Moje covidove refleksje

25.01.21, 17:43
Taka mnie dziś myśl oświeciła- i nie rozumiem czemu żaden europejski rząd na to jeszcze nie wpadł: lockdown właśnie stracił jakąkolwiek rację bytu. Dlaczego?
1 Szczepienia kolejnych grup będą się ciągnęły w nieskończoność
2 tym samym utrzymywanie lockdownu w nieskończoność zabije gospodarkę
2 spory odsetek ludzi w każdym kraju nie zamierza się szczepić
3 wirus mutuje w kosmicznym tempie, już dziś jest kika mutacji
4 nikt nie zagwarantował że szczepionka zabezpiecza przed tymi mutacjami.
5 w tym samym czasie rządy zadłużają sie na ogromną skalę i drukują pieniądze na potęge


Gdzie tu jest sens???
    • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 17:54
      znowu.to.samo napisała:


      > Gdzie tu jest sens???

      Sens otóż jest taki, że nikt nie zamierza stracić stołka w efekcie rzewnych reportaży o ludziach, którzy umierają, bo rząd ma ich życie w nosie.
      Oczywiście, że rządzacy raczej sobie zdają sprawę z tego, że lockdowny przynoszą więcej szkody niż pożytku ale widzą też, że większość (już niedlugo, mam nadzieję) narrację o ratowaniu przez nie życia kupiła, więc będą to ciągnąć dotąd, dopóki głodny i zdesperowany tłum ich nie zmiecie, bo alternatywą już powiedzenie ludziom, że wybrany sposób "walki" z covidem był błędem i pożegnanie się z władzą JUŻ DZIŚ.
      • trampki-w-kwiatki Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 20:56
        W punkt.
    • po-trafie Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 17:58
      maja najgorszy typ wyboru: pomiedzy zlym a zlym.

      moga dac gospodarce umrzec wolna smiercia i moze utrzymac sluzbe zdrowia jeszcze dychajaca (albo chociaz pozorowac, ze w jakims stropniu dycha).
      albo moga dac bardzo szybko umrzec sluzbie zdrowia, ktora sie zawali nieodwolalnie przy zupelnym otwarciu i moze uratowac gospodarke (albo i nie).

      Przy pierwszym wyjsciu, negatywne konsekwencj sa rozwleczone w czasie. Mozna sie wiec ludzic ze cos si zmieni, cos sie magicznie naprawi, albo chociaz kryzys ekonomiczny uderzy po ich kadencji.
      Przy drugim wyjsciu, negatywne konsekwencje uderza niesamowicie szybko, za ich kadencji i beda nieodwolalne.

      No i: jesli wszystkie inne kraje wybieraja wyjscie 2, to ZAWSZE rzady robiace odmiennie bylyby porownywane. "Patrzcie, u nich nie umieraja setki tysiecy ludzi! Patrzcie, u nich ma jeszcze kto wyciac wyrostek robaczkowy!"
      • po-trafie Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 18:00
        No i jeszcze pytanie: jak wyglada model, w ktorym masz gospodarke (w jakis sposob niezalzna od wszystkich innych krajow?!? No ale brnijmy w to: masz stabilna gospodarke, bez zapasci), ale nie masz sluzby zdrowia. Fizycznie, nie ma zdrowych, praktykujacych lekarzy i pielegniarek operujacych w salach operacyjnych, prowadzacych konsultacje twarz w twarz, zajmujacych sie osobami przwlekle chorymi, starszymi, niepelnosprawnymi albo ludzmi po wypadku, zawale serca, udarze. Masz dziecko ze zlamana reka i NIKT jej nie zlozy.
        Nie wiem, jak taki kraj moze dzialac.
        • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 20:10
          po-trafie napisała:

          > Fizycznie, nie ma zdrowych, praktykujacych lekarzy i pielegniarek operujacych w salach operacyjnych, pr
          > owadzacych konsultacje twarz w twarz, zajmujacych sie osobami przwlekle chorymi, starszymi, niepelnosprawnymi albo ludzmi po wypadku, zawale serca, udarze.

          a niby dlacze mialoby ich nie być?
          Covid ma nikłą śmiertelność, nawet jak wykosi te 2% z liczby potwierdzonych zachorowań, to zostaje 98%.
          Więc twój argument o braku personelu jest inwalidą, nie mającym oparcia w faktycznych danych po-trafię.
          A, daruj sobie ewentualny argument z kwarantannami, bo te dla personelu medycznego w Polsce został de facto zniesione rozporządzeniem z 3 listopada.
          • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 20:45
            Idąc Twoją strategią trzeba byłoby przestać brać do szpitali starców z covidem, z respiratory zostawić w pogotowiu dla młodych co wjechali w drzewo. Przy pandemii puszczonej na żywioł w kraju takim jak Polska lekarze zawsze musieliby podejmować dramatyczne decyzje.
            • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 21:05
              zwolennik-lockdownu napisał:

              > Idąc Twoją strategią trzeba byłoby przestać brać do szpitali starców z covidem, z respiratory zostawić w pogotowiu dla młodych co wjechali w drzewo.

              no patrz józek, czasami nawet udaje ci się napisać z tym sensem.

              > lekarze zawsze musieliby podejmować dramatyczne decyzje.

              żadne dramatyczne, lekarze i pielęgniarki są doskonale przyzwyczajeni do osób, schodzących na zapalenie płuc jako np. powikłanie pogrypowe albo po prostu jako typową przyczynę zgonu osób w starszym wieku. I do wybuchu tej "pandemii" nikt tych starszych pod respirator w przypadku zapalenia płuc nie wpychał, bo wiadomo, że poza przedłużaniem cierpienia żadnego innego sensu nie ma.
              • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:07
                A co w takim razie z tym 50% osób wychodzących z terapii respiratorem? To co piszesz jest zwyczajnie nieludzkie. Bo respirator trafiło wielu relatywnie młodych. Dlaczego ktoś z Covid ma umierać, żeby nie blokować respiratora dla dresiarza, który wracając z dyskoteki pierdyknął w drzewo pełnoletnim BMW?
                • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:16
                  I zdajesz sobie sprawę, że osoba z ciężkim covidem bez respiratora po prostu w potworny i nieludzki sposób się dusi? Poza tym w Polsce na wszystkie zapalenia płuc umierało kilkanaście tysięcy osób rocznie. Jeden sam covid zabrał z polskiej połaci ziemi w niecały rok 35 tysięcy.
                  • runny.babbit Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:21
                    Smog co roku ok. 50 tysięcy i nikomu nie przeszkadza. Pewnie dlatego też dlatego na covid teraz tylu umiera
                    • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:25
                      Myślę, że jakby rząd zakazał kopciuchów albo palenie śmieciami podciągnął po realne prawo karne, to by ich na taczkach wywieźli.
                      • runny.babbit Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:56
                        Aha, czyli w ustanawianiu przepisów nie kierujemy się tym co potrzebne i ważne, nieistotne że taka decyzja mogłaby ocalić mnóstwo żyć.
                        • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 23:01
                          Nie ja stanowię prawo, nie do mnie pretensje.
                          • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 23:53
                            A ja generalnie jestem za walką ze smogiem i prymitywom palącym śmieciami nieźle przykręciłbym śrubę. A może nawet wsadził do więzienia. Bo nie ukrywam, że rządzenie innym i ładowanie ich do więzień sprawiałoby mi satysfakcję.
                      • nutella_fan Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:49
                        To niech teraz na covid się przekręcają, karma wraca.
                    • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 15:02
                      Notabene słyszałem o powiązaniu umieralności na covid ze smogiem.
                      • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:42
                        zwolennik-lockdownu napisał:

                        > Notabene słyszałem o powiązaniu umieralności na covid ze smogiem.

                        w takim razie w Szwajcarii czy Belgii muszą mieć rekordowy smog.

                        Naprawdę nie wierz we wszystko, co czytasz, józek.
                    • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:21
                      Ależ przeszkadza. A kto pali w kominku, dla nastroju, kto instaluje nowy pięć na ekogroszek? Im akurat nie przeszkadza śmierć ludzi z powodu smogu, bo nie oni umierają. A ja wymra bardziej wrażliwi bo starzy, to nawet lepiej.
                      • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:31
                        Przede wszystkim mi by się nie chciało palić w piecu, choćbym miał węgiel za darmo. Po to pracuję i po to w razie czego mam kartę kredytową, by korzystać z takiego wynalazku jak ciepłownictwo.
                        • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:46
                          zwolennik-lockdownu napisał:

                          > by korzystać z takiego wynalazku jak ciepłownictwo.

                          ciepłownictwo to w Polsce stoi akurat niszczącym klimat węgiel. Albo kompletnie nieefektywnym w wielkoprzemysłowych instalacjach spalaniem mokrej biomasy.
                          No ale cóż może obchodzić bezdzietnego incela jakiś klimat, nie, józek?
                          • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:53
                            Ciepłownictwo to w zasadzie czyste CO2, może na klimat ma wpływ, nie na smog. A z incelem to powtarzana od niepamiętnych czasów bzdura na mój temat. Jestem samotnikiem z wyboru. Nie chcę z nikim chodzić na randki bez chemii, do tego wiążąc się z kobietą musiałbym zrezygnować z wielu wygodnych dla siebie nawyków, choćby np. słuchania muzyki godzinami. Dodatkowo jeśli kobieta jest przynajmniej przeciętna z wyglądu, to zwykle ma więcej adoratorów, a to już oznacza konieczność zmierzenia się z konkurencją. Poza wejście z kimś w związek to pogodzenie się z tym, że nasze wyjdą z czasem wyjdą na wierzch.
                          • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 20:48
                            Mokrej biomasy? Ty wiesz, o czym piszesz? Palnik kotła pyłowego i mokra biomasa? Spalanie drewna jest tak samo szkodliwe dla środowiska jak węgla, tylko spaliny z węgla są oczyszczone z pyłów na poziomie 99,7%, z tlenków siarki również, a w spalinach z drewna jest masa trucizn, bezwonnych i trudnych w izolowaniu.
                            • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:10
                              kokosowy15 napisał(a):

                              >
                              > ? Spalanie drewna jest tak samo szkodliwe dla środowiska jak węgla,

                              nie jest, debilu, bo drewno, w przeciwieństwie do węgla, to paliwo odnawiane w perspktywie circa 40 lat a nie paru milionów lat, jak węgiel brunatny, nie wspominając o kamiennym. Że nie wspomnę o tym, że zgodnie z przepisami to drewno trafiające do kominków ma mieć góra 20% wilgotności, natomiast dla biomasy, która trafia do instalacji przemysłowej żadnych norm wilgotności aktualnie nie ma, więc faktycznie trafia tam do spalenia wszysko, zielone co się da ściąć. A tego, że taka (elektro)ciepłownia ze spalania biomasy uzyskuje raptem 25% sprawności debile twojego pokroju, kokosowy, już nie chcą ogarnąć. Natomiast spalanie drewna w indywidywidualnych kominkach dopuszczalne jest wyłącznie w urządzeniach o powyżej 80% sprawności i z użyciem drewna o maksymalnej dwudziestoprocentowej wilgotności. Zechcesz załapać w końcu różnicę, czy dalej będziesz bzdury na forum wypisywał, kokosowy?

                              > z tlenków siarki również,

                              bułahahahahahahahahaha

                              dla spalania gazu w Polsce nie ma żadnych norm a tego, co płynie i jest ostatecznie spalane w polskich odcinkach gazociągłów nikt nie bada.
                              Przeszło ci w ogóle kiedyś przez myśl, żeby się zastanowić, dlaczego kominy do urządzeń przeznaczonych do spalania gazu muszą być wykonane ze stali kwasoodpornej a pozostałe nie?


                              rzypadku
                              > a w spalinach z drewna jest masa trucizn, bezwonnych i trudnych w izolowaniu.
                              • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:24
                                Wiesz dlaczego jest niska sprawność spalania biomasy w koltlach pyłowych? Bo wstępnie trzeba te biomasę pozbawić 95 % wody, co jest energochłonne. Odnawialnosci drewna jest tak rozciągnięta w czasie, że nie należy brać jej pod uwagę. Żaden kominek nie ma ani elektrofiltrów, ani nawet odpylania cyklonowego. O instalacji odsiarczania spalin oczywiście nie słyszałaś, ale u ciebie to normalne. O składzie chemicznym spalin z drewna również.
                      • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:43
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Ależ przeszkadza. A kto pali w kominku,

                        kominek, stary durniu, jest akurat dużo bardziej ekologicznym źródłem energii niż gaz.
                        Ile razy trzeba ci to jeszcze powtórzyć, żebyś przestał smolić głupoty w tym temacie?
                        • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 20:51
                          Jeżeli nie umiesz bez inwektyw to tylko o tobie świadczy. Przeczytaj kiedyś, jeżeli umiesz coś poza reklama kominków, najlepiej fachowego o spalaniu, drewnie, składzie spalin, odnawialnosci drewna.
                          • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:28
                            kokosowy15 napisał(a):

                            > Przeczytaj kiedyś, jeżeli umiesz coś poza reklama kominków, najlepiej fachowego o spalaniu, drewnie,
                            > składzie spalin, odnawialnosci drewna.

                            przyjmij do wiadomości, że temat spalania drewna, od strony biochemicznej, doskonale znam.
                            Polska jest jedynym krajem, w którym spalanie biomasy (w co wchodzi też palenie drewna w kominkach) jest na cenzurowanym i który sobie utworzył, pod wpływem ruskiego lobby gazowego, kategorię tzw. "paliw stałych". Cały cywilizowany świat natomiast już dawno przeszedł na kategorię paliw odnawialnych (w której jak najbardziej mieści się spalanie drewna/biomasy) i nieodnawialnych (węgiel, gaz, tzw. lekki olej opałowy). W takiej Danii już w 2013 zakazano sprzedaży i montowania urządzeń na gaz, w Holandii zakaz montażu urzadzeń gazowych wprowadzono od 1.07.2018 a Unia Europejska, jako całość, przewiduje odejście od używania paliw nieodnawialnych w 2050.
                            Więc w końcu doucz się z nowoczesnej ekologii i przestań publicznie smrodzić na forum, kokosowy.
                            ]
                            • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:38
                              Mógłbym Ci odpowiedzieć, ale mam dość rozmowy z chamstwem.
                    • nutella_fan Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:47
                      Dokładnie, smog tylu Polaków kosi, ale o tym cicho sza, bo na to lockdown nawet nie pomoże, hahaha Duszącym się chyba można wyłączyć świadomość lekami, nie żyjemy w średniowieczu.
                      • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:58
                        Duszący się mogą żyć, tylko Ty wtedy będziesz płakać, że jak to anestezjolog zajmuje się covidowcem pod respiratorem, skoro Twój bombelek potrzebuje operacji nóżki złamanej na nartach.
                        • nutella_fan Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:10
                          Nie zesraj się.
                        • nutella_fan Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:11
                          A skoro duszący się mogą żyć to niech żyją, w czym problem? Samozaoranie big_grin
                          • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:17
                            Mówię o tych co by się udusili, gdyby nie respirator. Dlaczego respirator ma czekać na pijanego dresiarza, co rozwalił się na drzewie? Bo głosował na Konfederację? big_grin
                            • nutella_fan Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:22
                              To niech nie czeka. Niech będzie kto pierwszy ten lepszy lub traige. Natura sobie poradzi i jednostki słabsze umrą. Tak było, jest i będzie. Amen.
          • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:17
            Przy śmiertelność 2% umarłoby 760 000 Polaków. Gdyby wynosiła 0,1%, zmarłoby 38 000 osób. Obecnie mamy zmarłych 35 000, więc prawdopodobnie śmiertelność jest jednak większa niż 0,1%.
            • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:23
              zwolennik-lockdownu napisał:

              > Przy śmiertelność 2% umarłoby 760 000 Polaków.

              Bzdura na resorach. 30-40% populacji jest naturalnie odporna na CoVid.

              Czyli przy śmiertelność 2% najwyżej 530 000.
              • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:37
                Te 30-40% może i przechodzić bez prawie żadnych objawów, co nie znaczy że nie byliby nosicielami.
                • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:40
                  zwolennik-lockdownu napisał:

                  > Te 30-40% może i przechodzić bez prawie żadnych objawów, co nie znaczy że nie b
                  > yliby nosicielami.

                  Nie misiaku, 30-40% się nigdy nie zarazi.
                  • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:46
                    I akurat na tego jedynego wirusa mają mieć odporność? Nie znam takiej teorii. Bo teoretycznie każdy może być nosicielem każdego wirusa, nawet jeśli zainfekowany organizm radzi sobie bez objawów.
                    • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:52
                      zwolennik-lockdownu napisał:

                      > I akurat na tego jedynego wirusa mają mieć odporność?

                      najprawdopodobniej nie tylko na tego jednego (co zresztą ma żadne znaczenie, bo z okazju zgonów spowodowanych przez pozostałe wirusy jakoś dotąd nie ogłaszano światowych lockdownów), ale dopóki nie zidentyfikowaliśmy mechanizmu odpowiedzialnego za to, że te circa 2% ze stwierdzonych zachorowań na covid19 kończy się zgonem, to w ogóle nie mamy o czym rozmawiać.
                      Twardym faktem natomiast jest to, że ciężki przebieg covid19 powoduje w przeważającej części u osób mocno zaawansowanych wiekiem lub obciążonych chorobami cywilizacyjnymi typu cukrzyca czy otyłość. The key question is: cóż oni takiego wartościowego wnoszą do społeczeństwa, że w imię ich ratowania zruinowaliśmy życie wszystkim pozostałym?
                      • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 20:01
                        W Polsce po 50tce mało kto nie ma jakichś schorzeń, przez które mógłbym trafić pod respirator. Po covidzie pod respiratorem nawet jak się wyjdzie, można stać się rencistą.
                      • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 20:53
                        Już wnieśli. Jeżeli tego nie rozumiesz to masz problemy z myśleniem.
                        • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:33
                          kokosowy15 napisał(a):

                          > Już wnieśli.

                          rili?
                          To napisz nam, co konkretnie wnieśli - skoro coś rzeczywiście wnieśli, to nie będziesz miał żadnych probemów z odpowiedzią na to pytanie, kokosowy.
      • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 18:03
        Tyle tylko że ratowanie ludzi zamykając gospodarkę doprowadzi w dłuższej perspektywie do tego że ludzie i tak poumierają zbraku środków do życia. No, chyba że bedą nędzarzami
        A służba zdrowia bez dotacji z podatków i tak runie
        • po-trafie Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 18:50
          No to przeciez mowie, ze tak zle i tak zle. Nikt sie nie upiera, ze aktualna sytuacja jest super, nikt jej sobie nie zyczyl. Fakt jest: pandemia nie jest mila. Udupia nas.
          Pytanie tylko: czy wolimy umierac szybko, czy dlugo byc ubodzy?
          • ultimate.strike Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:54
            Nie, wkraju, w ktrym mieszkam rodki antywirusowe wprowadzono 1 grufdnia i wtedy wlanie zacza rosn ilo zachorowa. Dodam, ze kraj ten jest w samym środku Europy. Nikt z braku maseczek i lockdownów nie umierał, służba zdrowia dziala normalnie. To zachorowania są po to, by uzasadniać lockdown, nie odwrotnie.
          • madami Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 11:30
            Jest małe źle i duże źle, zamykanie gospodarki to właśnie duże zło bo dotyka bardzo dużej grupy, tymczasem wystarczyło odizolować grupę ryzyka.
            • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 13:00
              Madami i to jest sedno sprawy.
            • nutella_fan Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:55
              Czytałam gdzieś, że pomysł odizolowania starców jest uwaga.... niemoralny big_grin
              • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:54
                nutella_fan napisała:

                > że pomysł odizolowania starców jest uwaga.... niemoralny big_grin

                No bo jest.
                Tak, jak pomysł odizolowywania & pozbawiania możliwości dotychzasowej aktywności każdej innej grupy społecznej.
                Jak ktoś się boi śmierci to niech SAM podejmie wszelkie środki przed zminimalizowaniem jej nadejścia, natomiast nie ma prawa przerzucać na wszystkich pozostałych obowiązku podjęcia i wdrożenia działań, które wlaśnie jemu zminimalizują ryzyko zgonu.
                • nutella_fan Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 08:22
                  Nie zgadzam się. Pomysł zamykania starców jest niemoralny, to zamiast tego zrobiono lockdown wszystkim (szczególnie dzieciom i młodzieży). Nie jest niemoralnie, jest sprawiedliwie big_grin
              • madami Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 11:09
                nutella_fan napisała:

                > Czytałam gdzieś, że pomysł odizolowania starców jest uwaga.... niemoralny big_grin

                ale uwięzienie dzieci w domach już ok?
        • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:23
          Dziś przeczytałem w KOMUNIKACIE GUS, że produkcja przemysłowa wzrosła w stopniu rekordowym.
          • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:33
            Bo jesteśmy rezerwuarem taniej siły roboczy i wykonuje się u nas prace, których gdzie indziej ludzie nie chcieliby robić. No chyba, że kosmiczne pieniądze.
          • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:19
            kokosowy15 napisał(a):

            > Dziś przeczytałem w KOMUNIKACIE GUS, że produkcja przemysłowa wzrosła w stopniu
            > rekordowym.

            Ja w to nie za bardzo wierzę... jedyna produkcja przemysłowa, która ma szansę rosnąć w obecnej sytuacji to elektronika rozrywkowa (komputery, konsole, telewizory, akcesoria) a tego się u nas za dużo nie produkuje....
            • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:28
              Można oczywiście nie wierzyć w nic, dane statystyczne, naukę, uczciwość wyborów, kulistość Ziemi. Jednak faktem jest, że w przemyśle i rolnictwie pracuje jeszcze dużo ludzi, przemysł jest bardziej powiązany z gospodarka globalną niż klub fitness czy restauracja.
              • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:39
                kokosowy15 napisał(a):

                > Można oczywiście nie wierzyć w nic, dane statystyczne, naukę, uczciwość wyborów
                > , kulistość Ziemi. Jednak faktem jest, że w przemyśle i rolnictwie pracuje jesz
                > cze dużo ludzi, przemysł jest bardziej powiązany z gospodarka globalną niż klub
                > fitness czy restauracja.

                Sprzedaż mebli w dół, bo wszystko zamknięte, sprzedaż samochodów w dól (i to o jakieś dwucyfrowe wyniki jak dobrze pamiętam ostatni odczyt -22%). Ciuchy to sobie daruje, nie będą się pastwił nad umierającym. Kraje żyjące z produkcji piwa czy wina mają tragiczny rok - piwo wylane, wino jeszcze nie, ale nie bardzo wiadomo co z nim zrobić. Konsumpcja ogólnospożywcza w dól - niektóre kraje uchwalają właśnie interwencjonizm na tym rynku, żeby chronić swoich farmerów, bo już jest olbrzymia nadprodukcja żywności, a będzie gorzej...

                A Tobie (i GUSowi) rośnie. I bardzo dobrze niech wam rośnie, ale bardzo chciałbym wiedzieć co wam tak urosło....
                • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 20:55
                  Przeczytaj, nie mam zamiaru streszczać.
          • madami Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:04
            www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-01-26/pandemiczne-klopoty-biznesu-coraz-wiecej-niewyplacalnych-firm/?ref=kafle
      • ultimate.strike Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:47
        moga dac gospodarce umrzec wolna smiercia i moze utrzymac sluzbe zdrowia jeszcze dychajaca (albo chociaz pozorowac, ze w jakims stropniu dycha).
        albo moga dac bardzo szybko umrzec sluzbie zdrowia, ktora sie zawali nieodwolalnie przy zupelnym otwarciu i moze uratowac gospodarke (albo i nie).


        O większą bzdurę nawet w Necie trudno.
      • hanusinamama Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 13:10
        Jak chcesz utrzymać służbe zdrowia przy upadku gospodarki?? Czym chcesz płącic za leki, urządzenia, prąd dla szpitali itd???
        • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 13:52
          Lekarzom z czego będziesz płacić

          W Wenezueli też szpitale oficjalnie działają, tylko praktycznie nic i nikogo tam nie ma
        • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:09
          Przy puszczonej na żywioł pandemii kraj taki jak Polska nie będzie w stanie utrzymać wydolnej służby zdrowia. Chyba, że emeryci mają się dusić masowo na śmierć w domach, by bombelki mogły mieć operowane złamane nóżki po wypadkach na nartach. Na tym forum jest duże grono, które seniorów uważa jedynie za niepotrzebne obciążenie dla budżetu państwa.
        • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:48
          Dlaczego gospodarka ma upaść? W sektorze przedsiębiorstw pracuje połowa zatrudnionych, produkcja przemysłowa rośnie, urzędnikom państwowym i samorządowym, policji, służbie zdrowia, nauczycielom zwolnienia nie grożą. W jednej elektrowni systemowej pracuje więcej ludzi niż wszystkich instruktorów fitness w kraju. Poszczególne grupy przedsiębiorstw, szczególnie małych, dotknięte są skutkami zamknięcia i im trzeba pomoc, na poziomie pomocy bezrobotnym. Ale gospodarka przez to nie upadnie.
          • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:51
            kokosowy15 napisał(a):

            > Dlaczego gospodarka ma upaść? W sektorze przedsiębiorstw pracuje połowa zatrudn
            > ionych, produkcja przemysłowa rośnie, urzędnikom państwowym i samorządowym, pol
            > icji, służbie zdrowia, nauczycielom zwolnienia nie grożą. W jednej elektrowni s
            > ystemowej pracuje więcej ludzi niż wszystkich instruktorów fitness w kraju. Pos
            > zczególne grupy przedsiębiorstw, szczególnie małych, dotknięte są skutkami zamk
            > nięcia i im trzeba pomoc, na poziomie pomocy bezrobotnym. Ale gospodarka przez
            > to nie upadnie.

            Prześledź sobie jak wygląda w ostaniach miesiącach liczba transakcji kartami, pobór podatków oraz zużycie energii elektrycznej. Połącz kropki i spróbuj wyciągnąć wnioski...
            • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:59
              Nie wiem jak Ty, ale ja chcę żyć 100 lat i dlatego jestem na swój sposób ortorektykiem i w życiu bym się nie podjął jakiejś niezdrowej pracy, by w wieku 50 lat trafić z covidem pod respirator. Mogę nie latać do na Malediwy, ale jeść muszę zdrowo i pracować po 40 godzin tygodniowo.
          • madami Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:03
            Nie zapominaj o kluczowej roli emerytów dla gospodarki wink
            • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:31
              Może nie kluczowej, ale jednak znaczącej jako konsumenta i płatnika podatków, bez możliwości oszukiwania wzorem biznesmena.
              • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:35
                kokosowy15 napisał(a):

                > Może nie kluczowej, ale jednak znaczącej

                czyli konkretnie na jaki procent wzrostu PKB przekładają się zakupy emerytów, finansowane z przkładania środków finansowych z lewej kieszeni do prawej?
              • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:44
                kokosowy15 napisał(a):

                > Może nie kluczowej, ale jednak znaczącej jako konsumenta i płatnika podatków, b
                > ez możliwości oszukiwania wzorem biznesmena.

                Mówisz serio o emerycie jako płatniku podatków!?
                Przecież to jest jak przełożenie kasy z lewej kieszeni od prawej. Z dwutygodniowmy zawieszeniem procesu gdzieś w okolicach członka....
                • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:47
                  dyzurny_troll_forum napisała:

                  > Mówisz serio o emerycie jako płatniku podatków!?
                  > Przecież to jest jak przełożenie kasy z lewej kieszeni od prawej.

                  Dokładnie.
                  Ale idiotom pokroju kokosowego wydaje się, że są filarem gospodarki.
                  • nutella_fan Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:53
                    O ku.. . Padnę ze śmiechu big_grin
          • runny.babbit Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:30
            Jesteś jak ci ludzie którzy patrzą tylko na wzrost PKB i uważają to za dowód że kraj się rozwija. Gospodarka jako taka BYĆ MOŻE nie padnie, za to padnie mnóstwo firm, zwłaszcza małych i średnich, które dają pracę tysiącom ludzi. Czy oni wszyscy mają pracować w elektrowniach? Że też takie rzeczy trzeba tłumaczyć. Jeszcze napisz że średnia pensja rośnie. A pewnie, skoro liczą ja w samych dużych firmach, nawet własnej budżetówki w tym nie uwzględniajac, a co dopiero małych przedsiębiorstw. Zaraz mi lepiej że w takim Orlenie czy PKO średnia pensja poszła w górę.
            • madami Re: Moje covidove refleksje 28.01.21, 21:21
              No dokładnie - o ludzi tu chodzi i ich rodziny, o ich życie i zdrowie. Poświęcono ich bez skrupułów..
    • rb_111222333 Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 18:44
      Pkt 4 - Moderna ogłosiła, że szczepionka działa na brytyjską i afrykańską wersję wirusa To chyba dobrze, prawda?
      • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 19:09
        I tu można dopisać kolejny punkt: właśnie w Izraelu gdzie jest największy % zaszczepionych okazuje się, że szczepionka chroni w mniejszym stopniu niż to obiecuje producent, i to sporo mniejszym, co całkowicie oznacza że lockdown traci jakikolwiek sens
        • cku Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 19:23
          W izraelu 2 dawke dostali nieliczni. Stwierdzone zachorowania wśród zaszczepionych w wiekszosci zostaly zduagnoziwane w 1 i 2 tygodniu po 1 dawce. Czyli zarazili się przed szczepienuem lub tuz po. Wtedy odpornosci jeszcze nie ma. Na efekty szczepien w Izraelu to bym poczekała do połowy lutego.
        • forumologin Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 20:08
          znowu.to.samo napisała:

          > I tu można dopisać kolejny punkt: właśnie w Izraelu gdzie jest największy % zas
          > zczepionych okazuje się, że szczepionka chroni w mniejszym stopniu niż to obiec
          > uje producent, i to sporo mniejszym,

          Czekaj czekaj, trzymajmy sie faktow. Pojedyncza dawka chroni w mniejszym stopniu niz zakladano, nie obowiazkowe dwie. Od poczatku jest to wiadome.
        • hanusinamama Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 13:10
          Przeciez w Izraelu mało kto dostał 2 dawkę....nie łykaj tak niesprawdzonych informacji bo sie udławisz.
          • madami Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 13:52
            Ciekawe jest to, że po zaszczepieniu jedną dawką nagle urwały się dostawy szczepionek... co zdesperowane kraje zrobią by je zdobyć? Ile zapłacą dodatkowo? Bo przecież jedna dawka to za mało i bez sensu....
      • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 20:20
        rb_111222333 napisał(a):

        > To chyba dobrze, prawda?

        nie, to bez znaczenia.
        Po pierwsze dlatego, że żaden kraj nie jest w stanie wyszczepić swojej populacji na tyle szybko, by była szansa na przerwanie łańcucha transmisji przy pomocy szczepionki, zwłaszcza że, po drugie: niewątpliwie pojawią się kolejne odmiany koronawirusa, na które szczepionka może równie dobrze nie działać, a nawet jak zrobimy na nie szczepionkę, to wracamy do punktu "po pierwsze". I ta zabawa będzie trwała dotąd, dopóki koronawirus nie wykosi w populacji osobników na niego wrażliwych. Chyba, że wcześniej jednak zidentyfikujemy mechanizm decydujący o tym, czemu u jednych koronawirus powoduje cieżki przebieg/zgon a u innych przebiega niezauważalnie i będziemy, niezależnie od jego mutacji, przełożyć tę wiedzę na szczepionkę albo wynajdziemy skuteczny lek.
        • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 20:42
          Wirus jest śmiertelny przede wszystkim dla starszycy lub mających różne schorzenia, tutaj wielkiej tajemnicy nie ma. Pod respirator trafiają zwykle osoby, których układ krążeniowo-oddechowy nie był jakiś rewelacyjny.
      • madami Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 09:25
        I jednocześnie ograniczyła dostawy big_grin pięknie wygenerowany popyt przy komunikacie o ograniczonej dostępności wink
        • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:54
          Chcesz, żeby w kapitalistycznym świecie nie maksymalizowano zysków wszelkimi możliwymi sposobami? Przecież ograniczenie dostępności towaru niezbędnego umożliwia podniesienie ceny. Zrezygnujesz z wody, gdy cena będzie wynosiła 10 zł za litr?
    • leni6 Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 19:28
      Przynajmniej kilka punktów jest nieprawdziwych. Ad 1. Niektóre kraje bardzo sprawnie i szybko szczepią. Do tego wiosna i lato sprzyja walce z pandemią. Ad 2. Nie za duży, a nawet gdyby, to nawet zaszczepieni 50% kilkukrotnie zmniejsza presję na służbę zdrowia. Ad 4. Te nowe szczepionki działają tak że malo prawdopodobne jest zeby wirus zmutował tak żeby był odporny na szczepionke ale wciąż groźny dla człowieka.
    • saszanasza Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 19:58
      Ja optymistycznie zakładam, że jeżeli kryzys dotyka wszystkie państwa na świecie, to w zasadzie różnice będą takie same. To trochę tak, jak z obniżeniem poziomu nauczania. Trzeba będzie wypracować nowe ogólnoświatowe normy, w finansach, gospodarce itd, teraz bazujemy na tych sprzed pandemii. To co teraz jest zadłużeniem, przy nowej „polityce gospodarczej i finansowej” może tym zadłużeniem już nie być. Wszystko jest kwestią umowną, umowy (w tym międzynarodowe) można renegocjować i elastycznie dostosowywać do możliwości wszystkich krajów.
      • simply_z Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 20:00
        ekonomistka nie jestes, zgadlam?wink z makro mialabys pałę.
      • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 20:25
        saszanasza napisała:

        > Ja optymistycznie zakładam, że jeżeli kryzys dotyka wszystkie państwa na świecie, to w zasadzie różnice będą takie same.

        no i niby jak miałoby mnie to pocieszyć?
        Czekają nas kolejne lata z obowiązkową szmatą na twarzy, siedzeniem w domach i zdalną "edukacją" dla dzieci.
        Ew. obalenie rządów w poszczególnych europejskich krajach w czymś na kształt wojny domowej i przejęcie władzy przez partie raczej mniej demokratyczne.
        • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 20:39
          Korona ci z głowy spadnie, jak na chwilę żałozysz maskę na czas zakupów? Zakładam, że maski na ulicach za chwilę już nie będą wymagane, zresztą ja i na ulicy wieczorem i tak nie zakładam.
        • saszanasza Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:24
          alicia033 napisała:

          > saszanasza napisała:
          >
          > > Ja optymistycznie zakładam, że jeżeli kryzys dotyka wszystkie państwa na
          > świecie, to w zasadzie różnice będą takie same.
          >
          > no i niby jak miałoby mnie to pocieszyć?
          > Czekają nas kolejne lata z obowiązkową szmatą na twarzy, siedzeniem w domach i
          > zdalną "edukacją" dla dzieci.
          > Ew. obalenie rządów w poszczególnych europejskich krajach w czymś na kształt wo
          > jny domowej i przejęcie władzy przez partie raczej mniej demokratyczne.
          >

          akurat obowiązek używania „szmaty” jest aktualnie najmniej godzącym w moje prawa nakazem. Wolałabym nosić tą szmatę do końca życia a mieć prawo do aborcji, do sprawiedliwego sądu i konstytucyjnych praw, które systematycznie są mi odbierane.
          • madami Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 11:06
            A ja chciałabym mieć prawo do swobodnego oddychania przede wszystkim.
          • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 14:36
            saszanasza napisała:

            > akurat obowiązek używania „szmaty” jest aktualnie najmniej godzącym w moje prawa nakazem.

            piękny przykład powolnego gotowania żaby.

            > Wolałabym nosić tą szmatę do końca życia a mieć prawo do aborcji, do sprawiedliwego sądu i konstytucyjnych >praw, które systematycznie są mi odbierane.

            to akurat są rzeczy zupełnie z covid19 niezwiązane, więc lepiej ich nie łączyć, bo, jak widać - już sama wpadłaś w koleinę "zgodzę się na ograniczenie X" jeżeli dostanę Y. A to, że te rzeczy w ogóle nie są ze sobą związane a przede wszystkim to, że NALEŻY CI SIE bezdyskusyjnie PRAWO i do sprawiedliwego sądu i do aborcji, w ogóle do nieograniczania twoich wolności i praw przez pozbawione racjonalnych przesłanek zarządzenia w ogóle ci umyka. Jesteś gotowa oddać części swojej wolności, jak ci się teraz wydaje, niewielką za coś, co, nawet słusznie, uważasz za rzecz większej wagi. Tylko, że to nigdy nie działa tak, że władza w ustanawianiu kolejnych ograniczeń się sama zatrzyma. I w ten sposób będziesz miała i szmatę na twarzy i brak konstytucyjnych praw.
            Wait, Ty już to masz.


          • ultimate.strike Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:41
            Akurat obowiązk noszenia szmaty jest najgłupszym obowiązkiem, jaki udało się wymyślić. Zapytaj rządu Niemiec dlaczego ze szmat zrezygnował.
        • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 23:09
          alicia033 napisała:

          > Ew. obalenie rządów w poszczególnych europejskich krajach w czymś na kształt wo
          > jny domowej i przejęcie władzy przez partie raczej mniej demokratyczne.

          Demokracja is over.
          Nadchodzi korpokracja. I chyba w sumie dobrze.... nie będę płakał po demokracji....
          • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 23:51
            Ja też nie będę po niej płakał, do szczęścia mi nie jest potrzebna.
      • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 20:37
        Tyle, że Chiny zwiększają prowadzenie i obawiam się, że dziwnym trafem pandemia nie wyszła od nich przez zjedzenie nietoperza.
      • triss_merigold6 Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 20:40
        jeżeli kryzys dotyka wszystkie państwa na świecie, to w zasadzie różnice będą takie same

        Chiny lubią to.
        • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 20:50
          I zapewne wiedzą o tym wirusie więcej niż ktokolwiek inny. A dla naiwnych bajeczka o nietoperzu.
          • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 21:09
            zwolennik-lockdownu napisał:

            > I zapewne wiedzą o tym wirusie więcej niż ktokolwiek inny.

            dziś wiedzą o nim tyle samo, co inni.
            Tyle, że ponieważ chińskie władze trzymają media za gardło a wirus nie stanowi żadnego zagrożenia populacyjnego mogą go ignorować.

            • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:45
              A spawanie drzwi?
              • madami Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 11:07
                zwolennik-lockdownu napisał:

                > A spawanie drzwi?

                medialna szopka dla białasów
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 21:07
      Za 2 lata jak już wszyscy będą z maczetami chodzić po ulicach zniosą.
      To nie jest wirus, gdzie dostajesz drgawek i umierasz w konwulsjach w ciagu kilkunastu godzin od kontaktu dlatego mało osób docenia szczepienie w dodatku nie jest powszenie dostępne i mówienie, że malo osób jest chętnych to wróżenie z fusów.
      Szczepią też 70+, 80+ a ci ludzie mało mobilni i nie jatają tu i tam, żeby pokazać że jest się wolnym. A 2 dawki to dostała garstka osób w tym moi znajomi - szczęśliwcy byli w ucieczce jeszcze przed peletonem.
      • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:10
        Młodzi nie chcą się szczepić, bo często są egoistami i dla znienawidzonych emerytów nawet palcem nie chcą kiwnąć na złość m, gdyż dla nich do niczego nie zamierzają ręki przyłożyć.
        • berber_rock Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:22
          I słusznie smile
          • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:26
            I to się nazywa skrajny nihilizm i brak szacunku do bliźniego. Rozumiem, że nie szczepisz się specjalnie, na złość starym i brzydkim emerytom?
            • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:43
              Na tym forum ludzie nienawidzą emerytów. Jeden taki pisał, że emeryci co pracowali w PRL powinni mieć emeryturę wyliczoną na podstawie ówczesnych zarobków w stosunku do dolara, bo dziś tylko okradają resztę społeczeństwa.
              • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 23:12
                zwolennik-lockdownu napisał:

                > Na tym forum ludzie nienawidzą emerytów. Jeden taki pisał, że emeryci co pracow
                > ali w PRL powinni mieć emeryturę wyliczoną na podstawie ówczesnych zarobków w s
                > tosunku do dolara, bo dziś tylko okradają resztę społeczeństwa.

                To ja byłem. I nadal tak uważam.
                Natomiast podyktowane było to troska o młodych ludzi, a nie nienawiścią do emeryta.
                Obecni młodzi ludzie mają przeje**be....
            • berber_rock Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:46
              zwolennik-lockdownu napisał:

              > I to się nazywa skrajny nihilizm i brak szacunku do bliźniego. Rozumiem, że nie
              > szczepisz się specjalnie, na złość starym i brzydkim emerytom?

              Ja akurat sie zaszczepie, ale tylko po to aby moc wreszcie wyjechac nieco dalej niz 100 km od domu.
              Natomiast masz racje, gdybym miala sie szczepic tylko po to, zeby zrobic dobrze emerytom - z pewnoscia bym tego nie zrobila. Tym bardziej ze C19 juz przeszlam i nawet jakbym miala przejsc jeszcze ze dwa razy, to przynajmniej juz wiem, ze sa gorsze rzeczy w zyciu niz trzy tygodnie kaszlu i oslabienia organizmu.
              • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:53
                Czyli jesteś egoistką bez odpowiedzialności i solidarności społecznej.
                • berber_rock Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:10
                  Byc moze. W koncu mnie spoleczenstwo tez jakos specjalnie nie szlo na ratunek i w momentach kiedy tego potrzebowalam, musialam liczyc sama na siebie. Ludzie szybko sie ucza ...
                  • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:40
                    Już nie rób z siebie takiej skrzywdzonej przez los. Podobno jesteś ekspatem w bogatym kraju.
                    • berber_rock Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:46
                      Tak jestem. Ale dbam o siebie i swoją rodzinę za pomocą, własnoręcznie zarobionych pieniędzy a nie społeczeństwa.
                      Belgia wcale nie jest taka bogata (pomijając Kongo).
                      • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:59
                        A widzisz, ja zamierzam się szczepić dla innych i dla dobra gospodarki, bo sam jestem okazem zdrowia i nigdy nie choruję.
            • nutella_fan Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:02
              Ty jaja sobie robisz? Szczepić się dla kogoś? WTF??? Szukaj jeleni. Darwin chyba się w grobie przewraca big_grin
        • auksencja15 Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:22
          A emeryci kiedy coś zrobią z myślą o młodych?
          • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:28
            Emeryci często tych młodych wychowywali. Rozumiem, że emeryci powinni zrezygnować ze szczepionia się na covid, by nie obciążać budżetu państwa? Zrezygnować z respiratorów, bo mają czekać wolne na młode ofiary wypadków drogowych?
            • madami Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 11:11
              zwolennik-lockdownu napisał:

              > Emeryci często tych młodych wychowywali.

              widocznie słabo im poszło wink

              zbierasz to co zasiejesz
              • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 20:00
                Nie zapominaj ze to aktualni i poprzedni emeryci zbudowali kraj, który od trzydziestu lat jest wyprzedawany i jeszcze trochę zostało.
                • madami Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 20:40
                  Tak zbudowali ten kraj z kartonu, zgadza się.
                  • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 20:59
                    Osiedla dla milionów mieszkańców są z kartonu? Przecież tu nie Ameryka. Fabryki, huty, elektrownie są z kartonu?? Ciekawe. I te kartonowe kupili Niemcy, Francuzi, Hindusi?
                • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:45
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > Nie zapominaj ze to aktualni i poprzedni emeryci zbudowali kraj, który od trzydziestu lat jest wyprzedawany i jeszcze trochę zostało.

                  eh te mokre sny o potędze...
                • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 10:19
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > Nie zapominaj ze to aktualni i poprzedni emeryci zbudowali kraj, który od trzyd
                  > ziestu lat jest wyprzedawany i jeszcze trochę zostało.

                  Przypominam, że gospodarka PRL pod koniec lat '80 nie była w stanie wyprodukować NICZEGO co miałoby jakąkolwiek wartość na zachodnich rynkach. Jedynym towarem pozwalającym pozyskać cenne dewizy (na leki dla prominentnych członków PZPR czy luksusowe auta dla ich dzieci) był wungiel kamienny. Stąd kopalnia i kopacz stali się świętymi krowami PRL. Zostało to do dziś....

                  Powiedz mi jaką wartość ma zakład nie będący w stanie wyprodukować nic co ma jakąkolwiek wartość?
                  • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 10:46
                    Może nie wiesz, ale przed II WS cały budżet Polski oparty był na węglu. Węglem spłacaliśmy okręty wojenne, transatlantyki, COP, praktycznie wszystkie państwowe zakupy za granicą. Po wojnie nieco się to zmieniło, eksportowaliśmy samoloty (ponad 2 tysiące LIM, czołgi, później samochody, większość produkcji Elty. Budowaliśmy statki, cementownie, cukrownie, zakłady chemiczne - również na eksport. Ie byliśmy oczywiście w czołówce gospodarczej Europy, ale startowaliśmy z poziomu poniżej Bułgarii i Rumunii, znacznie mniej zniszczonych. To, co wybudowaliśmy zostało ochoczo sprzedane zagranicznym firmom, także państwowym. Kupili bezwartoscowe?
                    • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 11:29
                      kokosowy15 napisał(a):

                      eksportowaliśmy samoloty
                      > (ponad 2 tysiące LIM, czołgi, później samochody, większość produkcji Elty. Budo
                      > waliśmy statki, cementownie, cukrownie, zakłady chemiczne - również na eksport.

                      Tak, za Gierka Polska była 8 potęga gospodarczą świata. I komu to przeszkadzało!?


                      ------------
                      PS. zmień towar, albo przynajmniej ogranicz dawki, bo naprawdę ludzie, którzy żyli w PRL nie mogą czytać tych bzdur bez podniesienia się ciśnienia znacznie ponad normę.
                      • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 12:07
                        Tylko tyle masz do powiedzenia? Wskaż, gdzie napisałem nieprawdę.
            • berber_rock Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:47
              zwolennik-lockdownu napisał:

              > Emeryci często tych młodych wychowywali.
              _ Wmawianie dzieciom, ze maja dlug wobec rodzicow za wikt i opierunek to ohydna manipulacja.
              • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:55
                Tylko normalnym jest dążenie do jak najdłuższej średniej życia. Jeśli nie zrobimy nic z covidem, średnia życie może zacząć spadać zamiast dalej rosnąć.
                • berber_rock Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:13
                  zwolennik-lockdownu napisał:

                  > Tylko normalnym jest dążenie do jak najdłuższej średniej życia. Jeśli nie zrobi
                  > my nic z covidem, średnia życie może zacząć spadać zamiast dalej rosnąć.

                  Coooo? Co to za bullshit? kto i kiedy wymyslil, ze priorytetem dla ludzkosci powinno byc wydluzanie sredniej zycia?
                  A o jakosci pomyslales?
                  A o koszcie spolecznym takiej strategii? Np. pokolenie snadwich
                  A ko pozostalych kosztach? Emocjonalnych, ekonomicznych etc.

                  Skad wytrzasnales ze optymalna strategia dla ludzkosci jest ciagle dazenie do wydluzania sredniej zyia? Przeciez to nonsens i bzdura.


                  • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:39
                    Zwykle długie życie jest też pochodną jego relatywnie wysokiej jakości. Dlatego w bogatych Niemczech ludzie żyją dłużej, niż na biednej Ukrainie.
                    • berber_rock Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:47
                      zwolennik-lockdownu napisał:

                      > Zwykle długie życie jest też pochodną jego relatywnie wysokiej jakości.
                      _ jaka wysoka jakosc dostrzegasz w np. siedmioletnim zmaganiu sie z Alzheimerem w wieku 70+ albo z rakiem w wieku podobnym. I po co nam to? Sa to typowe schorzenia wieku podeszlego, ktore w ludzkosci nie wystepowaly, dopoki czlowiek nie osiagnal na tyle powaznych postepow medycyny, ktore pozwolily na nienaturalne wydluzenie zycia.
                  • madami Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 20:41
                    Ciągłe dążenie do wydłużania życia za wszelką cenę to taka sama paranoja jak obsesja wiecznego wzrostu gospodarczego.
                    • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 20:51
                      To chyba każdy kraj ma obsesję wzrostu PKB.
                    • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:00
                      No to masz spadek. Nareszcie można skończyć z obsesja. Cieszysz się?
                      • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:56
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > No to masz spadek.

                        Nie mam,
                        Niestety nadal smrodzisz na forum, kokosowy.
                        • madami Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 11:07
                          to trolololo już jest mało zabawne, chyba czas wygasić
              • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 20:04
                Nie za wikt i opierunek. Za fabryki, osiedla, elektrownie, miasta które następne pokolenia odziedziczyły. Fakt, że częściowo majątek wyprzedały nie ma nic do "masy spadkowej"
                • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 23:01
                  kokosowy15 napisał(a):

                  jakie fabryki, ośle?
                  W elektrownie od 1989 trzeba było wpompować miliardy, zaczynając od dotacji do każdej tony węgla, która tu została wydobyta i spalona po środki na modernizację sieci energetycznych, bez której siedzielibyśmy przy ogarkach.
                  A co do tych osiedli to sprawdź sobie, jaki w 1989 był w Polsce deficyt mieszkań.
                  • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 23:21
                    A ty idiotko zobacz jaki deficyt mieszkań jest obecnie, w jakich warunkach mieszka znaczna część spoleczenstwa. Pomysl kretynko, że żeby coś można było modernizować to wcześniej musiało powstać, i ktoś to wybudował. Ale to do ptasiego móżdżku nie trafia. Uważasz się za najmądrzejsza, a myśleć i wyciągać wniosków nie potrafisz.
                    • triss_merigold6 Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 09:05
                      Jest mniejszy niż był, z dwóch powodów - budownictwo prywatne/deweloperskie i emigracja młodych ludzi. Po cudownym PRL i transformacji lat 90-tych ponad 2 miliony ludzi w wieku rozwojowo-rodzinnym wyjechały bezpowrotnie za granicę i już nie potrzebują mieszkania w Polsce.
                    • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 10:23
                      kokosowy15 napisał(a):

                      > A ty idiotko zobacz jaki deficyt mieszkań jest obecnie, w jakich warunkach mies
                      > zka znaczna część spoleczenstwa. Pomysl kretynko, że żeby coś można było modern
                      > izować to wcześniej musiało powstać, i ktoś to wybudował. Ale to do ptasiego mó
                      > żdżku nie trafia. Uważasz się za najmądrzejsza, a myśleć i wyciągać wniosków ni
                      > e potrafisz.

                      Kokosowy, ja mam wpłacony pełny wkład na dwa mieszkania (moje i żony). Gdzie są moje mieszkania? Dlaczego obecni emeryci ukradli mi moje pieniądze? I kto, i kiedy mi odda moje mieszkania!?
                      • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 10:55
                        Trzeba było nie robić rewolucji, planu Balcerowicza, niszczenia gospodarki strajkami to byś się mieszkań doczekał, tak jak ja swojego.
                        • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 11:26
                          kokosowy15 napisał(a):

                          > Trzeba było nie robić rewolucji, planu Balcerowicza, niszczenia gospodarki stra
                          > jkami to byś się mieszkań doczekał, tak jak ja swojego.

                          Widzę, że Ty jesteś z obozu, że kraj znisczyła Solidarność z Balcerowiczem!?

                          Gdyby nie oni to by tu była kraina mlekiem i miodem płynącą... może nawet tak piękna i bogata jak Ukraina....
                          • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 12:09
                            Dziwny wniosek. Napisałeś o mieszkaniu, nie o mleku (i miodzie).
                            • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 12:59
                              Wy tu pitolicie o tym, co było 30 lat temu

                              A ja bym chciała żeby dzisiaj jakiś rządzący wyszedł i powiedział, jak on sobie dalej to wszystko wyobraża.
                              Bo prawda jest taka że nikt nie gwarantuje ze z covidem uda sie kidykolwiek wygrać i co? Na co mamy czekać? Aż wszystko się zawali?
                              • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 13:05
                                znowu.to.samo napisała:

                                > Wy tu pitolicie o tym, co było 30 lat temu
                                >
                                > A ja bym chciała żeby dzisiaj jakiś rządzący wyszedł i powiedział, jak on sobie
                                > dalej to wszystko wyobraża.

                                Rząd nie wychodzi i nie mówi, bo nie wie. Przede wszystkim trzeba by zacząć od tego, że większość decyzji, które były podjęte przez ostatni rok było złych lub bardzo złych. Kto się zdobędzie na takie wyzwanie!?

                                Dlatego nowe otwarcie, jakaś normalność będzie możliwa tylko z nowym rządem. Holendrzy, Duńczycy, może Czesi czynią już pierwsze kroki w tym kierunku....
                              • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 14:55
                                znowu.to.samo napisała:

                                > Aż wszystko się zawali?

                                tak.
                                Ta "pandemia" przeszła po prostu w formę wojny.
                                Nie z wirusem a o utrzymanie się u władzy w państwach demokratycznych rządów, które podjęły absolutnie błędne decyzje, do czego teraz nie chcą się przyznać, ze społeczeństwami.

                                Chiny problemu nie mają - nie dlatego, że są takie hop do przodu i opanowały covid, tylko dlatego, że trzymają społeczeństwo na króciutkiej smyczy od dawna.
                            • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 13:12
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > Dziwny wniosek. Napisałeś o mieszkaniu, nie o mleku (i miodzie).

                              A co mam Ci napisać? O nawisie inflacyjnym, który to nawis próbowano sciągąć z rynku _oszustwami_ typu książeczka mieszkaniowa czy przedpłata na małego fiata? O braku pokrycia w PRLowskiej złotówki w jakikolwiek towarze? O czasie oczekiwania na mieszkania 20-25 lat? O tym, że funkcjonariusze PZPR dobrze wiedzieli, jaka jest jakość mieszkania z wielkiej płyty postawionego przez ludzi dobrej roboty, dlatego ich mieszkanka w Zatoce Czerwonych Świń wybudowali Kanadyjczycy technologiami z normalnego świata?

                              Mógłbym, ale po co?! Skoro dobrze obaj wiemy, że jesteś odporny na prawdę.....
    • cruella_demon Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 21:12
      Akurat u nas, to się kaczafiemu marzy dyktatura, a jak najłatwiej trzymać ludzi za mordę?
      • saszanasza Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:25
        cruella_demon napisała:

        > Akurat u nas, to się kaczafiemu marzy dyktatura, a jak najłatwiej trzymać ludz
        > i za mordę?
        >

        mnie bardziej boli, że trzymają mnie za macicę, niż za mordę.
        • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:27
          A najgorsze jest to, że trzymają i za to i za to.
        • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:31
          Z aborcją to była kolejna podpucha. Haniebna, bo haniebna, jednak orzeczenia TK Morawiecki nie opublikował. Prawdopodobnie miało to przykryć wprowadzone obostrzenia, a także szykowany mocniejszy lockdown, do którego wówczas nie doszło. Ja znam te ich gierki. Nawet jak Kaczyński chwilowo stracił, to zrobił jeden krok do tyłu, by z czasem zrobić dwa do przodu.
          • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:32
            Niedzielski wówczas naciskał na pełny lockdown.
          • ferra Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 03:13
            Stara praktyka dziennikarska pt. "czerwony śledż". Każdy student dziennikarstwa ją zna. Chwyt z aborcją, jest zawsze skutecznym wytrychem.
            Plus oczywiście klasyka - "dziel i rządź'"
        • runny.babbit Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 22:57
          To się wiąże, kobiety najłatwiej kontrolować przez wpływ na ich rozrodczość. Stara prawda.
          • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 23:02
            Nikt nie kontroluje kobiet. Ta farsa z aborcją to była gra i temat zastępczy. Kaczyński wiedział, że Polki wyjdą na ulicę i na tym mu zależało.
            • runny.babbit Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 23:42
              Głupoty opowiadasz. Ile razy byłeś w ciąży że tak się wypowiadsz? Ile razy ginekolog cię źle potraktował?
              • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 23:49
                Ginekolog to nie państwo. A państwo ma w nosie Twoją wolność, tudzież jej brak. Dla państwa jesteś tylko trybikiem w jego układance i jak każdy obywatel służysz jego aktualnym celom.
        • majenkir Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 16:41
          saszanasza napisała:
          > mnie bardziej boli, że trzymają mnie za macicę, niż za mordę.



          Przepraszam, ale Ty masz chyba jakas obsesje. Zakaz aborcji dotyczy nielicznych i to rzadko. To co sie dzieje teraz uderza w nas wszystkich, dzien w dzien.
          • trilllian Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 18:17
            majenkir napisała:

            > saszanasza napisała:
            > > mnie bardziej boli, że trzymają mnie za macicę, niż za mordę.

            >
            >
            > Przepraszam, ale Ty masz chyba jakas obsesje. Zakaz aborcji dotyczy nielicznych
            > i to rzadko. To co sie dzieje teraz uderza w nas wszystkich, dzien w dzien.

            Jak można nie mieć obsesji na punkcie prawa które jest okrutne dla kobiet? I to dotyczy wszystkich kobiet.
    • ultimate.strike Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 23:00
      Ad.1. Dzięki temu koncerny mają okazję zarobić na tym fejku.
      Ad.2. I o to chodzi w tej całej Pandemii. Właśnie po to Rosjanie wrzucili tego fejka.
      Ad.3. I tak szczpionek dla wszystkich nie wystarczy.
      Ad.4. Wirusy mutują szybko. Ten jednak jest wirusem informacyjnym i mutuje zgodnie z planem operacji Pandemia.
      Ad.4. Nikt nic nie zagwarantował. Boris Johnson oraz wiele Ematek twierdzi, że odporność nabywa się tylko na krótki okres, znacznie krótszy niż okres połowicznego wyszczepienia mieszkańców Izraela.
      Ad.5. To nie wszystko. W nocy w Eindhoven byla wielka zadyma, największa w historii powojennej Holandii, nieco mniejsze w kilkunastu innych miastach, na przyszły weekend zapowiada się poprawiny na większą skalę. Ciekawe, jak smakuje Mark Rutte?
      • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 25.01.21, 23:17
        ultimate.strike napisał:

        > Ad.5. To nie wszystko. W nocy w Eindhoven byla wielka zadyma, największa w hist
        > orii powojennej Holandii, nieco mniejsze w kilkunastu innych miastach, na przys
        > zły weekend zapowiada się poprawiny na większą skalę. Ciekawe, jak smakuje Mark
        > Rutte?

        Ludzie w wielu miejscach Europy mają po roku dość siedzenia w obozie pracy. Dania ostatnimi dniami również. Co ciekawe media głównego nurtu nic.... Ciekawe kiedy rozkręci się na dobre!?
    • lwica_24 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 15:46
      A co proponujesz w zamian?
      • cku Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 15:58
        Kto sie boi suedzi w domu. Reszta normalnie do zycia wraca. Może dla odmiany izolować grupy ryzyka a nie całą resztę?
        • madami Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 16:49
          To jest najrozsądniejsze rozwiązanie.
        • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:12
          Tylko emeryt musi czasem iść do lekarza, a czasem mieszka np. z wnukami. Do tego wielu lekarzy to seniorzy. A i czterdziestolatkowie z nadwagą mogliby nieźle zapchać szpitale przy pandemii puszczonej na żywioł.
          • berber_rock Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:40
            zwolennik-lockdownu napisał:

            > Tylko emeryt musi czasem iść do lekarza, a czasem mieszka np. z wnukami.
            _ to niech przestanie mieszkac z wnukami
            _ skoro ja musialam sie poswiecic i przestac mieszkac z synem, to rownie dobrze oni moga przestac mieszkac na rok-dwa z wnukami (o ile wnuki oczywiscie maja ojca i matke). Zaiste nie rozumiem, czemu z powodu ze oni mieszkaja na kupie, maja prawo wymagac izolacji od 38 mln ludzi.
            • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:46
              Wyjęłaś kwestię seniorów mieszkających z kontekstu. Sprawa wygląda tak, że emeryt musi czasem iść do lekarza, w przypadku szalejącej epidemii mógłby się łatwo zarazić od pracownika służby zdrowia. Dodatkowo puszczenie na żywioł oznacza niewydolność służby zdrowia. No chyba, że seniorzy nie byliby przyjmowani do szpitali i skazani na duszenie się we własnych domach.
              • berber_rock Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:54
                Sprawa wygląda tak, że emeryt musi czasem iść do lekarza,
                _ jak my wszyscy. No powiedzmy ze emeryt musi pewnie nieco czesciej. Ale wiesz ... nie chodze od roku, bo wlasnie taka mamy sytuacje i co? Dlaczego mnie nikt nie zaluje, ze nie chodze.

                _ Generalnie probuje ci przekazac, ze skoro ci seniorzy sa tak strasznie vulnerable, to powinni byc grupa izolowana, ewentualnie pojsc po rozum do glowy i izolowac sie we wlasnym zakresie.
                _ a tymczasem sa grupa latajaca po przetrzeni jak persching na wysokosci lamperii, a cala reszta uprawia self-restrictions aby im to umozliwic. Uwazam to za skrajnie niesprawiedliwe. A juz szczegolnie to, jak postepuje sie wobec dzieci i mlodziezy, ktore prawa glosu jak widac nie maja (w wyborach ale i tak generalnie).
              • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:28
                zwolennik-lockdownu napisał:

                > Dodatkowo puszczenie na żywioł oznacza n
                > iewydolność służby zdrowia.

                Misiek, niewydolną służbę zdrowia to IIIRP ma od 30 lat.... naprawdę nic się wielkiego nie zmieni....
              • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 12:27
                Skoro co któryś senior nie może tego czy tamtego to w takim razie wszyscy w tym bagnie siedźmy, a godpodarka niech się zawali.
            • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:41
              Co według ciebie znaczy "przestać mieszkać z wnukami"? Wyprowadzić się? Wyprowadzić wnuki? Dokąd? Mówimy o rodzinie wielopokoleniowej. Seniorzy, jak zresztą już ktoś tu napisał, są znacznie mniej mobilni od innych, niezależnie od pandemii na narty masowo nie wyjeżdżali, do klubów nie chodzili. Czyli - nawet wtedy izolowali się, bo robili to co teraz muszą robić wszyscy.
              • berber_rock Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:51
                kokosowy15 napisał(a):

                > Co według ciebie znaczy "przestać mieszkać z wnukami"? Wyprowadzić się? Wyprowa
                > dzić wnuki? Dokąd? Mówimy o rodzinie wielopokoleniowej.

                _ bez przesady. Longhousy są popularne w Indonezji a nie w PL. Moi teściowie posiadają trzy nieruchomości - do wyboru do koloru. Żadnej nie uwspolniaja z rodziną.
                • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:30
                  Nie wiedziałem że społeczeństwo polski składa się wyłącznie z twoich teściów. Nie o nich jednak mowa. Ja jednak żyje wśród i samotnych seniorów i rodzin wielopokoleniowych. Każdy ma swoje doświadczenia.
                  • madami Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 10:39
                    Równie dobrze można powiedzieć, że społeczeństwo polskie nie składa się wyłącznie z życiowych nieudaczników mentalnie tkwiących w PRLu. Więc każdy ma swoje doświadczenia.
                    • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 10:52
                      Czy napisałem że wyłącznie? Wprost przeciwnie. Są tu ludzie którzy na transformacji ustrojowej skorzystali (mniejszość i ematka) i olbrzymia wiekszosc, w tym 2 miliony żyjących poniżej granicy ubóstwa. Choćby za to, że na plecach tych co stracili bogaci przejęli władze i majątek, powinni im być wdzięczni a nie gardzic nimi.
              • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 12:28
                Ta, a po kościołach tabuny seniorów, tak się izolowali
                • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 12:56
                  Bywasz w kościołach?
                  • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 14:44
                    A to trzeba tam bywać? To nie jest tajemnica, jak tam to wygląda.
                    • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 15:01
                      Gazety opisują? Ja mam okno z widokiem na kościół. W niedzielę rano idzie może kilkanaście osób. Wewnątrz nie byłem. Proboszczowie narzekają na brak pieniędzy z tacy.
                      • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 16:13
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Gazety opisują? Ja mam okno z widokiem na kościół. W niedzielę rano idzie może
                        > kilkanaście osób.

                        Jak otworzą knajpy, to zapewne też będzie pora kiedy będzie tam szło może kilkanaście osób....
                      • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 19:18
                        No tak, bo tylko to co ty widzisz przez okno to jest racją, reszta narodu tkwi w błędzie
                        • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 20:01
                          Jaka "reszta narodu"? Ja lubię wiedzieć, czytam więc z różnych źródeł informacji, kościelnych też. Ty w kościele nie bywasz, statystyk kościelnych nie czytasz ale, podobnie jak "reszta narodu" po prostu wiesz. Mnie jest dokładnie obojętne kto chodzi do takiego czy innego kościoła, z meczetem włącznie. Tylko dziwi mnie przekonanie, niczym nie podparte, że kościoły są pełne, emeryci roznoszą zarazę, dzieci zamknięto w domach i nie wolno im wychodzić, kierowcy nie mogą przepuszczać pieszych, bo takie są prawa fizyki, za 1200 zł miesiąca się nie przeżyje itp. Warto czasem się rozejrzeć, ale to może zburzyc dotychczasowe widzenie świata.
          • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:26
            zwolennik-lockdownu napisał:

            > Tylko emeryt musi czasem iść do lekarza,

            Teleporady są!

            > a czasem mieszka np. z wnukami.

            To zawsze może przestać.
    • woman_in_love Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:33
      Nic mnie to nie obchodzi. Mi tam jest świetnie.
      • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:34
        A ja uważam, że trzeba szczepić za wszelką cenę, nawet kosztem zadłużania się po uszy.
        • zwolennik-lockdownu Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:34
          Izrael wie co robi, chce wygrać gospodarczo.
          • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 12:30
            Ciekawe czy to czasem nie żydki podkupiły unijne szczepionki, wcale bym się nie zdziwiła
    • ultimate.strike Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 18:39
      "Najbliższe lato spędzimy na naszym tarasie".
      Takie oto billboardy wykupił rząd Rząd państwa w którym szczepienia idą szybko, sprawnie. Rząd który niedawno dokupił 6 mln dawek po 100 Euro za sztukę. Dokupił też, jak widać akcję informującą spoleczeństwo, że na żadne złagodzenia koronarepresji nie ma co liczyć. Po co wiec szczepi, skorouznajue, że szczepienia nie wywołają żadnego efektu w zakresie zdrowia publicznego?
      • dyzurny_troll_forum Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:31
        ultimate.strike napisał:

        > Po co wiec szczepi, skorouznajue, że szczepienia n
        > ie wywołają żadnego efektu w zakresie zdrowia publicznego?

        Bo wszyscy szczepią!

        Zauważ, że jak zadasz jakieś konkretne pytanie o sens czegokolwiek to odpowiedź jest - wszyscy chodzą w maskach, wszyscy siedzą w domu, wszędzie knajpy zamknięte....

        Nie ma myślenia, jest już tylko instynkt stadny!
      • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 19:59
        ultimate.strike napisał:

        > Rząd który niedawno dokupił 6 mln dawek po 100 Euro za sztukę.

        pozostaje mu życzyć wylądowania w rynsztokach, spłynięcia z nich do ścieków i profesjonalnej utylizacji na kompost - byłaby wtedy wreszcie widoczna korzyść z takiego rządu.
        • ultimate.strike Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:16
          Jak na razie jak kraj długi i szeroki płoną auta, przystanki, śmietniki, punkty testowania na Covid, nawet jeden szpital został zdemolowany. R$ząd wrzeszczy, że protestują idioci, na co owi "idioci" odpowiadają większą liczbą koktaili mołotowa. Dzieje się.
          • kokosowy15 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:34
            Z napadu na Kapitol też tak się cieszyłeś? Putin jest Ci wdzięczny.
            • ultimate.strike Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:38
              Putin stworzył fejk Pandemię, cieszy się z każdego lockdownu, ażda koronarepresja osłabia Zachód, poza tym, gdzie wyczytałes, że się cieszęlacjonuję przebieg wydarzeń. Te rozróby i tak Pandemii nie zwalczą, trzeba zmienić rząd, a nie palić radiowozy.
              • ultimate.strike Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:50
                Podobne akcje były już ćwiczone w Hiszpanii i Niemczech, ludność nadal siedzi tam w areszcie domowym.
            • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:39
              kokosowy15 napisał(a):

              > Z napadu na Kapitol też tak się cieszyłeś?

              no idiota.
          • nutella_fan Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:08
            W jakim państwie tak się dzieje?
            • alicia033 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:38
              nutella_fan napisała:

              > W jakim państwie tak się dzieje?

              ultimate_strike pisze o Holandii.
              • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 12:32
                Jeszcze chwilę a u nas będzie albo bojkot, albo holandia
    • nangaparbat3 Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 21:30
      A gdzie te refleksje?
    • trilllian Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 22:15
      To jest chyba kozi róg, nikt nie chce wziąć na siebie decyzji o otwarciu, bo ewentualne skutki będą gwałtowne (liczone w konkretnych zgonach). Szkody wywołane lockdownem są bardziej rozmyte (choć w długim okresie ich wynik może być gorszy).
      No i jednak każdy prowadzi grę polityczną. Nasi otworzą przed wyborami jako zbawcy narodu.
      • ultimate.strike Re: Moje covidove refleksje 26.01.21, 23:18
        To jest chyba kozi róg, nikt nie chce wziąć na siebie decyzji o otwarciu, bo ewentualne skutki będą gwałtowne (liczone w konkretnych zgonach)

        Nie będą. Nikt nie ma zamiaru otwierać, dlaczego polityk miałby sam pozbawiać się władzy?
      • madami Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 10:41
        Za trzy lata?
        • trilllian Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 12:23
          A to się jeszcze okaże kiedy będą
          • znowu.to.samo Re: Moje covidove refleksje 27.01.21, 12:34
            Za trzy lata to ja nie chcę nawet myśleć, co będzie
    • tokyocat Re: Moje covidove refleksje 28.01.21, 21:05
      Nie ma sensu ale twoje przemyslenia trafiaja w sedno.
    • ultimate.strike Re: Moje covidove refleksje 29.01.21, 00:09
      Moja covidowa refleksja: Pandemia to bomba dezinformacyjna, nowa rosyjska broń masowego rażenia, którą w nas wystrzelono.
Pełna wersja