Dodaj do ulubionych

Adopcja psa ze schroniska

05.01.21, 11:46
Wiele z Was ma psiaki stąd też podpytuję jak przygotować się do adopcji zwierzaka, jak wyglądają spacery zapoznawcze, wizyta pracownika schroniska u nas w domu? Chciałabym stworzyć miejsce idealne dla wybranej cudynki smile i poza miłością dać wszystko co mogę aby była szczęśliwą psiną dlatego będę wdzięczna za każdą radę i wskazówkę.
Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 11:53
      każde schronisko ma swoje własne zasady.
      Ciągle są, niestety, takie, które zwierzę wydają od ręki chętnemu, bez żadnego sprawdzania warunków a są takie z wizytami i kontrolą do trzeciego pokoleniawink. Musisz się zapytać w konkretnym schronisku jak to u nich wygląda.
      • hipinka Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 12:06
        aha, rzeczywiście była jedna wizyta pań z fundacji, ale w sumie to rozumiem, bo skoro już poświęcają czas i środki, żeby wyciągnąć psa, to szkoda, żeby za chwilę trafił w kanał
        poza tym panie nie były jakoś specjalnie upierdliwe ani czepialskie
      • stara-a-naiwna Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 14:21
        trochę tak i troche nie

        zależy jak działa schrosniko - czy psy są wyprowadzane (jak współpracują z wolontariuszami itp)
        ja zawsze brałam ze schrosnika psy lękowe (uległe) i nieagresywne
        i jak im mija tryb awaryjny bardzo ładnie się otwierają

        owszem zdarzyło się, ze pies ugryzł dziecko (2 razy nawet) wle dziecko samo sobie winne wiec jest pełne usprawiedliwienie (było potem obsztorcowanie obydwojga i póki co spokój - każdy wie co wolno a czego nie)
      • igge Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 13:04
        Nie robiłam nigdy profilaktycznego usg 2 razy w roku. Po co to się robi? Chcę jakieś profilaktyczne badania zrobić starej 13 lat suni. Ale np bieganie z łyżką wazową po siki jak u kota odpada więc moczu chyba nie zrobię badań.
        • berdebul Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 13:23
          Raz w roku usg jamy brzusznej, u starszych psów czasami częściej.
          Mocz złapiesz do pojemnika, tylko kup taki wyglądający jak słoik. Nie trzeba łyżki. Masa starszych psów ma problemy z nerkami, wykryte wcześnie są do opanowania (dieta, suplementy...) zanim zaczną być przyczyną dyskomfortu. Jak pies ma historię problemów, to usg zaleca się częściej. Mój pies chadza co kwartał, co miesiąc badania krwi, co 2 tygodnie badania moczu.
          • igge Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 17:32
            Twój pies jest naprawdę zadbany. DZIĘKUJĘ berdebulsmile . Zrobię tak jak piszesz.
            Moja seniorka całe 13 lat nie miała historii problemów: 1 krótka "depresja" po kradzieży, 1 alergia ( drapała się) wyleczona między innymi olejem winogrowym, raz babeszjoza. Koniec na tym. Teraz, po śmierci jej brata, widzę, że zaczęła się troszkę starzeć: odrobinę siwieje na pysku, sporadycznie piśnie przy gwałtownym skoku, raz nóżki się rozjechały, oczy są trochę zamglone, trochę głuchnie, wyje jak tylko zamykamy do wyschnięcia po spacerze. Rozpieszczamy ją. Uczy się szybkowink, że teraz to już jej wolno absolutnie wszystko. Anorektyczka jest z niejwink ale taka była zawsze, braciszek dojadał jak odkurzacz po niej. Umysłowo trzyma się bo wymyśla nonstop kolejne zadania i pułapki dla kociej zgrai i czerpie wyraźną satysfakcję ze swoich pomysłów. Koty raczej jej się boją mimo sympatii.
            Nie wiem czy nowy pies nie byłby dla niej męczący, ale kto wie?
            • berdebul Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 11:21
              Mocz łapiemy sami, pobranie krwi to moment, pies czasami nawet nie zauważy (bierzemy z tylnej łapy) bo cały czas jest na rękach. Problematyczne bywa usg, bo trwa najdłużej, ale przy przewlekłej niewydolności nerek trzeba sprawdzać ich wielkość. Czekamy teraz na leki z Niemiec i to powinno poprawić sytuację, bo pomoże walczyć z przyczyną.
              Nie zdecydowaliśmy się na regularne kroplówki, ani dializy, ze względu na stres.
              Jeżeli trzeba będzie uśpić, to zamówimy wizytę domową.
      • igge Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 13:07
        Moim zdaniem husky na dworzu odpada i każdy inny pies bo za mało kontaktu z ludźmi swoimi i za mało stymulacji intelektualnejwink
        Zanudziłby się na śmierć. Zawsze rozwalały mnie sugestie różnych ludzi, że powinniśmy trzymać nasze haszczaki w ogrodzie czy w zagrodzie, na dworzu.
        • maly_fiolek Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 15:26
          Na polu się nie nudzą, problem jest raczej trzymanie w mieszkaniu potrzebującego ruchu psa.
          Ja mam zawsze dwa psy - nie mają nudy. Do tego są jeszcze psy sąsiadów - lubią przebieżki wzdłóż siatki - no ite przechodzące obok ulicą na smyczy.
          Moi synowie przy okazji mają zajęcie - biorą je na smycz i chodzą po okolicy przed 16.00 zamiast siedzieć przed telefonem.
          • igge Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 17:53
            Niedaleko od nas jest taki piękny owczarek belgijski biegający nonstop i ujadający wzdłuż ogrodzenia. Szkoda nam go, on gdy nawieje to łapie opony przejeżdżających aut. Niebezpieczne dla niego zachowanie.
            Ogród, podwórko - to żaden prawdziwy ruch dla psa. ( Chyba, że alternatywą jest ciasna kawalerka na 9 piętrze i czekanie 10 godzin na opiekuna).

            Moje husky trzymane na polu same poza mieszkaniem po 2-3 godzinach biegania po ogrodzie ( albo szybciej) zrobiłyby taką rozpierduchę i dżihad i salę zabaw sobie i moim sąsiadom w ogrodach, że musiałabym konkretny kredyt w banku wziąć na pokrycie strat. Nawet nie chcę myśleć jak wyglądałby mój ogród potem. No i na pewno po rozwaleniu ogródka znalazłyby biegusiem metodę ucieczki i latałyby po lesie i mieście samopas.
            (Już jako szczeniaki błyskawicznie obgryzły solidnie ocieplenie i tynk i ogrodzenie itd domu, przesadziły rośliny, rozkopały trawnik, do sąsiadów włamały się, powylewały, wysypały coś przy grillu, pokradły masę rzeczy).
      • igge Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 13:14
        Najtrudniej?
        My chyba jeśli w ogóle weźmiemy to tylko szczeniaka bo wtedy z integracją z trójką kotów będzie najłatwiej i bez niespodzianek.
        Zrobiliśmy kiedyś błąd sprowadzając koty do dorosłych haszczaków i teraz chcę inaczej i łatwiej, żeby było.
        Myślałam wstępnie o schronisku w Józefowie.
        • n-ell Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 14:11
          Najtrudniej, bo ludzie najbardziej chcą. A schronisko na tyle ile może stara się sprawdzić komu daje. Czasem do szczeniaka jest kolejka i wybierają wg nich najlepsza rodzinę. Dla mnie ok. Jest ankieta i rozmowa z pracownikiem. Sympatycznie, ale tez rzeczowo i pytania szczegółowe. W moim przypadku sprawdzali przede wszystkim, jak myślę o relacjach psa z dziećmi. Liczy się tez pewnie, czy miałaś wcześniej psa. Wizyty w domu nie ma, ale jest umowa w której zobowiązujesz się np do sterylki.
      • iberka Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 13:57
        Adopcja w Krakowie, w przypadku psiaka, którego wybraliśmy przewidziana jest wizyta przedadopcyjna. Jutro idę na pierwszy spacer zapoznawczy i przeżywam mocno, bo ostatniego psa miałam jako dziecko, później tylko psy znajomych i rodzinne.
        • igge Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 18:26
          Zazdraszczamsmile
          Przeżyć i w ogóle. Przygoda wieloletnia przed Tobą.
          Nie lubię tych wizyt przedadopcyjnych, ankiet, zabierania czasu, zapoznawczych jazd do fundacji/ schroniska na końcu świata - ale ta upierdliwość procesu adopcyjnego ma ogromny sens.
          I wolontariusze schroniskowi mają wiedzę np o konkretnym zwierzaku, która może bardzo pomóc i pozwolić na uniknięcie kłopotów i niespodzianek przykrych potem.
          Ja znowu ostatni raz kiedy NIE MIAŁAM psa to było gdzieś między 5 a 13 rokiem życia.
          Zastanawiam się jak się żyje bez psa.
          Bez kota to chyba nigdy nie żyłam, kiedyś na ulicach w drodze ze szkoły zawsze jakiś kociak chory leżał do wzięciawink
          Moja inna przyjaciółka nigdy psa czy kota nie miała i jakoś wystarczała jej relacja z moim psem ( mawiała, że korzysta przy nim umysłowowink , rozwija się). Jej dziecko chyba też nigdy nie wywierało presji na zwierzęta w mieszkaniu bo chyba wtedy by uległa. Ona chyba nie chciała dodatkowych obowiązków domowych i ograniczeń np wyjazdowych po prostu.
    • yadaxad Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 13:32
      Po co chcesz mieć psa? Jeśli by podpiął się pod ciebie, to tylko szczeniaka. Pies po doświadczeniach potrzebuje właściciela rozumiejącego psie reakcje, by się na niego nie obrażać, że nie adekwatnie reaguje na intencje.
      • stara-a-naiwna Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 14:25
        >Jeśli by podpiął się pod ciebie, to tylko szczeniaka


        a ja mam zupełnie inne doswiadczenia
        pies który był w "syfie" wie, ze u mnie wygrał los na loterii (gdyby nie drące się i biegajace dzieci = idylla totalna)
        pies który docenia to co ma - ciepło, jedzenie, spokój i miłość i stara się zrobić bardzo dużo żeby zaspokoić moje oczekiwania
        z wdzięczności, ale też z tego ze jestem tym dobrym "samcem alfa" który zapewnia byt i bezpieczeństwo
        • simply_z Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 14:29
          ja nie i wiekszosc moich znajomych niestety tez nie. Niestety ale te psy bardzo czesto maja zaburzenia lekowe i roznego rodzaju traumy. najlepiej tylko mlody szczeniaczek..starszy pies to loteria ..
          nie zdecydowalabym sie drugi raz na psa ze schroniska. na szczesciej moj nie jest agresywny
          • yadaxad Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 14:48
            Trzeba nie chcieć mieć psa, tylko lubić psy i mieć potrzebę satysfakcji psychicznej ze zrobienia psu dobrze, nawet za cenę własnych frustracji, przy rozładowaniu problemów. Pies po przejściach nie zawsze spełni oczekiwania bliskości.
            • simply_z Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 15:18
              lubie psy, bardzo ale pewnych rzeczy nie wyprostuje nawet psi behawiorysta.
              I dziekuje za taka satysfakcje, never again.
              oczywiscie schroniska wspieram jak moge finansowo. wole to niz dawac moje srodki na ludzkie warzywka czy fejkowe szlachetne paczki.
            • igge Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 18:41
              Moja sunia nawet bez traumatycznych doświadczeń czyli nie po przejściach nie spełniłaby czyichś oczekiwań bliskości. Nie lubi nadmiarowości uczuć, serdeczności i w ogóle dłuższego dotyku. Nawet od swoich ludzi bliskich. Od obcych to nie cierpi choć zasadniczo jest cierpliwa jak ktoś jest nachalny. Sama nachalna nie jest i nigdy nie była. Dawkuje bliskość oszczędnie i rzadko. Za to co rano w oczy intensywnie lubi popatrzeć człowiekowi.
              Bliskość dają mi ( ale na własnych warunkach) koty ( i mążwink ).
              To nienormalne ale chciałabym z dzieckiem mieć więcej kotów. Każdy jest inny. Niestety 1 nasza kotka nie życzy sobie kociego towarzystwa więc 3 koty muszą wystarczyć. Jedynie psa możemy doadoptować.
        • luna980 Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 14:52
          stara-a-naiwna napisała:

          >
          > a ja mam zupełnie inne doswiadczenia
          > pies który był w "syfie" wie, ze u mnie wygrał los na loterii

          Pies nie wykazuje się wiedzą, jedynie pamięcią.

          > pies który docenia to co ma - ciepło, jedzenie, spokój i miłość

          Pies nie docenia.

          i stara się zro
          > bić bardzo dużo żeby zaspokoić moje oczekiwania

          On się nie stara, robi to nieświadomie, po prostu okazuje radość i zadowolenie.

          Pies działa INSTYNKTOWNIE
          Serio przypisujesz psom ludzki mózg?
          • mirkabella Re: Adopcja psa ze schroniska 07.01.21, 01:10
            Ja mam psa po przejściach. Podobno nie dało się do niej podejść,jak latała bezdomna po mieście... Teraz bez wątpliwości zostawiłabym ją samą z kimkolwiek, łącznie z dziećmi. Znosi tarmoszenie, mietolenie, zabieranie jedzenia i zabawek - wszystko. A miała być psem obronnym 😂
            Po prostu - w domu sobie odpuściła, wie że nie musi o nic walczyc.
        • padum Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 18:11
          Tez mam takie doświadczenia. Swoje i znajomych. Tyle, ze raczej oczywistym dla mnie było, ze nie wezmę owczarka, czy innego większego psa, tylko mała niegroźna bidulkę.
          Miłość i oddanie w oczach takiego psa jest nie do opisania.
          Szczeniaka miałam na wychowanie. Fajnie fajnie, tylko pracy zdecydowanie więcej...
          • stara-a-naiwna Re: Adopcja psa ze schroniska 06.01.21, 19:26
            zastanawiam się czy ci wszyszy piszacy o "nie braniu psa z powodu jego traumy i wkopaiu się w niezłe bagno" piszą na bazie jakiegoś konkretnego realnego przypadku czy tak gdzieś słyszeli i się obawiają i wydaje im się, ze tak moze być...

            swoją droga jak by zrobić ankietę kto ma psa ze schroniska i po 3-6-12 miesiącach jak problemowy jest ten pies ciekawe ilu właścicieli psów wypowiedzieoli by się żą pies faktycznie jest trudny i to orka na ugorze a ilu (tak jak ja) określiło by psa jako bezproblemowego albo z niewielkimi defektami
            • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 22:21
              Przeczytali o jednej babie, ktorej schronisko powiedzialo, ze wybrany przez nia pies jest agresywny i nie powinna sie na niego decydowac, po czym baba powiedziala, ze da rade. Schronisko jej uwierzylo, a kiedy baba zamachala twarzyczka tuz przed psim pyskiem (wtf???), skonczylo sie tym, ze musiala jechac na ostry dyzur. Teraz kazda mysli, ze pies ze schroniska to diabel wcielony.
    • fornita111 Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 14:15
      Co moge doradzic? Lagodnosc, wyrozumialosc, cierpliwosc smile Psom naprawde niewiele potrzeba, zeby byly happy: zdrowe jedzenie, spacery i czlowiek do kochania wystarcza. Aha: wszystkie moje przygarniaki byly na poczatku nadmiernie zarloczne, wiec pilnuj wagi pieska wink
    • mirkabella Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 15:13
      Po pierwsze, wybierz fajne schronisko. Takie, które zna swoje psy, na przykład je tymczasuje i o każdym może powiedzieć, czy lubi dzieci, jaki ma temperament itp, nie ukrywa problemów typu sikanie w domu. To podstawa.

      No chyba że masz warunki i umiejętności pozwalające na adopcję psa z jakiejś mordowni typu Radysy (są jeszcze inne takie...) i spełnić megadobry uczynek.Te psy też oczywiście bywają słodkie i łagodne, ale to już jest niewiadoma, i jeśli masz dzieci albo dużo pracujesz, to moim zdaniem niezbyt dobry pomysł.
      • igge Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 18:51
        Takie psy jak opisujesz będą wymagać masę extra czasu i pracy od opiekuna raczej. Koleżanka dziecka pracuje jako wolontariusz w schronisku w specjalnej sekcji schroniska dla psów " trudnych". Widziałam filmik z nauki zakładania smyczy. Niewiarygodnie dużo czasu i pracy przy powolnej nauce niby prostej rzeczy. Ten pies na filmiku musiał przezwyciężyć mnóstwo swoich lęków i złych doświadczeń. Nawet nie wiem czy w końcu się nauczył. Muszę zapytać.
        • igge Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 18:55
          Zapytałam. Są psy, które przez 12 lat życia nigdy nie były na spacerze.sad
          Szkolą je w tym schronisku. Są nawet nie agresywne tylko mega wycofane. Ostatni suces: taka psina wreszcie wyszła na pierwszy spacer, z innym psem. 3 metry!
        • mirkabella Re: Adopcja psa ze schroniska 07.01.21, 01:07
          Jeśli do mnie piszesz Igge - ja nie mówię o psach trudnych. Mówię o adopcji psów bezpośrednio z beznadziejnych schronisk bez wolontariatu, bez spacerów. Tam psów nikt nie zna. Można mieć szczęście i trafić na słodziaka, który opanuje smycz w 3 sekundy i od wejścia do domu będzie rodzinnym przytulasem, a można mieć mniej szczescia... Wiec trzeba być przygotowanym na problemy. Potencjalne.
          • igge Re: Adopcja psa ze schroniska 07.01.21, 01:35
            Aha.
            No właśnie my zastanawiamy się powoli ale raczej nie mamy aż takich warunków i umiejętności o jakich piszesz mirkabella. I raczej boję się niespodzianek i ryzyka. Oraz naszego " braku szczęścia"😉. I nie chodzi o " konfabulacje" jak ktoś wyżej napisał tylko o lęk ( może niepotrzebny i nieuzasadniony) i odpowiedzialność za zwierzaka. Taka decyzja jest nieodwracalna stąd związane z nią ryzyko (ewentualne) może budzić niepokój.
            Boję się trwałego rozwalenia poukładanego, bezproblemowego funkcjonowania rodziny z 4 zwierzakami tym piątym kolejnym zwierzęciem. Nie chodzi o okres adaptacyjny, ten wiadomo niesie sporo wyzwań i wysiłku.
            I dlatego odkładamy jeszcze decyzję o powiększeniu "stada".
    • hrabina_niczyja Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 18:29
      Co prawda nie ze schroniska ale z fundacji brałam szczeniaka. Przyszły babki, wyjątkowo od razu z psem, ale to nie jest standard. Wizyta to bardziej na luzie u mnie była, ale nie masz się czego obawiać. Zapytają o warunki, czy często podróżujecie, gdzie pies będzie miszkał, co z psem jak wyjedziecie, czy stać was na leczenie, ile. Pracujecie, ile was nie ma poza domem i Czemu chcecie psa. Takie tam, ja to pisałam w ankiecie. Jak nigdy nie miałaś psa to możesz pytać o wszystko.
    • basiastel Re: Adopcja psa ze schroniska 05.01.21, 18:43
      Adoptowaliśmy 2 sunie, jedną dorosłą i po latach 6-tygodniowe maleństwo. Nie było spacerów zapoznawczych, ani wizyt pracowników schroniska w domu. Pisaliśmy do schroniska jak się mają, wysyłaliśmy zdjęcia. Dostaliśmy miłą odpowiedź. Zdjęcia ukazały się w kąciku psiaków po adopcji, także na facebooku, gdzie prężnie działają wolontariusze. Wiemy, że jest pewna selekcja i w naszej obecności schronisko odmówiło wydania szczeniaczka jakiejś rodzinie z 2 dzieci, ale nie wiemy dlaczego.
    • iberka Re: Adopcja psa ze schroniska 06.01.21, 15:46
      Moje serce pękło.......prawie godzina "spaceru" w niesamowitym jazgocie - wytypowany psiak cały czas szczekał i rzucał się w stronę innych psów oraz ludzi. Biegał, szarpał, nie przestał ani na chwilę. Charakterologicznie, to nie jest zwierzak dla nas. Niestety, zupełnie inne informacje miałam przez 2 tygodnie przez telefon, inne są w opisie na stronie schroniska. Pies był zabrany przez Straż Miejską od właściciela, który nie przywiązywał wagi do niczego.
      Plus spotkania taki, że zobaczyłam psinę w interakcji spacerowej z innymi psami.....tylko ona + jej kolega z boksu były skaczące i biegające, tylko ona układała non stop - inne psy szczeknęły i szły dalej. To jeszcze nie ten czas sad
        • stara-a-naiwna Re: Adopcja psa ze schroniska 06.01.21, 20:04
          a wziełaś pod uwagę, ze ten wymarzony pies mógł być od 3 mieisęcy w tym samym boksie bez wychodzenia?
          i że jej reakcja skakania / szczekania była odpowiedzią na reakcję na szczekanie / jazgot całej reszty psów?
          i ż etak naprawde ten spacer mógł być dla niej obroną przed atakiem / zagrozeniem i ogólnie wielkim stresem?

          i w innej przestrzeni po 2-3 tygodniach / miesiącach regularnego wychodzenia mogła by się okazać zupełnie innym psem ?
          • iberka Re: Adopcja psa ze schroniska 06.01.21, 22:19
            Wychodziła na spacery, w boksie z innym psem jest od dziś dopiero, wcześniej była indywidualnie w ambulatorium (zatrzymana tam aż 2 tygodnie, bo ze względu na tą ruchliwość musiała być pilnowana dłużej po sterylizacji).
            Dziś jak przyszłam dyżur miała inna pracownica i od razu mówiła kompletnie inne rzeczy niż były mi przekazywane przez telefon - to od razu mnie zaskoczyło, rozbieżność w opisie psiaka. Pani nic nie wiedziała o wizycie przedadopcyjnej, o której informowano mnie telefonicznie. Ba! Była zaskoczona, że mam umówiony spacer zapoznawczy z psem, który nie ma wolontariusza, ale skoro przyjechałam, to postanowiono mi pozwolić na spotkanie.
            • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 06.01.21, 22:40
              Jesli mozesz i Cie wpuszcza, wejdz tam i po prostu obejrzyj te psy. Wybierz takiego, miedzy ktorym "zaiskrzy". Ja dla siebie wybieralabym jakas wyploszona bide, ostatnia w hierarchii boksu. Tobie radze moze nie cos zeschizowanego, bo zanim dojdzie do siebie (dojdzie, ale to moze potrwac z rok czy dwa nawet) jakas bidulke, na ktora wszyscy warcza i ma na pysku napis "nie chce tu byc". Plec dowolna (ale jak nie masz doswiadczenia z psami albo niekonsekwentny charaktere, to raczej suczke) ale wazne, zeby mial inteligentne spojrzenie i wyraz pyska (Hamerykanki wilczyca taki ma, jak chcesz porownanie, to poszukaj zdjec ktore czasem wkleja). Zwroc uwage, czy pies jest wyprowadzany, czy nie w danym schronisku (jesli klamia, trzeba zalozyc, ze moze nie jest). Jesli nie jest, to na smyczy bedzie swirowal i to nie jest do konca wiarygodne.
              • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 06.01.21, 22:43
                * i jesli chcesz przewidziec temperament, mozesz wybrac jakiegos z widocznym silniejszym wplywem jakiejs rasy, ktora lepiej znasz. Ale jesli wezmiesz suczke-kundelke, lagodna i mila, ktorej caly boks jezdzi po glowie i wyglada na myslaca, raczej prawdopodobienstwo pomylki jest bardzo male. Tylko wazne, zeby byc lagodnym, nie krzyczec, nie stosowac przemocy i od razu konsekwentnie uczyc co i jak. Plus uzbroic sie w cierpliwosc, pierwszy miesiac moze nie chciec wyjsc na zadny dluzszy spacer, bo sie bedzie bala, ze ja porzucisz.
              • iberka Re: Adopcja psa ze schroniska 06.01.21, 23:53
                Skorzystałam dziś z okazji i chociaż było mnóstwo "zwiedzających" (zaskoczenie), to spojrzałam na inne pieski. Uwagę moją zwróciła 4 letnia sunia, która na www nie iskrzyła - właśnie taka "wszyscy dookoła skaczą i jazgoczą, a ja robię swoje". Na smyczy ideał, spokojna, nie zwracając uwagi na inne mijane psy oraz ludzi. Wolontariuszka ją odpuęła ze smyczy a psina nigdzie nie poleciała tylko stała i watrywała się oczętami w nas. Minus jest, bo to zwierzak, którego do adopcji chcą oddać w pakiecie z drugą sunią - razem mieszkały, a do schroniska trafiły po śmierci właściciela. Świetnie rozumiem, że są związane emocjonalnie dlatego nie naciskam na rozdzielenie, ale dwóch osób nie wezmę. Poprosiłam o informację gdyby się okazało, że jednak ktoś chciałby tą drugą sunię i byłaby zgoda na oddzielne adopcje.
                • igge Re: Adopcja psa ze schroniska 07.01.21, 01:50
                  Bezczelnie napiszę: a może jednak obie weź? Sama kiedyś nie wzięłam 2 kotów czarnych identycznych rodzeństwa choć wetka prosiła. Rozdzieliłam je. Teraz wzięłabym nawet 3. Miałam 2 średniej wielkości psy ponad 10 lat - nie jest to wcale dwa razy więcej pracy, obowiązków. W zasadzie moje dwa haszczaki były jak jeden w opiece, nawet jak zwiały to biegły jeden przy drugim, parka. Były ogromnie ze sobą związane. Rozumiem dlaczego schronisko Twoje marzy by ktoś dwójkę psich kumpelek przytulił.
                  W kocich fundacjach często w dwupakach są adopcje.

                  • maly_fiolek Re: Adopcja psa ze schroniska 07.01.21, 17:58
                    > Bezczelnie napiszę: a może jednak obie weź?
                    Podpisuję się obiema kończynami. Psy lubią towarzystwo i lepiej dla ich zdrowia psychicznego jest mieć towarzystwo zwierzęce. Zwłaszcza jeśli Ty i cała rodzina znikacie z domu na długie godziny.
                    • yadaxad Re: Adopcja psa ze schroniska 07.01.21, 18:15
                      Dwa "zlepione" z sobą psy, to w obsłudze jeden. Prócz weterynarii niestety. I oczywiście nie zleją się tak z tobą, jak jeden zajęty tylko uczuciami -tego- pana. Zawsze będą mieć przewagę własnego zdania.
                  • konsta-is-me Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 03:08
                    Też się podpisze.
                    Dwa psy to wcale nie więcej pracy, bo...zajmują się same sobą.
                    Ten spokojniejszy też niejako uczy tego ew.bardziej zadziornego
                    Odpada problem wycia czy leków separacyjnych (czasem takie są).
                    Psy ogólnie są bardziej zrównoważone, i jeśli jeden jest z tych spokojnych to prawie na pewno drugi też (sprawdź tego drugiego).
                    To wcale nie jest większy kłopot, jak się wydaje, często jest nawet łatwiej na spacerach .
            • berdebul Re: Adopcja psa ze schroniska 06.01.21, 23:24
              Umi dobrze pisze. Bidulka ostatnia w hierarchii, bo prawdopodobnie uratujesz jej życie. Pamiętaj, że pies będzie się przyzwyczajał do Waszego rytmu nawet 3 miesiące. Może być szybciej, ale nie musi. Mogą być wpadki, mogą być różne dziwne zachowania związane ze stresem jakiego pies doświadczał w schronisku, zwłaszcza jak trafił tam wychuchany pieszczoszek. ☹️ Schroniska to straszne miejsca.
              • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 06:53
                "Bidulka ostatnia w hierarchii, bo prawdopodobnie uratujesz jej życie" - Przede wszystkim tak. Plus dlatego, ze z mojego doswiadczenia - te najlagodniejsze i najinteligentniejsze kiepsko sobie radza w boksach i z tymi temperamentniejszymi psami. Plus lagodny, domowy kanapowiec w klatce zachowuje sie zazwyczaj jak ostatnia d.pa z uszami. Wiec ja bym takiego psa dala poczatkujacej wlascicielce (plec wlasciciela wazna, chlopu bym moze wybrala psiaka z wiekszym temperamentem, zeby nie zepsul lagodniejszego za silnymi bodzcami, ale kobiecie wlasnie takiego lagodnego i inteligentnego - bo nie bedzie dramatu z jego zachowaniem nawet jak nie zawsze da rade byc konsekwentna). No i do dzieci tez bym takiego wziela raczej.

                Iberka, jesli mozesz, zobacz tego drugiego psa. Jest szansa, ze zelgali i nikt go naprawde nie chce, ale doszli do wniosku, ze lepiej zeby jeden mial gwarantowany dom, niz zaden. Jesli Cie stac - glownie vet i zywienie (lepiej karmic lepszym jakosciowo zarciem, bo mniej psy choruja i dluzej zyja- ja jestem za gotowcami tylko jak sie nie ma czasu, a normalnie gotowaniem/barfem, ale to juz jak kto uwaza), to ja bym wziela dwa. Zwlaszcza, kiedy sa nie za duze. Tylko upewnij sie, ze te psy faktycznie byly z tego samego domu. Ja na poczatku swojej "kariery" opiekuna rozwalilam tak jedna puchata przyjazn, mialam potem wyrzuty sumienia ze je rozdzielilam (po czasie zalapalam, ze zwierzeta tez sie przywiazuja do siebie i maja emocje, wiec troche shame uncertain).
                • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 07:01
                  * ok, doczytalam, ze zle przeczytalam tongue_out i Ty poprosilas o takie info, nie schronisko jest sprytne.
                  Tym bardziej zobaczylabym tego drugiego psa. I jak sie razem zachowuja. Bo jesli masz warunki finansowe, to odejda Ci problemy wynikajace z samotnosci psa (chociaz nie kazdy je ma, to dwom jest zawsze razniej).
                  Plus ten pies jest dobra opcja, jesli to jest pies od zmarlego wlasciciela, bo jest spora szansa ze jest nauczony normalnego funkcjonowania w domu i jak przejdzie mu trauma, masz zero problemow z ukladaniem, tylko dotrzec sie typowo pod Ciebie.
                  No i z tego co piszesz, chce byc przez Ciebie wziety i czeka wink
                  Tylko sprawdz charakter tego drugiego i upewnij sie, ze jest podobny.
                  • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 07:24
                    * i jeszcze - jesli masz male dzieci, to ja bym nie celowala w te najmniejsze psy (kilka kilo wagi) tylko jesli ma byc mniejszy, to zeby wazyl wiecej, niz jorko-szczur wink Ze wzgledu na ryzyko uszkodzenia zarowno psa jak i dziecka.
                • memphis90 Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 11:08
                  >plec wlasciciela wazna, chlopu bym moze wybrala psiaka z wiekszym temperamentem, zeby >nie zepsul lagodniejszego za silnymi bodzcami, ale kobiecie wlasnie takiego lagodnego i >inteligentnego - bo nie bedzie dramatu z jego zachowaniem nawet jak nie zawsze da rade byc >konsekwentna
                  O matko, a cóż to za wstrętny seksizm nam się znienacka objawił???
                  • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 19:26
                    Nie seksizm, doswaidczenie. Jesli dziala sie za silnie na psy o takim charakterze jaki zaproponowalam Iberce, one robia sie zeschizowane. Z mojego doswiadczenia - predzej facet sie zapedzi niz babka. Ja jej napisalam jak trafic w psa, ktorego bardzo latwo sie koryguje, szybko sie uczy i z duzym prawdopodobienstwem kazdy silniejszy zawod bedzie pamietal pol zycia. Czyli idealnie do lagodnej rodziny z dziecmi. Bardzo zle, jesli np. ktos w tej rodzinie ma ambicje na bycie "macho". Bo w najlepszym przypadku bedzie wystarszona bida, w najgorszym zwierze, ktore kogos pogryzie. Przy kims, kto chce ukladac psa "silneijsza reka" lepszy jest taki temperamentny, ktory sie bedzie troche wolniej uczyl i wymagal wiecej wysilku, ale za to takki ktos bez problemu sobie z nim poradzi i nawet jesli czasem zadziala troche za silnei (nie mylic z przemoca wobez zwierzat, to niedopuszczlne jest) to nie powinno byc problemu.
                    Probuje dac dobra, uniwersalna rade w ciemno, z ktorej bez potkniecia skorzysta Iberka nie widziana przeze mnie na oczy plus kazdy inny anonimowy czytacz. Wiec daruj sobie nawiazania do seksizmu. Mam napisac nieprawde, a potem miec na sumieniu, ze jakas rodzina z temeperamentniejszym chlopem zastosuje sie do moich rad, a potem pies ich pogryzie, albo bedzie robil pod siebie przy kazdym glosniejszym krzyku? uncertain
                    Moze mysl co piszesz, ten watek nie jest jatkowy, tylko merytoryczny.
                    • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 19:36
                      * i wez pod uwage, ze napisalam wjasnienie. Czyli - dla wyjatkowo niekumatych - jesli sie jest sie babka, ktora jest mocno temperamentna, dziala silnymi bodzcami i chce psa sobei "ustyawic", to ten opisany tym nie jest dla niej. Ale Iberka taka nie jest, bo z psem pierwszego wyboru sie nie dogadala. Czyli wyglada na standardowa "nowicjuszke". I jesli sie jest chlopem, ktory ma charakter jak Iberka, to tez - analogicznie - mozna sobie dopasowac, ze ten typ psa bezie OK. Ale to sa - z mojego doswiadczenia - mniej powszechne typy. Z moich obserewacji - facet ktory sie malo zna na psach, raczej bedzie probowal bardziej silowo i "konsekwentnie" ale nie do konca tarfnie. Kobiecie malo znajacej sie na psach wyjdzie na odwrot - bedzie raczej niekonsekwentna ale tez lagodniejsza. Wiec w ciemno - chlopu dalabym psa, ktory sie do niego nei zrazi i przy ktorycm facet bedzie mial czas ogarnac sie jako wlasciciel, a babce takiego, ktory sie nie rozpusci jak dziadoski bicz i bedzie na tyle intuicyjny, ze skoryguje jej potkniecia, tak zeby tez sie mogla ogarnac.
                      Tym samym wyszedl mi poradnik dla pracownikow TOZ pt. jakiego psa dac amatorowi suspicious
                      Podkreslam, ze jest skrotowy i niekompletny, dlatego moze zawierac bledy i nie zawsze zadzialac. Plus ja rady w tym watku dostosowalam do (przewidywanego przeze mnie na podstawie wpisow wink) charakteru Iberki.
                      • yadaxad Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 20:20
                        To nie prawda, że pies jest "twardszy". Kotka, czy suka mają pewniejsze wyczucie własnego terytorium z decyzyjnością tego co do niego pasuje. Samce to błąkające się dusze. Są wyrzucane z rodziny na swoje. Samiec wykorzysta możliwość przejęcia kontroli, ale też przyjmie rolę, którą mu się wyznaczy, by nie być odrzuconym. Wcale nie polecałabym suczki, ze złymi doświadczeniami, że będzie łagodniejsza. Potem rozczarowanie, że miła, a tu wredność podstępna z niej wytrysnęła .A to tylko instynkt własnej możliwości gniazda.
                        • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 22:31
                          Gdzie napisalam, ze pies jest "twardszy"? O plciach psow ogolnie napisalam, ze dowolna. Liczy sie charakter. Raczej suczka dla amatorki dlatego, ze jest troche lagodniejsza zwykle. A ona ma tego zwierzaka wybrac troche w ciemno, bo pracownicy gubia sie w zeznaniach. To nie znaczy, ze kazdy pies bedzie diablem wcielonym. Ja mam psy i sa OK. Po prostu podalam najbardziej prawdopodobna (statystycznie) szanse, zeby nie wtopila. Nieidealna. Ale moim zdaniem calkiem uzyteczna.
                          Nie wiem, moze moj polski jest jakis hooyowy, ze takie komentarze sa uncertain
                          • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 22:47
                            * jesli sie wezmie psa (pec - pies) ktory bedzie spelnial te warunki ktore opisalam, to bedzie tak samo dobrze (bo moze ktos pomysli, ze nie). To co napisalam, to sa porady instant, dla poczatkujacych. Jak bedzie w przepisie zeby dosolic i popieprzyc, to nie znaczy, ze kazda inna przyprawa koniecznie bedzie zla i np. ostra papryka odpada. Tylko sol i pieprz maja smak znany wiekszosci laikow kuchennych, wiec male prawdopodobienstwo, ze ktos sp.przy danie bazujac tylko na tych dwoch. Te moje rady sa na tej samej zasadzie.
                            I tak samo - kiedy ktos juz mial doswiadczenia z psami (nawet niekoniecznie swoimi, ale realnie spedzal z nimi czas i ma troche praktyki poza teoria) to to, co napisalam o charakterze wlasciciela i plci + charakterze psa, tez juz nie ma zastosowania. Po prostu polecilam gotowa mieszanke na zupe osobie, ktora dopiero zaczyna gotowanie. Jak juz bedzie szefem kuchni, sama sobie dobierze inna, rownie doba albo o wiele lepsza, z innych skladnikow. Ale na poczatek przynajmniej nikt jej nie wcisnie goofna i nie zniecheci do gotowania (mam nadzieje, ze prownanie jest w miare jasne).
                        • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 23:02
                          Z "wrednoscoa podstepna" nie wiem, o co chodzi. Podstepnie, wredne psy (gryzace maupy) ktore spotkalam, to byly chichualo- i jorkoszczury, plci obojga. Nie ze schronisk, tylko z rodowodami nawet i cieplych domkow. I tylko dlatego, ze byly kompletnie odchowane, bo wlasciciele uznali, ze czegos wielkosci sporej swinki morskiej nie trzeba niczego uczyc.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Adopcja psa ze schroniska 06.01.21, 22:59
      Moja przez tydzień po adopcji była najgrzeczniejszym psem na świecie, chodziła przy nodze na spacerze, patrzyla się tymi wielkimi oczami, no anioł.
      Po tygodniu jak już nas ogarnęła zmieniła się w diabła, łacznie z rzucaniem się pod koła samochodu.
      Przeszło jej bycie diablem ale wiem, że jedno spuszczenie psa ze smyczy = śmierć pod kołami i nie wolno jej dać na spacer nikomu bo: dziecko wciągnie pod kola samochodu i zabije, doroslemu się wyrwie i sama zginie.
      Mops - pipa jest tak silna jak pies 30 kg.
    • mikawi Re: Adopcja psa ze schroniska 07.01.21, 00:14
      Adoptowaliśmy psa, a w zasadzie suczkę, ponad rok temu. Wymogiem schroniska był pierwszy spacer z całą rodziną, potem ok tydzień przyjeżdżałam z synem na codzienny spacer. Potem była wizyta domowa - pies mógł spędzić u nas cały dzień. Potem podpisałam papiery i była nasza. Jest cudowna, bardzo do nas przywiązana, posłuszna, wesoła, kochana. Mąż jeździł z nią na treningi do psiej szkoły, prowadzący określił ją jako psa, który lubi pracować - tzn dostawać komendy i je wykonywać. I faktycznie uwielbia to, czeka na rzucenie patyka, przynosi, szuka, ma duży instynkt łowiecki. A przy tym jest wesołym cudownym pieszczochem, czasem zachowuje się jak szczęśliwe dziecko. Ma ok 2 lata i jest cudna, nie zamieniłabym jej na żadnego innego psa. Decyzję, ze to będzie ten pies podjęłam jak tylko ją zobaczyłam i jej reakcję na moje dziecko - pełną przyjaźni i ufności mimo doświadczeń.
    • lot_w_kosmos Re: Adopcja psa ze schroniska 07.01.21, 07:11
      A nie lepiej wziąć szczeniaczka oglaszanego na jakiejś lokalnej grupie malego miasta?
      Autentycznie oddawanego kundelka.
      Nie mówię o rasowych oddawanych za darmo ze smycza za tysiaka.
      U nas sporo osób wciąż oddaje kotki i pieski.
      Chce Ci się męczyć ze schroniskiem i ze starym psem, który może generować niebezpieczne problemy?
            • lot_w_kosmos Re: Adopcja psa ze schroniska 07.01.21, 18:32
              Kto mówi o pseudohodawcach!

              Mojej koleżanki babcia stara 85letnia nie dopilnowala suki i były z tego 3 szczeniaki.
              Koleżanka rozdala ludziom, jeszcze wybierała komu da, bo kazdy chciał.
              Co miała z pieskami zrobić ? Uśpić?
              Nikt tam celowo nie rozmnażał.

              I takich sytuacji jest masa.
                • lot_w_kosmos Re: Adopcja psa ze schroniska 07.01.21, 22:26
                  Ale serio wszyscy tak oddają? Z tymi smyczami? Chyba jakieś szpice miniaturowe czy inne maltańczyki ......
                  Nigdy się na naszych lokalnych grupach z tym nie spotkałam.
                  Ludzie oddają zwykłe kundelki, z wpadki.
                  Nikt nie mówi, ze to chwalebne nie pilnować własnego psa, ale skoro już się komuś te kundelki urodzą to jak widać nikt nie wyzywa i i nie poucza tylko psy się momentalnie rozchodzą. Jak widać ludziiom szczeniaki potrzebne.
                  I durny jest dla mnie argument że się wtedy jakieś dzikie hodowle wspiera.
                  Już akurat babcia mohej koleżanki jest dziką hodowczynią big_grin
                  • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 19:16
                    Ja bym sama od takiej babci pewnie wziela, gdybym szukala. Ale ludzie sa roznie odpowiedzialni i nie kazdy bedzie potem dobrym wlascicielem. Wiec moze by babci kupic tabsy dla suczki jak nie chce kastrowac? Bo to troche jednak nieodpowiedzialne jest. I jesli odda beznadziejnym ludziom, ktorzy sie zabawka pobawia i wyrzuca, to szkoda szczeniat.
                    • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 07:39
                      Bezdomne psy mamy tez przez to, ze ludzie biora psy, a potem porzucaja jak zabawki.
                      Dla mnie tez usypianie urodzonych szczeniakow to jakis koszmar jest. Nawet sterylka aborcyjna jest hooyowym rozwiazaniem, chyba, ze suczce mialoby sie cos stac. Po prostu trzeba by nie dawac psow idiotom. Bo to w tym jest problem. I nie kupowac od idiotow. Jak ktos wezmie za kazdego szczeniaka nawet kilka stowek to ma zerowa motywacje, zeby suki pilnowac.
                      • thea19 Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 12:02
                        idioci sami miedzy sobą rozdają psy albo kradną, co nie jest niczym rzadkim. Sterylka aborcyjna jest bardzo dobrym rozwiązaniem, toż to zwykła kastracja, tylko w zestawie. Jak ktoś suki nie upilnował, to nie ma wyjścia. Biorąc pod uwagę skalę zwierzęcej bezdomności, nie ma lepszych rozwiązań niż kastracja, kastracja aborcyjna i usypianie ślepych miotów. Jak coś wymyślisz, to daj znać.
                    • lauren6 Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 13:03
                      Właśnie ci tłumaczymy, że na takie szczeniaki kundelki jest duży popyt i te psy nie skończą jako bezdomne, a ty dalej swoje.

                      Trzeba mieć nierówno pod sufitem by sugerować zabicie psa tylko dlatego, że nie ma rodowodu.
                      • thea19 Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 13:13
                        jasne, całe tabuny chętnych. Skoro takaś oblatana, to wyjaśnij mi skąd ta masa ogłoszeń o porzuconych sukach ze szczeniakami albo o wyrzuconych samych szczeniakach? Sąsiedzi mieli 2 suki kundelki i obie zaciążyły przy pierwszej cieczce. Szczeniaków razem 21. Połowa dalej lata po podwórku. Przejdź się do najbliższego schroniska albo fundacji i zobacz jak to realnie wygląda a nie pierdzielicie kocopoły jakie to straszne uśpić ślepy miot.
                        • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 18:56
                          W schroniskach sa psy, ktore sie ludziom znudzily, albo opieka ich przerosla. Cos jak szczeniak meg, nizej. Nie chodzi o usypiania miotow, tylko o znajdowanie odpowiedzialnych opiekunow. Plus ja bym nie wydawala nieulozonego szczeniaka. A zanim bym wydala, upewnilabym sie, ze ludzie wiedza JAK sie szkoli psa. Odpytalabym ich jak go zamierzaja karmic, uczyc czystosci, podstawowych komend. I czego od psa wymagaja. Nic nie sugerujac. Jakby nie psaowalo to do mojego szczeniaka, to bym nie dala i tyle. Gdyby tak wszyscy robili, problem bylby znaczaco mniejszy. Za granica porzucane sa rasowce, duzo powszechneij niz w Polsce. Bo sa dostepniejsze po prostu. Nie chodzi o rodowod, chodzi o ludzi - tych co psa biora i tych co wydaja, bo gdyby wydajacy monitorowali losy swoich szczeniakow i w razie gdyby nowa rodzina nawalila, sami szukali kolejnej, tez schroniska bylyby mniej liczne. I moim zdaniem nakazy prawne nic tu nie pomoga, trzeba zaczac od samych siebie i edukowania ludzi, zeby zmienic swiadomosc w spoleczenstwie - tak samo, jaks ie zmienia swiadomosc odnosnie lancuchow.
                          • berdebul Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 19:28
                            Nie ma tylu odpowiedzialnych opiekunów, aby rozwiązać problem bezdomnych psów w Polsce. Wyłącznie masowa i przymusowa kastracja, rozród wyłącznie psów z papierami i zamykanie pseudohodowli z egzekwowanym zakazem posiadania zwierząt. Dożywotnim.
                              • berdebul Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 20:26
                                Psy nierasowe zawsze będą. Bo zawsze komuś się trafi jakaś wpadka. Aktualna sytuacja w schroniskach jest dramatyczna. Wojtyszki i inne Radysy to piekło na ziemie, żadne zwierzę nie zasługuje na takie warunki, a trafiają tam bo jest ich bardzo bardzo dużo i ciężko kontrolować wszystkich. ☹️
                                • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 22:23
                                  Im w ogole pozwolenie powinni zabrac. I dac kary finansowe za to, co robia. To jest jakis cyrk, zeby cokolwiek finansowanego z budzetu dzialalo sobie bezkarnie na granicy prawa, bez zadnych kontroli.
              • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 07:44
                Tacy przypadkowi wlasciciele tez powinni pilnowac - jak hodowcy, losow szczeniaka. Albo chociaz porozmawiac z dana rodzina kilka razy i sprawdzic, czy w ogole wiedza na co sie porywaja i z czym to sie wiaze. Jak sie daje byle komu, potem te psy moga trafic byle gdzie.
              • lauren6 Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 12:58
                > Kto mówi o pseudohodawcach!

                Dokładnie. Przecież pełno jest ogłoszeń, że komuś rozmnożyła się nierasowa suka i ma szczeniaki kundelki do oddania. Żadne płacenie za psa, żadna pseudohodowla.
    • megwhite25 Re: Adopcja psa ze schroniska 07.01.21, 17:47
      Chciałam psa adoptować ze schroniska. Niestety musiałam zrezygnować a to dlatego że charakter psa będzie widoczny dopiero w domu. Nie mogłam pozwolić na takie ryzyko przy kocie i małym dziecku. Jak biorę psa to dożywotnio za niego odpowiadam. Znalazłam psa ładnego kundelka na olx. Rodzina oddawała bo mieszkanie które mieli wynajmować nie pozwolalo na psa. Piesek jest taki jak w opisie.
      Może warto byłoby pomyśleć o psie z domu tymczasowego to pewniejsza i formacja co do charakteru.
      • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 07:09
        Nie jest widoczny tylko w domu. W schronisku tez widac. Napisalam wyzej jak z malym prawdopodobienstwem wtopy wybrac psa do domu z dziecmi ze schroniska.

        Z tym, ze zaznaczam, ze wszystko co ja pisze o psach na tym forum bedzie dzialac tylko w domu bez agresji - czyli przede wszystkim takim, w ktorym ludzie nie piora psow, a do tego najlepiej rowniez siebie nawzajem i swoich dzieci. Plus nie probuja bezmyslnie postawic z psem "na swoim". I generalnie nie maja zapedow dyktatorskich wobec zwierzat i ludzi. I moze powinnam to sobie jakos wstawic w stopke, bo jesli z moich rad skorzysta ktos, kto takie ma, to bedzie mial w domu zeschiziwany obraz nedzy i rozpaczy. Bo ten moj polecany typ nie radzi sobie z takim traktowaniem. Wiec dla takich osob jest inny typ psow, ale on nie jest polecany rodzinom z dziecmi i poczatkujacym opiekunom, wiec o tym nie pisze.

        I ogarnieci ludzie w schronisku powinni umiec takiego psa dobrac i doradzic. Ale nawet jak nie umieja, jak u Iberki, to mozna sobie poradzic, wlazac i ogladajac samemu. Najlepiej kilka razy.
        • umi Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 09:04
          * Chyba moj ostatni wpis w tym temacie - wykorzystanie tych moich rad ma sens tylko wtedy, jesli sie planue wziac psa na cale jego zycie i w czasie tego zycia dbac o psa i leczyc kiedy bedzie taka potrzeba. Plus uczyc sie chociaz niezbednego minimum potrzebnego wlascicielowi psa o tych zwierzakach. Jesli dopuszcza sie mozliwosc nieleczenia/usypiania bo moze byc szkoda kasy na leczenie/oddawania bo mieszkanie/dzieciak/pies sie zestarzal/cokolwiek innego, (samemu wobec siebie, nie to, co deklarujemy innym ludziom) to branie takiego psa nie ma sensu i jest robieniem problemu przede wszystkim sobie, a posrednio tez innym (no i psu). Wtedy lepiej skorzystac z dobrej hodowli. Taki hodowca odkupi swojego psa i nie ma sie strat finansowych. Plus problemow ze schroniskiem. No i nie marnuje sie dobrych psow, zabierajac szanse na wiernego przyjaciela innym. A przede wszystkim pies od takiego hodowcy jest duzo latwiejszy w obsludze i wszystko mamy na tacy, wiec jest mniejsza szansa na ktores z tych przewidywanych potkniec, a jesli nawet takie sie zdarzy, to mniej sie na nim traci.
      • memphis90 Re: Adopcja psa ze schroniska 10.01.21, 11:13
        "Rodzina oddawała bo mieszkanie które mieli wynajmować nie pozwolalo na psa. "
        I to było JEDYNE mieszkanie w całym województwie, nie dało się nijak wynająć innego... Bullshit.... Panstwu się psinka znudziła i tyle...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka