swiezynka77
29.01.21, 09:56
jak żyjecie, czy macie już totalny luz czy nie? jak odnoszą się do Was osoby, które nie chorowały, czy dalej boją się spotkać?
rozumiem, że jako ozdrowieniec z przeciwciałami nie mogę już przenieść korony "na sobie" na osobę, która nie chorowała. więc taka osoba powinna być przy mnie bezpieczna, czy nie?
ps. swoją drogą nie znoszę tego słowa, brzmi jakby ktoś zmartwychwstał.