kobiet, gdyby nie one, nie byłoby tych środowisk patologicznych."

                        Kobieta zaraz będzie miała drugie dziecko z byle kim, jak panna się nie ogarnie to za chwilę kolejnego takiego przymuła przygarnie i w kolejnej ciąży będzie chodzić. Tylko dzieciaków szkoda.
                        • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 00:04
                          nie, chcę powiedzieć, że dzięki twojej konstruktywnej krytyce taka sytuacja już nigdy, przenigdy na tym świecie się nie powtórzy.
                          • makurokurosek Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 00:07
                            Szanse na to, że takie panny się ogarną są niewielkie, stąd mamy tyle dzieci doświadczających przemocy domowej, ale zawsze warto uświadamiać takie osoby
                            • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 00:27
                              święte słowa - wszystko wina kobiet.
                              płodzimierz zaś to święta krowa.
            • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 23:33
              (oczywiście to kobieta płodzi, facet w tym czasie nie wiadomo, co robi...)
              • makurokurosek Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 23:44
                Jeszcze raz napiszę skoro nie rozumiesz. Kobieta decyduje o tym z kim chce tworzyć związek, jeżeli wchodzi w związek z lekkoduchem, to chyba wie że ten typ nie nadaje się do bycia ojcem.
                No chyba, że chcesz powiedzieć, że kobiety to bezmyślne istoty które nie mają wpływu na to z kim uprawiają seks.
                • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 23:49
                  tajasne, właśnie ja chcę to w tym wątku powiedzieć.

                  napisz coś jeszcze, oświeć mnie swoją bezcenną mądrością.
            • umi Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 18:49
              No, masz racje, kretynka. Zgadzam sie. Jakby mu obroze zalozyla i uwiazala do kaloryfera, to by nie uciekl. A tak glupia ma, co chciala. I jest odpowiedzialna za te biedne dzieci plodzimierza, bo to wina matki jest, ze ojciec jest debilem. Wszakze kazda baba potrafi przewidywac przyszlosc i czytac w myslach, prawda? I wszystkie inne wspaniale czytaja w myslach i przewiduja przyszlosc, a ta jedna to zlekcewazyla i olala. Myslisz, ze spala na lekcjach w Hogwarcie? suspicious
            • ciszej.tam Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 22:43
              Xd ale dociera że facet się zmył bez podania adresu przy drugiej ciąży nie pierwszej?
              Jak miałby zrobić to drugie dziecko? Telepatycznie? Zwiastowaniem?

              BTW kobieta nie jest z powodu sypiania z kims nie staje się odpowiedzialna za jego czyny i wybory życiowe, to nie jest choroba weneryczna żeby się przenosiła tą drogą
        • morekac Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 08:43
          Wiesz, Makuro, ty się naucz jednak czytać ze zrozumieniem. Pan zniknął po zrobieniu 2 dziecka, możliwe że przedtem funkcjonował jakoś rodzinnie. W każdym razie kobiety same sobie jeszcze dzieci nie robią, jakby co.
        • chicarica Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 08:49
          Gdzie Ty wyczytałaś że to wpadka, zarówno pierwsze jak i drugie dziecko, bo ja jakoś jak Kubuś Puchatek: im bardziej zaglądam do postu startowego, tym bardziej w nim tej informacji nie ma?
        • abecadlowa1 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 20:34
          makurokurosek napisała:

          > Ja współczuję dzieciom, wszak matka która zalicza drugą wpadkę z nieodpowiedzia
          > lnym idiotą , wiele mądrzejsza od tegoż idioty nie jest.

          Ale porzucenie przez ojca nie jest krzywdą dla dzieci? Jedynie deficyty matki, która dała się oszukać wpłyną negatywnie na ich życie? Bo wiadomo, że mężczyzny obarczyć odpowiedzialnością za powołanie na świat niechviany dzieci obarczyć nie można?
      • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 20:56
        agrypina6 napisała:

        > zmusić pewnie może sąd czy policja w jakiejś sprawie karn
        > ej.


        Też nie. Bo owszem, osoba wezwana na świadka ma teoretyczniw obowiązek mówić prawdę, ale jak udowodnić, że ta osoba ZNA NA PEWNO ten adres. Powie, że nie zna i jak udowodnisz? Marne szanse. W sprawie karnej policja może przetrzepać za to korespondencję (w tym elektroniczną) i w ten sposób znaleźć delikwenta. No, ale to w karnej.
        • alpepe Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 18:36
          Daniela, a nie można wnioskować o odebrania panu praw rodzicielskich i /lub ustanowienie opiekuna prawnego w zastępstwie ojca?
          Co do pomysłu znalezienia się nie wypowiadam, bo sądzę, że nie tędy droga, tylko by zminimalizować straty.
          • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 18:42
            Pan na razie ma władzę tylko co do dziecka nr Władzę można i nawet trzeba mu odebrac, natomiast opiekuna nie ustanowią, bo jest matka. Co najwyżej kiedyś mąż matki moglby adoptować dziecko/dzieci.
            Co do dziecka nr 2 prawdopodobnie łącznie z ustaleniem ojcostwa ta wladza zostanie mu odebrana o ile matka o to zawnioskuje (a powinna)
            • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 18:43
              Oczywiście o odebraniu piszę o ile sytuacja nadal będzie wyglądać tak jak wygląda: pan nie wiadomo gdzie, bez kontaktu.
              • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 20:15
                ile czasu musi być bez kontaktu, żeby wnioskować o odebranie władzy?

                wiem, że w przypadku dziecka, które matka zostawia w szpitalu po porodzie, i po upływie 6 tygodni nie potwierdza chęci zrzeczenia się praw, tylko znika w krzakach, sąd zaczynał się guzdrać po pół roku, jak nie dłużej...
                (nie mówię, że to wina sądu, może takie są przepisy...)
                • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 20:51
                  Nie ma określonego w przepisach czasu i w Twoim przypadku też nie było sztywno określonego w przepisach czasu. W przypadku tej historii z wątku myślę, że sąd szybko o tym zdecyduje, bo chodzi o to, żeby nie utrudniać życia matce a w razie czego władzę ojcu można przywrócić. W Twojej historii to trochę inaczej, bo tu w razie adopcji już matka tej władzy nie mogłaby odzyskać, a czysto teoretycznie mogla na przyklad leżeć gdzieś w szpitalu na OIOMie.
                  • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 20:53
                    I żeby było jasne- rozumiem Twoje frustrację sprzed lat, ale trochę rozumiem też sąd. I szczerze wątpię w to leżenie na OIOMie
                  • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 22:58
                    moja historia była inna.
                    biolomama wiedziała, że odda dziecko do adopcji.
                    i dokładnie w dniu, kiedy upłynęło 6 tygodni - okres dla niej na ewentualną zmianę decyzji - stawiła się przed sądem i tę decyzję potwierdziła.

                    dzięki temu poznaliśmy synka, kiedy miał 6 tygodni i 1 dzień.

                    będę jego biolomamie wdzięczna za to, że przebrnęła przez te procedury, do końca życia i jeden dzień dłużej.

                    ale w rodzinnym domu dziecka, gdzie młodego odwiedzaliśmy, zanim sąd wydał zgodę na "kontakt", czyli zabranie dziecka do domu w oczekiwaniu na rozprawę adopcyjną (a sąd spał na papierach miesiąc, choć wystarczył jeden podpis...) było wiele innych przypadków.
                    takich, że mama urodziła i zniknęła, fundując potomkowi co najmniej pół roku procedur, zanim adopcja stawała się możliwa.
                    na szczęście to miejsce było super, tymczasowa mama, "ciocia Kasia" walczyła o każde powierzone jej dziecko jak wilczyca.

                    kiedy odwiedzałam jej dom, zajmowałam się wszystkimi dziećmi po kolei - to były piękne czasy, choć dramat czaił się w tle, gdy chodziło o niektóre z tych dzieciaków.

                    co do "sztywno określonego w przepisach czasu" - to jest jeden, 6 tygodni dla matki, zanim potwierdzi decyzję o zrzeczeniu się praw.
                    wobec matki to bardzo okej, trudno komuś po porodzie z dnia na dzień dziecko zabrać na wieczne nieoddanie.
                    gdy myślimy o rozwoju dziecka na tym etapie, to trochę mniej okej, ale do tego się nie czepiam, tak być musi i już
                    • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 23:14
                      No tak, to jasne, 6-tygodniowy tempus deliberandi jest. Natomiast pytałaś o ten czas od momentu jak matka zniknie i nie potwierdzi decyzji do czasu aż sąd pozbawi ją praw. I tu nie na sztywnej granicy. I sąd musi brać od uwagę, że nie wiadomo dlaczego matka zniknęła: moze poszła w długą, a może wpadła pod tramwaj. Mimo wszystko jednak niestety czesc z tego okresu to są "procedury"- czyli tak naprawdę wędrówka papierów.
                      Wyznaczenie Waszej rozprawy- miesiac? W realiach polskiego sądownictwa to jest niestety szybko. Choc tak być nie powinno w takich sprawach
                      • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 23:27
                        szybko, bo ja naprawdę byłam zdeterminowana.
                        (młody coraz bardziej przywiązywał się do tymczasowej mamy, a na mnie podczas odwiedzin zaczął reagować strachem - obca morda czegoś od niego chce... wtedy zamieniłam się w furię, ale działałam racjonalnie. pytałam o radę, a pewna prawniczka podpowiedziała mi co zrobić, by przynaglić panią sędzię do czynu. i zadziałało.)

                        i zgoda, inne przypadki są o wiele trudniejsze.
                        • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 23:29
                          i nie, nie chodziło o rozprawę (na tę czekaliśmy pół roku), ale na zgodę sądu, by dziecko mogło do czasu rozprawy przebywać u nas w domu, pod nadzorem kuratora i ze wszystkimi szykanami, oczywiście.
                          • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 23:32
                            A, ok. Czyli chodzi Ci o postanowienie na niejawnym. No i nadal-miesiac to niestety "szybko" sad
                            • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 15.12.20, 00:45
                              dla kogo szybko, dla tego szybko.
                              dla nas to nic, dla malucha to wieczność.

                              zagadka dotąd nierozwiązna.
                              papiery w komplecie, podanie bez błędów.

                              co temu babsku (pardon, miłej damie) zależało, żeby nie podpisać od razu?

                              po zastosowaniu "triku", jaki mi poradzono, podpis był w pół godziny.
                              można? można.

                              sorki, ale po tej historii sędziów mam w niewielkiej estymie.
                              • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 15.12.20, 06:50
                                Zależeć pewnie nie zależało, tylko zdajesz sobie sprawę że owa miła dama po prostu przez miesiąc pewnie nawet nie wiedziala, że wasz wniosek czeka?
                                Wniosek wpływa do sądu (i najpierw jest obróbka w sekretariacie, co też trwa), trafia do akt sprawy i ląduje "na kupie" a kupa jest potężna. Owszem tego typu sprawy powinny lądować na kupie "pilne" ale na tej kupie ląduje w wydziale rodzinnym już wiele, wiele innych.
                                Po waszym "triku" ktoś się po prostu zorientował, że taki wniosek w ogóle wpłynął.

                                Wiesz jakie jest hasło sekretariatów sądowych? "Ogarniaj wpływ!"- chodzi o to, żeby w miarę szybko ogarniać czysto technicznie sprawy (nadawanie sygnatur, wkładanie do odpowiednich teczek), które codziennie wpływają do wydziału. No i czasem się ogarnia a czasem nie.
                                Jasne, że samo złożenie podpisu to nie problem, tylko trzeba wiedzieć, że taki podpis trzeba złożyć.

                                Co do twojego braku estymy-nie jesteś jedyna. A ja, choć sędziów spotykam mądrych i głupich, dobrych i złych, zasadniczo darzę ich ogromną estymą. I pracowników sekretariatów też.
                                Za to, że jakimś cudem to wszystko jeszcze nie padło.
                              • tt-tka Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 15.12.20, 09:13
                                stephanie.plum napisała:


                                > zagadka dotąd nierozwiązna.
                                > papiery w komplecie, podanie bez błędów.

                                Absolutnie rozwiazana, tylko trzeba zobaczyc cos wiecej niz czubek wlasnego nosa. Np statystyki wskazujace, ile spraw przypada na sedziego. Bo wiesz, przed zlozeniem podpisu trzeba przyczytac papiury. Nie tylko te twoje.
    • makurokurosek Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 20:45
      Zamiast szukać ojca dziecka, który ani nie dorósł do roli bycia ojcem ani nie chce tworzyć z tobą rodziny załóż sprawę o alimenty, prawdopodobnie skoro nie wiadomo gdzie jest ojciec będziesz otrzymywała alimenty z funduszu.
      Na przyszłość lepiej się zastanów z kim robisz sobie dziecko, rozumiem zaliczyć jedną wpadkę z niewłaściwym facetem, ale ty zaliczyłaś aż dwie takie wpadki i jak widać nadal nic ci to nie daje do myślenia.
      Szkoda tylko dzieciaków, które ani nie mają rozsądnego ojca ani matki
      • grrruuuu Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 00:18
        Skąd pomysł, że to były wpadki?
        • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 00:31
          ona to WIE.
          • tt-tka Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 00:34
            A ja pytam, SKAD wie.
            • tt-tka Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 00:35
              O pardon, czytam od najnowszych i nie zorientowalam sie, ze nie mnie odpowiadals.
              • stephanie.plum Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 00:43
                nie szkodzi, też jestem ciekawa, ale tego nie zdradziła.
                może ma szklaną kulę, fusy, albo wnętrzności wrony...?
                • alpepe Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 18:38
                  Wybrała pochlebną wersję dla intelektu matki.
            • morekac Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 09:17
              tt-tka napisała:

              > A ja pytam, SKAD wie.
              >

              Z kontowni wie.
      • umi Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 18:46
        To myslisz, ze on metke mial, tylko ona glupia tej metki nie przeczytala? I tam stalo drobnym druczkiem - zlamas, jak sie pojawi drugie dziecko, stchorzy i ucieknie?
        • mandre_polo Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 21:33
          Był mega ojcem, partnerem tylko ucieka przy dziecku drugim
    • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 20:53
      Nie, nie można. Natomiast trzeba złożyć pozew o alimenty. Wprawdzie póki pan sie nie ujawni to i tak z egzekucji nici, ale może przynajmniej dzieci dostaną pieniądze z funduszu (o ile matka nie przekroczy progu dochodów)
    • iwles Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 21:14
      "Nie ma praktycznie żadnej rodziny bo jest z domu dziecka"
      "Jak kobieta i jej rodzina go pytali"


      To w końcu dziewczyna ma rodzinę, czy nie ma?
      • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 21:16
        Pewnie chodzi o to, że facet nie ma rodziny=nie będzie alimentów od dziadków
      • 12gram Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 21:19
        dziewczyna ma, facet jest z domu dziecka
        • iwles Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 13.12.20, 21:36

          Ok, źle zrozumiałam.
    • tt-tka Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 00:28
      A skad wiadomo, ze wyjechal z kraju ? Szukano go w kraju ?
    • palacinka2020 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 07:43
      Ale po co go szukac? Nikt go do opieki nie zmusi, do placenta alimentow tez nie.
      • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 07:52
        Akurat gdyby pracował za granicą to egzekucja alimentów jest możliwa, choć nie jest prosta,wiec to też nie tak, że w ogóle nie ma sensu go szukać. Tyle, że zmusić kolegi do ujawnienua adresu się nie da.
        • palacinka2020 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 08:18
          Gdyby tam pracowal legalnie...
          • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 08:38
            Jak nielegalnie to rzeczywiście będzie ciężko do kwadratu, no ale to i w Polsce wtedy jest ciężko sad
    • lauren6 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 11:18
      Trolling w stylu szukam ojca bliźniaków:
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,159077554,159077554,Czy_da_sie_odnalezc_ojca_dzieci_.html
      • bulzemba Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 11:23
        Chce wierzyć że ludzie są przyzwoici. Niestety mam wątpliwą przyjemność znać przypadki że facet okazał się ujem a nie ojcem.

        I rodziny takich uji też potrafią za nim stać murem.
      • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 11:24
        Też miałam skojarzenia z tamtym wątkiem, natomiast czy to trolling czy nie, to osobna kwestia.
        Część osób zaginionych odchodzi od rodzin w podobnych okolicznościach i nie chcą być znalezieni.
    • spirit_of_africa Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 15:30
      Moja kuzynka miała prawie identyczna sytuacje. 10lat związku, 4lata po ślubie, 2 planowanych dzieci i dom na kredyt. Gdy młodsze dziecko miało 8msc pan nagle stwierdził, ze go to przerasta. Wyprowadził się, przestał dawać znaki życia. Rodzice pana „nie wiedzieli ” gdzie on przebywa. Dopiero groźbą pozwania ich o alimenty sobie przypomnieli, ze zwiał do Kanady i podali dane kontaktowe. Tutaj jak rozumiem to nie wchodzi w grę. Może trzeba zgłosić zaginięcie pana? Może wtedy policja przesłucha kolegę?
      • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 15:40
        Jak kolega kumaty to wie, że może powiedzieć: kontaktowal się, zyje, nie chce ujawniać adresu. I ten facet tez moze dać znak życia policji i powiedzieć, że nie zyczy sobie podawania adresu.
    • zawszexyz Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 18:28
      można zalożyć sprawę o alimenty na starsze dziecko, sądy wydają wyroki zaoczne, gorzej z dzieckiem , które się urodzi, na jakiej podstawie ustalą ojcostwo skoro Pana nie ma? wtedy też nici z alimentów
      • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 18:32
        Ustalą, na podstawie domniemania z art.85. I tu akurat Pani może być wdzięczna, że polskie KRIO jest dość archaiczne
      • morekac Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 20:51
        Na podstawie prawdopodobieństwa i przepisów? No i nie wiem, czy w grę nie wchodzi badanie DNA. DNA pana ma zapewne dziecko nr 1. A policja może mieć powód do szukania pania - niealimentacja jest przestępstwem.
        • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 20:55
          Masz absolutnie rację, tak się skupiłam na braku rodzicow, ze zapomniałam o starszym dziecku. O ile w jego przypadku ojcostwa jest ustalone to ustalą pokrewieństwo. Tak się też robi w przypadku np.zmarłego i skremowanego ojca. Bada się żyjących krewnych.
    • ewamaria.star Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 20:40
      Raczej nie można nikogo zmusić do wyjawienia adresu innej osoby.
    • ciszej.tam Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 22:48
      To zupełnie jak historia Gabrieli Borejko z Jezycjady

      Z tego co pamiętam ojciec znalazł się raz pijany na schodach, raz pokłócony na szosie a potem już bywał wyłącznie klopsem na ślubach. Juliusz Pyza mu było.
      • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 22:55
        😃
      • nickbezznaczenia Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 22:59
        Janusz!
      • mirkabella Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 23:06
        Janusz Pyziak.
        • chatgris01 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 23:09
          Ojciec Borejko by się z Wami kłócił cool
        • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 23:15
          Przeciez celowo tak napisała. Nie pamiętacie pomyłek Ignacego?
          • ciszej.tam Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 23:18
            I Mili, to Mila w szpitalu pisała listy do Ignacego, że jej się ten Pyza nie podoba.

            Zresztą, to było akurat zabawne, bo Ignacy odpowiedział elaboratem o tym że nastolatki nie lubią jak rodzice nie pamiętają jak się nazywają ich znajomi


            daniela34 napisała:

            > Przeciez celowo tak napisała. Nie pamiętacie pomyłek Ignacego?
            • daniela34 Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 23:22
              Tak, coś w stylu: Droga Milu, to Juliusz Pyziak a nie Pyza 😀
              A Pyziak był o nieistniejącego Juliusza zazdrosny
      • tt-tka Re: Przekonanie do ujawnienia miejsca pobytu 14.12.20, 23:40
        ciszej.tam napisała:

        > To zupełnie jak historia Gabrieli Borejko z Jezycjady
        >
        > Z tego co pamiętam ojciec znalazł się raz pijany na schodach, raz pokłócony na
        > szosie a potem już bywał wyłącznie klopsem na ślubach. Juliusz Pyza mu było.

        Hje, hje - znalazl sie, tylko nie porzuconej zonie suspicious
        Na schodach napatoczyl sie na tesciowa, na szosie widziala go corka, z jego siostra kontakt mial wierny przyjaciel Robrojek i pacz pani - zadne slowa nie pisnelo ! Choc to byla jej, a nie jego rodzina - wszyscy starannie milczeli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka