Dodaj do ulubionych

Weki na podróż

03.01.21, 21:29
Zawsze się z tego śmiałam, ale niestety przypililo.
Wybieramy się kamperem w cieplejsze miejsce. Tam, gdzie planujemy, część punktów gastro jest otwarta, ale nie wszędzie i nie zawsze. Mam 3 dni na zrobienie czegoś na szybkie obiady. Dodatkowo będzie nam działać zamrażarka.
Co polecicie?
Leczo i gulasz już mam. Sos do spaghetti zjemy gotowy z Łowicza, może przeżyjemy 😁 Co jeszcze można ogarnąć? Poszukuje pomysłów.
Obserwuj wątek
    • laura.palmer Re: Weki na podróż 03.01.21, 21:37
      Kurczak w sosie paprykowym i bigos. Jak na bigos masz za mało czasu, to zrobiłabym taki ze słodkiej kapusty, wzięła do tego paczkę suchego makaronu łazanki, dogotowała na miejscu i wymieszała.

      Sos gotowy z Łowicza to coś wyjątkowo paskudnego, za to ze zdziwieniem odkryłam, że zupełnie smaczne są te z Knorra. Mąż mi to kiedyś przyniósł do domu i tak nam posmakowało, że teraz zawsze mam w szafce na jakieś awaryjne obiady.
    • tt-tka Re: Weki na podróż 03.01.21, 21:39
      dawne czasy mi sie przypomnialy, hej !
      uda drobiowe pieczone i zatopione w tluszczu
      item bitki
      item schabowe

      procz tego suche kasze, grzyby i wloszczyzna (chyba ze to kupicie na miejscu), latwe i proste do ugotowania
    • asiairma Re: Weki na podróż 03.01.21, 22:08
      Tylko trochę produktów na śniadania i kolacje, to co jecie zazwyczaj- na pierwsze dni. Makaron/ryż i gotowe sosy w razie faktycznych problemów i tyle. Nawet jak w tym cieplejszym miejscu nie będzie otwartej gastronomi, to będą otwarte sklepy - więc chociaż zjecie ichniejszych gotowców, warzyw i owoców.
    • mikams75 Re: Weki na podróż 03.01.21, 22:17
      nie robilabym wcale, moglabym jesc jajka sadzone na zmiane ze spaghetti z sosem pomidorowym gotowym posypane serem albo makaron z tunczykiem z puszki, do tego wkroic jakies warzywa. I poszlabym do lokalnego marketu po jakies lokalne zarelko, marketow chyba jeszcze nie pozamykali.
    • bywalczyni.hosteli Re: Weki na podróż 03.01.21, 22:39
      Jezu, napisałam długą wiadomości i mi skasowało.
      Fasolka po bretońsku, zrazy w tłuszczu, sałatka z kapusty, sosy gotowe dawtony są w miarę ok (słodko-kwasny tylko zdarza się jeść), dokupić buraki w słoiku jako surówkę, świeże warzywa na miejscu kupicie.
      Dokąd jedziecie?
        • bywalczyni.hosteli Re: Weki na podróż 03.01.21, 23:12
          O jak fajnie, to bezpieczniej i smacznej podróży!
          Aha, wiem że są smakowe pomidory w puszce (typu arrabiata) w Lidlu firmy freshona, ale nie próbowałam, można więc tym się ratować na szybko o ile to jest zjadliwe.
        • asiairma Re: Weki na podróż 03.01.21, 23:23
          Andaluzja ...
          Tortille ziemniaczane, najzwyklejsza bagietka z szynką tam smakuje jak niebo.
          Ryby, krewetki. Pomarańcze. Kaki to się je łyżeczką jak kisiel.
          Sery i szynki z targu lub nawet zwykłego marketu.
          Nic nie zabierajcie i jeszcze zróbcie zapasy.
        • eliszka25 Re: Weki na podróż 04.01.21, 06:29
          Oesu, w życiu nie zabierałabym bigosów, fasolki po bretońsku czy sosów Łowicza do Andaluzji. Restauracje zamknięte w sensie, że w środku nie posiedzisz, ale większość sprzedaje jedzenie na wynos. Poza tym wystarczy wejść do marketu, kupić makaron, dobrą oliwę, czosnek i ser i już jest obiad, którego ugotowanie zajmuje tyle czasu, ile gotuje się makaron. Jak nie chce ci się gotować, to jakiś miejscowy ser, dobra suszona szynka, bagietka + oliwa i jest pyszne jedzenie.

          Dla mnie poznawanie miejscowych smaków jest nieodłączną częścią podróżowania. Po Europie podróżujemy głównie własnym samochodem, ale nigdy nie zabieramy zapasów własnego jedzenia. Co najwyżej jakieś paluszki i kilka kanapek na nagły głód. Za to niemal zawsze przywozimy do domu pół bagażnika miejscowych specjałów.
          • moze_sprobowac_inaczej Re: Weki na podróż 04.01.21, 11:03
            Chyba nie przeczytałaś dokładnie tego co napisałam.
            Do Andaluzji jedziemy docelowo. Tam wiem co mam jeść i wiem co kupować 😊Kilka dni będziemy w podróży. Podrozujemy kamperem. Podjezdzanie kamperem pod centrum handlowe, żeby kupić makaron z sosem dla samego przygotowania go na ciepło mija się z celem i jest lekko utrudnione. Nie mówiąc już o tym, że czasem trzeba zjechać sporo od autostrady. Dodatkowo zazwyczaj nie latamy po dużych supermarketach, jedzenie kupujemy w lokalnych sklepikach i na targach. Dodatkowo w czasach pandemii minimalizujemy zakupy.
            Ja akurat często korzystam z wekow, nawet na codzien. Gdy gotuje zupę, dwa małe słoiczki zawsze wekuje, żeby mieć na "czarna godzinę ". U nas to się sprawdza.
            Restauracje- część jest otwarta, ale z tych w których kiedyś jedliśmy jak byliśmy w podobnej trasie jest zamknięta. Czesc jest w miejscach do których łatwo dotrzeć pieszo, ale za nic nie podejdziesz dużym autem 😊 w "restauracjach" przy autostradach nie chce jeść. Nawet nie ma mowy.
            Także ja wiem sama najlepiej, co mi potrzebne.
            W normalnych warunkach wzięłabym tylko kawę i wodę. Teraz jest trochę inaczej.
            • eliszka25 Re: Weki na podróż 04.01.21, 20:34
              Przeczytałam i dlatego napisałam, że sami też podróżujemy po Europie autem. Dojazd do miejsca docelowego zajmuje czasem kilka dni i nigdy słoików nie brałam. Kamper na parkingu pod marketem się zmieści, widziałam takie nie raz. Z autostrady i tak zjeżdżasz gdzieś na nocleg chyba? Czy jedziecie kilka dni bez przerwy? Bo spania w kamperze na parkingu przy autostradzie sobie za bardzo nie wyobrażam.

              Co kto lubi. Ja tam wolałabym przy okazji szukania miejsca na nocleg zahaczyć o sklep, uzupełnić zapasy, zjeść obiado-kolację i w spokoju odpocząć przed dalszą podróżą.

              Natomiast w ramach minimalizowania ryzyka w czasach pandemii nie wybierałabyn się w taką podróż.
                • eliszka25 Re: Weki na podróż 05.01.21, 03:15
                  Na parkingu sobie wyobrażam, zwłaszcza w kamperze. Ale nie bezpośrednio przy autostradzie, gdzie co chwilę wjeżdża lub wyjeżdża jakaś ciężarówka robiąc przy tym masę hałasu, jest ciągły szum autostrady, samochody zatrzymują się na chwilę, bo ktoś idzie się odsikać, trzaska drzwiami itp. Dla mnie to nie jest spanie. Zdarzało nam się stanąć na takim parkingu żeby zdrzemnąć się godzinkę czy dwie w trakcie dłuższej podróży (nie kilkudniowej, ale np. 10-godzinnej). Raz na jakiś czas godzinkę się da, ale takie „noclegi” podczas kilkudniowej podróży, to jakaś masakra.
                    • eliszka25 Re: Weki na podróż 05.01.21, 11:08
                      Ja wiem, że człowiek zmęczony jazdą zaśnie w takich warunkach. Da się spać w samolocie, pociągu, w trakcie jazdy samochodem na fotelu pasażera itd. itp. Nie o to mi chodziło. Jak już jadę gdzieś kilka dni kamperem, to zdecydowanie wolę podjechać w jakieś spokojne miejsce, przy okazji zrobić zakupy, coś zjeść i przespać się w spokoju niż koczować na parkingu przy samej autostradzie. No, ale co kto lubi.
                      • little_fish Re: Weki na podróż 05.01.21, 14:18
                        Wszystko zależy od miejsca. Jeżeli zależy ci w tym momencie na pokonaniu trasy, po prostu, a nocleg nie na parkingu to np 2 dodatkowe godziny , to śpisz na parkingu. Jak jesteś w miejscu, gdzie i tak planujesz coś zobaczyć lub właśnie zrobić zakupy to zjeżdżasz. Dodatkowo dochodzi kwestia bezpieczeństwa i infrastruktury. Wolę nocleg na parkingu, na którym są inni ludzie niż gdzieś na pustym.
                        • eliszka25 Re: Weki na podróż 05.01.21, 16:37
                          No tak, wiadomo, że to zależy również od sytuacji. Dlatego nam też zdarzało się przekimać na parkingu przy autostradzie, ale jeśli jestem kilka dni w trasie, to jednak wolę się przespać wygodniej i stracić nawet tę godzinkę. Nie chodziło mi też o pusty parking, tylko o taki nie bezpośrednio przy autostradzie, bo na takim zawsze jest mniejszy ruch, ciszej.
                            • eliszka25 Re: Weki na podróż 05.01.21, 18:01
                              To akurat nie ja nie zauważyłam pandemii, tylko raczej ci, którzy planują akurat teraz wyprawę przez pół Europy z postojami w przypadkowych miejscach. Ja się aktualnie nigdzie nie ruszam i zrezygnowałam nawet z przyjazdu do Polski na święta do starych rodziców.
                              • little_fish Re: Weki na podróż 05.01.21, 18:12
                                We własnym kamperze ryzyko jest minimalne.
                                Weź pod uwagę, że tak jak pisałaś niedawno w jakimś wątku - masz za oknami śnieg, zimę, możliwość wyjazdu na narty, odpoczynku na powietrzu. W Polsce nieszczególnie mamy ten luksus, a dzieci mają ferie.
                                • eliszka25 Re: Weki na podróż 05.01.21, 18:31
                                  Jak się z niego nie wychodzi, to tak. Jednak podejrzewam, że ten kamper nie działa na energię kosmiczną, tylko trzeba go co jakiś czas zatankować, więc nie uniknie się przypadkowych kontaktów w przypadkowych miejscach. No i wątpię, że będą to wakacje polegające na oglądaniu świata przez okno kampera, tylko raczej połączone ze zwiedzaniem i odwiedzaniem różnych miejsc.

                                  Mamy zimę, ale nie żyjemy w próżni. U nas też jest pandemia, obostrzenia i zakazy. Możliwość wyjazdu na narty akurat mam dość mocno ograniczoną, bo wiele ośrodków jest zamkniętych, moje dzieci nie mają ferii, a my urlopu, więc do tych dalszych, czynnych ośrodków nie mamy jak jechać.

                                  Argument o odpoczynku na powietrzu niespecjalnie rozumiem. Znaczy w Polsce nie wolno odpocząć na powietrzu?

                                  Moje dzieci miały 2 tygodnie ferii na Boże Narodzenie, ale siedzieliśmy w domu przez pandemię.
                                  • little_fish Re: Weki na podróż 05.01.21, 19:18
                                    Proszę, to twoja wypowiedź sprzed kilku zaledwie dni. Odpowiedź w wątku - Dlaczego nie wyjedziecie za granicę:
                                    "Bo za oknem mamy piękną zimę, mieliśmy białe święta i super nam się odpoczywało. [...] Śnieg, mrôz i słońce, to jest to, czego mi w tym czasie potrzeba, a skoro mam za oknem, to po co mam gdzieś wyjeżdżać?"
                                    No więc, punk widzenia zależy od punktu siedzenia. Gdybym ja miała za oknem Alpy, śnieg, mróz i słońce też bym nie wyjeżdżała. W Polsce mamy pluchę, błoto i pochmurne niebo, z którego na zmianę pada deszcz lub deszcz ze śniegiem. Jedynie w górach ostatnio popadało - tyle, że stoki i hotele pozamykane.
                                    • eliszka25 Re: Weki na podróż 05.01.21, 19:32
                                      To jest odpowiedź na propozycję wyjazdu w ciepłe kraje. Więc zgadza się, świąt Bożego Narodzenia pod palmą sobie nie wyobrażam i to właśnie napisałam. Chciałam natomiast bardzo pojechać do Polski, zobaczyć rodziców, których nie widziałam od pół roku i nie wiem, kiedy znów zobaczę, ale w związku z pandemią zostaliśmy w domu. U nas hotele i stoki też są w dużej części pozamykane. Na święta pozamykane były wszystkie w naszym regionie. Z tego, co słyszałam w wiadomościach, to całkiem możliwe, że szykują nam zamknięcie wszystkich stoków i wyciągów w kraju. Na nartach w tym sezonie jeszcze nie byliśmy i nie wiadomo, czy w ogóle będziemy.

                                      Aktualnie na dworze mamy -1, wszystko pokryte centymetrową warstwą lodu po opadach marznącej mżawki oraz mgłę gęstą jak mleko, czyli zimno i nieprzyjemnie.
                                      • little_fish Re: Weki na podróż 05.01.21, 19:37
                                        No ok, zostaliście w domu. A oni wybrali podróż. Akurat taki sposób wypoczynku, przy zachowaniu środków ostrożności, chyba niespecjalnie przyczynia się do rozwoju epidemii.
                                        • eliszka25 Re: Weki na podróż 05.01.21, 21:02
                                          To zawsze są kontakty, które nie są konieczne i zwiększają ryzyko zarażenia się. Poza tym akurat teraz, kiedy w wielu krajach sytuacja zmienia się niemal z dnia na dzień, wprowadzane są kolejne lockdowny, nie ryzykowałabym wyjazdu głównie ze względu na możliwe komplikacje logistyczne. Dla mnie wyjazd, kiedy nie mogę swobodnie iść gdzie chcę, zjeść w dobrej restauracji, to jak lizanie lodów przez szybę.

                                          A swoją drogą nieco śmieszne jest, że tak bronisz wyjazdu autorki wątku, a mnie wypomniałaś pandemię 😄
                                            • eliszka25 Re: Weki na podróż 05.01.21, 22:30
                                              A gdzie ja kogokolwiek atakuję? Bo napisałam, że ja bym teraz na wakacje w tak daleką podróż nie pojechała?

                                              No i to chyba twoja wypowiedź?
                                              Zauważ, że jest pandemia i sezon nie bardzo turystyczny

                                              Owszem, jest pandemia, więc trzeba się liczyć z tym, że w każdej chwili natrafi się na jakieś obostrzenia uprzykrzające życie. To nie jest żaden atak z mojej strony, tylko stwierdzenie faktu.
                                              • little_fish Re: Weki na podróż 05.01.21, 22:36
                                                Nie wypominałam ci pandemii, tylko odniosłam się w tym kontekście do nocowania z dala od autostrady - teraz po prostu jest mniejszy ruch, ze względu na epidemię i porę roku.
                                          • moze_sprobowac_inaczej Re: Weki na podróż 05.01.21, 21:13
                                            Ty nigdzie nie wychodzisz? Nie masz dzieci? Jak masz to trzymasz ue w domu?
                                            Kazdy chciałby podróżować "jak kiedyś". Ale taka mamy teraz sytuacje.
                                            Mam możliwość takiej podróży (na którą i tak się bardzo cieszę) albo siedzenia w domu (mam duży dom, ale siedzę w nim od jesieni).
                                            • eliszka25 Re: Weki na podróż 05.01.21, 22:26
                                              A ty nigdzie nie wychodzisz? Na spacer w Polsce wyjść nie wolno czy do ogrodu? Mam dwoje dzieci, nie mam ogrodu, tylko spory taras, od jesieni nigdzie nie jeździmy. Nawet na święta i sylwestra byliśmy sami we czwórkę, bo nie mieliśmy możliwości spotkać się z nikim z rodziny, która jest w Polsce. Mąż od marca pracuje z domu, ja mam taką pracę, że raz w tygodniu jestem poza domem, ale to jest 2 minuty pieszo od domu.

                                              Ja się nie dziwię, że chce wam się gdzieś wyjechać. Po prostu nie odważyłabym się akurat teraz jechać przez pół Europy, kiedy co chwilę w jakimś kraju wprowadzane są nowe obostrzenia czy lockdowny. Nie mówiąc już o tym, że chyba bym zwariowała z dzieciakami na wakacjach, na których nie bardzo jest co robić, bo wszystko zamknięte.
                                              • little_fish Re: Weki na podróż 05.01.21, 22:34
                                                W Polsce też jest wszystko zamknięte. W dodatku pogoda do d.py. i też nie bardzo jest co z dziećmi zrobić. Można zwiedzać to, co dostępne w otwartej przestrzeni.
                                                Ja pracuję, mąż pracuje - każdego tygodnia mamy kontakt z kilkunastoma/kilkudziesięcioma osobami. Tankujemy samochody. Robimy zakupy w marketach. Korzystamy z restauracji na wynos. Wyjazd kamperem niewiele by w tej kwestii zmienił. Jedynie co, to faktycznie obawy o kwarantanny bym miała. Sądzę jednak, że autorka postu to uwzględniła. Niestety my aktualnie nie możemy sobie pozwolić na wyjazd.
                                                • eliszka25 Re: Weki na podróż 05.01.21, 22:52
                                                  W wątku obok o dzieciach w trakcie ferii forumki piszą o wycieczce do zoo, pólkoloniach, jakichś zajęciach dodatkowych, więc chyba jednak nie wszystko w Polsce jest zamknięte. U nas zamknięte są wszystkie kluby fitness i kluby sportowe, wszelkie instytucje kulturalne i rozrywkowe, zoo również. W wielu innych krajach też tak jest, więc jako atrakcja pozostaje szwędanie się po mieście i ewentualnie jedzenie zamówione na wynos.

                                                  Są kontakty/wyjścia konieczne i takie, których można uniknąć, to raz. A dwa, to właśnie utrudnienia logistyczne. U nas w trakcie lockdownu zamknięte było wszystko i nawet w razie czego nie byłoby za bardzo gdzie naprawić samochodu. No i nie bardzo wyobrażam sobie kwarantannę w kamperze w obcym kraju. Kto wtedy załatwia np. niezbędne zakupy?

                                                  To takie drobiazgi, które warto przemyśleć przed wyjazdem.
                                                  • little_fish Re: Weki na podróż 05.01.21, 22:56
                                                    Nie wiem czy zoo czynne. Półkolonie tylko do 4 klasy. Ja mam starsze dzieci. Zajęcia dodatkowe też nie wszystkie działają. Nie wszystkie dzieci są na nie zapisane.
                                                    Tak, kwarantanna to problem (i między innymi dlatego ja nie wyjeżdżam), ale tak jak pisałam - pewnie autorka wzięła to pod uwagę.
                                                  • moze_sprobowac_inaczej Re: Weki na podróż 05.01.21, 23:34
                                                    eliszka25 napisała:

                                                    > W wątku obok o dzieciach w trakcie ferii forumki piszą o wycieczce do zoo, pólk
                                                    > oloniach, jakichś zajęciach dodatkowych, więc chyba jednak nie wszystko w Polsc
                                                    > e jest zamknięte. U nas zamknięte są wszystkie kluby fitness i kluby sportowe,
                                                    > wszelkie instytucje kulturalne i rozrywkowe, zoo również. W wielu innych krajac
                                                    > h też tak jest, więc jako atrakcja pozostaje szwędanie się po mieście i ewentua
                                                    > lnie jedzenie zamówione na wynos.
                                                    >
                                                    > Są kontakty/wyjścia konieczne i takie, których można uniknąć, to raz. A dwa, to
                                                    > właśnie utrudnienia logistyczne. U nas w trakcie lockdownu zamknięte było wszy
                                                    > stko i nawet w razie czego nie byłoby za bardzo gdzie naprawić samochodu. No i
                                                    > nie bardzo wyobrażam sobie kwarantannę w kamperze w obcym kraju. Kto wtedy zała
                                                    > twia np. niezbędne zakupy?
                                                    >
                                                    > To takie drobiazgi, które warto przemyśleć przed wyjazdem.

                                                    Jezu Chryste......

                                                    Sugerujesz że półkolonie dla nas bezpieczniejsze niż wyjazd?
                                                    Masz świadomość jak wyglądają teraz (poza sezonem) campingi w Hiszpanii / Portugalii?
                                                    Czy wiesz jak wygląda obsługa na stacjach paliwowych? Podjezdzasz, tankujesz, płacisz przy dystrybutorze.
                                                    Kwarantanna na ten moment nie obowiązuje, wjeżdżam NIE transportem publicznym.
                                                    Jesli to zmienia to i tak pracujemy zdalnie, wiec jeśli będzie trzeba, poddamy się kwarantannie
                                                    Nie masz pojęcia o tym i dlatego za.przeproszeniem p..lisz. I dziwie się, że chce ci się tracić czas na pisanie postów o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia.
                                                    Jest cieplej, dzien jest dłuższy, turystów jak na lekarstwo.
                                                    A do zoo np. w Warszawie czy Wroclawiu ile razy można chodzić w okresie 24 grudnia do 17 stycznia?
                                                    Bez jaj.

                                                  • eliszka25 Re: Weki na podróż 06.01.21, 01:10
                                                    To raczej ty nie masz pojęcia jak to wygląda poza Polską. Transport publiczny nie jest żadnym wyznacznikiem. W wielu krajach kwarantanna obowiązuje każdego, kto wjechał do danego kraju, bez względu na to, czy wleciał samolotem, wjechał kamperem czy na hulajnodze. Nie tak dawno był wątek o wstecznej kwarantannie nałożonej na turystów z UK, którzy przyjechali na narty do Szwajcarii, więc można się nieźle zdziwić. Wiesz chociaż, czy możesz normalnie wjechać do tej Hiszpanii i jakie tam obowiązują obostrzenia? Bo to niekoniecznie musi być tak samo, jak w Polsce. Nie wiem, jak długo będziecie do tej Andaluzji jechać, ale z tego, co się orientuję, to do 10 stycznia obowiązuje zakaz wjazdu do tego regionu Hiszpanii. Przynajmniej takie info jest na niemieckojęzycznych stronach.

                                                    Doskonale wiem, jak wygląda podróżowanie poza sezonem. Co roku jeździmy nad ciepłe morze własnym samochodem w październiku. Jednak oprócz tankowania i parkowania trzeba choćby iść do sklepu po chleb.

                                                    Wypowiedź o pólkoloniach była do little-fish i dotyczyła tylko i wyłącznie tego, co w Polsce jest czynne, a co nie.
                                                  • eliszka25 Re: Weki na podróż 06.01.21, 01:25
                                                    Następna - napisałam to, żeby uzmysłowić, że podróż kamperem niekoniecznie ogranicza się do tankowania i stania na parkingu. Zarazić można się wszędzie, ale jeśli miałabym chorować, to zdecydowanie wolałabym we własnym domu, a nie w kamperze na jakimś parkingu.
                                                  • little_fish Re: Weki na podróż 06.01.21, 01:30
                                                    Ludzie którzy jeżdżą kamperem chyba o tym wiedzą? Od 20 lat jeżdżę, co prawda z przyczepą. W bardzo, bardzo różne miejsca, mniej lub bardziej ucywilizowane. Serio, wiem jak to wygląda.
                                                  • eliszka25 Re: Weki na podróż 06.01.21, 01:36
                                                    Po pierwsze, to była odpowiedź na konkretny wpis - nie twój, tylko ten Masz świadomość jak wyglądają teraz (poza sezonem) campingi w Hiszpanii / Portugalii?
                                                    Czy wiesz jak wygląda obsługa na stacjach paliwowych? Podjezdzasz, tankujesz, płacisz przy dystrybutorze
                                                    .

                                                    Po drugie, ile razy podróżowałaś tym kamperem w czasach pandemii, spędzałaś w nim kwarantannę itd?
                                                  • little_fish Re: Weki na podróż 06.01.21, 01:45
                                                    Kilka wyjazdów w tym roku owszem. Na szczęście bez kwarantanny. Ale choroby w przyczepie przerobiliśmy parokrotnie. Łącznie z leczeniem antybiotykiem i 40° gorączką.
                                                    Zakładam, że osoba wybierająca się w podróż nie jest idiotką i rozważyła za i przeciw oraz zapoznała się z warunkami/możliwościami podróży. A tu zapytała o przepisy na weki 😉
                                                  • eliszka25 Re: Weki na podróż 06.01.21, 02:13
                                                    To nie ja sugeruję, że autorka wątku jest idiotką. Napisałam jedynie, że janie pojechałabym teraz w taką podróż i z tego wywiązała się ta dyskusja. Ja zdania nie zmieniłam, natomiast autorka wątku zareagowała na naszą rozmowę dość nerwowo.
                                                  • little_fish Re: Weki na podróż 06.01.21, 02:24
                                                    Po iluś latach na ematce człowiek się niby przyzwyczaja do dyskusji obocznych w wątkach oraz schodzenia z tematu głównego. Ale obiektywnie patrząc może to być irytujące, jeśli pytasz o weki na podróż, a dostajesz rady- weź kabanosy i warzywa w słupkach. Do Andaluzji chcesz bigos brać? Bagietkę sobie kup na miejscu. Jedziesz gdzieś? Ja bym nie jechała, jest pandemia...😀
                                                    Cały ten wątek doprowadził do tego, że mam jeszcze większą ochotę wyjechać. Niestety, na razie w moim przypadku niewykonalne. Pozdrawiam 😊
                                                  • moze_sprobowac_inaczej Re: Weki na podróż 06.01.21, 12:10
                                                    eliszka25 napisała:

                                                    > To raczej ty nie masz pojęcia jak to wygląda poza Polską. Transport publiczny n
                                                    > ie jest żadnym wyznacznikiem. W wielu krajach kwarantanna obowiązuje każdego
                                                    > , kto wjechał do danego kraju
                                                    , bez względu na to, czy wleciał samolotem, wj
                                                    > echał kamperem czy na hulajnodze. Nie tak dawno był wątek o wstecznej kwarantan
                                                    > nie nałożonej na turystów z UK, którzy przyjechali na narty do Szwajcarii, więc
                                                    > można się nieźle zdziwić. Wiesz chociaż, czy możesz normalnie wjechać do tej H
                                                    > iszpanii i jakie tam obowiązują obostrzenia? Bo to niekoniecznie musi być tak s
                                                    > amo, jak w Polsce. Nie wiem, jak długo będziecie do tej Andaluzji jechać, ale z
                                                    > tego, co się orientuję, to do 10 stycznia obowiązuje zakaz wjazdu do tego regi
                                                    > onu Hiszpanii. Przynajmniej takie info jest na niemieckojęzycznych stronach.
                                                    >
                                                    > Doskonale wiem, jak wygląda podróżowanie poza sezonem. Co roku jeździmy nad cie
                                                    > płe morze własnym samochodem w październiku. Jednak oprócz tankowania i parkowa
                                                    > nia trzeba choćby iść do sklepu po chleb.
                                                    >
                                                    > Wypowiedź o pólkoloniach była do little-fish i dotyczyła tylko i wyłącznie tego
                                                    > , co w Polsce jest czynne, a co nie.

                                                    Na szczęście wiedzę, gdzie w danej chwili można wjechać czerpie ze źródeł pewnych (choćby od teściów, którzy tam teraz sa) a nie z forum emama od eliszki. Tu szukałam pomysłów na dania gotowe, z których można zrobić szybki obiad w podróży. Jesli sytuacja się zmieni, pojedziemy w inne miejsce, to jest normalne. Jesli trzeba bedzienwykonac test to go wykonamy (przy oakzji: jesteśmy już po coronie).
                                                    Tak, obawiam się trafić do szpitala w obcym kraju. Ale jadąc w czasach niepandemicznych, ryzyko jest takie samo: wypadek, złamanie, wyrostek.
                                                    Poza tym, w obecnych czasach, wolałabym chyba do niemieckiego szpitala jechać niż polskiego.
                                                    Nie boję się, taki sposób podróżowania jest mi znany od 35 lat. Idąc tym tropem, każdy z kierowców tir powinien rzucić pracę na czas pandemii.
                                                    Życzę Ci więcej uśmiechu i rozszerzenia światopoglądu.

                                                    P.S. a w kwestii, której dotyczy wątek, masz coś do powiedzenia? 😊
        • mirkabella Re: Weki na podróż 04.01.21, 13:11
          O matko, w Hiszpanii spokojnie przeżyjecie bez bigosu smile jakbyście do Norwegii jechali to ok te słoiki, ale Hiszpania.... Jak już nic innego nie będzie, to mają sosy pomidorowe w słoiku, plus pyszne gotowce z soczewica, fasolka, grochem itp. Naprawde, moim zdaniem nie warto. Nawet gotowiec lokalny jest fajniejszy od schabowego zalanego tłuszczem...
    • lot_w_kosmos Re: Weki na podróż 04.01.21, 05:22
      Ja nie poradzę, bo wolałabym jeść całą podróż makaron i ziemniaki z wody polane jogurtem, ale przynajmniej świeżo ugotowane, niż jakieś upiorne słynne lecza i bigosy plus strogonowy ze słoików. Brrrr!
      • mysiulek08 Re: Weki na podróż 04.01.21, 06:45
        dokladnie 😁

        jadac nawet w najwieksze odludzie, 2-3 tys km nie robilam wekow, nawet przez mysl mi nie przeszlo pakowanie sloikow z leczem, bigosem,miesem i wozenie tego chocby w lodowce (ok, nie kamperem), wiedzac gdzie jedziemy, wiedzialam mniej wiecej tez co gdzie mozna kupic, makaronu i sloiku sosu pomidorowego w sklepiku w kazdej zapadlej dziurze nie brakowalo, a dysponowalam kuchenka jednopalnikowa na gazowe wklady, walowka byla do pierwszego noclegu

        wybierajac sie w taka podroz chyba raczej dokladnie planuje sie trase, a przy dzisiejszych mozliwosciach technologicznych namierzyc mozna i sklepy i knajpy na trasie

        no ale, znowu, co kto lubi 😋
        • aandzia43 Re: Weki na podróż 04.01.21, 11:45
          Ja akurat lubię pewną niezależność gastronomiczną w podróży. Nic mnie tak nie wkurza jak konieczność szukania żarcia (sklep czy knajpa) i marnowania na to czasu i energii gdy chciałoby się jeszcze to i tamto ciekawego zrobić, zobaczyć albo szybko przemknąć jakiś odcinek trasy i znaleźć się w fajnym miejscu. Małe co nieco w plecaku czy lodówce w kamperze przydaje się wtedy bardzo. Na gruncie włóczykijowym wolę kanapkę, owoc i chwilę drzemki w nogami do góry na łące z pięknym widokiem niż nerwowe poszukiwania zatłoczonej jadłodajni z mało strawnymi gotowcami. Takoż w podróży autostradami fajnie zatrzymać się w miejscu uroczym i spokojnie zjeść odgrzaną zawartość ulubionego słoiczka niż szukać w nieznanym terenie strawnego żarcia i jeszcze żeby smakowało każdemu członkowi rodziny. Czym innym jest niespieszne zwiedzanie miast gdzie na każdym rogu urocza knajpka z miejscowym żarciem.
          • laura.palmer Re: Weki na podróż 04.01.21, 12:19
            Ja tak samo. Restauracji mogę sobie szukać na miejscu, jak mam czas. A zatrzymywanie się w trasie na jedzenie lub, co gorsza, zakupy w markecie, to strata czasu. Jakoś w zeszłym roku byliśmy w trasie, zgłodnieliśmy, a tu na trzech przyautostradowych zajazdach pod rząd był ogromny tłok, więc zjechaliśmy z trasy do restauracji. Znaleźliśmy taką z lepszymi opiniami w google, przyjechaliśmy, a tam rezerwacja na sporą imprezę rodzinną, ale powiedzieli, że jak usiądziemy w ogródku, to możemy zostać i na pewno nie będzie opóźnienia w zamówieniu. No to usiedliśmy, na jedzenie czekaliśmy chyba 1,5 godziny, w dodatku było niesmaczne. W sumie dobre 2 godziny w plecy, żałowałam wtedy, że nie zrobiłam na drogę zwykłych kanapek.

            A leczo czy gulasz są takie, jakie sobie człowiek zrobi. Jak komuś wychodzą "upiorne", to faktycznie lepiej nie brać i żywić się ziemniakami z wody, ale dla mnie to średnia dieta.
        • palacinka2020 Re: Weki na podróż 04.01.21, 12:49
          Sa danie, ktorym nie przeszkadza pasteryzacja. Bolognese, Gulasz- im dluzej gotowane tym lepsze, wiec spokojnie mozna zrobic sloik. A sloik nieznanego sosu z jakiegos przydroznego sklepu? nie, dziekuje. Nie znosze szukac sklepow spozywczych na miejscu, mnostwo czasu traci sie na takie zakupy.
      • jehanette Re: Weki na podróż 06.01.21, 20:44
        Tia, też bym kupila kilka gotowych sosów, fabrycznie pasteryzowanych i zamkniętych, do tego pomidory i groszek w puszce, plus suche dodatki a swieze kupowala na miejscu
    • sundace46 Re: Weki na podróż 04.01.21, 10:07
      Wszelkie zupy możesz zawekowac, ale bez śmietany.
      Zrób kotlety mielone. Podobno zalane tłuszczem, zawekowane są doskonałe. Nie wiem, nie sprawdzałam.
      Wszelkie potrawki np. warzywna ala leczo, z kurczaka, doskonale się wekują.
      • sundace46 Re: Weki na podróż 04.01.21, 11:27
        Ja nie pojmuję czegoś. dziewczyna zadała konkretne pytanie. Większość odpowiedzi to z dupy wzięte, że ktoś tam nie brałby słoików, wolałby paluszki i kanapki z Polski wieść. Albo weż dwie awaryjne zupy. Weż osobo odpowiadająca nawet krakersy, ale zrozum, że autorka wątku chce inaczej. Tak trudno to pojąć?
        Pomijam, że autorka napisała, iż jedzie do Andaluzji kamperem i potrzebuje prowiant na drogę. Naprawde nie potraficie pomyśleć i napisać odpowiedzi w temacie, zamiast dawać rady...ja to nigdy...
        • trzeciwolny Re: Weki na podróż 06.01.21, 11:11
          Traktuja inne kobiety jak uposledzone istoty niezdolne do decydowania o prowiancie na droge, a potem sie dziwia, ze nikt sie nie liczy z ich zdaniem w duzo powazniejszych kwestiach. W sumie pocieszne, choc tragiczne jednak.
      • little_fish Re: Weki na podróż 04.01.21, 11:30
        Jej chyba bardziej chodzi i jedzenie "po drodze".
        W kwestii weków nie doradzę, bo ja ich nigdy nie robię na wyjazd. Nie przepadam i zawsze mam obawy, że się zepsują, zwłaszcza te mięsne. Ja bym poszła w mrożonki ( nie wiem jaką dużą zamrażarką dysponujecie) oraz proste dania na bazie makaronu/ryżu/ kaszy i puszek/słoików gotowych (np pesto).
        Udanej podróży 😊
        • moze_sprobowac_inaczej Re: Weki na podróż 04.01.21, 11:42
          Dziękuję za zrozumienie 😊
          Dokaldnie, chodzi o jedzenienna drogę oraz w razie sytuacji, gdzie zjeżdżamy na camping około 20.00 i nie ma.czasu ani chęci na szukanie miejscowych restauracji i sprawdzania czy jest czynna i czy ma gwiazdkę. Wiecej aspektów wyjaśniłam wyżej, nie chce tego powtarzać.

          Zamrażarka jest symboliczna, powiedzmy 30x30x30 cm.
          • olena.s Re: Weki na podróż 04.01.21, 11:59
            Gdyby nie możliwość rozbicia się słoika brałabym wegezupy. Ja generalnie gotuję bez mięsa i nie odczuwam braku - ogórkowa, pomidrowa, rózne kremy, do tego grzaneczki (ostatnie odkrycie: grzaneczki niedietetyczne, smażone na rumiano, posolone i potraktowane czosnkiem granulowanym są boskie dla zup zbyt łagodnych jak brokułowa).. Oraz makaron, parmezan, oliwa i tarka.
          • euro18 Re: Weki na podróż 04.01.21, 20:21
            Na taka mała zamrażarkę to mam sposób-należy mięso po porcjować, włożyć surowe do woreczków i ułożyć w zamrażarce. Zamrażają się wtedy praktycznie zapełniając każda przestrzeń. W standardowy zamrażalnik kamperowy wchodzi mi mięso mielone 4 porcje na sos, 4 podwójne piersi z kurczaka, 2 op udek trybowanych i jeszcze zostaje miejsce.
    • tilijka123 Re: Weki na podróż 04.01.21, 11:58
      Do sosu do spagetti (bez mięsa) daje soczewicę z puszki (ja akurat z firmy na B). Producenta sosu Ci nie polecę bo zwykle robię latem własny.

      Zjadliwe są te gotowe zupy w zielonych woreczkach. Nie takie w proszku tylko gotowe do podgrzania. Nie pamietam firmy, chyba profi? Jest spory wybór smaków.

      Jeśli lubicie gotowanego kurczaka to można ugotować bardzo esencjonalny rosół na kurczaku i zapasteryzować w słoiku mieso z kurczaka (koniecznie obrane z kości) zalane rosołem. (3-krotna pasteryzacja). Potem tylko podgrzewasz i dodajesz makaron.

    • hanusinamama Re: Weki na podróż 05.01.21, 21:16
      Ja bym zawekowała sobie ze 2-3 zupy. Jak jedziemy nad jezioro zawsze biore 4-5 słików litrowych. Pomidorówka, ogórkowa, warzywne ze 2. Na start mam zupe (tam gdzie jedzemy jest odludzie, nie ma blisko restaucji. Tyle ze u mnie dzieci wielbią zupy na sniadanie obiad i kolacje.
    • olkkaa_99 Re: Weki na podróż 05.01.21, 21:24
      Nie chcialoby mi się gotowac, jestem z tych, co przeżyją tydzien na jablkach i waflach ryżowych, a juz w pieknych okolicznosciach przyrody to w ogole smile a wpisuje sie w watku tylko dlatego, że mi sie przypomnial smak zawekowanych gołąbków. Oh yeah! jakie to dobre było...
    • martiszon1509 Re: Weki na podróż 05.01.21, 23:15
      Zupy, zupy, zupy. Jest tyle treściwych zup. Kapuśniak, żurek z ziemniakami, barszcz ukraiński, tzw.chlopskie garnki (jest dużo ich wariacji), krupnik (z wkładką mięsna żeby był bardziej syty). Ja polecam smile