21.01.21, 11:32
Dzień dobry
Chciałabym nabyć królika miniaturkę. Czy możecie podzielić się doświadczeniami? Jaka rasa najlepsza? Jaka klatka? Czy to wymagające zwierzę? Zbieram informacje przed podjęciem decyzji. Dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Królik 21.01.21, 12:08
      Królik - rasowy, albo z fundacji. Kupując w zoologicznym wspierasz cierpienie zwierząt.
      Klatka jak największa, chociaz najlepiej zagroda i możliwość swobodnego kicania. Króliki stosunkowo łatwo przyuczyć do korzystania z kuwety, więc nie brudzą. Musisz zabezpieczyć kable.
      Każde zwierzę jest wymagające. Trzeba sprzątać, karmić, chodzić do weterynarza, kontrolować stan zębów, pazurów, wykastrować.
      • taniarada He he kable? 21.01.21, 16:54
        berdebul napisała:

        > Królik - rasowy, albo z fundacji. Kupując w zoologicznym wspierasz cierpienie z
        > wierząt.
        > Klatka jak największa, chociaz najlepiej zagroda i możliwość swobodnego kicania
        > . Króliki stosunkowo łatwo przyuczyć do korzystania z kuwety, więc nie brudzą.
        > Musisz zabezpieczyć kable.
        > Każde zwierzę jest wymagające. Trzeba sprzątać, karmić, chodzić do weterynarza,
        > kontrolować stan zębów, pazurów, wykastrować.
        Wszystko.Ściany narożniki .Meble .Tapety .To zwierzę nie jest domowym zwierzakiem .Ja miałem litość nie trzymać go długo w klatce.Żadnych chomików ,świnek morskich i króliczków miniaturek trzymanych w bloku.Do tej kolekcji zaliczam też psy i koty.Co innego własny domek .Ale w blokach to zakaz ,oprócz rybek w akwarium .
    • spanish_fly Re: Królik 21.01.21, 12:09
      Odradzam w ogóle. Wszyscy znajomi, którzy mieli króliki po jakimś czasie chcieli się ich pozbyć. Króliczki ładnie wyglądają i są puchate, i to wszystko. Możesz trafić na egzemplarz, który nawet nie będzie dawał się głaskać.
      • lot_w_kosmos Re: Królik 21.01.21, 12:11
        Mam identyczne doswiadczenia ze znajomymi z królikami.
        Kupowali bo dzieci chciały, po czym po tygodniu sprawdzali ile królik zyje i okazywało się , ze nie 2 lata jak chomik ....
        Poza tym szkodniki, hałaśliwe.

        • mashcaron Re: Królik 21.01.21, 12:15
          Wiele niepożądanych zachowań można łatwo skorygować kastracją/sterylizacją.
          Moje jak dotąd nic nie zniszczyły, a są trzymane w zasadzie bezklatkowo ( klatkę mają ale jest zawsze otwarta) i nie hałasują bardziej,niż koty opisane w wątku o... hałaśliwych kotach :p
          • lot_w_kosmos Re: Królik 21.01.21, 12:17
            oj wiesz - są rózne zwierzęta, rózne charaktery. Zawsze może się trafić grzeczna nieszkodliwa pusia.
            Ja lubię komfort i wolę nie ryzykować, napatrzyłam się raczej na negatywne strony posiadania królików, to piszę.
            • mashcaron Re: Królik 21.01.21, 12:21
              No spoko, ale wiesz, posiadanie jakichkolwiek zwierząt ma zawsze jakieś negatywne strony :p pies ci zeżre buty, kot do nich nasika, rybki się mogą ugotować, papużki drą ryja, chomiki wiecznie śpią, szczury potrafią zeżreć pół domu, do tego wszędzie wlezą więc zabezpieczenia można sobie wsadzić...
                • mashcaron Re: Królik 21.01.21, 12:57
                  Być może po prostu te osoby do królików nie miały "ręki" wink ja tam nie narzekam, moje są kontaktowe, bawią się z dzieckiem, nie gryzą i nie brudzą:p mają swoje zabawki, daję im różne gałązki, mają zajęcie i nie muszą się wyżywać na meblach:p
              • padum Re: Królik 21.01.21, 13:01
                Miałam w życiu rybki, piec chomików, trzy świnie morskie i psa. Oraz krolika.
                Zgadnij które z powyższych zrobiło najwiecej szkód i którego w życiu nie będę mieć kolejny raz.
                Po każdym zmarłym chomiku po jakimś czasie kupowałam kolejnego.
                Jak zmarła pierwsza świnka, zaadoptowałam po 2 mcach 2 kolejne.
                Bardzo bym chciała drugiego psa i powstrzymuje mnie tylko empatia wobec obecnego, która jest już staruszka i szczeniak by ją mógł wqrwiac.
                A królik? Nigdy więcej!
                • mashcaron Re: Królik 21.01.21, 13:06
                  Ja miałam chomika ( nuuudny) świnki ( fajne, lubię) szczury ( fajne, ale baardzo zniszczyły mi mieszkanie) psy ( chciałabym, ale na razie nie możemy ) i teraz króliki. Na razie nie widzę minusów posiadania królików.
                • lot_w_kosmos Re: Królik 21.01.21, 13:24
                  Mamy to samo z chomikami. Jeden idzie do chomisiowego nieba - przychodzi po półrocznej żałobie kolejny.
                  Mamy też szczęście, ze chomiki nam długo żyją - mają co prawda doskonałe warunki, opiekę i weterynarzy na tip top, ale dożywają 3 lat.
                • mashcaron Re: Królik 21.01.21, 17:22
                  I co, ty się całą noc na niego patrzyłaś? Bo jak nie, to co za radość że zwierzaka ?:p mój w nocy też szalał, akurat wtedy, kiedy ja chciałam spać:p
                    • mashcaron Re: Królik 21.01.21, 17:27
                      Ja w sumie zdawałam sobie sprawę że chomik to nie jest moje wymarzone zwierzę więc bardzo rozczarowana nie byłam :p przygarnęłam go tylko dlatego, że groziło mu spuszczenie w toalecie. Godne życie mu zapewniłam, ale już nigdy kolejnego nie chciałam.
    • karen_ann Re: Królik 21.01.21, 12:22
      Mam królika 5 lat i nie polecam. Dzieci szybko się zniechęcają. Króliki gryzą wszystko. Kot jest bardziej interaktywny, czysty i mniej absorbujący i nie niszczy.
      Jesli się upierasz to polecam ci wziąć od kogos kto chce oddać. Królik w klatce jest sfrustrowany a wypuszczany robi szkody: zapomnisz coś schowac i już np nie masz ladowarki do lapka. Do tego królik jest stadny więc najlepiej gdyby były dwa.
      Wiekszość włascicieli ma dosyć królika a on z kolei jest nieszczęsliwy w mieszkaniach.
      Za to kotów nie oddalibyśmy za nic.
    • padum Re: Królik 21.01.21, 12:35
      Miałam krolika, siostra tez...
      jeśli lubisz pogryzione kable, ubrania, obicia mebli itp. to kupuj śmiało.
      Do tego zbieranie bobkow i sikanie w najmniej oczekiwanych miejscach i sytuacjach...
      do tego mało kontaktowe zwierze - coś jak kot (tylko koty są inteligentne)

      Nie idź tą drogą. Serio.
      • mashcaron Re: Królik 21.01.21, 12:39
        Kot jest mało kontaktowy? Chomik to może, ale kot?
        Króliki bardzo łatwo nauczyć korzystania z kuwety, moje załapały w 3 czy 4 dni i nie sikają poza kuwetą. Bobek czasem się zdarzy jakiś pojedynczy ale siku nigdy.
      • mamtrzykotyidwa Re: Królik 21.01.21, 13:22
        Jeśli twierdzisz, ze kot to mało kontaktowe zwierzę, to znaczy że nic nie wiesz o kotach.

        To, czy zwierzę jest kontaktowe, czy nie, zależy głównie od tego, jak się nim zajmuje i jaką więź się z nim nawiąże.
        Jeśli królika wpuścisz do klatki i twoja opieka ograniczy się do tego, że trzy razy dziennie dasz mu jeść, to na pewno nie będzie to zwierzę kontaktowe.
        Podobnie jest z kotem, jeśli kot biega samopas, a twoja opieka ogranicza się do nakarmienia, jak przyjdzie do domu, to jego jedyny kontakt z tobą, będzie polegał na domaganiu się napełnienia miski, jeśli będzie pusta. Ale to nie kota wina, tylko twoja, bo go nie oswoiłaś.
        Każde zwierzątko trzeba oswoić.
        Kiedyś do lecznicy weterynaryjnej przyszła kobieta z królikiem na rękach, nie z małym króliczkiem, tylko z dużym, nawet bardzo dużym królikiem rasy hodowanej na mięso. Nawet smyczy nie miała, królik nie odstępował jej na krok. Sam właził na kolana i się tulił chodził po ławce, na której siedziała, obwąchał kota w kontenerku, natupał na niego, a jak do poczekalni wszedł duży pies, to królik w te pędy schował się pod jej sweter i już nie wylazł, tylko co jakiś czas nos wyściubiał i sprawdzał, czy pies jeszcze jest.
        • padum Re: Królik 21.01.21, 13:33
          O kotach faktycznie niewiele wiem, bo nigdy nie miałam. Alergia. Tyle co u znajomych.
          Krolika miałam 3 lata, siostra 8 i były traktowane jak dzieci. Byłyśmy wtedy bezdzietne.
          Ja wiem, ze są koty które zachowują się jak psy i pewnie trafi się 1 na 200 królików, który nie gryzie i nie sra gdzie stoi, ale to raczej takie same wyjątki jak oswojone gadające papugi.
        • karen_ann Re: Królik 21.01.21, 17:13
          Mój też jest miły i liże nas, reaguje na imię ale ilość pogryzionych kabli od lampy, kanapy powoduje że myślę o królikach nigdy więcej. Sikał na kanapę jak był niezadowolony albo bo tak.
          Nie zdarzyło mi się żeby kot sikał czy gryzł meble. Kontaktowość bez porównania. Kot po prostu okazuje wiele emocji. Królik non stop je i non stop bobkuje, nie może żyć samopoas jak kot, trzeba pilnować żeby z domu nie zostały wióry.
    • tilijka123 Re: Królik 21.01.21, 12:44
      Jeśli się zdecydujesz to musisz zabezpieczyć kable. Kiedyś miałam szynszyle i zabezpieczałam wtedy kable folią bąbelkową. A i tak kiedyś w nocy wciągnął do klatki kabel od grzałki z akwarium i przegryzł. Pyszczek miał poparzony, wyrzuciło tez główny bezpiecznik prądu na ulicy.

      W rodzinie był królik. Kupiła go dziewczyna mojego brata ciotecznego, a potem po prostu go porzuciła i zaopiekowała się nim moja bratowa. Opiekowałam się nim podczas ich wyjazdów i pamiętam, że gryzł za każdym razem gdy wkładałam rękę do klatki, żeby dać mu jedzenie.

      Gdybym miała wybierać do domu małe zwierze to albo dwie świnki morskie albo szczurka. Szczurek to taki kieszonkowy pies, fajna relacja ale niestety bardzo krótko żyją.
    • laura.palmer Re: Królik 21.01.21, 12:49
      Miałam w dzieciństwie królika, chomiki, świnkę morską i szczurki. Królik był zdecydowanie najgorszy. Zero interakcji, nie dało się z nim w nic bawić, nie lubił być głaskany, kopał i gryzł przy próbie kontaktu. Do tego wymagał sporej przestrzeni, trzeba go było często wypuszczać, a on zostawiał wszędzie bobki i gryzł wszystko, co dało się pogryźć. Nie polecam.
    • rulsanka Re: Królik 21.01.21, 13:09
      Mój królik był bardzo kontaktowy i lubił głaskanie. Nie brudził poza klatką. Ale strasznie wszystko gryzł. To nie jest tak, że dasz mu patyczki, czy inne naturalne przegryzki i mu to wystarczy. Mój całkowicie mimochodem nadgryzał różne napotkane przedmioty. Tak jak ty dotykasz, to on nadgryzał. Ucierpiały suwaki w różnych ubraniach, nawet nie wiem, kiedy mógł mieć z nimi kontakt. Książki, zabawki, generalnie wszystko, co w zasięgu.
    • prosbaoporade Re: Królik 21.01.21, 13:17
      Dziękuję za wszystkie wpisy i pomoc w podjęciu decyzji. Zrezygnuję z zakupu. Nie byłabym jednak dobrym opiekunem. Zniszczenia w domu zbyt wyprowadzałyby mnie z równowagi.
      • ivaz Re: Królik 21.01.21, 13:25
        To kup sobie jeżyka pigmejskiego, żadnych zanieczyszczeń, załatwia się do kuwety, nic nie gryzie bo to nie gryzoń, je karmę dla małych kociąt, zwierzę zupełnie bezproblemowe i równie urocze jak królik
      • aqua48 Re: Królik 21.01.21, 13:29
        Do tego jak z każdym zwierzęciem, przed sprawieniem go sobie warto przeanalizować kwestię - wyjeżdżamy całą rodziną na weekend/wesele/komunię w rodzinie/dwutygodniowy urlop - co w tym czasie zrobić ze zwierzakiem którego absolutnie nie można zabrać ze sobą..
    • bei Re: Królik 21.01.21, 13:31
      Mieliśmy bardzo sympatycznego głuptaska (oceniam lotność przy innym Zwierzyńcu domu ). Potrafił tylko sobie znanym sposobem dostawać się na górne polki z książkami i obgryzał grzbiety tomów (im droższa oprawa tym bardziej odgryziona). Eks kiedys zostawił nowiutką marynarkę z safianu ma oparciu krzesla, Momo zaraz zaatakował rękawy. Eks wrzucił marynarkę do króliczego kojca, by miał zabawę, ale królik już jej nie chciał.
      Po czterech latach krolika dopadła choroba (rak), rok leczenia i w końcu ciężka decyzja o uśpieniu. Pamietam tez, ze Momo gdy był wypuszczany do ogrodu, to powyciągal wszystkie tulipany, hiacynty i krokusy- łapał zębami, wyrywał z ziemi i układał zaraz z powrotem na grządce. Syn nazywał go ogrodnikiem, i tak zmienił imię, tego z paszportu już nikt nie używał.
      Musisz pamiętać, ze są dosyć skoczne, nigdy nie wiadomo kiedy nauczy się wskakiwać na stół lub na parapet.
      • bei Re: Królik 21.01.21, 13:34
        Królik mojej kolezanki ( udana króliczych, ale nie miniaturowa)- obgryzla dół kredensu. Nasz, mimo zabawek i różnych gryzaków- obgryzl drzwi i futrynę, musiało to być jakieś smaczne drewnosmile. Syn zostawił te zniszczenia na pamiątkę, ot, historia domu.
    • swinka-morska Re: Królik 21.01.21, 13:36
      Wszyscy znani mi posiadacze królików w pewnym momencie szukali im nowych domów.

      Jeśli ktokolwiek z domowników ma AZS, nie powinno się trzymać żadnych gryzoni ani zajęczaków - są badania mówiące, że w ciągu roku u takich osób rozwija się alergia na zwierzaka.
    • majenkir Re: Królik 21.01.21, 16:42
      Wow, ale PR forum zrobilo krolikom big_grin.
      Ja mam czwartego i tylko dlatego nie bede miec wiecej, bom stara i nie chce mi sie przy nim robic. Ale króliś w domu to super sprawa, tylko roboty przy nich duzo, wiecej niz przy kotach. Nie wiem czemu jak mowa o królikach, to wszyscy chca te "miniaturki", IMO im większy tym lepszy. Moj obecny to American Chinchilla, a moim niezrealizowanym nigdy marzeniem byl Flemish Giant...
      • mashcaron Re: Królik 21.01.21, 16:47
        Tak, giganty są cudne, mama naszego przyjaciela hoduje, ma chyba 5 aktualnie. Są przepiękne 😍
        Moje aktualnie mają 4 miesiące i ważą +/- 1200g więc chyba dużo już nie urosną.
        • majenkir Re: Królik 21.01.21, 17:31
          To do mnie pytanie? Oczywiście, to członek rodziny 🥰. Nie jest nigdy zamykana w klatce, klatka jest tylko po to, żeby kuweta miała gdzie stać
          • celandine Re: Królik 22.01.21, 16:15
            Przepraszam, że się podepnę, ale mam też charta i chciałabym spytać czy ten cudny borzoi nie próbuje zjeść królika? Córka mnie dręczy o jakieś małe zwierzątko, ale boję się, że może ono zostać pożarte a nie mam ochoty na żółwia. Bo to jednak psy do polowań...
            • majenkir Re: Królik 22.01.21, 17:31
              celandine napisał(a):
              > ale mam też charta i chciałabym spytać czy ten cudny borzoi nie próbuje zjeść królika?


              Szczerze mówiàc trochę się bałam, bo borzoj przyjechał do nas w wieku 7 miesięcy, ale zapoznanie poszło zupełnie gładko. W przeszłości miałam greyhoundy prosto z tracku i kicajace po domu krôkiki i też było ok.

              Jakiego masz charta?
                • yadaxad Re: Królik 22.01.21, 18:51
                  Zwierzęta uznają "mir" domowy. Czasem królik potrafi mieszkać w norze z lisem I tam mu się nic nie stanie, może nawet w jakąś mroźną noc się wzajemnie grzeją. Ale jak się spotkają na łące, to lis go upoluje. Pies akceptuje własność domową. Ale nie należy obciążać zwierząt pojęciem ludzkiej lojalności. Fajnie jest, ale uważać trzeba. Pies nie jest wredny, że na "wolnym" terenie zaatakuje swojego kota, z którym w domu się bawił i pozwolił prać łapą po nosie.
              • celandine Re: Królik 22.01.21, 22:09
                Galgo, adoptowany z Hiszpanii. Miałam też włoskiego, ale niestety umarł. Galgo akurat polują na króliki, ale moja to straszna łamaga i leń, więc nie mam pojęcia czy ma instynkt łowiecki a nie wiem nic o jej przeszłości, tylko tyle, że nie była dobra, bo pies jest ewidentnie po przejściach. Marzę od lat o borzoju i mam nadzieję za kilka lat go kupić, tylko muszę urobić męża, bo on chce tylko adoptowane, więc optuje za emerytowanym greyem lub kolejnym galgo. Masz jakąś hodowlę godną polecenia? Interesuje mnie tylko, żevy psy były dobrze socjalizowane itp. Najpiękniejsze borzoje widziałam w Estonii, jest ich tam dużo na ulicach.
                • majenkir Re: Królik 23.01.21, 16:24
                  U nas jakiś czas temu było kilkanaście borzojów z Chin 😳 do adopcji, ale mój mąż „nie był gotowy na następnego”. 🙄. Miałam dwa z hodowli amerykańskiej, jednego z Polski, a ten przyjechał z Rosji (Cavallierik Kennel, Olga Baranovskaya - jest na fb). I wszystkie z charakteru są bardzo podobne 🤪.
    • alba27 Re: Królik 21.01.21, 17:10
      Córka ma królika już 3 lata. Całe szczęście trafiła na bardzo przytulaśny egzemplarz, do tego nic nie niszczy poza jedną ładowarką 😉 najpierw miała klatkę 120cm, otwartą przez cały dzień. Teraz nie ma klatki. Ma dużą kuwetę, nad nią nad nią siano ( króliki często załatwiają się podczas jedzenia), ma też swój dywanik miseczkę z wodą. Śpi zazwyczaj z córką na łóżku. Czasami skacze po meblach więc potłukła kilka naczyń. Dużo kasy wydaję na zioła dla niej, siano i weterynarza. Regularnie szczepię i odrobaczam a mimo to miała kiedyś jakiegoś pierwotniaka i 300zl zostawiłam u weta, drugie tyle kastracja. Królikowi musi wet regularnie sprawdzać zęby. Kiedyś spotkałam kobietę, która odbierała królika od weta po usunięciu 6 zębów, straszną kasę za to zapłaciła. No i królik nie lubi być sam więc jak większość dnia spędzasz poza domem to nie bierz królika albo weź dwa. Mam psa, kotu, miałam chomiki, świnki i żółwie. Królik jest jednym z najdroższych i zajmujących zwierząt.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Królik 21.01.21, 19:41
      Króliki to ładne smaczne stworzenia, ale wymagające.
      Są delikatne, mają spore wymagania żywieniowe, szczepi się je na choroby, tato uwielbiał króliki miał różne odmiany, najładniejsza: baran francuski.
      • yadaxad Re: Królik 21.01.21, 19:51
        Jak się nie jest zdecydowanym na mieszkanie w stajni, to żadnych królików, świnek i jakiś tam innych gryzoniów nie ma co męczyć.
    • kanga_roo Re: Królik 22.01.21, 01:24
      nikogo nie namawiam, ale w kwestii formalnej chciałam zgłosić, że mam króliki od 2014 r., i mogę mieć zawsze.
      są tańsze w utrzymaniu niż koty, zdecydowanie są weganami, są fajne, puchate i przytulne i produkują małe, suche bobki. moje nie gryzą mebli ani ubrań, nie sikają poza kuwetą. są wolnowybiegowe.
      ale
      to są króliki z fundacji, czyli wybierałam konkretne egzemplarze (dorosłe, wysterylizowane, załatwiające się do kuwety). trudniej znaleźć dobrego króliczego weta, niż takiego od psów i kotów. no i królik jest królikiem, nie lubi noszenia i miętoszenia, lubi za to rozrzucać siano smile
      aha, i szczęśliwszy jest z drugim królikiem, zdecydowanie.
    • trampki-w-kwiatki Re: Królik 22.01.21, 10:56
      Nie rób sobie tego. Ja miałam dwie sztuki, do dziś żałuję tej decyzji. Zaadoptowałam dorosłe sztuki, adaptacja trwała w cholerę długo, przez ten czas całe mieszkanie było zasikane i zabobkowane (króliki miały klatę 1m2, ale generalnie były przyzwyczajone do wolnego wybiegu). Zanim powróciły do sikania do kuwety minęły ze dwa miesiące, a i tak do końca swoich dni uwielbiały zasikać mi pościel, żeby sobie oznaczyć terytorium. Bobki zostawiały oczywiście gdzie popadnie. Pomimo bardzo dobrze przemyślanej i kosztownej diety miały skłonności do biegunek, które mój kremowy dywan pamięta do dziś. Moje drewniane okna tarasowe były ich ulubioną przekąską, podobnież jak narożniki ścian oraz kolonialne krzesła. Generalnie skala zniszczeń była ogromna. Nie wspomnę już o tym jakie cyrki musiałam robić, żeby uchronić książki. W dodatku panny spały w dzień a nocą szalały jak dzikie. Nocą trafiały do klatki, której szczerze nienawidziły i tłukły się w niej jak oszalałe, gryząc się i wariując. Te nieprzespane noce pamiętam do dziś.
      Generalnie, nie polecam. Przy okazji były kompletnie niekontaktowe, uciekały gdy próbowałam je dotknąć.
      Aaaa! I ta sierść! Królik dwa razy w roku zrzuca sierść! To jest taka ilość puchu, której sobie nie wyobrażasz!
        • lumeria Re: Królik 22.01.21, 13:16
          >Kurde, jak tak was czytam to chyba mi się trafiły jakieś wyjątkowo inteligentne króliki...

          Raczej młode i intensywnie socjalizowane przez ludzi.

          Koleżanka od lat ma króliki, którymi co jakiś czas się opiekuję. Tylko jedna na chyba kilkanaście królików byla super miziasta przez jakiś czas. Ale to dlatego, ze jako malutka była na rekach cały czas. Niestety szybko zdziczała, kiedy koleżanka intensywniej pracowała i królica więcej czasu spędzała na wybiegu - super warunki, inne króliki, ale tej ciągłej socjalizacji zabrakło.

          Reszta królików - a wszystkie były 'z odzysku' jako dorosłe - dały sie pogłaskać, w razie potrzeby podnieść bez walki, ale przytulaśne nie były. A framugi i meble obgryzały z nudów.
          • mashcaron Re: Królik 22.01.21, 13:27
            Socjalizowane są właściwie tylko przez nas, u poprzednich właścicieli były krótko i nie były socjalizowane praktycznie wcale bo dziecko okazało się alergikiem. Siedziały zamknięte w klatce w osobnym pokoju. A wcześniej były w sklepie.
            Na ręce-w sensie noszenia- wcale ich nie biorę, bo i po co. Ale dają się podnieść bez problemu. Same przychodzą, wskakują na kanapę i się kładą obok, wskakują na kolana, na komputer 😉 jak jestem zajęta i nie zwracam uwagi na ich popisy wink
            Mebli nie obgryzają, może dlatego że nie są drewniane tylko sam paździerz 🤣
            Generalnie to chyba większość zwierząt, jeśli się im nie poświęca uwagi będzie dzika.. króliki tu nie są jakimś wyjątkiem. One głupie nie są, szybko się uczą, reagują nawet na "nie" wink
            • mashcaron Re: Królik 22.01.21, 13:37
              Dodam jeszcze że są bardzo wyczulone na moją córkę. Jak zapłacze w nocy albo zawoła to pierwsze są u niej w pokoju. A jak ma popołudniową drzemkę to tak czekają na korytarzu wink
            • lumeria Re: Królik 22.01.21, 14:17
              Ile godzin dziennie te rozkoszne Biszkopty są z ludźmi? Jak często z nimi rozmawiasz? smile Ile macie powierzchni, ile ciągle zmieniających sie zabawek i nowych bodźców?

              Te królisie maja raj.


              • mashcaron Re: Królik 22.01.21, 14:26
                Pracuję z domu więc praktycznie zawsze są z ludźmi :p mają do dyspozycji właściwie całe mieszkanie (98m2), jedynie pralnia jest wyłączona z użycia dla królików i małych dzieci :p Zabawki im robię z kartonów, mają kupne piłeczki, skaczą sobie po półkach, włażą do wózka dla lalek itp wink bardzo lubią ganiać za młodą wokół kuchennej wyspy i asystować przy gotowaniu 😅
                    • mashcaron Re: Królik 22.01.21, 14:38
                      Dywan jest prezentem powitalnym od córki, żeby tak na gołych płytkach nie leżały :p na początku go nie lubiły ale potem zaczęły doceniać:p
                        • mashcaron Re: Królik 22.01.21, 14:53
                          A jeśli chodzi o socjalizację, to ja ich nigdy do kontaktu nie zmuszałam. Siadałam na podłodze z laptopem i sobie i prostu byłam. A że królik ciekawski jest to zaczęły na mnie włazić, potem zaczęły mnie myć a potem jak zniknęlam z podłogi zaczęły mnie szukać na kanapie :p
                          Do córki lgnęły od początku a męża do dziś traktują obojętnie :p nie boją się go, dają się głaskać ale same do niego nie przychodzą.
    • chersona Re: Królik 22.01.21, 13:41
      z powyższych wypowiedzi wynika, że królik jest dobry, ale na zdjęciu. kto nie zachwycał się biszkoptowymi królikami mashcarona...
    • barbaram1 Re: Królik 22.01.21, 15:03
      Jestem zaskoczona tymi opiniami o królikach. Sama co prawda nie mam, ale 2 lata temu królika kupił sobie mój siostrzeniec, a w ich domu dość regularnie bywam.
      Królik ma klatę, w której lubi przebywać. Nawet, gdy klatka jest otwarta to często w niej siedzi. Wychodzi sobie od czasu do czasu z tej klatki, ale porusza się w obrębie dywanu. Nie chce zejść na podłogę, drzwi od pokoju są otwarte, bo wiadomo, że sobie nigdzie nie pójdzie. Nasika czasem na dywan, ale ostatnio bardzo rzadko, swoje potrzeby raczej załatwia w klatce. Daje się przytulać i nie gryzie prawie niczego. Tzn. domownicy usuwają z dywanu rzeczy, a za dywan i tak nie wychodzi. On w ogóle mało się rusza. Jak latem zanoszą go do ogrodu na trawkę, to go zostawiają i zajmują się swoimi rzeczami, bo wiadomo, że za pół godziny będzie prawie w tym samym miejscu.
    • kkalipso Re: Królik 22.01.21, 22:39
      Mieliśmy królika prawie siedem lat. Dzieci jak to dzieci były zachwycone, u mnie różnie to bywało...pogryzł tyle rzeczy, że szkoda gadać. Teraz mamy świnkę i w porównany do królika to według mnie bardziej tulaśne zwierzątko i śmieszne takie, no i mniejsze przede wszystkim.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka