• hrabina_niczyja Re: Wigilia 18.12.20, 12:53
      Nic, a co mamy sądzić. Jesteś dorosła, masz męża i dzieci, robisz Wigilię u siebie w domu, więc gotuj. Matki postawa jak najbardziej ok, po tylu latach może być zmęczona gotowaniem. I weź pod uwagę, że w tym składzie to was jest najwięcej. Co prawda ja jadę na gotowe, no może w kolejne dni świat zrobię obiad, śniadanie, pomogę mamie, bo robimy na bieżąco zamiast odgrzewać, ale bywało też, że robiłam całe święta u siebie i też przeżyłam.
    • swinki_trzy Re: Wigilia 18.12.20, 13:26
      nammkha napisała:

      > > Co sądzicie o takiej sytuacji? Pierwsza Wigilia u mnie, wcześniej zawsze wyjeżd
      > żałam do teściów lub rodziców.


      nammkha napisała:
      > . U teściowej tez chciałam pomóc, ale tam nie byłam dopuszczana do pomocy bo
      > oni wszystko chcieli robić po swojemu. Potem urodziłam dzieci i nie miałam jak
      > pomoc

      nammkha napisała:
      > Nie jeździłam do niej na Wigilie z rodziną. Ostatnio robiła Wigilie jakieś 10 l
      > at temu kiedy byłam jeszcze studentka to jeździłam do rodziców, potem jak pozna
      > łam męża wolałam spędzać z teściami.

      Kolejna, która ma problem z jedną wersją. Zawsze wyjeżdżałaś albo do teściów albo do rodziców. Choć u rodziców na wigilii byłaś ostatnio 10 lat temu. U teściów wigilię spędzałaś "na krzywy ryj". Znaczy się palcem nie kiwnęłaś, ale teraz siostra coś przywiezie a zaskoczona jesteś, że mamusia zgodziła się przyjechać na gotowe.

      Czyżby teściowe się zbuntowali i powiedzieli koniec z wigilią u nas? A siostra nie chciała wziąć imprezy na klatę?

      Fajne te przedświąteczne wątki big_grin
    • wrotek0 Re: Wigilia 18.12.20, 14:14
      Jest OK. Mówię to ze swojej perspektywy, tj. przygotowania Świąt dla rodziny (z goszczeniem nawet przez 2 tygodnie) od 30 lat. Mam już dość. Póki co moi młodzi się nie kwapią, żeby zaprosić do siebie a dopóki Teściowa żyje, to Święta mają być i koniec. U nas oczywiście.
    • mava Re: Wigilia 18.12.20, 14:51
      przeciez powiedziałaś, ze "jak chce". A wiec "nie chce".
      Naprawdę...ja nie rozumiem takich zachowań. Trzeba było powiedzieć wprost, zeby cos "przywiozła" a nie krygowac sie "no moze ale niekoniecznie ale jednak tak".
      Naprawdę...niby dorosli ludzie.
    • jak_matrioszka Re: Wigilia 18.12.20, 19:28
      Albo "bardzo chetnie cos przyjme" ze mocnym wskazaniem co to ma byc (mamo, twoj sernik nie ma rownych, wiec jesli zgodzilabys sie zrobic, to byloby cudownie!), albo "jak chcesz", ktore jest zaowalowanym "to moja wigilia i moje kedzenie, ale skoro musisz, to postawimy na stole cokolwiek przytargasz". Nie dziwi mnie postawa Twojej mamy, postapila tak jak odczytala sytuacje i tyle.
    • lumeria Re: Wigilia 18.12.20, 19:37
      Trudno powiedzieć co gorsze - matka, która kompleksowo olewa gotowanie, czy taka, co jest terrorystką jedzeniową i w każdy kęs, szczegolnie wigilijny musi się wtrącić.

      Co jest smutne, to to nasze pragnienie, żeby chociaż raz było w miarę normalnie.... ehhh.....

    • koronka2012 Re: Wigilia 19.12.20, 00:04
      Idiotyczne jest to że najpierw pyta a potem mówi że jej się nie chce robić... no sorry
    • mikams75 Re: Wigilia 19.12.20, 00:30
      dla mnie jest ok ale zaskakuje mnie marna komunikacja. Zalezy Ci, zeby cos zrobila to mowisz - mam dwoch urwisow, ciezko mi przy nich cos zobic, mam nadzeje, ze rozumiesz, wiec zrob x, siostra robi y a ja ogarne reszte.
      Albo zapoponuj, zeby przyjechala wczesniej, wziela dzieciaki na spacer, zajela ich czyms.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka