• kryzys_wieku_sredniego Re: Rozwód 08.01.21, 17:26
      Że nie powie, że znalazł inną tylko będzie cię gnębił i wmawiał, że jesteś wariatką i to twoja wina.
      Normalny rozwód i dzielenie się dziećmi, majątkiem to bajka.
    • 7katipo Re: Rozwód 08.01.21, 17:29
      Że oszaleję że szczęścia 🤪
    • hrabina_niczyja Re: Rozwód 08.01.21, 18:01
      Teraz to już nic. Po pierwszym rozwodzie przestałam się bać życia. Wiem, że i tak sobie poradzę. Chociaż nie ukrywam, że człowiek robi się słabszy z każdym doświadczeniem, ale też jakiś bardziej spokojny w tym rozżaleniu, bo już wie, że nawet najdłuższa żmija kiedyś mija. Bardzo to sobie cenie.
      • trampki-w-kwiatki Re: Rozwód 09.01.21, 00:01
        Kurde, trafne to jest.
        Tak jest. Słabszy i mniej się boi życia zarazem.
        • znowu.to.samo Re: Rozwód 10.01.21, 10:10
          Ale ty hrabino zdaje mi się, dzieci nie masz. W takuej syt każde idzie w swoją stronę i do widzenia, prosta sprawa
          Jak są dzieci szczególnie małe, to problem dopiero się zaczyna.
    • cruella_demon Re: Rozwód 08.01.21, 18:19
      W sumie niczego.
      Jestem samowystarczalna lokalowo i finansowo, a mąż jest dobrym ojcem.
      Jak bym miała szukać na siłę, to chyba tego że stałby się złym ojcem i wypiął na dzieci, a one go kochają.
      • hanusinamama Re: Rozwód 08.01.21, 18:45
        U mnie to samo. Plus ze jakby były u dziadków - rodziców meża, ze tesciowa by przy nich pomyje na mnie wylewała (bo ze za moimi i dzieci plecami to mi wisi)...ale biorąc pod uwage zainteresowanie tesciowej moimi dziecmi chyba by to im nie groziło.
        • cruella_demon Re: Rozwód 09.01.21, 23:49
          Akurat teściowie się nigdy nie wtrącali i są bardzo dobrymi dziadkami. Tego że byliby dziadkami bez mieszania się i komentarzy nawet gdybym ja ich syna załadowała w kanał jestem pewna. I jestem pewna że chcieliby kontaktów, zwłaszcza teściowa bo muszę jej to przyznać że bezgranicznie kocha wnuki.
          Jedynie mogłabym się bać że ojciec nie zechce być dłużej ojcem. Takie historie się widzi. Tyle że mąż jest z synami bardzo związany, więc myślę że nawet jakbyśmy się pożarli, to o dzieci by walczył.
          Tak czy siak nie o kasę, nie opiekę, a o to, że nie chciałby być ojcem bym się najbardziej bała.
    • mizantropka Re: Rozwód 08.01.21, 18:31
      W momencie rozwodu byłam bardziej szczęśliwa niż w dniu ślubu dlatego niczego się nie bałam. Nie było innego, ani innej po prostu od początku ten związek był porażką - dodam, że trudno stwierdzić dla której strony bardziej
      • zosia_1 Re: Rozwód 09.01.21, 07:09
        A to ciekawe, skoro od początku była porażka, to skąd decyzja o ślubie?
    • valtho Re: Rozwód 08.01.21, 19:18
      Chyba najbardziej bałam się zmian - rozwiodłam się po wielu latach małżeństwa. Ale w pewnym momencie ogarnelam się, uznałam, ze nie będę tkwić w nieudanym związku, nie zgodzę się na poniżanie i przemoc emocjonalna i robienie ze mnie wariatki ani chwili dluzej. Nie musiałam się martwić o finanse. Nie sadzilam, ze będę się tyle użerać w kwestii dzieci. Dzieci są u eks regularnie, a ja ograniczam do minimum interakcje, bo eks w każdej kwestii jest na „nie”. Na szczęście dzieci są duże, jakby były młodsze, zażądałabym ustalenia sztywnych zasad. Teraz eks twierdzi, że nie ma potrzeby ustalać i ma focha cokolwiek nie zaplanuję. Sam nie planuje nic, w związku z tym nie musi nic ze mną konsultować.
    • klaramara33 Re: Rozwód 08.01.21, 19:35
      Samotności , mój mąż to najlepszy przyjaciel.
    • madame_edith Re: Rozwód 08.01.21, 20:03
      No ja wychowuję sama dzieci, więc ze wszystkim przyszło mi się zmierzyć. I naprawdę najtrudniejsze jest to, że każdy obowiązek, kłopot, wszelkie nieprzespane ze zmartwienia noce to jesteś tylko Ty. U nas tata jest od rozrywek i drogich zabawek, wszystkie problemy są moje. Wszystkie bóle dorastania, fochy, lenistwo, problemy szkolne ląduje na mnie i mojej głowie. Osiwiałam ostatnio ze stresu i absolutnie nie wiem czasem co robić. I nie mam z kim tego zmartwienia dzielić, ojciec utrzymuje kontakt z dziećmi, ale ze mną od lat nie rozmawia.
      • tokyocat Re: Rozwód 09.01.21, 00:22
        Bardzo dobrze cie rozumiem.
    • trampki-w-kwiatki Re: Rozwód 08.01.21, 23:49
      Kocham moje dziecko miłością rozpływającej się nad maleństwem mamy niedźwiedzicy, ale uwielbiam te wieczory, gdy nocuje i taty, a ja wyciągam się w gorącej wannie i nie słyszę natychmiast walenia w drzwi z krzykiem "Mamoooo, muszę kupeeeeeeee!".
      Zapewniam Cię, fakt, że ojciec współdzieli opiekę nad własnym dzieckiem z byłą żoną jest błogosławieństwem.
    • trampki-w-kwiatki Re: Rozwód 09.01.21, 00:06
      Teraz już nic. Zostałam bezmężna z roczniakiem przy piersi, więc już nic mi nie jest straszne. Na szczęście były mąż jest bardzo spoko byłym mężem i gramy do tej samej bramki, więc skupiam się teraz na korzystaniu z dobrodziejstw tego, że aktualnie mamy w naszym patchworku dwie pary i jedno dziecko, co czyni życie łatwiejszym smile
    • tokyocat Re: Rozwód 09.01.21, 00:20
      Problemy finansowe, zycie z jednej pensji.
      • danka88 Re: Rozwód 10.01.21, 00:49
        Nigdy nie rozumiem kobiet które utrudniają kontakty dzieci z ojcem, no chyba że faktycznie jakiś wariat z uzależnieniami , ale normalnie ? Mam dwoje przedszkolaków i oddaje je staremu z pocałowaniem ręki, odpoczywam i jestem lepszą matką jak wracają
    • fantomowy_bol_mozgu Re: Rozwód 10.01.21, 10:14
      Kwestii finansowych, zwłaszcza konieczności brania sporych kredytów hipotecznych (i to u obojga), bo po sprzedaży naszego domu to pewnie by nawet nie starczyło na dwie kawalerki.
      I tego podejścia pt "matka ma fanaberie" u exa. Mój facet jest introwertykiem, skrajnym domatorem i trochę skąpcem i teraz jakoś te cechy trzyma w ryzach (acz i tak z nim często walczę)..ale mam wrażenie, że po rozstaniu mógłby popłynąć. I wszelkie aktywności dzieci inne niż te stricte domowe i samotne (czytanie, puzzle, klocki) byłyby fanaberią, bo przecież skoro on tego nie potrzebuje to dzieci też nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka