tomtom414
25.01.21, 04:07
Dzien dobry ,
musze sie pozalic - bylem samotnym ojcem dwoch malych coreczek po tym jak zmarla mi zona. dlugo szukalem i poznalem samotna matke i zamieszkalismy razem i nawet wzielismy slub. ona jest dla mnie z jednej strony extra jesli chodzi o potrzeby meske - mam sex kiedy chce i jak chce ale jest straszna dla moich corek- non stop sie ich czepia za cos co zrobil lub nie zrobily chociaz jesli chodziloby o jej corke to sie nie trzepi o to samo . i mnie to tak strasznie wkurza bo ja traktuje wszyetkie 3 dziewczyny tak samo. moje corki tez nie raz jej pyskuja ale widza w niej tylko takiego policjanta . ona przez 4 lata nie potrafila raz je nawet przytulic , zero cieploe slowa . ja na poczaktu duzo pracowalem ( 80 godzin w tygodniu ) i tego nie widzielam ale teraz jestem wiecej w domu i to widze. juz mnielismy tyle klotni i ciagle o to samo - sposob jaki ona traktuje moje dziecie. mam juz dosc .
nie rozumiem ze kobieta moze byc tak zimna dla malych dzieci. ale nie widze sensu ciagniecia tego zwiazku dalej.
czy ja cos nie widze??
dzieki ze moglem sie wyzalic
dawid